O nasChronologiaArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Szōgun" – Toranaga sama, co skrywasz w swoich oczach? - Seriale

Bezlistna gałąź na wietrze. Niezbadane ścieżki przede mną. Ostrze śmierci tak blisko. Takimi oto słowami, a raczej haiku można by określić „przygodę”, jaką jest seans nowej adaptacji „Szoguna” Jamesa Clavella. Bo to serial „otulający” barwami i zapachami kwitnącej wiśni, a jednocześnie przerażający dla zachodniego widza ze względu na brutalne obyczaje i rytuały. Gdzie bardziej od widowiskowości liczy się to, co siedzi w głowach lordów. Japonia przełomu XVI i XVII wieku chyba nigdy nie była tak ukazana na małym ekranie, choć przecież jeden „Szogun” już do nas zawitał dekady temu. Ale czy nowsza wersja faktycznie wygrywa, będąc dziełem wybitnym na każdym poziomie?

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
aragorn136 (21566 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
212
Czas czytania:
296 min.
Kategoria:
Seriale
Autor:
aragorn136 (21566 pkt)
Dodano:
28 dni temu

Data dodania:
2024-04-24 17:21:29

Już sam zwiastun wystarczył, aby stwierdzić, że ta adaptacja będzie inna – z większym naciskiem na szczegóły, realia epoki. Pierwsze recenzje to potwierdziły. Tym bardziej czekałem jak na szpilkach, by wreszcie stanąć (usiąść) ze sterami (telewizora) i popłynąć do feudalnej Japonii roku 1600. Zanim przedstawię swoją rozbudowaną opinię w postaci przemyślanego tekstu, najpierw zaznaczę, że zrobię to jako człowiek nieznający bestsellerowej książki, ale dobrze wspominający miniserial NBC z lat 80. – zdobywcę trzech Złotych Globów!

 

Kadr z serialu "Szogun" (materiały prasowe/fxnetworks.com)

 

Fabuła jest ta sama. Lord Yoshii Toranaga „walczy o życie” ze sprzymierzonymi przeciwko niemu wrogami z Rady Regentów, a w tym czasie w pobliskiej wiosce rybackiej odnaleziony zostaje tajemniczy okręt, którego pilotem jest Anglik John Blackthorne. To z nim jesteśmy świadkami misternych intryg i politycznych zagrywek. To z nim poznajemy obcą kulturę, gdzie seppuku jest równie częsta co płodzenie dzieci, a gotowanie żywcem to norma. Gdyby nie powoli kiełkujące się uczucie do japońskiej tłumaczki Mariko, to John miałby już dość tego kraju, w którym początkowo bardziej przeraża go codzienna kąpiel, a nie powyższe czynności. I jeszcze ci europejscy katolicy i spiskujący jezuici.

 

Po dziesięciu odcinkach nie będzie przesadą złożenie pokłonów showrunnerom. Justin Marks (scenarzystka „Księgi Dżungli”) i Rachel Kondo wprowadzili trochę zmian – coś tam wycięli, coś poszerzyli itp. Nie ma jednak mowy o jakichś diametralnych różnicach. Grunt, że serce serialu bije jak szalone. A jest nim autentyczność! Co już w pierwszym epizodzie widoczne jest jak na dłoni. Spora też w tym zasługa odtwórcy roli Toranagi. Hiroyuki Sanada („Samuraj zmierzch”, „Mortal Kombat”) nie dość, że przekonał jedną z najlepszych kreacji w swojej karierze (jeśli nie najlepszą), to jeszcze czuwał nad dbałością o najmniejsze detale – od strojów (uszytych ręcznie zgodnie z ówczesnymi kolorami, fakturami tkanin itp.) po miecze, wnętrza domostw i dialogi w ojczystym języku. Tak, by w pełni oddać japoński świat sprzed setek lat. I to się udało doskonale! Bez wiedzy o tamtych czasach, możemy z łatwością odgadnąć, kto do jakiej warstwy społecznej przynależy wśród setek statystów noszących profesjonalnie stworzone peruki. Trudniej natomiast z przyswojeniem nazwisk i konotacji rodzinnych. 

 

Kadr z serialu "Szogun" (materiały prasowe/fxnetworks.com)

 

Gdy jesteśmy w pałacu, to lepiej zachowujmy się odpowiednio, a nie tylko podziwiajmy scenografię. Kiedy z Blackthornem trafimy do niewielkiej wioski, uważajmy na trzęsienia ziemi, miejscowe zasady, cienkie ściany, błoto i wywieszonego na podwórku bażanta – dla wieśniaków to nic miłego. Jest w tym wszystkim, co oglądamy, piękno i mrok dawnej Japonii. Aż dziwne, że produkcja stacji FX pojawiła się na Disney+, bo tyle w niej krwawych momentów! A co z główną intrygą? Ona też wciąga niczym wir wodny! Wszak opowiada o losach Toranagi, którego pisarz James Clavell wzorował na słynnym Ieyasu Tokugawie.

 

Ten Kraj Kwitnącej Wiśni, mimo że część zdjęć powstawała w Kanadzie, prezentuje się magicznie, wiarygodnie. I fascynuje, podobnie jak w animowanym „Niebieskookim samuraju”. Kręcimy głową, kiedy panowie feudalni mający wiele konkubin, decydują o życiu i śmierci. Łapiemy się za nią na widok rozczłonkowanych ciał. Podziwiamy walki na miecze przypominające krótką partię szachów – ot szybka wymiana ciosów i przeciwnik pada na kolana. 

 

Kadr z serialu "Szogun" (materiały prasowe/fxnetworks.com)

 

Ten „Szogun” najlepszy jest jednak w scenach tzw. ciszy przed burzą. Bohaterowie patrzą sobie w oczy, piją długo herbatę, a atmosfera jest tak gęsta, że można ją ciachać kataną. Przez 10, trwających po godzinie, epizodów rządzi powolne tempo. Fabuła płynie sobie na spokojnych falach. I dobrze! Dzięki temu wsiąkamy w tę rzeczywistość. Jest jednak coś, co psuje estetykę doznań. Chodzi o tzw. winietowanie. Środek kadru jest ostry, ale jego krawędzie często przyciemnione, a tło rozmazane. Nie podoba mi się ów zabieg artystyczno-techniczny. Czyżby showrunnerzy chcieli w ten sposób uwypuklić dziwność odległej krainy? Zbudować poczucie wyobcowania, zagubienia? Być może, ale przez to nie dają nam widzom zachwycać się wszystkimi kostiumami, detalami na drugim i trzecim planie. Szkoda. Niestety, główny motyw muzyczny, jak i animowane intro też nie powoduje efektu wow. Dodatkowo zastosowany filtr na obiektywie w trakcie słonecznego poranku na statku budzi uczucie sztuczności. Za to wszelakie dźwięki wewnątrz świata przedstawionego to już „bajka”!

 

Kto czytał powieść, zauważy, że „Szogun” roku 2024 pewne wątki modyfikuje umiejętnie na filmowy język. Pan Yabu jest np. Panem Yabushige (Tadanobu Asano znany z arcybrutalnego filmu „Ichi zabójca”), ale nadal pozostaje człekiem działającym na dwa fronty – nieprzewidywalnym, zabawnym, z odcieniami szarości. Trójkątna relacja Mariko-Buntaro-Anjin też podobno przebiega nieco inaczej – niestety Cosmo Jarvis (co za imię i nazwisko!) to nie Richard Chamberlain, a więc też nie ktoś o ciekawskiej, brawurowej naturze odkrywcy. To bardziej mruczący/skrzeczący coś pod nosem „po portugalsku” (angielsku) prostak, który potrzebuje jeszcze więcej miesięcy, aby przejść jakąkolwiek przemianę. Więź z tym bohaterem jest znikoma, jego przeobrażenie w mieszkańca Japonii przekonuje średnio. Cosmo daje radę tylko w niektórych scenach – szczególnie, gdy dopiero zaczyna stąpać po nowej ziemi niczym po polu minowym. Aktorka wcielająca się w Mariko zjada Jarvisa na śniadanie. Urodzona w Nowej Zelandii Anna Sawai ma w oczach ból związany z przeszłością, jej dusza cierpi, uśmiech rzadko gości na twarzy. Ale jednocześnie to kobieta dumna i silna, wysoko nosząca głowę. Sawai bardzo dobrze oddaje całek spektrum stłumionych emocji Mariko. Zresztą żaden aktor i aktorka narodowości japońskiej nie zawodzą, choć to powściągliwy, odpowiednio zniuansowany Sanada dźwiga gatunkowy i fabularny ciężar serialu. Jest jak Tywin Lannister, mimo że „Szogun” to nie do końca bardziej skomplikowana „Gra o tron”. Jest godnym następcą Toshiro Mifune. Maluje portret człowieka z pozoru praworządnego, pragnącego pokoju, ale, jak trzeba, to planującego wiele niecnych ruchów na przód i kroczącego po trupach zwykłych wieśniaków.

 

Kadr z serialu "Szogun" (materiały prasowe/Disney Plus)

 

Kadr z serialu "Szogun" (materiały prasowe/fxnetworks.com)

 

„Szogun” mimo wreszcie rozmachu a nie teatralności, historyczno-kulturowej wierności (trochę przesadzili z tym grzecznościowym ‘sama’) i wspaniałego klimatu, mimo tego, że mocno zderza kulturę europejską z japońską i żongluje nastrojami, bazując na ciekawych dialogach, pozostaje jednak serialem niespełnionym, tylko chwilami wybitnym. Rozumiem, że jest adaptacją prawie w skali jeden do jednego, ale podbudowany przez 9 odcinków, poetycki finał wydaje się być urwaną opowieścią, a twórcy śmieją się z oczekiwań widzów. Jakby zabrakło budżetu, jakby uleciało powietrze z balona. Na szczęście Sanada do ostatniego kadru budzi szacunek!

 

Ocena: 7,5/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

Poniższa strona pomaga rozeznać się w świecie serialu:

https://www.fxnetworks.com/shows/shogun/viewers-guide

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Galeria zdjęć - "Szōgun" – Toranaga sama, co skrywasz w swoich oczach?

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

0 (0)

Filmowy33
28 dni temu

Hipnotyzujący! Aczkolwiek trochę przegadany. Warto obejrzeć! Czy serial roku 2024? Hmm... No nie wiem.
Dodaj opinię do tego komentarza

Więcej artykułów od autora aragorn136

"Reniferek" – „Zawse bendziemy razem” - Seriale

„On kłamie, oni też kłamią. Przedstawili to jako prawdziwą historię, podobnie jak on, ale tak nie jest. To rażąca nieprawda” – powiedziała stalkerka, będąca pierwowzorem postaci w serialu pt. „Reniferek”. Nie dziwią te słowa, wszak Netflix zgadza się na ubarwianie każdego scenariusza, by zwiększyć oglądalność. Ale czy to złe w tym przypadku? Niekoniecznie, bo Richardowi Gaddowi udało się w siedmiu krótkich odcinkach opowiedzieć o swoim życiu w sposób tak dramatyczny, dojrzały i kreatywny, że tę hiperbolę można mu wybaczyć.

 -

Odwiedzin: 413

Autor: aragorn136Recenzje płyt

Komentarze: 2

"The Kada" – Na taki punk rock czekałem dekadę! - Recenzje płyt

„Co ja tu robię, na co jeszcze czekam? Co ja tu robię, dlaczego nie uciekam?”. Odpowiadam więc. Już nie czekam, bo dostałem, co chciałem. Nie uciekam, bo na ten album nie można narzekać. „The Kada” od punkrockowej grupy The Bill to jedna z najlepszych płyt ostatnich lat. Na niej nie ma słabego kawałka. Nie ma żadnej „lipy”. To dzieło w pełni profesjonalne, z mocnymi brzmieniami, wokalami i przekazem. I tak wydane, że sama obrazowa okładka (czacho-klepsydra wygenerowana przy pomocy AI) jest wstępem do tego, co wewnątrz.

 -

Odwiedzin: 273

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Civil War" – Dziewczynka z aparatem - Recenzje filmów

Długo zastanawiałem się nad tym, jak zatytułować recenzję najnowszego i podobno ostatniego filmu Alexa Garlanda (choć nie wierzę, że całkiem zrezygnuje z pisania scenariuszy). Tutaj pasują dziesiątki krótszych i dłuższych określeń, haseł, ostrzeżeń… No bo wiecie – „Civil War” to zarówno kino wojenne, przedstawiciel kina drogi, jak i opowieść inicjacyjna oraz niepokojąca dystopia. A zatem: „Apokalipsa teraz, zdjęcia na wieki”, „Wyprawa do jądra ciemności”, „Dziennikarze w ogniu”, „STOP WAR”… Ale ja podczas seansu czułem, że główną bohaterką jest młodziutka Jessie Cullen, a nie dojrzała Lee Smith. To za nią podążamy, to jej kibicujemy, to o nią się martwimy. „Dziewczynka z aparatem” wydaje się w tym kontekście idealne. Jednak czy sam film jest idealny?

Ukradłaś "Dziennik Śmierci", witaj w moim koszmarze! - Recenzje książek

Z polecenia koleżanki przeczytałem thriller autorstwa Chrisa Cartera (nie tego od „X Files”). Zachwalała, że ów pisarz ma pióro na tyle sprawne i klimat potrafi wykreować taki, że ciary na plecach murowane. Faktycznie – „Dziennik Śmierci” nie tylko samym tytułem budzi ciekawość i strach. To książka, którą wertuje się szybko, a w głowie zostaje masa szczegółów. Czy jednak jest to dzieło tej klasy, co „Milczenie owiec” Thomasa Harrisa?

"Problem trzech ciał" – Twarde Saj, miękkie faj, średnie wow - Seriale

Co to jest? Krótkie, ale długie. Zbite, choć rozciągliwe. Obce i prawdziwe. Fascynujące, lecz usypiające. Odpowiedź kryje się w jednym tytule. To „Problem trzech ciał”. Tak można podsumować ów serial na podstawie powieściowego bestselleru, cyklu „Wspomnienia o przeszłości Ziemi”. I w tym miejscu można by już przestać pisać, ale produkcja jest na tyle ciekawa, mimo stosu wad, że warto kontynuować tenże wykład…

Polecamy podobne artykuły

 -

Odwiedzin: 1120

Autor: aragorn136Recenzje gier

Komentarze: 2

"Ghost of Tsushima" – Honor samuraja!? - Recenzje gier

Nie ma co owijać w bawełnę – „Ghost of Tsushima” nie jest najlepszą gra AAA z otwartym światem, jaka ukazała się na konsole. W tej kategorii rządzą m.in. dwie części „Red Dead Redemption” czy trzeci „Wiedźmin”, a w szczególności jego genialne dodatki. Ale potrafi jednak rozbić serce z kamienia i sprawić, że wiśnie rozkwitną w pełni. W lipcu 2022 roku minęło 2 lata od premiery tego widowiskowego dzieła amerykańskiego (!) studia Sucker Punch Production. Dzieła, które jest jak połączenie mistycznego haiku i krwawej akcji. Dziś nadal robi ogromne wrażenie, przykrywając wady słomianym kapeluszem.

"Niebieskooki samuraj" – Zemsta rysowana mieczem - Seriale

Słyszycie Netflix, myślicie „kolejny serial bez ikry, średniak, jakich wiele, z poprawnością polityczną wylewającą się z ekranu niczym woda po pęknięciu tamy na rzece”. Z produkcjami aktorskimi faktycznie tak się często mają sprawy, ale w przypadku animacji jest zgoła inaczej. Był już dowód w postaci „Arcane” (historii dziejącej się w świecie gier z serii „League of Legends”) i „Cyberpunk: Edgerunners” (opowieść z uniwersum „Cyberpunka 2077”). W 2023 roku dołączą do tych tytułów „Niebieskooki samuraj”. I jest najlepszy! Ma taki klimat XVII-wiecznej Japonii (ach ta muzyka!), tak brutalne walki i taką głębię psychologiczną głównego bohatera, że nic, tylko bić pokłony!

 -

Odwiedzin: 2720

Autor: aragorn136Recenzje książek

Komentarze: 1

"Takeshi. Cień Śmierci" – Wojownik-Artysta i kolorowa księżniczka - Recenzje książek

Odkrywanie polskiej literatury popularnej ciąg dalszy. „Takeshi. Cień Śmierci” to mój „pierwszy raz” z autorką Mają Lidią Kossakowską. Byłem niezmiernie ciekaw, czy ta pani ma talent na równi ze swoim mężem Jarosławem Grzędowiczem, który m.in. zasłynął cyklem „Pan Lodowego Ogrodu”. „Porywające, pełne intryg starcie klanów podkreślone szkarłatnym cięciem katany” – zdanie umieszczone na okładce bez wątpienia przyciąga, tym bardziej, jeśli jest się miłośnikiem japońskich opowieści o samurajach w stylu Kurosawy, Kitano i im podobnych.

Teraz czytane artykuły

 -

Odwiedzin: 212

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 1

"Szōgun" – Toranaga sama, co skrywasz w swoich oczach? - Seriale

Bezlistna gałąź na wietrze. Niezbadane ścieżki przede mną. Ostrze śmierci tak blisko. Takimi oto słowami, a raczej haiku można by określić „przygodę”, jaką jest seans nowej adaptacji „Szoguna” Jamesa Clavella. Bo to serial „otulający” barwami i zapachami kwitnącej wiśni, a jednocześnie przerażający dla zachodniego widza ze względu na brutalne obyczaje i rytuały. Gdzie bardziej od widowiskowości liczy się to, co siedzi w głowach lordów. Japonia przełomu XVI i XVII wieku chyba nigdy nie była tak ukazana na małym ekranie, choć przecież jeden „Szogun” już do nas zawitał dekady temu. Ale czy nowsza wersja faktycznie wygrywa, będąc dziełem wybitnym na każdym poziomie?

 -

Odwiedzin: 15655

Autor: PaMFotografia/Malarstwo

Komentarze: 1

ASCII Art – sztuka znaków ekranowych - Fotografia/Malarstwo

Grafika tekstowa jest używana od początku istnienia komputerów. W latach 80-tych i początku lat 90-tych XX wieku stała się sztuką często wykorzystywaną przez zespoły programistów i demoscenę.

"Reniferek" – „Zawse bendziemy razem” - Seriale

„On kłamie, oni też kłamią. Przedstawili to jako prawdziwą historię, podobnie jak on, ale tak nie jest. To rażąca nieprawda” – powiedziała stalkerka, będąca pierwowzorem postaci w serialu pt. „Reniferek”. Nie dziwią te słowa, wszak Netflix zgadza się na ubarwianie każdego scenariusza, by zwiększyć oglądalność. Ale czy to złe w tym przypadku? Niekoniecznie, bo Richardowi Gaddowi udało się w siedmiu krótkich odcinkach opowiedzieć o swoim życiu w sposób tak dramatyczny, dojrzały i kreatywny, że tę hiperbolę można mu wybaczyć.

 -

Odwiedzin: 27631

Autor: matusiakTradycje

Komentarze: 1

Tradycje Wielkanocne - Tradycje

Pragniemy życzyć wszystkim Internautom zdrowych i pogodnych Świąt Wielkanocnych, obfitości na Świątecznym stole, smacznego jajka oraz wiosennego nastroju w rodzinnym gronie. Zachęcamy również do lektury niniejszego artykułu, który dostarczy Wam wielu interesujących informacji o zwyczajach, związanych z Wielkanocą.

Jaśmin i Michał Fałkiewicz – razem przeciwko wojnie! A zatem "Ostatni rzut granatem" - Muzyczne Style

„Ostatni rzut granatem” to piosenka, która w ostatnich latach zyskała swoją nową aktualność i nowe życie. Dlaczego? Gdyż słychać w niej damsko-męski emocjonalny duet, który rockowym głosem mówi/śpiewa sugestywnie i silnie jedno: dość wojny! Więcej takich protest songów, a być może świat będzie lepszym miejscem. Ten utwór chwyta za serce!

Nowości

"Poranek Tillie K." Opowiadanie o kobiecie, która miała dość! - Autorzy/pisarze

„Kiedy widzicie kobietę i mężczyznę w urzędzie stanu cywilnego, zastanówcie się, które z nich stanie się mordercą” – Éric-Emmanuel Schmitt ("Małe zbrodnie małżeńskie")

Żyj jak najlepiej potrafisz. Żyj komfortowo! - Zdrowie i uroda

Obecne tempo życia wymaga od nas skuteczności, wytrzymałości i do tego końskiej psychiki. Od kiedy zaczęliśmy mieć tyle rzeczy na głowie? Od kiedy nie mamy chwili dla siebie? Mimo tylu udogodnień, nadal brakuje czasu. Jak więc sobie poradzić w tym zwariowanym świecie? Poniżej kilka podpowiedzi, jak żyć bardziej komfortowo.

Brutalny metal w najlepszym wydaniu! Prawdziwe "Degeneration"! - Muzyczne Style

Co połączyło trzech facetów z warszawskiego Grochowa? Pasja do ciężkiego, szybkiego grania okraszonego melodią oraz pisania tekstów mrocznych i życiowych, choć nieoczywistych. Dlatego wspólnie założyli kapelę o nazwie NITOA. A niedawno wydali nagrany w JNS Studio utwór skomponowany przez Tomasza Luberta, zatytułowany ‘Degeneration’.

 -

Odwiedzin: 104

Autor: Radek_GryczkaLudzie kina

Komentarze: 1

Życie i twórczość HARRISONA FORDA - Ludzie kina

Harrison Ford to aktor, który na zawsze zapisał się w historii kinematografii. Role Indiana Jonesa czy Hana Solo z biegu stały się kultowe. Zapraszam na rozmowę z Bartkiem z Pasem po czole, w której porozmawiamy właśnie o tym niezwykłym człowieku, a także obsadzimy nowego hipotetycznego Indianę Jonesa.

Chłopak, który podziwia ptaki i piękno natury. Mateusz Piesiak o swojej fotograficznej pasji! - Fotografia/Malarstwo

Ta mewa zachwyciła zarówno doświadczonych fotografów jak i „zwykłych” miłośników dzikich ptaków. Nie. Nie stała grzecznie na jednej nóżce, aby pozować do zdjęcia. Leciała sobie w trakcie huraganu, omijając fale na Islandii, „nie wiedząc”, że ktoś ją obserwuje i pragnie ją w tych zmaganiach uwiecznić. Mateusz Piesiak – wrocławianin z potężnym obiektywem w dłoniach tego dokonał. I otrzymał laur w konkursie Wildlife Photographer of the Year w kategorii „Zwierzęta w środowisku”. Koniecznie musieliśmy zadać Mateuszowi kilka pytań, wyrazić podziw dla jego pracy, pasji, cierpliwości i umiejętności.

"Po drugiej stronie…" - Autorzy/pisarze

„Wolał patrzeć na drugą stronę Wisły, gdzie za wapiennym wzgórzem raz na raz pokazywało się coś wysokiego i czarnego”. – Bolesław Prus, "Antek".

Artykuły z tej samej kategorii

 -

Odwiedzin: 1013

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 1

"1670" – To jest mój chłop, mój serial i mój rok! - Seriale

Takiego serialu jeszcze nie było! W Polsce rzecz jasna. No bo wiecie – mieszanka to iście wybuchowa. Kostiumowe danie główne z satyrycznym mięchem, szczyptą ostrej przyprawy i żyd… żytem. A w tym kotle chłopów szlachcice gotują i tą chochlą w lewo i prawo, pod nosem wąsy poprawiając i się szczerze uśmiechając. Bo „1670” to czas, gdy Rzeczpospolita była terytorialną potęgą, a panowie na włościach musieli bardzo ciężko nie pracować, by godnie żyć.

 -

"Peaky Blinders: Sezon 5" – Tommy Shelby: żywioł silniejszy niż faszyzm - Seriale

Według zapewnień Stevena Knighta, twórcy serialu pt. „Peaky Blinders”, opowieści o pewnej – faktycznie żyjącej i działającej w latach 20. XX wieku, rodzinie z Birmingham; jego piąty, mający niedawno premierę, sezon ma być tym najlepszym. I czy tak jest? Nie. Ale jako kibic gangsterskiej drużyny Thomasa Shelby’ego, jestem na tyle usatysfakcjonowany tym, co dostałem, że postawię go na równi z pierwszym, drugim i czwartym.

 -

Odwiedzin: 8960

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 1

Dexter Morgan – seryjny morderca, którego podziwiamy! - Seriale

Przeczytaliście tytuł i zastanawiacie się zapewne jak to możliwe, by kibicować komuś, kto z zimną krwią zabija innych? Wystarczy zrozumieć i poznać fenomen amerykańskiego serialu, który obiegł cały świat. Oryginalność, ciekawy scenariusz, nagłe zwroty akcji i On – Dexter!

 -

Odwiedzin: 5443

Autor: GieHaSeriale

Komentarze: 2

"The Frankenstein Chronicles" - "Czerwonogardły gil, zamknięty. W klatce, wściekłością niebios sięga" - Seriale

Serial „The Frankenstein Chronicles”, który zbierał dobre recenzje od czasu pojawienia się na antenie brytyjskiej telewizji (ITV Encore) w 2015 roku, dał się poznać kilka miesięcy temu szerszej publiczności za sprawą (jakżeby inaczej) dystrybucji poprzez platformę Netflix. Czy odświeżona i reklamowana twarzą Seana Beana historia o rzuceniu wyzwania Bogu, mając za oręż nieugiętą wiarę w naukę, jest rzeczywiście tak dobra jak na Wyspach się uważa?

 -

Odwiedzin: 15018

Autor: AnimeholikSeriale

10 seriali anime z sezonu letniego 2019, na które warto zwrócić uwagę - Seriale

Tegoroczne lato przyniosło kilkadziesiąt premier nowych seriali anime – kontynuacji znanych tytułów, serii opartych na znanych mangach i lekkich powieściach, a także dzieł opartych na oryginalnych scenariuszach. Po które z nich warto sięgnąć? W rozwinięciu artykułu znajdziecie dziesięć seriali anime, które do tej pory zgromadziły wokół siebie dużą widownię, uzyskując przy tym bardzo wysokie noty po emisji pierwszych odcinków.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2024 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.651

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję