O nasArtykułyPocztaZałóż bloga

"Bridget Jones 3" – Sposób na tatusia - Recenzje filmów

Bridget Jones znają chyba wszyscy. Jej życiowe perypetie oraz miłosne rozterki na przemian bawiły i wzruszały przez kolejne lata coraz to nowsze pokolenia. Jednakże historia postaci wydawała się na dobre skończona; on się jej oświadczył, a ona złapała bukiet podczas odnowienia więzów małżeńskich swoich rodziców – cóż za piękna opowieść, wypada jeszcze dodać, iż żyli długo i… zaraz, to nie ta bajka, ponieważ wyśnione, idealne przecież zakończenie, okazało się singielką po czterdziestce!

Strona
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły


bartoszkeprowski (1331 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
647
Czas czytania:
741 min.
Kategoria:
Recenzje filmów
Autor:
bartoszkeprowski (1331 pkt)
Dodano:
461 dni temu

Witajcie zatem w kolejnym rozdziale niekończących się przygód zwariowanej, tytułowej bohaterki. Odważycie się po ponad dekadzie zetrzeć kurz z zapomnianego dzienniczka i ponownie do niego zajrzeć? 

 

Trzecia część „Bridget Jones” rozpoczyna się z hukiem. Widzimy podstarzałą bohaterkę ze smutkiem zdmuchującą świeczkę w rytm nostalgicznej piosenki, po czym nagle zmienia klimat swoich urodzin poprzez włączenie zdecydowanie bardziej rytmicznego utworu, a co za tym idzie, zdeterminowana zrobić coś szalonego, postanawia wybrać się na wycieczkę, chcąc odmienić swój los i bawić się na całego, w końcu tylko to jej zostało… 

 

Scenariusz „Bridget Jones 3” zachwyca, ponieważ twórcom udało się tchnąć ducha młodości i przywrócić serię do łask po nieco powtórkowej, drugiej części cyklu, gdzie niekiedy wyraźnie brakowało świeżości oraz pomysłów. Trójka to zrobiona z pasją i rozmachem komedia, przy której trudno się nudzić. Historia prowadzona jest z werwą, na ekranie ciągle coś się dzieje, a pomysł związany z ciążą niewątpliwie bawi, jak również wzbudza zainteresowanie. Przyglądamy się więc poczynaniom głównej bohaterki, która przechodzi przez kryzys wieku średniego oraz zmaga się z ustaleniem ojcostwa swojego przyszłego dziecka. Film cechuje się ogromną pomysłowością oraz wyczuciem, ponieważ twórcy dobrze wyważyli poziom żartów i z rozwagą oraz ostrożnością podeszli do tematu nie popadając w skrajności, co mogłoby odrzucać (zbyt podniosły wydźwięk lub uwłaczające żarty). Dzięki temu mamy wdzięczną, lekką i niegłupią komedię o istocie miłości, życiu oraz rodzeniu, która owszem wpada nieco w naiwne tony, szczególnie jeśli chodzi o zakończenie, gdzie zadziałała magia kina, lecz można to wybaczyć, w końcu gatunek do czegoś zobowiązuje. Ponadto, mimo iż fabuła nie należy do zaskakujących, to pochłania się ją garściami, zresztą zagadka ojcostwa (motyw przewodni całego show) trzymana jest w tajemnicy do samego końca filmu. Nie chodzi tutaj bowiem o to, kto jest przyszłym tatusiem dziecka, lecz o prawdziwą miłość, o to, z kim pragniemy się zestarzeć i umrzeć. W wyborze partnera nie pomogą okoliczności, znajomi czy testy doboru, sami najlepiej wiemy, kto nam odpowiada i kogo potrzebujemy do wspólnego przemierzania życia. Wymowa filmu jest piękna i pokrzepiająca, idealna jak na komedię romantyczną. 


Wizytówką obrazu jest tytułowa bohaterka. Pełna uroku, niekwestionowanego humoru oraz energii ponad 40-letnia Bridget Jones na przemian potrafi rozbawić oraz wzruszyć. Doskonale sprawdza się tutaj niezawodna jak zwykle Renée Zellweger. Jej bohaterka w trzeciej części kultowego przecież komediowo-romansowego cyklu jest podstarzałą i nieco podupadłą na duchu kobietą, która po licznych przejściach i zawodach miłosnych stara się nie myśleć o swojej przyszłości, patrząc na świat ciągle w pozytywnych barwach. Zatem przesympatyczna, mająca do siebie ogromny dystans i wykazująca się przy każdej lepszej okazji autoironią Bridget Jones przeżywa na ekranie drugą młodość, co jest skarbnicą kolejnych gagów oraz przezabawnych sytuacji. Podobnie jak w dwóch poprzednich częściach, i tym razem w szaleństwach czterdziestolatki biorą udział dwaj panowie – znany fanom cyklu Colin Firth jako dystyngowany, wykształcony i strasznie spięty Mark Darcy oraz nieznany dotąd widowni Patrick Dempsey w roli Jacka Qwanta – milionera, autora algorytmu miłości oraz twórcy portalu randkowego dla zakochanych. Obaj spisują się w produkcji genialnie, stanowiąc swoje zupełne przeciwieństwa. Ci kontrastujący ze sobą bohaterowie, którzy rywalizują o tę samą dziewczynę przy każdej, nawet najdrobniejszej okazji, napędzają komedię i dodają jej dynamiki. Dużo można by tutaj pisać, więc spuentuje swoją wypowiedź jednym zdaniem: Postacie są rewelacyjnie rozpisane oraz podszyte znakomitym aktorstwem.   

 

Najważniejszym elementem komediowego show jest lekki, świeży oraz śmiały humor. Muszę przyznać, że podczas dwugodzinnego seansu, tyle bowiem trwa najnowsza część „Bridget Jones”, ubawiłem się jak nigdy dotąd, śmiejąc się od początku oglądanego filmu aż do jego zakończenia. Liczne akcenty humorystyczne przejawiają się w komicznych wręcz sytuacjach – sceny dotycząca porodu to prawdziwy festiwal mniejszych lub większych głupot, które przyjmuje się z szerokim uśmiechem na twarzy – i niezwykle pomysłowych dialogów, pełnych autoironii, sarkazmów oraz umiejętnej gry słownej, a co najważniejsze, to wszystko uderza w sytuacje dobrze nam znane z życia. Wyolbrzymienie ich, podkoloryzowanie, czy przedstawienie w krzywym zwierciadle potęguje satyryczny wydźwięk dzieła skoncentrowany na perypetiach czterdziestoletniej kobiety. Zresztą cały obraz zostaje przefiltrowany przez wrażliwość starzejącej się, samotnej pani Jones, która wbrew swojemu zegarowi biologicznemu pragnie sobie udowodnić, iż ciągle może żyć pełnią życia, ciesząc się każdym kolejnym dniem, jak również odmienić własny byt, bo jak powszechnie wiadomo, przecież nigdy nie jest za późno na zmiany i podjęcie właściwych decyzji, czyż nie? Dużo tutaj trafnych spostrzeżeń, odniesień do popkultury (scena z Edem Sheeranem wymiata) oraz naśmiewania się ze znanych nam zachowań. Znajdziecie tutaj również zgrabną krytykę społeczeństwa. Powyższe elementy zebrane w jednolitą całość tworzą obraz przemyślanej i niezwykle współczesnej komedii o życiu po czterdziestce i otaczających nas ludziach. Osobistego charakteru produkcji dodaje fakt, iż film utrzymany jest w konwencji dzienniczka Bridget Jones, która skrupulatnie spisuje swoje życie, aby widzowie mogli się następnie zagłębić w snutą przez nią opowieść. Stanowi to kolejny element komediowy produkcji, ponieważ kinomani często dostają okazję usłyszenia myśli głównej bohaterki, a te potrafią zwalić z nóg. Imponuje również duża samoświadomość twórców i wyczucie gatunku, ponieważ niejednokrotnie udaje im się zadrwić z zasad, którymi rządzona jest komedia romantyczna. Dzięki temu produkcja rzadko wpada w moralizatorskie tony, jak również nie wydaje się oderwana od rzeczywistości i jest bardzo bliska widzom, ponieważ Ci mogą bez problemu odnaleźć podobieństwa pomiędzy własnym życiem a perypetiami zwariowanej pani Jones. 

 

Warto wspomnieć o boskim soundtracku, który niemal w idealny sposób buduje atmosferę dzieła. Trzeba przyznać, że znajdujące się na krążku piosenki ułożone zostały pod przeżycia tytułowej bohaterki, ponieważ często oddają jej aktualny humor, wprawiając widza w odpowiedni nastrój. Jest więc zabawnie, romantycznie, a nawet czasem wzruszająco. Podkładowi dźwiękowemu towarzyszy oczywiście stosowana do uczuć i emocji bohaterki scenografia. Warto tutaj dodać, że zwolennicy dwóch mega gwiazd współczesnej estrady muzycznej, a mowa tutaj o Ellie Goulding i Edzie Sheeranie, będą wniebowzięci, ponieważ w filmie usłyszymy piosenki obojga artystów, z czego ten drugi zalicza w dziele epizodyczny występ, o czym subtelnie nadmieniłem powyżej. Użyte w obrazie utwory rzeczonych wokalistów to m.in. „Thinking Out Loud” w wersji akustycznej oraz „Still Falling For You”, który stanowi idealne podsumowanie obrazu, jak i płynącego z niego morału – po prostu twórcy nie mogli w lepszy sposób zakończyć omawianej serii. Z kolei w celach humorystycznych posłużono się również następującymi utworami: „Jump Around” w wykonaniu zespołu House of Pain, „All By Myself” zaśpiewanego przez Jamie O'Neal czy nawet „Gangnam style” kontrowersyjnego, azjatyckiego wykonawcy PSY – mina Colina Firtha bezcenna. 

 

„Bridget Jones 3” to dla mnie filmowe zaskoczenie tego roku. Produkcja, którą skazałem na porażkę jeszcze przed obejrzeniem pierwszego zwiastuna – ile przecież razy można odgrzewać ten sam kotlet – okazała się zdecydowanie najlepszą jak dotąd komedią 2016 roku. Dla wszystkich wielbicieli Bridget, jak i zwolenników zabawnego, lekkiego czy romantycznego kina, jest to obraz jak znalazł.

 

Ocena: 8/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

 

 

Autor recenzji publikuje też na portalu MoviesRoom.pl oraz Filmweb.pl pod nickiem bartez13_17

Mogą Cię zainteresować odpowiedzi na te pytania lub zagadnienia:





Galeria zdjęć - "Bridget Jones 3" – Sposób na tatusia

Temat / Nick:

Treść komentarza:

"Coco" – Marzenia bywają złudne - 
recenzja;Coco;animacja;przygodowa;familijna;Pixar;dubbing;Miguel;Święto Zmarłych;Meksyk;marzenia;morał;urok;piękna;zaświaty;tajemnice;legenda
"Coco" – Marzenia bywają złudne - Recenzje filmów

Studio Pixar nigdy nie rozczarowuje swoich fanów. Dowodem na potwierdzenie moich słów może być ich najnowsze dzieło o niepozornym tytule „Coco”. Animacja zapowiadana jako przygoda chłopca pragnącego ziścić swoje marzenia wbrew jasnym zakazom rodziny, a co za tym idzie, udającego się do krainy umarłych, porwała miliony widzów na całym świecie. Czym tym razem wielki Pixar zachwycił kinomanów? Czyżby magia meksykańskiego Święta Zmarłych? Bądź urzekająca oprawa graficzna? A może emocjonalny wydźwięk dzieła? Sympatyczni bohaterowie? Nie? To może oryginalna i nieprzewidywalna linia fabularna?

autor:bartoszkeprowski(1331 pkt)

utworzony: 10 dni temu

liczba odwiedzin: 70

"Liga Sprawiedliwości" – Jestem wielkim fanem sprawiedliwości! - recenzja;Liga Sprawiedliwości;akcja;science fiction;komiks;DC;Batman;Wonder Woman;Flash;Cyborg;Aquaman;drużyna;chemia;Zack Snyder
"Liga Sprawiedliwości" – Jestem wielkim fanem sprawiedliwości! - Recenzje filmów

Z całym moim szacunkiem do wybitnych krytyków filmowych, którzy po prostu nie zostawili suchej nitki na nowym dziele Warner Bros. Pictures, będącym kolejną próbą stworzenia udanego, rozrywkowego obrazu akcji opartego na bohaterach z kart komiksów wydawnictwa DC Comics, śmiem twierdzić, iż „Ligę Sprawiedliwości” zwyczajnie potraktowano zbyt surowo.

autor:bartoszkeprowski(1331 pkt)

utworzony: 10 dni temu

liczba odwiedzin: 50

"Mroczna Wieża" – Walka o honor, akceptację i równowagę we wszechświecie! - recenzja;Mroczna Wieża;fantasy;Stephen King;adaptacja;Roland;rewolwerowiec;Człowiek w Czerni;Jake Chambers;Idris Elba;Nikolaj Arcel;Matthew McConaughey;Tom Taylor;pojedynek;walka;honor;równowaga;świat równoległy
"Mroczna Wieża" – Walka o honor, akceptację i równowagę we wszechświecie! - Recenzje filmów

Jeśli oczekujecie detalicznego porównania filmu z książką lub bezlitosnego pastwienia się nad adaptacją prozy wielkiego mistrza horroru Stephena Kinga, to pomyliście recenzje. W przeciwieństwie do licznych negatywnych opinii dosłownie masakrujących obraz zatytułowany „Mroczna Wieża” ja postaram się w mojej pracy stanąć w jego obronie; widowisko fantasy to bowiem naprawdę udane, któremu oczywiście nie brak uchybień, lecz będące przy tym ponadprzeciętną rozrywką na tegoroczny letni sezon. Nie wierzycie?

autor:bartoszkeprowski(1331 pkt)

utworzony: 136 dni temu

liczba odwiedzin: 172

"Szybcy i wściekli 8" – Z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu - recenzja;Szybcy i wściekli 8;akcja;F. Gary Gray;Vin Diesel;Charlize Theron;Jason Statham;Scott Eastwood;Kurt Russell;szybkie;auta;przyjaźń;stal;absurdalne;sceny;logika;widowisko;rozrywka;rodzina;familia;Dwayne Johnson;Dominic Toretto
"Szybcy i wściekli 8" – Z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu - Recenzje filmów

Dominic Toretto zaprasza na kolejne globalne tournée, podczas którego zwiedzicie lodowe pustkowia Islandii, skąpane w słońcu nowojorskie ulice i rozpaloną do czerwoności wysokimi temperaturami i skąpo odzianymi, przepięknymi Latynoskami, Kubę. Zainteresowani? Pora więc zapiąć pasy… wróć, wyzwolić w sobie żądną prędkości bestię i wcisnąć gaz do dechy. Liczy się przecież jedynie te kilka minut pomiędzy startem a metą, towarzyszące tym chwilom uczucie wolności, przy którym bledną wszystkie wartości i ideały… nawet rodzina.

autor:bartoszkeprowski(1331 pkt)

utworzony: 236 dni temu

liczba odwiedzin: 597

 "Ghost in the Shell" – Wspomnienia to duchy przeszłości - recenzja;Ghost in the Shell;science fiction;akcja;Rupert Sanders;Scarlett Johansson;Takeshi Kitano;adaptacja;manga;cyberpunk;maszyna;Sekcja 9
"Ghost in the Shell" – Wspomnienia to duchy przeszłości - Recenzje filmów

Zaraz na początku swojej recenzji czuję się zobowiązany zaznaczyć, iż na aktorską adaptację kultowej mangi zatytułowanej „Ghost in the Shell” wybrałem się jedynie ze względu na Scarlett Johansson oraz pełne cyberpunkowego klimatu zwiastuny. Rzeczona aktorka już sama w sobie stanowi pewne kryterium świadczące zazwyczaj o wysokim poziomie dzieła, a wizja przyszłości pełna robotów, ulepszonych cyborgicznie ludzi oraz technicznych innowacji zawsze była dla mnie gatunkowym rarytasem, ulubioną potrawą, której po prostu nie mogę się oprzeć.

autor:bartoszkeprowski(1331 pkt)

utworzony: 257 dni temu

liczba odwiedzin: 647

 "Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi" – Tylko w tobie nadzieja Luke! - recenzja;Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi;epizod VIII;Rian Johnson;science fiction;przygodowy;galaktyka;saga;Star Wars;Luke Skywalker;powrót;Mark Hamill;Carrie Fisher;Leia;Daisy Ridley;Rey;Adam Driver;Kylo;klimat;nierówny;dziwny;moc;zaskakujący
"Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi" – Tylko w tobie nadzieja Luke! - Recenzje filmów

Jestem rozdarty niczym Kylo Ren, ale nie wybucham gniewem. Po opuszczeniu kinowej sali siadam w pobliskim barze, sącząc piwo. I zastanawiam się, co przed chwilą obejrzałem. Serce podpowiada mi, abym był zadowolony, abym zaufał jasnej stronie mocy. Z kolei umysł (po jednym piwie nadal trzeźwy) powoli wpycha mnie na ciemną stronę, nie pozwalając na bycie rozpromienionym. Nie. To nie jesienno-zimowa chandra. Tak podziałał na mnie „Ostatni Jedi” – ósmy epizod kultowej kosmicznej sagi.

autor:aragorn136(1931 pkt)

utworzony: 2 dni temu

liczba odwiedzin: 55

Podsumowanie obchodów 800-lecia Raciborza  - raciborza;800-lecia;obchodów;podsumowanie
Podsumowanie obchodów 800-lecia Raciborza - Kultura

Kapsuła czasu, imprezy sportowe, kulturalne, spotkania autorskie, wystawy, jarmarki, koncerty gwiazd polskiej estrady – to tylko niektóre z atrakcji jakie odbyły się z okazji 800-lecia nadania praw miejskich Raciborzowi. Dodatkowo miłośnicy złotego trunku mogli nabyć jubileuszowe piwo raciborskie, kolekcjonerzy - pocztówki, a łasuchy - czekoladki.

autor:admin(1492 pkt)

utworzony: 4 dni temu

liczba odwiedzin: 22

 "Król" – Warszawa jego twierdzą - Szczepan Twardoch;Król;powieść;sensacyjna;Warszawa;1937;Jakub Szapiro;Kum Kaplica;Mojżesz Bernsztajn;gangsterzy;świat;przedwojenny;lata 30;środowisko;dorastanie;morderstwa;zgnilizna;półświatek;boks;przemoc;Żydzi;falangiści;socjaliści;polityka
"Król" – Warszawa jego twierdzą - Recenzje książek

Najnowsza, wydana w 2016 roku, powieść uznanego pisarza Szczepana Twardocha przenosi czytelników w burzliwe lata 30. XX wieku, do wielokulturowej, podzielonej Warszawy. Niepokojącego świata u progu II wojny światowej, targanego konfliktami na tle zarówno narodowym, jak i politycznym. „Król” to odważna i zaskakująca książka, którą pochłania się w całości.

autor:aragorn136(1931 pkt)

utworzony: 52 dni temu

liczba odwiedzin: 85

"Coco" – Marzenia bywają złudne - 
recenzja;Coco;animacja;przygodowa;familijna;Pixar;dubbing;Miguel;Święto Zmarłych;Meksyk;marzenia;morał;urok;piękna;zaświaty;tajemnice;legenda
"Coco" – Marzenia bywają złudne - Recenzje filmów

Studio Pixar nigdy nie rozczarowuje swoich fanów. Dowodem na potwierdzenie moich słów może być ich najnowsze dzieło o niepozornym tytule „Coco”. Animacja zapowiadana jako przygoda chłopca pragnącego ziścić swoje marzenia wbrew jasnym zakazom rodziny, a co za tym idzie, udającego się do krainy umarłych, porwała miliony widzów na całym świecie. Czym tym razem wielki Pixar zachwycił kinomanów? Czyżby magia meksykańskiego Święta Zmarłych? Bądź urzekająca oprawa graficzna? A może emocjonalny wydźwięk dzieła? Sympatyczni bohaterowie? Nie? To może oryginalna i nieprzewidywalna linia fabularna?

autor:bartoszkeprowski(1331 pkt)

utworzony: 10 dni temu

liczba odwiedzin: 70

"Liga Sprawiedliwości" – Jestem wielkim fanem sprawiedliwości! - recenzja;Liga Sprawiedliwości;akcja;science fiction;komiks;DC;Batman;Wonder Woman;Flash;Cyborg;Aquaman;drużyna;chemia;Zack Snyder
"Liga Sprawiedliwości" – Jestem wielkim fanem sprawiedliwości! - Recenzje filmów

Z całym moim szacunkiem do wybitnych krytyków filmowych, którzy po prostu nie zostawili suchej nitki na nowym dziele Warner Bros. Pictures, będącym kolejną próbą stworzenia udanego, rozrywkowego obrazu akcji opartego na bohaterach z kart komiksów wydawnictwa DC Comics, śmiem twierdzić, iż „Ligę Sprawiedliwości” zwyczajnie potraktowano zbyt surowo.

autor:bartoszkeprowski(1331 pkt)

utworzony: 10 dni temu

liczba odwiedzin: 50

Grudniowa Szlachetna Paczka – pomoc dla biednych rodzin - Szlachetna Paczka;inicjatywa;piękna;dobroczynność;pomoc;prezenty;paczka;Boże Narodzenie;święta;biedni;rodzina;Stowarzyszenie Wiosna
Grudniowa Szlachetna Paczka – pomoc dla biednych rodzin - Organizacje

Są w naszym kraju inicjatywy, o których warto, a nawet trzeba mówić. Jedną z nich jest Szlachetna Paczka. To projekt pomocy bezpośredniej dla tych rodziców, którzy z powodu trudnej sytuacji materialnej nie są w stanie sprawić świątecznych prezentów sobie i swoim pociechom. Na szczęście, dzięki działaniom setek tysięcy wolontariuszy i licznych darczyńców spełnianie marzeń jest możliwe. Nie ma nic piękniejszego niż namalować uśmiechy na twarzach zarówno dzieci, jak i dorosłych będących w potrzebie.

autor:pj(271 pkt)

utworzony: 747 dni temu

liczba odwiedzin: 970

 "Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi" – Tylko w tobie nadzieja Luke! - recenzja;Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi;epizod VIII;Rian Johnson;science fiction;przygodowy;galaktyka;saga;Star Wars;Luke Skywalker;powrót;Mark Hamill;Carrie Fisher;Leia;Daisy Ridley;Rey;Adam Driver;Kylo;klimat;nierówny;dziwny;moc;zaskakujący
"Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi" – Tylko w tobie nadzieja Luke! - Recenzje filmów

Jestem rozdarty niczym Kylo Ren, ale nie wybucham gniewem. Po opuszczeniu kinowej sali siadam w pobliskim barze, sącząc piwo. I zastanawiam się, co przed chwilą obejrzałem. Serce podpowiada mi, abym był zadowolony, abym zaufał jasnej stronie mocy. Z kolei umysł (po jednym piwie nadal trzeźwy) powoli wpycha mnie na ciemną stronę, nie pozwalając na bycie rozpromienionym. Nie. To nie jesienno-zimowa chandra. Tak podziałał na mnie „Ostatni Jedi” – ósmy epizod kultowej kosmicznej sagi.

autor:aragorn136(1931 pkt)

utworzony: 2 dni temu

liczba odwiedzin: 55

"Coco" – Marzenia bywają złudne - 
recenzja;Coco;animacja;przygodowa;familijna;Pixar;dubbing;Miguel;Święto Zmarłych;Meksyk;marzenia;morał;urok;piękna;zaświaty;tajemnice;legenda
"Coco" – Marzenia bywają złudne - Recenzje filmów

Studio Pixar nigdy nie rozczarowuje swoich fanów. Dowodem na potwierdzenie moich słów może być ich najnowsze dzieło o niepozornym tytule „Coco”. Animacja zapowiadana jako przygoda chłopca pragnącego ziścić swoje marzenia wbrew jasnym zakazom rodziny, a co za tym idzie, udającego się do krainy umarłych, porwała miliony widzów na całym świecie. Czym tym razem wielki Pixar zachwycił kinomanów? Czyżby magia meksykańskiego Święta Zmarłych? Bądź urzekająca oprawa graficzna? A może emocjonalny wydźwięk dzieła? Sympatyczni bohaterowie? Nie? To może oryginalna i nieprzewidywalna linia fabularna?

autor:bartoszkeprowski(1331 pkt)

utworzony: 10 dni temu

liczba odwiedzin: 70

"Volta" – Lekcja historii wg Machulskiego - recenzja;Volta;komedia;kryminalna;Juliusz Machulski;Andrzej Zieliński;Michał Żurawski;Jacek Braciak;Cezary Pazura;Olga Bołądź;intryga;znalezisko;drogocenne;korona;lekcja;historia;Bruno Volta
"Volta" – Lekcja historii wg Machulskiego - Recenzje filmów

Nie na darmo Juliusza Machulskiego zwykło się kiedyś nazywać „najbardziej hollywoodzkim polskim reżyserem”. Za czasów PRL-u bowiem wspomniany twórca był niezwykłym wizjonerem dziesiątej muzy, który nie bał się eksperymentować z kinem zarówno pod względem treści jak i formy.

autor:kulak4(468 pkt)

utworzony: 154 dni temu

liczba odwiedzin: 384

"Transformers: Ostatni Rycerz" – Psorka z Brazzers i wielkie roboty - 
recenzja;Transformers: Ostatni Rycerz;akcja;science fiction;seria;Transformers;Michael Bay;roboty;Mark Wahlberg;Anthony Hopkins;efekciarski;akcja;profesorka;Autoboty;blockbuster;Cade Yeager
"Transformers: Ostatni Rycerz" – Psorka z Brazzers i wielkie roboty - Recenzje filmów

Nie jestem jak te tępe bubki z superpoważanych gazet i stron internetowych, które wszystkie filmy oceniają tą samą miarką. Nie wychodzę z założenia, że kino ma dostarczać przeżyć duchowych – jego zadaniem jest również dostarczanie rozrywki. Dlatego zarówno „Obywatelowi Kane’owi”, jak i letniemu blockbusterowi mogę wystawić taką samą ocenę – nie oceniam ich przecież w jednej tylko skali. W przeciwieństwie do Wielce Poważnych Recenzentów, którzy z miażdżenia kina rozrywkowego uczynili swoje hobby, miałem nadzieję dostarczyć Wam pozytywną recenzję „Transformers: Ostatniego Rycerza”. Co prawda dalej mógłbym to zrobić, ale musiałbym kłamać, a tego robić nie chcę.

autor:pottero(405 pkt)

utworzony: 174 dni temu

liczba odwiedzin: 774

"Obecność 2" – Uwierz w poltergeista! - recenzja;Obecność 2;horror;fakty;James Wan;Ed Warren;Lorraine Warren;Londyn;demony;duchy;Vera Famiga;Patrick Wilson;Madison Wolfe
"Obecność 2" – Uwierz w poltergeista! - Recenzje filmów

James Wan powraca w wielkim stylu. Jeśli przed seansem sceptycznie podchodziliście do kontynuacji „Obecności”, niebezpodstawnie przecież sądząc, iż sequel będzie jedynie odcinaniem kuponów od sukcesu pierwowzoru, to mogę Was zapewnić, że rzeczony reżyser z nie mniejszą pasją oraz zaangażowaniem zrealizował kolejną część, która dla wielu kinomanów może się okazać lepsza niż jedynka.

autor:bartoszkeprowski(1331 pkt)

utworzony: 548 dni temu

liczba odwiedzin: 1719

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2017 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.355

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję