O nasChronologiaArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Silos" – Pogrzebani, ale żywi. Bez słońca, ale ze światłem w sercu - Recenzje książek

„Gdy Holston wspinał się ku swojej śmierci, dzieci bawiły się w najlepsze”. Wystarczy to pierwsze zdanie, aby uderzył w czytelnika potężny kontrast. Bo w „Silosie”, jak to w powieści dystopijnej, utrzymanej w klimacie postapo, nowa rzeczywistość ponura jest, choć ludzie starają się wieść „normalne” życie. Pod warunkiem, że będą przestrzegać ustalonych setki lat wcześniej nakazów i zakazów. W innym przypadku zostaną wysłani na zewnątrz, pod karą „czyszczenia”. Taki porządek rzeczy jednak nie może trwać wiecznie… Bunt wisi w powietrzu jak gęste toksyny, a kłamstwo musi wyjść z mroku. Czy jednak projektant tej przyszłości – Hugh Howey, potrafi na tyle przykuć naszą uwagę, abyśmy zechcieli odkrywać prawdy ukryte w zakamarkach podziemi?

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
aragorn136 (21172 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
182
Czas czytania:
226 min.
Autor:
aragorn136 (21172 pkt)
Dodano:
23 dni temu

Data dodania:
2024-03-29 14:03:33

Pisana w odcinkach. Stworzona jako forma „terapii”, by dać możliwość zrobienia ujścia dla tłumionej żałoby, książka szybko stała się bestsellerem. Co ciekawe i zaskakujące, wcale nie chodzi o traumę spowodowaną utratą bliskiej osoby. Autor pochował bowiem swoją… suczkę. Gdy jej zabrakło, świat skurczył się i zabarwił na szaro. Lecz wtedy Hugh Howey nie był już księgarzem, a wierzącym w swój talent pisarzem. Nie kapitanem jachtu, a dowódcą własnych myśli, „bogiem” ocalałych. Do tego stopnia, że główną bohaterkę uczynił na własne podobieństwo. Juliette Nichols też wie, jak ważna jest sentencja: „miej odwagę mieć nadzieję”. Rozumie, że nie wszystko, jest takim, jakie się wydaje na pierwszy rzut „wyostrzonego” od ciemności oka. Jest wykwalifikowanym, intuicyjnym inżynierem, który dba o pracę generatora i zdrowie kolegów. Ale zanim trafiła na sam dół, do maszynowni, najpierw doznała obrażeń psychicznych. Teraz próbuje walczyć z demonami przyszłości, choć te obecne okażą się jeszcze gorsze…

 

"Silos" (fot. PJ)

 

Silos” to dla mnie żadna nowość. Wcześniej obejrzałem dość wierny i solidny serial na podstawie tej powieści. Do tego poznałem masę dzieł filmowych z gatunku postapo. Cóż więc takiego ma książka Howeya, poza twardą okładką w kolorach zieleni (świetne wznowienie od Altobook z tłumaczeniem Marcina Kiszeli), że trudno się od niej oderwać? Odpowiem jednym słowem: namacalność. W trakcie lektury „Silosu” ma się wrażenie oblepienia brudem, czuje się zapachy smaru i oleju, widzi się oczami wyobraźni różnice między setkami pięter („bolą nogi” po pokonaniu spiralnych schodów). Co więcej, autor przedstawia Jules w taki sposób, że z miejsca ją pokochamy i zaczniemy kibicować. Gorzej jest z resztą postaci. Stoją w cieniu, są jakby płaskie, bez wyraźnego rozwoju. Tylko Bernard – szef działu IT daje radę wkurzyć na tyle mocno, że ma się ochotę mu przywalić w gębę – szczególnie, gdy ciągle przypomina o groźbie „czyszczenia” i zasadach Paktu.

 

Z powieściami przeniesionymi na mały czy duży ekran sprawy mają się tak, że sięgając po nie, niełatwo uniknąć porównań. Serial naprawia to, co zepsuł Hugh. Lepiej ukazuje bohaterów dalszoplanowych (niektórych, jak np. szefa ochrony Simsa bardzo rozbudowuje). Dłużej skrywa sekret opatrzony klauzulą „ściśle tajne”. No i kończy się w… połowie akcji z książki. Jakież było moje zdziwienie, wiedząc, że przecież istnieją kolejne tomy. A zatem drugi sezon będzie kontynuował wątki z dziewiczego tomu nr 1? Fantastycznie! I jednocześnie szkoda, bo adaptacja nie zagłębia się aż tak w warstwy społeczne, nie sprawia, że faktycznie obserwujemy ludzkość na krawędzi, choć odczuwamy mroczny klimat dystopii, siedząc zamknięci w gigantycznym, zakopanym zbiorniku.

 

Czym więc papierowy „Silos” oprócz wspomnianej namacalności, wyróżnia się na tle ekranizacji i mnóstwa generycznych apokalips? Przez ponad 80 rozdziałów jestem zmęczony, ale w pozytywnym znaczeniu. Ledwo wlokę kończynami, w głowie szumi od hałasu maszyn i serwerowni, brakuje promieni słonecznych, lecz nie ma mowy o poddaniu się, o odłożeniu książki na półkę. Howey wstrzykuje mi dawkę nadziei, motywacji, by iść dalej, by zwyciężać, by wreszcie być wolnym. To jest tak siła pozwalająca marzyć i przetrwać na pustkowiu albo w ciasnej, zamkniętej strefie.

 

"Silos" (fot. PJ)

 

Kiedy Hugh Howey „uśmierca” swoje postacie, jest mi cholernie smutno. Kiedy „skazuje” je na „spacer po ziemi”, wyobrażam sobie siebie w skafandrze, „czyszczącego” okno/ekran/obiektyw. Mam doła dosłownie i przenośni. Razem z innymi jestem zbożem, które gnije pozostawione zbyt długo. Nie rosnę. Ale gdzieś w duszy tli się jeszcze płomień optymizmu, mimo że finał powieści autora przerósł – podał go pośpiesznie, pewne wydarzenia „zamiatając” pod „zatęchły dywan”.

 

Ocena: mocne 7/10 (podejrzewam, że kolejne tomy są jeszcze bardziej intrygujące)

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Mogą Cię zainteresować odpowiedzi na te pytania lub zagadnienia:




Galeria zdjęć - "Silos" – Pogrzebani, ale żywi. Bez słońca, ale ze światłem w sercu

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora aragorn136

 -

Odwiedzin: 154

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Civil War" – Dziewczynka z aparatem - Recenzje filmów

Długo zastanawiałem się nad tym, jak zatytułować recenzję najnowszego i podobno ostatniego filmu Alexa Garlanda (choć nie wierzę, że całkiem zrezygnuje z pisania scenariuszy). Tutaj pasują dziesiątki krótszych i dłuższych określeń, haseł, ostrzeżeń… No bo wiecie – „Civil War” to zarówno kino wojenne, przedstawiciel kina drogi, jak i opowieść inicjacyjna oraz niepokojąca dystopia. A zatem: „Apokalipsa teraz, zdjęcia na wieki”, „Wyprawa do jądra ciemności”, „Dziennikarze w ogniu”, „STOP WAR”… Ale ja podczas seansu czułem, że główną bohaterką jest młodziutka Jessie Cullen, a nie dojrzała Lee Smith. To za nią podążamy, to jej kibicujemy, to o nią się martwimy. „Dziewczynka z aparatem” wydaje się w tym kontekście idealne. Jednak czy sam film jest idealny?

Ukradłaś "Dziennik Śmierci", witaj w moim koszmarze! - Recenzje książek

Z polecenia koleżanki przeczytałem thriller autorstwa Chrisa Cartera (nie tego od „X Files”). Zachwalała, że ów pisarz ma pióro na tyle sprawne i klimat potrafi wykreować taki, że ciary na plecach murowane. Faktycznie – „Dziennik Śmierci” nie tylko samym tytułem budzi ciekawość i strach. To książka, którą wertuje się szybko, a w głowie zostaje masa szczegółów. Czy jednak jest to dzieło tej klasy, co „Milczenie owiec” Thomasa Harrisa?

"Problem trzech ciał" – Twarde Saj, miękkie faj, średnie wow - Seriale

Co to jest? Krótkie, ale długie. Zbite, choć rozciągliwe. Obce i prawdziwe. Fascynujące, lecz usypiające. Odpowiedź kryje się w jednym tytule. To „Problem trzech ciał”. Tak można podsumować ów serial na podstawie powieściowego bestselleru, cyklu „Wspomnienia o przeszłości Ziemi”. I w tym miejscu można by już przestać pisać, ale produkcja jest na tyle ciekawa, mimo stosu wad, że warto kontynuować tenże wykład…

 -

Odwiedzin: 233

Autor: aragorn136Recenzje płyt

Komentarze: 1

Vito Bambino i jego "Pracownia" – Boli boli mnie… dusza, ale w rytm tej muzy się ruszam - Recenzje płyt

Za chwilę minie rok od premiery „Pracowni”, czyli drugiego longplaya od Vita Bambino. Ten fakt plus ostatni wpis artysty po tym, jak pobił rekord nominacji na 30. Fryderykach, a nie otrzymał żadnej z ośmiu statuetek, stał się motorem napędowym do napisania tej recenzji. Co jednak zaskakujące, motywacją było też moje… pierwsze spotkanie z twórczością pana Bambino (szczególnie z jego występem w trakcie Gali Muzyki Rozrywkowej i Jazzu). I już, bez owijania w bawełnę, mogę rzec: „Pracownia” jest jedną z najlepszych płyt, jakie słyszałem w przeciągu ostatniej dekady.

 -

Odwiedzin: 944

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Diuna: Część druga" – Woda życia, religia zniszczenia - Recenzje filmów

„Mając władzę nad przyprawą, masz władzę na wszystkimi” – zniekształcony, brzmiący złowieszczo głos oznajmia takową prawdę na tle czarnego tła, a mi już po całym ciele „przebiegają mrówki”. Jestem wręcz obezwładniony, zahipnotyzowany. A przecież to nawet nie pierwsza scena. Później jest jeszcze lepiej/gorzej. Jakie tam później, tak jest przez 80% seansu, niemal do napisów końcowych. Oni (czyt. krytycy mający zaszczyt uczestniczyć w pokazie prasowym) nie kłamali. „Diuna: Część druga” to film monumentalny (kto napisze fatalny, ten niechaj zostanie strawiony przez czerwia). Atakujący wszystkie zmysły. Piękny. Na poziomie audiowizualnym rzecz jasna, bo z warstwą scenariuszową bywa różnie… Są jednak aktorzy, którzy windują tę opowieść do granic kosmosu.

Polecamy podobne artykuły

Wydawnictwo Altobook informuje: 26 marca zejdziecie do "SILOSU"! - Autorzy/pisarze

Uwaga miłośnicy klimatów postapo! W tym roku nakładem Wydawnictwa Altobook (jakże podobna nazwa do naszego portalu) ukaże się wyczekiwane wznowienie kultowej trylogii „SILOS” autorstwa Hugh Howeya, która w zeszłym roku doczekała się serialowej adaptacji (kolejny sezon w przygotowaniu). Tom pierwszy już 26 marca trafi do księgarń!

 -

Odwiedzin: 719

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 1

"Silos" – Czyść i o nic nie pytaj! - Seriale

Data nieznana. Tysiące ludzi stłoczonych w jednym silosie, który mało przypomina elewator zboża. Podzielonych na klasy społeczne. Żyjących według wpajanych od ponad stu lat nienaruszalnych zasad. Głęboko pod ziemią. Nie buntują się. Nie są zmartwieni. Czasem tylko przestraszeni, gdy ktoś, kto głośno powie, że „chce wyjść”, zostaje skazany na „czyszczenie”. Trzeba przyznać, że ów koncept prezentuje się bardzo intrygująco. Najpierw pojawia się na kartach powieści, a w roku 2023 Graham Yost przenosi go na mały ekran, a dokładniej do Apple TV+. Czy „Silos” to serial wciągający niczym ruchomy piasek? Gorący jak ogniwa napędzające całą konstrukcję? Prawda leży gdzieś pośrodku, choć bliżej odpowiedzi, że to produkt warty uwagi widza, szczególnie fana dobrego science fiction.

"Dystopia" – świat, w którym fani symfonicznego metalu będą zahipnotyzowani - Muzyczne Style

Nightwish, Epica, Delain to zespoły, których wielu słuchaczom przedstawiać nie trzeba. Z sukcesem wykonują one muzykę metalową połączoną z symfonicznymi brzmieniami i głosem wokalistki dysponującym głosem iście operowym. Do tego grona próbują dołączyć początkujący w tym gatunku Elie Veux i jego francuska grupa OÏKOUMEN. Niedawno wydali debiutancki album pt. „Dystopia”.

Polskie postapo "zaatakowało" prestiżowy festiwal sci-fi! Plakat i opis filmu "W nich cała nadzieja"! - Artykuły o filmach

Nagrodzony na festiwalu w Gdyni film „W nich cała nadzieja”, który wizjonersko kreśli przyszłość świata w obliczu globalnych katastrof i rozwijającej się sztucznej inteligencji, został pokazany na Trieste Science+Fiction Festival. Z tej okazji prezentujemy także nowy plakat, który razem z wcześniejszym, klimatycznym zwiastunem promuje film w reżyserii debiutanta – Piotra Biedronia. Premiera w polskich kinach już 24 listopada!

 -

Odwiedzin: 4814

Autor: adminArtykuły o filmach

Komentarze: 1

Nadciąga "Ostatni Samotnik", czyli pierwszy polski pełnometrażowy film postapokaliptyczny! - Artykuły o filmach

Nie, to nie żaden żart. No może tylko trochę. Bo „Ostatni Samotnik” to nie zrealizowany za grubą kasiorę film, który sprawi, że będziemy siedzieć na krawędzi wygodnego fotela w Imaxie. To produkcja zrobiona przez przyjaciół, kumpli, pasjonatów… kabareciarzy i stand-uperów. Wśród nich, także w obsadzie, są m.in.: Grzegorz Halama, Karol Kopiec, Wojciech Tremiszewski, Abelard Giza. Chłopaki się zebrali, no i nakręcili na bazie popularności serialu „Czarnobyl” i powieści „Metro 2033” swój niezależny obraz (debiut zielonogórskiej wytwórni XbestCinema), którego akcja rozgrywa się w mrocznym alternatywnym świecie, gdzie katastrofa czarnobylska miała o wiele większe skutki niż w rzeczywistości. W strefie zamkniętej wypełnionej promieniowaniem, niewytłumaczalnymi anomaliami, groźnymi... mutantami i żądnymi przygód i artefaktów ludźmi uciekającymi przed cywilizacją i prawem. Do tego najbardziej niebezpiecznego miejsca na planecie Ziemia trafia młody Michał Szewczenko. Ale cel jego przybycia jest bardziej osobisty niż innych. Film będzie mieć premierę 21 października w kinie Cinema City w Zielonej Górze. Prace nad nim trwały 4 lata. Zdjęcia nakręcano na terenie całej Polski i w okolicach elektrowni w Czarnobylu. Co, jak co, ale zwiastun wygląda klimatycznie!

 -

Odwiedzin: 350

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"W nich cała nadzieja" – "ARTUR" i Ewa (!) - Recenzje filmów

„Z kinem fantastyko-naukowym w Polsce od dawna nie jest za dobrze proszę państwa, to temat martwy, przysypany grubą warstwą gliny” – powiedziałby zapewne jakiś sędziwy profesor w trakcie wykładu z filmoznawstwa. Po obejrzeniu „W nich cała nadzieja” sprostowałby to stwierdzenie następującymi słowami: „przepraszam, myliłem się”. Bo ten pełnometrażowy debiut Piotra Biedronia, choć zrealizowany za niewielkie pieniądze, stanowi wyraźny zwrot w tym kierunku. Nie jest propozycją dla fanów dynamicznej akcji i tzw. blockbusterów. Ale koneserzy kina kameralnego, stojącego na swoich nogach, opartego na relacji dwojga bohaterów – dziewczyny i robota, powinni być zadowoleni.

 -

Odwiedzin: 332

Autor: adminFotorelacje

Komentarze: 1

Magdalena Wieczorek, Jacek Beler i robot, czyli premiera filmu "W nich cała nadzieja"! - Fotorelacje

Nagrodzona na festiwalach filmowych w Gdyni i Trieście polska produkcja sci-fi „W nich cała nadzieja” trafia do kin 24 listopada 2023 roku. Ale dwa dni wcześniej, w środę, w warszawskim Kinie Atlantic, odbyła się uroczysta premiera tego niezwykłego filmu. Wzięli w niej udział m.in. odtwórcy głównych ról Magdalena Wieczorek i Jacek Beler oraz Karolina Chapko, Agnieszka Wielgosz, Kasia Adamik, Joanna Majstrak, Aria Martelle, Magda Świder, Dominika Gawęda i Paweł Rurak z Blue Cafe, Rafał Mohr, Mikołaj Komar, Robert Koszucki, Antek Smykiewicz, Rafał Brzozowski, Aleksandar Milićević. Znane nazwiska, prawda? Zatem zobaczcie fotorelację z tego wydarzenia!

Apokalipsa made in Hollywood! - Artykuły o filmach

Zagłada naszej planety to bardzo chwytliwy temat do opowiedzenia w kinie. Widzowie odczuwają strach, a producenci mają wymalowany na twarzy szeroki uśmiech, gdy ich kieszenie wypełniają się grubymi plikami zielonych papierków.

Teraz czytane artykuły

"Silos" – Pogrzebani, ale żywi. Bez słońca, ale ze światłem w sercu - Recenzje książek

„Gdy Holston wspinał się ku swojej śmierci, dzieci bawiły się w najlepsze”. Wystarczy to pierwsze zdanie, aby uderzył w czytelnika potężny kontrast. Bo w „Silosie”, jak to w powieści dystopijnej, utrzymanej w klimacie postapo, nowa rzeczywistość ponura jest, choć ludzie starają się wieść „normalne” życie. Pod warunkiem, że będą przestrzegać ustalonych setki lat wcześniej nakazów i zakazów. W innym przypadku zostaną wysłani na zewnątrz, pod karą „czyszczenia”. Taki porządek rzeczy jednak nie może trwać wiecznie… Bunt wisi w powietrzu jak gęste toksyny, a kłamstwo musi wyjść z mroku. Czy jednak projektant tej przyszłości – Hugh Howey, potrafi na tyle przykuć naszą uwagę, abyśmy zechcieli odkrywać prawdy ukryte w zakamarkach podziemi?

 -

Odwiedzin: 1487

Autor: adminZabawne

Komentarze: 1

"Kiepskie Things", czyli rzeczy, które się nawet fizjologom nie śniły... - Zabawne

Cudze chwalicie, a swojego nie znacie! „Stranger Things” święci triumfy i rozkochuje w sobie miliony widzów, tymczasem jest serial, i to polski, w którym było więcej niewyjaśnionych, niesamowitych zjawisk nadnaturalnych w mordę jeża! To „Świat według Kiepskich”, gdzie otworzyły się wrota do piekieł, gdzie tajemnica toalety na piętrze nie pozwalała zasnąć… No dobra. To serial komediowy z masą mniej lubi bardziej udanych gagów i kultowych dialogów, ale poniższy materiał jest tak zmontowany, aby przypominał zwiastun „Stranger Things”. To świetna parodia science fiction przygotowana przez twórcę randomowych, śmiesznych filmików – Kaka Projects. Jeden z komentujących internautów miał rację – to jest tak epickie, że aż ciary się pojawiają, szczególnie, kiedy zaczęli patrzeć przez okno. Na szczęście, gdy Paździoch weźmie strzelbę do ręki, wszelkie stwory z innego wymiaru pójdą precz!

Zima, śnieg i … słońce. Jak zadbać o oczy na stoku? - Zdrowie i uroda

Ekwipunek narciarski nie ogranicza się tylko do kurtki, spodni czy butów. Przecież w ciągu całego dnia nasze oczy są narażone na liczne zmiany pogody, a co za tym idzie działanie światła. Warto więc zadbać o zdrowie i chronić wzrok przed szkodliwym promieniowaniem.

Metalowe Zwierzaki – głośna muza, uśmiechnięte czworonogi! - Organizacje

Los psów i kotów nie jest jej obojętny. Ba! Tak bardzo kocha zwierzęta, że postanowiła zadziałać. Mowa o mieszkającej w Warszawie Annie Bargiel, którą często można spotkać pod sceną, gdy skacze przy dźwiękach ostrego metalu. Dziewczyna ta jest kolejnym przykładem tego, że z ów gatunek muzyczny nie tylko nie zmienia ludzi w wyznawców demonów (jak sądzą niektórzy politycy), a wręcz przeciwnie – powoduje, że dusza staje się jeszcze bardziej wrażliwa i chętna do pomocy. W 2017 Ania urodziła dziecko, a konkretniej i jaśniej – inicjatywę o nazwie Metalowe Zwierzaki. Zorganizowała wtedy pierwszą edycję koncertu charytatywnego dla zwierzaków. 13 maja bieżącego roku mija 6 lat od tego wydarzenia. To dobra okazja do ogólnego podsumowania dotychczasowej aktywności.

"Wieczór Filmowy" z Lucasem Flintem - Muzyczne Style

Cześć. Bardzo na świeżo, rzutem na taśmę, przesyłamy Wam informacje na temat pewnej nowej premiery. Otóż młody, sympatyczny, utalentowany, niezależny artysta, który dwa lata temu w walentynkowy wieczór zastanawiał się, czy łatwo mówić o uczuciach (singiel pt. „Zostań”), dzisiaj, 24 lutego 2023 roku znowu coś będzie robił wieczorem. Lucas Flint, a właściwie Piotr Krzemiński organizuje „Wieczór Filmowy”. To premiera nowego utworu w połączeniu z wydarzeniem na Facebooku!

Nowości

 -

Odwiedzin: 88

Autor: adminKultura

Patronujemy I Wojewódzkiemu Konkursowi Plastyczno-Multimedialnemu w ramach projektu "HEJTLine"! - Kultura

Z przyjemnością informujemy, że jako patron medialny projektu społecznego „HEJTLine”, wsparliśmy jego fundamentalną część. To I Wojewódzki Konkurs Plastyczno-Multimedialny o nazwie „Cisza Nienawiści Nigdy hejt! Zawsze heart!”. Jakże ważna tematyka w dzisiejszych czasach!

"Ellie", czyli różne odcienie miłości w barwnym teledysku stworzonym przez AI! - Muzyczne Style

A gdyby tak wykorzystać sztuczną inteligencję do zrealizowania clipu, który będzie „pachniał” szczerą, intymną relacją zakochanej pary? Takie pytanie zadał sobie zapewne Tadeusz Seibert – finalista 10. edycji programu „The Voice of Poland”. Twierdząca odpowiedź z czasem zamieniła się w gotowy projekt. I pięknie, bo „Ellie” dzięki AI jeszcze bardziej wybrzmiewa jako słodko-gorzka piosenka o skrajnych emocjach towarzyszących związkom, wpadając nie tylko w ucho, ale i w oko.

 -

Odwiedzin: 154

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Civil War" – Dziewczynka z aparatem - Recenzje filmów

Długo zastanawiałem się nad tym, jak zatytułować recenzję najnowszego i podobno ostatniego filmu Alexa Garlanda (choć nie wierzę, że całkiem zrezygnuje z pisania scenariuszy). Tutaj pasują dziesiątki krótszych i dłuższych określeń, haseł, ostrzeżeń… No bo wiecie – „Civil War” to zarówno kino wojenne, przedstawiciel kina drogi, jak i opowieść inicjacyjna oraz niepokojąca dystopia. A zatem: „Apokalipsa teraz, zdjęcia na wieki”, „Wyprawa do jądra ciemności”, „Dziennikarze w ogniu”, „STOP WAR”… Ale ja podczas seansu czułem, że główną bohaterką jest młodziutka Jessie Cullen, a nie dojrzała Lee Smith. To za nią podążamy, to jej kibicujemy, to o nią się martwimy. „Dziewczynka z aparatem” wydaje się w tym kontekście idealne. Jednak czy sam film jest idealny?

Czterdziestolatek bez brzucha, czyli jak utrzymać formę w średnim wieku - Zdrowie i uroda

Łysienie czy siwienie może powodować kompleksy, ale jest tak naturalne w procesie starzenia, że nie warto się takimi zmianami bardzo przejmować. Gorsze jest tycie i tzw. „piwny brzuch” już po trzydziestce. Jeśli nic z tym nie zrobimy, to po zbliżeniu się do wieku średniego, staniemy się mniej atrakcyjni dla kobiet (tudzież mężczyzn, gdy mowa o innej orientacji). Czy jest jednak szansa, aby zmienić ten stan rzeczy i poprawić wygląd swojego ciała? Oczywiście, ale musimy uzbroić się w cierpliwość, motywację do działania i pozytywne myślenie.

Dokąd zmierza EleeS? Do lasu! Do świata cudów i przemyśleń... - Zespoły i Artyści

W singlu pt. „Idę do lasu” zabiera słuchaczy na przechadzkę na łono natury. Dosłownie i w przenośni promuje powrót do korzeni. Zaprasza do zdystansowania się od rzeczywistości. Zachęca do zwolnienia tempa i zatracenia się na łonie natury, do radosnego zagubienia się wśród konarów drzew. Zaplątana w gąszczu leśnych pajęczyn i metafor EleeS, pokazuje, że z dala od zgiełku miasta można poczuć się jak poza czasem, w odrealnieniu, w cudownej próżni, w której wreszcie jest czas na przemyślenia i podróż w głąb siebie.

Ukradłaś "Dziennik Śmierci", witaj w moim koszmarze! - Recenzje książek

Z polecenia koleżanki przeczytałem thriller autorstwa Chrisa Cartera (nie tego od „X Files”). Zachwalała, że ów pisarz ma pióro na tyle sprawne i klimat potrafi wykreować taki, że ciary na plecach murowane. Faktycznie – „Dziennik Śmierci” nie tylko samym tytułem budzi ciekawość i strach. To książka, którą wertuje się szybko, a w głowie zostaje masa szczegółów. Czy jednak jest to dzieło tej klasy, co „Milczenie owiec” Thomasa Harrisa?

Artykuły z tej samej kategorii

 -

Odwiedzin: 651

Autor: aragorn136Recenzje książek

Komentarze: 3

"Droga Królów" – Niech Cię Burza Sanderson! - Recenzje książek

W pierwszym tygodniu od premiery znalazła się na 7. miejscu listy bestsellerów The New York Times. Zdobyła nagrodę Davida Gemmella Legend Award dla najlepszej powieści fantasy. Każdy fan gatunku musi ją znać i przeczytać od deski do deski – jak pewna Polka, która to uczyniła w dwa dni (!). Po takich rekomendacjach oraz informacjach decyzja o pójściu „Drogą Królów” jest oczywista. I co z tego, że na rynku wydawniczym jest wiele nowości – lepiej zmierzyć się z dawniejszą, 1000-stronicową, wychwalaną powieścią Brandona Sandersona. I niestety… Oj ciężka to była lektura… Ani ona wybitna, ani wciągającą swoją intrygą. Rzekłem to na wstępie Ja – Przemek „Aragorn” Jankowski, który w różnych królestwach już bywał.

 -

Odwiedzin: 284

Autor: aragorn136Recenzje książek

Komentarze: 3

"Dziki Kamieńczyk" – To nie jest moje pueblo! - Recenzje książek

Wyobraźcie sobie świat, w którym nie ma przestępstw, podziału na biednych i bogatych. Gdzie nikt nie chodzi smutny i jeździ elektrykami. Nikt nie pije alkoholu i nie uzależnia się od papierosów. Pisarz Marek Czestkowski przedstawia właśnie tego rodzaju „odgrodzone” miejsce w… Polsce. Ale już sam tytuł jego powieści: „Dziki Kamieńczyk” sugeruje, że ta utopijna wioska zachwieje się w posadach, przeobrażając się w strefę dla prawdziwych desperados. Czego świadkiem będzie, zahibernowany przez 100 lat, główny bohater. To znany niegdyś strażnik pogranicza wyznający jedną zasadę: w ściganiu złoli wszystkie chwyty dozwolone. Czytelnik jest jak ten Habanero. Popiera go i zderza się z idyllą, która wcale taka słodka nie jest. Oj nie!

 -

Odwiedzin: 820

Autor: aragorn136Recenzje książek

Komentarze: 3

"Rebecca Thompson. Król Upiorów" – Młodzi wybrańcy kontra potężne zło! - Recenzje książek

Kiedy ujrzałem to oblicze siedzącej na tronie potężnej, ponurej, przesiąkniętej nikczemnością postaci, to nie było innego wyjścia jak… brać nogi za pas. Nie. Nie tym razem. Czas się z nią zmierzyć, a dokładniej z debiutancką, młodzieżową opowieścią urban fantasy wymyśloną przez R. K. Jaworowskiego – inżyniera informatyka. Tym bardziej, że to zupełna nowość na rynku wydawniczym, stworzona w gatunku „Filmowy styl książkowy” („Movie Book”), w której swoje „palce” maczała... Sztuczna Inteligencja.

 -

Odwiedzin: 4866

Autor: aragorn136Recenzje książek

Komentarze: 2

"Ciemno, prawie noc" – Złe Kotojady wychodzą z nory! - Recenzje książek

„Był czarny czarny las. W tym czarnym czarnym lesie był czarny czarny dom. W tym czarnym czarnym domu był czarny czarny pokój, a w tym czarnym czarnym pokoju był czarny czarny stół, a na tym czarnym czarnym stole była czarna czarna trumna, a w tej czarnej czarnej trumnie był biały biały… trup!” – cytują na YouTubie aktorzy wcielający się w poszczególnych bohaterów w adaptacji „Ciemno, prawie noc”, jednej z najgłośniejszych polskich powieści ostatnich lat. A ja mam dreszcze, kiedy ich słucham. Tak bardzo, że zostaje przekonany, ale nie do obejrzenia filmu, a do lektury książki.

"Deman" – Polski superbohater w kolorach szarości - Recenzje książek

Co ten Artur Urbanowicz ze mną zrobił! Łapanie się za głowę; rzucanie cichych, a czasem głośnych przekleństw; drętwienie rąk; mrówki chodzące po plecach; pot spływający po szyi – między innymi to przytrafiło mi się podczas czytania powieści pt. „Deman”. Już sam tytuł mrozi krew w żyłach, a co dopiero skąpana w czerwieni twarda okładka. Autor skrzyżował horror pełną gębą z fantastyczną, obszytą psychologicznym aspektem, historią superhero. Dokonał tego w polskich realiach, główną akcję osadził we współczesnej Warszawie. Z trzech ostatnich literackich kolubryn, ta pozycja jest jego najlepszą. A dlaczego, o tym dowiecie się, wchodząc głęboko w niniejszą recenzję. Ostrzegam! Jej lektura będzie prawie jak podpisanie paktu z demonem…

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2024 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.664

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję