O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Mechanik: Konfrontacja" – Szlachetny łysol w aksamitnej koszuli - Recenzje filmów

Jason Statham kolejny raz próbuje szturmem zdobyć kina, lecz tym razem w letniej produkcji akcji z niezniszczalnym i niewybaczającym bohaterem w roli głównej. Brzmi znajomo? A jakże! „Mechanik: Konfrontacja” to idealny pożeracz wolnego czasu, nastawiony na czystą rozrywkę po męczącym dniu pracy.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
bartoszkeprowski (2807 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
3 003
Czas czytania:
3 463 min.
Kategoria:
Recenzje filmów
Autor:
bartoszkeprowski (2807 pkt)
Dodano:
1851 dni temu

Data dodania:
2016-08-27 13:28:46

Jeśli tego właśnie poszukujecie, nieskrępowanej niczym akcji i wrażliwego twardziela, któremu na ekranie musi zawsze towarzyszyć piękna, skrzywdzona przez los dziewczyna, to nie mogliście lepiej trafić. Zwolennikom ambitnych produkcji natomiast polecam ponownie sprawdzić repertuar, ponieważ omawiane dzieło z pewności nie zaspokoi ich wygórowanych wymagań i oczekiwań. To nie ten rodzaj kina.

 

Arthur Bishop już na dobre porzucił swoją niechlubną profesję. Obecnie wypoczywa na malowniczych wybrzeżach Rio de Janeiro, rozkoszując się każdą chwilą życia. Niestety dawna przeszłość bohatera nie pozwala o sobie zapomnieć, w związku z czym przepiękna okolica zostaje zmącona przez najemne oprychy wraz z ich pociągającą przywódczynią, którzy dla tytułowego czyściciela mają nieskomplikowane zadanie do wykonania. Niestety Bishop nie lubi, jak mu się rozkazuje, a co za tym idzie, niespodziewana wizyta kończy się w bardzo (nie)przewidywalny dla antagonistów sposób. Jednakże, gdy na drodze byłego zabójcy staje przypadkowa, przyciśnięta do muru dziewczyna, bohater w końcu postanawia wyjść z cienia, stanąć twarzą w twarz ze swoją przeszłością i raz na zawsze wyrównać niespłacone rachunki.

 

Fabuła jest przewidywalna, nieskomplikowana oraz pretekstowa, czyli spełnia wszystkie standardy kina akcji klasy B. Jednakże czy stanowi to problem? W żadnym razie! Cała opowieść, mimo iż zbudowana z wielokrotnie użytych filmowych klisz, potrafi zaciekawić widza, a kolejne wyczyny Arthura Bishopa z powodzeniem dostarczają nie lada rozrywki. Motorem napędzającym widowisko jest motyw zemsty, a jego zapalnikiem młoda dziewczyna walcząca o dobro innych. Twórcy umiejętnie rozwijają fabułę, poświęcając nieco czasu bohaterom oraz tłumacząc zaistniały konflikt, a następnie przechodząc do nieprzerwanej akcji. Zatem prowadzą widzów przez całą produkcję za rączkę i grają z nimi praktycznie w otwarte karty. Nie ma tutaj mowy o żadnej intrydze, a zasady są proste – przeżyje Bishop i uratuje swoją dziewczynę lub stojący mu na drodze antagoniści, a odwołując się do klasyków z gatunków, dobrze wiemy, jak to wszystko się przecież skończy. Jednakże przeogromnym atutem historii są fragmenty poświęcone likwidacji celów. Wtedy właśnie produkcja nabiera tempa, wkraczając na odpowiednie tory, a tytułowy specjalista na zamówienie rozpoczyna swoje polowanie na zwierzynę. Pomysły inscenizacyjne twórców potrafią tutaj zaskoczyć, ponieważ drobiazgowo zaplanowane morderstwa upozorowane na wypadki są przemyślane, oryginalne i zrealizowane z pasją oraz rozmachem. Te właśnie sceny stanowią o sile obrazu, wyróżniając go niejako z morza jemu podobnych.

 

Głównym punktem show jest oczywiście akcja, która stoi na wysokim poziomie. Oglądanie zwinnego i zabójczo precyzyjnego Stathama wdającego się w bójki na pięści z wykorzystaniem otoczenia, czy faszerującego ołowiem nierozgarniętych tępaków, sprawia ogrom przyjemności. Wiadomo nie od dziś, że aktor rewelacyjnie radzi sobie w sekwencjach walk, co zresztą potwierdza swoim występem w omawianym akcyjniaku. Łamanie wrogom kości i dbanie o odpowiednią ilość żelaza w ich organizmie to nadrzędne cele Bishopa w tym krwawym i brutalnym widowisku dla prawdziwych facetów. Zatem dynamika scen, sprawne kamerowanie, pozwalające cieszyć się każdym szczegółem dziejących się na ekranie wydarzeń, czy zastosowane z rozmysłem spowolnienia, to niewątpliwe atuty oprawy audiowizualnej. Jeśli dodamy do tego przyjemne dla oka efekty specjalne oraz sporą dawkę krwi („R” przy tytule produkcji mówi sama za siebie), to otrzymany solidny zastrzyk adrenaliny, po którym nie brakuje sił na powrót do życia codziennego. Należy również wspomnieć o niezłym soundtracku. Przykuwa on uwagę mimowolnie już od pierwszych minut seansu i nie pozwala o sobie zapomnieć.   

 

Od strony aktorskiej film wypada poprawie. O wybitnych kreacjach oczywiście nie ma tutaj mowy. Statham kolejny raz gra typowego twardziela, który bez mrugnięcia oka zabija w niezwykle wyrachowany i brutalny sposób swoich oponentów, lecz gdy na jego drodze pojawi się bita przez mężczyznę kobieta, zgodnie z zasadami savoir-vivre'u nie pozwoli, aby jej niedola trwała wiecznie. Zatem Arthur Bishop to klasyczny przypadek niezniszczalnego bohatera z lat 80., który oczywiście szybko zyska sympatię widzów, ponieważ, mimo swojej profesji, postępuje sprawiedliwie i moralnie, a złożone podczas seansu obietnice zawsze dotrzymuje. Dobrze widzieć Jasona Stathama w formie, lecz jego powtarzalność ról zaczyna być denerwująca; aktor od jakiegoś czasu został zupełnie zaszufladkowany w kinie akcji, z którego nie może się po prostu wybić. Z kolei Jessica Alba to atrakcyjny dodatek. Niezbędny element do zawiązania akcji oraz zwabienia do kin koneserów kobiecego piękna. Zatem, mimo iż rzeczona pani nie błyszczy na ekranie talentem aktorskim – nie dostaje nawet okazji do rozwinięcia skrzydeł – to jej przepiękne, naprężone ciało w morskiej toni lub schowane pod przewiewnymi sukienkami robi piorunujące wrażenie i z pewnością zostanie docenione przez męską część widowni, do której dzieło jest przecież w głównej mierze skierowane.

 

Cieszą epizodyczne występy Michelle Yeoh i Tommy'ego Lee Jonesa. Ci wręcz wybornie bawią się na ekranie, odgrywając swoje role. Podchodzą do własnych bohaterów z ogromną swobodą, dzięki czemu są autentyczni i interesujący dla widza. Szkoda więc, iż nie poświecono im nieco więcej ekranowego czasu, ponieważ z pewnością produkcja jedynie by na tym zyskała. W zamian za to twórcy oferują widzom niezwykle bezpłciowego antagonistę (Sam Hazeldine). Szwarccharakteru produkcji w takim stopniu pozbawiono jaj, że występujący raptem kilka chwil Tommy Lee Jones zdaje się znacznie niebezpieczniejszy. Oprócz strzelania groźnych min i rzucania w stronę Arthura Bishopa ogranych frazesów nie potrafi wydobyć z siebie nic więcej, co jest naprawdę ogromnie rozczarowujące, z uwagi na fakt, że w zestawieniu z niewybaczającym twardzielem, przypomina tupiącego nóżką chłopczyka w piaskownicy. Scenarzyści się tym razem zupełnie nie popisali.

 

Mechanik: Konfrontacja” to typowo rozrywkowa kontynuacja udanego, jak również ambitnego pierwowzoru. Wówczas postawiono na fabułę oraz niespodziewane rozwiązania fabularne połączone z przemyślaną intrygą, tym razem skupiono się na scenach akcji dziejących się w przepięknych plenerach. Jeśli więc macie ochotę zapełnić sobie czas niezobowiązującym seansem, o którym zapomnicie jeszcze przed opuszczeniem kina, to nie mogliście wybrać dla siebie lepszej pozycji. Zresztą omawiany tytuł nie udaje czegoś, czym nie jest, oferując dokładnie taką rozrywkę, jaką zaprezentowały zwiastuny i za tą szczerość z pewnością twórców należy pochwalić. Dacie się więc skusić na kolejny rozdział przygód Bishopa?  

 

Ocena: 6,5/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

 

Autor recenzji publikuje też na portalu MoviesRoom.pl oraz Filmweb.pl pod nickiem bartez13_17

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Galeria zdjęć - "Mechanik: Konfrontacja" – Szlachetny łysol w aksamitnej koszuli

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora bartoszkeprowski

 -

"Raya i ostatni smok" – Przebaczenie, zaufanie i wiara! - Recenzje filmów

Jestem ogromnym zwolennikiem animacji. Szczególnie Disneya, zarówno tych klasycznych, jak i nowoczesnych. Nie da się ukryć, iż wspomniana wytwórnia potrafi tworzyć piękne animacje z bogatym światem oraz mądrym przesłaniem. Ponadto często zwalają z nóg pod względem audiowizualnym. Mająca premierę na początku lipca „Raya i ostatni smok” to kolejna pozycja na miarę „Krainy Lodu”, „Zaplątanych” czy „Zwierzogrodu”. Ogromnie pomysłowa, stworzono z pasją i zachwycająca pełnokrwistymi bohaterami.

 -

"Luca" – Czy syreny śnią o pasących się rybkach? - Recenzje filmów

Studio Pixar nie przestaje zadziwiać. Ich kolejna animowana propozycja cieszy oko i daje ogrom radości. Mowa tu oczywiście o filmie „Luca”, którego bohaterem jest przesympatyczny chłopak. Nieco naiwny, troszkę bojaźliwy, ale o wielkim sercu i jeszcze większych marzeniach. Dacie się ponieść z falami morskiej opowieści, gdzie syren niczym Arielka wychodzi z wody naprzeciw swojemu losowi? Jeśli odpowiedzieliście twierdząco na zadanie pytanie, to trafiliście we właściwe miejsce.

 -

"Cruella" – Aby być niezastąpionym, zawsze trzeba być odmiennym - Recenzje filmów

Cruella? A któż to taki? Serio, tak dawno oglądałem „101 dalmatyńczyków”, że musiałem sobie najpierw odświeżyć bajkę, aby w pełni zrozumieć, do jakiej postaci nawiązuje opublikowany zwiastun film i skąd zrobił się wokół niego taki przeogromny szum. Szczerze? Sam pomysł nie za bardzo przypadł mi do gustu. O ile w przypadku „Czarownicy” idea ukazania złoczyńcy z zupełnie innej strony zdała egzamin, o tyle byłem przekonany, że „Cruella” okaże się niewypałem. Skąd takie negatywne podejście? Wieloletnie doświadczenie.

 -

Odwiedzin: 572

Autor: bartoszkeprowskiRecenzje filmów

Komentarze: 1

"Mitchellowie kontra maszyny" – Virtual vs real life - Recenzje filmów

Macie mnie. Mimo iż jestem ogromnym miłośnikiem wytwórni Disney, to jej najnowsze twory wcale nie są czymś niepowtarzalnym, co zapadałoby w pamięć i do czego chciałoby się wracać. Jeszcze kilka lat temu fabryka snów znana z Myszki Miki i Kaczora Donalda deklasowała konkurencje. Obecnie jest z tym różnie. Oczywiście, animacje te wciąż trzymają bardzo dobry poziom, jednak czegoś im brakuje… może oryginalności i świeżości? Z opowieścią o pewnej rodzince Mitchellów, czyli wspólnym dziecku Columbia Pictures, Sony Pictures Animation oraz Lord Miller („Spider-Man: Uniwersum”) jest inaczej!

 -

"Randki od święta" – Książę od święta z telefonicznej listy kontaktów - Recenzje filmów

Czy kiedykolwiek byliście jedyną osobą bez swojej drugiej połówki na świątecznej imprezie rodzinnej? Doświadczyliście tego uczucia skrępowania i zażenowania ciągłymi pytaniami o Twoją przyszłość oraz narzekania na wciąż wolny stan związku? Ile już razy musieliście słuchać, że człowiek stworzony jest do łączenia się w pary, a single to przecież nieszczęśliwe i zgorzkniałe przez samotność istoty. Bzdura. Przecież do spełnienia marzeń i radości z życia nie potrzeba nam drugiej osoby.

Teraz czytane artykuły

 -

"Mechanik: Konfrontacja" – Szlachetny łysol w aksamitnej koszuli - Recenzje filmów

Jason Statham kolejny raz próbuje szturmem zdobyć kina, lecz tym razem w letniej produkcji akcji z niezniszczalnym i niewybaczającym bohaterem w roli głównej. Brzmi znajomo? A jakże! „Mechanik: Konfrontacja” to idealny pożeracz wolnego czasu, nastawiony na czystą rozrywkę po męczącym dniu pracy.

 -

Odwiedzin: 1735

Autor: adminLudzie kina

Komentarze: 2

Bracia Znajmieccy i ich "Pierwszy listopada" – przyprawiający o dreszcze krótki metraż - Ludzie kina

Na naszym portalu często przedstawiamy ludzi z niezwykłą pasją i talentem. Należą do nich także dwaj pochodzący z Uniechowa – małej miejscowości na Kujawach bracia Dawid i Dominik Znajmieccy. Chłopaki interesują się kinem, piszą scenariusze i studiują na Akademii Filmu i Telewizji w Warszawie, gdzie rozwijają swoją wiedzę w montażu i zdjęciach. Zapraszamy i zachęcamy do obejrzenia ich klimatycznego krótkometrażowego filmu pt. "Pierwszy listopada". Można się przestraszyć!

 -

Odwiedzin: 4191

Autor: pjLudzie kina

Sylvester Stallone – wieczny chłopiec - Ludzie kina

Idol, pasjonat, człowiek spełniony, szczęściarz, młody i ciałem (!) i duchem – takimi słowami można określić tego gwiazdora, który nieuchronnie zbliża się do siedemdziesiątki. Choć do najwybitniejszych artystów nigdy się nie zaliczał, to filmy z jego udziałem stały się kamieniem milowym w historii kina akcji. Złośliwi twierdzą, że już dawno powinien przejść na emeryturę, jednak Sly nie przejmuje się takimi lub innymi negatywnymi opiniami. Nadal robi swoje. Kręci „wybuchowe” produkcje i dobrze się przy tym bawi.

 -

Odwiedzin: 246

Autor: pjLudzie kina

Komentarze: 1

Arkadiusz Jakubik – od sapera Rysia do doktora Misia - Ludzie kina

Od piątku 13 sierpnia 2021 roku można oglądać komediodramat pt. „Czarna Owca” w reżyserii Aleksandra Pietrzaka, twórcy „Juliusza”. Jak już sam tytuł i zwiastun sugerują, że to historia pewnej rodziny przygniatanej lawiną konfliktów. Jednak niniejszy tekst nie będzie dłuższą opinią na temat owej produkcji (wierzę, że data premiery nie przyniesie pecha i średnia ocen od widzów okaże się satysfakcjonująca). Ten artykuł będzie dotyczył biografii artysty, który gra w tym filmie i w moim subiektywnym rankingu nadal zajmuje wysokie miejsce w zestawieniu najlepszych polskich aktorów. Mowa o Arkadiuszu Jakubiku. Mężczyźnie po pięćdziesiątce, o fizjonomii dalekiej do typowego macho (patrz: Linda, Deląg, Dorociński…), ale z charyzmą rozsadzającą duży i mały ekran!

 -

Odwiedzin: 798

Autor: pjKultura

Komentarze: 1

44. Festiwal Filmowy w Gdyni. Złote Lwy zgarnia "Obywatel Jones"! - Kultura

Wieczorem 21 września 2019 roku poznaliśmy wszystkich laureatów 44. Festiwalu Filmów Fabularnych w Gdyni. Zwycięzcą, czyli zdobywcą Złotych Lwów, i jednocześnie najlepszym filmem został polityczny thriller „Obywatel Jones”. To dość zachowawczy wybór jury pod przewodnictwem Macieja Wojtyszki, gdyż głównym faworytem był nasz kandydat do Oscara, zbierające lepsze recenzje „Boże Ciało”.

 -

Odwiedzin: 673

Autor: pjKultura

Złote Maliny 2020 – "Koty" najgorsze! - Kultura

Z tegorocznymi Malinami, ale nie tymi rosnącymi na krzewie owocami, a hollywoodzkimi antynagrodami filmowymi, działy się jakieś dziwne rzeczy… Najpierw pojawiła się informacja, że nie będą, jak zwykle, przyznawane dzień przed oscarową galą. Później na portalu Filmweb.pl w zakładce widniała wiadomość, że stanie się to 1 czerwca. A następnie w różnych portalach plotkarskich można było wyczytać, że jednak 5 kwietnia będzie datą, kiedy poznamy laureatów. Z kolei niedawno oficjalnie potwierdzono, że Złote Maliny zostaną rozdane 14 marca, pierwszy raz w trakcie specjalnej, transmitowanej gali. Aż nadszedł koronowirus...

 -

Odwiedzin: 1225

Autor: pjLudzie kina

Nie żyje reżyser legenda. Nie żyje Kazimierz Kutz - Ludzie kina

We wtorek 18 grudnia 2018 roku dodarła do nas smutna informacja. W wieku 89 lat zmarł wybitny reżyser Kazimierz Kutz, twórca słynnego śląskiego tryptyku. Był człowiekiem zasłużonym dla polskiej kultury. Osobą, która odważnie deklarowała swoje poglądy. To niepowetowana strata dla środowiska filmowego i politycznego.

 -

Odwiedzin: 1263

Autor: GieHaRecenzje gier

Komentarze: 2

"Apocalipsis: Harry at the End of the World" – Zrobili nam z gry jesień średniowiecza - Recenzje gier

Gra małego studia Punch Punk Games stawia mnie, jako gracza, w rozterce. Od dłuższego czasu nie widziałem point & clicka z taką klimatyczną oprawą czy udźwiękowieniem i jednocześnie banalną, niekiedy do granic możliwości, króciutką rozgrywką.

 -

Odwiedzin: 1214

Autor: adminAltao

Poradnik dla początkujących – nowy artykuł - Altao

Poradnik – jak używać edytora na Altao.pl

 -

Odwiedzin: 171

Autor: adminKultura

Przedstawiamy identyfikację wizualną OCTOPUS FILM FESTIVAL 2021! - Kultura

W dniach 3-8 sierpnia 2021 roku Octopus Film Festival powraca do Gdańska na 4. edycję, by zaoferować żądnym przygód widzom sześć dni wypełnionych po brzegi najciekawszym i najlepszym kinem gatunkowym z całego świata!

 -

Odwiedzin: 143957

Autor: PaMTradycje

Komentarze: 19

Przesądy – najciekawsze, najpopularniejsze, najważniejsze - Tradycje

Czy przesądy wpływają na nasze życie? Czy wierzymy w przesądy i czy się spełniają. Na co powinniśmy zwracać uwagę by uchronić się od zła i przyciągnąć dobro?

 -

"Pakt Ribbentrop-Beck. Czyli jak Polacy mogli u boku III Rzeszy pokonać Związek Sowiecki" – Honor a przetrwanie narodu - Recenzje książek

Żyjąc dziś w wolnej Polsce, niełatwo oceniać decyzje ludzi sprzed kilkudziesięciu lat. Co innego, kiedy owe decyzje podejmowali nie zwykli mieszkańcy naszego kraju, a ludzie pełniący ważne funkcje, zasiadający na rządowych stołkach w czasach bardzo niepewnych. Ich czyny podlegają głębszej analizie. Weźmy chociażby pod uwagę Józefa Becka – ministra spraw zagranicznych, ucznia Piłsudskiego. W swojej historycznej książce Piotr Zychowicz nie przedstawia go jednak jako zbawcę narodu, a jako antybohatera, który nie przyjął propozycji Hitlera i naraził miliony ludzi na cierpienia…

 -

Odwiedzin: 35250

Autor: pjHistoria

Komentarze: 7

Zawisza Czarny – wzór najlepszych cnót rycerskich - Historia

Honor, odwaga, szlachetność – te trzy słowa idealnie opisują najsłynniejszego rycerza w dziejach Polski: Zawiszę zwanego Czarnym. Wielu słyszało to imię, ale warto poznać więcej faktów z jego życia. Niechaj ten artykuł będzie również należnym hołdem dla tegoż niezrównanego wojownika czasów średniowiecza.

 -

"Żyć nie umierać" – Remanent - Recenzje filmów

Niełatwo opowiedzieć o śmiertelnej chorobie tak, aby nie popaść w banał i nie używać utartych filmowych klisz. Maciej Migas (reżyser m.in. jednego z segmentów „Ody do radości”) w swoim pełnometrażowym kinowym debiucie pt. „Żyć nie umierać” próbuje zmierzyć się z tym tematem, ale jest to dla niego, jak na pierwszy raz, zbyt duże wyzwanie. Niestety, przez cały seans prześladuje widza myśl, że mogło być znacznie lepiej.

 -

Odwiedzin: 2490

Autor: aragorn136Recenzje książek

Komentarze: 2

"Niebezpieczne związki Mariana Klepki" – Miłość do ojczyzny w wersji hard - Recenzje książek

Muszę się Wam z czegoś zwierzyć. Już dawno nie śmiałem się tak głośno, czytając polską powieść. Ale był to raczej śmiech przez łzy… Bo debiut Krzysztofa Jarząbka, choć zabawny jest, to wzbudza dość smutne uczucia i zmusza do niewesołych refleksji („Polak Polakowi wilkiem”). Dodatkowo przewrotny tytuł „Niebezpieczne związki Mariana Klepki” może sugerować, że mam do czynienia z historią o niespełnionej miłości lub o seksownym donżuanie łamiącym serca naiwnych pań.

 -

Zagadka gwiezdnych szybów Wielkiej Piramidy w Gizie – część 1 - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Stare egipskie przysłowie mówi – „Człowiek lęka się czasu, a czas lęka się piramid”. Od wieków piramidy wywołują burzę w środowisku naukowym. Egiptolodzy, archeolodzy czy paleoastrolodzy wciąż poszukują jednoznacznej odpowiedzi na to: jak zbudowano piramidy, kiedy je wzniesiono oraz do czego miały służyć. Lecz najbardziej trapiącym pytaniem jest jednak to, kto wzniósł te kolosalne budowle na płaskowyżu w Gizie z taką precyzją około 2500 roku p.n.e. w czasach kiedy to panował drugi faraon IV dynastii Chufu (gr. Cheops).

 -

Odwiedzin: 17033

Autor: mistrzu_83Muzyczne Style

Komentarze: 3

Magia francuskiej piosenki - Muzyczne Style

Język francuski należy do najbardziej dźwięcznych języków, uznawany jest za język miłości, dlatego też francuskie piosenki cieszą się ogromną popularnością.

 -

"The Evil Within 2" – I'm walking in nightmare! Whoa oh! - Recenzje gier

Jestem prostym graczem starej daty i ufam swej intuicji podczas doboru odpowiedniego dla mnie tytułu. „Shinji Mikami, gra wideo, sequel kapitalnego survival horroru, strach, psychodela” – to ciąg logiczny wartości dodanej, który według mnie gwarantuje wysoką jakość produktom w branży gier wideo.

Nowości

 -

Odwiedzin: 24

Autor: sebastiandziudaMuzyczne Style

Komentarze: 1

Król przybywa – historia koncertu Michaela Jacksona w Polsce! - Muzyczne Style

Lata 90. XX wieku były w Polsce szalonym okresem niebywale intensywnego rozwoju muzyki rozrywkowej. Jedną z najważniejszych dat w koncertowym kalendarzu jest ta z 20 września 1996 roku, która trwale przeszła do historii występów najpopularniejszych zagranicznych artystów w naszym kraju. Tego dnia na warszawskim lotnisku Bemowo swój koncert dała największa gwiazda w dziejach muzyki rozrywkowej – Michael Jackson!

 -

Odwiedzin: 36

Autor: pjKultura

Emmy 2021: Proszę państwa, wygrywa "Gambit królowej"! - Kultura

Nazywane są telewizyjnymi Oscarami. Nic dziwnego. To przecież najważniejsze nagrody dla kreatywnych twórców seriali i aktorów, którzy w tychże produkcjach prezentują najwyższy poziom swojej profesji. W roku 2021 Emmy przyznano po raz 73. Triumfowały iście królewskie dzieła: „The Crown” oraz „Gambit królowej”. Oba tytuły otrzymały 11 statuetek. Piękny wynik, jak najbardziej słuszny. Bo seriale te zrealizowano z rozmachem filmów kinowych!

 -

Odwiedzin: 97

Autor: pjGenetyka i Biologia

Komentarze: 1

Nowe życie przodka słonia. Wskrzeszenie mamuta! - Genetyka i Biologia

Filmy, takie jak: „Walka o ogień” czy nowszy – „10 000 B.C.” w taki sposób przedstawiły mamuty włochate, że trudno nie kłaniać się im w pas albo uciekać przed nimi, gdzie pieprz rośnie. Neandertalczycy nie decydowali się jednak na owe czynności. Za pomocą prymitywnych, drewnianych dzid wyruszali na polowanie. Jak współcześnie byłyby traktowane tez potężne zwierzęta? Możemy się o tym wkrótce przekonać. 14 września 2021 roku obiegła bowiem świat informacja, że naukowcy chcą je przywrócić do życia!

 -

Odwiedzin: 135

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Teściowie" – Wesele się zaczyna, a młodych ni ma! - Recenzje filmów

„Ile my się wstydu najedlim, Boże kochany. Wypilim co prawda, jedzenie smakowało tyż, ale co z tego, jak ludzie we wsi gadali, palcami wytykali” – wyżalił się zapewne następnego dnia niejaki Tadeusz. Bo to wesele było bardzo specyficzne. Niby na pierwszy rzut oka wydawało się, że wszystko jest zapięte na ostatni guzik. Goście się nie spóźnili, kelnerzy uwijali się niczym mrówki, orkiestra disco polo nie grała, lecz i tak ludzi rozbawiała. Jednak na sali zabrakło najważniejszego: państwa młodych! O takiej sytuacji opowiada film pt. „Teściowie” w reżyserii debiutanta – Kuby Michalczuka.

 -

Odwiedzin: 365

Autor: adminLudzie kina

Komentarze: 1

Wrażliwy mężczyzna i zdolny aktor. Oto Piotr Witkowski! - Ludzie kina

Zabłysnął jako raper Chada w filmie „Proceder”. Dziś jest zapracowanym i cenionym aktorem, czego dowodem jest kilka, mających premierę w 2021 roku, produkcji z jego udziałem, m.in.: „Klangor” i „Mistrz”. Co prawda, nie brylował w nich na pierwszym planie, ale jego postacie były na tyle wiarygodne, ciekawe i trudne do jednoznacznej oceny, że pozostały w pamięci na długie godziny. Piotr Witkowski, bo o nim mowa, zgodził się udzielić wywiadu portalowi Altao.pl. Co miał do powiedzenia m.in. o swoich ostatnich rolach? Jaki ma stosunek do mediów społecznościowych? Koniecznie sprawdźcie!

 -

"Czarna Madonna" – Lot 666 - Recenzje książek

W roku Pańskim 2017 na rynku wydawniczym pojawiła się kolejna powieść w bogatym dorobku Remgiusza Mroza. Jednak podobno – jak głosiło każde pismo w Internecie – różniła się ona od pozostałych. Oto bowiem popularny autor kryminałów i sensacyjno-wojennych historii pokusił się o stworzenie czegoś na kształt horroru religijnego. Mijały miesiące, następnie lata, a ja nadal – mimo hipnotyzującej, czerwonej okładki – nie udałem się do biblioteki, aby na własnej skórze sprawdzić moc straszenia owej książki. Aż nadszedł wrzesień 2021 i „Czarna Madonna” znalazła się w moich drżących rękach…

Artykuły z tej samej kategorii

 -

Odwiedzin: 235

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Mistrz" – Reanimacja duszy za pomocą pięści - Recenzje filmów

W 1989 roku pojawiła się amerykańska produkcja „Triumf ducha”, inspirowana prawdziwymi wydarzeniami opowieść o greckim Żydzie, który po wywiezieniu do Auschwitz, wykorzystał swój talent, aby przetrwać. Salamo Arouch był bowiem bokserem. Walcząc ku pokrzepieniu serc współwięźniów, jednocześnie dawał rozrywkę nazistowskim oprawcom. Ponad 30 lat później otrzymujemy podobny, ale polski film. Czy „Mistrz” okazał się dziełem wartym długiego oczekiwania (premierę przesuwano ze względu na pandemię), a „Teddy” Pietrzykowski równie nieugiętym zawodnikiem?

 -

"Prime Time" – Osaczeni - Recenzje filmów

„Polski film będzie pokazywany na słynnym festiwalu w Sundance”. Kiedy przeczytałem ten nagłówek w jednym z artykułów, wzmocniła się moja wiara w rodzime i niezależne kino gatunkowe. Już sam tytuł produkcji sugerował, że być może będzie mieć ona wysoką oglądalność. „Prime Time” nie wszedł jednak do kin (jak było to pierwotnie planowane), a na platformę Netflix, co akurat w tym przypadku nie ma większego znaczenia. Faktycznie, obraz obejrzy więcej widzów (nie tylko Polaków), ale nie jest on na tyle udany, aby stał się pierwszorzędnym towarem eksportowym.

 -

Odwiedzin: 1105

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Tenet" – Paradoks Nolana - Recenzje filmów

Miał być „Mesjaszem”, który „zbawi” kina. Reklamowany tak, jakby już w dniu oczekiwanej, przesuwanej premiery, zasłużył na status dzieła kultowego – a może i wybitnego. I wreszcie 26 sierpnia 2020 roku „Tenet” przybył do polskich kin, o dziwo, szybciej niż w USA. No i co? No i nic. Nie jest to żadna słabiutka produkcja – imponuje spektakularnymi ujęciami (choć scena z samolotem trochę zawodzi), ale jest jednocześnie męcząca, bez emocji… Ot taki już paradoks (nie jedyny) ostatnich filmów Christophera Nolana.

 -

Odwiedzin: 1783

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Eurovision Song Contest: Historia zespołu Fire Saga" – Jaja Ding Dong - Recenzje filmów

Z związku z tym, że pandemia koronawirusa pozamykała kina, człowiek taki jak Ja, czyli miłośnik filmów wszelakich, musi się „ratować”. Znaleźć zamiennik w postaci platformy streamingowej i tam oglądać pełnometrażowe „cudeńka”. Padło na Netflixa. Fakt – wybitnych filmów próżno tam szukać („Roma” to wyjątek od reguły), ale co pewien czas produkowane jest dzieło, które potrafi być niezłym przedstawicielem określenia guilty pleasure. Takim jest właśnie „Eurovision Song Contest: Historia zespołu Fire Saga”.

 -

Odwiedzin: 1475

Autor: donkichotRecenzje filmów

Komentarze: 4

"Rambo: Ostatnia krew" – Trzymam za słowo - Recenzje filmów

Co mają wspólnego „Kevin Sam W Domu”, „Głupi i Głupszy”, „Król Lew” oraz kultowy „The Room”? Czym jest Rambo? Nie Twoja sprawa, bambo. Nie Twoja, nie moja, a już na pewno nie Sylvestra Stallone’a, po którego twarzy nie widać w ogóle zainteresowania odgrywaną rolą, co powinno dziwić, kiedy zajmuje się również scenariuszem do najnowszej części z serii filmów o weteranie wojny w Wietnamie.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2021 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.646

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję