O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga

"Point Break – Na fali" – Dożylny zastrzyk adrenaliny - Recenzje filmów

Z perspektywy czasu można zaryzykować stwierdzenie, iż film „Na fali” z 1991 r. stał się pozycją kultową, przynajmniej w pewnych kręgach. Niektóre motywy z ww. produkcji są parodiowane po dziś dzień (patrz: „Hot Fuzz - Ostre psy”), większość kinomanów zaś ciepło wspomina solidne kino sensacyjne spod ręki Kathryn Bigelow. Kogoś jednak w Fabryce Marzeń poniosła iście ułańska fantazja, bowiem stwierdzono, iż obraz z Keanu Reevesem i Patrickiem Swayzem to idealny materiał na remake.

Informacje o artykule
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
kulak4 (899 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
2 007
Czas czytania:
2 357 min.
Kategoria:
Recenzje filmów
Autor:
kulak4 (899 pkt)
Dodano:
1400 dni temu

Data dodania:
2016-01-12 10:51:23

Owszem, pomysł połączenia surfingu z intrygą kryminalną i podwójną tożsamością agenta był swego czasu ciekawy, tym niemniej nawet podczas premiery filmu nie stanowił żadnego przełomu. W dobie mody na wszelakie wznowienia i rebooty, realizacja „Point Break – na fali” nie wyłamuje się z panującego obecnie trendu. Co jednak wypycha film Ericsona Core'a przed szereg to zredukowanie użycia komputerowych efektów do niezbędnego minimum. O ile całościowo recenzowany remake ma sporo przywar, tak wspomniana wyżej inicjatywa jest zdecydowanie godna pochwały. 

 

Johnny Utah (Luke Bracey) to wszechstronny atleta, który specjalizuje się we wszelkich odmianach sportów ekstremalnych. Gdy jednak dochodzi do nieszczęśliwego wypadku w karierze chłopaka, Utah decyduje się skierować swe życie na inne tory. Po wielu latach przygotowań Johnny'emu udaje się dostać do FBI. W międzyczasie komórka organizacji stara się rozpracować grasującą po świecie szajkę zbirów. Kryminaliści dowodzeni przez Bodhiego (Edgar Ramirez) dokonują bezczelnych i spektakularnych napadów rabunkowych w różnych zakątkach globu. Utah jako jedyny dostrzega pewną prawidłowość w działaniu bandytów, czym z kolei przekonuje do siebie instruktora Halla (Delroy Lindo). Dzięki protekcji szefa i współpracy z Pappasem (Ray Winstone) młodzian otrzymuje szansę na wejście w szeregi Bodhiego i złapanie przestępcy na gorącym uczynku. Jak się jednak okaże, utrzymanie podwójnej tożsamości będzie niczym balansowanie na granicy życia i śmierci... 

 

Film „Point Break – na fali” jest luźnym remakiem i rozwinięciem pomysłów z pierwowzoru. Osobiście pamiętam dzieło pani Bigelow jak przez mgłę, celem „wyrównania szans” postanowiłem zaś wstrzymać się z odświeżeniem przeboju z lat 90. z korzyścią dla nowej wersji. Jak można się było spodziewać, tytuł z 2015 r. przebija oryginał pod względem efektowności i dynamiki; co jednak film zyskał w warstwie wizualnej, to również i stracił w kwestii fabularnej. 

 

Jeszcze przed premierą twórcy obiecywali akcję gnającą na złamanie karku i pod tym względem osoby odpowiedzialne za produkcję spisały się na srebrny medal, dotrzymując danego słowa. Oryginalny motyw surfingu rozbudowano do ośmiu zapierających dech w piersiach wyzwań, z których każde ma przybliżać danego śmiałka do samego serca natury. Na złaknionego emocji widza czekają takie atrakcje jak początkowa przejażdżka motocrossami po gigantycznym wąwozie, śmiganie na desce przy wielopiętrowej fali czy snowboarding w odmianie budzącej spore wątpliwości względem zdrowego rozsądku uczestników wymienionych prób. Przy każdym z wyczynów kamera wariuje, w kontrolowany sposób, nie mniej niż sami sportowcy. Ericson Core szaleje z obiektywem, prezentując nie tylko mrożące krew w żyłach akrobacje, ale i przepiękne krajobrazy przyrody. Oko soczewki stara się jak najlepiej oddać widoki towarzyszące atletom porywającym się na starcie z Matką Naturą, jednocześnie powodując wyrzut adrenaliny do żył u kinomana. 

 

Jak się okazuje, nie samymi sportami ekstremalnymi człowiek jednak żyje. Banda Bodhiego odwdzięcza się naturze za swe dary poprzez dokonywanie zuchwałych napadów i rozdawanie pieniędzy najbiedniejszym. Prędzej czy później dochodzi do konfrontacji między żądnymi emocji atletami oraz mundurowymi, które to spotkanie także nacechowane jest dynamiką. Miejskie wymiany ognia z pociskami przecinającymi kadłuby radiowozów oraz sprawnie zrealizowane pościgi to miłe atrakcje, będące udaną odmianą od pejzażowych widoków. 


Wizualnie „Point Break” circa 2015 trzyma wysoki poziom, film sprawuje się jednak gorzej, jeśli chodzi o fabułę i jej dramaturgię (główny twist wkracza w historię z gracją słonia w składzie porcelany). Oczywistym jest, iż w jakiś sposób należało scalić ze sobą motywy rabunkowe z wątkiem sportowym, tym niemniej cała filozoficzna otoczka towarzysząca zmaganiom Utah i Bodhiego nie wypada zbytnio autentycznie. Kwestie mające przekonać widza o słuszności działań grupy brzmią raczej sztucznie i pompatycznie; ot, brakuje im wiarygodności. Być może w pewnym sensie winę za ów stan rzeczy ponoszą także i aktorzy, chociaż trzeba przyznać, iż obsada produkcji w ogólnym rozrachunku nie jest zła. Zarówno Luke Bracey, jak i Edgar Ramirez pasują do postaci pod względem czysto fizycznym, mimo wszystko obaj panowie bledną przy swoich odpowiednikach z lat 90. O ile do gry aktorskiej Keanu Reevesa można było mieć pewne zastrzeżenia, tak charyzma Patricka Swayze wypełniała ekran całym swoim jestestwem. W przypadku odświeżonej wersji owej charyzmy nieco zabrakło, w związku z powyższym zdania wypowiadane przez protagonistów brzmią zbyt pusto. Na szczęście trzon obsady wzmacnia jak zwykle solidny Ray Winstone (ten akcent i głos...) oraz Delroy Lindo. 

 

Przyznam szczerze, iż ciężko mi ugryźć recenzowaną pozycję i ocenić film jednoznacznie. Z jednej strony nadal uważam, iż świat obyłby się bez wiecznego remake'owania starych zasłużonych tytułów, z drugiej zaś nowy „Point Break” w odszczepieniu od protoplasty sprawdza się nie najgorzej. Na pewno tytaniczną pracę na planie wykonał reżyser i operator Ericson Core, który starał się wycisnąć z budżetu każdego centa. Dzięki wysokim umiejętnościom doświadczonego filmowca, kaskaderskie wyczyny Bodhiego i spółki wgniatają w fotel z niespotykaną siłą. Nawet takie szczegóły jak chłodnawy, niebieskawy filtr nałożony w scenach rozgrywających się w siedzibie agencji świadczą na korzyść Core'a, ograniczenie roli CGI w filmie to z kolei odważny krok w dzisiejszych czasach. 

 

Koniec końców, „Point Break – na fali” nie powinien rozczarować oddanych fanów sportów wyczynowych i kina sensacyjnego w najczystszej postaci, wierni wielbiciele obrazu Kathryn Bigelow mogą jednak odpuścić sobie seans z opisywanym tytułem. Pokaz przedpremierowy filmu był sygnowany hasłem przewodnim maratonu „Runmageddon”, co zresztą najlepiej oddaje charakter produkcji. Ładunek emocji, podanych w nieskomplikowanej formie i skondensowanych w kinematograficznej pigułce, zapewnia prostą rozrywkę z raczej mizernym przesłaniem. Tak czy inaczej, wyprawa do kina na remake „Na fali” ma prawo okazać się całkiem rześkim pomysłem na nudny, zimowy wieczór. 

W telegraficznym skrócie: minimum CGI, maksimum adrenaliny; szkoda, że zapomniano jedynie o wiarygodnej fabule i odpowiednio budowanej dramaturgii; główni aktorzy nie wypadają źle, ale są niczym cienie sławnych poprzedników; dobra muzyka i świetna praca kamery oferują ładny spektakl bez natrętnych komputerowych fajerwerków.

 

Ocena: 6/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

 

Autor recenzji publikuje również pod tym samym nickiem na portalu Filmweb.pl 

 

Mogą Cię zainteresować odpowiedzi na te pytania lub zagadnienia:






Galeria zdjęć - "Point Break – Na fali" – Dożylny zastrzyk adrenaliny

Temat / Nick:

Treść komentarza:

0 (0)

Kinomaniak
1399 dni temu

Film raczej zbiera bardzo negatywne opinie, ale jak wynika z powyższej recenzji, może nie jest aż tak słaby i warto obejrzeć
Dodaj opinię do tego komentarza

Więcej artykułów od autora kulak4

"Disaster Artist" – Zróbmy sobie film - Recenzje filmów
"Disaster Artist" – Zróbmy sobie film -

Wiele złego powiedziano już o niesławnym obrazie „The Room” z 2003 r., który to po latach obrósł niespotykanym wręcz kultem. Dziwaczny, na wpół amatorski twór zdecydowanie miał niewiele cech świadczących na jego korzyść. Bzdurny scenariusz, tragiczne dialogi i drętwe aktorstwo sprawiły, iż mało kto był w stanie brać ów film na poważnie. Jak się jednak okazało, wszelki

"Jumanji: Przygoda w dżungli" – Do tanga trzeba czworga - Recenzje filmów
"Jumanji: Przygoda w dżungli" – Do tanga trzeba czworga -

Pierwsze „Jumanji” z 1995 r. to sympatyczna, familijna produkcja, której niezaprzeczalną zaletą jest udział nieodżałowanego Robina Williamsa. Dzieło Johnstona stanowi ciekawy miks lekkiego kina przygodowego z elementami komedii doprawionej dobrymi efektami specjalnymi. Pomimo iż wizualnie niektóre filmowe atrakcje nieco nadgryzł ząb czasu, przebój kasowy sprzed ponad

"Volta" – Lekcja historii wg Machulskiego - Recenzje filmów
"Volta" – Lekcja historii wg Machulskiego -

Nie na darmo Juliusza Machulskiego zwykło się kiedyś nazywać „najbardziej hollywoodzkim polskim reżyserem”. Za czasów PRL-u bowiem wspomniany twórca był niezwykłym wizjonerem dziesiątej muzy, który nie bał się eksperymentować z kinem zarówno pod względem treści jak i formy.

"Barry Seal: Król przemytu" – Wszystkie (nie)właściwe posunięcia - Recenzje filmów
"Barry Seal: Król przemytu" – Wszystkie (nie)właściwe posunięcia -

Kino biograficzne wyjątkowo dobrze sprawdza się w przypadku barwnych postaci, których życiowe dokonania balansują na granicy prawa, tudzież całkowicie ją przekraczają. Prawdziwe historie o brawurowych przemytnikach czy zdolnych fałszerzach pozwalają widzowi ujrzeć drugą stronę „amerykańskiego snu”, tę mroczniejszą i nierzadko kończącą się długą odsiadką w czterech ści

"Suburbicon" – Mroczna strona Pleasantville... - Recenzje filmów
"Suburbicon" – Mroczna strona Pleasantville...  -

Niemalże ubóstwiam ugładzoną i przesłodzoną stylistykę amerykańskich lat 50. Wówczas bowiem krajem Wujka Sama rządziły takie zjawiska jak konformizm, sztuczna grzeczność czy wszędobylska cenzura. Okres zwieńczony seksualno-polityczną rewolucją, która eksplodowała z gigantyczną siłą w następnym dziesięcioleciu, parodiowany był już wielokrotnie w niezliczonych wytworach

Teraz czytane artykuły

"Point Break – Na fali" – Dożylny zastrzyk adrenaliny - Recenzje filmów
"Point Break – Na fali" – Dożylny zastrzyk adrenaliny -

Z perspektywy czasu można zaryzykować stwierdzenie, iż film „Na fali” z 1991 r. stał się pozycją kultową, przynajmniej w pewnych kręgach. Niektóre motywy z ww. produkcji są parodiowane po dziś dzień (patrz: „Hot Fuzz - Ostre psy”), większość kinomanów zaś ciepło wspomina solidne kino sensacyjne spod ręki Kathryn Bigelow. Kogoś jednak w Fabryce Marzeń poniosła iście uł

Odwiedzin: 2007

Autor: kulak4Recenzje filmów

Komentarze: 1

Yo-Landi Visser – słodka żyleta - Zespoły i Artyści
Yo-Landi Visser – słodka żyleta -

Z okazji premiery filmu „Chappie” nie mogło zabraknąć artykułu o występującej tam Yo-Landi Visser – południowoafrykańskiej raperce wchodzącej w skład zespołu Die Antwoord. Z wyglądu i głosu przypomina niewinną, infantylną nastolatkę. Jednak uwaga, to tylko pozory. Po płaszczykiem słodkości kryje się prawdziwa sceniczna żyleta.

Odwiedzin: 40974

Autor: pjZespoły i Artyści

Komentarze: 9

"Parabellum. Głębia Osobliwości" – Rozdzieleni, nadzieją napędzani - Recenzje książek
"Parabellum. Głębia Osobliwości" – Rozdzieleni, nadzieją napędzani -

13 stycznia 2016 roku to dzień, na który czekali z niecierpliwością oddani miłośnicy twórczości młodego polskiego pisarza – Remigiusza Mroza. Wówczas bowiem miał swoją premierę trzeci tom poczytnej powieściowej serii wojenno-przygodowej „Parabellum”. Czy „Głębia Osobliwości” to godne zwieńczenie losów braci Zaniewskich?

Era kaset VHS jeszcze nie umarła! - Sprzęt
Era kaset VHS jeszcze nie umarła! -

Dziś dla wielu bardzo młodych ludzi VHS brzmi jak jakiś dziwny, tajemniczy skrót. Ale dla ludzi 30-letnich i starszych oznacza coś magicznego i edukacyjnego, coś, z czym związane jest ich dzieciństwo, do czego czują ogromny sentyment. Czy na pewno Kaseta VHS, bo o niej właśnie mowa, jest niczym bezwartościowy relikt zamierzchłej przeszłości?

Odwiedzin: 4757

Autor: pjSprzęt

Komentarze: 1

"W głowie się nie mieści" – Pięć emocji, setki wspomnień - Recenzje filmów
"W głowie się nie mieści" –  Pięć emocji, setki wspomnień -

Wytwórnia Pixar to niewyczerpana studnia niezwykłych pomysłów i kuźnia talentów. Takich jak np. Pete Docter. W mózgu tego pana w średnim teraz wieku, twórcy „Potworów i spółki” oraz „Odlotu”, muszą siedzieć ludziki, które naciskają kolorowe guziczki i produkują magiczne kule. Bo jakże inaczej wytłumaczyć nadmiar wyobraźni, a co za tym idzie, wymyślanie i pisanie scena

"Suburbicon" – Mroczna strona Pleasantville... - Recenzje filmów
"Suburbicon" – Mroczna strona Pleasantville...  -

Niemalże ubóstwiam ugładzoną i przesłodzoną stylistykę amerykańskich lat 50. Wówczas bowiem krajem Wujka Sama rządziły takie zjawiska jak konformizm, sztuczna grzeczność czy wszędobylska cenzura. Okres zwieńczony seksualno-polityczną rewolucją, która eksplodowała z gigantyczną siłą w następnym dziesięcioleciu, parodiowany był już wielokrotnie w niezliczonych wytworach

Posłuchajcie Eldorado Band. Z nimi uda się każde wesele, każda impreza plenerowa! - Zespoły i Artyści
$nazwa

Jesień i zima to pory roku pełne refleksji i zadumy, kiedy wielu ludzi wspomina bliskich, popada w przejściową depresję i czeka z niecierpliwością na pierwszy podmuch wiosny… Do niej jeszcze co prawda daleko, ale mamy dla Was skarb, pewne lekarstwo, dzięki któremu łatwiej zniesiecie niezbyt przyjemną pogodową aurę za oknem. A jest nim zespół muzyczny z Rzeszowa o nazw

Odwiedzin: 127

Autor: adminZespoły i Artyści

Komentarze: 4

Dexter Morgan - seryjny morderca, którego podziwiamy! - Artykuły o filmach
Dexter Morgan - seryjny morderca, którego podziwiamy! -

Przeczytaliście tytuł i zastanawiacie się zapewne jak to możliwe, by kibicować komuś, kto z zimną krwią zabija innych? Fenomen tego amerykańskiego serialu obiegł cały świat. Oryginalność, ciekawy scenariusz, nagłe zwroty akcji i On - Dexter

Odwiedzin: 6035

Autor: aragorn136Artykuły o filmach

Komentarze: 1

Loreena McKennitt – Dama z harfą i jej baśniowy świat - Zespoły i Artyści
Loreena McKennitt – Dama z harfą i jej baśniowy świat -

Muzyka celtycka pobudza zmysły. Dzięki niej możemy podróżować do odległych krain i zapominać o problemach dnia codziennego. Magia, wyobraźnia i przygoda połączą się w jedną całość, kiedy niezwykła melodia zostanie oprawiona w piękne słowa. Do pełni szczęścia potrzebny jest jeszcze niebiański głos. Jest pewna artystka, która potrafi nim zaczarować.

Odwiedzin: 4635

Autor: pjZespoły i Artyści

Komentarze: 1

Król Julian i spółka - Artykuły o filmach
Król Julian i spółka -

Zapoznacie się z szalonymi, animowanymi postaciami ze znanych kinowych hitów. Co spowodowało, że dorównują popularnością głównym bohaterom i budzą sympatię u dorosłych?

M. Night Shyamalan – Człowiek o sześciu zmysłach czy kreator kiczu? - Ludzie kina
M. Night Shyamalan – Człowiek o sześciu zmysłach czy kreator kiczu? -

Nie tak dawno pisałem o pewnym twórcy, który po latach posuchy i banicji powrócił w chwale na hollywoodzkie łono. Mowa o Melu Gibsonie. Nieco inaczej ma się sprawa z pochodzącym z Indii reżyserem M. Nightem Shyamalanem. Ten nigdy nie naraził się swoimi wypowiedziami, ale z kolei w ostatnich latach kręcił filmy, które można określić, zaczerpniętym z kanału Sfilmowani,

Odwiedzin: 1203

Autor: pjLudzie kina
Czy elektrownie jądrowe są niebezpieczne? - Technologie
Czy elektrownie jądrowe są niebezpieczne? -

Polska od wielu lat próbuje wdrożyć plany budowy elektrowni jądrowej. Często czynnikiem odrzucającym pomysł jest bezpieczeństwo. Czy elektrownia jądrowa może być niebezpieczna? Boimy się tego, czego nie znamy – zatem spójrzmy na temat z naukowego punktu widzenia.

Odwiedzin: 14310

Autor: PaMTechnologie
Zawisza Czarny – wzór najlepszych cnót rycerskich - Historia
Zawisza Czarny – wzór najlepszych cnót rycerskich -

Honor, odwaga, szlachetność – te trzy słowa idealnie opisują najsłynniejszego rycerza w dziejach Polski: Zawiszę zwanego Czarnym. Wielu słyszało to imię, ale warto poznać więcej faktów z jego życia. Niechaj ten artykuł będzie również należnym hołdem dla tegoż niezrównanego wojownika czasów średniowiecza.

Odwiedzin: 28486

Autor: pjHistoria

Komentarze: 7

Wywiad z młodą i utalentowaną Justyną Aftańską - Autorzy/pisarze
Wywiad z młodą i utalentowaną Justyną Aftańską -

Jedne nastolatki uwielbiają dyskoteki, inne zakupy i przesiadywanie przed lustrem, a jeszcze inne całe dnie spędzałyby na oglądaniu romantycznych komedii. Tymczasem pochodząca z Włocławka Justyna Aftańską kocha książki. Co więcej, sama napisała i wydała powieść fantasy pt. „Wilczy Kult. Sanktuarium”, a niedawno ukończyła jej drugi tom. Czyżby następczyni Christophera

Odwiedzin: 4257

Autor: adminAutorzy/pisarze

Komentarze: 2

Ed i Lorraine na tropie złych duchów - Niewiarygodne, niewyjaśnione
Ed i Lorraine na tropie złych duchów -

Ed i Lorraine Warren zasłynęli w Stanach Zjednoczonych jako badacze zjawisk paranormalnych. W filmie „Obecność” możemy zapoznać się z ich najtrudniejszą sprawą (na potrzeby kina nieco ubarwioną). W tym artykule dowiecie się nieco o tym ekscentrycznym małżeństwie oraz o pewnej nawiedzonej lalce i kłopotach rodziny Smurlów.

Odwiedzin: 355460

Autor: pjNiewiarygodne, niewyjaśnione

Komentarze: 128

"Głupi i głupszy bardziej" – Ratunku! Oni powrócili - Recenzje filmów
"Głupi i głupszy bardziej" – Ratunku! Oni powrócili -

W wyniku nieoczekiwanych zbiegów okoliczności – wycięcia śledziony – nie mogłem umówić się z dwoma idiotami - Lloydem i Harrym w dniu 14 listopada (wtedy zawitali do polskich kin). Dlatego nie macie co liczyć na recenzję. Żegnam. Spokojnie, bez paniki, nabrałem Was! Rzeczywiście chorowałem, ale żadnego organu mi nie usunęli, a do kina i tak się wybrałem nieco później,

"Godzilla II: Król potworów" – Niech żyje Król, niech umrą ludzie - Recenzje filmów
"Godzilla II: Król potworów" – Niech żyje Król, niech umrą ludzie -

Najsłynniejszy filmowy tytan powrócił (tak, to zdecydowanie samiec; jaj nie zniesie). I zgodnie z prawami, jakimi rządzą się sequele – szybciej, głośniej, bardziej widowisko; on też jest szybszy, głośniejszy i bardziej widowiskowy, czy raczej zjawiskowy. Godzilla, leżąc sobie w legowisku na dnie oceanu, czekał na swój kolejny moment chwały. Ale nie próżnował. Bo od sa

"Aquaman" – Król Arthur - Recenzje filmów
"Aquaman" – Król Arthur -

Atlantydę jako mityczną krainę rządzoną przez Króla Atlana, obecnie uznaje się za zwykłą legendę. Nie zmienia to jednak faktu, że ta „baśń” przez miała wielu swoich zwolenników i przez stulecia prowadzone były wykopaliska w celu odkrycia jej istnienia i prawdziwego położenia. Pierwsze zapiski pojawiły się wraz ze śmiałą, ale przyjętą teorią Platona, wedle której miała

Nowości

Autor "Inkuba" o swej pasji do horrorów. "Mrożąca krew w żyłach", intrygująca rozmowa z Arturem Urbanowiczem! - Autorzy/pisarze
Autor "Inkuba" o swej pasji do horrorów. "Mrożąca krew w żyłach", intrygująca rozmowa z Arturem Urbanowiczem! -

Amerykanie mają swojego Stephena Kinga, ale my wcale nie gorsi. W Polsce gatunek horroru także popularnym jest. Niechaj dowodem będą, sprzedające się jak świeże bułki, klimatyczne, rodzime powieści: „Gałęziste”, „Grzesznik” oraz „Inkub”. Ich autora Artur Urbanowicza (tak, napisał je wszystkie) rozpiera duma. Czy to właśnie matematyczne wykształcenie sprawia, że jego k

Rozmowa z malarką Joanną Dyląg-Faliszek: "Z pędzlem w dłoni, z głową w chmurach" - Fotografia/Malarstwo
Rozmowa z malarką Joanną Dyląg-Faliszek: "Z pędzlem w dłoni, z głową w chmurach" -

Poznajcie Joanną Dyląg-Faliszek. To młoda, skromna artystka, absolwentka Uniwersytetu Rzeszowskiego. Od trzech lat mieszka w Jedliczu. I tam też oddaje się swojej pasji – maluje na płótnie przestrzeń, która ją otacza. Swoją twórczość prezentuje na Facebooku, a także w formie filmików na YouTubie na kanale Aś Maluje. W czerwcu tego roku jej zorganizowany w Starej Kuźni

Odwiedzin: 328

Autor: adminFotografia/Malarstwo

Komentarze: 3

Cleo tęskni za babcią i śpiewa o "Domie" w barwnym teledysku! - Muzyczne Style
$nazwa

„Dom”, do którego słowa napisała sama Cleo, to kolejny utwór wchodzący w skład albumu „Stamina”, czyli wspólnego projektu producenta Donatana i piłkarza Roberta Lewandowskiego. O „Staminie” jest głośno już od pewnego czasu, kiedy to panowie wydali w lutym tego roku pierwszy singiel „Mansa Musa”, na którym zaprezentowali się trzej raperzy: Gural, ReTo i Sitek. W czerwc

"The End of the F***ing World 2" – James i Alyssa poza światem - Seriale
"The End of the F***ing World 2" – James i Alyssa poza światem -

Dwa lata temu światło dzienne ujrzał pewien brytyjski serial telewizji Channel 4, który stał się sporym hitem i powiewem świeżości wśród młodzieżowych produkcji. Nic w tym dziwnego. Miał także premierę na Netflixie i był wierną adaptacją szalonego, dość mrocznego komiksu Charlesa Forsmana o przedziwnej parze nastolatków. Pierwszy, zapowiadany jako zamknięta całość, se

"W powietrzu ołów, oddycham nim na pewno" – śpiewa Muniek Staszczyk i promuje film o gangsterach! - Zespoły i Artyści
$nazwa

5 listopada 2019 roku Muniek Staszczyk obchodził swoje 56 urodziny. Ten, prowadzący dość energiczne, bogate w trunki życie, rockendrolowiec w połowie lipca doznał udaru, ale na szczęście powoli wraca do zdrowia. I nadal kontynuuje karierę solową z niezłym skutkiem. 5 listopada to także dzień, kiedy premierę miał utwór „Ołów”, drugi singiel z wydanego 18 października p

Wielki sukces opowieści o św. Faustynie w USA! - Religia
Wielki sukces opowieści o św. Faustynie w USA!  -

W poniedziałek, 28 października, odbyła się amerykańska premiera filmu „Miłość i miłosierdzie”. Pokazy polskiej, biograficznej produkcji o św. Faustynie, pod angielskim tytułem „Love and Mercy”, zorganizowano w niemal 800 kinach. Sukces frekwencyjny okazał się tak wielki, że film trafił do czołówki dziennego, amerykańskiego box office’u, zajmując 2. pozycję, tuż za „J

Odwiedzin: 86

Autor: adminReligia

Komentarze: 1

Artykuły z tej samej kategorii

"Król" – Udręki młodego Henryka - Recenzje filmów
"Król" – Udręki młodego Henryka -

Dla Davida Michôda – australijskiego reżysera i scenarzysty, „Król” miał być nowym wyzwaniem w karierze. Zrealizował co prawda, dodam – z niezłym skutkiem, i satyrę wojenną, i kryminał, i dramat w postapokaliptycznym anturażu. Ale dość mroczny film historyczny na motywach kronik Szekspira, rozgrywający się w XV-wiecznej Anglii – to obraz najtrudniejszy do zaprezentowa

"Boże Ciało" – Panie Jezu wybacz im, wybacz mi - Recenzje filmów
"Boże Ciało" – Panie Jezu wybacz im, wybacz mi -

Co jakiś czas pojawiają się na ekranach kin takie filmy, że po ich obejrzeniu odzyskuje wiarę w kondycję naszego rodzimego kina. Inspirowane prawdziwymi wydarzeniami „Boże Ciało” Janka Komasy jest właśnie takim obrazem. Mało tego, ten zdobywca trzech Złotych Lwów na festiwalu w Gdyni oraz weneckiej nagrody specjalnej, sprawia, że odzyskuje wiarę w ludzi.

Odwiedzin: 332

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Joker" – Klaun, sfrustrowany klaun… - Recenzje filmów
"Joker" – Klaun, sfrustrowany klaun… -

…On ma takie „chore” serce. Jest jak rozbity dzban. Klaun, sfrustrowany klaun – tak, parafrazując i zmieniając refren utworu rodzimego nurtu muzyki popularnej, trafnie można scharakteryzować postać Arthura Flecka. Niby rozśmiesza ludzi, ale na co dzień mu nie do śmiechu. Jest jak guz na zdrowej tkance społeczeństwa Gotham. Bez perspektyw. Bez choćby grama szczęścia w

Odwiedzin: 301

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 3

"Legiony" – "Na stos, na stos!" - Recenzje filmów
"Legiony" – "Na stos, na stos!" -

Do polskich filmów historycznych zawsze podchodziłem z pewną dozą niechęci. Mój pogląd na ich temat bardzo ustatkowało „widowisko” pt. „303. Bitwa o Anglię”. Ten rok przyniósł kolejne tego typu, gatunkowe, rodzime produkcje. Starałem się je omijać w kinie szerokim łukiem, ale na jedną postanowiłem wydać ciężko zarobione pieniądze. Chodzi o „Legiony”, czyli nakręcone z

"Rambo: Ostatnia krew" – Trzymam za słowo - Recenzje filmów
"Rambo: Ostatnia krew" – Trzymam za słowo -

Co mają wspólnego „Kevin Sam W Domu”, „Głupi i Głupszy”, „Król Lew” oraz kultowy „The Room”? Czym jest Rambo? Nie Twoja sprawa, bambo. Nie Twoja, nie moja, a już na pewno nie Sylvestra Stallone’a, po którego twarzy nie widać w ogóle zainteresowania odgrywaną rolą, co powinno dziwić, kiedy zajmuje się również scenariuszem do najnowszej części z serii filmów o weteranie

Odwiedzin: 528

Autor: donkichotRecenzje filmów

Komentarze: 4

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2019 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.329

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję