O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Alita: Battle Angel" – Dusza anioła w ciele robota - Recenzje filmów

Manga to obecnie jedna z najpopularniejszych form komiksowych na całym świecie. Wyewoluowała w Japonii już na początku lat dwudziestych XX wieku wraz z pojawieniem się pierwszej w dziejach shojo mangi „Tonda Haneko”, którą opublikował Rakuten Kirazawa. I choć może w ciężko to uwierzyć, to w ciągu następnych kilkudziesięciu lat ten sposób rysowania komiksów zdobył niesamowitą popularność w Kraju Kwitnącej Wiśni, a później zachwycił też czytelników za granicą.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
Filmaniak01 (1870 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
1 977
Czas czytania:
2 377 min.
Kategoria:
Recenzje filmów
Autor:
Filmaniak01 (1870 pkt)
Dodano:
789 dni temu

Data dodania:
2019-02-18 11:33:29

Japończycy w porównaniu jednak do Amerykanów komiksy te nie traktują wyłącznie jako popkulturę, która była, jest i prędzej czy później przeminie, a dzieło sztuki i jeden z najważniejszych rodzai współczesnej literatury. Mangi można spotkać w przeróżnych tematykach – począwszy od gangsterskich opowieści, a skończywszy w końcu na obyczajowych dramatach, osadzonych w życiu doczesnym. Chyba jednak największą sławą wśród nich cieszą się historie z pogranicza cyberpunku. Za kamień milowy pod tym względem uznaje się „Ghost in the Sheel”, lecz poza kultową Major Motoko Kusanagi, jest jeszcze jedna japońska bohaterka, która z miejsca podbiła serca czytelników. A nazywa się ona Alita.

 

Kadr z filmu "Alita: Battle Angel" (źródło: materiały prasowe)

 

Pierwszy tom z serii Yukito Kishiro, opowiadającej o tej niezwykłej dziewczynie cyborgu powstał w 1990 roku i w krótkim czasie zdobył uznanie wielu czytelników. Dlaczego? Nieodłącznie w tej komiksowej wersji poza niezwykle brutalnymi, ale kreatywnymi scenami akcji, a także wyczuwalnym lekkim tonem opowieści, usianym groteskowymi bohaterami oraz specyficznym sposobem poczucia humoru, poruszany był temat człowieczeństwa i tego, co go definiuje. Zresztą sama Alita to niezwykle złożona postać, którą czasami trudno było w pełni zrozumieć. I choć seria ta doczekała się zaledwie – jak na tak rozbudowany świat – dziewięciu rozdziałów, to i tak już w 1993 roku powstała pierwsza adaptacja „Ality” w postaci japońskiego anime „Gunnm”. Z upływem kolejnych lat Hollywood z coraz większą chrapką spoglądał w kierunku japońskich mang i wkrótce jedną z największych ofiar tego typu zainteresowań okazał się być „Ghost in the Sheel”, który w wykonaniu Ruperta Sandersa wypadł głęboko poniżej oczekiwań. Wydawało się więc, że lepiej pod tym względem zaprezentuje się „Alita”, za której filmową wersję odpowiadał sam James Cameron – twórca „Avatara”, „Terminatora”, czy „Titanica”. Niestety, z pojawieniem się w sieci pierwszych materiałów promocyjnych, entuzjazm nagle opadł, bo zapowiadało się kolejne przeciętne widowisko akcji. Jaki więc jest finalny efekt „Ality: Battle Angel”? Czy faktycznie jest to produkcja, która daje nadzieję na nadejście dobrych filmowych adaptacji japońskich mang? A może zamiast tego to zwykła pisanka, która co prawda jest ładna z zewnątrz, ale… pusta w środku?

 

Minęło 300 lat od Upadku – wydarzenia, określanego mianem wielkiej wojny, które na zawsze odmieniło losy ludzkości. Ze wszystkich podniebnych miast przetrwało tylko jedno – Zalem. Garstka ocalałych ludzi próbuje na nowo powrócić do dawnej, minionej potęgi, odbudowując się w miejscu zwanym Miastem Złomu. Życie przebiega tam sprawnie, lecz nad nimi wisi wspomniane Zalem – symbol dawnych błędów i grożącego niebezpieczeństwa, a zarazem mityczny raj, do którego każdy chciałby się dostać. Jednym z mieszkańców jest doktor Ido (Christoph Waltz), pracowity i pełny dobroci naukowiec, specjalizujący się w naprawianiu ciał cyborgów. Pewnego dnia odnajduje na stercie złomu wyrzuconą z Zalemu niesamowitą istotę – Alitę (Rosa Salazar), która pomimo mechanicznego ciała, skrywa w sobie ludzki mózg i serce. W krótkim czasie pod opieką „ojca” dziewczyna poznaje świat, lecz wciąż nie potrafi sobie przypomnieć nic ze swojej przeszłości. W poszukiwaniu odpowiedzi na swoje pytania Alita natrafia na chłopaka, Hugo (Keean Johnson), który prowadzi podwójne życie, pracując dla niebezpiecznego przedsiębiorcy Vectora (Mahershala Ali) oraz jego ulubienicy, Chiren (Jennifer Connelly), dawnej żony doktora Ido. Młoda, zagubiona dziewczyna z czasem odkrywa w sobie bojowe moce i tym samym ściąga uwagę wielu wrogów, m.in. w postaci chciwego łowcy nagród Zapana (Ed Skrein) oraz morderczego przestępcy Grewishki (Jackie Earle Haley), wysłanego przez enigmatycznego Novę. Czy więc w obliczu tylu zagrożeń Alita zdoła pokonać wrogów, nim tamci skrzywdzą jej ukochanych przyjaciół? I czy pozna prawdę o samej sobie?

 

Kadr z filmu "Alita: Battle Angel" (źródło: materiały prasowe)

 

Kadr z filmu "Alita: Battle Angel" (źródło: materiały prasowe)

 

Tematyka cyberpunku ma to do siebie, że łatwo się w niej pogubić, nie rozumiejąc w pełni wartości, które powinna za sobą nieść. W przeszłości już nieraz zdarzało się twórcom filmowym potraktować ten zupełnie osobny dział science-fiction jako zwyczajne kino akcji, a do tego takie, w którym wcale nie liczą się postacie, czy ich emocje, a wyłącznie widowiskowe i naładowane CGI sceny akcji. Każdy szanujący się fan powinien zdawać sobie sprawę z tego, że cyberpunk to nie wyłącznie walki jak w „Terminatorze”, a czasem także pełna refleksji historia, która posiada głębsze dno. To właśnie japońskie mangi wprowadziły tematykę cyberpunku na wyższy poziom za sprawą dostarczenia czytającemu niezapomnianych wrażeń wizualnych oraz emocjonalnych. Wraz z więc pojawieniem się decyzji o przeniesieniu na ekrany kin filmowej wersji „Ality”, jej twórca niejednokrotnie podkreślał, że jest wielkim fanem japońskich mang. Sądząc zaś po ostatniej styczności Jamesa Camerona ze sci-fi, za sprawą „Avatara”, można było i tym razem spodziewać się pięknego filmu. I tak się stało, bo „Alita” to faktycznie niezwykle drobiazgowy świat, którym można się zachwycić.

 

Gdy tworzy się wielkie, niezapomniane serie science-fiction lub fantasy na miarę „Gwiezdnych Wojen”, „Władcy Pierścieni”, bądź „Harry’ego Pottera”, to bardzo istotne jest, aby miały one fundamenty w postaci drobiazgowo opisanego świata. I tak dla przykładu George Lucas rozwiązał ten problem za pomocą ukazania wszelakich, znacznie różniących się od siebie planet na przykładzie Tatooine, Hoth lub Endoru, a z kolei Peter Jackson stworzył szerokie plenery osobnych i oddalonych od siebie krain Rivendell, Shire, bądź Gondoru. Z nieco innego zaś wniosku wychodzi sam scenarzysta Cameron, który już w choćby w „Avatarze” potwierdził, że nie potrzeba mu nieskończonych pokładów różnych miejsc, a tylko jednego – ale za to drobiazgowo przedstawionego. I podobnie jest w przypadku nowej produkcji Camerona. Miasto Złomu nie przypomina cudownej Pandory. Tu życie odradza się na nowo po wielkiej katastrofie, tu kryją się liczne zagadki i tajemnice. To miejsce do tego stopnia unikatowe, że z wielką chęcią chce się poznać jego komiksowe pierwowzory.

 

Kadr z filmu "Alita: Battle Angel" (źródło: materiały prasowe)

 

Twórcy w porównaniu do choćby „Ghost in the Sheel” nie boją się poświęcać swojego cennego czasu na rozwijanie fabuły po to, by sprawnie w dialogach lub za pomocą obrazu wyjaśnić nam kolejne prawa rządzące Miastem Złomu. Mimo że akcja pędzi jak na złamanie karku, to i tak cały czas eksplorujemy ukazany świat. Ten okres poznawania trwa niemal do samego końca. Drugą istotną sprawą jest także sama kreatywność, której nigdy nie powinno brakować twórców film sci-fi i cyberpunków. Każdy więc, kto się obawiał, że James Cameron się już dawno wypalił i nie ma już nic nowego do zaoferowania kinu, może już w tym momencie puścić w niepamięć swoje wszelkie wątpliwości. „Alita: Battle Angel” to bowiem, jeśli się nie mylę, jeden z najbardziej kreatywnych filmów w ciągu ostatnich paru lat. Ilość niebanalnych rozwiązań, która się tu pojawia, jest porażająca. Dla przykładu warto choćby wspomnieć o Łowcach, odpowiednikach policjantów, tropiących przestępców, bądź łowcach nagród. Dla mnie zaś osobiście zdecydowanie najlepszym pomysłem okazał się Motorball – kreatywna gra, której zasady polegają na tym, że zawodnik na wrotkach porusza się po wielkim torze z piłką, uciekając od szarżujących jak na wrestlingu przeciwnikach. A wszelkie chwyty są tu dozwolone. Pewnie pomysł ten byłby dość karykaturalny, gdyby nie świetna reżyseria Roberta Rodrigueza scen meczów Moterballa, które faktycznie trzymają w napięciu i ogląda się je z rosnącym zainteresowaniem. Jak zresztą cały film.

 

Kadr z filmu "Alita: Battle Angel" (źródło: materiały prasowe)

 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Galeria zdjęć - "Alita: Battle Angel" – Dusza anioła w ciele robota

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora Filmaniak01

 -

"Dark: sezon 3" – Alfa i Omega - Seriale

„Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię. A ziemia była pustkowiem i chaosem”. Na przestrzeni wielu wieków człowiek próbował, próbuje i zapewne będzie dalej próbować bezskutecznie pojąć materię czasu i to, co go kształtuje. Jedni z nas odnoszą się więc do nauki, a drudzy w różnych kulturach próbują pogodzić się z tą niewiedzą poprzez zawierzenie swojej całej wiary Bogu. Jedno łączy obie te ścieżki: W dalszym ciągu nie wiemy kiedy i w jaki sposób doszło do początku świata… i kiedy ma dojść do zakończenia. To istne metafizyczne, tak nam bliskie, a zarazem odległe Alfa oraz Omega prześladuje nas od zawsze. Dawna Ziemia, która była pustkowiem, w końcu się więc z powrotem, w wyniku apokalipsy, w niego przerodzi. Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz. I z tego właśnie powodu czas ma nad nami nieograniczoną władzę.

 -

"Westworld" - sezon 3" – Ziemia obiecana? - Seriale

Ludzie od zawsze dążą do doskonałości. To jest jak kod wpisany w naszych rozumach: Chcemy ciągle zwyciężać. Jak tego dokonać? Coraz częściej właśnie poprzez udoskonalanie się i budowanie porządku, który by przewidział możliwe porażki. I to nie tylko w pracy, czy w rodzinie, ale też w całym społeczeństwie. Ten porządek ma na celu utrzymywanie kontroli nad chaosem, tak by się nie rozprzestrzenił. Jest on jednak jedynie pozorny, bo w człowieku wpisane są też emocje, które wpływają na jego decyzje. Jak to powiedział jeden z głównych bohaterów jednego z najciekawszych seriali ostatnich lat, Dr Ford: „You can’t play God without being acquainted with the Devil”.

 -

"Wojny Klonów": finałowy 7. sezon – Mroczny świt - Seriale

Pamiętam, gdy jako młody chłopiec, który chodził do szkoły, co piątek w zniecierpliwieniu wyczekiwałem chwili, gdy skończą się lekcje i wrócę do domu, by o 19.00 usiąść przed telewizorem. Wówczas na ekranie pojawiały się charakterystyczne żółte napisy, główny motyw muzyczny, motto odcinka, wspólnie oznajmiające jedno – nadejście nowego odcinka „Wojen Klonów”. Odkąd pamiętam, zawsze byłem fanem „Star Wars”. Z czego to wynika? Nie wiem, ale na pewno, że duży udział w tym mieli moi rodzice, którzy zabrali mnie do kina na „Zemstę Sithów”. Od tamtej pory zacząłem interesować się odległą Galaktyką i właśnie „Wojny Klonów” sprawiły, że moja początkowa pasja przerodziła się w miłość. A teraz razem z finałowym 7 sezonem nadszedł czas na koniec serialu, który zapewne dla wielu też był wspomnieniem dzieciństwa.

 -

Odwiedzin: 1258

Autor: Filmaniak01Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Sala samobójców. Hejter" – Toxic Wave - Recenzje filmów

To tendencja: Gdy uczniowie wracają do szkoły we wrześniu, żałują że ich ferie letnie się skończyły i już odliczają dni do następnych. I nie ma w tym absolutnie nic dziwnego, bo podobnie ma się sprawa w przypadku dorosłych i ich urlopów. Jedne jednak wakacje nigdy się nie kończą, a żeby ich zaznać w życiu wcale nie potrzeba wiele. Wystarczy włączyć komórkę, wpisać hasło, a następnie wejść do sieci – niezwykłego miejsca, nazywanego Internetem. Skarbnica wiedzy? Raj, w którym spełniają się marzenia? Dla wielu, w tym Tomka – głównego bohatera najnowszego filmu Jana Komasy, pewnie tak.

 -

"Mesjasz" – Posłaniec prawdy? - Seriale

Każdy iluzjonista ma inny sposób działania, sztuczki i sposoby na to, by widzowie mogli go docenić, ale łączy ich jedna zasada, która nigdy się nie zmienia: „W magicznej sztuczce nie chodzi o to, jak ją zrobić. Prawdziwa sztuka polega na tym, by ludzie w nią uwierzyli”. Dla magików ta zasada jest jak przykazanie, którego zawsze należy się trzymać, bo inaczej pokaz nie ma szans powodzenia. A jak można odnieść to do naszej wiary? Czy istnieje zasada, określająca to, jak powinniśmy się zachować, byśmy zawsze byli silni wiarą? Wydaje się, że zależy to od naszego osobistego zrozumienia prawdy. A jednak ci, którzy wierzyli w proroków, w momencie pojawienia się Jezusa Chrystusa, przybili go do krzyża.

Polecamy podobne artykuły

 -

"Ghost in the Shell" – Wspomnienia to duchy przeszłości - Recenzje filmów

Zaraz na początku swojej recenzji czuję się zobowiązany zaznaczyć, iż na aktorską adaptację kultowej mangi zatytułowanej „Ghost in the Shell” wybrałem się jedynie ze względu na Scarlett Johansson oraz pełne cyberpunkowego klimatu zwiastuny. Rzeczona aktorka już sama w sobie stanowi pewne kryterium świadczące zazwyczaj o wysokim poziomie dzieła, a wizja przyszłości pełna robotów, ulepszonych cyborgicznie ludzi oraz technicznych innowacji zawsze była dla mnie gatunkowym rarytasem, ulubioną potrawą, której po prostu nie mogę się oprzeć.

Teraz czytane artykuły

 -

"Alita: Battle Angel" – Dusza anioła w ciele robota - Recenzje filmów

Manga to obecnie jedna z najpopularniejszych form komiksowych na całym świecie. Wyewoluowała w Japonii już na początku lat dwudziestych XX wieku wraz z pojawieniem się pierwszej w dziejach shojo mangi „Tonda Haneko”, którą opublikował Rakuten Kirazawa. I choć może w ciężko to uwierzyć, to w ciągu następnych kilkudziesięciu lat ten sposób rysowania komiksów zdobył niesamowitą popularność w Kraju Kwitnącej Wiśni, a później zachwycił też czytelników za granicą.

 -

Wywiad z Markiem Łozą z grupy Destroyers - Zespoły i Artyści

Destroyers to legenda polskiej muzyki metalowej. Niestety przez wiele lat nie było ich na scenie, ale powracają w wielkim stylu! Już niedługo ukaże się ich nowy album pt. „9 Kręgów Zła”. Z tej okazji lider grupy – Marek Łoza udzielił mi wywiadu.

 -

"John Wick" – On nie wybacza nigdy - Recenzje filmów

Po niemal pięcioletnim okresie nieurodzajów na polu aktorskich osiągnięć, zmęczony ciągłymi niepowodzeniami, Keanu Reeves powraca zebrać należyte mu krwawe żniwo. Nic w tym dziwnego, ekranowy John Wick żądny jest zemsty na filmowych producentach za oferowanie mu godzących w jego dumę nieprzyzwoitych scenariuszy, przez co zmuszony jest zakasać rękawy i powrócić do swojej dawnej profesji (czytaj aktorstwa za czasów świetności, a zatem wyśmienitych ról typu Neo w „Matriksie” czy oficer Jack Traven w „Speed: Niebezpieczna prędkość”) eliminowania konkurencji. Zainteresowani? To zapraszam do dalszej lektury.

 -

Odwiedzin: 50369

Autor: pjPrzepisy

Komentarze: 5

Udka w sosie tatarskim - Przepisy

Tym razem prezentujemy coś pysznego na obiad. Potrawę, którą już po pierwszym kęsie nigdy nie zapomnicie. Ten smak i zapach są nie do opisania. Zaskoczcie gości i rodzinę. Przygotujcie udka w sosie tatarskim!

 -

Odwiedzin: 236667

Autor: PaMDom i ogród

Komentarze: 57

Bojler elektryczny, najbardziej ekonomiczne ustawienie i ogrzanie wody - Dom i ogród

Jaką temperaturę ustawić na termostacie bojlera, aby zminimalizować opłaty za prąd? Opiszemy kilka ważnych zasad związanych z oszczędna pracą bojlera. Zmniejsz swoje rachunki za prąd.

 -

"Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów" – Avengers versus Avengers - Recenzje filmów

Na to starcie wszyscy fani Marvela czekali od miesięcy. Nowy „Kapitan Ameryka” miał być inny niż wszystkie. Nawet zwiastuny zapowiadały coś, z czym do tej pory nie mieliśmy do czynienia. Każdy z widzów spodziewał się jednak czegoś innego. Pomimo odmiennych oczekiwań, chyba nikt nie wyszedł z kina rozczarowany. „Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów” powstały we współpracy braci Russo jest lepszy niż wszystkie dotychczasowe filmy Marvela.

 -

Odwiedzin: 3467

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Warcraft: Początek" – Zielona magia, pasja i popis CGI - Recenzje filmów

Do wszystkich fanów gry „Warcraft” kieruje ważny komunikat. Choć ledwo, to adaptacja się udała. Honor nie został splamiony. Duncan Jones – syn Davida Bowiego, reżyser kameralnego, chwalonego na lewo i prawo fantastyczno-naukowego „Moon” może spać spokojnie. Co prawda krytycy to bardzo oczekiwane widowisko fantasy zmieszali z błotem, ale widzowie w większości wychodzili z pierwszych seansów zadowoleni.

 -

Odwiedzin: 1817

Autor: SurgeonRecenzje filmów

Komentarze: 2

"The Witch" – "To live deliciously" - Recenzje filmów

Nagroda za reżyserię na Festiwalu Filmowym Sundance otworzyła Robertowi Eggersowi oraz jego debiutanckiemu dziełu – „The Witch” – drzwi do mainstreamowego sukcesu. Zobaczywszy, jak krytycy rozpływają się nad tą produkcją, dystrybutorzy od razu ostro zabrali się do jej namiętnego promowania, i to na skalę dużo szerszą, niż początkowo planowano... Jednak niestety – jeśli widzowie nastawieni na Hollywood niespodziewanie dostają film niszowy, nie ma co oczekiwać entuzjastycznej reakcji z ich strony, nad czym można jedynie gorzko ubolewać, biorąc pod uwagę poziom, jaki niniejszy obraz sobą reprezentuje.

 -

"Czarownica" – Nie taka zła, jak ją malują ... - Recenzje filmów

„Dawno, dawno temu” - tymi oto słowami zaczyna się film oparty na motywach „Śpiącej królewny”, klasycznej baśni Charlesa Perraulta. Jednakże nie dajcie się zwieść. Im dalej w las, tym produkcja pt. „Czarownica” (oryg. tytuł „Maleficent”) zaczyna mieć bardziej widoczne znamiona luźnej reinterpretacji. Nic dziwnego. Już sam reklamowy slogan: „Poznaj prawdziwe oblicze legendy”, sugeruje, że twórcy nieźle nakombinowali.

 -

Odwiedzin: 786

Autor: pjLudzie kina

Odszedł Jasiu Kobuszewski, ale jego poczucie humoru zostanie z nami na zawsze! - Ludzie kina

Jana Kobuszewskiego zapamiętamy wszyscy. Nie grywał w filmach i serialach ról pierwszoplanowych (poza „Barbarą i Janem”), nie grywał nawet drugoplanowych, ale za to epizody kreował wyśmienite. Zachwycał też w teatrze. Ale najlepiej czuł się jako artysta kabaretowy, rozśmieszając mieszkańców Polski na wschodzie, zachodzie, północy i południu. Dożył pięknego wieku – 85 lat.

 -

Odwiedzin: 9751

Autor: lukasz_kulakHistoria

Komentarze: 1

Tajemnice prehistorycznej Turcji - Historia

Historia cywilizacji na Ziemi wciąż pozostaje niejasna. Oficjalnie przyjmuje się, że najstarszą kulturą jest sumeryjska, która liczy 6 000 lat. W przeciągu ostatnich lat poczynione zostały jednak nowe odkrycia, które całkowicie rujnują przyjmowane przez dekady schematy naukowe. Kluczem, a przynajmniej bardzo ważnym ogniwem w dziejach rodzaju ludzkiego były tereny dzisiejszej Turcji.

 -

Odwiedzin: 376037

Autor: pjNiewiarygodne, niewyjaśnione

Komentarze: 130

Ed i Lorraine na tropie złych duchów - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Ed i Lorraine Warren zasłynęli w Stanach Zjednoczonych jako badacze zjawisk paranormalnych. W filmie „Obecność” możemy zapoznać się z ich najtrudniejszą sprawą (na potrzeby kina nieco ubarwioną). W tym artykule dowiecie się nieco o tym ekscentrycznym małżeństwie oraz o pewnej nawiedzonej lalce i kłopotach rodziny Smurlów.

 -

"Minionki" – Banana! - Recenzje filmów

Dawno, dawno temu, kiedy na Ziemi rodziło się życie, światło słoneczne ujrzały również Minionki. Miały jedno, no może dwa pragnienia: służyć komuś złemu do szpiku kości i pożreć… banana. Bo przecież to żadne krwiożercze bestie. To małe, sympatyczne, zwariowane, aczkolwiek nieprzewidywalne i dokuczliwe stworki. Nowy, kolejny film z ich udziałem jest nadal zabawny, ale niestety można odczuć, że co za dużo żółtego, to nie zdrowo.

 -

Pierwszy motocykl napędzany silnikiem spalinowym - Nowinki motoryzacyjne

Pod koniec sierpnia odbył się już VII Ogólnopolski Zlot Motocykli w Choceniu. Nie udało nam się udać na tę imprezę, ale z relacji znajomych - miłośników motoryzacji - wiemy, że jak co roku można było ponownie podziwiać wiele szybkich i mocnych maszyn. Krótko mówiąc, wrażeń w postaci ryku silnika, zapachu spalin i kaskaderskich popisów nie brakowało. Ciekawe natomiast, ile ze zgromadzonych tam osób (głównie młodych chłopaków) wie kiedy zbudowano i jak wyglądał pierwszy motor?

 -

"Wonder Woman 1984" – Z księżniczką Dianą przez lukrowany tor przeszkód - Recenzje filmów

Kiedy Warner Bros w grudniu 2019 roku pierwszy raz wyświetlił zwiastun „Wonder Woman 1984”, moje serducho zabiło szybciej. Ejtisowy klimat, „podrasowana” brzmieniowo melodia refrenu „Blue Monday”, ogolony Pedro Pascal, pstrokate stroje i Cudowna Kobieta zręcznie wywijającą świetlistym biczem. „Drugi film o przygodach Amazonki znanej z kart DC nie może być kiepski” – tak pomyślałem. Tymczasem rzeczywistość pokazała środkowy palec.

 -

Odwiedzin: 2350

Autor: pjLudzie kina

Ridley Scott – Kosmiczny perfekcjonista - Ludzie kina

Nazwać tego słynnego reżysera tylko dobrym rzemieślnikiem byłoby niesprawiedliwe. Mało który filmowiec zna bowiem tajemnice kosmosu i sztucznej inteligencji tak, jak on. Ridley Scott ma bogaty dorobek z wieloma niezłymi produkcjami różnego gatunku, ale dwa niezwykłe i przełomowe filmy z science fiction: „Łowca androidów” i „Obcy – 8. pasażer Nostromo” spowodowały, że do dziś figuruje na liście najważniejszych twórców w historii kina.

 -

Odwiedzin: 1697

Autor: adminIntrygujące

Komentarze: 2

Marcin Urzędowski – kosmiczny projekt "Between Worlds" i wspieranie niepełnosprawności! - Intrygujące

Od naszej rozmowy z projektantem nietypowej, szalonej i odważnej mody Prepostevolution – Marcinem Urzędowskim minął rok. Skontaktowaliśmy się z nim, aby sprawdzić, co u niego słychać. Jak się okazało, mimo kwarantanny, nie siedział bezczynnie. Wcielał w życie nowe, kreatywne pomysły. Jednym z nich jest projekt o nazwie „Between Worlds”, a drugi to „Amputation”, o którego początkach Marcin już co nieco wspomniał w trakcie poprzedniego wywiadu.

 -

Odwiedzin: 545

Autor: sebastiandziudaMuzyczne Style

Komentarze: 1

Powiew Zachodu – historia wizyty The Rolling Stones w Polsce w 1967 roku! - Muzyczne Style

O tym wydarzeniu można by napisać kilka książek, nakręcić parę filmów dokumentalnych, jeden dobry fabularny i w nieskończoność opowiadać kolejnym pokoleniom legendy o tym, co miało miejsce w Warszawie w kwietniu 1967 roku. Jedni dzielą czas na „przed” i „po” Stonesach pierwszy raz w Polsce, inni porównują ten moment do nawiązania kontaktu z obcą cywilizacją. Koncert i pobyt brytyjskich gwiazd rocka w komunistycznym kraju stał się wydarzeniem mitycznym, o znaczeniu nie tylko kulturowym, ale i społecznym. Oto historia pierwszego koncertu grupy The Rolling Stones w Polsce.

Nowości

 -

Dacia Spring – tani i nowoczesny rumuński "elektryk" - Nowinki motoryzacyjne

Dacia to rumuński producent aut osobowych i dostawczych, którego początki sięgają 1966 roku. W tamtych czasach projektanci samochodów z tej firmy nawet nie wyobrażali sobie, że za kilkadziesiąt lat po drogach będzie jeździł SUV z napędem elektrycznym. A my Polacy, że zasiądziemy (przynajmniej niektórzy) za jego kierownicą. Model Spring wjechał bowiem w kwietniu do naszego kraju, a konkretniej do Warszawy, debiutując w carsharingu. Jak na swoje ciekawe funkcje i budowę, pojazd ten zaskakuje swoją ceną.

 -

"Prime Time" – Osaczeni - Recenzje filmów

„Polski film będzie pokazywany na słynnym festiwalu w Sundance”. Kiedy przeczytałem ten nagłówek w jednym z artykułów, wzmocniła się moja wiara w rodzime i niezależne kino gatunkowe. Już sam tytuł produkcji sugerował, że być może będzie mieć ona wysoką oglądalność. „Prime Time” nie wszedł jednak do kin (jak było to pierwotnie planowane), a na platformę Netflix, co akurat w tym przypadku nie ma większego znaczenia. Faktycznie, obraz obejrzy więcej widzów (nie tylko Polaków), ale nie jest on na tyle udany, aby stał się pierwszorzędnym towarem eksportowym.

 -

Czego pragniesz, człowieku? - Człowiek

Czego człowiek pragnie w życiu najbardziej? „Może to, czego człowiek pragnie najbardziej, to nie tyle być kochanym, ile rozumianym” – mówi George Orwell w swej książce „Rok 1984”. Kiedy patrzę na otaczający mnie świat, wydaje mi się, że wartością, o którą wszyscy zabiegamy jest akceptacja oraz miłość.

 -

Odwiedzin: 545

Autor: sebastiandziudaMuzyczne Style

Komentarze: 1

Powiew Zachodu – historia wizyty The Rolling Stones w Polsce w 1967 roku! - Muzyczne Style

O tym wydarzeniu można by napisać kilka książek, nakręcić parę filmów dokumentalnych, jeden dobry fabularny i w nieskończoność opowiadać kolejnym pokoleniom legendy o tym, co miało miejsce w Warszawie w kwietniu 1967 roku. Jedni dzielą czas na „przed” i „po” Stonesach pierwszy raz w Polsce, inni porównują ten moment do nawiązania kontaktu z obcą cywilizacją. Koncert i pobyt brytyjskich gwiazd rocka w komunistycznym kraju stał się wydarzeniem mitycznym, o znaczeniu nie tylko kulturowym, ale i społecznym. Oto historia pierwszego koncertu grupy The Rolling Stones w Polsce.

 -

Ciekawe gadżety do zastosowania w ogrodzie! - Dom i ogród

Astronomiczna wiosna za oknem, czas więc na podwórkowe porządki. Jednak nie one będą tematyką niniejszego artykułu, a gadżety ogrodowe, sprawiające, że to zielone miejsce stanie się jedyne w swoim rodzaju, a spędzanie wolnych chwil w nim jeszcze przyjemniejsze. Wymienimy zatem i ogólnie opiszemy kilka z nich. Dlaczego warto je mieć u siebie?

 -

"Klara i Słońce" – Nowa jakość u Noblisty - Recenzje książek

Kazuo Ishiguro to, urodzony w Nagasaki, brytyjski pisarz i laureat Literackiej Nagrody Nobla. 24 marca 2021 roku na polskim rynku wydawniczym pojawiła się jego najnowsza i oczekiwana powieść pt. „Klara i Słońce”. Czy autor słynnych, zekranizowanych „Okruchów dnia” (z piękną rolą Anthony’ego Hopkinsa) ponownie zachwyca swoim stylem?

Artykuły z tej samej kategorii

 -

Odwiedzin: 942

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Tenet" – Paradoks Nolana - Recenzje filmów

Miał być „Mesjaszem”, który „zbawi” kina. Reklamowany tak, jakby już w dniu oczekiwanej, przesuwanej premiery, zasłużył na status dzieła kultowego – a może i wybitnego. I wreszcie 26 sierpnia 2020 roku „Tenet” przybył do polskich kin, o dziwo, szybciej niż w USA. No i co? No i nic. Nie jest to żadna słabiutka produkcja – imponuje spektakularnymi ujęciami (choć scena z samolotem trochę zawodzi), ale jest jednocześnie męcząca, bez emocji… Ot taki już paradoks (nie jedyny) ostatnich filmów Christophera Nolana.

 -

Odwiedzin: 1272

Autor: donkichotRecenzje filmów

Komentarze: 4

"Rambo: Ostatnia krew" – Trzymam za słowo - Recenzje filmów

Co mają wspólnego „Kevin Sam W Domu”, „Głupi i Głupszy”, „Król Lew” oraz kultowy „The Room”? Czym jest Rambo? Nie Twoja sprawa, bambo. Nie Twoja, nie moja, a już na pewno nie Sylvestra Stallone’a, po którego twarzy nie widać w ogóle zainteresowania odgrywaną rolą, co powinno dziwić, kiedy zajmuje się również scenariuszem do najnowszej części z serii filmów o weteranie wojny w Wietnamie.

 -

Odwiedzin: 1480

Autor: pytonznadwislyRecenzje filmów

Komentarze: 4

Pierwsze lody... czyli jak to jest z "Polityką"? - Recenzje filmów

Chyba mało ludzi nie widziało jeszcze najnowszego tworu Patryka Vegi pt. „Polityka”. A wśród tych, którzy widzieli, opinie są raczej w miarę podobne. Bo mówią, że to gniot, że totalna porażka, że stracony czas no i czego innego się w sumie po Vedze można spodziewać?

 -

Odwiedzin: 3836

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Dziedzictwo. Hereditary" – Osaczeni - Recenzje filmów

„Dziedzictwo. Hereditary” to kolejny po „The Witch” oraz „To przychodzi po zmroku” znakomicie oceniany przez krytyków dreszczowiec od wytwórni A24, który stara się wyjść poza schematyczne gatunkowe ramy. Bo to bardziej duszny dramat o rodzinie zmagającej się z żałobą niż typowy straszak. Zrealizowany przez debiutanta przykład artystycznego kina, które z komercją ma niewiele wspólnego.

 -

Odwiedzin: 4781

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 5

"Tamte dni, tamte noce" – Nigdy Cię nie zapomnę! - Recenzje filmów

Niełatwe zadanie mają twórcy melodramatów, a jeszcze trudniejsze twórcy melodramatów opowiadających o uczuciu pomiędzy osobami płci męskiej. Czyha bowiem na nich wiele pułapek. Mogą wpaść w sidła banału, mogą podążać za wyznaczonymi wcześniej schematami – opowiedzieć historię większą niż życie, w której bohater boryka się z homofobią ze strony otoczenia i brakiem akceptacji rodziny albo, co gorsza ukrywa romans przed własną… żoną. „Tamte dni, tamte noce” to inny film, w pozytywnym znaczeniu oczywiście.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2021 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
1.962

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję