O nasChronologiaArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Shadow of the Colossus" – Mistyczna wspinaczka - Recenzje gier

„Shadow of the Colossus” to stworzona w 2005 roku ekskluzywna gra na konsolę PS2, która szerokim echem odbiła się w branży elektronicznej rozrywki. Choć nie była produkcją wypełnioną po brzegi zawartością, a raczej dosyć tajemniczą i minimalistyczną, to zdobyła rozgłos. Jednak czy miarą dobrej gry jest to, że powstają sukcesywnie jej remastery na kolejne sprzęty od Sony? Nie uważam tak, a poniżej opiszę swoją opinię o tytułowej grze w wersji na PS4.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
piterwm90 (218 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
1 215
Czas czytania:
1 287 min.
Kategoria:
Recenzje gier
Autor:
piterwm90 (218 pkt)
Dodano:
1079 dni temu

Data dodania:
2021-05-11 17:45:42

Cykl – „Z Padem przez świat PS4”

 

Cień kolosa opowiada historię wojownika o imieniu Wander, który opuszcza swoją ojczyznę na wiernym rumaku Agro, udając się w samotną podróż do zakazanej krainy. Jego celem jest przywrócenie do życia zmarłej kobiety. Rzekomo potrafi to spełnić nieokreślony byt zamieszkujący ten świat. Jak się łatwo domyślić zawsze, jest coś za coś i taka przysługa wymaga wykonania pewnej kolosalnej misji. Mniej więcej tak wyglądają pierwsze minuty fabuły, która wydaje się prosta, wręcz drugoplanowa przez większość czasu. Jednak finał wiele zmienia i pozostawia duże pole do interpretacji osobie dzierżącej pada. Rzadko zdarza się, by tak tajemnicza, ograniczona w dialogi i informacje historia wywoływała taką dyskusję po jej zakończeniu.

 

Screen z gry "Shadow of the Colossus" (źródło: materiały prasowe)

 

Wander to Kyozō”, bo tak brzmi japoński tytuł, jest przygodową grą akcji, więc rozgrywka zawiera w sobie zarówno mechaniki wymagające od nas zręcznych palców, jak i trochę przemyśleń, (nie tłumaczy wiele). Jako ciekawostkę dodam, że dopiero przy drugim przejściu odkryłem, że na koniu można robić… akrobacje. Jeśli ktoś jeszcze przez trzy generacje konsol nie miał okazji zagrać w tą produkcję, to sam gameplay (jak i fabułę) można streścić krótko: to taki boss rush. Będziemy mieli za zadanie pokonania kilkunastu kolosów, jednak w przeciwieństwie do gier z serii na przykład „Dark Souls”, nie będziemy toczyć otwartej walki. Bardzo dziwi, że od premiery pierwowzoru, a minęło już prawie 16 lat, wśród twórców nie przyjął się trend, że oprócz wymyślnych combosów orężem, nie stosuje się taktycznej wspinaczki na przeciwników. Ostatni raz, sięgając pamięcią, wdrapywałem się na bossa w grze „Dragon’s Dogma”. Jest to bardzo interesująca mechanika, bo każdy z kolosów jest unikalny i znalezienie miejsca, gdzie możemy się po nim wspinać oraz odnajdywać słabe punkty, jest satysfakcjonujące.

 

Nasz protagonista jest wyposażony w miecz, który odbijając światło słoneczne za pomocą przycisku R1, wyznacza nam trasę do kolosa oraz zadaje ciosy w czułe punkty. Posiadamy jeszcze łuk, który służy bardziej jak broń dodatkowa, ale w ramach ciekawostki dodam, że przy większych drzewach warto się rozglądać po gałęziach i próbować strącić owoce i je następnie zebrać (zwiększy to HP bohatera). Jednak ważniejsza od wskaźnika życia jest statystyka wytrzymałości, którą symbolizuje żółte koło. Gdy wykonujemy jakąś czynność, przykładowo wspinamy się po ciele kolosa, kondycja Wandera się zmniejsza. A gdy usłyszymy charakterystyczne dźwięki, dzielą nas sekundy od momentu jak samoistnie się puści (spadek z giganta może być tragiczny). Dlatego trzeba w miarę szybko lokalizować czułe punkty i miejsca, gdzie możemy odnowić siły. Wtedy nie spadniemy.

 

Screen z gry "Shadow of the Colossus" (źródło: materiały prasowe)

 

Screen z gry "Shadow of the Colossus" (źródło: materiały prasowe)

 

Sama animacja kolosów jest kapitalna. W zależności gdzie się znajdujemy na jego ciele i czy jest to monstrum zwierzęce czy humanoidalne, walczy o przetrwanie i próbuję nas zrzucić, poruszając się w sposób niezwykle realistyczny. Gra nie mówi o wielu mechanikach i opcjach otwarcie, więc tylko zaznaczę, że jest możliwość zwiększenia wytrzymałości za pomocą odnajdywania jaszczurek ze srebrnym ogonem po świecie i ich upolowanie. Nic zarzucić też nie można optymalizacji. Żaden crash się nie pojawił, a spadków klatek też nie było (tylko raz, próbując odskoczyć na ścianę obok, postać wystrzeliła jak z procy w przepaść). Większy kłopot to auto poziomująca się praca kamery, która lekko irytuje. Mimo to rozgrywka daje radę – w szczególności robi gigantyczne wrażenie pojedynkami z kolosami. Wówczas warstwa audio i wizualna oraz mechanika wskakują na rewelacyjny poziom, a trzeba powiedzieć, że to bardzo, ale to bardzo duża część gry.

 

Jeśli już wspominam wrażenia wizualne, to „Shadow of the Colossus” zostało tym razem nie tylko odświeżone jak na PS3, ale studio Bluepoint Games, znane z wielu odświeżonych serii, jak: „God of War” czy „Uncharted”, tym razem stworzyło od nowa grafikę. Jest to więc już nie remaster, a pierwszy w ich portfolio całkowity remake. Trzeba zaznaczyć udany, bo świat przedstawiony oprócz jakościowych tekstur, ma żywe barwy w ciepłych terenach, stonowane pośród skał oraz pełne kontrastu w otoczeniu roślinności. Każda lokacja, w której toczymy walki, ma swoją charakterystykę i niejako pobudza wyobraźnie na temat swej historii. Zresztą samym kolosom również nic nie brakuje. Ich wielki majestat zachwyca, żaden nie jest kalką. Ciężko wybrać jednego najlepszego, a łatwo wymienić wiele godnych zapamiętania. To zasługa artyzmu projektantów i grafików.

 

Screen z gry "Shadow of the Colossus" (źródło: materiały prasowe)

 

Krótki wątek trzeba poświęcić również warstwie audio. Nie ma co oceniać dubbingu, bo wiele kwestii dialogowych się nie pojawia. Tak samo oręż czy odgłosy przeciwników oraz świata są minimalistyczne. Jednak nie można nie wspomnieć o soundtracku, którego autorem jest Kow Otani (znany głównie z muzyki do anime). Już od utworu w prologu czuć mistycyzm! Długo zastanawiałem się też, co sprawiło, że po większości walk z gigantami czułem taki wewnętrzny smutek. Czy było to piękno przeciwników, którzy nie raz nie byli agresywni, a my ich unicestwialiśmy? Czy to, co działo się z naszym bohaterem po walce? Jednak teraz słuchając tej muzyki i pisząc tę recenzję, wiem że to ona miała ogromny wpływ.

 

Zmierzam do końca tej kolosalnej recenzji niczym Wander zamachujący się ostatni raz nad czułym punktem swojego oponenta. Trzeba powiedzieć, że jest to gra, z którą każdy powinien się zapoznać, a jednocześnie nie jest ona dla każdego. Dlaczego? Ponieważ mimo świetnego remaku graficznego, (by pozostać w zgodzie z duchem oryginału, zostawiono pewne archaizmy z dawnych lat), duża mapa, oprócz zbierania owoców i ogonów jaszczurek oraz interakcją przy kapliczkach, nie jest wypełniona praktycznie żadnymi aktywnościami w przeciwieństwie do obecnych produkcji. Natomiast celowanie z łuku czy jazda konna potrafi swoją sterownością nieprzyjemnie zaskoczyć. Jednak warto dać szansę „Shadow of the Colossus”. Produkcji innej od reszty. Dającej poczucie obcowania z czymś więcej. Ocierającej się o miano sztuki. Gdzie pod starodawną mechaniką kryje się mistyczna gra z wiecznie żywą duszą, a nie kolos na glinianych nogach jak wiele przereklamowanych współczesnych tworów!

 

Ocena: 8,5/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

*Autor recenzji publikuje też na portalu Filmweb.pl pod nickiem Piterwm90.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Galeria zdjęć - "Shadow of the Colossus" – Mistyczna wspinaczka

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

10 (10)

GieHa
1078 dni temu

Ta gra zawsze wydawała mi się bardziej podróżą pełną smutku i depresji aniżeli gamingowym doświadczeniem - pewnie z tego względu bałem się zawsze przysiąść do niej na poważnie. Fajny tekst. Pozdro!
Dodaj opinię do tego komentarza

5 (5)

piterwm90
1076 dni temu

To prawda, co mówisz smutek. Melancholia i takie poczucie samotności, ale szczerze polecam spróbować. Ta gra to sztuka. Dzięki za docenienie tekstu. Zapraszam do innych moich recenzji.
Dodaj opinię do tego komentarza

Więcej artykułów od autora piterwm90

"The Last of Us Remastered" – Ostatnia nadzieja ludzkości - Recenzje gier

Gdy w 2009 roku po sukcesie „Uncharted 2” studio Naughty Dog podzieliło się na dwa zespoły, jedna część pozostała przy tworzeniu kolejnych przygód Drake’a, a reszta ekipy ruszyła z pracą nad koncepcją nowego IP, co po trzech i pół roku dało efekt. Nikt wtedy nie przewidział, jaką legendą obrośnie (niczym Maczużnik ciało zainfekowanego) ten tytuł.

"God of War" – Spartański Szał w Midgardzie - Recenzje gier

„God of War” to jedna z flagowych serii gier z gatunku hack and slash, która swój początek miała już w 2005 roku. Jednak najnowsza część to przełom, ponieważ staje się bardziej współczesną przygodową produkcją akcji z elementami RPG. Czy taka zmiana wyszła serii na dobre? Poniżej przedstawię swoją opinię, a potem zaraz lecę pokonać ostatnią walkirię, która stoi mi na drodze do platyny.

"South Park: Kijek Prawdy" – Kontrowersja niekontrolowana - Recenzje gier

Większość gier, które były adaptacjami zarówno filmów, jak i seriali nie spotkała się z pozytywnymi opiniami. Również działało to w drugą stronę. Wiele tytułów, m.in. "Alone In the Dark", "BloodRayne" czy "Postal” nie było dobrze odbieranych (niejaki jegomość Uwe Boll miał na to duży wpływ). Wracając natomiast do gier, w ostatnim czasie jedynie seria "Batman: Arkham" była w stanie utrzymać poziom, bo już niedawne "Rambo: The Video Game" ocierało się o dno. Jak na tym tle wygląda adaptacja serialu "Miasteczko South Park" ? Fani mogą odetchnąć z ulgą. Jest dobrze.

 -

Odwiedzin: 4011

Autor: piterwm90Recenzje gier

Komentarze: 1

"Metro: Last Light" – Człowiek człowiekowi wilkiem - Recenzje gier

2005 rok - swoją premierę ma książka "Metro 2033" debiutującego rosyjskiego pisarza Dimitrja Głuchowskiego. Niespodziewanie odnosi sukces co powoduje, że powstają kolejne części tego dzieła literackiego, opisującego post-apokaliptyczną wizję rosyjskiego metra i jego świata. Mija pięć lat i na światło dzienne wychodzi gra "Metro 2033" nie mająca łatwego zadania przeniesienia klimatu książki.

 -

Odwiedzin: 3510

Autor: piterwm90Recenzje gier

Komentarze: 1

"Gone Home" – Żeńska interakcja - Recenzje gier

„Gone Home” to gra, która wystarczy na dwie godziny. Zastanawialiście się kiedyś, czy taka produkcja może zapaść w pamięć? Debiutanckie dzieło The Fullbright Company, choć trwa krótko, daje głęboką interakcję i precyzyjną narrację na poziomie „Dear Esther”.

Polecamy podobne artykuły

"God of War" – Spartański Szał w Midgardzie - Recenzje gier

„God of War” to jedna z flagowych serii gier z gatunku hack and slash, która swój początek miała już w 2005 roku. Jednak najnowsza część to przełom, ponieważ staje się bardziej współczesną przygodową produkcją akcji z elementami RPG. Czy taka zmiana wyszła serii na dobre? Poniżej przedstawię swoją opinię, a potem zaraz lecę pokonać ostatnią walkirię, która stoi mi na drodze do platyny.

Teraz czytane artykuły

 -

Odwiedzin: 1215

Autor: piterwm90Recenzje gier

Komentarze: 2

"Shadow of the Colossus" – Mistyczna wspinaczka - Recenzje gier

„Shadow of the Colossus” to stworzona w 2005 roku ekskluzywna gra na konsolę PS2, która szerokim echem odbiła się w branży elektronicznej rozrywki. Choć nie była produkcją wypełnioną po brzegi zawartością, a raczej dosyć tajemniczą i minimalistyczną, to zdobyła rozgłos. Jednak czy miarą dobrej gry jest to, że powstają sukcesywnie jej remastery na kolejne sprzęty od Sony? Nie uważam tak, a poniżej opiszę swoją opinię o tytułowej grze w wersji na PS4.

 -

Odwiedzin: 7381

Autor: aragorn136Recenzje płyt

Komentarze: 7

"III" – Hanysy z Oberschlesien znowu dają ognia, ale z łagodnością anioła! - Recenzje płyt

Był rok 2012, kiedy zdobyli drugie miejsce w finale czwartej edycji „Must Be the Music. Tylko Muzyka”. Mowa o Hanysach tworzących zespół Oberschlesien. Panowie na czele z założycielem i perkusistą Marcelem Różanką oraz ówczesnym wokalistą Michałem Stawiński rozwalili polsatowską scenę. I udowodnili, że można w w nietuzinkowy sposób łączyć ciężkie brzmienia industrial metalu z rodzimym dziedzictwem gwary śląskiej. Niedawno, już w nowym składzie, wydali trzeci krążek. Czy „III” jest także godny postawienia na półce i odsłuchiwania go godzinami?

 -

Odwiedzin: 77242

Autor: PaMElektronika

Komentarze: 1

Zasilacz uniwersalny lub modelarski zrobiony z komputerowego zasilacza ATX - Elektronika

Czy posiadacie stary komputer z zasilaczem AT lub ATX? Często bywa, że taki komputer jest już nam niepotrzebny. Można jednak wykorzystać część jego elementów, aby zbudować coś przydatnego. Dziś pokażę jak ze starego zasilacza ATX zbudować własny zasilacz, do celów modelarskich lub hobbistycznych, a nawet na potrzeby elektronicznych projektów.

"Disaster Artist" – Zróbmy sobie film - Recenzje filmów

Wiele złego powiedziano już o niesławnym obrazie „The Room” z 2003 r., który to po latach obrósł niespotykanym wręcz kultem. Dziwaczny, na wpół amatorski twór zdecydowanie miał niewiele cech świadczących na jego korzyść. Bzdurny scenariusz, tragiczne dialogi i drętwe aktorstwo sprawiły, iż mało kto był w stanie brać ów film na poważnie. Jak się jednak okazało, wszelkie słabości produkcji zostały obrócone przez jej fanów w niezaprzeczalne zalety.

 -

Odwiedzin: 5417

Autor: PaMKosmos

Silentium universi – czy na pewno jesteśmy sami? - Kosmos

Rozpoczynamy cykl artykułów mających odpowiedzieć na pytanie czy jesteśmy sami w tym obszernym Wszechświecie. „Gdybyśmy byli sami we Wszechświecie, byłoby to ogromne marnotrawstwo przestrzeni”- Carl Sagan. Część pierwsza.

Nowości

Camera Action: Młodzieżowa grupa inspiruje Włocławek - Ludzie kina

W Liceum im. Ziemi Kujawskiej we Włocławku działa grupa projektowa o nazwie "Camera Action", która choć nie tworzy własnych filmów, to z pasją i zaangażowaniem edukuje społeczność na temat kinematografii. Ich głównym celem jest nie tylko rozpowszechnianie wiedzy o świecie filmu, ale także inspiracja innych do zgłębienia tej fascynującej dziedziny.

 -

Odwiedzin: 183

Autor: pjIntrygujące

Synteza, czyli Internetowe Radio prowadzone przez… AI! - Intrygujące

Uwaga! Uwaga! Drodzy czytelnicy, a raczej słuchacze. Właśnie wystartowało w Polsce nowe radio. Rozgłośnia ta jest jednak nietypowa. Nie chodzi o transmisję na żywo – taka opcja to żadna rewelacja. Radio Synteza różni się natomiast puszczanymi kawałkami oraz komentatorami/prezenterami. Całość to bowiem wytwór Sztucznej Inteligencji! Ciekawy eksperyment, ale i pewna obawa, że przyszłość dla prawdziwych piosenek, lektorów, spikerów nie brzmi za wesoło.

Małgorzata Beczek: "Gdybym tylko wiedziała, jakie to fajne uczucie w końcu się na kogoś porządnie wku*wić" - Muzyczne Style

Do sieci trafił nowy singiel Małgorzaty Beczek, czerwonowłosej wokalistki i songwriterki, która po elektronicznym „Za daleko” idzie w kierunku popowo-gitarowych brzmień. „Karma” jest drugim singlem promującym nowy album artystki, którego premiera zaplanowana jest na drugą połowę 2024 roku. To bardzo osobista piosenka, dzięki której może nareszcie wyrzucić z siebie negatywne emocje!

 -

Odwiedzin: 156

Autor: adminKultura

Patronujemy I Wojewódzkiemu Konkursowi Plastyczno-Multimedialnemu w ramach projektu "HEJTLine"! - Kultura

Z przyjemnością informujemy, że jako patron medialny projektu społecznego „HEJTLine”, wsparliśmy jego fundamentalną część. To I Wojewódzki Konkurs Plastyczno-Multimedialny o nazwie „Cisza Nienawiści Nigdy hejt! Zawsze heart!”. Jakże ważna tematyka w dzisiejszych czasach!

"Ellie", czyli różne odcienie miłości w barwnym teledysku stworzonym przez AI! - Muzyczne Style

A gdyby tak wykorzystać sztuczną inteligencję do zrealizowania clipu, który będzie „pachniał” szczerą, intymną relacją zakochanej pary? Takie pytanie zadał sobie zapewne Tadeusz Seibert – finalista 10. edycji programu „The Voice of Poland”. Twierdząca odpowiedź z czasem zamieniła się w gotowy projekt. I pięknie, bo „Ellie” dzięki AI jeszcze bardziej wybrzmiewa jako słodko-gorzka piosenka o skrajnych emocjach towarzyszących związkom, wpadając nie tylko w ucho, ale i w oko.

 -

Odwiedzin: 177

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Civil War" – Dziewczynka z aparatem - Recenzje filmów

Długo zastanawiałem się nad tym, jak zatytułować recenzję najnowszego i podobno ostatniego filmu Alexa Garlanda (choć nie wierzę, że całkiem zrezygnuje z pisania scenariuszy). Tutaj pasują dziesiątki krótszych i dłuższych określeń, haseł, ostrzeżeń… No bo wiecie – „Civil War” to zarówno kino wojenne, przedstawiciel kina drogi, jak i opowieść inicjacyjna oraz niepokojąca dystopia. A zatem: „Apokalipsa teraz, zdjęcia na wieki”, „Wyprawa do jądra ciemności”, „Dziennikarze w ogniu”, „STOP WAR”… Ale ja podczas seansu czułem, że główną bohaterką jest młodziutka Jessie Cullen, a nie dojrzała Lee Smith. To za nią podążamy, to jej kibicujemy, to o nią się martwimy. „Dziewczynka z aparatem” wydaje się w tym kontekście idealne. Jednak czy sam film jest idealny?

Artykuły z tej samej kategorii

 -

Odwiedzin: 2039

Autor: GieHaRecenzje gier

Komentarze: 2

"Dead Space Remake" – Dynamika Rozświetlającej Mrok Gwiazdy - Recenzje gier

Wydana jesienią 2008 roku gra „Dead Space” zrobiła dla horroru science-fiction w gamingu dokładnie tyle samo co „Ósmy Pasażer Nostromo” dla tegoż gatunku w kinematografii. Tak właściwie, to po latach przemyśleń, obserwacji i znajdywania punktów odniesienia, mogę z czystym sercem zestawiać ten tytuł z każdym wiekopomnym dziełem fantastyki naukowej, bez względu na przypisane mu medium.

 -

Odwiedzin: 307

Autor: PawuloniastyRecenzje gier

Komentarze: 1

"RoboCop: Rogue City" – "Żywy lub martwy, idziesz ze mną..." - Recenzje gier

„Żywy lub martwy - idziesz ze mną...” – zwykł mawiać stalowy glina potencjalnym aresztowanym. Czy jednak gracze, którzy jeszcze nie mieli okazji ów one-liner wypowiedzieć głosem słynnego, filmowego cyborga, powinni skusić się na wirtualną wycieczkę po Detroit, jaką zaserwowali rodzimi twórcy na początku listopada 2023 roku? Postaram się odpowiedzieć na to pytanie w poniższej recenzji polskiej (!), wydanej m.in. na PC, gry „RoboCop: Rogue City”.

 -

Odwiedzin: 4801

Autor: GieHaRecenzje gier

Komentarze: 4

"Cyberpunk 2077" – Per aspera ad astra - Recenzje gier

"(...)Więc tędy albo tędy, chyba że tamtędy, na wyczucie, przeczucie, na rozum, na przełaj, na chybił trafił, na splątane skróty. Przez któreś z rzędu rzędy korytarzy, bram, prędko, bo w czasie niewiele masz czasu, z miejsca na miejsce do wielu jeszcze otwartych, gdzie ciemność i rozterka ale prześwit, zachwyt, gdzie radość, choć nieradość nieomal opodal, a gdzie indziej, gdzieniegdzie, ówdzie i gdzie bądź szczęście w nieszczęściu jak w nawiasie nawias, i zgoda na to wszystko i raptem urwisko, urwisko, ale mostek, mostek, ale chwiejny, chwiejny, ale jedyny, bo drugiego nie ma.(...)"*

 -

Odwiedzin: 1119

Autor: GieHaRecenzje gier

Komentarze: 2

"Stasis: Bone Totem" – Skok na głęboką wodę - Recenzje gier

"Stasis" był pierwszym tytułem, który opisywałem na łamach Altao, a zetknięcie się z nim pozwoliło mi zapoznać się z rzemiosłem jego twórców, którzy akurat na ten czas stawiali swoje pierwsze (nieco chwiejne) kroki na game developerskim poletku. Pomijając powyższy sentymentalizm, to na przykładzie "Stasis'a" mógłbym praktycznie z marszu wyliczyć wartości wyróżniające studio "The Brotherhood" w branży.

 -

Odwiedzin: 5165

Autor: AhyrionRecenzje gier

Komentarze: 1

"Gothic" – Magia drewna! - Recenzje gier

W sierpniu ponownie nastąpi rocznica wydania „Nocy Kruka”, dodatku do „Gothica II”. Cofnijmy się zatem już teraz w czasie, do korzeni kultowej u nas serii. Zazwyczaj nie zaczynam tak recenzji, ale w tym przypadku wymagany jest pewien kontekst. Nigdy nie grałem w pierwszego „Gothica”. Właściwie trudno mi powiedzieć dlaczego, bo w tamtych czasach zagrywałem się w cRPGi, nawet nie chcę myśleć ile czasu przesiedziałem przy „Morrowindzie”. Tak się jednak złożyło, że ominęła mnie jedna z najbardziej popularnych w Polsce gier, dzieło niemieckiego Piranha Bytes.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2024 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.795

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję