O nasChronologiaArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

A niech gadają... czyli słów kilka o nowym sezonie "Wiedźmina" - Seriale

Dla każdego dzieła, czy to literackiego, muzycznego, czy też, jak w tym przypadku, filmowego, najważniejszą rzeczą jest to, aby o nim mówiono. I to nie ważne jak. Ważne, że wszyscy o nim mówią. To napędza oglądalność, nabija kieszenie producentom, a ponadto może dodatkowo wpłynąć na promocję danego dzieła. O tym, że wszyscy będą mówić o „Wiedźminie” było bardziej jak pewne.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
pytonznadwisly (617 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
1 022
Czas czytania:
1 186 min.
Kategoria:
Seriale
Autor:
pytonznadwisly (617 pkt)
Dodano:
348 dni temu

Data dodania:
2021-12-26 12:15:34

Tekst dla osób, które już widziały obydwa sezony

 

Niewątpliwie premiera drugiego sezonu „Wiedźmina” była jedną z najbardziej oczekiwanych premier Netflixowych. Premier, na którą przyszło nam czekać aż dwa lata. Do tego premier, na temat której od razu rozgorzała dyskusja w internecie, która… trochę ten serial miażdży. Ba, nawet więcej niż trochę. Bo nie trzyma się fabuły przedstawionej przez Sapkowskiego, bo dialogi są drętwe, nie ma chemii pomiędzy postaciami, pomieszczenia są zbyt sterylne, a plenery wyglądają jakby zostały wybudowane w studio.

 

Kadr z serialu "Wiedźmin" (źródło: materiały prasowe/Netflix)

 

Do niedawna jeszcze wydawało mi się, że w XXI wieku, przy szeroko zakrojonym dostępie do internetu każdy może wpisać sobie w Google hasło „adaptacja” i zapoznać się z jego definicją przedstawioną chociażby przez Słownik Języka Polskiego. I miałem rację – wydawało mi się. Zdecydowana większość hejtu, który wylewa się na ten serial pochodzi od osób, którym albo ciężko wyszukać sobie definicję adaptacji, albo po prostu pełnią rolę naczelnych hejterów na wielu portalach. Oszczędzę zatem im wysiłku i napiszę tutaj, że adaptacja wg. SJP to przystosowanie dzieła literackiego do jego ekranizacji, czyli przeniesienia na ekran kinowy lub telewizyjny. Adaptacja, jako dzieło odliterackie może ze swoim pierwowzorem mieć wiele cech wspólnych, a może z nim łączyć jedynie tytuł, postać głównego bohatera lub jakikolwiek inny element. Adaptacja nie jest ekranizacją, czyli w miarę wiernym przeniesieniem dzieła literackiego na ekran.

 

I można „Wiedźminowi” wytykać niezgodność z prozą Sapkowkiego, modyfikowanie fabuły, dodawanie różnych wątków. Można, ale po co? Nikt nigdy nie mówił, że Lauren Schmidt zrobi ekranizację „Wiedźmina”. Od samego początku było wiadomo, że będzie to adaptacja, czyli dość luźne nawiązanie do prozy celem stworzenia własnego obrazu. Dlatego ja staram się traktować ten serial jako serial rozrywkowy. Tylko i wyłącznie w ten sposób.

 

Kadr z serialu "Wiedźmin" (źródło: materiały prasowe/Netflix)

 

Robienie filmów i seriali podlega pewnym zasadom bazującym na trzyaktowej kompozycji dzieła, która została opisana już przez Arystotelesa. Pisał on bowiem, że całością jest to, co posiada początek, środek i koniec. Gustav Freytag poszedł o krok dalej i w swoim „Die Technik des Dramas” przekształcił kompozycję trzyaktową na pięcioaktową. Tym samym, każde dzieło dramatyczne – a scenariusz filmowy jest dziełem dramatycznym – podlega tej zasadzie konstrukcji, w której musi być podzielony na: ekspozycję, rozwój akcji, punkt kulminacyjny, rozwiązanie akcji i zakończenie. I to między innymi przez taką zasadę kompozycji scenariusza do serialowego Netflixa musiały trafić sceny wymyślone na potrzeby pchnięcia fabuły do przodu. Taką sceną jest na przykład uśmiercenie Eskela. I zdaję sobie sprawę, że dla wielu „fanów” Sapkowskiego jest to niezwykle kontrowersyjna scena. Ale czy wyobrażacie sobie, w jaki inny sposób można by było przejść z fabułą dalej?

 

Często czytając różne opinie – już nie tylko na temat „Wiedźmina”, ale też na wiele innych filmów czy seriali – odnoszę wrażenie, że internet wyzwala w nas głęboko skrywane pokłady krytyków filmowych. Każdy może coś napisać, opublikować i pochwalić się swoją „recenzją” w internecie. Jednak w bardzo wielu przypadkach brakuje nam odrobiny podstawowej wiedzy, aby takiej oceny dokonać. Wiedzy, jak na przykład wspomniana wyżej zasada kompozycji. I, żeby była jasność, absolutnie nie uważam siebie za osobę, która zjadła wszystkie rozumy i ma większe prawo do oceny niż inni. Nie. Po prostu zdarza mi się czasami patrzeć na film czy serial pod nieco innym kątem, mając pojęcie jakie zasady kierują procesem powstawania filmu czy serialu.

 

Kadr z serialu "Wiedźmin" (źródło: materiały prasowe/Netflix)

 

Wiecie, hejtować jest bardzo łatwo. Nie wszystko musi się nam podobać. Ale jakbyśmy jeszcze potrafili naszą opinię w jakikolwiek sposób uargumentować, byłoby ciut lepiej. Przypomina mi się pewna gównoburza na temat „I tak po prostu”. Bo to już nie ten sam „Seks w wielkim mieście”, nie ten humor, nie te bohaterki. Kurdę – dziwnym by było, że te same bohaterki po ponad 20 latach, mając teraz 50+ na karku cały czas biegały po klubach nocnych, szukając faceta na seks.

 

Ale wróćmy „Wiedźmina”. Może nieco uwierać brak błota tam, gdzie być powinno (czyste pomieszczenia to dla mnie nie problem), większej zabawy światłem itd. Może, nie mówię, że nie. Ale zapominając o logice w każdej scenie i traktując ten serial jako twór, który miał mi na kilka godzin zapewnić rozrywkę, to uważam, że spełnił on swoje zadanie. Cieszy oko. Jest przecież o wiele bardziej dopracowany pod kątem technicznym (CGI potworów lepsze niż poprzednio,  charakteryzacja na wysokim poziomie, choreografia widowiskowa, piękne szerokie kadry). Poza tym Henry Cavill to mój Geralt z Rivii. Ciri także prezentuje się okej. 


Co ważne, nie doszukuję się w tej produkcji wierności do książek. Włączyłem drugi sezon z nadzieję, że przez najbliższych kilka godzin zrobi mi dobrze i swoje zadanie wykonał. Nie wyśmienicie, ale poprawnie. Dlatego na pewno nie zostanie moim ulubionym serialem, ale z przyjemnością do niego wrócę. To podobnie jak miałem w przypadku pierwszych sezonów „The Expanse” – jak się przestanie patrzeć na niektóre rzeczy, to fabuła (tym razem wątki prowadzone jest w jednej linii czasowej) jest naprawdę wciągająca i to dla niej ogląda się ten serial dalej.

 

Kadr z serialu "Wiedźmin" (źródło: materiały prasowe/Netflix)

 

Warto też moim zdaniem zwrócić uwagę na jedną bardzo ważną rzecz. O ile proza Sapkowskiego miała swoich fanów na całym świecie, o tyle ogromny rozgłos zyskał dzięki grze CD Projektu. Śmiem twierdzić, że to właśnie gra spowodowała, że postać Geralta jest rozpoznawalna na całym świecie. Gra, która moim zdaniem jest najlepszą grą ostatniego dziesięciolecia. I w niej również pojawiały się pewne nieścisłości pomiędzy nią o książkami. Ale na ten temat nikt jakiejś wielkiej dyskusji nie toczył, bo to tylko gra, która ma nam zapewnić rozrywkę. Dlaczego więc serialu nie możemy potraktować w ten sposób? Jako coś, co ma nam zapewnić rozrywkę na kilka godzin a nie wielki rebus, w którym musimy wskazać różnicę pomiędzy serialem a książką?

 

Bo tak, jak napisałem wyżej – jako serial rozrywkowy „Wiedźmin” spełnia – moim zdaniem – swoje zadanie. I jako serialowi rozrywkowemu spokojnie mogę dać mu ocenę 8/10!

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Mogą Cię zainteresować odpowiedzi na te pytania lub zagadnienia:




Galeria zdjęć - A niech gadają... czyli słów kilka o nowym sezonie "Wiedźmina"

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

0 (0)

Aragorn136
348 dni temu

Autor tej długiej opinii ma z jednej strony rację. Trudno przecież nie przyznać racji, że serial broni się od strony wizualnej. Szczególnie pierwszy odcinek drugiego sezonu jest pod tym względem bardzo dobry. Gorzej niestety pod względem prowadzenia historii i gry aktorskiej oraz reżyserii. Klimat niby jest, ale serial jest na bakier z logiką (jak z ostatnim sezonem Gry o tron), kolorowy, pastelowy, oddalony od książek, z nowymi, dziwnymi wątkami. Teleportacje bohaterów, słabe relacje między nimi. Scenariusz pisany na kolanie. Tak, to niby luźna adaptacja, w której nie brakuje czarnych elfów (jeden ma nawet różne fryzury w ciągu dwóch epizodów). Ale Wiedzmin musi być szary, mroczny, ciężki, gęsty od intryg politycznych (te także tutaj nie zainteresują widza). Brakuje mięcha, serca, wizjonerstwa. Ależ wieje... nudą. 5/10. Ledwie 5/10. Zaraza! Idę grać w gry i oglądać polski serial (też mający kupę wad, ale chociaż swojski i bardziej klimatyczny).
Dodaj opinię do tego komentarza

Więcej artykułów od autora pytonznadwisly

 -

Odwiedzin: 506

Autor: pytonznadwislyRecenzje filmów

Komentarze: 1

"Elvis" – "Jeśli nie możesz czegoś powiedzieć, zaśpiewaj to!" - Recenzje filmów

Baz Luhrmann przyzwyczaił nas do tego, że o ile częstotliwość wypuszczania swoich filmów ma dosyć niską – średnio co jakieś 6/7 lat – o tyle, jak już pokaże konkretne dzieło, to jest ono dopracowane pod każdym względem. „Romeo i Julia” i „Moulin Rouge” to chyba najgłośniejsze i najbardziej charakterystyczne obrazy tego reżysera. Teraz, po 7 latach od zaprezentowania ostatniego filmu, jakim był „Wielki Gatsby”, zaszczycił nas historią legendarnego Elvisa Presleya. Nie, to nie jest typowy biopic. No, może po części, ale jakże warto go zobaczyć!

 -

Najlepsza pizza? Tylko na cieście dojrzewającym! - Przepisy

9 lutego to Międzynarodowy Dzień Pizzy. Jakby zapytać, skąd pochodzi ta potrawa, to zdecydowana większość osób odpowie, że z Włoch. I trudno im się dziwić, bo to właśnie Włosi wypromowali ją na całym świecie. W tym tekście dowiecie się jednak, że źródła powstania tego przysmaku należy szukać gdzieś indziej. Poza tym, przekonacie się, dzięki mojemu przepisowi, że najlepsza pizza to ta na dojrzewającym cieście.

 -

Gulasz z indyka z nutą pomarańczy - Przepisy

Niby gulasz z indyka, a jednak nieco inny. Jak ktoś lubi ciekawe, oryginalne smaki, to polecam żeby spróbować w takiej wersji. Do tego domowa pita i sałatka z pomidora. Przepis na całość poniżej.

 -

Spaghetti alla Carbonara - Przepisy

Carbonara wcale nie jest włoską potrawą. Co nie zmienia faktu, że każda bardziej lub mniej szanująca się włoska restauracja ma ją w swojej ofercie. Gości również w naszych domach, i to z kilku powodów: smak, cena i łatwość w przygotowaniu. Jednak czym tak naprawdę jest włoska potrawa?

 -

"Dracula" – Nowy Hrabia Netflixa - Seriale

Wydaje się, że o wampirach opowiedziano już wszystko. Był „Blade”, była saga Zmierzch, była rewelacyjna ekranizacja książki Brama Stokera spod ręki Francisa Forda Coppoli. Dlatego też tym bardziej zainteresowała mnie informacja, że BBC i Netflix rozpoczynają prace nad serialem, którego głównym bohaterem będzie właśnie władca Wołoszczyzny Vlad Tepes, znany szerszej publiczności jako Hrabia Dracula.

Polecamy podobne artykuły

 -

Odwiedzin: 2112

Autor: GieHaSeriale

Komentarze: 1

"The Witcher" – Okruchy Lodu - Seriale

Stało się! Lecąc na skrzydłach dalekosiężnego rozgłosu (wciąż dość świeżego), jakim CD PROJEKT RED obdarował dzieła autorstwa Andrzeja Sapkowskiego oraz poprzedzając wszystko świetną kampanią reklamową, Netflix oddaje w nasze ręce pierwszy sezon przygód profesjonalnego łowcy potworów – Geralta z Rivii.

 -

"Wiedźmin. Sezon burz" – Powrót Białego Wilka - Recenzje książek

Początek listopada to czas godny zapamiętania. Niechaj kronikarze zapiszą datę 11.06.2013 w swoich zakurzonych i magicznych księgach. Najsłynniejszy Wiedźmin – Geralt z Rivii powraca, by raz jeszcze zabijać potwory maści wszelkiej i wymierzać sprawiedliwość tam gdzie jej brak.

 -

"Wiedźmin 3: Dziki Gon – Krew i wino" – recenzja dodatku - Recenzje gier

Można się sprzeczać czy „Wiedźmin: Dziki Gon” jest najlepszą grą w dziejach, jak uważa wielu Polaków, w tym wcale niemało internetowych trolli i hejterów. Czego by jednak o niej nie powiedzieć, nie da się zaprzeczyć, że jest to produkcja ze wszech miar solidna i dostarczająca masę frajdy. CD Projekt RED nie spoczął jednak na laurach (oraz ponad dwustu pięćdziesięciu tytułach gry roku) i, w odróżnieniu od wielu innych deweloperów, zamiast za sześćdziesiąt złotych opychać graczom dwugodzinną misję poboczną, za niewiele wyższą cenę dostarczył nieprzyzwoicie rozbudowane rozszerzenia.

 -

Rozmawialiśmy z… Wiedźminem! - Wolny czas, przygoda

Geraltem z Rivii, zapytacie? Niemożliwe, wszak on bohaterem fikcyjnym jest, pomyślicie. Ano prawda to. Czyżby zatem jakowyś z dwóch odtwórców roli Rzeźnika z Blaviken chwilę na pogawędkę znalazł? Nie. Z kimś innym my w karczmie byli, mód i wino pili. Z kimś, kto wiedźmiński świat od podszewki zna i dobrze wie, że „zło to zło, mniejsze, większe, średnie, wszystko jedno...”. Oto pasjonat sagi Andrzeja Sapkowskiego i gier CD Projekt. Człowiek, który sam stworzył strój Białego Wilka. Oto Marcin Skalski.

Teraz czytane artykuły

 -

Odwiedzin: 1022

Autor: pytonznadwislySeriale

Komentarze: 1

A niech gadają... czyli słów kilka o nowym sezonie "Wiedźmina" - Seriale

Dla każdego dzieła, czy to literackiego, muzycznego, czy też, jak w tym przypadku, filmowego, najważniejszą rzeczą jest to, aby o nim mówiono. I to nie ważne jak. Ważne, że wszyscy o nim mówią. To napędza oglądalność, nabija kieszenie producentom, a ponadto może dodatkowo wpłynąć na promocję danego dzieła. O tym, że wszyscy będą mówić o „Wiedźminie” było bardziej jak pewne.

 -

Tajemniczy Indianie Anasazi - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Amerykański Wielki Dziki Zachód uważany jest przez wielu za miejsce wręcz ekstremalne, gdzie duchy i legendy dawnych Indian są tak żywe jak w odległej przeszłości. Ten niegdyś opisywany obszar Ziemi zamieszkiwała bardzo zagadkowa kultura – Anasazi. I to właśnie jej poświęcam swoją kolejną audycję - którą możecie także obejrzeć na moim kanale na YouTubie oraz blogu Alternatywna Rzeczywistość.

 -

(Nie)laurka, czyli o biograficznym "The Doors" Olivera Stone’a - Artykuły o filmach

Dziś powrót do klasyki. Zaczął się wrzesień, a to właśnie w tym miesiącu, a dokładniej 25 września 1967 roku zespół The Doors wydał swój drugi album pt. „Strange Days”. Krążek w 2003 roku trafił na listę 500 najlepszych albumów według magazynu Rolling Stone. A z kolei prawie 30 lat temu miał swoją premierę film biograficzny z Valem Kilmerem w roli charyzmatycznego Jima Morrisona. Przeczytajcie, co chcę Wam o tej produkcji opowiedzieć.

 -

Prawdziwe oblicze chrześcijaństwa - Religia

Chrześcijaństwo, podobnie jak inne religie na świecie są odbiciem wierzeń i praktyk starożytnego świata. Niestety, fałszywa ideologia głoszona przez kapłanów, tak mocno wżarła się w ludzką świadomość, że mało kto poszukuje prawdziwego oblicza nauk dawnych mistrzów.

 -

Odwiedzin: 3552

Autor: Daniel DrozdekAutorzy/pisarze

Komentarze: 1

Wiersz "Za mało gwiazd na niebie" - Autorzy/pisarze

Oto trzeci wiersz młodego poety Daniela Drozdka.

Nowości

 -

Odwiedzin: 143

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 1

"Wednesday" – Jestem mroczna, jestem fajna! - Seriale

Chwytliwą melodię z charakterystycznym pstrykaniem palcami rozpozna chyba każdy. Mam na myśli motyw przewodni skomponowany przez Vica Mizzy’ego do serialu z lat 60. XX wieku o ekscentrycznej, przerażającej, acz zabawnej rodzinie. Ten utwór, obok specyficznej, upiornej atmosfery i wiszących na ścianach narzędziach tortur oraz skór martwych zwierząt, był jednym z elementów, który zadecydował o powszechnym uwielbieniu Addamsów. W serialu Netflixa – „Wednesday” nie ma tej melodii. Nie ma też aż tak wyrazistego czarnego, krwistego humoru, jak w filmach Barry’ego Sonnenfelda. A jednak mimo to produkcja szybko pobiła rekord w kategorii „popularność przeliczana na liczbę widzów” ejtisowe „Stranger Things”. Dlaczego? Już Rączka wie, dlaczego…

 -

Odwiedzin: 59

Autor: adminKultura

Zapraszamy na jubileuszowy koncert Agnieszki Chrzanowskiej! - Kultura

10 grudnia o godzinie 19.00 na scenie Kalinowego Serca w Warszawie (przy ul. Zygmunta Krasińskiego 25) odbędzie się koncert pod nazwą „Bez Ciebie ja, to nie ja”. Dlaczego warto się tam znaleźć? Odpowiedź brzmi: bo wystąpi Artystka świętująca 25 lat swojej muzycznej drogi. To Agnieszka Chrzanowska, absolwentka Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej im. Ludwika Solskiego w Krakowie, która piosenkami aktorskimi czaruje jak najlepsza wróżka i zachęca do ważnej refleksji nad życiem.

 -

A.S.A. jest w "7. Niebie". Jej "Wspomnienia" zostaną z nami na zawsze! - Zespoły i Artyści

6 grudnia, wieczór. Mikołaj przyniósł upominki ludziom, ale tylko tym, którzy byli grzeczni. Anna Sokołowska-Alabrudzińska podarowała za to swój prezent wszystkim słuchaczom, bez względu, jak zachowywali się w ciągu całego roku. Już wcześniej zabrała ich do „7. Nieba”, ale to był dopiero przedsmak tego, co ich czeka. Piękne „Wspomnienia”, czyli album, gdzie A.S.A. chce być uśmiechem, łzami, oddechem na szybie i drogą pod stopami.

 -

"Kroniki Conectora: Geneza" – O Wielki Demonie! - Recenzje książek

Jego prawdziwe imię i nazwisko oraz data urodzenia? Ściśle tajne. Ważne, że jest znany wśród niektórych jako Conector – nieustraszony podróżnik z Linii 49, który od niemal 400 lat odkrywa tajemnice wszechświata. Przybiera formę astralną, stając się bezpośrednim świadkiem wydarzeń w północno-zachodniej gałęzi swojego multiwersum. Ale wreszcie musi nieco odpocząć. Otwiera zatem dziennik, aby spisać wszystkie momenty większe niż życie, większe niż potęga gór… A ja to czytam i otwieram szeroko oczy! To żadna kosmiczna nuda, mimo że taki tytuł ma pierwszy rozdział. Jednak, aby przyswoić owe wizje, należy zawiesić niewiarę wysoko. Tylko wtedy przebrnie się przez prehistoryczne, gorące afrykańskie stepy; zimne pustkowia Antarktydy oraz przez inne metafizyczne miejsca, opisane w „Kronikach Conectora”.

 -

"Psia Mać"! Miłość – więcej grzechów nie pamiętam… - Muzyczne Style

To się dopiero nazywa powrót po sześciu latach ciszy! Wydana na początku grudnia płyta „Psia Mać” jest bowiem bezsprzecznie najdojrzalszym albumem Dominiki Barabas, niezwykłej artystki wywodzącej się nurtu piosenki literackiej. Zarówno pod względem brzmieniowym, jak i tekstowym. Spójny, dopieszczony muzycznie w najdrobniejszym szczególe i całkowicie nieprzewidywalny. Nie wierzycie? Przesłuchajcie w streamie, a najlepiej go kupcie, to wtedy przyznacie nam rację.

 -

Anna Malek: Uwierzyła w szaloną miłość i "Zwariowała"! - Zespoły i Artyści

1 grudnia ukazał się nowy singiel Anny Malek, która dotarła m.in. do finału programu Voice Of Poland 11, a także z zespołem Soul City do półfinału X Factor. Porywa on refrenem, do którego pasują ciekawe zwrotki. Jest także teledysk, a sam utwór świetnie rokuje radiowo. Polecamy! Można „Zwariować” razem z Anną i uwierzyć, że szalona miłość jest możliwa.

Artykuły z tej samej kategorii

 -

"Peaky Blinders: Sezon 5" – Tommy Shelby: żywioł silniejszy niż faszyzm - Seriale

Według zapewnień Stevena Knighta, twórcy serialu pt. „Peaky Blinders”, opowieści o pewnej – faktycznie żyjącej i działającej w latach 20. XX wieku, rodzinie z Birmingham; jego piąty, mający niedawno premierę, sezon ma być tym najlepszym. I czy tak jest? Nie. Ale jako kibic gangsterskiej drużyny Thomasa Shelby’ego, jestem na tyle usatysfakcjonowany tym, co dostałem, że postawię go na równi z pierwszym, drugim i czwartym.

 -

Odwiedzin: 505

Autor: GieHaSeriale

"Peacemaker" – "It’s the franchise, boy, I'm shining now" - Seriale

Być może mój głos znajduje się w mniejszości, wszak uważam, że zdecydowanie bardziej faworyzowany przez krytyków ubiegłoroczny „The Suicide Squad” Jamesa Gunna cierpiał na zasadniczo ten sam problem co „Legion Samobójców” zaproponowany niegdyś przez Davida Ayera, czyli formalną nielogiczność. Zarówno w pierwszym, jak i w drugim przypadku mamy finalnie do czynienia z nadprzyrodzonym zagrożeniem o gigantycznej skali, więc jakim cudem lekiem na takie kabały ma być świruska z kijem baseballowym, gość z zestawem linek wspinaczkowych czy człowiek o wyglądzie łasicy – zamiast, no nie wiem, boga z odległej planety strzelającego laserami z oczu i rozwijającego w powietrzu prędkość czterech machów albo multimiliardera z technologią wyprzedzającą o dekady wszelki znany militarny know-how i tłukącego do nieprzytomności przestępców w pancerzu ze spiczastymi uszami?

 -

Odwiedzin: 8334

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 1

Dexter Morgan – seryjny morderca, którego podziwiamy! - Seriale

Przeczytaliście tytuł i zastanawiacie się zapewne jak to możliwe, by kibicować komuś, kto z zimną krwią zabija innych? Wystarczy zrozumieć i poznać fenomen amerykańskiego serialu, który obiegł cały świat. Oryginalność, ciekawy scenariusz, nagłe zwroty akcji i On – Dexter!

 -

Odwiedzin: 3181

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 3

"Król" – 8 na 10 syneczku, a jak! - Seriale

„Zachwyca”, „Najlepszy serial 2020 roku” – takie między innymi nagłówki pojawiły się w internecie na początku listopada. I – o dziwo – dotyczyły polskiej produkcji. Mowa o adaptacji bestsellerowej powieści Twardocha sprzed kilku lat, która rozeszła się w nakładzie ponad 100 tys. egzemplarzy. Czy „Król” faktycznie jest na na tyle królewski, że nie pozostaje nic, jak uścisnąć dłoń Janowi P. Matuszyńskiemu? Na to pytanie postanowiłem opowiedzieć dopiero po premierze finałowego odcinka, bowiem nie ma co oceniać dania tylko po talerzu, na którym jest podany. Trzeba zjeść wszystko, a na koniec popić piwem, porządnie beknąć i podziękować.

 -

Odwiedzin: 143

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 1

"Wednesday" – Jestem mroczna, jestem fajna! - Seriale

Chwytliwą melodię z charakterystycznym pstrykaniem palcami rozpozna chyba każdy. Mam na myśli motyw przewodni skomponowany przez Vica Mizzy’ego do serialu z lat 60. XX wieku o ekscentrycznej, przerażającej, acz zabawnej rodzinie. Ten utwór, obok specyficznej, upiornej atmosfery i wiszących na ścianach narzędziach tortur oraz skór martwych zwierząt, był jednym z elementów, który zadecydował o powszechnym uwielbieniu Addamsów. W serialu Netflixa – „Wednesday” nie ma tej melodii. Nie ma też aż tak wyrazistego czarnego, krwistego humoru, jak w filmach Barry’ego Sonnenfelda. A jednak mimo to produkcja szybko pobiła rekord w kategorii „popularność przeliczana na liczbę widzów” ejtisowe „Stranger Things”. Dlaczego? Już Rączka wie, dlaczego…

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2022 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.661

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję