O nasChronologiaArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej" – Seksualna rewolucjonistka - Recenzje filmów

„Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej” był filmem bardzo potrzebnym. Potwierdza to rekordowa liczba widzów – ćwierć miliona w ciągu pierwszego weekendu od premiery (27 stycznia). Polacy nie tylko pragnęli poznać skomplikowane i fascynujące życie słynnej pani seksuolog czasów PRL-u, ale też otrzymać ważną lekcję na temat, który nawet dziś jest postrzegany jako tabu. I rzeczywiście poza udanymi walorami rozrywkowymi, obraz ten również skłania do refleksji nad obecnym, kulejącym stanem wiedzy seksualnej młodych ludzi.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
aragorn136 (12951 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
2 941
Czas czytania:
3 449 min.
Kategoria:
Recenzje filmów
Autor:
aragorn136 (12951 pkt)
Dodano:
1804 dni temu

Data dodania:
2017-02-09 17:10:21

Akcja filmu dzieje się dwutorowo. Najpierw zostajemy wrzuceni w lata 70. i jesteśmy świadkami walki Michaliny (dla przyjaciół Miśki) Wisłockiej z „hydrą o trzech głowach” – partią, kościołem i prasą. Niełatwo jej bowiem przekonać panów w szarych garniturach, a co dopiero panów w czarnych sutannach, aby wyrazili zgodę na publikację jej książki. Innym razem widz podgląda bezpruderyjne, ukrywane przed bliskimi, życie pani doktór – jej miłosny trójkąt.

 

I bez owijania w bawełnę, należy wyznać, iż ogląda się tę biografię naprawdę dobrze. Duża w tym zasługa scenarzysty filmu Krzysztofa Raka, który wcześniej odpowiadał za „Bogów”. Czuć, że to jest to samo uniwersum. Nie dość, że podobnie jak w „Bogach” umiejętnie wyważył proporcje, pożenił humor (co może oznaczać… pierożek?) z dramatem i napisał błyskotliwe dialogi, to jeszcze połączył oba tytuły m.in. krótkim cameo Tomasza Kota jako Religi. Czyżby planował w niedalekiej przyszłości stworzyć kolejne historie znanych i nieugiętych ludzi nauki i medycyny? Poczekamy, zobaczymy.

 

Póki co radujmy się i oglądajmy „Sztukę kochania”. To produkcja, która udowadnia, że rodzime kino nie jest powodem do wstydu. Że można u nas kręcić filmy, które są jednocześnie ambitne i zabawne. Ale jak wiadomo, nie samym scenariuszem film stoi. Na szczęście „Historia Michaliny Wisłockiej” to również koncertowa gra aktorska i sprawna reżyseria. Kojarzona przez większość Polaków jako piosenkarka i członkini jury „The Voice of Poland” Maria Sadowska z czasem będzie równie doskonałą reżyserką, co wokalistką. Widać postęp (czyt. dojrzałość) od jej debiutu, czyli „Dnia kobiet” z Katarzyną Kwiatkowską w roli głównej. Sadowska razem z uzdolnionym operatorem Michałem Sobocińskim („Konwój”) przekonująco portretuje absurdy PRL-u, a także potrafi oddać niepokojące sekwencje z okresu II wojny światowej (mocna scena z hitlerowcami!).

 

Można na siłę zarzucić, że Polska Ludowa jest tu pokazana w zbyt pastelowych kolorach, czasem przerysowana. Czyż nie pozwala to jednak na większe zaangażowanie się w ten „seks bez kołderki”, na złagodzenie goryczy na rzecz przekazania widzom pozytywnej energii i nutki nostalgii (ach, te wzorzyste tapety!)? Zdecydowanie bardziej przeszkadza za szybkie tempo i skakanie co chwila do lat 40. i 70. i na odwrót. To powoduje lekkie zagubienie, wybicie się z rytmu filmu. Wiele wątków, wielu bohaterów to wyzwanie. Jednak tu, mimo długiego metrażu (2 godziny), nie wszystko jednakowo wybrzmiewa. Zabrakło choćby głębszej relacji Wisłockiej z córką.

 

Za to po seansie większość widzów przyzna mi rację, że Michalina Wisłocka, to życiowa rola Magdaleny Boczarskiej. Aktorka już w „Różyczce” zaprezentowała wachlarz umiejętności. W „Sztuce kochania” jeszcze bardziej wchodzi w postać. I choć momentami rzuca się w oczy średnio udana charakteryzacja (przede wszystkim zmarszczki itp.), to Boczarska nadrabia oddaniem wnętrza i stylu bycia swej bohaterki. Tembr głosu, mimika twarzy, gestykulacja – dzięki tym elementom, aktorka przeistacza się w przebojową Wisłocką tak wiarygodnie, że nie sposób nie bić jej braw. Ta kreacja to petarda! Również drugi plan i epizody obfitują w wyraziste, zarówno kobiece, jak i męskie, role. Znakomici są Borys Szyc oraz Arkadiusz Jakubik i Wojciech Mecwaldowski jako przedstawiciele partii w Wydziale Kultury. Zapamiętamy też Justynę Wasilewską, która wciela się w przyjaciółkę Michaliny, dzielącą z nią mieszkanie i mężczyznę; Karolinę Gruszkę odkrywającą intymne, czułe miejsca, czy Katarzynę Kwiatkowską w roli liberalnej redaktor naczelnej. Lecz największe wrażenie robią Piotr Adamczyk i Eryk Lubos. Nie tylko ze względu na odważne sceny erotyczne (odważniejsze niż w… „50 twarzach Greya”!, ale bardzo wysmakowane) z Magdaleną Boczarską, ale głównie dzięki temu, że zerwali ze swoim typowym emploi. Szczególnie zaskakuje Lubos. Jego Jureczek to sympatyczny łobuz i lowelas, który szybko zjednuje sobie sympatię widza.

 

Dla jednych „Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej” będzie ot takim przyjemnym kinem do obejrzenia na raz. Kolorową pocztówką ukazaną i odmalowaną tak, aby podobała się jak największej grupie widzów w różnym wieku. Twórcy zrezygnowali z szarości. Muzyka Radzimira „Jimka” Dębskiego pieści ucho (nowe aranżacje bigbitowych piosenek i jazzu). Mamy więc produkt rozrywkowy, ale bez duszy. To jednak nieprawda. Biografia Wisłockiej, mimo pewnych ubarwień, i rezygnacji czy spłycenia niektórych wątków z jej życia, jest czymś więcej. To nie tylko historia lekarki, ale też, a raczej w głównej mierze, opowieść o kobiecie, która pomagała innym paniom, a sama była samotna i nie do końca spełniona. Pełna sprzeczności. Z jednej strony delikatna i wrażliwa, z drugiej stanowcza, nieuznająca słowa sprzeciwu. Brnęła naprzód. Prowadziła krucjatę z cenzurą. Jednak jej celem nie była – jak obawiali się partyjniacy – popularyzacja seksu, tylko uświadamianie czym jest antykoncepcja, planowane macierzyństwo itd. Najważniejsze było dla dobro pacjenta i poprawa jakości życia seksualnego Polaków.

 

„Sztuka kochania” to kino kobiece na całej linii. Choć z wadami, to zrealizowane z klasą. Po tym filmie dojdzie się do wniosku, że nawet teraz przydałaby się taka Wisłocka, bohaterka polskich sypialni, która głośno powiedziałaby: „Jestem rewolucją seksualną, nadchodzę!”, wyjaśniając wszem wobec, że urozmaicone życie erotyczne i zwiększenie przyjemnych doznań w łóżku może zaowocować tym, że ludzie przestaną się zdradzać i „dawać sobie po ryjach”.

 

Ocena: 7/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

 

 

*Artykuł ukazał się również na portalu Centrum Sceny.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Galeria zdjęć - "Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej" – Seksualna rewolucjonistka

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

15 (15)

Gonzo
1464 dni temu

Bardzo interesująca historia. Film na bardzo dobrym poziomie i jak najbardziej godny polecenia. Oczywiście aktualny temat do dziś i na przyszłość, bo temat sexu jest bardzo w naszym społeczeństwie pomijany, ukrywany i wstydliwy. Powstała również seria pt. Wielka księga siusiaków i Wielka księga cipek - Dan Höjera i Gunilla Kvarnströma jako lektura dla osób szkolących tematy wychowania seksualnego dla młodzieży w szkołach. Dzięki takim opracowaniom, można przekazywać wiedzę na wyższym poziomie i bez wstydu.
Dodaj opinię do tego komentarza

0 (0)

Krano
1799 dni temu

Zdecydowanie po filmie stwierdzam, że przydałaby nam się teraz taka Wisłocka :) Film bardzo aktualny, a zrobiony bardzo barwnie i wyraziście. Do polecenia każdemu :)
Dodaj opinię do tego komentarza

Więcej artykułów od autora aragorn136

 -

Odwiedzin: 98

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 1

"Dexter: New Blood" – Tata, obywatel, morderca - Seriale

Moda na kontynuacje i powroty po latach trwa. Nostalgia wydaje się kluczem do sukcesu, ale nie zawsze przykrywa wszystkie wady (patrz: „El Camino: Film Breaking Bad”). W tym przypadku ów przepis okazuje się jednak udany, choć w trakcie seansu dziesięciu odcinków nie tylko śnieg zgrzyta pod stopami – błędy logiczne także czekają na widza niczym ukryte miny. Trzeba kroczyć ostrożnie, chcąc spotkać się z Dexterem. Nie tym okularnikiem, co miał swoje laboratorium, tylko z byłym, policyjnym analitykiem krwi. Czy po tak długim rozstaniu ze swoimi fanami ten (anty)bohater ma jeszcze w sobie sporo ikry i sprytu?

 -

"Na wodach północy" – Zmarznięte ciało, zimna dusza - Seriale

Po pierwszych fotosach z planu brytyjskiego miniserialu BBC pt. „Na wodach północy” można było pomyśleć, że dostaliśmy, pokrzepiającą przygodową opowieść o XIX-wiecznych wielorybnikach. Taką, w której pożeglujemy z grupą odważnych mężczyzn w rejony Arktyki, śpiewając szanty i pijąc grzane piwo. Nic bardziej mylnego. Pierwszy odcinek zaczyna się bowiem od słów niemieckiego filozofa – Arthura Schopenhauera: „Świat jest piekłem, w którym ludzie są zarówno udręczonymi duszami, jak i diabłami”. Takie motto powoduje, że aż strach zanurzyć się w tych wodach. Mimo to warto podjąć to wyzwanie!

 -

Odwiedzin: 199

Autor: aragorn136Artykuły o filmach

Komentarze: 2

20-lecie "Drużyny Pierścienia" – rewolucyjne fantasy - Artykuły o filmach

Z czym może kojarzyć się zima oraz grudzień? Jedni odpowiedzą, że ze śniegiem. Jeszcze inni, że z prezentami? Jednak znajdą się także osoby, które stwierdzą, że dla nich owa pora roku to czas, w którym z mgły i mroku wychodzą strachy. W „Grze o tron” padało nawet sformułowanie: „nadchodzi zima”. Skoro już przywołałem tytuł słynnego serialu fantasy, to dodam, z czym mi się kojarzy mroźny miesiąc. Otóż, moi drodzy przyjaciele z seansem pierwszej części „Władcy Pierścieni”. Horror? Nie. Było to przeżycie tak piękne, magiczne i tak intensywne, że zapamiętam je do końca życia. Aż trudno uwierzyć, że od tamtych chwil minęło 20 lat!

 -

Odwiedzin: 421

Autor: aragorn136Recenzje płyt

Komentarze: 1

"IDEOLOGIAMOZILA" – Jego i nasz smuteczek! - Recenzje płyt

Był kiedyś taki czas. Jakby piękniejszy. Ludzie bardziej przyjaźni. Uśmiechów więcej. Bez zarazy. Bez tysięcy oskarżeń. Wtedy właśnie pierwszy raz przesłuchałem dwa utwory o jakże znamiennych tytułach. Jeden Czesław, co z Dani pochodzi, nie tylko moje życie posłodził. Wynalazł „Maszynkę do świerkania”, a później zaśpiewał pieśń o dzielnym, małym wojowniku. Dla lubiących muzykę alternatywną, wrażliwych ludzików. 26 listopada 2021 roku powrócił z kolejną płytą – najdojrzalszą i najbardziej osobistą, taką, przy której serduszko może ścisnąć. Oto #IDEOLOGIAMOZILA.

 -

"Wszystkie nasze strachy" – Krzyż LGBT - Recenzje filmów

Noc. Przez łąkę biegnie zapłakany chłopak. Tuż za nim z pochodniami i kijami podążają miejscowe osiłki, krzycząc: „Ty pedale, nie dożyjesz do świtu”. Tak być może wyglądałby film opowiadający o geju żyjącym na polskiej rozmodlonej wsi, gdyby zrealizował go Wojtek Smarzowski. Z kolei Patryk Vega temat homofobii spotęgowałby tak mocno, że ludzie zamykaliby oczy i uszy, będąc w szoku przez nadmiar scen gwałtu, prześladowań czy niesmacznych żartów. Na szczęście „Wszystkie nasze strachy”, mimo porażającego, sugestywnego tytułu, to obraz, w którym żaden z powyższych twórców nie maczał palców. Jest subtelny, wzruszający, symboliczny, krzyczący ciszą!

Polecamy podobne artykuły

 -

"Bogowie" – Doktor Zbyszek Wytrwały - Recenzje filmów

Ten biograficzny film, wielki wygrany na festiwalu w Gdyni, w piątek, dziesiątego października, wreszcie trafił na ekrany kin w całej Polsce. Czy szanowne jury miało rację, przyznając opowieści o Zbigniewie Relidze najważniejsze wyróżnienia, w tym za najlepszą produkcję oraz pierwszoplanową rolę męską?

Teraz czytane artykuły

 -

Odwiedzin: 2941

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej" – Seksualna rewolucjonistka - Recenzje filmów

„Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej” był filmem bardzo potrzebnym. Potwierdza to rekordowa liczba widzów – ćwierć miliona w ciągu pierwszego weekendu od premiery (27 stycznia). Polacy nie tylko pragnęli poznać skomplikowane i fascynujące życie słynnej pani seksuolog czasów PRL-u, ale też otrzymać ważną lekcję na temat, który nawet dziś jest postrzegany jako tabu. I rzeczywiście poza udanymi walorami rozrywkowymi, obraz ten również skłania do refleksji nad obecnym, kulejącym stanem wiedzy seksualnej młodych ludzi.

 -

Prehistoryczna potęga: Atlantyda - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Na przestrzeni milionów lat Ziemia przechodziła przez okresu względnego spokoju, ale także wielkich, globalnych katastrof. Z tego też względu układ lądów na kuli ziemskiej oraz charakter wielu rejonów świata podlegał zmianom. Wyobraźmy sobie, że jeszcze 9 500 – 11 500 lat p.n.e. na Atlantyku istniała wyspa, gdzie rozwijało się wspaniałe państwo, a jego nazwa brzmiała: Atlantyda.

 -

Odwiedzin: 2072

Autor: GieHaRecenzje gier

Komentarze: 1

"Star Wars Jedi: Fallen Order" – To, co na drodze, staje się drogą - Recenzje gier

„Gwiezdne Wojny” to jedna z najbardziej rozpoznawalnych franczyz Świata. W 1977 roku George Lucas, przedstawiając widzom pierwszą część oryginalnej trylogii, zmienił nie tylko oblicze fantastyki naukowej (prawda, że niezbyt „naukowej” w tym przypadku), ale i całego kina. To wówczas zaczął się rozkręcać boom na wszelkie teasery, plotki czy spekulacje odnośnie kolejnych filmów. Powstał olbrzymi fandom, którego zasięg pokonał ostatecznie wszelakie bariery geopolityczne na Świecie. Wybory, zmagania i słowa bohaterów „Star Wars” stały się „Mocą”, która otaczała szarych ludzi w ich zwykłym, codziennym życiu (nawet tych, których raczej nie bawił cosplay na wszelakich spendach).

 -

"Kong: Wyspa Czaszki" – King Kong po wietnamsku - Recenzje filmów

Najwyraźniej każda nacja musi mieć swojego własnego mitycznego potwora. Japończycy wymyślili Godzillę, część naszego kraju jakoby nawiedzał Smok Wawelski, Amerykanie zaś mogą pochwalić się King Kongiem. Przygody przerośniętej małpy przenoszone były na ekran kinowy wielokrotnie, z różnym skutkiem.

 -

"Disaster Artist" – Zróbmy sobie film - Recenzje filmów

Wiele złego powiedziano już o niesławnym obrazie „The Room” z 2003 r., który to po latach obrósł niespotykanym wręcz kultem. Dziwaczny, na wpół amatorski twór zdecydowanie miał niewiele cech świadczących na jego korzyść. Bzdurny scenariusz, tragiczne dialogi i drętwe aktorstwo sprawiły, iż mało kto był w stanie brać ów film na poważnie. Jak się jednak okazało, wszelkie słabości produkcji zostały obrócone przez jej fanów w niezaprzeczalne zalety.

Nowości

 -

"Rówieśnicy" – licealiści z Krakowa świętują 18 lat Polski w UE! - Organizacje

Komisja Europejska ogłosiła 2022 rok Europejskim Rokiem Młodzieży. Jest to także rok, w którym członkostwo Polski w Unii Europejskiej osiąga pełnoletniość. W związku z tym troje uczniów liceum postanowiło stworzyć kampanię o nazwie „Rówieśnicy/Peers”. Marysia, Wojtek i Oliwia chcą przy tej okazji edukować i uświadamiać młodzież w całej Polsce, jak duże znaczenie ma słowo wspólnota i przynależność do UE.

 -

Odwiedzin: 68

Autor: adminArtykuły o filmach

Komentarze: 1

Co do obejrzenia w kinie w roku 2022? Wybieramy Top 10! - Artykuły o filmach

Ostatnie lata dały się we znaki producentom i dystrybutorom. Wiele premier było przekładanych, kina były zamknięte. Ludzie siedzieli w domach i oglądali seriale na serwisach streamingowych, mając z tyłu głowy jedną myśl – wreszcie pomaszerować do multipleksu, usiąść przed wielkim ekranem i dopiero tam poczuć magię. Wszak dźwięk dochodzący z głośników domowych oraz obraz pojawiający się nawet na 50-calowym telewizorze nigdy nie zastąpią tego, co daje nam sala kinowa. Dlatego, kiedy obostrzenia zelżały, a do repertuaru zawitała „Diuna” czy nowy „Spider-Man” i „James Bond”, w kolejce po bilet stanęły tłumy kinomanów. Można zatem powiedzieć, że końcówka roku 2021 była owocna pod względem filmowych propozycji (szczególnie tych wysokobudżetowych). A jakie prezenty przyniesie dla widzów obecny, 2022 rok? Tytułów będzie cała chmara, ale my wybraliśmy dla Was 10, jeżeli nie najlepszych, to chyba najciekawiej zapowiadających się produkcji.

 -

Odwiedzin: 187

Autor: adminLudzie Youtuba

Komentarze: 1

Marta i jej "Bulldog in Yellow Submarine". Nostalgiczny rejs dla fanów The Beatles! - Ludzie Youtuba

„Więc żeglowaliśmy w stronę słońca. Aż znaleźliśmy morze zieleni. I żyliśmy poniżej fal. W naszej żółtej łodzi podwodnej” – śpiewali wiele lat temu Beatlesi. To samo chciał zrobić Peter Jackson. Zrealizował zatem trzyczęściowy film dokumentalny pt. „The Beatles: Get Back”. Niestety owa produkcja nie jest u nas jeszcze oficjalnie dostępna. To kiepska wiadomość. Ale jest też dobra. Marta Pawlikowska, młoda, również wielka miłośniczka muzyki Czwórki z Liverpoolu, jakiś czas temu założyła kanał na YouTubie, gdzie płynie żółtą łodzią podwodną, publikując materiały typu podcast. Opowiada z pasją o piosenkach „Żuczków”, przedstawia ciekawostki z nimi związane itd. Warto wsiąść na ten pokład i popłynąć na wyspę nostalgii.

 -

Ruby Run w piosence "Kiedyś" - Muzyczne Style

Jest dopiero na początku drogi muzycznej, ale już zaskakuje oryginalnością. Mowa o artystce przedstawiającej się jako Ruby Run. Dlaczego warto zapoznać się z jej muzyką? Odpowiadamy – bo umiejętnie miesza gatunki i bawi się słowem. Wystarczy posłuchać najnowszego singla owej wokalistki pt. „Kiedyś”. Stanowi on doskonały dowód na powyższego stwierdzenia!

 -

Odwiedzin: 98

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 1

"Dexter: New Blood" – Tata, obywatel, morderca - Seriale

Moda na kontynuacje i powroty po latach trwa. Nostalgia wydaje się kluczem do sukcesu, ale nie zawsze przykrywa wszystkie wady (patrz: „El Camino: Film Breaking Bad”). W tym przypadku ów przepis okazuje się jednak udany, choć w trakcie seansu dziesięciu odcinków nie tylko śnieg zgrzyta pod stopami – błędy logiczne także czekają na widza niczym ukryte miny. Trzeba kroczyć ostrożnie, chcąc spotkać się z Dexterem. Nie tym okularnikiem, co miał swoje laboratorium, tylko z byłym, policyjnym analitykiem krwi. Czy po tak długim rozstaniu ze swoimi fanami ten (anty)bohater ma jeszcze w sobie sporo ikry i sprytu?

 -

"Dziewczyny z Dubaju" – Plastiki z DODAbaju - Recenzje filmów

Seks, kokaina, Karl Urban, Kształt wody, Profesor X, lustra, Metamorfozy oraz seks. Co łączy te wszystkie słowa? Otóż są to części składowe pewnego filmu, będącego kolejnym szczytem polskiej kinematografii. Chciałbym teraz wprowadzić jakiś element zaskoczenia, stopniować napięcie, ale niestety – grafika wszystko zdradza. Co tu dużo „dodzić” – czas na nieco spóźnioną recenzję „Dziewczyn z Dubaju”.

Artykuły z tej samej kategorii

 -

"Dziewczyny z Dubaju" – Plastiki z DODAbaju - Recenzje filmów

Seks, kokaina, Karl Urban, Kształt wody, Profesor X, lustra, Metamorfozy oraz seks. Co łączy te wszystkie słowa? Otóż są to części składowe pewnego filmu, będącego kolejnym szczytem polskiej kinematografii. Chciałbym teraz wprowadzić jakiś element zaskoczenia, stopniować napięcie, ale niestety – grafika wszystko zdradza. Co tu dużo „dodzić” – czas na nieco spóźnioną recenzję „Dziewczyn z Dubaju”.

 -

Odwiedzin: 174

Autor: PontonRecenzje filmów

Komentarze: 1

"Matrix Zmartwychwstania" – Czy warto wziąć pigułkę o nazwie "Nostalgia"? - Recenzje filmów

Często robię rewatch i to samo uczyniłem przed seansem „Matrixa Zmartwychwstań”. „Matrix” rodzeństwa Wachowski to dzieło przełomowe, wizjonerskie. Robi wrażenie nawet teraz, po ponad 20 latach. „Reaktywacja” i „Rewolucje” mają znacznie niższy poziom, ale bronią się paroma interesującymi elementami. Uwielbiam chociażby sekwencję pościgu na autostradzie czy doceniam zmianę tonu podczas intensywnej walki o Syjon, która potrafi przykuć uwagę (nie zauważamy braku Neo przez jakieś 40 minut seansu). Techniczne niuanse są siłą serii i pomimo tego, że dwójka i trójka miały problemy fabularne, to były audiowizualnym odlotem i popisówką. I to bez czerwonej tabletki. Moje oczekiwania względem kolejnego rozdziału „Matrixa” były w zasadzie zerowe – to dosłownie zmartwychwstanie, tylko czy potrzebne i ładnie wykonane?

 -

"Resident Evil: Witajcie w Raccoon City" – Shitty, Pasty - Recenzje filmów

Są takie dni w życiu, gdy od samego już przebudzenia wiemy, że nie będą to dobre dni: za oknem paskudna poniedziałkowa pogoda z zacinającym deszczem, głowa trochę pobolewa, ponieważ poprzedniego wieczoru przyszło nam wychylić o jeden kieliszek za dużo na spotkaniu ze znajomymi, woda w czajniczku gotuje się tyle czasu, że aż sprawdzamy czy się przypadkiem nie przypala, woda pod prysznicem z kolei, w zależności od regulacji, albo parzy nasze plecy niczym iskry z kuźni Hefajstosa, albo zamraża naszą skórę niczym cios od Sub-Zero. Mimo to, przygotowujemy się dzielnie do wyjścia, choć wiemy doskonale, że w pracy już ostrzą sobie na nas kły kierownicy wyższego szczebla czy brygadziści...

 -

Odwiedzin: 1366

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Tenet" – Paradoks Nolana - Recenzje filmów

Miał być „Mesjaszem”, który „zbawi” kina. Reklamowany tak, jakby już w dniu oczekiwanej, przesuwanej premiery, zasłużył na status dzieła kultowego – a może i wybitnego. I wreszcie 26 sierpnia 2020 roku „Tenet” przybył do polskich kin, o dziwo, szybciej niż w USA. No i co? No i nic. Nie jest to żadna słabiutka produkcja – imponuje spektakularnymi ujęciami (choć scena z samolotem trochę zawodzi), ale jest jednocześnie męcząca, bez emocji… Ot taki już paradoks (nie jedyny) ostatnich filmów Christophera Nolana.

 -

Odwiedzin: 1739

Autor: donkichotRecenzje filmów

Komentarze: 4

"Rambo: Ostatnia krew" – Trzymam za słowo - Recenzje filmów

Co mają wspólnego „Kevin Sam W Domu”, „Głupi i Głupszy”, „Król Lew” oraz kultowy „The Room”? Czym jest Rambo? Nie Twoja sprawa, bambo. Nie Twoja, nie moja, a już na pewno nie Sylvestra Stallone’a, po którego twarzy nie widać w ogóle zainteresowania odgrywaną rolą, co powinno dziwić, kiedy zajmuje się również scenariuszem do najnowszej części z serii filmów o weteranie wojny w Wietnamie.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2022 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.505

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję