O nasChronologiaArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej" – Seksualna rewolucjonistka - Recenzje filmów

„Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej” był filmem bardzo potrzebnym. Potwierdza to rekordowa liczba widzów – ćwierć miliona w ciągu pierwszego weekendu od premiery (27 stycznia). Polacy nie tylko pragnęli poznać skomplikowane i fascynujące życie słynnej pani seksuolog czasów PRL-u, ale też otrzymać ważną lekcję na temat, który nawet dziś jest postrzegany jako tabu. I rzeczywiście poza udanymi walorami rozrywkowymi, obraz ten również skłania do refleksji nad obecnym, kulejącym stanem wiedzy seksualnej młodych ludzi.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
aragorn136 (14169 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
3 225
Czas czytania:
3 746 min.
Kategoria:
Recenzje filmów
Autor:
aragorn136 (14169 pkt)
Dodano:
1974 dni temu

Data dodania:
2017-02-09 17:10:21

Akcja filmu dzieje się dwutorowo. Najpierw zostajemy wrzuceni w lata 70. i jesteśmy świadkami walki Michaliny (dla przyjaciół Miśki) Wisłockiej z „hydrą o trzech głowach” – partią, kościołem i prasą. Niełatwo jej bowiem przekonać panów w szarych garniturach, a co dopiero panów w czarnych sutannach, aby wyrazili zgodę na publikację jej książki. Innym razem widz podgląda bezpruderyjne, ukrywane przed bliskimi, życie pani doktór – jej miłosny trójkąt.

 

I bez owijania w bawełnę, należy wyznać, iż ogląda się tę biografię naprawdę dobrze. Duża w tym zasługa scenarzysty filmu Krzysztofa Raka, który wcześniej odpowiadał za „Bogów”. Czuć, że to jest to samo uniwersum. Nie dość, że podobnie jak w „Bogach” umiejętnie wyważył proporcje, pożenił humor (co może oznaczać… pierożek?) z dramatem i napisał błyskotliwe dialogi, to jeszcze połączył oba tytuły m.in. krótkim cameo Tomasza Kota jako Religi. Czyżby planował w niedalekiej przyszłości stworzyć kolejne historie znanych i nieugiętych ludzi nauki i medycyny? Poczekamy, zobaczymy.

 

Póki co radujmy się i oglądajmy „Sztukę kochania”. To produkcja, która udowadnia, że rodzime kino nie jest powodem do wstydu. Że można u nas kręcić filmy, które są jednocześnie ambitne i zabawne. Ale jak wiadomo, nie samym scenariuszem film stoi. Na szczęście „Historia Michaliny Wisłockiej” to również koncertowa gra aktorska i sprawna reżyseria. Kojarzona przez większość Polaków jako piosenkarka i członkini jury „The Voice of Poland” Maria Sadowska z czasem będzie równie doskonałą reżyserką, co wokalistką. Widać postęp (czyt. dojrzałość) od jej debiutu, czyli „Dnia kobiet” z Katarzyną Kwiatkowską w roli głównej. Sadowska razem z uzdolnionym operatorem Michałem Sobocińskim („Konwój”) przekonująco portretuje absurdy PRL-u, a także potrafi oddać niepokojące sekwencje z okresu II wojny światowej (mocna scena z hitlerowcami!).

 

Można na siłę zarzucić, że Polska Ludowa jest tu pokazana w zbyt pastelowych kolorach, czasem przerysowana. Czyż nie pozwala to jednak na większe zaangażowanie się w ten „seks bez kołderki”, na złagodzenie goryczy na rzecz przekazania widzom pozytywnej energii i nutki nostalgii (ach, te wzorzyste tapety!)? Zdecydowanie bardziej przeszkadza za szybkie tempo i skakanie co chwila do lat 40. i 70. i na odwrót. To powoduje lekkie zagubienie, wybicie się z rytmu filmu. Wiele wątków, wielu bohaterów to wyzwanie. Jednak tu, mimo długiego metrażu (2 godziny), nie wszystko jednakowo wybrzmiewa. Zabrakło choćby głębszej relacji Wisłockiej z córką.

 

Za to po seansie większość widzów przyzna mi rację, że Michalina Wisłocka, to życiowa rola Magdaleny Boczarskiej. Aktorka już w „Różyczce” zaprezentowała wachlarz umiejętności. W „Sztuce kochania” jeszcze bardziej wchodzi w postać. I choć momentami rzuca się w oczy średnio udana charakteryzacja (przede wszystkim zmarszczki itp.), to Boczarska nadrabia oddaniem wnętrza i stylu bycia swej bohaterki. Tembr głosu, mimika twarzy, gestykulacja – dzięki tym elementom, aktorka przeistacza się w przebojową Wisłocką tak wiarygodnie, że nie sposób nie bić jej braw. Ta kreacja to petarda! Również drugi plan i epizody obfitują w wyraziste, zarówno kobiece, jak i męskie, role. Znakomici są Borys Szyc oraz Arkadiusz Jakubik i Wojciech Mecwaldowski jako przedstawiciele partii w Wydziale Kultury. Zapamiętamy też Justynę Wasilewską, która wciela się w przyjaciółkę Michaliny, dzielącą z nią mieszkanie i mężczyznę; Karolinę Gruszkę odkrywającą intymne, czułe miejsca, czy Katarzynę Kwiatkowską w roli liberalnej redaktor naczelnej. Lecz największe wrażenie robią Piotr Adamczyk i Eryk Lubos. Nie tylko ze względu na odważne sceny erotyczne (odważniejsze niż w… „50 twarzach Greya”!, ale bardzo wysmakowane) z Magdaleną Boczarską, ale głównie dzięki temu, że zerwali ze swoim typowym emploi. Szczególnie zaskakuje Lubos. Jego Jureczek to sympatyczny łobuz i lowelas, który szybko zjednuje sobie sympatię widza.

 

Dla jednych „Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej” będzie ot takim przyjemnym kinem do obejrzenia na raz. Kolorową pocztówką ukazaną i odmalowaną tak, aby podobała się jak największej grupie widzów w różnym wieku. Twórcy zrezygnowali z szarości. Muzyka Radzimira „Jimka” Dębskiego pieści ucho (nowe aranżacje bigbitowych piosenek i jazzu). Mamy więc produkt rozrywkowy, ale bez duszy. To jednak nieprawda. Biografia Wisłockiej, mimo pewnych ubarwień, i rezygnacji czy spłycenia niektórych wątków z jej życia, jest czymś więcej. To nie tylko historia lekarki, ale też, a raczej w głównej mierze, opowieść o kobiecie, która pomagała innym paniom, a sama była samotna i nie do końca spełniona. Pełna sprzeczności. Z jednej strony delikatna i wrażliwa, z drugiej stanowcza, nieuznająca słowa sprzeciwu. Brnęła naprzód. Prowadziła krucjatę z cenzurą. Jednak jej celem nie była – jak obawiali się partyjniacy – popularyzacja seksu, tylko uświadamianie czym jest antykoncepcja, planowane macierzyństwo itd. Najważniejsze było dla dobro pacjenta i poprawa jakości życia seksualnego Polaków.

 

„Sztuka kochania” to kino kobiece na całej linii. Choć z wadami, to zrealizowane z klasą. Po tym filmie dojdzie się do wniosku, że nawet teraz przydałaby się taka Wisłocka, bohaterka polskich sypialni, która głośno powiedziałaby: „Jestem rewolucją seksualną, nadchodzę!”, wyjaśniając wszem wobec, że urozmaicone życie erotyczne i zwiększenie przyjemnych doznań w łóżku może zaowocować tym, że ludzie przestaną się zdradzać i „dawać sobie po ryjach”.

 

Ocena: 7/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

 

 

*Artykuł ukazał się również na portalu Centrum Sceny.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Mogą Cię zainteresować odpowiedzi na te pytania lub zagadnienia:






Galeria zdjęć - "Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej" – Seksualna rewolucjonistka

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

15 (15)

Gonzo
1633 dni temu

Bardzo interesująca historia. Film na bardzo dobrym poziomie i jak najbardziej godny polecenia. Oczywiście aktualny temat do dziś i na przyszłość, bo temat sexu jest bardzo w naszym społeczeństwie pomijany, ukrywany i wstydliwy. Powstała również seria pt. Wielka księga siusiaków i Wielka księga cipek - Dan Höjera i Gunilla Kvarnströma jako lektura dla osób szkolących tematy wychowania seksualnego dla młodzieży w szkołach. Dzięki takim opracowaniom, można przekazywać wiedzę na wyższym poziomie i bez wstydu.
Dodaj opinię do tego komentarza

0 (0)

Krano
1969 dni temu

Zdecydowanie po filmie stwierdzam, że przydałaby nam się teraz taka Wisłocka :) Film bardzo aktualny, a zrobiony bardzo barwnie i wyraziście. Do polecenia każdemu :)
Dodaj opinię do tego komentarza

Więcej artykułów od autora aragorn136

 -

"Stranger Things 4" – Rozstania i powroty - Seriale

Nie wiem, ile godzin dziennie sypiają bracia Duffer, ale widać, że chyba muszą pić sporo kawy, mieszać zioła i palić skręty. Wszak inaczej ich wyobraźnia zwiędłaby jak kwiaty po tamtej, mrocznej Drugiej Stronie. Panowie wpadają zatem na kolejne pomysły. Czy złapią one wszystkich widzów za serce i gardło? To już kwestia osobistej wrażliwości, oczekiwań i... zawieszenia niewiary. Bo czwarty sezon „Stranger Things” jest niczym złote jabłko ze smacznym miąższem, ale i kilkoma robakami w środku, przez które owoc nieco gnije. Niesamowity pod względem zastosowania równoległego montażu, wspaniale operujący nostalgią, z ciekawym złoczyńcą, lecz rozwleczony, z powtarzającymi się do granic wytrzymałości i cierpliwości motywami oraz scenami. Co oczywiście nie oznacza, że przygoda w Hawkins nie będzie bawić, straszyć i wzruszać. Wręcz przeciwnie.

 -

"Królowa" – Loretta światełkiem w tunelu! - Seriale

Polski serial Netflixa o drag queen dostępny dla widzów z całego świata, a w tytułowej roli Andrzej Seweryn – jeden z najlepszych aktorów swojego pokolenia. Przecież to brzmi tak intrygująco, że aż trudno w to uwierzyć. A jednak! O ile Seweryn prezentował się na zdjęciach promocyjnych niezwykle przekonująco (na ekranie na szczęście również), to już sama „Królowa”, która pod koniec czerwca dumnie weszła na wspomnianą platformę, okazała się produkcją średniej jakości, żeby nie powiedzieć poniżej oczekiwań. Lecz nie oznacza to, iż mamy tylko powody do wstydu. To serial jednocześnie niedobry i dobry, a o jego ocenie zadecyduje osobiste doświadczenie oraz wrażliwość.

 -

Odwiedzin: 118

Autor: aragorn136Recenzje książek

Komentarze: 1

"Jurassic Park" – Dinozaury na uwięzi? Wolne żarty! - Recenzje książek

Powieść Michaela Crichtona z początku lat 90. XX wieku to kolejne antidotum na ostatnie dwie części „Jurassic World”. Jak czyta się tę książkę dzisiaj? Czy wydana m.in. przez Amber w Srebrnej Serii zachwyci tych, którzy będą z nią obcować po raz pierwszy? I najważniejsze pytanie: jak bardzo i czym różni się od kasowej adaptacji w reżyserii Stevena Spielberga? Zapraszamy do „Parku Jurajskiego”, który miał stać się prehistorycznym zoo dla całych rodzin, ale okazał się pułapką dla naukowców.

 -

"Primal" – Z dinozaurem przez okrutny świat - Seriale

Kiedy przywędrowałem do jaskini…. wróć… do domu, byłem zmęczony. Zmęczony wcześniejszym seansem kinowym pewnego filmu o dinozaurach. „Jurassic World: Dominion” okazał się niestety skokiem na kasę. Wgryzał się w serca, aby zarazić widzów nostalgią, ale cierpiał na scenariuszowe bolączki. Nie było zatem innego wyjścia, jak rozpocząć poszukiwania leku na to hollywoodzkie zło. Ja znalazłem dwie odtrutki. Pierwsza to powieść Michaela Crichtona „Park Jurajski” z początku lat 90. XX wieku (wreszcie ją nadrobiłem i nie żałuję), a druga to serial animowany Genndy’ego Tartakovsky’ego o… przyjaźni neandertalczyka i tyranozaura. Niemożliwe? „Primal” pokazuje, że wręcz przeciwnie! Wszak to jedyna nadzieja na przetrwanie w brutalnym, pełnym śmierci, środowisku, w którym liczy się prawo dżungli. Dlatego – uwaga – nie dajcie się zwieść prostej kresce – to żadna bajka dla grzecznych dzieci. Tutaj w każdej chwili coś może urwać Wam głowę, pożreć żywcem albo rozczłonkować na drobne kawałeczki.

 -

"Solum" – Samotny człowiek w krainie gitar - Recenzje płyt

„Non est bonum esse hominem solum” – głosi łacińska sentencja. Muzycy z pewnego alt-metalowego bandu wzięli sobie ją głęboko do serca. Tak bardzo, że na swojej, wydanej w maju, debiutanckiej płycie prezentują utwory, w których poza ostrymi dźwiękami gitar, wybrzmiewa krzyk. Wołanie zranionego. Zagubionego. Poszukującego lepszego miejsca. „Solum” to opowieść o tym, że nie jest dobrze człowiekowi być samemu, a jeszcze gorzej, gdy jego życiem kierują inni. Niewiele tu skomplikowanego i długiego tekstu, ale za to sporo symbolicznej treści.

Polecamy podobne artykuły

 -

"Bogowie" – Doktor Zbyszek Wytrwały - Recenzje filmów

Ten biograficzny film, wielki wygrany na festiwalu w Gdyni, w piątek, dziesiątego października, wreszcie trafił na ekrany kin w całej Polsce. Czy szanowne jury miało rację, przyznając opowieści o Zbigniewie Relidze najważniejsze wyróżnienia, w tym za najlepszą produkcję oraz pierwszoplanową rolę męską?

Teraz czytane artykuły

 -

Odwiedzin: 3225

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej" – Seksualna rewolucjonistka - Recenzje filmów

„Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej” był filmem bardzo potrzebnym. Potwierdza to rekordowa liczba widzów – ćwierć miliona w ciągu pierwszego weekendu od premiery (27 stycznia). Polacy nie tylko pragnęli poznać skomplikowane i fascynujące życie słynnej pani seksuolog czasów PRL-u, ale też otrzymać ważną lekcję na temat, który nawet dziś jest postrzegany jako tabu. I rzeczywiście poza udanymi walorami rozrywkowymi, obraz ten również skłania do refleksji nad obecnym, kulejącym stanem wiedzy seksualnej młodych ludzi.

 -

"Ewolucja planety małp" – Caesar – Władca Małp - Recenzje filmów

Należy rozpocząć od apelu do doświadczonych twórców hollywoodzkich hitów: panowie (szczególnie tyczy się to niejakiego M. Baya) patrzcie i uczcie się, jak robić jednocześnie rozrywkowe i inteligentne kino na wysokim poziomie. Właśnie takim filmem jest „Ewolucja planety małp” w reżyserii Matta Reevesa („Projekt: Monster”) i bez cienia wątpliwości można go polecić wszystkim miłośnikom poprzedniej części. To nie tylko dotychczas najlepsza wysokobudżetowa produkcja tego roku, ale również jeden z ciekawszych przedstawicieli science fiction ostatnich lat.

 -

Odwiedzin: 19782

Autor: pjDom i ogród

Komentarze: 4

Człowiek kontra mysz, czyli sposób na gryzonia - Dom i ogród

No i mamy jesień – najbardziej nienawidzoną porę roku. Nie dość, że deszczowo i łatwo o grypę, to jeszcze w naszych domach mogą się pojawić mali nieproszeni goście. Mowa o myszkach. Tylko żeby było jasne. Nie są to niestety myszki znane z bajek – „gadatliwe”, o przyjemnych mordkach i milutkim futerku. Wielu, szczególnie panie powiedzą, że to straszne, wstrętne, brudne paskudztwa. Czy są jakieś sprawdzone poza typową pułapką sposoby na to, aby zniechęcić je do odwiedzania piwnic, kuchni i spiżarni?

 -

Odwiedzin: 3468

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów" – Figurki rozstawione, zaczynamy bitwę! - Recenzje filmów

Teraz już jestem pewny, że w żyłach braci Russo płynie poza krwią „komiksowa substancja”, dzięki której tak dobrze czują i bez problemu wchodzą w świat Marvela, przenosząc go na wielki ekran. Anthony i Joe już przy „Zimowym żołnierzu” pokazali, na co ich stać. Tak, jakby filmowcy – fani komiksów nakręcili film dla widzów – także fanów. I choć fabularnie „Wojna bohaterów” nieco siada, sama niepozbawiona klisz intryga nie wciąga, jak należy, to w kategorii widowiska i scen akcji to najwyższa półka.

 -

Odwiedzin: 2541

Autor: adminZespoły i Artyści

Komentarze: 2

Wywiad z Mateuszem "MattColnem" Głombicą – młodym gitarzystą pobudzającym wszystkie zmysły! - Zespoły i Artyści

Carlos Santana, Jimi Hendrix, Anton Kabanen, Andrzej Nowak, Jan Borysewicz, Erno „Emppu” Vuorinen i wielu, wielu innych zagranicznych lub polskich, bardziej lub mniej znanych muzyków ma talent, który sprawił, że dziś są podziwiani przez miłośników gitarowych riffów na całym świecie. Ci panowie powodują, że szybciej bije nam serce, a ciało przeszywa energia, dzięki której chce się żyć! Wierzymy, że pochodzący z Rybnika Mateusz Głombica zasili z czasem grono tych najlepszych gitarzystów. Wystarczy przesłuchać jego solowy album „Music Postcard” i obejrzeć clipy na YouTubie.

Nowości

 -

"Stranger Things 4" – Rozstania i powroty - Seriale

Nie wiem, ile godzin dziennie sypiają bracia Duffer, ale widać, że chyba muszą pić sporo kawy, mieszać zioła i palić skręty. Wszak inaczej ich wyobraźnia zwiędłaby jak kwiaty po tamtej, mrocznej Drugiej Stronie. Panowie wpadają zatem na kolejne pomysły. Czy złapią one wszystkich widzów za serce i gardło? To już kwestia osobistej wrażliwości, oczekiwań i... zawieszenia niewiary. Bo czwarty sezon „Stranger Things” jest niczym złote jabłko ze smacznym miąższem, ale i kilkoma robakami w środku, przez które owoc nieco gnije. Niesamowity pod względem zastosowania równoległego montażu, wspaniale operujący nostalgią, z ciekawym złoczyńcą, lecz rozwleczony, z powtarzającymi się do granic wytrzymałości i cierpliwości motywami oraz scenami. Co oczywiście nie oznacza, że przygoda w Hawkins nie będzie bawić, straszyć i wzruszać. Wręcz przeciwnie.

 -

Pyrkon 2022 – Wielki Powrót! - Fotorelacje

Cześć, jak leci? Dawno mnie tu nie było (podobnie jak naszego kochanego Pyrkonu). Czy jesteście ciekawi jak wyglądało, nieco spóźnione, 20-lecie Pyrkonu? Pewnie, że jesteście. Inaczej by Was tu nie było. Tak więc, miłego czytania, a przede wszystkim oglądania kilkudziesięciu fotosów mojego autorstwa, które zabiorą Was na największy Festiwal Fantastyki i będą jego podsumowaniem.

 -

Nie dla idiotów (czyli dla kobiet) - Prywatne - Mój Blog

Od zawsze wiadomo, że relacje damsko-męskie to jeden wieczny kocioł. Albo on chce, a ona nie, albo na odwrót. A może by tak przeanalizować sytuację? Kobiet nie będę analizować, bo sama nią jestem (nie ma więc powodów oczerniać), ale mężczyźni… To zupełnie inna bajka. Rozbiorę ich na czynniki pierwsze. Przedstawię typy i opiszę. Dla Waszego dobra, Kochane Kobiety!

 -

O.Y.S wraca ze zdwojoną mocą! Wznieca ogień, wzywa deszcz! - Zespoły i Artyści

Uwaga ludzie! Ukazał się jej najnowszy singiel Patrycji Orzeszyńskiej, który powstał we współpracy z BRAINFREEZEREM. Wszystkie „ZNAKI” wskazują, że te muzyczne kolaboracje nie przejdą bez echa, tym bardziej że O.Y.S powraca z podwójną premierą.

 -

"Elvis" – "Jeśli nie możesz czegoś powiedzieć, zaśpiewaj to!" - Recenzje filmów

Baz Luhrmann przyzwyczaił nas do tego, że o ile częstotliwość wypuszczania swoich filmów ma dosyć niską – średnio co jakieś 6/7 lat – o tyle, jak już pokaże konkretne dzieło, to jest ono dopracowane pod każdym względem. „Romeo i Julia” i „Moulin Rouge” to chyba najgłośniejsze i najbardziej charakterystyczne obrazy tego reżysera. Teraz, po 7 latach od zaprezentowania ostatniego filmu, jakim był „Wielki Gatsby”, zaszczycił nas historią legendarnego Elvisa Presleya. Nie, to nie jest typowy biopic. No, może po części, ale jakże warto go zobaczyć!

 -

Kobieto mieszadło mi przynieś, czyli na stacji benzynowej - Prywatne - Mój Blog

Mężczyzno, jeśli poczujesz się urażony to przepraszam. To nie o Tobie, tylko o całej reszcie. Ty jesteś z pewnością inny. Ty jesteś porządny i poukładany, ty szanujesz swoją kobietę w odróżnieniu od całej reszty.

Artykuły z tej samej kategorii

 -

Odwiedzin: 248

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Jurassic Park: Dominion" – Pogrzeb Tyranozaura - Recenzje filmów

Po obejrzeniu zwiastuna trzeciej części „Jurassic World” w mojej głowie narodziła się obawa i zadałem sobie pytanie – „czyżby znowu pokazali najlepsze sceny i zaprezentowali streszczenie całego filmu?”. Niestety tak. Ale nie to jest najgorsze. Obietnica, że ma to być epickie zwieńczenie w duchu kina nowej przygody uleciała wysoko do stratosfery, a na ziemi odbył się marsz żałobny. Oto bowiem „Dominion” okazał się generycznym i pozbawionym magii oraz napięcia letnim blockbusterem, w którym nie działa prawie nic, łącznie z reżyserią.

 -

Odwiedzin: 189

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Top Gun: Maverick" – Pasja, bijące serce, żołądek w gardle! - Recenzje filmów

Niechaj biją się w pierś ci, którzy nie wierzyli, że po 35 latach podchodzący pod sześćdziesiątkę Tom Cruise da radę. Że pokaże klasę. I da widzom taki prezent, że nic, tylko kłaniać się w pas albo zadzierać dumnie i wysoko głowę, patrząc się w niebo. Bo „Top Gun: Maverick” to film, w którym ego gwiazdora rozsadza ekran. Ale to dobrze. Inaczej nie trzymałbym się krawędzi fotela i nie miałbym łzy w oku, mimo że – co zaskakujące – nie jestem fanem oryginału z 1986 roku!

 -

"365 dni: Ten dzień" – Fantazje Blanki Lipińskiej vol. 2 - Recenzje filmów

„Ten dzień” nastąpił. Ci umarli, którzy powstali, aby umrzeć przy okazji pierwszej części „365 dni”, tym razem wybrali golfa z samym Szatanem niż z Massimo i Laurą. Cóż po raz kolejny okazuje się, że niektórzy mają ciekawsze zajęcia niż oglądanie filmopodobnych tworów i to na kacu. Gdzie są brawa? No gdzie? Dobra, sam je sobie bije. Okazało się również, że znalazłem całkiem niezły sposób na zażegnanie skutków nocy poprzedniej. Uwierzcie (jeśli jeszcze nie widzieliście, a wydaje mi się, że pół wszechświata jest już po wszystkim) ból głowy, suchoty, poczucie bezsilności to najmniejsze problemy świata przy starciu z erotycznymi fantazjami Blanki Lipińskiej na srebrnym ekranie Netflixa.

 -

"Resident Evil: Witajcie w Raccoon City" – Shitty, Pasty - Recenzje filmów

Są takie dni w życiu, gdy od samego już przebudzenia wiemy, że nie będą to dobre dni: za oknem paskudna poniedziałkowa pogoda z zacinającym deszczem, głowa trochę pobolewa, ponieważ poprzedniego wieczoru przyszło nam wychylić o jeden kieliszek za dużo na spotkaniu ze znajomymi, woda w czajniczku gotuje się tyle czasu, że aż sprawdzamy czy się przypadkiem nie przypala, woda pod prysznicem z kolei, w zależności od regulacji, albo parzy nasze plecy niczym iskry z kuźni Hefajstosa, albo zamraża naszą skórę niczym cios od Sub-Zero. Mimo to, przygotowujemy się dzielnie do wyjścia, choć wiemy doskonale, że w pracy już ostrzą sobie na nas kły kierownicy wyższego szczebla czy brygadziści...

 -

Odwiedzin: 1834

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Tenet" – Paradoks Nolana - Recenzje filmów

Miał być „Mesjaszem”, który „zbawi” kina. Reklamowany tak, jakby już w dniu oczekiwanej, przesuwanej premiery, zasłużył na status dzieła kultowego – a może i wybitnego. I wreszcie 26 sierpnia 2020 roku „Tenet” przybył do polskich kin, o dziwo, szybciej niż w USA. No i co? No i nic. Nie jest to żadna słabiutka produkcja – imponuje spektakularnymi ujęciami (choć scena z samolotem trochę zawodzi), ale jest jednocześnie męcząca, bez emocji… Ot taki już paradoks (nie jedyny) ostatnich filmów Christophera Nolana.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2022 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.476

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję