O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Przemytnik" – Droga odkupienia - Recenzje filmów

Clint Eastwood to chodząca legenda. Facet zbliża się już do dziewięćdziesiątki, a mimo to ma końskie zdrowie. A to jeszcze nie koniec, bo poza dobrym samopoczuciem w porównaniu do wielu swoich rówieśników w dalszym ciągu nie zrezygnował z kręcenia kolejnych filmów i w związku z tym co pewien czas możemy w kinie natrafić na kolejne widowisko od tego absolutnie legendarnego aktora oraz reżysera filmowego.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
Filmaniak01 (1684 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
853
Czas czytania:
962 min.
Kategoria:
Recenzje filmów
Autor:
Filmaniak01 (1684 pkt)
Dodano:
556 dni temu

Data dodania:
2019-03-24 11:41:29

Eastwood w swojej dotychczasowej karierze zaliczył wiele znakomitych ról aktorskich. Bez niego bowiem nigdy byśmy nie otrzymali kultowego Bezimiennego Rewolwerowca z trylogii dolarowej Sergio Leone, niezapomnianego Inspektora Harry’ego Calahana w „Brudnym Harry’m”, czy w końcu Williama Chodzącą Zemstę w rewelacyjnym westernie „Bez przebaczenia”. Zresztą, tych wszystkich przykładów można by było jeszcze wymieniać godzinami…

 

Jednym z największych sukcesów w całej dotychczasowej karierze Eastwooda, było bez wątpienia wyreżyserowanie i wystąpienie w jednej z głównych ról w filmie „Za wszelką cenę”, za który w 2005 roku udało mu się otrzymać aż 4 Nagrody Akademii Filmowej, w tym za Najlepszy Film. A niedługo potem przyszła jego znakomita kreacja rasistowskiego weterana wojny w Korei o polskim pochodzeniu, czyli Walta Kowalskiego w „Gran Torino”. Po tym jednak filmie nietrudno było nie zauważyć pewnego przestoju w karierze Eastwooda, która coraz bardziej dotyczyła już fachu reżyserskiego, niż a jeżeli kolejnych popisów aktorskich na wielkim ekranie. Jedynym właściwie wyjątkiem odchodzącym od reszty był „Snajper” z Bradleyem Cooperem w roli głównej, ale tak poza tym to jak igły w stogu siana można było szukać solidnego rzemiosła filmowego. Czterokrotny zdobywca Oscara częściej wolał skupiać się na pompatycznych i pełnych patosu historiach, w których społeczeństwo amerykańskie było napiętnowane kolejnymi wadami. Być może taka zupełnie odmienna postawa wynikała z przekroczenia przez niego całkiem surowego wieku i w związku z tym chęci zwrócenia młodszym uwagi, ale nawet jeśli, to niestety zamiast ambitnych widowisk zdarzały mu się także czasami nudne i kompletnie niezrozumiałe bełkoty na miarę „Medium”, bądź „J. Edgara”. Czy więc w przypadku jego najnowszego filmu, czyli „Przemytnika” opowiadającego o dramatycznej historii 80-letniego kierowcy, w końcu widoczna jest pewna poprawa w stosunku do ostatnich jego nieudanych produkcji? I czy tym samym dawna gwiazda Clinta Eastwooda na nowo się rozżarzyła, czy wręcz odwrotnie – jeszcze bardziej pogłębiła się w ciemności?

 

Kadr z filmu "Przemytnik" (źródło: materiały prasowe)

 

Earl Stone (Clint Eastwood) to podstarzały mężczyzna, który od lat trudni się hodowlą lilii. Powszechnie szanowany, często pojawiał się na specjalnych uroczystościach, gdzie był nagradzany za swoją miłość i przywiązanie do pracy. Z czasem jednak na świecie zapanowała moda na coraz to bardziej nowoczesne próby zdobywania informacji, posługiwania się internetem oraz komunikacji , w związku z czym hodowla kwiatów zeszła na psy i przestała kogokolwiek obchodzić. W ten właśnie sposób Earl stracił swoje wypracowane uznanie wśród społeczeństwa, dawnych przyjaciół, a nawet dach nad głową. Postanawia zatem poszukać pomocy w ostatnim możliwym miejscu – domu swojej rodziny, którą opuścił w przeszłości. Powrót nie kończy optymistycznie – córka Iris (Alison Eastwood – tak, to córka samego Clinta) nawet nie chce z nim rozmawiać, a z kolei była żona Mary (Dianne West) traktuje go z rezerwą. I tym momencie jak grom z jasnego nieba przychodzi do niego nowa propozycja – ma zostać zwykłym kierowcą, przewożącym bezpiecznie ładunki z punktu A do punktu B. W krótkim czasie stan materialny Earla nagle się poprawia, dawni przyjaciele na nowo zwracają się do niego z prośbami, a on sam usilnie próbuje polepszyć swoje kontakty z rodziną. Tkwi tu jednak jeden szkopuł, bo Earl wbrew swojej niewiedzy w rzeczywistości przewozi narkotyki wpływowego kartelu Latona (Andy Garcia), szybko stając się ich głównym dostawcą, pieszczotliwie nazywanym „Tatą”. W dodatku na jego trop wpada młody i ambitny Agent DEA Colin Bates (Bradley Cooper). W porównaniu jednak do niego Earl ma wiele do stracenia. Czy zatem uda mu się naprawić błędy popełnione w przeszłości nim będzie na to za późno?

 

W ostatnich latach Eastwood z niegdyś niezniszczalnego rewolwerowca z Dzikiego Zachodu, przeistoczył się w spowolniałego filozofa, próbującego w każdym ze swoich kolejnych dzieł podjąć jakiś ważny wątek społeczny, potępiając w dosłownym tego słowa znaczeniu wszelkie wady systemu państwowego. Można by rzec, że mamy tu do czynienia z mężczyzną, który niegdyś był dla ludzi gwiazdorem, a teraz sam próbuje przeciwstawić się swojemu wizerunkowi, dając młodym ludziom lekcje na temat życia. Problem polega jednak na tym, że samo założenie, że Clint kiedykolwiek był „gwiazdorem”, w ogólnym tego słowa znaczeniu mogłoby mijać się z sensem. W całej bowiem dotychczasowej swojej karierze słynny Rewolwerowiec zaliczył parę naprawdę niezwykle emocjonalnych ról aktorskich, które wcale nie ograniczały się do kolejnych aktów zemsty na Dzikim Zachodzie. Bo choć widowiska te rzeczywiście były często przeładowane akcją, to jednak z drugiej strony nie można było im odmówić tego, że nawet w nich zawsze znajdowało się miejsce na poruszenie jakiś ważnych wątków społecznych. Obecnie natomiast to właśnie te poważne i pompatyczne historie stały się głównym wyznacznikiem filmów Eastwooda. I niestety, ale w ten właśnie sposób stały się standardowe i… po prostu nudne. A jak ma się to w przypadku „Przemytnika”, który w zwiastunach zapowiadał historię trzymającą w napięciu aż do samego końca? I tu mam jedną dobrą informację i jedną złą. Najpierw zacznę od tej gorszej. W filmie nie ma zbyt wielu zwrotów akcji. A jaka informacja jest natomiast dobra? Otóż mimo ciągłej powagi, w „Przemytniku” znalazło się także miejsce na chwile rozluźnienia. I nawet w tym przypadku pewna wciąż dostrzegalna maniera Eastwooda do poruszania tematów w sposób pompatyczny sprawdziła się naprawdę doskonale.

 

Kadr z filmu "Przemytnik" (źródło: materiały prasowe)

 

„Przemytnik” sam w sobie nie jest zresztą typowym kinem akcji. To bardziej film drogi wymieszany z pogłębieniem tragicznej historii głównego bohatera, który przez całe swoje życie ciężko harował na jedzenie i dom, by koniec końców w erze rozwoju internetu zostać z niczym. Nie bez przyczyny zatem ma problemy z przystosowaniem się do nowego środowiska i przejawia doprawdy spore problemy z przyswojeniem podstawowych reguł rządzących światem, co jest choćby dostrzegalne w przekomicznych scenach wyjaśniania Earlowi zasad posługiwania się telefonem. Oglądając tego niepozornego, zagubionego staruszka ciężko bowiem się nie uśmiechnąć na jego kolejne „wybryki” oraz pewne przyzwyczajenia, które dla wielu w trakcie seansu okażą się przestarzałe. Ta poruszona przez Eastwooda metafora życia starca sprawdza się jednak w życiu większości emerytów, co niesie za sobą w ten sposób głębszy sens. Im dłużej ogląda się „Przemytnika”, tym mocniej w trakcie seansu na samym sobie można się przekonać, że to wcale nie jest obraz kierowcy przewożącego narkotyki, a podstarzałego mężczyzny, próbującego uratować siebie samego przed życiem w nędzy i samotności. Sami emeryci często kojarzą się ludziom z osobami osowiałymi i prowadzącymi monotonny tryb życia. I Earl Stone również wpisuje się w te cechy 80-latka. W ostatnich filmach Eastwooda widzów mogło razić zdecydowanie zbyt powolne tempo akcji. W przypadku „Przemytnika” ta osowiałość znajduje jednak swoje uzasadnienie, bo poprzez tą powtarzalność w wykonywaniu kolejnych zleceń przez głównego bohatera Eastwood ukazuje cechy typowego monotonnego życia starców.

 

To co najważniejsze w filmie Clinta Eastwooda, to fakt, że dostajemy tutaj swoisty portret Earla Stone’a, podstarzałego człowieka po osiemdziesiątce, który próbuje przystosować się do świata, którego zupełnie nie rozumie. Niegdyś był szanowanym człowiekiem i żył w świecie, gdzie to praca, a nie technologia odgrywała kluczową rolę i to właśnie dzięki niej można było osiągnąć jakikolwiek sukces. A teraz po latach, gdy to Internet przejął władzę nad życiem człowieka, on już nic nie jest w stanie sam poradzić. Clint zwraca uwagę na te i inne problemy współczesnego świata, ale co ważne nie robi tego w sposób nachalny, a zamiast tego akcentuje podjęte przez niego tematy w postaci żartobliwych scen. Zresztą samego Earla łączą cechy wspólne z Waltem Kowalskim z „Gran Torino”. Podobnie jak on ma pewne przestarzałe przyzwyczajenia, jest rasistą, odczuwa wielki sentyment do starych samochodów i nie lubi, gdy ktoś mu każe, co ma zrobić. Istotną rolę w filmie pełni także wątek rodzinny. Szkoda że Eastwood nie wykorzystał w pełni jego potencjału, bo relacje z kolejnymi członkami rodziny zostały sprowadzone do minimum, a późniejsze ich przemiany nie wypadają zbyt wiarygodnie. Bardzo okrojony pod tym względem został wątek ojca z córką, który aż się prosił o lepsze potraktowanie.

 

Kadr z filmu "Przemytnik" (źródło: materiały prasowe)

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Galeria zdjęć - "Przemytnik" – Droga odkupienia

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora Filmaniak01

 -

"Dark: sezon 3" – Alfa i Omega - Seriale

„Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię. A ziemia była pustkowiem i chaosem”. Na przestrzeni wielu wieków człowiek próbował, próbuje i zapewne będzie dalej próbować bezskutecznie pojąć materię czasu i to, co go kształtuje. Jedni z nas odnoszą się więc do nauki, a drudzy w różnych kulturach próbują pogodzić się z tą niewiedzą poprzez zawierzenie swojej całej wiary Bogu. Jedno łączy obie te ścieżki: W dalszym ciągu nie wiemy kiedy i w jaki sposób doszło do początku świata… i kiedy ma dojść do zakończenia. To istne metafizyczne, tak nam bliskie, a zarazem odległe Alfa oraz Omega prześladuje nas od zawsze. Dawna Ziemia, która była pustkowiem, w końcu się więc z powrotem, w wyniku apokalipsy, w niego przerodzi. Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz. I z tego właśnie powodu czas ma nad nami nieograniczoną władzę.

 -

"Westworld" - sezon 3" – Ziemia obiecana? - Seriale

Ludzie od zawsze dążą do doskonałości. To jest jak kod wpisany w naszych rozumach: Chcemy ciągle zwyciężać. Jak tego dokonać? Coraz częściej właśnie poprzez udoskonalanie się i budowanie porządku, który by przewidział możliwe porażki. I to nie tylko w pracy, czy w rodzinie, ale też w całym społeczeństwie. Ten porządek ma na celu utrzymywanie kontroli nad chaosem, tak by się nie rozprzestrzenił. Jest on jednak jedynie pozorny, bo w człowieku wpisane są też emocje, które wpływają na jego decyzje. Jak to powiedział jeden z głównych bohaterów jednego z najciekawszych seriali ostatnich lat, Dr Ford: „You can’t play God without being acquainted with the Devil”.

 -

"Wojny Klonów": finałowy 7. sezon – Mroczny świt - Seriale

Pamiętam, gdy jako młody chłopiec, który chodził do szkoły, co piątek w zniecierpliwieniu wyczekiwałem chwili, gdy skończą się lekcje i wrócę do domu, by o 19.00 usiąść przed telewizorem. Wówczas na ekranie pojawiały się charakterystyczne żółte napisy, główny motyw muzyczny, motto odcinka, wspólnie oznajmiające jedno – nadejście nowego odcinka „Wojen Klonów”. Odkąd pamiętam, zawsze byłem fanem „Star Wars”. Z czego to wynika? Nie wiem, ale na pewno, że duży udział w tym mieli moi rodzice, którzy zabrali mnie do kina na „Zemstę Sithów”. Od tamtej pory zacząłem interesować się odległą Galaktyką i właśnie „Wojny Klonów” sprawiły, że moja początkowa pasja przerodziła się w miłość. A teraz razem z finałowym 7 sezonem nadszedł czas na koniec serialu, który zapewne dla wielu też był wspomnieniem dzieciństwa.

 -

Odwiedzin: 684

Autor: Filmaniak01Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Sala samobójców. Hejter" – Toxic Wave - Recenzje filmów

To tendencja: Gdy uczniowie wracają do szkoły we wrześniu, żałują że ich ferie letnie się skończyły i już odliczają dni do następnych. I nie ma w tym absolutnie nic dziwnego, bo podobnie ma się sprawa w przypadku dorosłych i ich urlopów. Jedne jednak wakacje nigdy się nie kończą, a żeby ich zaznać w życiu wcale nie potrzeba wiele. Wystarczy włączyć komórkę, wpisać hasło, a następnie wejść do sieci – niezwykłego miejsca, nazywanego Internetem. Skarbnica wiedzy? Raj, w którym spełniają się marzenia? Dla wielu, w tym Tomka – głównego bohatera najnowszego filmu Jana Komasy, pewnie tak.

 -

"Mesjasz" – Posłaniec prawdy? - Seriale

Każdy iluzjonista ma inny sposób działania, sztuczki i sposoby na to, by widzowie mogli go docenić, ale łączy ich jedna zasada, która nigdy się nie zmienia: „W magicznej sztuczce nie chodzi o to, jak ją zrobić. Prawdziwa sztuka polega na tym, by ludzie w nią uwierzyli”. Dla magików ta zasada jest jak przykazanie, którego zawsze należy się trzymać, bo inaczej pokaz nie ma szans powodzenia. A jak można odnieść to do naszej wiary? Czy istnieje zasada, określająca to, jak powinniśmy się zachować, byśmy zawsze byli silni wiarą? Wydaje się, że zależy to od naszego osobistego zrozumienia prawdy. A jednak ci, którzy wierzyli w proroków, w momencie pojawienia się Jezusa Chrystusa, przybili go do krzyża.

Polecamy podobne artykuły

 -

"Snajper" – W moim sercu ojczyzna - Recenzje filmów

W roku 2014 w amerykańskich i brytyjskich kinach pojawiły się co najmniej dwie biografie o ludziach czynu, wybitnych jednostkach w swojej dziedzinie, którzy na stałe przeszli do annałów historii. Wystarczy wspomnieć filmy: „Grę tajemnic”, „Teorię wszystkiego”, a także „Selmę” i ich główne postaci, czyli naukowców Alana Turinga, Stephena Hawkinga oraz działacza na rzecz praw czarnoskórych – Martina Luthera Kinga. „Snajper” wpisuje się w ten biograficzny nurt.

 -

Odwiedzin: 2065

Autor: pjLudzie kina

Clint Eastwood – Emeryturze mówię stanowcze nie! - Ludzie kina

Biografia tej legendy kina to temat rzeka. I niełatwo w jednym artykule przedstawić ją w pigułce. Jestem jednym z wielu ludzi, którzy podziwiają talent, pracę i karierę Clinta Eastwooda, który mimo swoich już ponad 80 lat nie zwalnia tempa. Gdy inni w jego wieku chętnie przeszliby na zasłużony odpoczynek, On nie rezygnuje z zawodu i robi to, co kocha. Nadal jest płodnym i chwalonym reżyserem. Czego dowodem jest m.in. film pt. „Snajper”, o którym szerzej możecie poczytać w dziale Recenzje Filmów.

 -

"Barry Seal: Król przemytu" – Wszystkie (nie)właściwe posunięcia - Recenzje filmów

Kino biograficzne wyjątkowo dobrze sprawdza się w przypadku barwnych postaci, których życiowe dokonania balansują na granicy prawa, tudzież całkowicie ją przekraczają. Prawdziwe historie o brawurowych przemytnikach czy zdolnych fałszerzach pozwalają widzowi ujrzeć drugą stronę „amerykańskiego snu”, tę mroczniejszą i nierzadko kończącą się długą odsiadką w czterech ścianach zakładu penitencjarnego. Biografia niejakiego Barry'ego Seala to niemalże gotowy materiał na film.

Teraz czytane artykuły

 -

"Przemytnik" – Droga odkupienia - Recenzje filmów

Clint Eastwood to chodząca legenda. Facet zbliża się już do dziewięćdziesiątki, a mimo to ma końskie zdrowie. A to jeszcze nie koniec, bo poza dobrym samopoczuciem w porównaniu do wielu swoich rówieśników w dalszym ciągu nie zrezygnował z kręcenia kolejnych filmów i w związku z tym co pewien czas możemy w kinie natrafić na kolejne widowisko od tego absolutnie legendarnego aktora oraz reżysera filmowego.

 -

Odwiedzin: 21244

Autor: PaMNiewiarygodne, niewyjaśnione

Komentarze: 6

Jak zahipnotyzować jak wprowadzić w hipnozę? - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Czym jest hipnoza, czy jest bezpieczna? Czy każdy może zostać hipnotyzerem? Jak zahipnotyzować dowolną osobę? Przeczytaj część I

 -

Odwiedzin: 368432

Autor: pjNiewiarygodne, niewyjaśnione

Komentarze: 130

Ed i Lorraine na tropie złych duchów - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Ed i Lorraine Warren zasłynęli w Stanach Zjednoczonych jako badacze zjawisk paranormalnych. W filmie „Obecność” możemy zapoznać się z ich najtrudniejszą sprawą (na potrzeby kina nieco ubarwioną). W tym artykule dowiecie się nieco o tym ekscentrycznym małżeństwie oraz o pewnej nawiedzonej lalce i kłopotach rodziny Smurlów.

 -

Odwiedzin: 218013

Autor: PaMDom i ogród

Komentarze: 52

Bojler elektryczny, najbardziej ekonomiczne ustawienie i ogrzanie wody - Dom i ogród

Jaką temperaturę ustawić na termostacie bojlera, aby zminimalizować opłaty za prąd? Opiszemy kilka ważnych zasad związanych z oszczędna pracą bojlera. Zmniejsz swoje rachunki za prąd.

 -

Odwiedzin: 295

Autor: adminKosmos

Kometa NEOWISE widoczna ze stacji ISS. Piękny widok! - Kosmos

Kometa to niezwykłe ciało niebieskie poruszające się w układzie planetarnym, które na krótko pojawia się w pobliżu gwiazdy centralnej. Tworzy wokół siebie gazową otoczkę, za co odpowiada ciepło gwiazdy, a w przestrzeń kosmiczną wyrzuca materię, stąd pojawiają się dwa warkocze (gazowy i pyłowy). Ale rzadko można kometę zobaczyć gołym okiem. Co innego z tą o nazwie C/2020 F3. To „wielka kometa”, najjaśniejsza od lat (a nic tego nie zapowiadało), która została odkryta w marcu 2020 roku za pomocą teleskopu NEOWISE. Od 9 do 11 lipca mogli ją podziwiać na północno-wschodnim niebie (w pobliżu gwiazdozbioru Woźnicy) także polscy miłośnicy astronomii – wystarczyła do tego zwykła lornetka i miejski balkon. Niektórzy uwiecznili C/2020 F3 swoimi lustrzankami, publikując niesamowite zdjęcia m.in. na swoim profilu facebookowym. Co ciekawe, również pracownicy Międzynarodowej Stacji Kosmicznej ISS pochwalili się swoim nagraniem w jakości 4K. Zobaczcie sami ten przelot komety tuż nad nad horyzontem Ziemi, jaki uchwyciły kamery. Choć nie jest widoczna z bliska, to z dodaną, klimatyczną, muzyką w tle, robi wrażenie (źródło: YouTube/Seán Doran).

 -

"Dracula. Historia Nieznana" – Vlad "Palownik". Dracula bez kłów - Recenzje filmów

Producenci filmowi nie potrafią bądź też nie chcą uczyć się na własnych błędach. Za przykład mogą posłużyć tuziny nieudanych sequeli, rebootów czy remake’ów popularnych serii. Zamiast wyciągnąć wnioski z wcześniejszych niepowodzeń, dalej zażarcie brną w obranym przez siebie kierunku, wypuszczając na rynek kolejne obrazy, które już w momencie wejścia do kin, okazują się ogromną finansową klapą. Z podobną praktyką mamy do czynienia w przypadku „Draculi. Historii nieznanej”.

 -

Legendarny Keith Flint i jego szalony świat muzyki rave - Zespoły i Artyści

Lider słynnego zespołu The Prodigy został znaleziony martwy w swoim domu w Dunmow w hrabstwie Essex. Ten dzień – poniedziałek 4 marca 2019 roku był prawdziwym szokiem dla jego wiernych fanów, a kolejne informacje zadały jeszcze większy cios. Keith Flint popełnił bowiem samobójstwo w wieku 49 lat!

 -

Odwiedzin: 4751

Autor: adminNiewiarygodne, niewyjaśnione

Komentarze: 1

Wywiad z Łukaszem Kulakiem – badaczem tajemnic świata i wszechświata - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Przedstawiamy sylwetkę Łukasza Kulaka. Internauci, którzy często zaglądają na portal Altao.pl i klikają na zakładkę Niewiarygodne, niewyjaśnione, niesamowite oraz Ciekawostki mogli zapoznać się z artykułami jego autorstwa. Ten młody pasjonat wszelakich tematów z pogranicza nauki niedawno napisał książkę pt. „Zatajona prawda”. Prowadzi też blog: „Tajemnice Ziemi, Życia i Kosmosu”.

 -

"Enola Holmes" – Zadziorna siostrzyczka braci Holmes - Recenzje filmów

Muszę przyznać, iż nigdy nie byłem zagorzałym fanem najsłynniejszego na globie detektywa, o wdzięcznie i tajemniczo brzmiący nazwisku – Holmes. Niemniej film poświęcony jego młodszej siostrzyce (nie miałem pojęcia, że takową w ogóle posiada) natychmiast przykuł moją uwagę. Same zaś zwiastuny zapowiadały przednią zabawę – zagadka do rozwiązania, niewymuszony humor, zadziorna i charyzmatyczna bohaterka, a także powiew świeżości w temacie Sherlocka Holmesa, eksploatowanego od lat z uporem maniaka przez twórców filmowych. Jakie są więc moje odczucia po seansie?

 -

"Dwie strony lustra" – razem, a jednak osobno - Autorzy/pisarze

Oto wiersz o dwojgu ludzi – kobiecie i mężczyźnie, którzy chcieliby być ze sobą, kochać się, ale dzieli ich zbyt wiele. Są jak dwie strony lustra...

 -

Dzieci w filmach, czyli jak przyćmić zawodowego aktora! - Artykuły o filmach

Wiele można wymienić tytułów filmów, w których fantastyczne kreacje stworzyły małoletnie osoby. Nie tylko zagranicznych made in Hollywood, ale także produkcji europejskich. Oczywiście i na naszym polskim podwórku każdy bez problemu wskaże co najmniej jeden film lub serial z dziecięcą kultową rolą. W artykule przygotowałem ranking 20. najlepiej odegranych postaci przez dzieci i nastolatków. Ich zdolności sprawiły, że doświadczeni aktorzy z planu nie kryli podziwu, widzowie długo bili brawa, a krytycy składali niskie pokłony.

 -

Odwiedzin: 5119

Autor: pjTradycje

Komentarze: 1

Wianki – kultywowanie słowiańskiej tradycji na polskiej wsi - Tradycje

Puszczanie wianków na wodzie jest ściśle związane z tzw. Nocą Kupały – świętem, którego korzenie sięgają pradawnych słowiańskich czasów. Niewielka wieś Czarne w centralnej Polsce na Kujawach od kilku lat czci ten zwyczaj, tym samym będąc wzorem dla innych. Ktoś zaprotestuje, że nie powinno się w katolickim kraju przypominać i tak bardzo przywiązywać do tego, co pogańskie, ale czyż nie najważniejsza jest wspólna radosna zabawa, nad którą unosi się pozytywna aura i magia sprzed tysięcy lat?

 -

Kogo mężczyzna nie prosi o pomoc, kiedy ma poważny problem? - Prywatne - Mój Blog

Tak, problem musi być poważny, żeby w ogóle on zaczął rozważać szukanie pomocy. I to jest już połowa męskiego kłopotu. Wskazówka musi być daleko na czerwonym, ściana przed którą stoi musi być pionowa albo nawet z przewieszką, żeby w ogóle dopuścił myśl, że można inaczej...

 -

Odwiedzin: 28442

Autor: pjPrzepisy

Placki na sodzie babci Marysi - Przepisy

To bardzo szybkie i proste w wykonaniu, szczególnie popularne na Kujawach danie, które może przygotować każdy (nawet nie posiadający talentu kulinarnego). Zapewne niektórym kojarzy się ze smakiem z dzieciństwa, kiedy to nasze kochane babcie częstowały nas tymi lekkimi i puszystymi placuszkami.

 -

Odwiedzin: 6235

Autor: PaMZabawne

Czym jest amelinum? - Zabawne

Zobaczcie czym jest amelinum. Zapytacie, co to jest lub do czego służy. W internecie pojawiło się wiele wyjaśnień tego określenia.

 -

"Star Wars Jedi: Fallen Order" – To, co na drodze, staje się drogą - Recenzje gier

„Gwiezdne Wojny” to jedna z najbardziej rozpoznawalnych franczyz Świata. W 1977 roku George Lucas, przedstawiając widzom pierwszą część oryginalnej trylogii, zmienił nie tylko oblicze fantastyki naukowej (prawda, że niezbyt „naukowej” w tym przypadku), ale i całego kina. To wówczas zaczął się rozkręcać boom na wszelkie teasery, plotki czy spekulacje odnośnie kolejnych filmów. Powstał olbrzymi fandom, którego zasięg pokonał ostatecznie wszelakie bariery geopolityczne na Świecie. Wybory, zmagania i słowa bohaterów „Star Wars” stały się „Mocą”, która otaczała szarych ludzi w ich zwykłym, codziennym życiu (nawet tych, których raczej nie bawił cosplay na wszelakich spendach).

 -

Odwiedzin: 3088

Autor: pjLudzie kina

Komentarze: 2

Wojciech Smarzowski – człowiek, który smaży smaczne (ostre) filmowe potrawy - Ludzie kina

Łysawy pan z bródką jest nadzieją polskiego kina. Każda wychodząca spod jego ręki produkcja to dowód, że kina w naszym kraju nie są opanowane wyłącznie przez banalne komedie romantyczne. Jego filmy zmuszają do refleksji i długich, czasem kontrowersyjnych dyskusji.

 -

Rozmawialiśmy z… Wiedźminem! - Wolny czas, przygoda

Geraltem z Rivii, zapytacie? Niemożliwe, wszak on bohaterem fikcyjnym jest, pomyślicie. Ano prawda to. Czyżby zatem jakowyś z dwóch odtwórców roli Rzeźnika z Blaviken chwilę na pogawędkę znalazł? Nie. Z kimś innym my w karczmie byli, mód i wino pili. Z kimś, kto wiedźmiński świat od podszewki zna i dobrze wie, że „zło to zło, mniejsze, większe, średnie, wszystko jedno...”. Oto pasjonat sagi Andrzeja Sapkowskiego i gier CD Projekt. Człowiek, który sam stworzył strój Białego Wilka. Oto Marcin Skalski.

Nowości

 -

Odwiedzin: 111

Autor: adminWolny czas, przygoda

Komentarze: 1

Wywiad z Dariuszem Pachutem – ekstremalny góral kontra wodospad! - Wolny czas, przygoda

Pochodzi z wioski o nazwie Zabrzeż, położonej koło Łącka. Jako urodzony Sądeczanin, wygląda niczym Janosik lub Góra z „Gry o Tron”. Ale nie jest żadnym szlachetnym rozbójnikiem, ani czarnym charakterem z serialu fantasy. Jest Dawidem, który mierzył się z Goliatem. Nazywa się Dariusz Pachut. A jego przeciwnikiem był najwyższy wodospad świata – Salto Angel. Mieliśmy okazję przeprowadzić wywiad z tym odważnym i energicznym miłośnikiem sportów ekstremalnych. Opowiedział m.in. o swojej pasji i projekcie SLIDE Challenge!

 -

"Enola Holmes" – Zadziorna siostrzyczka braci Holmes - Recenzje filmów

Muszę przyznać, iż nigdy nie byłem zagorzałym fanem najsłynniejszego na globie detektywa, o wdzięcznie i tajemniczo brzmiący nazwisku – Holmes. Niemniej film poświęcony jego młodszej siostrzyce (nie miałem pojęcia, że takową w ogóle posiada) natychmiast przykuł moją uwagę. Same zaś zwiastuny zapowiadały przednią zabawę – zagadka do rozwiązania, niewymuszony humor, zadziorna i charyzmatyczna bohaterka, a także powiew świeżości w temacie Sherlocka Holmesa, eksploatowanego od lat z uporem maniaka przez twórców filmowych. Jakie są więc moje odczucia po seansie?

 -

Odwiedzin: 107

Autor: pjKultura

72. Ceremonia Emmy w czasie pandemii. "Watchmen" i "Sukcesja" najlepsze! - Kultura

„Rok 2020” – tak powinien brzmieć tytuł serialu, do którego scenariusz napisze Stephen King, a reżyserią zajmie się Quentin Tarantino. Zapewne zgarnąłby wtedy wszystkie Telewizyjne Oscary. Oparty na faktach z domieszką filmowej grozy i szaleństwa. Nie wiemy, czy taka produkcja powstanie, ale za to byliśmy świadkami tego, jak wyglądała tegoroczna 72. gala wręczenia statuetek Emmy. Była inna niż poprzednie. Nie tak huczna.

 -

"Porywa mnie nurt" – barwny klip do singla zespołu Szulerzy! - Muzyczne Style

Szulerzy to zespół z Inowrocławia, założony w 2001 roku przez znanych i doświadczonych muzyków, którzy z biegiem czasu odkryli właściwe proporcje receptury zawierającej wszystko to, co kręci najbardziej: energetyczny i taneczny miks rhythm and bluesa i rock and rolla, doprawiony szczyptą gatunków swing oraz soul! Na początku września pochwalili się nowym klipem promującym siódmy album pt. „18”.

 -

Odwiedzin: 104

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 2

"Cobra Kai" – Nostalgia kopie aż miło! - Seriale

Czy w serialu nie będącym typowym sitcomem, a którego odcinki trwają po 20-30 minut da się opowiedzieć spójną, wciągającą historię? Oczywiście! Wystarczy tu wymienić chociażby: „The End of the F***ing World” czy „Fleabag”, a ostatnio wyprodukowane przez Sony Pictures Television dwa sezony „Cobra Kai”, które prosto z YouTube Premium trafiają na platformę Netflix. Nie jest to w pełni oryginalna opowieść jak wymienione wcześniej, ale uczucie nostalgii w niej silne jest młody padawanie!

 -

Kogo mężczyzna nie prosi o pomoc, kiedy ma poważny problem? - Prywatne - Mój Blog

Tak, problem musi być poważny, żeby w ogóle on zaczął rozważać szukanie pomocy. I to jest już połowa męskiego kłopotu. Wskazówka musi być daleko na czerwonym, ściana przed którą stoi musi być pionowa albo nawet z przewieszką, żeby w ogóle dopuścił myśl, że można inaczej...

Artykuły z tej samej kategorii

 -

"Mulan" – Am I loyal, brave and true? - Recenzje filmów

Wytwórnia Myszki Miki od dłuższego czasu z pieczołowitym zapałem odświeża swoje największe animowane przeboje sprzed lat i robi to z różnym skutkiem. Niekiedy widzowie dostają pełne pasji i uczuć odświeżone klasyki, a innymi razy wykalkulowane produkty zrealizowane według prostej zasady: kopiuj, wklej, cechujące się powierzchownym podejściem do tematu i nastawione na czysty zysk, wynikający z nostalgii kinomanów. Nie oznacza jednak to słabych widowisk, lecz braku magii pierwowzoru, zaskoku oraz emocji czy uczuć, które szarpały nasze serce podczas oglądaniu oryginału.

 -

Odwiedzin: 559

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Tenet" – Paradoks Nolana - Recenzje filmów

Miał być „Mesjaszem”, który „zbawi” kina. Reklamowany tak, jakby już w dniu oczekiwanej, przesuwanej premiery, zasłużył na status dzieła kultowego – a może i wybitnego. I wreszcie 26 sierpnia 2020 roku „Tenet” przybył do polskich kin, o dziwo, szybciej niż w USA. No i co? No i nic. Nie jest to żadna słabiutka produkcja – imponuje spektakularnymi ujęciami (choć scena z samolotem trochę zawodzi), ale jest jednocześnie męcząca, bez emocji… Ot taki już paradoks (nie jedyny) ostatnich filmów Christophera Nolana.

 -

Odwiedzin: 638

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Eurovision Song Contest: Historia zespołu Fire Saga" – Jaja Ding Dong - Recenzje filmów

Z związku z tym, że pandemia koronawirusa pozamykała kina, człowiek taki jak Ja, czyli miłośnik filmów wszelakich, musi się „ratować”. Znaleźć zamiennik w postaci platformy streamingowej i tam oglądać pełnometrażowe „cudeńka”. Padło na Netflixa. Fakt – wybitnych filmów próżno tam szukać („Roma” to wyjątek od reguły), ale co pewien czas produkowane jest dzieło, które potrafi być niezłym przedstawicielem określenia guilty pleasure. Takim jest właśnie „Eurovision Song Contest: Historia zespołu Fire Saga”.

 -

"The Lighthouse" – Morskie opowieści - Recenzje filmów

Kino grozy w ostatnich latach może być kojarzone na dwa sposoby. Pierwszymi z nich są filmy komercyjne, nastawione wyłącznie na zysk, często kiczowate („Zakonnica”, „Annabelle: Narodziny zła”). Jednak na szczęście na scenie mamy graczy świetnych, którzy już od jakiegoś czasu darzą nas swoimi wybitnymi horrorami. Mowa tu o Arim Asterze („Dziedzictwo. Hereditary”, „Midsommar. W biały dzień”) oraz Jordanie Peele’u („Uciekaj”, „To my”). Zdecydowanie są to przodownicy, jeśli chodzi o artystyczne horrory, w których można wyczuć filozoficzne wątki. Jak się okazało, na tej scenie pojawił się trzeci zawodnik – Robert Eggers.

 -

Odwiedzin: 991

Autor: bartoszkeprowskiRecenzje filmów

Komentarze: 2

"Terminator: Mroczne przeznaczenie” – On(a) wrócił(a)! - Recenzje filmów

Któż by się spodziewał w takim krótkim odstępie czasu premiery kolejnej odsłony „Terminatora” po koszmarnie źle przyjętym przez krytyków „Genisys”, który miał być początkiem nowej trylogii, lecz ostatecznie został zamieciony pod dywan (rozczarowujący dla twórców i wytwórni wynik box-office’owy). Niemniej finansowa porażka nie zniechęciła producentów do następnej próby wskrzeszenia wyświechtanej, niegdyś przecież legendarnej marki. I tak powstał „Terminator: Mroczne przeznaczenie”, w którym za kamerą zasiadł sam Tim Miller, człowiek odpowiedzialny za „Deadpoola”. Z kolei w obsadzie znaleźli się starzy znajomi: Arnold Schwarzenegger, co chyba nikogo nie dziwi, a także, i tu miłe zaskoczenie, odtwórczyni Sarah Connor z dwóch pierwszych odsłon, Linda Hamilton.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2020 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.534

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję