O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Piąta fala" – Morderca o szlachetnym sercu - Recenzje filmów

Niestety o filmowej adaptacji książki spod pióra Ricka Yanceya pt. „Piąta fala” nie można powiedzieć za wiele dobrego. Produkcja dedykowana przede wszystkim fanom powieści okazała się, zamiast miłą niespodzianką lub spełnieniem marzeń, sztyletem wymierzonym prosto w ich serca. Dlaczego? Ilość zmian w porównaniu do papierowego oryginału jest wprost zatrważająca, a obrane przez twórców nowe kierunki przyprawiają jedynie o zawrót głowy. Jednakże to nie jedyne przywary debiutującej na srebrnych ekranach adaptacji kolejnej powieści młodzieżowej.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
bartoszkeprowski (2609 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
2 276
Czas czytania:
2 627 min.
Kategoria:
Recenzje filmów
Autor:
bartoszkeprowski (2609 pkt)
Dodano:
1827 dni temu

Data dodania:
2016-04-11 20:05:59

Dla niezaznajomionych z tematem, krótkie streszczenie fabuły. Film opowiada o szesnastoletniej Cassie Sullivan – zwyczajnej nastolatce żyjącej z dnia na dzień i przeżywającej zupełnie naturalne dla jej wieku problemy: szkoła, przyjaciele, zauroczenie czy też pierwsza miłość. Jednakże to już przeszłość… Sympatyczna, pogodna, pełna radości i przede wszystkim niewinna dziewczyna odeszła w niepamięć wraz z inwazją obcych. Po czterech wyniszczających falach – stadiach zagłady mających zniszczyć znaczną część populacji ludzkiej, a pozostałe przy życiu jednostki pozbawić jakiejkolwiek nadziei i człowieczeństwa, nastolatka została zdana tylko na siebie samą i własny instynkt samozachowawczy. Zrozpaczona i przerażona bohaterka, samotna w zupełnie obcym, nieprzyjaznym dla niej świecie, postanawia odzyskać część swojego dawnego życia, którym jest młodszy brat. Zdeterminowana wyrusza zatem na poszukiwania jedynego ocalałego z poprzednich rzezi członka jej rodziny.

 

Fabuła filmu może zainteresować, jednakże posiada wiele uchybień oraz wad. Pierwszym są liczne nieścisłości z książkowym oryginałem. Twórcy bardzo swobodnie podeszli do źródła, w związku z czym w filmie zachowano praktycznie jedynie fabularny szkielet powieści. Niestety wprowadzone przez nich zmiany odebrały produkcji najlepsze cechy książki. Początek obrazu jest całkiem obiecujący. Mocna i szokująca scena otwierająca, następnie sprawnie zastosowana inwersja czasowa, interesujący pomysł z inwazją opierający się na falach i… opada kurtyna iluzji. Im dalej w las, tym gorzej. Twórcy coraz bardziej zaczynają odbiegać od pierwowzoru, wprowadzając tym samym niekiedy niedomówienia oraz błędy logiczne (dla przykładu – skąd Cassie wiedziała tyle na temat obcych i 4. fali, dopóki nie spotkała Evana?), a tych po prostu nie można wybaczyć. Jakby tego było mało, najistotniejsze detale na temat ukazanego nam świata, inwazji i przybyszach z kosmosu zostają z obrazu wymazane, co pewnie miało wzbudzić ciekawość (dostajemy jedynie niezbędne minimum informacji) i zachęcić do udania się na kolejny film z cyklu do kina, lecz odniosło zgoła odmienny skutek. Historia zatem irytuje, a także pozostawia uczucie niedosytu i oszukania, ponieważ na minutę przed zakończeniem filmu widzowie kolejny raz znajdują się w punkcie wyjścia. Podsumowując, cała fabuła została uszyta bardzo grubymi nićmi, jak również mocno spłycona.

 

Na plus można odnotować duży emocjonalny ładunek dzieła. Kinomani dostają w ręce produkcję, która szczerze wzrusza. Dużą zasługę w tym aspekcie można przypisać podkładowi dźwiękowemu, który wręcz idealnie stopniuje napięcie. Przywołać należy tutaj scenę, gdzie skulona z bólu pod samochodem Cassie próbuje się uspokoić, a muzyka zgrywa się z biciem jej serca – doskonała robota! Pojawiające się dylematy moralne czy kwestia człowieczeństwa również potrafią zainteresować i poruszyć, jednakże z drugiej strony twórcy obdarli film z brutalności, której w powieści nie brakowało. Nie liczcie zatem na emocjonalny rollercoaster rodem z „Igrzysk Śmierci”, lecz w odniesieniu do „Więźnia labiryntu” czy „Niezgodnej”, obraz pod tym względem wypada zdecydowanie lepiej. Ponadto położony nacisk na główną bohaterkę produkcji oraz jej przeżycia odbywa się kosztem akcji – film jest więc przegadany, a w niektórych momentach staje się nieco nużący. A skoro już o akcji mowa… to nie można jej nic zarzucić. Sekwencje są dynamiczne (warto zwrócić uwagę na końcowe 20-30 minut adaptacji), a klęski żywiołowe przyjemne dla oka. Ten element młodzieżowego dzieła został wykonany co najmniej poprawie. Jedyny mankament w tym wypadku to ich znikoma ilość.  

 

Największa bolączka obrazu to świat przedstawiony. Niestety rzeczywistość ukazana przez twórców jest nie bez wyrazu, a ukazujące się naszym oczom kadry nie stwarzają klimatu apokalipsy, czyli upadku ludzkości. Tak naprawdę widzimy zdjęcia pięknych krajobrazów przepełnionych słońcem, które jedynie od czasu do czasu zostają zmącone przez ludzkie trupy czy jakiekolwiek zniszczenia. Rzeczywistość jest zbyt sterylna, a co za tym idzie sztuczna i wymuszona. Podobnie jest z wizją kosmitów, w której widać inspiracje wątkiem znanym z „Porywaczy ciał”. Oczywiście został on nieco ulepszony, co nie zmiana faktu, że po rzeczonych modyfikacjach staje się niemalże kalką tego, przedstawianego w adaptacji innej powieści dla młodzieży, a mowa tutaj oczywiście o „Intruzie”. W jednym i drugim przypadku brakuje sensownych podwalin, które wyjaśniłyby obserwowaną przez nas rzeczywistość lub zamiary, taktykę, a także ukazany obraz obcych. Należy też wspomnieć o typowych hollywoodzkich zagrywkach. Mimo że świat pozbawiony jest prądu, ciepłej wody, a, innymi słowy, mówiąc – zdewastowany, to bohaterka pamiętała o makijażu i ułożeniu włosów, a jej wygląd nie wskazuje na to, aby koczowała przez kilka dnia, a może tygodni w lesie pełnym robactwa.

 

Szczęśliwie film nie zawodzi od strony aktorskiej. Na młodej Chloë Grace Moretz zawsze można polegać, a sama jej obecność w produkcji podnosi zdecydowanie poziom omawianego obrazu. Nastolatka doskonale odnajduje się w powierzonej jej roli, kreując silną i pewną siebie bohaterkę, która wszystkie swoje emocje oraz słabości stara się ukrywać pod maską pozorów – niewrażliwości i obojętności. Muszę przyznać, że Cassie Sullivan to najmocniejszy element produkcji. Warto tutaj dodać, iż wykreowana przez Chloë Grace Moretz postać pełni również funkcję narratorki obrazu. W tych kilku momentach, kiedy Cassie zapisuje kolejne strony swojego pamiętnika będącego niejako jej jedynym przyjacielem oraz powiernikiem, widzowie dostają możliwość zajrzenia w głąb duszy bohaterki – poznania jej z zupełnej innej strony, gdy opuszcza gardę i dzieli się swoimi osobistymi przemyśleniami. Szkoda, że jest ich tak mało. Mimo to targające bohaterką emocje, jej cele i aspiracje, a także ewidentne słabości w połączeniu z wrodzoną naturalnością Chloë Grace Moretz, pozwalają dość szybkość zżyć się z postacią; zaangażować w jej problemy. To zwyczajna, przeciętna, niepozbawiona wad dziewczyna, dzięki czemu jest kinomanom bardzo bliska. Reszta obsady spisała się na tyle, na ile wymagał od nich tego scenariusz. O wybitnych kreacjach nie ma tutaj mowy, lecz aktorstwo z pewnością było przyjemne dla oka i nie drażniło w żadnym wypadku nadmierną teatralnością. Jednakże trzeba zaznaczyć, że książka miała ciekawszych bohaterów – znacznie bardziej skomplikowanych i mniej kryształowych. Dominowały w niej odcienie szarości.

 

Piąta fala” rozczarowuje zarówno jako adaptacja prozy Ricka Yanceya, jak i zwyczajny rozrywkowy film młodzieżowy o zabarwieniu romansowym. W pierwszym wypadku zawodzi scenariusz, do którego wprowadzono niezliczone zmiany i odstępstwa od literackiego pierwowzoru, a w drugim szczególnie negatywną dla całości rolę odgrywa brak polotu i oryginalności, czyli po prostu cech charakterystycznych, które w morzu ekranizacji powieści z młodego nurtu określanego za granicą mianem YA sci-fi (ang. Young Adult Science Fiction) przyciągnęłyby uwagę spragnionych nowości widzów. Niestety produkcja J Blakesona to jedynie przeciętne kino pozszywane ze znanych wątków i motywów, pełne schematów oraz zapożyczeń. Wielka szkoda, ponieważ źródłowy materiał, mimo swojej wtórności oferował również absorbującą historię, interesujące i barwne postaci, a także kilka zaskakujących oraz oryginalnych rozwiązań fabularnych. Powieść była również bardziej dramatyczna i znacznie brutalniejsza. Pozbawiona zatem powyższych cech adaptacja, charakteryzująca się ponadto niepotrzebnymi dłużyznami, niedomówieniami oraz brakiem sekwencji akcji, wydaje się straconą szansą na zekranizowanie naprawdę poruszającej serii, mogącej wyróżnić się na tle innych produkcji niegłupim przekazem, dojrzałymi problemami oraz wspomnianym emocjonalnym wydźwiękiem, podobnie jak to miało miejsce z „Igrzyskami Śmierci”. Cóż… tak mogło być w teorii, w praktyce filmowa „Piąta fala” jest dobitnym przykładem na to, że nie wystarczy dobry materiał wyjściowy do osiągnięcia sukcesu (czyt. nie kasowego, lecz zadowolenia fanów). Konieczne są również doświadczenie, umiejętności, obycie z tematem oraz pasja, których tym razem (w szczególności dwóch ostatnich) po prostu zabrakło.

 

Ocena: 5/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

 

 

Autor recenzji publikuje też na portalu MoviesRoom.pl oraz Filmweb.pl pod nickiem bartez13_17 

 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Mogą Cię zainteresować odpowiedzi na te pytania lub zagadnienia:






Galeria zdjęć - "Piąta fala" – Morderca o szlachetnym sercu

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora bartoszkeprowski

 -

"Randki od święta" – Książę od święta z telefonicznej listy kontaktów - Recenzje filmów

Czy kiedykolwiek byliście jedyną osobą bez swojej drugiej połówki na świątecznej imprezie rodzinnej? Doświadczyliście tego uczucia skrępowania i zażenowania ciągłymi pytaniami o Twoją przyszłość oraz narzekania na wciąż wolny stan związku? Ile już razy musieliście słuchać, że człowiek stworzony jest do łączenia się w pary, a single to przecież nieszczęśliwe i zgorzkniałe przez samotność istoty. Bzdura. Przecież do spełnienia marzeń i radości z życia nie potrzeba nam drugiej osoby.

 -

"Pan Jangle i świąteczna podróż" – Dzwonią dzwonki sklepu pana Jangle - Recenzje filmów

Zima za pasem, sklepowe wystawy pełne już świątecznych ozdób, a Mikołaj pewnie strzyże wąsy oraz podcina brodę. Przegotowania przed Bożym Narodzeniem ruszyły pełną parą. Nic więc dziwnego, że w listopadowej ofercie platformy Netflix pojawiły się już pierwsze świąteczne produkcje, a wśród nich „Pan Jangle i świąteczna podróż”, która zwróciła moją uwagę jedynie ze względu na nazwisko Foresta Whitakera – legendarnego czarnoskórego aktora.

 -

"Tajemniczy ogród" – Pocztówka z ogrodu - Recenzje filmów

Gdy pierwszy raz zobaczyłem w kinie zwiastun nowej próby przeniesienia na srebrny ekran ponadczasowej lektury dla dzieci, a mowa tutaj o „Tajemniczym ogrodzie”, byłem wyraźnie zaskoczony. Po co adaptować kolejny raz znaną i kochaną opowieść, która już może poszczycić się kilkoma filmowymi interpretacjami, z czego jedna jest niemalże mistrzowsko wykonana?

 -

"Wyprawa na Księżyc" – W drodze do własnego serca - Recenzje filmów

Jestem naprawdę ogromnym fanem wytwórni Disney, lecz muszę też przyznać, że ostatnie animacje będące dziełem platformy Netflix stanowią silną konkurencję dla rodziców myszki Miki. Takim przykładem jest „Wyprawa na Księżyc”, która pod wieloma względami, wręcz miażdży przereklamowany sequel „Krainy Lodu”. Nie wierzycie? Cóż, wystarczy sięgnąć po wspomniany obraz, aby szybko wyjść z błędnego przekonania.

 -

"Enola Holmes" – Zadziorna siostrzyczka braci Holmes - Recenzje filmów

Muszę przyznać, iż nigdy nie byłem zagorzałym fanem najsłynniejszego na globie detektywa, o wdzięcznie i tajemniczo brzmiący nazwisku – Holmes. Niemniej film poświęcony jego młodszej siostrzyce (nie miałem pojęcia, że takową w ogóle posiada) natychmiast przykuł moją uwagę. Same zaś zwiastuny zapowiadały przednią zabawę – zagadka do rozwiązania, niewymuszony humor, zadziorna i charyzmatyczna bohaterka, a także powiew świeżości w temacie Sherlocka Holmesa, eksploatowanego od lat z uporem maniaka przez twórców filmowych. Jakie są więc moje odczucia po seansie?

Teraz czytane artykuły

 -

"Piąta fala" – Morderca o szlachetnym sercu - Recenzje filmów

Niestety o filmowej adaptacji książki spod pióra Ricka Yanceya pt. „Piąta fala” nie można powiedzieć za wiele dobrego. Produkcja dedykowana przede wszystkim fanom powieści okazała się, zamiast miłą niespodzianką lub spełnieniem marzeń, sztyletem wymierzonym prosto w ich serca. Dlaczego? Ilość zmian w porównaniu do papierowego oryginału jest wprost zatrważająca, a obrane przez twórców nowe kierunki przyprawiają jedynie o zawrót głowy. Jednakże to nie jedyne przywary debiutującej na srebrnych ekranach adaptacji kolejnej powieści młodzieżowej.

 -

Mroźny styczniowy dzień 2020 roku – czas "Wiedźmy"! - Artykuły o filmach

Już kroczy w naszym kierunku, już prawie jest w zasięgu wzroku. Nie bójmy się i pozwólmy jej wejść do domu, kiedy zmarznięta zapuka do drzwi. Pomóżmy, aby nie utknęła w głębokiej, śnieżnej zaspie. Pozwólmy zaistnieć na największych festiwalach. O kim mowa? To „Wiedźma” – krótkometrażowa produkcja Katarzyny Jungowskiej, na którą nadal trwa zbiórka niezbędnych funduszy, a której premiera zaplanowana jest na początek roku 2020.

 -

"Jumanji: Przygoda w dżungli" – Do tanga trzeba czworga - Recenzje filmów

Pierwsze „Jumanji” z 1995 r. to sympatyczna, familijna produkcja, której niezaprzeczalną zaletą jest udział nieodżałowanego Robina Williamsa. Dzieło Johnstona stanowi ciekawy miks lekkiego kina przygodowego z elementami komedii doprawionej dobrymi efektami specjalnymi. Pomimo iż wizualnie niektóre filmowe atrakcje nieco nadgryzł ząb czasu, przebój kasowy sprzed ponad dwóch dekad ogląda się z niekłamaną przyjemnością po dziś dzień.

 -

Opowieść o pracowniku Strefy 51! - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Oto historia Phila Schneidera. Posłuchajcie mojej opowieści o człowieku, który poświęcił swoje życie, mówiąc otwarcie o tajnych rządowych planach i obcych cywilizacjach. Według Amerykanina pracującego przez 17 lat w Strefie 51, jako geolog, pod ziemią istnieją bazy przeznaczone dla Obcych. Ich celem jest całkowite przejęcie kontroli na ludzkością. Więcej innych, ciekawych, przygotowanych przeze mnie materiałów znajdziecie na moim kanale o nazwie: Nieznana Historia Świata.

 -

Lemuria – zaginiony kontynent - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Kilkanaście tysięcy lat temu na Ziemi istniały lądy i miasta, które dziś znajdują się w głębinach morskich. Jednym z zatopionych kontynentów jest Lemuria, zwana też Mu. W niniejszym artykule przedstawię dowody na poparcie teorii istnienia w przeszłości ogromnego kontynentu na Oceanie Spokojnym.

 -

Odwiedzin: 8552

Autor: pjLudzie kina

Denzel Washington – czarnoskóry mistrz aktorstwa - Ludzie kina

Czy zagra gangstera, czy gliniarza, czy zdesperowanego ojca, jest w tym zawsze bardzo wiarygodny. Raz minimalistyczny, innym razem energetyczny, poraża ekranową charyzmą. W swoim zawodowym życiu osiągnął już wszystko: dwa Oscary, Złote Globy, uznanie krytyków, rzesze fanów i światową sławę. Zajrzyjmy za kulisy jego biografii.

 -

Odwiedzin: 14669

Autor: lukasz_kulakIntrygujące

Komentarze: 10

Księżyc statkiem kosmicznym? - Intrygujące

Myśl, że Księżyc nie jest naturalnym satelitą ziemskim może wydaje się być kompletną bzdurą. Kiedy jednak dokładnie przyjrzymy się faktom na temat „Srebrnego globu”, nasze poglądy ulegną radykalnej zmianie.

 -

Odwiedzin: 34033

Autor: PaMElektronika

Komentarze: 2

Zasilacz uniwersalny lub modelarski zrobiony z komputerowego zasilacza ATX - Elektronika

Czy posiadacie stary komputer z zasilaczem AT lub ATX? Często bywa, że taki komputer jest już nam niepotrzebny. Można jednak wykorzystać część jego elementów, aby zbudować coś przydatnego. Dziś pokażę jak ze starego zasilacza ATX zbudować własny zasilacz, do celów modelarskich lub hobbistycznych, a nawet na potrzeby elektronicznych projektów.

 -

Moja pasja: Lotnictwo – pokaz akrobacyjny śmigłowcem MI-2 - Piloci/Akrobacje

Zapraszam wszystkich na pokaz możliwości śmigłowca starej rosyjskiej konstrukcji MI-2 oraz wspaniałego węgierskiego pilota Lajosa Imreh.

 -

Odwiedzin: 3083

Autor: pjLudzie kina

Charlize Theron – Pokonać demony przeszłości i spełnić marzenia - Ludzie kina

Ta urodzona w 1975 roku w Republice Południowej Afryki wysoka (177 cm) piękność, zdobywczyni Oscara, należy dziś do czołówki światowej sławy aktorek. Dawno temu, kiedy była jeszcze dzieckiem, a później nastolatką doświadczyła domowego piekła. Mimo to nie załamała się, a silna wola, determinacja i głęboka wiara w siebie pomogły przezwyciężyć traumę. W tym roku można podziwiać jej drugą najlepszą w karierze rolę – Furiosy w filmie „Mad Max: Na drodze gniewu”. Tym samym pokazała, że i w kinie akcji czuje się jak ryba w wodzie i niewiele aktorek może się z nią równać.

 -

Odwiedzin: 31170

Autor: adminAltao

Altao.pl – Portal ludzi z pasją... - Altao

Witamy serdecznie na stronach portalu kulturalnego Altao.pl.

 -

Odwiedzin: 2050

Autor: GieHaRecenzje gier

Komentarze: 4

"Cyberpunk 2077" – Per aspera ad astra - Recenzje gier

"(...)Więc tędy albo tędy, chyba że tamtędy, na wyczucie, przeczucie, na rozum, na przełaj, na chybił trafił, na splątane skróty. Przez któreś z rzędu rzędy korytarzy, bram, prędko, bo w czasie niewiele masz czasu, z miejsca na miejsce do wielu jeszcze otwartych, gdzie ciemność i rozterka ale prześwit, zachwyt, gdzie radość, choć nieradość nieomal opodal, a gdzie indziej, gdzieniegdzie, ówdzie i gdzie bądź szczęście w nieszczęściu jak w nawiasie nawias, i zgoda na to wszystko i raptem urwisko, urwisko, ale mostek, mostek, ale chwiejny, chwiejny, ale jedyny, bo drugiego nie ma.(...)"*

 -

Odwiedzin: 1097

Autor: adminKultura

Powrót do szlacheckich tradycji Raciborza, czyli warsztaty rzemiosła dawnego - Kultura

Już 30 września rozpoczną się fantastyczne warsztaty, które pozwolą uczestnikom przenieść się w czasy dawnego Raciborza, przypomną o jego bogatej historii i tradycji. Zostały one przygotowane z myślą o jubileuszu, jaki w tym roku świętuje Racibórz.

 -

Odwiedzin: 1629

Autor: adminZespoły i Artyści

Komentarze: 2

Wywiad z Mateuszem "MattColnem" Głombicą – młodym gitarzystą pobudzającym wszystkie zmysły! - Zespoły i Artyści

Carlos Santana, Jimi Hendrix, Anton Kabanen, Andrzej Nowak, Jan Borysewicz, Erno „Emppu” Vuorinen i wielu, wielu innych zagranicznych lub polskich, bardziej lub mniej znanych muzyków ma talent, który sprawił, że dziś są podziwiani przez miłośników gitarowych riffów na całym świecie. Ci panowie powodują, że szybciej bije nam serce, a ciało przeszywa energia, dzięki której chce się żyć! Wierzymy, że pochodzący z Rybnika Mateusz Głombica zasili z czasem grono tych najlepszych gitarzystów. Wystarczy przesłuchać jego solowy album „Music Postcard” i obejrzeć clipy na YouTubie.

 -

Odwiedzin: 21437

Autor: pjNiewiarygodne, niewyjaśnione

Komentarze: 6

Czy wampiry są wśród nas? - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Czy w mitach i legendach o wampirach tkwi małe ziarno prawdy? Czy istnieją medyczne wyjaśnienia tego fenomenu? Zanim zdecydujecie się na lekturę tego artykułu, zaopatrzcie się w kołek, czosnek i krzyż. Mogą się przydać.

 -

Odwiedzin: 5401

Autor: pjSavoir Vivre

Komentarze: 3

Rozmowa kwalifikacyjna - Savoir Vivre

W dzisiejszych czasach szukanie pracy jest jak szukanie igły w stogu siana. Często o zatrudnieniu decydują znajomości lub chwila szczęścia. Dla wszystkich bezrobotnych kilka użytecznych porad i informacji, które śmiało możecie wykorzystać, gdy zostaniecie zaproszeni na rozmowę kwalifikacyjną.

 -

Piękny hołd dla legend polskiej muzyki w nowej wersji "Czasu Ołowiu"! - Muzyczne Style

„Słuchaj, to jest zwyczajne świństwo – tak się nie mówi do widzenia. Nie można wyjść ot, tak w połowie snu i w pół marzenia”. Tak śpiewał wiele lat temu Felicjan Andrzejczak w niezapomnianym „Czasie ołowiu”. Te napisane przez Marka Dutkiewicza słowa właśnie nabrały nowego znaczenia. 4 lutego 2021 roku na YouTubie na kanale Razem Robimy Dobro pojawiła się wyjątkowa wersja kultowego utworu.

 -

Odwiedzin: 1894

Autor: pjLudzie kina

Sir Christopher Lee – Spoczywaj w pokoju filmowy superłotrze - Ludzie kina

W niedzielę 7 czerwca 2015 roku w wieku 93 lat zmarł sir Christopher Lee. Człowiek, o którego życiu można napisać grubą księgę. Zagrał w ponad 250 filmach (co odnotowano w Księdze Rekordów Guinnessa). Był legendą kina. Uzdolniony nie tylko aktorsko, ale też muzycznie. Miliony widzów pokochało go za znakomite role nie byle jakich czarnych charakterów: Sarumana, Draculi, Francisco Scaramangi czy Hrabiego Dooku. Nigdy nie otrzymał Oscara. Ukoronowaniem była w 2011 roku nagroda BAFTA za całokształt kariery.

Nowości

 -

"Klara i Słońce" – Nowa jakość u Noblisty - Recenzje książek

Kazuo Ishiguro to, urodzony w Nagasaki, brytyjski pisarz i laureat Literackiej Nagrody Nobla. 24 marca 2021 roku na polskim rynku wydawniczym pojawiła się jego najnowsza i oczekiwana powieść pt. „Klara i Słońce”. Czy autor słynnych, zekranizowanych „Okruchów dnia” (z piękną rolą Anthony’ego Hopkinsa) ponownie zachwyca swoim stylem?

 -

Małgorzata Beczek poszła "na solo" sama ze sobą! - Zespoły i Artyści

Małgorzata Beczek to barwna artystka, która wydała właśnie singiel „Strzelaj”, a wraz z nim debiutancką EPkę „2002”. W ten sposób poszła „na solo” sama ze sobą. Co wiemy na temat tej piosenkarki? Jaką tematykę porusza w swoich utworach? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w niniejszym artykule.

 -

"Wonder Woman 1984" – Z księżniczką Dianą przez lukrowany tor przeszkód - Recenzje filmów

Kiedy Warner Bros w grudniu 2019 roku pierwszy raz wyświetlił zwiastun „Wonder Woman 1984”, moje serducho zabiło szybciej. Ejtisowy klimat, „podrasowana” brzmieniowo melodia refrenu „Blue Monday”, ogolony Pedro Pascal, pstrokate stroje i Cudowna Kobieta zręcznie wywijającą świetlistym biczem. „Drugi film o przygodach Amazonki znanej z kart DC nie może być kiepski” – tak pomyślałem. Tymczasem rzeczywistość pokazała środkowy palec.

 -

Krzysztof Krawczyk – Parostatkiem w piękny rejs… - Zespoły i Artyści

„Przemierzył cały świat od Las Vegas po Krym, zgrał tysiąc talii kart, które lubią dym”. Jego muzyka towarzyszyła pokoleniom słuchaczy, nie tylko podczas potańcówek i imprez sylwestrowych, ale także w domowym zaciszu. I choć miał epizod z przaśnym disco polo, to w pełni zasłużył sobie na miano króla estrady. Niegdyś przeżył poważny wypadek samochodowy. Wydawało się, że i tym razem dopisze mu szczęście i pokona koronawirusa. Niestety, mimo że po wyjściu ze szpitala Krzysztof Krawczyk czuł się przez pierwsze dni dobrze, to w Poniedziałek Wielkanocny nagle zasłabł. Zmarł w wieku 74 lat w łódzkim szpitalu (przyczyną były choroby współistniejące, m.in. słabe serce). Wspomnijmy więc tego bardzo utalentowanego piosenkarza o barytonowym głosie.

 -

Odwiedzin: 107

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 1

"WandaVision" – Ożeniłem się z czarownicą! - Seriale

Nie mam żadnych mocy. Nie przesuwam przedmiotów siłą umysłu. Z kontrolą otaczającej mnie rzeczywistości także u mnie kiepsko. A jednak, mimo niedostępności serwisu streamingowego Disney+ w Polsce, udało mi się wreszcie obejrzeć dziewięć odcinków serialu, który już na etapie zwiastunów intrygował bardziej niż wiele innych rozrywkowych produkcji Mavela. Tak. Dobrze myślicie. To „WandaVision”. Czy faktycznie jest to obowiązkowa pozycja dla fanów oryginalnych pomysłów i bohaterów w przyciasnych strojach. Czy to bardzo udany serial?

 -

Odwiedzin: 1631

Autor: ZosiaPrzepisy

Wielkanocna babka inna niż wszystkie - Przepisy

Święta Wielkiejnocy tuż za rogiem. Goście się zjadą. Czas więc już myśleć nad różnymi ciastami i potrawami mięsnymi. A może w tym roku warto by czymś zaskoczyć swoich bliskich i przygotować danie, które wcześniej nie stało na naszym wielkanocnym stole. Co powiecie np. na zimną babkę, którą kilka dni temu wykonałam. Wygląda z daleka jak kolorowy wypiek ze słodką galaretą, lecz tak naprawdę to danie złożone ze składników, takich jak: koperek, szynka, jajko i warzywa!

Artykuły z tej samej kategorii

 -

Odwiedzin: 934

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Tenet" – Paradoks Nolana - Recenzje filmów

Miał być „Mesjaszem”, który „zbawi” kina. Reklamowany tak, jakby już w dniu oczekiwanej, przesuwanej premiery, zasłużył na status dzieła kultowego – a może i wybitnego. I wreszcie 26 sierpnia 2020 roku „Tenet” przybył do polskich kin, o dziwo, szybciej niż w USA. No i co? No i nic. Nie jest to żadna słabiutka produkcja – imponuje spektakularnymi ujęciami (choć scena z samolotem trochę zawodzi), ale jest jednocześnie męcząca, bez emocji… Ot taki już paradoks (nie jedyny) ostatnich filmów Christophera Nolana.

 -

Odwiedzin: 1171

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Eurovision Song Contest: Historia zespołu Fire Saga" – Jaja Ding Dong - Recenzje filmów

Z związku z tym, że pandemia koronawirusa pozamykała kina, człowiek taki jak Ja, czyli miłośnik filmów wszelakich, musi się „ratować”. Znaleźć zamiennik w postaci platformy streamingowej i tam oglądać pełnometrażowe „cudeńka”. Padło na Netflixa. Fakt – wybitnych filmów próżno tam szukać („Roma” to wyjątek od reguły), ale co pewien czas produkowane jest dzieło, które potrafi być niezłym przedstawicielem określenia guilty pleasure. Takim jest właśnie „Eurovision Song Contest: Historia zespołu Fire Saga”.

 -

Odwiedzin: 1266

Autor: donkichotRecenzje filmów

Komentarze: 4

"Rambo: Ostatnia krew" – Trzymam za słowo - Recenzje filmów

Co mają wspólnego „Kevin Sam W Domu”, „Głupi i Głupszy”, „Król Lew” oraz kultowy „The Room”? Czym jest Rambo? Nie Twoja sprawa, bambo. Nie Twoja, nie moja, a już na pewno nie Sylvestra Stallone’a, po którego twarzy nie widać w ogóle zainteresowania odgrywaną rolą, co powinno dziwić, kiedy zajmuje się również scenariuszem do najnowszej części z serii filmów o weteranie wojny w Wietnamie.

 -

Odwiedzin: 1473

Autor: pytonznadwislyRecenzje filmów

Komentarze: 4

Pierwsze lody... czyli jak to jest z "Polityką"? - Recenzje filmów

Chyba mało ludzi nie widziało jeszcze najnowszego tworu Patryka Vegi pt. „Polityka”. A wśród tych, którzy widzieli, opinie są raczej w miarę podobne. Bo mówią, że to gniot, że totalna porażka, że stracony czas no i czego innego się w sumie po Vedze można spodziewać?

 -

Odwiedzin: 3828

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Dziedzictwo. Hereditary" – Osaczeni - Recenzje filmów

„Dziedzictwo. Hereditary” to kolejny po „The Witch” oraz „To przychodzi po zmroku” znakomicie oceniany przez krytyków dreszczowiec od wytwórni A24, który stara się wyjść poza schematyczne gatunkowe ramy. Bo to bardziej duszny dramat o rodzinie zmagającej się z żałobą niż typowy straszak. Zrealizowany przez debiutanta przykład artystycznego kina, które z komercją ma niewiele wspólnego.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2021 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.694

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję