O nasChronologiaArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Call of Juarez: Gunslinger" – Polski Dziki Zachód - Recenzje gier

"Call of Juarez: Gunslinger" to shooter polskiego studia Techland znanego z poprzednich odsłon tego cyklu, a także gier z serii "Dead Island". Poprzednie części były bardzo dobrymi produktami. Zarówno pierwsza "Call of Juarez" jak i druga "Call of Juarez: Więzy krwi" pokazały, że dobre gry o dzikim zachodzie nie skończyły się na takich tytułach jak "Gun" czy "Red Dead Redemption".

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
piterwm90 (154 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
4 392
Czas czytania:
5 066 min.
Kategoria:
Recenzje gier
Autor:
piterwm90 (154 pkt)
Dodano:
3143 dni temu

Data dodania:
2013-06-20 08:06:05

 

Niestety twórcy kolejnej rozpoznawalnej polskiej marki zdecydowali się na przeniesienie następnej odsłony w nowoczesne czasy. Fala krytyki spłynęła na nich zarówno od krytyków jak i graczy. Najnowsza część na szczęście znów wraca tam gdzie jej miejsce czyli na dziki zachód. Poprzednie większe polskie gry mające premierę w tym roku nie powaliły na kolana. "Sniper: Ghost Warrior 2" był co najwyżej średni, a "Dead Island: Riptide" minimalnie lepszy. Czy "Call of Juarez: Gunslinger" to najlepsza tegoroczna polska gra ?       

 

Fabuła nie nawiązuje do poprzednich części, choć spostrzegawczy gracz zauważy pewną niewielką wzmiankę o bohaterze z poprzednich odsłon, którym był Ray McCall. Tym razem naszym protagonistą jest Silas Greaves - łowca nagród w średnim wieku. Pojawia się w pewnym miasteczku na dzikim zachodzie i zagląda do jednego z salonów (nie przypadkiem), by przy butelce whisky przypomnieć sobie swoją historię. Przy kompanach do butelki opowiada on swoje wydarzenia oraz to z jakimi legendami dzikiego zachodu musiał się zmierzyć (jest ich naprawdę co nie miara). Takie postacie jak Billy Kid, Jesse James czy bracia Dalton są bardzo znane w popkulturze. Cała historia opowiedziana jest na podstawie retrospekcji z ciekawym sposobem narracji głównego bohatera nadającym fabule formę opowiadania. Fabuła była zawsze dobrą stroną tej serii i nie inaczej jest w tej części. Choć wydaję się ona na początku przewidywalna, to jednak sposób jej zaprezentowania sprawia, że ciężko oderwać się od ekranu aż do końca.

 

Rozgrywka w "Call of Juarez: Gunslinger" to połączenie klasycznego shootera pierwszoosobowego z funkcjami znanymi z gier RPG. Mamy trzy drzewka rozwoju naszej postaci desperado, traper i łowca każde z nich może rozwijać w dowolny sposób. Desperado to specjalista od dwóch rewolwerów kładący nacisk na grę w półdystansie, łowca daje możliwość walki na dużych odległościach i wyposażony jest w karabin, natomiast traper pozwala na konfrontacje z bliska, a jego siłą jest strzelba. Każdą z umiejętności zdobywamy po uzyskaniu pewnej ilości punktów i wbiciu poziomu. Punkty doświadczenia otrzymujemy za eliminację wrogów i niszczenie otoczenia oraz odnajdywanie znajdziek. Anihilacja oponentów odbywa się za pomocą niezbyt okazałego arsenału: karabin, strzelba, rewolwery i dynamit, ale nie ma się co dziwić - takie czasy. Nie zabrakło także znanego z poprzednich części trybu koncentracji, który pozwala na spowolnienie czasu i eliminacje kilku wrogów. Wrócił także tryb pojedynku, który jest nieodzowną częścią dzikiego zachodu. Został on zmodyfikowany o opcję skupienia wymagającą od nas trzymanie wroga na muszce oraz szybkości związanej z szybkim wyciągnięciem broni. Niezbyt przypadły mi te modyfikacje do gustu, ale pojedynki z takimi sławami jak Jesse James czy Butch Cassidy to coś niezapomnianego. Tym razem nie zdecydowano się na tryb multiplayer i myślę że dzięki temu otrzymaliśmy lepszą rozgrywkę w trybie opowieści. Rozgrywka jaką otrzymaliśmy jest bardzo dobra. Dzięki ziarnom prawdy oraz soczystym strzelaninom mamy niezłe połączenie rozrywki z lekcją historii.

 

Ekipa z Techlandu chyba dużo grała w trakcie tworzenia gry w "Borderlands", bo graficznie "Call of Juarez: Gunslinger" prezentuje się tak samo komiksowo. Wszystko dzięki technice zwanej Cell-Shending.  Gra działa na silniku graficznym Chrome Engine 5, który był już używany w tym roku na przykład w "Dead Island: Riptide". Począwszy od lokacji, a kończąc na przerywnikach filmowych jest w komiksowym stylu co nadaje grze charakterystycznego klimatu. Nie można także nic zarzucić oprawie dźwiękowej, oryginalny dubbing jest rewelacyjny, a głos głównego bohatera sprawia, że snute przez niego opowieści są nad wyraz przyjemne dla ucha. Dobrze brzmią również odgłosy broni i naszych wrogów, a muzyka sprawia, że klimat dzikiego zachodu jest wręcz namacalny. Bez wątpienia sam Ennio Morricone pochwaliłby soundtrack stworzony na potrzeby tej produkcji.

Podsumowując, nową odsłonę gry z serii "Call of Juarez" trzeba powiedzieć jasno, że powróciła ona tam, gdzie jej miejsce i zrobiła to w wielkim stylu. Gra ociera się o arcydzieło dzięki znakomicie zaprezentowanej historii z kilkoma zakończeniami i charakterystycznymi postaciami, oprawie audio-wizualnej, która idealnie wpasowuje się w ten świat gry i nadaje jej niepowtarzalnego klimatu oraz pierwszorzędnej rozgrywce. Co mogło wypaść lepiej? Na pewno bardziej dopracowane pojedynki i kilka błędów technicznych, ale to naprawdę nic w porównaniu z ogromem zalet.

 

 "Call of Juarez: Gunslinger" to złoto we wciąż nie wyeksploatowanym świecie dzikiego zachodu. Gra, która sprawia, że jestem dumny z bycia polakiem, a to jest bezcenne. Polecam.

 

Ocena:  9,5/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

 

Autor recenzji publikuje też na portalu www.filmweb.pl pod nickiem Piterwm90

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Galeria zdjęć - "Call of Juarez: Gunslinger" – Polski Dziki Zachód

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

2 (8)

yoda99252
2946 dni temu

Mi też bardziej podobała się 1
Dodaj opinię do tego komentarza

2 (8)

Mistrzu
3143 dni temu

Nie wiem czemu, ale dla mnie tylko pierwsza część Call Of Juarez miała swój klimat, potem czegoś mi w tej serii brakowało. Nie jestem fanem klimatu rodem z westernów, ale ciężko było nie wciągnąć się w fabułę. Wspaniała robota twórców gry, jednak zastanawia mnie dlaczego nie została wydana w polskiej wersji językowej.
Dodaj opinię do tego komentarza

2 (10)

PITER
3142 dni temu

Klimat ta seria ma wprost fantastyczny, no może po za "Call of Juarez: The Cartel" bo to była wpadka. Natomiast to że nie została wydana w polskiej wersji językowej to plus bo ciężko by było stworzyć taki poziom jak choćby w Wiedźminie. W najnowszej odsłonie oryginalny dubbing to majstersztyk osoba która podkładała głos pod postać głównego bohatera to kawał głosiska.
Dodaj opinię do tego komentarza

Więcej artykułów od autora piterwm90

 -

Odwiedzin: 395

Autor: piterwm90Recenzje gier

Komentarze: 2

"Shadow of the Colossus" – Mistyczna wspinaczka - Recenzje gier

„Shadow of the Colossus” to stworzona w 2005 roku ekskluzywna gra na konsolę PS2, która szerokim echem odbiła się w branży elektronicznej rozrywki. Choć nie była produkcją wypełnioną po brzegi zawartością, a raczej dosyć tajemniczą i minimalistyczną, to zdobyła rozgłos. Jednak czy miarą dobrej gry jest to, że powstają sukcesywnie jej remastery na kolejne sprzęty od Sony? Nie uważam tak, a poniżej opiszę swoją opinię o tytułowej grze w wersji na PS4.

 -

"God of War" – Spartański Szał w Midgardzie - Recenzje gier

„God of War” to jedna z flagowych serii gier z gatunku hack and slash, która swój początek miała już w 2005 roku. Jednak najnowsza część to przełom, ponieważ staje się bardziej współczesną przygodową produkcją akcji z elementami RPG. Czy taka zmiana wyszła serii na dobre? Poniżej przedstawię swoją opinię, a potem zaraz lecę pokonać ostatnią walkirię, która stoi mi na drodze do platyny.

 -

"The Last of Us Remastered" – Ostatnia nadzieja ludzkości - Recenzje gier

Gdy w 2009 roku po sukcesie „Uncharted 2” studio Naughty Dog podzieliło się na dwa zespoły, jedna część pozostała przy tworzeniu kolejnych przygód Drake’a, a reszta ekipy ruszyła z pracą nad koncepcją nowego IP, co po trzech i pół roku dało efekt. Nikt wtedy nie przewidział, jaką legendą obrośnie (niczym Maczużnik ciało zainfekowanego) ten tytuł.

 -

"South Park: Kijek Prawdy" – Kontrowersja niekontrolowana - Recenzje gier

Większość gier, które były adaptacjami zarówno filmów, jak i seriali nie spotkała się z pozytywnymi opiniami. Również działało to w drugą stronę. Wiele tytułów, m.in. "Alone In the Dark", "BloodRayne" czy "Postal” nie było dobrze odbieranych (niejaki jegomość Uwe Boll miał na to duży wpływ). Wracając natomiast do gier, w ostatnim czasie jedynie seria "Batman: Arkham" była w stanie utrzymać poziom, bo już niedawne "Rambo: The Video Game" ocierało się o dno. Jak na tym tle wygląda adaptacja serialu "Miasteczko South Park" ? Fani mogą odetchnąć z ulgą. Jest dobrze.

 -

Odwiedzin: 2964

Autor: piterwm90Recenzje gier

Komentarze: 1

"Metro: Last Light" – Człowiek człowiekowi wilkiem - Recenzje gier

2005 rok - swoją premierę ma książka "Metro 2033" debiutującego rosyjskiego pisarza Dimitrja Głuchowskiego. Niespodziewanie odnosi sukces co powoduje, że powstają kolejne części tego dzieła literackiego, opisującego post-apokaliptyczną wizję rosyjskiego metra i jego świata. Mija pięć lat i na światło dzienne wychodzi gra "Metro 2033" nie mająca łatwego zadania przeniesienia klimatu książki.

Teraz czytane artykuły

 -

Odwiedzin: 4392

Autor: piterwm90Recenzje gier

Komentarze: 3

"Call of Juarez: Gunslinger" – Polski Dziki Zachód - Recenzje gier

"Call of Juarez: Gunslinger" to shooter polskiego studia Techland znanego z poprzednich odsłon tego cyklu, a także gier z serii "Dead Island". Poprzednie części były bardzo dobrymi produktami. Zarówno pierwsza "Call of Juarez" jak i druga "Call of Juarez: Więzy krwi" pokazały, że dobre gry o dzikim zachodzie nie skończyły się na takich tytułach jak "Gun" czy "Red Dead Redemption".

 -

Odwiedzin: 1313

Autor: adminKosmos

Komentarze: 1

Najlepsze teleskopy dla miłośników obserwacji nieba! - Kosmos

Znajdujący się w kategorii kosmos artykuł o „Dziwnych światłach na polskich niebie” przeczytało ponad 20 tysięcy internautów. Taka liczba nie powinna jednak dziwić. Wszak wielu z nas lubi spoglądać w górę, szczególnie nocą, kiedy nad głowami świeci setki tysięcy gwiazd. A jaka jest radość, zdziwienie i intensywne przeżycie, gdy dojrzymy gołym okiem jakiś niezidentyfikowany obiekt latający. Jednak aby obserwacja nieba przyniosła lepsze rezultaty i była dłuższa, to należy uzbroić się w coś więcej niż wzrok czy lornetkę. Mianowicie przydadzą się teleskopy.

 -

"Harry Potter i Przeklęte Dziecko" – Co z tym Harrym? - Recenzje książek

Jaka była tajemnica sukcesu sagi Harry'ego Pottera? Czy tkwiła ona w magii świata przedstawionego przez J.K. Rowling, czy raczej w postaciach, które stanowiły fundament całego cyklu? Co było bardziej niezwykłe: docieranie do najbardziej emocjonujących momentów wszystkich siedmiu powieści, czy raczej powolne uświadamianie sobie, że ich bohaterowie pod wieloma względami przypominają nas samych?

 -

"Igrzyska Śmierci: Kosogłos. Część 1" – If we burn you burn with us - Recenzje filmów

Pierwsza część „Kosogłosa” sukcesywnie kontynuuje wątki z poprzedniczek. Ledwo żywa, Katniss Everdeen, triumfatorka 74. Głodowych Igrzysk, po zażartej walce oraz pełnych nieoczekiwanych zwrotów akcji 3 Ćwierćwieczach Poskromnienia, trafia do okrytego ponurą sławą, zniszczonego przed laty Dystryktu 13.. Tu poza zasięgiem wzroku Kapitolu oraz wpływami Snowa, żołnierze i bojownicy o wolność wybudowali podziemny kompleks militarny, będący równocześnie schronieniem dla wielu uchodźców. Teraz przygotowują się na wojskowe powstanie przeciwko swoim ciemiężycielom.

 -

Odwiedzin: 44469

Autor: adminAltao

Altao.pl – Portal ludzi z pasją... - Altao

Witamy serdecznie na stronach portalu kulturalnego Altao.pl.

Nowości

 -

T.Love powracają – w ich dłoniach "Pochodnia", a u boku Kasia Sienkiewicz! - Zespoły i Artyści

Blisko 100 tysięcy wyświetleń w serwisie YouTube w momencie, kiedy publikowany był ten artykuł. Taką liczbą, która będzie wzrastać, może się pochwalić Muniek Staszczyk. Muzyk wraz ze swoim zespołem T.Love wraca po sześciu latach przerwy i pod koniec stycznia 2022 roku prezentuje singiel pt. „Pochodnia”. Mimo choroby, jaką przeszedł, nadal jest w formie, co bardzo cieszy wszystkich fanów. Nic więc dziwnego, że promujący nowy album „Hau! Hau!” (plus za oryginalny tytuł), utwór i zrealizowany do niego clip, wzbudzają spore zainteresowanie. Słuchacze tęsknili za klasycznym składem grupy, magnetyzmem Muńka i wpadającym w ucho refrenem. I to otrzymali, a nawet jeszcze więcej! Gościnnie wystąpiła bowiem Kasia Sienkiewicz.

 -

Odwiedzin: 262

Autor: adminLudzie Youtuba

Komentarze: 1

Marta i jej "Bulldog in Yellow Submarine". Nostalgiczny rejs dla fanów The Beatles! - Ludzie Youtuba

„Więc żeglowaliśmy w stronę słońca. Aż znaleźliśmy morze zieleni. I żyliśmy poniżej fal. W naszej żółtej łodzi podwodnej” – śpiewali wiele lat temu Beatlesi. To samo chciał zrobić Peter Jackson. Zrealizował zatem trzyczęściowy film dokumentalny pt. „The Beatles: Get Back”. Niestety owa produkcja nie jest u nas jeszcze oficjalnie dostępna. To kiepska wiadomość. Ale jest też dobra. Marta Pawlikowska, młoda, również wielka miłośniczka muzyki Czwórki z Liverpoolu, jakiś czas temu założyła kanał na YouTubie, gdzie płynie żółtą łodzią podwodną, publikując materiały typu podcast. Opowiada z pasją o piosenkach „Żuczków”, przedstawia ciekawostki z nimi związane itd. Warto wsiąść na ten pokład i popłynąć na wyspę nostalgii.

 -

Odwiedzin: 144

Autor: adminArtykuły o filmach

Komentarze: 1

Co do obejrzenia w kinie w roku 2022? Wybieramy Top 10! - Artykuły o filmach

Ostatnie lata dały się we znaki producentom i dystrybutorom. Wiele premier było przekładanych, kina były zamknięte. Ludzie siedzieli w domach i oglądali seriale na serwisach streamingowych, mając z tyłu głowy jedną myśl – wreszcie pomaszerować do multipleksu, usiąść przed wielkim ekranem i dopiero tam poczuć magię. Wszak dźwięk dochodzący z głośników domowych oraz obraz pojawiający się nawet na 50-calowym telewizorze nigdy nie zastąpią tego, co daje nam sala kinowa. Dlatego, kiedy obostrzenia zelżały, a do repertuaru zawitała „Diuna” czy nowy „Spider-Man” i „James Bond”, w kolejce po bilet stanęły tłumy kinomanów. Można zatem powiedzieć, że końcówka roku 2021 była owocna pod względem filmowych propozycji (szczególnie tych wysokobudżetowych). A jakie prezenty przyniesie dla widzów obecny, 2022 rok? Tytułów będzie cała chmara, ale my wybraliśmy dla Was 10, jeżeli nie najlepszych, to chyba najciekawiej zapowiadających się produkcji.

 -

Odwiedzin: 2475

Autor: pjTradycje

Dzień Babci i Dziadka, czyli szczególny czas bliskości, szacunku i miłości - Tradycje

Są takie dwa piękne dni w roku, o których nie tyle warto, co trzeba pamiętać. Mowa o 21 i 22 stycznia. Wtedy swoje święto obchodzą polskie babcie i dziadkowie, którzy są równie ważni, jak rodzice. Wychowują nas od najmłodszych lat oraz przekazują niezbędną wiedzę, rozpieszczają i czytają bajki, przytulają i kochają bezgraniczną miłością. Oddajmy im więc należny hołd, za to, że zawsze są i byli w pobliżu.

 -

"Rówieśnicy" – licealiści z Krakowa świętują 18 lat Polski w UE! - Organizacje

Komisja Europejska ogłosiła 2022 rok Europejskim Rokiem Młodzieży. Jest to także rok, w którym członkostwo Polski w Unii Europejskiej osiąga pełnoletniość. W związku z tym troje uczniów liceum postanowiło stworzyć kampanię o nazwie „Rówieśnicy/Peers”. Marysia, Wojtek i Oliwia chcą przy tej okazji edukować i uświadamiać młodzież w całej Polsce, jak duże znaczenie ma słowo wspólnota i przynależność do UE.

 -

Odwiedzin: 98

Autor: adminKultura

Paszporty Polityki za rok 2021 – Terpińska, Kamiński, Barys! - Kultura

Był rok 1993, kiedy dziennikarz i krytyk filmowy – Zdzisław Pietrasik (nieżyjący już niestety) zainicjował przyznawanie pewnej nagrody kulturalnej. Mowa oczywiście o Paszporcie „Polityki”, czyli poczytnego tygodnika. Jaka idea przyświecała temu pomysłowi? Odpowiadamy – „nieuleganie modom i środowiskowym naciskom, uważne wysupływanie najbardziej wartościowych dokonań, ale i przekonanie, że młoda kultura jest dobrem, które należy wspierać i promować”. Ważne, piękne słowa. Tym bardziej cieszy fakt, że ową nagrodę przyznano 29. raz. Kto został laureatem Paszportów za rok 2021? Sami fantastyczni ludzie!

Artykuły z tej samej kategorii

 -

"The Beast Inside" – Każda potwora znajdzie swego amatora - Recenzje gier

Pamiętam, że przy okazji recenzowania „Firewatch”, napisałem, iż uwielbiam gry, które „umieją być wielkie swoją skromnością”. Te słowa nie wydają się być adekwatne względem tytułu „The Beast Inside”, gdyż gra – mimo skromnego budżetu, typowego dla produkcji indie (plus kilkadziesiąt tys. kickstarterowych $) - wygląda na pierwszy rzut oka, niczym poważna, „średnio budżetowa” opcja.

 -

Odwiedzin: 2853

Autor: GieHaRecenzje gier

Komentarze: 4

"Cyberpunk 2077" – Per aspera ad astra - Recenzje gier

"(...)Więc tędy albo tędy, chyba że tamtędy, na wyczucie, przeczucie, na rozum, na przełaj, na chybił trafił, na splątane skróty. Przez któreś z rzędu rzędy korytarzy, bram, prędko, bo w czasie niewiele masz czasu, z miejsca na miejsce do wielu jeszcze otwartych, gdzie ciemność i rozterka ale prześwit, zachwyt, gdzie radość, choć nieradość nieomal opodal, a gdzie indziej, gdzieniegdzie, ówdzie i gdzie bądź szczęście w nieszczęściu jak w nawiasie nawias, i zgoda na to wszystko i raptem urwisko, urwisko, ale mostek, mostek, ale chwiejny, chwiejny, ale jedyny, bo drugiego nie ma.(...)"*

 -

Odwiedzin: 1903

Autor: GieHaRecenzje gier

Komentarze: 2

"Resident Evil 2 Remake" – Pacjent Zero Absolutne - Recenzje gier

„Resident Evil 2” to nie jest gra – to pojęcie. Pojęcie, które zostało stworzone w 1998 roku przez Shinji Mikamiego i Capcom. W owym pojęciu zawarto najczystszą genetycznie odpowiedź na pytania o gatunek survival horror w wirtualnej rozrywce.

 -

"The Plane Effect" – Ciemno, zimno i do domu daleko - Recenzje gier

Oczywiście, że jestem fanem produktów indie na rynku gamingowym. Smakowicie przyrządzony „indyk” to zawsze rarytas, przez swoje założenia budżetowe nie ma za zadanie (chociaż jak najbardziej może) trafić w gusta wielce szerokiego grona odbiorców, a to ogranicza liczbę kompromisów i rozwija skrzydła wizji artystycznej w procesie produkcyjnym. Problem zaczyna się wtedy, gdy owe skrzydła stają się za duże względem środków i weryfikacyjne „podmuchy” zaczynają rzucać daną produkcją na wszystkie strony.

 -

"Carrion" – Spaghetti alla horrorara - Recenzje gier

Swego czasu, na przykładzie słabego „Agony”, opisywałem niewdzięczny proces powstawania ambitniejszych produkcji indie, który (za sprawą braków budżetowych, niedotrzymywania deadline’ów, niespójności konceptu etc.) dość często kończy się dla twórców niepowodzeniem. Bardzo się cieszę, że w tym roku mogę zaprezentować Wam tytuł, który prezentuje zgoła odmienny schemat powstawania takiego „średniaczka” w branży.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2022 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.405

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję