O nasChronologiaArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Dungeons and Dragons: Złodziejski honor" – Niejeden czar, szczypta humoru i ognia żar - Recenzje filmów

„Przed wyruszeniem w drogę należy zebrać drużynę…”. Mawiał swoim hipnotyzującym głosem Piotr Fronczewski. W latach, kiedy na pecetach królowały legendarne gry RPG oparte o fabularny, interaktywny system „D&D”. Też załapałem się do tego świata fantasy. Kierowałem kilkoma postaciami o różnych rasach, klasach i charakterach. Śnieg skrzypiał pod stopami w „Icewind Dale” (pierwszego tytułu, jaki otrzymałem od brodatego Mikołaja). Podziemia śmierdziały padliną w „Baldur’s Gate”. Nie były tak mroczne jak w „Diablo”, ale wiecie: zło wisiało w powietrzu. W filmie „Dungeons & Dragons: Złodziejski honor” jest jakby kolorowo i bajkowo, śmieszno i mało straszno. Jednak zabawy tu co niemiara, rodowodu growego cała chmara.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
aragorn136 (20588 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
440
Czas czytania:
489 min.
Kategoria:
Recenzje filmów
Autor:
aragorn136 (20588 pkt)
Dodano:
307 dni temu

Data dodania:
2023-04-26 20:26:46

Po ekranowych lochach już chodziliśmy, a smoki latały nad naszymi głowami. Lecz o tamtej ekranizacji z początku nowego millenium pomilczmy. Jeremy Irons jako potężny mag Profion dwoił i się troił, ale co z tego, skoro niewiele było klimatu znanego z „DnD”. Efekty też wyglądały niespecjalnie dobrze. O członkach bohaterskiej drużyny powiedzieć można natomiast tyle, że coś tam robili, jakoś walczyli. Nie. To nie była wymarzona ekranizacja erpega. Jeszcze nie.

 

Kadr z filmu "Dungeons & Dragons: Złodziejski honor" (materiały prasowe)

 

Aż tu po ponad 20 latach dwaj panowie reżyserzy jednej z najbardziej zabawnych komedii minionej dekady, czyli „Wieczoru gier” zapraszają do kin, a dokładniej do Zapomnianych Krain (Faerûnu). Na Baldura! John Francis Daley i Jonathan Goldstein stworzyli bardzo strawną potrawę. Smakowitą, aż palce lizać. Okej. Pachnie trochę odgrzewanym hamburgerem, a gadania więcej niż kucharzenia, lecz wciąż ich „Dungeons & Dragons” to dzieło lepsze od każdego filmu czwartej fazy MCU (patrzę na Was Thorze i Mrówo!).

 

Tak. Dużo tu ekspozycyjnych dialogów i flashbacków. Bard Edgin woli tłumaczyć widzowi prosto w twarz, co spotkało jego rodzinę niż popisywać się innymi umiejętnościami, choć i tych nie brakuje. Chris Pine czuje się jak ryba w wodzie. Własną prezencją, łotrzykowskim błyskiem w oku i graniem na mandolinie wpasowuje się do tego świata bardziej niż w roli ukochanego Wonder Woman czy kapitana Kirka w odświeżonej, kosmicznej serii „Star Trek”. Lśni ten nasz Mr Sosenka niczym drzewko na Gwiazdkę, ale reszta obsady nie pozwala odstawić się do kąta i oblepić pajęczyną. Michelle Rodriguez, czyli filmowa Holga to baba z jajami wręcz strusimi. Wali po łbie i nie myśli, czy taki pomysł na pewno wypali. Jest między nimi chemia, znają się niczym łyse konie. Już w scenie otwierającej, kiedy to bard i wojowniczka trafiają do więzienia, szczerze szczerzę zęby, bo widzę, co tam Francis Daley i Jonathan Goldstein upichcili. Coś na kształt pastiszu, a nie parodii. A później coś zbliżonego do Kina Nowej Przygody i heist movie. Także to żaden patetyczny, poważny „Władca Pierścieni” ani krwawa, uwikłana w polityce „Gra o tron”, tylko opowieść, jaką chciałby być serialowy „Willow”, ale nią nie jest. Bez infantylności połączonej ze współczesnym patrzeniem na problemy. Bez tęczowej i feministycznej otoczki. Twórcy po prostu jako Mistrzowie Gry i Specjaliści od Puszczania Oka, chcieli, aby starzy wyjadacze zebrali drużynę i ruszyli w drogę ku przygodzie. A młodzi zjedli danie złożone z następujących składników: niejeden czar, szczypta humoru i ognia żar.

 

Kadr z filmu "Dungeons & Dragons: Złodziejski honor" (materiały prasowe)

 

W grze, tej komputerowej czy karcianej, side questowa struktura, szukanie artefaktów, „bieganie” z punktu A do B wciąga jak diabli. Ale to, co doskonale działa w wyobraźni lub wirtualnej rozrywce, nie zawsze może sprawdzić się pełnometrażowym filmie kinowym. „Dungeons & Dragons: Złodziejski honor” też na tym bazuje. Uroczy złodziejaszek Edgin i odważna, muskularna Holga z pomocą zaklinacza Simona (Justice Smith już nie poluje na Pokemony, a podpala paluszek) oraz zmiennokształtnej druidki Doric (Sophia Lillis – ta, która mierzyła się z pewnym klaunem) idą odzyskać zaginiony relikt. Choć najważniejsza misja to uratować córkę naszego barda i skonfrontować się z dawnym kolegą. Jak Forge (obecny Hugh Grant umie w takie postacie), cwaniak jeden, stał się lordem Neverwinter? Dlaczego ten – wycięty niczym z obrazka – paladyn Xenk taki praworządny dobry, a ta Sofina taka chaotyczna zła?

 

Mniejsza o odpowiedzi i kłopoty z ciągłością fabularną. Gdy duet reżyserów podpala lont z atrakcjami, nie ma czasu na ucieczkę. Kościotrupy otwierają szeroko oczy ze zdziwienia; smok atakuje, zamiast skorzystać z porad dietetyka; czerwoni czarodzieje knują (wątek z potencjałem, niestety za krótki, z szansą na rozwinięcie w ewentualnym sequelu); Edgin zachęca do wspólnego śpiewania ballad; a Doric efektownie przeistacza się w sowoniedźwiedzia. Kreatywna jest także magia i pomysł z portalami. Z parę razy ingerencja komputera jest widoczna, ale mimo to potężny budżet został dobrze rozdysponowany. Gdyby tylko te „Lochy i Smoki” miały jeszcze jakiś wpadający w ucho maine theme… Nie marudź Aragornie136, nie zachowuj się jak obrażony krasnolud. Ciesz się, że protagonistą nie nominowali Xenka. Może i magnetyczny, z gołębim sercem chłopak, ale przez to nie tak ciekawy, jak Edgin.

 

Kadr z filmu "Dungeons & Dragons: Złodziejski honor" (materiały prasowe)

 

Absurd – odnotowano ów element. Jednak jest on pełni w pełni kontrolowany, a humor w dialogach i sytuacjach daleki od sucharów spod budki z piwem, niekloaczny, inteligentny. Bohaterowie z „Wieczoru gier” Lubią To. Bogactwo Forgotten Realms wylało się z dużego ekranu, a duch legendy nie ucierpiał, wręcz uśmiechnął się, unosząc kciuk na znak zadowolenia i łaskowości. Lecz na przyszłość żądam więcej lokacji, przygód, złoli, i ciut lepszej intrygi.

 

Ocena: 7/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Galeria zdjęć - "Dungeons and Dragons: Złodziejski honor" – Niejeden czar, szczypta humoru i ognia żar

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

0 (0)

Kinoman
306 dni temu

Klimat jak w Gwiezdnym Pyle i Shreku. Bardzo fajny film.
Dodaj opinię do tego komentarza

Więcej artykułów od autora aragorn136

"100N" – Jego refleksja i wrażliwość w całej tej muzyce! - Recenzje płyt

Słuchacze! Osoby poszukujące muzycznych nowości, które powstają w czterech ścianach domowego studia. Chłopaki i dziewczyny lubiący subtelność wokalu połączoną z dzikością dźwięku. Odkryłem coś dla Was. Coś, co zrobiło mi dobrze na serduchu i w głowie. Co uspokoiło rozbiegane myśli. Mowa o dostępnym na Spotify albumie pt. „100N”, nagranym przez Lucasa Flinta. Stali czytelnicy Altao.pl, zaglądający do kategorii Muzyka mieli już okazję się zapoznać z tym utalentowanym chłopakiem (prezentowane były dwa jego polskojęzyczne single: „Zostań” oraz „Wieczór Filmowy). „100N” jest w całości po angielsku, co nie znaczy, że nie będą go w stanie docenić ludzie na co dzień słuchający tylko w rodzimym języku.

"Detektyw: Kraina nocy" – Coś za ciepło na tym mrozie… - Seriale

„Jodie Foster jako policjantka gdzieś w małym, fikcyjnym, odciętym od świata, miasteczku na Alasce mierzy się z traumą i najtrudniejszym śledztwem w całej karierze”. Wystarczy takie zdanie, aby fani „Milczenia Owiec” zacierali rączki. Ale „Kraina nocy” to nie sequel rzeczonego thrillera, a kolejny miniserial osadzony w uniwersum „Detektywa”. Po wszystkich, sześciu odcinkach można dojść tylko do jednego wniosku: niepotrzebnie osadzony. Bo o ile prolog zapowiada prawie wybitny kawał telewizji, tak już finał sprawia, że wszystko odmarza…

 -

Odwiedzin: 530

Autor: aragorn136Recenzje książek

Komentarze: 3

"Droga Królów" – Niech Cię Burza Sanderson! - Recenzje książek

W pierwszym tygodniu od premiery znalazła się na 7. miejscu listy bestsellerów The New York Times. Zdobyła nagrodę Davida Gemmella Legend Award dla najlepszej powieści fantasy. Każdy fan gatunku musi ją znać i przeczytać od deski do deski – jak pewna Polka, która to uczyniła w dwa dni (!). Po takich rekomendacjach oraz informacjach decyzja o pójściu „Drogą Królów” jest oczywista. I co z tego, że na rynku wydawniczym jest wiele nowości – lepiej zmierzyć się z dawniejszą, 1000-stronicową, wychwalaną powieścią Brandona Sandersona. I niestety… Oj ciężka to była lektura… Ani ona wybitna, ani wciągającą swoją intrygą. Rzekłem to na wstępie Ja – Przemek „Aragorn” Jankowski, który w różnych królestwach już bywał.

 -

Odwiedzin: 324

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Kos" – Gdzie generał, co chłopa szanował? O tu! - Recenzje filmów

„Pierwszy krok do zrzucenia niewoli to odważyć się być wolnym, pierwszy krok do zwycięstwa – poznać się na własnej sile” – przekonywał głośno Tadeusz Kościuszko. Pewni twórcy wzięli sobie drugą część tego cytatu mocno do serca. Jako pierwsi zdecydowali się zrealizować w Polsce film o wielkim bohaterze narodowym bez grama martyrologii, za to z wyraźnymi inspiracjami kinem Quentina Tarantino. Czy aby owa sztuka ich nie przerosła? Jaki jest „Kos”?

 -

Odwiedzin: 276

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"W nich cała nadzieja" – "ARTUR" i Ewa (!) - Recenzje filmów

„Z kinem fantastyko-naukowym w Polsce od dawna nie jest za dobrze proszę państwa, to temat martwy, przysypany grubą warstwą gliny” – powiedziałby zapewne jakiś sędziwy profesor w trakcie wykładu z filmoznawstwa. Po obejrzeniu „W nich cała nadzieja” sprostowałby to stwierdzenie następującymi słowami: „przepraszam, myliłem się”. Bo ten pełnometrażowy debiut Piotra Biedronia, choć zrealizowany za niewielkie pieniądze, stanowi wyraźny zwrot w tym kierunku. Nie jest propozycją dla fanów dynamicznej akcji i tzw. blockbusterów. Ale koneserzy kina kameralnego, stojącego na swoich nogach, opartego na relacji dwojga bohaterów – dziewczyny i robota, powinni być zadowoleni.

Polecamy podobne artykuły

 -

Odwiedzin: 1245

Autor: aragorn136Artykuły o filmach

Komentarze: 2

20-lecie "Drużyny Pierścienia" – rewolucyjne fantasy - Artykuły o filmach

Z czym może kojarzyć się zima oraz grudzień? Jedni odpowiedzą, że ze śniegiem. Jeszcze inni, że z prezentami? Jednak znajdą się także osoby, które stwierdzą, że dla nich owa pora roku to czas, w którym z mgły i mroku wychodzą strachy. W „Grze o tron” padało nawet sformułowanie: „nadchodzi zima”. Skoro już przywołałem tytuł słynnego serialu fantasy, to dodam, z czym mi się kojarzy mroźny miesiąc. Otóż, moi drodzy przyjaciele z seansem pierwszej części „Władcy Pierścieni”. Horror? Nie. Było to przeżycie tak piękne, magiczne i tak intensywne, że zapamiętam je do końca życia. Aż trudno uwierzyć, że od tamtych chwil minęło 20 lat!

 -

Nie żyje Ursula Le Guin – amerykańska pisarka fantasy, autorka słynnego cyklu "Ziemiomorze" - Autorzy/pisarze

Ursula Le Guin zmarła w poniedziałek 22 stycznia w swoim domu w wieku 88 lat. Jej zdrowie było w bardzo złym stanie od kilka miesięcy. To wielka strata dla literatury fantastycznej. Co prawda jej książki nie zdobyły aż takiej popularności jak twórczość Tolkiena, Martina i Herberta, ale należy podziękować pani Le Guin, że wniosła to tegoż gatunku powiew świeżości, choćby w postaci pierwiastka feministycznego.

 -

Odwiedzin: 6783

Autor: pjArtykuły o filmach

Komentarze: 1

Królestwa, które nigdy nie upadną! - Artykuły o filmach

Siedząc w wiejskiej tawernie Pod kulawym psem, położonej na rozstaju dróg, sącząc piwo z wielkiego kufla i wsłuchując się w otaczający mnie gwar oraz ożywione dyskusje rolników na temat upraw zbóż, postanowiłem opowiedzieć Wam, moi drodzy maniacy kina, o czymś dużo bardziej interesującym od rosnących na polach kłosów żyta. O gatunku fantasy.

 -

Odwiedzin: 2615

Autor: adminArtykuły o grach

Komentarze: 1

"Diablo IV" zbliża się... Zobacz długi, mroczny i klimatyczny zwiastun z polskim dubbingiem! - Artykuły o grach

Osadzona w świecie dark fantasy seria RPG „Diablo” od Blizzarda nieźle namieszała na rynku gier, szybko stając się kultową i definiując swój gatunek. Od premiery pierwszej części minęło już ponad 20 lat – w roku 2019 pojawiła się w wersji przeglądarkowej. W „cudownie mroczną” dwójkę zapewne też graliście jak szaleni, poświęcając jej przy swoich PC masę czasu. Ledwo co światło dzienne ujrzało piekielne „Diablo III” (2012), a na horyzoncie galopuje już kolejna odsłona. Kiedy dokładnie przybędzie? Na ten moment nie wiemy (w komentarzach damy znać), ale wiemy za to, że 1 listopada na kanał Diablo PL „wskoczył”, trwający ponad 9 minut (!), trailer czwórki (tego samego dnia ukazał się też zwiastun rozgrywki). I cóż można o nim więcej powiedzieć niż to, że prezentuje się fenomenalnie?! Nie tylko polski dubbing, ale i cała oprawa CGI to miód na nasze żądne demonicznej adrenaliny serca. „Diablo IV” ma być brutalniejsze od poprzednika. Zmianie uległa paleta kolorów i silnik graficzny – wszystko zostało wyrenderowane w 3D. Sama akcja gry rozgrywa się wiele lat po wydarzeniach z „Diablo III”, kiedy to miliony ludzi padły ofiarą zarówno Królestwa Niebios, jak i Płonących Piekieł. W powstałej próżni coraz głośniej słychać jedno, legendarne imię... (!). Tytuł ma ukazać się na PC, PlayStation 4 oraz Xboksa One. Czekacie i zacieracie rączki?

Teraz czytane artykuły

 -

Odwiedzin: 440

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Dungeons and Dragons: Złodziejski honor" – Niejeden czar, szczypta humoru i ognia żar - Recenzje filmów

„Przed wyruszeniem w drogę należy zebrać drużynę…”. Mawiał swoim hipnotyzującym głosem Piotr Fronczewski. W latach, kiedy na pecetach królowały legendarne gry RPG oparte o fabularny, interaktywny system „D&D”. Też załapałem się do tego świata fantasy. Kierowałem kilkoma postaciami o różnych rasach, klasach i charakterach. Śnieg skrzypiał pod stopami w „Icewind Dale” (pierwszego tytułu, jaki otrzymałem od brodatego Mikołaja). Podziemia śmierdziały padliną w „Baldur’s Gate”. Nie były tak mroczne jak w „Diablo”, ale wiecie: zło wisiało w powietrzu. W filmie „Dungeons & Dragons: Złodziejski honor” jest jakby kolorowo i bajkowo, śmieszno i mało straszno. Jednak zabawy tu co niemiara, rodowodu growego cała chmara.

Magda Steczkowska przywołała Deszcz. Cieszmy się! - Zespoły i Artyści

Wydaje się, że deszcz zawsze musi kojarzyć się z czymś mało przyjemnym. Szczególnie ten jesienny, listopadowy. Tymczasem Magda Steczkowska udowadnia, że może być zupełnie inaczej. Bo jej „Deszcz” to piosenka o miłości – piękne wspomnienie dawnych chwil między zakochanymi. Właśnie go przywołała – to znaczy wydała utwór pod takim tytułem na światło dzienne. Kojący głos artystki powoduje, że łatwiej uporać się z tęsknotą za minionym uczuciem.

 -

Odwiedzin: 4739

Autor: GieHaRecenzje gier

Komentarze: 4

"Cyberpunk 2077" – Per aspera ad astra - Recenzje gier

"(...)Więc tędy albo tędy, chyba że tamtędy, na wyczucie, przeczucie, na rozum, na przełaj, na chybił trafił, na splątane skróty. Przez któreś z rzędu rzędy korytarzy, bram, prędko, bo w czasie niewiele masz czasu, z miejsca na miejsce do wielu jeszcze otwartych, gdzie ciemność i rozterka ale prześwit, zachwyt, gdzie radość, choć nieradość nieomal opodal, a gdzie indziej, gdzieniegdzie, ówdzie i gdzie bądź szczęście w nieszczęściu jak w nawiasie nawias, i zgoda na to wszystko i raptem urwisko, urwisko, ale mostek, mostek, ale chwiejny, chwiejny, ale jedyny, bo drugiego nie ma.(...)"*

 -

Odwiedzin: 3885

Autor: Filmaniak01Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Sala samobójców. Hejter" – Toxic Wave - Recenzje filmów

To tendencja: Gdy uczniowie wracają do szkoły we wrześniu, żałują że ich ferie letnie się skończyły i już odliczają dni do następnych. I nie ma w tym absolutnie nic dziwnego, bo podobnie ma się sprawa w przypadku dorosłych i ich urlopów. Jedne jednak wakacje nigdy się nie kończą, a żeby ich zaznać w życiu wcale nie potrzeba wiele. Wystarczy włączyć komórkę, wpisać hasło, a następnie wejść do sieci – niezwykłego miejsca, nazywanego Internetem. Skarbnica wiedzy? Raj, w którym spełniają się marzenia? Dla wielu, w tym Tomka – głównego bohatera najnowszego filmu Jana Komasy, pewnie tak.

"Kwiaty wojny" – Kolory tęczy w świecie szarości - Recenzje filmów

XX wiek był najokrutniejszym okresem w historii ludzkości. Dwie wojny światowe i wiele wojen domowych doprowadziły do śmierci milionów istnień. Było kilka filmów ukazujących koszmarne akty ludobójstwa, m.in. Hotel Ruanda o masakrze w Ruandzie, Lista Schindlera o holocauście czy Wybawca o strasznych wydarzeniach w Jugosławii. Chińska produkcja "Kwiaty wojny" wpisuje się w ten nurt, przybliżając widzom tragedię w mieście Nankin.

Nowości

"100N" – Jego refleksja i wrażliwość w całej tej muzyce! - Recenzje płyt

Słuchacze! Osoby poszukujące muzycznych nowości, które powstają w czterech ścianach domowego studia. Chłopaki i dziewczyny lubiący subtelność wokalu połączoną z dzikością dźwięku. Odkryłem coś dla Was. Coś, co zrobiło mi dobrze na serduchu i w głowie. Co uspokoiło rozbiegane myśli. Mowa o dostępnym na Spotify albumie pt. „100N”, nagranym przez Lucasa Flinta. Stali czytelnicy Altao.pl, zaglądający do kategorii Muzyka mieli już okazję się zapoznać z tym utalentowanym chłopakiem (prezentowane były dwa jego polskojęzyczne single: „Zostań” oraz „Wieczór Filmowy). „100N” jest w całości po angielsku, co nie znaczy, że nie będą go w stanie docenić ludzie na co dzień słuchający tylko w rodzimym języku.

 -

Odwiedzin: 66

Autor: adminKultura

Silesia Writing Camp – kreatywne i muzycznie kwitnące warsztaty! - Kultura

Na początku kwietnia tego roku w Katowicach zostanie zorganizowane otwarte spotkanie topowych twórców piosenek, artystów, producentów z całego świata. Silesia Wrirting Camp to szansa dla początkujących songwriterów i pasjonatów pragnących poznać tajniki produkcji muzycznej i dać się poznać słuchaczom. To również wspólna praca nad nad kompozycjami. Wszystko to pod czujnym okiem wyjątkowych gości! Jakich? O tym w poniższym, krótkim tekście.

Nowy talent na horyzoncie: Kasia Chałdaś! - Zespoły i Artyści

Jakiś czas temu w serwisach streamingowych miał swoją premierę utwór, którym powinny zainteresować się wszystkie media. Dlaczego? Z kilku powodów! To debiutancki singiel. Napisany i skomponowany przez młodą artystkę z Kozienic w ciągu jednego wieczora. I zaśpiewany anielskim, ciepłym, kojącym głosem. „With You”. Tak. Od teraz wielu słuchaczy zapragnie spędzać czas „z Tobą”, a konkretniej z Twoją muzyką Kasiu Chałdaś.

"Detektyw: Kraina nocy" – Coś za ciepło na tym mrozie… - Seriale

„Jodie Foster jako policjantka gdzieś w małym, fikcyjnym, odciętym od świata, miasteczku na Alasce mierzy się z traumą i najtrudniejszym śledztwem w całej karierze”. Wystarczy takie zdanie, aby fani „Milczenia Owiec” zacierali rączki. Ale „Kraina nocy” to nie sequel rzeczonego thrillera, a kolejny miniserial osadzony w uniwersum „Detektywa”. Po wszystkich, sześciu odcinkach można dojść tylko do jednego wniosku: niepotrzebnie osadzony. Bo o ile prolog zapowiada prawie wybitny kawał telewizji, tak już finał sprawia, że wszystko odmarza…

 -

Odwiedzin: 530

Autor: aragorn136Recenzje książek

Komentarze: 3

"Droga Królów" – Niech Cię Burza Sanderson! - Recenzje książek

W pierwszym tygodniu od premiery znalazła się na 7. miejscu listy bestsellerów The New York Times. Zdobyła nagrodę Davida Gemmella Legend Award dla najlepszej powieści fantasy. Każdy fan gatunku musi ją znać i przeczytać od deski do deski – jak pewna Polka, która to uczyniła w dwa dni (!). Po takich rekomendacjach oraz informacjach decyzja o pójściu „Drogą Królów” jest oczywista. I co z tego, że na rynku wydawniczym jest wiele nowości – lepiej zmierzyć się z dawniejszą, 1000-stronicową, wychwalaną powieścią Brandona Sandersona. I niestety… Oj ciężka to była lektura… Ani ona wybitna, ani wciągającą swoją intrygą. Rzekłem to na wstępie Ja – Przemek „Aragorn” Jankowski, który w różnych królestwach już bywał.

"Bez słów", ale z energią! Nowa i melodyjna piosenka od Cheap Tobacco! - Zespoły i Artyści

Zespół Cheap Tobacco podąża własną, niezależną muzyczną ścieżką, unikając kompromisów brzmieniowych, konsekwentnie realizując swoją wizję tworzenia muzyki. Wymykają się schematom, łącząc niekiedy skrajne gatunki muzyczne w całość. Charyzmatyczna wokalistka i zawsze szukający świeżych dźwięków muzycy z Cheap Tobacco to ogniste połączenie nieokiełznanej energii i melodyjnych piosenek. Właśnie taki jest najnowszy utwór zespołu - ,,Bez słów”.

Artykuły z tej samej kategorii

 -

Odwiedzin: 324

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Kos" – Gdzie generał, co chłopa szanował? O tu! - Recenzje filmów

„Pierwszy krok do zrzucenia niewoli to odważyć się być wolnym, pierwszy krok do zwycięstwa – poznać się na własnej sile” – przekonywał głośno Tadeusz Kościuszko. Pewni twórcy wzięli sobie drugą część tego cytatu mocno do serca. Jako pierwsi zdecydowali się zrealizować w Polsce film o wielkim bohaterze narodowym bez grama martyrologii, za to z wyraźnymi inspiracjami kinem Quentina Tarantino. Czy aby owa sztuka ich nie przerosła? Jaki jest „Kos”?

 -

Odwiedzin: 276

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"W nich cała nadzieja" – "ARTUR" i Ewa (!) - Recenzje filmów

„Z kinem fantastyko-naukowym w Polsce od dawna nie jest za dobrze proszę państwa, to temat martwy, przysypany grubą warstwą gliny” – powiedziałby zapewne jakiś sędziwy profesor w trakcie wykładu z filmoznawstwa. Po obejrzeniu „W nich cała nadzieja” sprostowałby to stwierdzenie następującymi słowami: „przepraszam, myliłem się”. Bo ten pełnometrażowy debiut Piotra Biedronia, choć zrealizowany za niewielkie pieniądze, stanowi wyraźny zwrot w tym kierunku. Nie jest propozycją dla fanów dynamicznej akcji i tzw. blockbusterów. Ale koneserzy kina kameralnego, stojącego na swoich nogach, opartego na relacji dwojga bohaterów – dziewczyny i robota, powinni być zadowoleni.

 -

Odwiedzin: 432

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 3

"Godzilla Minus One" – Uciekać czy się pokłonić? - Recenzje filmów

Mówili: idź do kina na „Napoleona”. Nie posłuchałem. Zamiast cesarza Francji, wybrałem króla potworów. W niedalekiej przyszłości nadejdzie jeszcze sposobność, aby w dłuższej, 4-godzinnej wersji zmierzyć się z wielkością i kontrowersyjnością Bonapartego, i ostatecznie ocenić jakość filmu i aktorski popis (?) J. Phoenixa. Tymczasem na arenę wchodzi On – Godzilla. W 37 obrazie z ze słynnej japońskiej serii wygląda tak przerażająco i jednocześnie dostojnie, że nic tylko bić brawa albo strzelać z największych dział (cel: zabicie bestii lub oddanie hołdu). „Godzilla Minus One” to bowiem produkcja za skromne 15 mln dolarów, która zawstydza hollywoodzkie blockbustery o tej samej legendzie i ikonie japońskiej kultury. Widowisko kameralne, gdzie ważniejszy jest czynnik ludzki i metafora powojennych traum.

 -

Odwiedzin: 702

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Chłopi" – Wsi anielska, wsi diabelska - Recenzje filmów

„Cepelia, w której maczała swoje paluchy Sztuczna Inteligencja, malując każdą scenę w męczące oczy barwy”. Mniej więcej to sądzi o nowej adaptacji „Chłopów” Władysław Reymonta pewien znany krytyk filmowy. Powinien on uderzyć się w pierś i obejrzeć tę animację raz jeszcze. Tak, to ludowe rękodzieło, ale o dużej wartości artystycznej – choć bliskie książkowym opisom, to jednak na swój sposób uwspółcześnione, pozbawione kurzu osiadłego na dawnej księdze. Gdy kilka lat temu ponad 100 malarzy zabrało się do skrupulatnej pracy z pędzlem w dłoniach, to jeszcze nikt nie wiedział, że AI aż tak rozwinie się w roku 2023. Można zapytać po co? Czyż nie lepiej, aby powstał „zwykły” film fabularny bez tej otoczki? Nie, bo taki już nakręcono, a owa forma tylko dodała magii i innej, niepokojącej namacalności.

"Resident Evil: Witajcie w Raccoon City" – Shitty, Pasty - Recenzje filmów

Są takie dni w życiu, gdy od samego już przebudzenia wiemy, że nie będą to dobre dni: za oknem paskudna poniedziałkowa pogoda z zacinającym deszczem, głowa trochę pobolewa, ponieważ poprzedniego wieczoru przyszło nam wychylić o jeden kieliszek za dużo na spotkaniu ze znajomymi, woda w czajniczku gotuje się tyle czasu, że aż sprawdzamy czy się przypadkiem nie przypala, woda pod prysznicem z kolei, w zależności od regulacji, albo parzy nasze plecy niczym iskry z kuźni Hefajstosa, albo zamraża naszą skórę niczym cios od Sub-Zero. Mimo to, przygotowujemy się dzielnie do wyjścia, choć wiemy doskonale, że w pracy już ostrzą sobie na nas kły kierownicy wyższego szczebla czy brygadziści...

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2024 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.720

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję