
Pierwsze wzmianki na temat bajgli sięgają XVII wieku. Opisywane wówczas były jako prezent dawany kobiecie tuż po urodzeniu dziecka. Miały one przynieść szczęście zarówno nowo narodzonemu dziecku, jak i matce, a ich okrągły kształt symbolizował niekończący się dobrobyt. Niektóre dokumenty datują początki bajgla na rok 1683. Po zwycięstwie nad wojskami tureckimi król Jan III Sobieski miał dostać bajgla jako prezent z Wiednia. Bez względu jednak na to, która wersja historii jest poprawna, to nie da się ukryć, że to polskie pieczywo podbiło serca i podniebienia Amerykanów.
Aż do początku XX wieku receptura wyrabiania bajgli owiana była tajemnicą. Założona na Manhattanie przez żydowskich emigrantów fabryka bajgli pilnie strzegła receptury, a dostęp do niej mieli jedynie synowie założycieli tejże piekarni.
Dopiero w 1927 roku polski piekarz Harry Lender założył w Connecticut pierwszą poza Nowym Jorkiem piekarnie bajgli. Oferując je m.in w postaci mrożonej, bardzo szybko wprowadził je do sklepów, co poskutkowało ogromnym wzrostem ich sprzedaży. Obecnie dwa największe „ośrodki” wypieku bajgli to Montreal i Nowy Jork. W tym drugim są one tak popularne, że według plotki przecięcia podczas ich krojenia są najczęstszą przyczyną przyjęć na niedzielny ostry dyżur.
Nie sposób się w nich nie zakochać. Chrupiące z zewnątrz, delikatne i miękkie w środku. Do tego stosunkowo proste do przygotowania.
Składniki (na 6 bajgli):
- 25 g drożdży
- 3 łyżki cukru
- 150 ml ciepłej wody
- 400 g mąki
- 2 jajka
- 50 g masła
- szczypta soli
Przygotowanie:
Rozkruszone drożdże, łyżkę cukru i wodę mieszamy, aż do rozpuszczenia się drożdży. Wsypujemy ok 100 g mąki i dokładnie mieszamy powstały zaczyn. Powinien mieć on konsystencję gęstej śmietany. Zaczyn odstawiamy do wyrośnięcia na około 30 minut.
Gdy zaczyn podrośnie wbijamy do niego 2 całe jajka. Dosypujemy 2 łyżki cukru i dodajemy roztopione masło. Mąkę mieszamy z solą i dodajemy do masy. Wyrabiamy ciasto tak długo, aż zacznie odchodzić od ręki. W przypadku, gdyby było zbyt lejące dosypujemy po odrobinie mąki.
Wyrobione ciasto nakrywamy ściereczką i pozostawiamy do wyrośnięcia na około 30 minut.
Wyrośnięte ciasto dzielimy na 6 części. Z każdej formujemy rulon, którego oba końca łączymy taki sposób, aby powstał okrąg. Bajgle ponownie pozostawiamy do wyrośnięcia.
W dużym garnku doprowadzamy wodę do wrzenia. Wyrośnięte bajgle wrzucamy (najlepiej pojedynczo) na wrzątek i gotujemy przez około 2 minuty, obracając je co jakiś czas. Po wyłowieniu pozostawiamy je do wystygnięcia. Suche i wystudzone bajgle pieczemy przez około 15-20 minut w temperaturze 180 stopni, aż nabiorą pożądanego koloru.
Więcej przepisów na mojej stronie: jacobtastes.wordpress.com
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję