O nasChronologiaArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

Kaskader Jacek Jagódka – skaczący Tarzan, walczący wiking, hollywoodzki sukces! - Ludzie kina

Upadki z wysokości, przyjmowanie ciosów, nurkowanie, szybka jazda motocyklem… Można by jeszcze długo wymieniać czynności, którymi zajmują się kaskaderzy. Gdyby nie oni, serca widzów nie biłyby w szybkim tempie. Nie powstałyby szalone, trzymające za gardło, niebezpieczne sceny akcji. Nie zawsze przecież cuda z komputera zastąpią człowieka. Dlatego kaskader to zawód nadal bardzo potrzebny. W Polsce nie jest on aż tak wyniesiony na piedestał, ale w Hollywood jak najbardziej. To właśnie tam swoje marzenia spełnia pochodzący ze Stalowej Woli, a mieszkający w Londynie 38-letni Jacek Jagódka. Niech Was nie zmyli zabawne nazwisko. Ten facet wziął przecież udział w krwawym „Wikingu”! Zapracowany, w przerwie między kolejnymi projektami, zgodził się na wywiad dla portalu ludzi z pasją.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
admin (27998 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
1 288
Czas czytania:
1 832 min.
Kategoria:
Ludzie kina
Autor:
admin (27998 pkt)
Dodano:
232 dni temu

Data dodania:
2022-06-15 18:19:36

(Altao.pl) „Wonder Woman”, „Gwiezdne Wojny - Łotr 1”, „Gra o tron”, „Tarzan: Legenda”, „Eternals”, „Spectre”, „Jason Bourne”, „Liga sprawiedliwości”, „Król Artur: Legenda miecza”, „King's Man: Pierwsza misja”… To tytuły, które robią duże wrażenie. Szczególnie, gdy można je wpisać do swojego CV. Jak doszło do tego, że Polak Jacek Jagódka otrzymał szansę od losu i pojawił się w tych, i jeszcze innych kasowych produkcjach?

 

Jacek Jagódka: Moja przygoda ze światowym filmem zaczęła się w zasadzie od koszykówki. Przez przypadek trafiłem na plan filmowy. Grałem profesjonalnie w kosza w Anglii i firma produkcyjna zadzwoniła do mojego klubu, pytając o wysokich, białoskórych koszykarzy, którzy chcieliby zagrać rolę statysty w filmie pt. „The Eagle” (przyp. red. – znanym jako „Dziewiąty legion”). Było to ponad dziesięć lat temu. Postanowiłem więc zaryzykować. Poszedłem na plan, poznałem kaskaderów, którzy powiedzieli mi o całym treningu. No i zacząłem trenować. Musiałem zdać sześć dyscyplin sportowych z dwunastu, które dano nam do zaliczenia, aby można było ubiegać się o stanowisko kaskadera w elitarnej grupie w Wielkiej Brytanii. Zajęło mi to około czterech lat.

 

Jacek Jagódka (fot. archiwum prywatne/Facebook)

 

(Altao.pl) Profesja kaskadera wymaga sprawności fizycznej, ale zapewne także sporej odporności na stres. A jak ty radziłeś sobie ze stresem w trakcie nagrywania scen pierwszy raz przed kamerą (mowa o m.in. o „Spectre” i „Tarzanie”). Wydaje się, że skoro wychowywałeś się w Stalowej Woli, to masz stalowy, silny charakter? Czy to prawda?

 

Jacek Jagódka: Dokładnie. (śmiech) Stalowa Wola pomogła mi z tym stalowym charakterem przez to, że grałem dużo w koszykówkę. Byłem na tyle szczęściarzem, że na mecze przychodziło około 2 tysięcy ludzi i kibicowało nam zawzięcie. Dlatego czy przegrywaliśmy, czy wygrywaliśmy, to człowiek musiał się skoncentrować, grając pod presją na własnym parkiecie albo na wyjazdach. Na planach filmowych troszeczkę jest inaczej, bo wiadomo, że te sceny są dużo bardziej wymagające. Na niektórych, gdzie miliony dolarów są wydane, można mieć tylko jedno czy dwa ujęcia, stąd jest duża presja na kaskaderach i aktorach. Nie można mieć niestety złego dnia, aczkolwiek tak, jak mówię – strasznie dużo mamy tzw. powtórzeń przed kamerą; dni, kiedy się spotykamy wcześniej, w trakcie których ćwiczymy i nagrywamy na różnych kamerach, także z aktorami. Mamy oczywiście nadzieję, że oni zrobią wszystko w odpowiednim czasie i my musimy się do tego dostosować. Także sporo stresu jest na planie, w szczególności w pierwszych dwóch filmach, gdy od razu wskoczyłem na głęboką wodę, np. w tym projekcie o Tarzanie, gdzie dublowałem głównego aktora. Miałem wówczas dużo scen fizycznych, gdzie musiałem walczyć, skakać z jednego konia na drugiego czy wykonywać kaskaderskie powtórzenia na linach. Dlatego było bardzo pracowicie. Robiliśmy to na dwie kamery. Pierwsza filmowała sceny z głównymi aktorami, a druga akcje z kaskaderami w równoczesnym czasie, aby jak najszybciej nagrać.

 

(Altao.pl) We wspomnianym „Tarzanie” byłeś dublerem Alexandra Skarsgarda. To szwedzki aktor, z którym ponownie spotkałeś się na planie „Wikinga”. Jakim jest on prywatnie człowiekiem? Czy zaprzyjaźniłeś się z nim i utrzymujecie cały czas kontakt?

 

Jacek Jagódka: Z Alexem jeszcze wcześniej spotkaliśmy się kilka razy na siłowni w Notting Hill. On zazwyczaj, jak realizuje projekt w Londynie, to zostaje w tej okolicy i dlatego chodzimy razem na tą samą siłownię. To bardzo fajny aktor z dużym poczuciem humoru. Zawsze się śmieje, że jestem przystojny Jack. Nie mogę narzekać, gdy słyszę taki komplement od Alexandra Skarsgarda. (śmiech). Czy się przyjaźnimy? No, wiadomo, że się rozpoznajemy, jak się spotkamy przypadkiem na ulicy. Pytamy się wtedy o nasze projekty, ale jeśli chodzi o większe kontakty, to nie. Nie dzwonimy do siebie itd.

 

Alex Skarsgard i Jacek Jagódka na planie "Tarzana" (fot. archiwum prywatne/Facebook)

 

(Altao.pl) Podobno jest kilka etapów pracy kaskaderskiej. Na czym one dokładnie polegają?

 

JJ: Tak, to prawda. Około czterech lat zajmuje, aby się zakwalifikować się – jak wspomniałem – do elitarnej grupy kaskaderskiej. Trzeba zdać sześć sportów z dwunastu (m.in. pływanie, skakanie z 10-metrowej wieży, wspinaczkę w górach, sztuki walki, jazdę konno, jazdę samochodem i motorem). Natomiast później, jak już człowiek się tam dostanie, będzie kaskaderem na próbę, czyli probationary stunt performer. Następnie po kilku miesiącach albo latach może przejść do kolejnego, drugiego etapu. Dopiero później jest trzeci, czwarty, a na końcu piąty, gdzie zostaje się kaskaderem z doświadczeniem, lecz to trwa około ośmiu do dziesięciu lat. Wtedy można być koordynatorem kaskaderów, który ustala budżet, wynajmuje dublerów i czyta scenariusz albo objąć funkcję second unit director, czyli reżysera scen akcji. Tak właśnie wyglądają postępy w karierze – od kaskadera do koordynatora. Po drodze w poszczególnych etapach należy też oczywiście ukończyć kursy health and safety, aby wiedzieć jak wszystko skoordynować i robić bezpiecznie, żeby było jak najmniej wypadków. Fajnie, że z czasem przechodzi się z fizycznej do kreatywnej części kaskaderki, czyli planuje się całą akcję rozpisaną w scenariuszu – od przewrócenia się na ziemi po udział w większych, trudnych, wybuchowych sekwencjach Michela Baya w „6 Underground” czy „Transformers”, z rozwalanymi samochodami, strzelaniem i podpalonymi ludźmi – nawet setką kaskaderów na tym samym planie.

 

(Altao.pl) Co bliscy myślą, gdy obejrzą filmy z Twoim udziałem? Są zachwyceni, czy może mają coraz większe obawy, martwiąc się o Twoje zdrowie i życie?

 

JJ: Jak bliscy mnie oglądają, to zazwyczaj gratulują mi zawziętości i postępu. Pytają się o szczegóły: gdzie i jak ten film był nagrywany. Tak fajnie się robi na sercu ludziom, gdy ich kolega z podwórka czy znajomy ze studiów albo szkoły podstawowej gra w największych filmach hollywoodzkich.

 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Galeria zdjęć - Kaskader Jacek Jagódka – skaczący Tarzan, walczący wiking, hollywoodzki sukces!

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

0 (0)

FilmowyGość
232 dni temu

Super wywiad. Super gość! Podziwiam pasję
Dodaj opinię do tego komentarza

Więcej artykułów od autora admin

 -

Tomek na tropie jeleniogórskich bestii! - Fotografia/Malarstwo

W czasach PRL-u swoje liczne przygody przeżywał Tomek Wilmowski. Odwiedził chociażby Amazonkę, Australię, Czarny Ląd, Egipt. Spotkał nawet Yeti. Ale był on tylko postacią ze słynnych książek dla młodzieży autorstwa Aleksandra Szklarskiego sprzed wielu lat. Współczesny i prawdziwy bohater niniejszego tekstu ma takie samo imię. Nie brał jednak udziału w tak dalekich wyprawach, gdyż jego przygoda zaczęła się i trwa w, skrywających tajemnicę, Karkonoszach (niesamowitym miejscu mogącym konkurować z tymi z kart powieści Szklarskiego). Tomasz Szyrwiel, bo tak nazywa się człowiek, z którym porozmawialiśmy, „odkrył” bowiem istnienie różnej maści... baśniowych stworów na jeleniogórskiej ziemi. Niestety, nie dosłownie. Jest fotografem i rysownikiem, potrafiącym połączyć ze sobą sztukę cyfrową i tradycyjną. Jego prace pobudzają wyobraźnię na tyle, że nie będziecie mogli zasnąć przez długie noce…

 -

"Dystopia" – świat, w którym fani symfonicznego metalu będą zahipnotyzowani - Muzyczne Style

Nightwish, Epica, Delain to zespoły, których wielu słuchaczom przedstawiać nie trzeba. Z sukcesem wykonują one muzykę metalową połączoną z symfonicznymi brzmieniami i głosem wokalistki dysponującym głosem iście operowym. Do tego grona próbują dołączyć początkujący w tym gatunku Elie Veux i jego francuska grupa OÏKOUMEN. Niedawno wydali debiutancki album pt. „Dystopia”.

 -

Nowoczesna Technologia Hybrydowego Oczyszczacza Powietrza! - Technologie

W Polsce powstało urządzenie zaprojektowane we współpracy z NASA. Nie, nie chodzi tutaj o ważny element statku kosmicznego, ale i tak taka informacja robi spore wrażenie. Mowa o modelu działającym przy pomocy najnowocześniejszej technologii, a służącemu do poprawiania jakości powietrza w mieszkaniach. Jest to jedyny tego typu produkt w naszym kraju. Co więcej wiadomo na jego temat?

 -

Odwiedzin: 88

Autor: adminReligia

Czy można wnioskować za istnieniem lub nieistnieniem Boga? - Religia

Bóg… ileż to tekstów doznało swego spełnienia, za sprawą jego osoby. Ileż to wyznań wiary i aktów krytyki miało już miejsce. Jakby wielu ich nie było, żaden tekst w 100% nie potrafi dowieść istnienia stwórcy ani też go obalić. Jednakże czy dzieję się tak ze względu na słabość argumentów ateistów? Może za sprawą przepychu religijnego urojenia? Niezależnie jaka była by odpowiedź, wina zawsze będzie leżała pośrodku. Pośrodku, który stanowi społeczeństwo. Zróżnicowanie i wolność wyboru, którą posiada każda wolna jednostka społeczeństwa jest właśnie przyczyną tego całego zróżnicowania.

 -

Bohaterowie na froncie, czyli zwierzęta II Wojny Światowej - Historia

„Wojna. Wojna nigdy się nie zmienia.” Słowa wypowiedziane w popularnej serii gier „Fallout” znajdują również swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości. Ludzkość od stuleci toczy ze sobą wojny, stale ścigając się o to, które państwo stworzy potężniejszą broń od reszty. Niektóre z nich kombinują z bronią biologiczną, a inne...szkolą zwierzęta do walki na froncie. Zwierzęta to bowiem broń prawie idealna, nie mają sumienia, nie zdradzą swojego pana w obliczu zagrożenia i nie narzekają na warunki na polu walki. Trenowano je do rozrywania wrogów na kawałki, noszenia amunicji, szukania rannych, a nawet do zwalczania czołgów. Służyły też jako szpiedzy.

Polecamy podobne artykuły

 -

Kaskaderzy Hollywood - do krwi ostatniej - Artykuły o filmach

Biją się, nurkują, skaczą z wieżowców, pędzą samochodami prosto w przepaść. Dzięki nim mogliśmy oglądać wiele karkołomnych i trzymających w napięciu scen akcji. Ten artykuł odda im należny szacunek.

 -

Odwiedzin: 14509

Autor: adminWolny czas, przygoda

Komentarze: 1

Wywiad z Dariuszem Pachutem – ekstremalny góral kontra wodospad! - Wolny czas, przygoda

Pochodzi z wioski o nazwie Zabrzeż, położonej koło Łącka. Jako urodzony Sądeczanin, wygląda niczym Janosik lub Góra z „Gry o Tron”. Ale nie jest żadnym szlachetnym rozbójnikiem, ani czarnym charakterem z serialu fantasy. Jest Dawidem, który mierzył się z Goliatem. Nazywa się Dariusz Pachut. A jego przeciwnikiem był najwyższy wodospad świata – Salto Angel. Mieliśmy okazję przeprowadzić wywiad z tym odważnym i energicznym miłośnikiem sportów ekstremalnych. Opowiedział m.in. o swojej pasji i projekcie SLIDE Challenge!

 -

Odwiedzin: 4284

Autor: bartoszkeprowskiRecenzje filmów

Komentarze: 1

"Tarzan: Legenda" – Dzikość serca - Recenzje filmów

Muszę przyznać, że nie wierzyłem w powodzenie filmu „Tarzan: Legenda”. Po licznych rozczarowaniach związanych z tegorocznymi, głośnymi, hollywoodzkimi produkcjami kolejny blockbuster oparty tym razem na ponadczasowej postaci znanej z kultowej powieści spod pióra Edgara Ricea Burroughsa wydał mi się zupełnie zbędny – przecież to niemal oczywisty skok na kasę kinomanów.

 -

Odwiedzin: 996

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Wiking" – Szał Berserka, pióro Szekspira - Recenzje filmów

Ponad 20 osób przybywa na wieczorny seans do włocławskiego kina na film kosztujący 90 mln dolarów. Niektórzy jednak jeszcze nie wiedzą, że „Wiking” (oryg. „The Northman”) to nie takie widowisko przygodowe, jak sugerował plakat albo zwiastun. No bo na Odyna! Gdzie dalekie wyprawy i podboje? Gdzie wielkie bitwy i ciężkie wojowników znoje? Gdzie futra z niedźwiedzia? Jest za to bohater, którego co jakiś czas mroczna wizja nawiedza. „Pomszczę Cię, Ojcze. Uratuję Cię, Matko…” – kilka razy takie słowa wypowiada z zaciśniętymi zębami. Książę Amleth z gołym torsem i bez hełmu z rogami. Na granicy szaleństwa. Krwią umazany. Niszczącą siłą opętany…

Teraz czytane artykuły

 -

Odwiedzin: 1288

Autor: adminLudzie kina

Komentarze: 1

Kaskader Jacek Jagódka – skaczący Tarzan, walczący wiking, hollywoodzki sukces! - Ludzie kina

Upadki z wysokości, przyjmowanie ciosów, nurkowanie, szybka jazda motocyklem… Można by jeszcze długo wymieniać czynności, którymi zajmują się kaskaderzy. Gdyby nie oni, serca widzów nie biłyby w szybkim tempie. Nie powstałyby szalone, trzymające za gardło, niebezpieczne sceny akcji. Nie zawsze przecież cuda z komputera zastąpią człowieka. Dlatego kaskader to zawód nadal bardzo potrzebny. W Polsce nie jest on aż tak wyniesiony na piedestał, ale w Hollywood jak najbardziej. To właśnie tam swoje marzenia spełnia pochodzący ze Stalowej Woli, a mieszkający w Londynie 38-letni Jacek Jagódka. Niech Was nie zmyli zabawne nazwisko. Ten facet wziął przecież udział w krwawym „Wikingu”! Zapracowany, w przerwie między kolejnymi projektami, zgodził się na wywiad dla portalu ludzi z pasją.

 -

"Green Book" – Kamyk szczęścia - Recenzje filmów

„I nigdy nie było na świecie dwóch mniemań jednakich, tak samo jak dwóch włosków i dwóch ziarn: najpowszechniejszą ich cnotą jest odmienność” – Michel de Montaigne

 -

Odwiedzin: 2221

Autor: adminPrzepisy

Słodkie pączuszki na tłusty czwartek - Przepisy

Jak nakazuje tradycja, podczas tłustego czwartku nie może na stole zabraknąć pączków. Ten słodki przysmak jest tak pyszny i wygląda tak kusząco, że nie sposób się mu oprzeć. I powtarzamy w duchu: „jeszcze jeden i wystarczy”, „więcej już nie zjem”, „brzuszek urośnie”, „muszę się powstrzymać”, a jednak nie można się powstrzymać…

 -

"Dzień, w którym znalazłem w śmieciach dziewczynę" – niepokojąca przyszłość! - Artykuły o filmach

Polskie science fiction – brzmi jak oksymoron, prawda? To przecież niemożliwe. Młodym czytelnikom pragniemy jednak przypomnieć, że niegdyś powstawały produkcje tego gatunku. Szczególnie mowa o projektach Piotra Szulkina z lat 80. XX wieku. Ten twórca słynął z bogatej wyobraźni i kreatywnych pomysłów. Gdyby nie one, widzowie nie siedzieliby zamknięci razem z Jerzym Stuhrem w betonowej kopule w dziele pt. „O-bi, o-ba. Koniec cywilizacji”. A teraz zbliża się pewien dzień. To „Dzień, w którym znalazłem w śmieciach dziewczynę”. Już sam tytuł sugeruje, że będziemy mieć do czynienia z obrazem tajemniczym, klimatycznym i bardzo „świeżym” jak na nasze polskie warunki. Niektórzy miłośnicy kina science fiction mieli okazję ten film zobaczyć, gdyż jego premiera odbyła się na Festiwalu w Gdyni. O czym opowiada? I czy reszta widzów powinna ostrzyć pazurki na 24 czerwca, bo wówczas produkcja wejdzie do szerszej dystrybucji dzięki Velvet Spoon?

 -

PYRKON 2019 – niezwykła podróż - Fotorelacje

Chciałabym Wam opowiedzieć o niezwykłym miejscu. Dla osoby kompletnie niewtajemniczonej może to wyglądać jak inwazja kosmitów (co po części jest prawdą, bo przybyszy z odległej galaktyki jest tutaj całkiem sporo), ale ja znam pewien sekret. Raz do roku na Międzynarodowych Targach Poznańskich otwiera się brama do innego wymiaru, świata fantastyki, a nazywa się Pyrkon.

Nowości

 -

Tomek na tropie jeleniogórskich bestii! - Fotografia/Malarstwo

W czasach PRL-u swoje liczne przygody przeżywał Tomek Wilmowski. Odwiedził chociażby Amazonkę, Australię, Czarny Ląd, Egipt. Spotkał nawet Yeti. Ale był on tylko postacią ze słynnych książek dla młodzieży autorstwa Aleksandra Szklarskiego sprzed wielu lat. Współczesny i prawdziwy bohater niniejszego tekstu ma takie samo imię. Nie brał jednak udziału w tak dalekich wyprawach, gdyż jego przygoda zaczęła się i trwa w, skrywających tajemnicę, Karkonoszach (niesamowitym miejscu mogącym konkurować z tymi z kart powieści Szklarskiego). Tomasz Szyrwiel, bo tak nazywa się człowiek, z którym porozmawialiśmy, „odkrył” bowiem istnienie różnej maści... baśniowych stworów na jeleniogórskiej ziemi. Niestety, nie dosłownie. Jest fotografem i rysownikiem, potrafiącym połączyć ze sobą sztukę cyfrową i tradycyjną. Jego prace pobudzają wyobraźnię na tyle, że nie będziecie mogli zasnąć przez długie noce…

 -

"The Bear" i "Będzie bolało" – Patelnią i skalpelem - Seriale

Rok 2022. Działo się w świecie serialowym, oj działo! Oczekiwany „Ród Smoka” zmagał się z rodzinnymi sporami, „Andor” zaskoczył gwiezdno-wojenną partyzantką w zakamarkach galaktyki, a „Pierścienie Władzy” próbowały zahipnotyzować swoim blaskiem (choć nieskutecznie). Niestety gdzieś w ich cieniu schowały się seriale, które okazały się ostatecznie produkcjami, może nie o wiele bardziej intrygującymi fabularnie, ale na pewno odznaczającymi się niesamowitą energią, wygraną dramaturgią i satyrycznym zacięciem. Jeżeli jeszcze ich nie znacie, to zajrzyjcie do amerykańskiego baru kanapkowego „The Bear”, a później do brytyjskiego publicznego szpitala, bo „Będzie bolało”. Paradoksalnie bardzo podobnych obiektów, gdzie pracują charyzmatyczni i na pierwszy rzut oka antypatyczni chłopcy.

 -

Jak wychowywać dziecko, aby w przyszłości było samodzielne? - Prywatne - Mój Blog

Każde, nawet małe, dziecko ma prawo do wyrażania swoich spontanicznych emocji, takich jak: radość, lęk czy złość. Ważne jest, by w dorosłości było zaradne. Wszystko zależy oczywiście od odpowiedniego podejścia rodziców, ale powinni oni o pewnych kwestiach pamiętać, gdy mają dorastające pociechy.

 -

"Dystopia" – świat, w którym fani symfonicznego metalu będą zahipnotyzowani - Muzyczne Style

Nightwish, Epica, Delain to zespoły, których wielu słuchaczom przedstawiać nie trzeba. Z sukcesem wykonują one muzykę metalową połączoną z symfonicznymi brzmieniami i głosem wokalistki dysponującym głosem iście operowym. Do tego grona próbują dołączyć początkujący w tym gatunku Elie Veux i jego francuska grupa OÏKOUMEN. Niedawno wydali debiutancki album pt. „Dystopia”.

 -

"IO" – Barwna Odyseja Pewnego Osiołka - Recenzje filmów

Niektórzy mówili, że banał. Inni twierdzili, że zbyt dziwne, a manieryzmy nie pozwalają wejść w tę historię. Jeszcze ktoś zauważył przeładowanie obrazami i nadmiarem interpretacji przy tak minimalistycznej narracji (niemalże braku dialogów). Cóż. Polskim krytykom filmowym czasem niełatwo dogodzić, ale za to Ci zza oceanu pieją z zachwytu. „IO” (ang. „EO”) otrzymał bowiem aż średnią 85 punktów w serwisie Metacritic. Co więcej, nominowano go do Oscara w kategorii film międzynarodowy. Jak więc jest z tym Osiołkiem? Kochać, pogłaskać i podać dłoń Jerzemu Skolimowskiemu? Przejść obok niego obojętnie? Ja, mimo dostrzegalnych wad, skłaniam się do tej pierwszej czynności.

 -

Nowoczesna Technologia Hybrydowego Oczyszczacza Powietrza! - Technologie

W Polsce powstało urządzenie zaprojektowane we współpracy z NASA. Nie, nie chodzi tutaj o ważny element statku kosmicznego, ale i tak taka informacja robi spore wrażenie. Mowa o modelu działającym przy pomocy najnowocześniejszej technologii, a służącemu do poprawiania jakości powietrza w mieszkaniach. Jest to jedyny tego typu produkt w naszym kraju. Co więcej wiadomo na jego temat?

Artykuły z tej samej kategorii

 -

Odwiedzin: 4746

Autor: pjLudzie kina

Anton Yelchin – dlaczego tak wcześnie, dlaczego tak pechowo? - Ludzie kina

Nie był gwiazdą światowego formatu, bożyszczem nastolatek ani artystą wybitnym, ale zagrał kilka charakterystycznych ról, którymi udowodnił swój talent. Świat filmu był mu pisany. Mógł jeszcze stworzyć wiele kreacji, ale jego młode życie zostało brutalnie przerwane, i to w sposób dziwny, i straszny. Pochodzący z Rosji 27-letni Anton Yelchin został bowiem zmiażdżony przez własne auto!

 -

Odwiedzin: 6261

Autor: pjLudzie kina

Robert Downey Jr. – Upadki i zwycięstwa - Ludzie kina

Buntownik na ekranie, buntownik w życiu prywatnym. To stwierdzenie najlepiej opisuje tego hollywoodzkiego gwiazdora. Robert Downey Jr. niegdyś był na samym dnie. Dziś ciągle na topie zyskuje coraz więcej fanów. Obecny sukces zawdzięcza bez wątpienia dwóm filmowym rolom. To Iron Man i Sherlock Holmes – postaci, w które chyba nikt inny nie wcieliłby się lepiej niż on.

 -

Odwiedzin: 7266

Autor: pjLudzie kina

Komentarze: 1

Bruce Lee – sukces i klątwa mistrza kung-fu - Ludzie kina

Bruce Lee. Ikona i legenda, którą nikomu przedstawiać nie trzeba. Nie ma na świecie człowieka (chyba że mieszka w głębokim buszu), który o nim nie słyszał. Na początku lat 90. zekranizowano biografię aktora w udanym filmie pt. „Smok: historia Bruce’a Lee” z doskonałą rolą Jasona Scotta… Lee (zbieżność nazwisk przypadkowa). A w roku 2019 jego nieśmiertelny duch ponownie mocno daje o sobie znać. Najpierw za sprawą opisywanego już na łamach portalu Altao.pl serialu pt. „Wojownik” i dzięki Quentinowi Tarantino, który to wprowadził postać mistrza kung-fu do swojego filmu „Pewnego razu w… Hollywood”.

 -

Odwiedzin: 4971

Autor: pjLudzie kina

Komentarze: 1

Dwayne "The Rock" Johnson – Uśmiechnięty twardziel - Ludzie kina

Najsympatyczniejszy mięśniak Hollywood. Filmy z jego udziałem to swoiste guilty pleasure – wiesz, że są średniej jakości fabularnej, ale i tak z miłą chęcią obejrzysz, bo gra tam właśnie On. Niedawno biegał po dżungli w nowej wersji „Jumanji”, a zapewne na kinowych ekranach będzie gościł jeszcze często i gęsto. Co ma w sobie takiego ten były zawodnik wrestlingu, że jego kariera tak bardzo poszybowała w górę, deklasując niegdyś popularnego Hulka Hogana?

 -

Odwiedzin: 4286

Autor: pjLudzie kina

Komentarze: 5

Timothée Chalamet – new gold boy of Hollywood - Ludzie kina

Raz na kilka lat za oceanem odkrywane są nowe męskie aktorskie talenty. Wśród dzieciaków takim objawieniem był niedawno Jacob Trembley („Pokój”). A w grupie starszych chłopaków widzów i krytyków zachwyca, nazwany przez koleżankę z planu – młodym Danielem Day-Lewisem sympatyczny „Timmy” Timothée Chalamet. Nominowany do Oscara miał ogromną szansę zostać najmłodszym w historii kina aktorem odbierającym tę prestiżową statuetkę (do tej pory był nim Adrien Brody). Ostatecznie przegrał jednak z Garym Oldmanem. Oto lśniący złoty chłopiec Hollywood!

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2023 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
2.709

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję