O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga

"Hardcore Henry" – Pozdrowienia z Moskwy - Recenzje filmów

Zestaw skomplikowanych czynności rzędu przeprowadzania testu sprawności motorycznej pacjenta, podłączania mu brakujących mechanicznych członków do reszty ciała oraz próby nawiązania łączności ze świeżo aktywowanym cyborgiem, ukazane z perspektywy pierwszej osoby i przy akompaniamencie metalicznych dźwięków, to motywy niestanowiące żadnego novum w amerykańskim kinie. Ot, weźmy choćby na tapetę pierwszego „RoboCopa”, w którym to długa sekwencja przedstawiająca dramatyczne wydarzenia z oczu zmasakrowanego Alexa Murphy'ego swego czasu wgniatała widza w fotel.

Informacje o artykule
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
kulak4 (899 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
1 620
Czas czytania:
1 856 min.
Kategoria:
Recenzje filmów
Autor:
kulak4 (899 pkt)
Dodano:
1313 dni temu

Data dodania:
2016-04-19 10:55:23

W dziele Verhoevena jednak po skomplikowanej chirurgicznej procedurze kamera opuszczała głowę bohatera, by zaprezentować jego budzącą respekt sylwetkę w pełnym majestacie. W odważnym obrazie „Hardcore Henry” akcja zaś ani na moment nie porzuca widoku z oczu tytułowego herosa... co nie znaczy jednocześnie, iż obiektyw pozostaje w czaszce cyborga przez cały seans. Abstrahując od pozycji kamery, na usta ciśnie się pytanie o samą jakość filmu pana Naishullera, który podjął się reżyserii nietypowej pozycji. Cóż, pozostaje mi jedynie gorąco zaprosić do zapoznania się z krótką, lecz treściwą recenzją mojego autorstwa, by poznać możliwą odpowiedź na wspomniane zagadnienie. 
 

Henry, dzięki pomocy swojej żony, pomyślnie przechodzi zabieg cyborgizacji. Niestety, ledwie nieszczęśnik opuszcza chirurgiczny stół, a już zmuszony zostaje do ucieczki przed maniakiem o potężnych telekinetycznych mocach. Henry ze swoją partnerką cudem uchodzą z życiem dzięki wykorzystaniu kapsuły ratunkowej. Po twardym lądowaniu tajemniczy nemezis porywa lubą herosa, sam cyborg zaś musi stawić czoła niezmierzonym zastępom wroga. Pomocnej dłoni bohaterowi ochoczo udziela Jimmy (Sharlto Copley), który zdaje się być jedynym sprzymierzeńcem Henry'ego. Niestety, okazuje się, że cyborg ma ograniczony czas na uwolnienie swej ukochanej z rąk szaleńca. Rozpoczyna się brawurowy wyścig z tarczą zegara, wskazówki, której nieubłaganie wskazują zbliżający się koniec herosa... 

 

Adaptacji kultowych serii gier video było w historii Hollywood bez liku. Większość z nich zazwyczaj mocno rozczarowywała, za jedyny wspólny mianownik z cyfrowym odpowiednikiem mając wyłącznie sam tytuł. O ile „Hardcore Henry” nie jest bezpośrednim przeniesieniem żadnej konkretnej marki na srebrny ekran, tak film z powodzeniem reprezentuje kinową wizję dowolnej „strzelanki” przynależnej do gatunku FPS. Obraz Naishullera wygląda niczym gameplay z „Call of Duty” czy innego „Battlefielda” puszczony w wysokiej jakości w sali kinowej, przerywany krótkimi cut-scenkami budującymi fabułę. Nie da się ukryć, iż użycie kamery z perspektywy pierwszej osoby wyraźnie podniosło dynamikę wszelkich scen akcji. Równie oczywisty pozostaje także i fakt, że kurczowe trzymanie się widoku „z oczu” protagonisty na dłuższą metę ma prawo znużyć, u co wrażliwszej publiczności powodując dodatkowo niechciane skutki uboczne mające związek z zaburzeniem percepcji świata (zawroty głowy i nudności). Tak czy inaczej, nietypowa dla kina popularnego narracja może ochrzczona zostać powiewem świeżości w skostniałych ramach gatunku od lat powielającego bliźniaczo podobne schematy. 
 

Zanim przejdę do wrażeń czysto wizualnych, nie omieszkam nadmienić w paru słowach o historii ukazanej, dosłownie i w przenośni, w filmie. Przed seansem obawiałem się, iż „Hardcore Henry” będzie klasycznym przykładem przerostu formy nad treścią, w którym fabuła jest mocno pretekstowa i ma za zadanie zaledwie łączyć w miarę spójną całość kolejne przeładowane akcją sekwencję. Ku mojemu zaskoczeniu, skrypt produkcji został całkiem zgrabnie napisany, oferując widzowi parę ciekawych niespodzianek i zaskakujących twistów. Zapomnijcie o banalnej „Adrenalinie” z nieposkromionym Jasonem Stathamem, aczkolwiek nie oczekujcie broń Boże „szczękopadu” na miarę „Podziemnego kręgu”. Jak na film eksperymentujący z konwencją, scenarzysta i reżyser pozycji „Hardcore Henry” wyszedł z zadania obronną ręką, dostarczając przemyślany scenariusz w zasmażce science fiction podlanej groteskowym humorem w osobie niezrównanego Jimmy'ego. 
 

Dzięki użytej w filmie perspektywie immersja w następujące po sobie wydarzenia jest iście niespotykana. Sojusznicy i wrogowie biednego Henry'ego zwracają się bezpośrednio do widza; brak dialogów toczonych z bohaterem (mogących ową immersję niweczyć) został zaś wytłumaczony w prosty, lecz satysfakcjonujący sposób. Co więcej, gdy tylko cyborg rusza w śmiertelny tan z przeważającymi siłami wroga, dynamika obrazu uderza w kinomana z całym impetem. Śmiganie po gzymsach, szaleńcze rajdy między ciasnymi uliczkami, ostrzeliwanie się z szybkostrzelnych spluw czy nierzadkie starcia wręcz dzięki widokowi „z oczu” zyskują nowe życie, pozwalając zasmakować czegoś innego w wyświechtanym kinie akcji. Dodatkowo komputerowy rodowód filmu daje o sobie znać w trakcie wielu sekwencji, czy to w nadmienionych już kaskaderskich wyczynach Henry'ego („Mirror's Edge” się kłania) czy w scenie potraktowania jednego z gierojów ołowiem po wystosowaniu mu siarczystego kopniaka prosto w klatę piersiową (à la polska produkcja „Bulletstorm”). Na pewno jest efektownie, momentami aż do przesady. 
 

Pan Naishuller najwyraźniej lubuje się w dziełach Rodrigueza i jemu podobnych, „Hardcore Henry” bowiem oferuje sporo nieskrępowanej niczym przemocy. Film zyskał (nie)chlubną kategorię „R” bynajmniej nie za ładne oczy, lecz za krew co rusz bryzgająca po seriach z karabinu oraz inne pochodne atrakcje. Na szczęście ekranowa brutalność zaserwowana została widzowi z humorem, przeradzając się w uroczą makabreskę w stylu horrorów klasy C i D. Pamiętacie zjazd na jelitach świeżo rozprutego najemnika w pierwszej „Maczecie”? Tego typu przerysowanych akcji jest w recenzowanym obrazie wiele, parę scen zaś miażdży, tak wykonaniem (podwójna wizja), jak i zamysłem (musical). Wyraźnie widać, iż Naishuller chciał, by jego dzieło zostało zapamiętane nie tylko ze względu na samą perspektywę, ale i znacznie ważniejsze aspekty. Szczytem wszystkiego jest zaś scena totalnej naparzanki, podczas której to w kinowych głośnikach radośnie rozbrzmiewa... jeden z hitów zespołu Queen. 


Co w takim razie nie do końca zagrało w przebojowym filmie? W myśl zasady „eksperyment się udał, pacjent nie przeżył”, „Hardcore Henry” padł na poły ofiarą własnej innowacyjności. Przyjęta przez twórcę perspektywa zaczyna z czasem nużyć, widz zaś z każdą kolejną minutą seansu ma wszelkie prawo łaknąć standardowo poprowadzonej narracji, z pięknymi panoramami, zbliżeniami i mistrzowskim montażem scen dialogowych. Siłą rzeczy Naishuller musiał zrezygnować z większości atutów dotychczasowego, tradycyjnego kina na rzecz nowatorskiego, bo i pełnometrażowego, podejścia do tematu. W sumie dobrze się stało, że film ma stosunkowo krótki czas trwania, gdyż bite dwie godziny w skórze cyborga Henry'ego mogłyby zmęczyć nawet najtwardszych zawodników. 
 

Nawet w obliczu nie do końca udanego rezultatu, daleki jestem od odsączania od czci i wiary „kinowego FPS-a”. Osadzenie akcji w surowych murach Rosji okazało się być strzałem w dziesiątkę, zróżnicowanie miejscówek odwiedzanych przez protagonistę stanowi przejaw walki z monotonią, liczne sceny akcji z kolei zaskakują energicznością i długimi ujęciami (bez cięć i przyspieszeń się jednak nie obeszło). Specyficzny humor i komiksowa brutalność dodatkowo podkreślają campowy charakter produkcji, która już weszła do annałów historii ze względu na formę. Nie wszystkie elementy recenzowanej pozycji zasługują na tak zacne wyróżnienie, tym niemniej całościowo można obraz „Hardcore Henry” polecić nie tylko jako kuriozalną ciekawostkę. Ciekawe, choć nierówne, kino. 

W telegraficznym skrócie: niekoniecznie typowy przerost formy nad treścią, chociaż cechą charakterystyczną filmu faktycznie pozostaje widok z pierwszej osoby; całkiem ciekawa fabułka powleczona nicią fantastycznonaukową ma parę zgrabnych zwrotów akcji; sceny wszelkich starć i wymian ognia zdmuchują swą dynamiką czapki z głów; po godzinie obserwowania wydarzeń z perspektywy bohatera występuje jednak zmęczenie materiału, które przechodzi w zwykłe znużenie; obserwowanie „gry komputerowej” z żywymi aktorami na wielgachnym ekranie kinowym to mimo wszystko bezcenne przeżycie. 

 

Ocena: 7/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

 

 

Autor recenzji publikuje również pod tym samym nickiem na portalu Filmweb.pl 

Galeria zdjęć - "Hardcore Henry" – Pozdrowienia z Moskwy

Temat / Nick:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora kulak4

"Disaster Artist" – Zróbmy sobie film - Recenzje filmów
"Disaster Artist" – Zróbmy sobie film -

Wiele złego powiedziano już o niesławnym obrazie „The Room” z 2003 r., który to po latach obrósł niespotykanym wręcz kultem. Dziwaczny, na wpół amatorski twór zdecydowanie miał niewiele cech świadczących na jego korzyść. Bzdurny scenariusz, tragiczne dialogi i drętwe aktorstwo sprawiły, iż mało kto był w stanie brać ów film na poważnie. Jak się jednak okazało, wszelki

"Jumanji: Przygoda w dżungli" – Do tanga trzeba czworga - Recenzje filmów
"Jumanji: Przygoda w dżungli" – Do tanga trzeba czworga -

Pierwsze „Jumanji” z 1995 r. to sympatyczna, familijna produkcja, której niezaprzeczalną zaletą jest udział nieodżałowanego Robina Williamsa. Dzieło Johnstona stanowi ciekawy miks lekkiego kina przygodowego z elementami komedii doprawionej dobrymi efektami specjalnymi. Pomimo iż wizualnie niektóre filmowe atrakcje nieco nadgryzł ząb czasu, przebój kasowy sprzed ponad

"Volta" – Lekcja historii wg Machulskiego - Recenzje filmów
"Volta" – Lekcja historii wg Machulskiego -

Nie na darmo Juliusza Machulskiego zwykło się kiedyś nazywać „najbardziej hollywoodzkim polskim reżyserem”. Za czasów PRL-u bowiem wspomniany twórca był niezwykłym wizjonerem dziesiątej muzy, który nie bał się eksperymentować z kinem zarówno pod względem treści jak i formy.

"Barry Seal: Król przemytu" – Wszystkie (nie)właściwe posunięcia - Recenzje filmów
"Barry Seal: Król przemytu" – Wszystkie (nie)właściwe posunięcia -

Kino biograficzne wyjątkowo dobrze sprawdza się w przypadku barwnych postaci, których życiowe dokonania balansują na granicy prawa, tudzież całkowicie ją przekraczają. Prawdziwe historie o brawurowych przemytnikach czy zdolnych fałszerzach pozwalają widzowi ujrzeć drugą stronę „amerykańskiego snu”, tę mroczniejszą i nierzadko kończącą się długą odsiadką w czterech ści

"Suburbicon" – Mroczna strona Pleasantville... - Recenzje filmów
"Suburbicon" – Mroczna strona Pleasantville...  -

Niemalże ubóstwiam ugładzoną i przesłodzoną stylistykę amerykańskich lat 50. Wówczas bowiem krajem Wujka Sama rządziły takie zjawiska jak konformizm, sztuczna grzeczność czy wszędobylska cenzura. Okres zwieńczony seksualno-polityczną rewolucją, która eksplodowała z gigantyczną siłą w następnym dziesięcioleciu, parodiowany był już wielokrotnie w niezliczonych wytworach

Teraz czytane artykuły

"Zombie express" – Najczęściej wyszukiwane hasło: zombie - Recenzje filmów
"Zombie express" – Najczęściej wyszukiwane hasło: zombie -

Południowokoreańscy twórcy filmowi względnie późno wyczuli perspektywę naprawdę niezłego zarobku, jaką oferuje podgatunek kina grozy „zombie movies”, w Stanach Zjednoczonych i Europie namiętnie eksploatowany od czasów „Nocy żywych trupów” George'a A. Romero. Zaczęło się od lekkiego komediodramatu „The Neighbor Zombie” (2009) oraz od składającej się z czterech segmentó

"Hardcore Henry" – Pozdrowienia z Moskwy - Recenzje filmów
"Hardcore Henry" – Pozdrowienia z Moskwy -

Zestaw skomplikowanych czynności rzędu przeprowadzania testu sprawności motorycznej pacjenta, podłączania mu brakujących mechanicznych członków do reszty ciała oraz próby nawiązania łączności ze świeżo aktywowanym cyborgiem, ukazane z perspektywy pierwszej osoby i przy akompaniamencie metalicznych dźwięków, to motywy niestanowiące żadnego novum w amerykańskim kinie. O

"Fantastyczne zwierzęta: Zbrodnie Grindelwalda" – Inflamari Satius - Recenzje filmów
 "Fantastyczne zwierzęta: Zbrodnie Grindelwalda" – Inflamari Satius -

Gdy 10 kwietnia 1997 roku w księgarniach pojawiła się debiutancka książka J.K. Rowling, to zapewne mało kto spodziewał się po niej większego sukcesu. W końcu powieści fantasy osadzonych w świecie współczesnym było już pod dostatkiem. Jednakże rok 1997 nie był jakimś tam zwykłym rokiem, a „magicznym”. W ten właśnie sposób „Harry Potter i Kamień Filozoficzny” nie tylko

"W głowie się nie mieści" – Pięć emocji, setki wspomnień - Recenzje filmów
"W głowie się nie mieści" –  Pięć emocji, setki wspomnień -

Wytwórnia Pixar to niewyczerpana studnia niezwykłych pomysłów i kuźnia talentów. Takich jak np. Pete Docter. W mózgu tego pana w średnim teraz wieku, twórcy „Potworów i spółki” oraz „Odlotu”, muszą siedzieć ludziki, które naciskają kolorowe guziczki i produkują magiczne kule. Bo jakże inaczej wytłumaczyć nadmiar wyobraźni, a co za tym idzie, wymyślanie i pisanie scena

"Hobbit: Niezwykła podróż" – Wyprawę po złoto czas zacząć - Recenzje filmów
"Hobbit: Niezwykła podróż" – Wyprawę po złoto czas zacząć -

Długo oczekiwany film pt. "Hobbit" pojawił się na ekranach polskich kin. Czy jesteście gotowi na pełną przygód wyprawę z panem Bagginsem? Bez chwili wahania zapakujcie plecak i przenieście się do Śródziemia, by poczuć magię. Warto!

Odwiedzin: 3748

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Niemożliwe" – Nadzieja tam, gdzie rządzi śmierć - Recenzje filmów
"Niemożliwe" – Nadzieja tam, gdzie rządzi śmierć -

Na ekranach polskich kin wyświetlany jest dramat produkcji hiszpańskiej pt. "Niemożliwe". Czy warto wybrać się na seans? Czy film zasługuje na wiele nagród? Zachęcam do lektury recenzji.

Odwiedzin: 3207

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 3

Polcon – wrota do innego, lepszego wymiaru - Organizacje
Polcon – wrota do innego, lepszego wymiaru -

Dla niektórych ludzi wszelkie zloty z pogranicza fantastyki to dziwne, niepotrzebne i dziecinne imprezy dla bujających w obłokach geeków. Jednak miłośnicy komiksów, gier i filmów wiedzą swoje i wystawią potężne działa naprzeciw wszystkim twardo stąpającym po ziemi mugolom. Bo dla nich to coś magicznego – możliwość przeniesienia się do świata, w którym na moment znikną

Odwiedzin: 1720

Autor: pjOrganizacje
Wywiad z młodą i utalentowaną Justyną Aftańską - Autorzy/pisarze
Wywiad z młodą i utalentowaną Justyną Aftańską -

Jedne nastolatki uwielbiają dyskoteki, inne zakupy i przesiadywanie przed lustrem, a jeszcze inne całe dnie spędzałyby na oglądaniu romantycznych komedii. Tymczasem pochodząca z Włocławka Justyna Aftańską kocha książki. Co więcej, sama napisała i wydała powieść fantasy pt. „Wilczy Kult. Sanktuarium”, a niedawno ukończyła jej drugi tom. Czyżby następczyni Christophera

Odwiedzin: 4274

Autor: adminAutorzy/pisarze

Komentarze: 2

Zesłanie Ducha Świętego - Religia
Zesłanie Ducha Świętego -

Niegdyś w zamierzchłych czasach, gdy po słowiańskich puszczach biegały tury, a w jeziorach pływało ryb co niemiara, ludzie z okazji przyjścia wiosny z lubością obchodzili Zielone Świątki. Wszyscy byli bardzo związani z przyrodą, ze szczególną czcią ją traktowali i głęboko wierzyli, że ma duży wpływ na ich życie. Dopiero po przyjęciu przez Mieszka chrztu, nazwa ta zacz

Odwiedzin: 2373

Autor: pjReligia
Jason Statham – jednoosobowa armia - Ludzie kina
Jason Statham – jednoosobowa armia -

Jason „Adrenalina” Statham ma wszystko, co muszą mieć współcześni herosi kina akcji. Jest wysoki (niemal 180 cm), silny i męski, a wrogów sprowadza do parteru wszystkimi kończynami, łącznie z głową. Każda niewiasta może przy takim macho czuć się bezpieczna, a każdy mężczyzna z zazdrością i podziwem będzie przyglądał się jego realistycznym kaskaderskim popisom. Jak zac

Odwiedzin: 3064

Autor: pjLudzie kina
Wywiad z Krzysztofem Jarząbkiem – twórcą kontrowersyjnych, zabawnych "Niebezpiecznych związków Mariana Klepki" - Autorzy/pisarze
Wywiad z Krzysztofem Jarząbkiem – twórcą kontrowersyjnych, zabawnych "Niebezpiecznych związków Mariana Klepki" -

27 września 2019 roku ukazała się na rodzimym rynku powieść, której treść jest szalenie aktualna i dość kontrowersyjna. Mowa o „Niebezpiecznych związkach Mariana Klepki” – zaangażowanej politycznie komedii i świetnej satyrze na polskie, współczesne, podzielone społeczeństwo. Od 20 października możecie przeczytać jej recenzję na naszym portalu. A jak już to zrobicie, t

Rozmowa z malarką Joanną Dyląg-Faliszek: "Z pędzlem w dłoni, z głową w chmurach" - Fotografia/Malarstwo
Rozmowa z malarką Joanną Dyląg-Faliszek: "Z pędzlem w dłoni, z głową w chmurach" -

Poznajcie Joanną Dyląg-Faliszek. To młoda, skromna artystka, absolwentka Uniwersytetu Rzeszowskiego. Od trzech lat mieszka w Jedliczu. I tam też oddaje się swojej pasji – maluje na płótnie przestrzeń, która ją otacza. Swoją twórczość prezentuje na Facebooku, a także w formie filmików na YouTubie na kanale Aś Maluje. W czerwcu tego roku jej zorganizowany w Starej Kuźni

Odwiedzin: 475

Autor: adminFotografia/Malarstwo

Komentarze: 3

Martin Scorsese – wilk w owczej skórze - Ludzie kina
 Martin Scorsese – wilk w owczej skórze -

Dorastał w mafijnej dzielnicy Nowego Jorku – Little Italy. Dziś jest jednym z mistrzów kina. Człowiekiem, który kocha swoją pracę. Reżyserem, który wie, jak opowiadać fascynujące historie. Gangsterzy, bankierzy, bogacze, wykolejeńcy, księża – takich bohaterów lubi portretować. I robi to bardzo sugestywnie. W lutym odbyła się w Polsce premiera jego oczekiwanego „Milcze

Odwiedzin: 1101

Autor: pjLudzie kina
"Noe: Wybrany przez Boga" – Nadchodzi czas kary - Recenzje filmów
"Noe: Wybrany przez Boga" – Nadchodzi czas kary -

Darren Aronofsky to odważny twórca. Na oczach ateistów, agnostyków oraz ludzi wierzących dokonuje reinterpretacji starotestamentowej przypowieści o potopie i Arce Noego. Trzymając w dłoniach Biblię, otwartą na Księdze Rodzaju, stoi niepewnie pomiędzy dramatem egzystencjalnym, a nieco kiczowatym fantasy. „Noe: Wybrany przez Boga” to kolejny popis jego wyobraźni i nie

"Interstellar" – Z sercem na dłoni w międzygalaktycznych ciemnościach - Recenzje filmów
"Interstellar" – Z sercem na dłoni w międzygalaktycznych ciemnościach -

Gdy życie na Ziemi zaczyna stawać się coraz trudniejsze z powodu kurczących się z roku na rok zapasów żywności, ludzie porzucają swoje dotychczasowe zajęcia i zajmują się rolą. Jednak to nie wystarcza. Błękitna planeta, która przez tyle lat dawała gatunkowi ludzkiemu schronienie oraz pożywienie, powoli zaczęła wypraszać go ze swojej powierzchni. W takich ciężkich czas

"Star Wars The Force Unleashed" – Nowa nadzieja dla gier w uniwersum Star Wars - Recenzje gier
"Star Wars The Force Unleashed" – Nowa nadzieja dla gier w uniwersum Star Wars -

Zacznijmy od tego, że mająca swoją premierę w roku 2008 gra pt. „Star Wars The Force Unleashed” jest, jak już sam tytuł oryginalny wskazuje, obsadzona w kanonie „Gwiezdnych wojen”. Na podstawie owych filmów zostało stworzone mnóstwo gier, gorszych lub lepszych, jednak przedstawioną w tej recenzji na pewno można zaliczyć do jednej z najlepszych w tym uniwersum.

Odwiedzin: 4722

Autor: danieldrozdekRecenzje gier

Komentarze: 1

Ciąża a sport - Prywatne - Mój Blog
Ciąża a sport -

Ciąża dla kobiety jest okresem niezwykle trudnym, a zarazem bardzo szczęśliwym. Często musi się ona wyzbyć swoich przyzwyczajeń i pójść na wiele kompromisów dla dobra dziecka. Myślałam, że w moim przypadku będzie tak z moją największą pasją - jazdą na rowerze.

Odwiedzin: 676

Autor: danika_Prywatne - Mój Blog

Komentarze: 1

Wiersz pt. "Deszcz" - Autorzy/pisarze
Wiersz pt. "Deszcz"  -

Inspiracją dla kolejnego wiersza młodego poety jest deszcz - życiodajna i oczyszczająca siła. Dla Daniela deszcz jest jak opowieść... Przeczytajcie!

Odwiedzin: 472

Autor: Daniel DrozdekAutorzy/pisarze

Komentarze: 1

Nowości

Zapoluj z "Van Helsingiem". Na własnej skórze poczuj horror punk! - Muzyczne Style
$nazwa

Śladami bieszczadzkich wampirów ? Jak najbardziej! Podkarpacki zespół Hrabia nie tylko sympatyzuje z niejednym krwiopijcom, ale również lubi ich oprawców! Van Helsing wszak znanym łowcą wampirów jest i nikt mu już renomy nie odbierze, a nawet można o nim nakręcić... teledysk, który możecie oglądać na YouTubie od 19 lipca. Hrabia użył w tym celu ciekawych lokacji na ro

Moje haiku: część II – znów fotografuję chwilę słowami - Autorzy/pisarze
Moje haiku: część II – znów fotografuję chwilę słowami -

Mój poprzedni artykuł, gdzie zaprezentowałam ponad 20 swoich wierszy haiku, przeczytało kilkaset osób. Cieszy mnie, że aż tylu. Dzięki nim mam natchnienie i kontynuuję moją bardzo osobistą twórczość w jakże pięknej, wywodzącej się z Japonii z okresu Edo, formie poetyckiej. I znów pragnę się nią podzielić. Mam nadzieję, że i tym razem wielu miłośników tego typu poezji

Stalowa Linda Hamilton – od Terminatora do... Terminatora - Ludzie kina
Stalowa Linda Hamilton – od Terminatora do... Terminatora -

Och, Linda! Dlaczego? Powiedz, dlaczego?! Tak na mnie podziałałaś. Stałaś się najlepszą obok Sigourney Weaver heroiną kina science fiction i jednocześnie więźniem swojej roli. I dlaczego na Twój powrót, ja i miliony fanów, musieliśmy czekać tak długo? Nie odpowiadaj. Nadeszła pora, bym o Tobie napisał ten krótki, ale staranny artykuł! Może w nim znajdą się wyjaśnienia

Odwiedzin: 140

Autor: pjLudzie kina

Komentarze: 1

"Apocalipsis: Harry at the End of the World" – Zrobili nam z gry jesień średniowiecza - Recenzje gier
"Apocalipsis: Harry at the End of the World" – Zrobili nam z gry jesień średniowiecza -

Gra małego studia Punch Punk Games stawia mnie, jako gracza, w rozterce. Od dłuższego czasu nie widziałem point & clicka z taką klimatyczną oprawą czy udźwiękowieniem i jednocześnie banalną, niekiedy do granic możliwości, króciutką rozgrywką.

Odwiedzin: 107

Autor: GieHaRecenzje gier

Komentarze: 1

Tajemniczy Indianie Anasazi - Niewiarygodne, niewyjaśnione
$nazwa

Amerykański Wielki Dziki Zachód uważany jest przez wielu za miejsce wręcz ekstremalne, gdzie duchy i legendy dawnych Indian są tak żywe jak w odległej przeszłości. Ten niegdyś opisywany obszar Ziemi zamieszkiwała bardzo zagadkowa kultura – Anasazi. I to właśnie jej poświęcam swoją kolejną audycję - którą możecie także obejrzeć na moim kanale na YouTubie oraz blogu Alt

Zwiastun IX epizodu "Gwiezdnych wojen" po... śląsku! - Zabawne
$nazwa

Są tu jacyś fani „Star Wars”? Na pewno! A jacyś miłośnicy języka śląskiego? Być może też. Jeśli jesteście i jednym i drugim, to... mocie przedupcone! Żartujemy. To musicie łobocyć zwiastun najnowszej części sagi, czyli „Skywalker. Odrodzenie”, przerobiony przez youtubera Niklausa Pierona, który jako lektor czyta napisy polskie, ale w swoim rodzimym dialekcie zwanym „ś

Odwiedzin: 82

Autor: adminZabawne

Artykuły z tej samej kategorii

"Terminator: Mroczne przeznaczenie” – On(a) wrócił(a)! - Recenzje filmów
"Terminator: Mroczne przeznaczenie” – On(a) wrócił(a)! -

Któż by się spodziewał w takim krótkim odstępie czasu premiery kolejnej odsłony „Terminatora” po koszmarnie źle przyjętym przez krytyków „Genisys”, który miał być początkiem nowej trylogii, lecz ostatecznie został zamieciony pod dywan (rozczarowujący dla twórców i wytwórni wynik box-office’owy). Niemniej finansowa porażka nie zniechęciła producentów do następnej próby

Odwiedzin: 353

Autor: bartoszkeprowskiRecenzje filmów

Komentarze: 2

"Boże Ciało" – Panie Jezu wybacz im, wybacz mi - Recenzje filmów
"Boże Ciało" – Panie Jezu wybacz im, wybacz mi -

Co jakiś czas pojawiają się na ekranach kin takie filmy, że po ich obejrzeniu odzyskuje wiarę w kondycję naszego rodzimego kina. Inspirowane prawdziwymi wydarzeniami „Boże Ciało” Janka Komasy jest właśnie takim obrazem. Mało tego, ten zdobywca trzech Złotych Lwów na festiwalu w Gdyni oraz weneckiej nagrody specjalnej, sprawia, że odzyskuje wiarę w ludzi.

Odwiedzin: 401

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Joker" – Klaun, sfrustrowany klaun… - Recenzje filmów
"Joker" – Klaun, sfrustrowany klaun… -

…On ma takie „chore” serce. Jest jak rozbity dzban. Klaun, sfrustrowany klaun – tak, parafrazując i zmieniając refren utworu rodzimego nurtu muzyki popularnej, trafnie można scharakteryzować postać Arthura Flecka. Niby rozśmiesza ludzi, ale na co dzień mu nie do śmiechu. Jest jak guz na zdrowej tkance społeczeństwa Gotham. Bez perspektyw. Bez choćby grama szczęścia w

Odwiedzin: 332

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 3

"Legiony" – "Na stos, na stos!" - Recenzje filmów
"Legiony" – "Na stos, na stos!" -

Do polskich filmów historycznych zawsze podchodziłem z pewną dozą niechęci. Mój pogląd na ich temat bardzo ustatkowało „widowisko” pt. „303. Bitwa o Anglię”. Ten rok przyniósł kolejne tego typu, gatunkowe, rodzime produkcje. Starałem się je omijać w kinie szerokim łukiem, ale na jedną postanowiłem wydać ciężko zarobione pieniądze. Chodzi o „Legiony”, czyli nakręcone z

"Rambo: Ostatnia krew" – Trzymam za słowo - Recenzje filmów
"Rambo: Ostatnia krew" – Trzymam za słowo -

Co mają wspólnego „Kevin Sam W Domu”, „Głupi i Głupszy”, „Król Lew” oraz kultowy „The Room”? Czym jest Rambo? Nie Twoja sprawa, bambo. Nie Twoja, nie moja, a już na pewno nie Sylvestra Stallone’a, po którego twarzy nie widać w ogóle zainteresowania odgrywaną rolą, co powinno dziwić, kiedy zajmuje się również scenariuszem do najnowszej części z serii filmów o weteranie

Odwiedzin: 541

Autor: donkichotRecenzje filmów

Komentarze: 4

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2019 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.394

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję