O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

Sir Sean Connery – od agenta do awanturnika - Ludzie kina

31 października 2020 roku BBC przekazało smutną informację. Dotyczyła ona śmierci jednego z najbardziej charyzmatycznych i lubianych aktorów w historii kina. Szkocki gwiazdor, sir Sean Connery pod koniec sierpnia skończył 90 lat. Wtedy gratulowałem mu tak pięknego wieku. Ale jednocześnie wiedziałem, że z dnia na dzień stawał się coraz słabszy. Niestety, nie będzie obchodził setnych urodzin. Aktor zmarł we śnie, w Nassau, na Bahamach (tam nakręcono niegdyś większość scen do „Operacji Piorun”).

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
pj (7018 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
194
Czas czytania:
250 min.
Kategoria:
Ludzie kina
Autor:
pj (7018 pkt)
Dodano:
27 dni temu

Data dodania:
2020-11-02 10:04:23

Niech ten artykuł będzie krótkim podsumowaniem jego pięknej kariery i wielu (wliczając te gościnne i epizodyczne – nawet 140) ról na koncie. Jeżeli chcecie dowiedzieć się o Connerym więcej anegdot, to zachęcam do sięgnięcia po książkę pt. „Być Szkotem”. Dzięki niej odkryjecie także co nieco na temat historii Szkocji – sztuki, kultury czy sportu. Najważniejsze jednak, że jasno wynika z lektury, że mierzący prawie metr 90, Sean Connery był wielkim patriotą, a swój tytuł szlachecki otrzymał w roku 2000 od królowej Elżbiety II nieprzypadkowo.

 

89-letni Sean Connery w 2019 roku (źródło: wikimedia.org)

 

Sir Connery od dawna miał problemy ze zdrowiem. Chorował na zaawansowane stadium Alzheimera. Po ulicach chodził o lasce, zawsze w towarzystwie opiekuna. Do tego usunięto mu zaćmę z obojga oczu. Dla wielu pozostanie najlepszym odtwórcą postaci agenta 007 – Jamesa Bonda. Jednak moim zdaniem ta kreacja była tylko przedsmakiem jego możliwości aktorskich (mimo że nie był zawodowcem w tej profesji).

 

Mawiano o nim, że był jak wino. Im starszy, tym lepszy – bardziej przystojny (co potwierdził magazyn „People”, przyznając mu tytuł „najseksowniejszego mężczyzny stulecia”), utalentowany, doświadczony. Często żartował, tak mówiąc publicznie: „pewnie nie jestem dobrym aktorem, ale gdybym robił coś innego, byłbym jeszcze gorszy”. Tymi słowami udowadniał, że miał dystans do siebie. Mylił się jednak. Był znakomitym aktorem, a jeden Oscar w karierze, za drugoplanową kreację stróża prawa – Jima Malone w „Nietykalnych”, to stanowczo za mało!

 

Bardzo podoba mi się to, co powiedział do Seana jego filmowy syn – Harrison „Indiana Jones Junior” Ford: „John Wayne dał nam Dziki Zachód, ty dałeś nam cały świat”. I jak tu się nie zgodzić z takim stwierdzeniem. Nawet w ostatnim filmie z 2003 roku, po którym zdecydował się przejść na aktorską emeryturę, pokazał „to coś” – magnetyzm, hipnotyzująco-niski głos, jedyne swoim rodzaju spojrzenie. Może i „Liga niezwykłych dżentelmenów” była średnim filmem przygodowym na podstawie komiksu (krytycy mieszali go z błotem, poniósł finansową porażkę), lecz wartym obejrzenia dla samego, 73-letniego wówczas, Seana, który wcielił się w słynnego poszukiwacza przygód i awanturnika – Alana Quatermaina (odkrywcy kopalni króla Salomona, znanego też z kilkunastu książek autorstwa Henry’ego Ridera Haggarda – wcześniej tego bohatera odgrywał Richard Chamberlain). Wielu fanów aktora wierzyło, że jeszcze się pojawi na dużym ekranie. Niestety, po ukończeniu 80 lat, ogłosił, że rezygnuje ze swojej profesji na dobre.

 

Sean Connery w "Lidze niezwykłych dżentelmenów" (źródło: materiały prasowe)

 

Jak wyglądała zatem droga Connery’ego na szczyt?

 

Ten największy, według sondażu przeprowadzonego przez dziennik „The Sunday Herald” w 2004 roku, żyjący Szkot (oraz skarb narodowy) zwykł mawiać, że „nienawidzi cholernego Jamesa Bonda i najchętniej by go zabił”. Cóż, po siedmiu filmach ze szpiegowskiej serii (wliczając niekanoniczne „Nigdy nie mów nigdy” z 1983) pewnie każdy miałby dość tej roli. Na szczęście, wyszedł z szufladki – przyjmował świetne propozycje, trafiał na ciekawe scenariusze, tworzył charyzmatyczne postacie.

 

Thomas Connery urodził się 25 sierpnia 1930 roku w dzielnicy Fountainbridge w Edynburgu w Szkocji. Wychowywał się razem z bratem Neilem (też późniejszym aktorem) w biednej rodzinie z klasy robotniczej, w mieszkaniu bez łazienki. Jego matka – Euphemia Maclean „prowadziła” dom. Natomiast ojciec – Joseph prowadził ciężarówki i pracował w firmie przeróbki kauczuku. Brakowało im pieniędzy, dlatego dorastający Thomas już w wieku 9 lat zaczął pracować – zajmował się roznoszeniem mleka. Gdy skończył 13, zrezygnował z dalszej edukacji, aby zarabiać w hucie oraz jako pomocnik rzeźnika. Szybko wstąpił do wojska. Ale 16-letni Connery nie umiał się jednak odnaleźć w marynarce wojennej. Odszedł z niej ostatecznie, kiedy wykryto u niego wrzody żołądka. Pamiątką po odbytej służbie były dwa tatuaże (jeden w hołdzie rodzicom, drugi Szkocji). Czym się parał w późniejszym czasie? Pomagał produkować trumny, był m.in.: ratownikiem na basenie, ochroniarzem, a dorywczo także modelem dla studentów rzeźbiarstwa. No i zajął się na poważnie kulturystyką. Na tyle, że osiągnął wysokie, trzecie miejsce w konkursie Mister Universum w 1953 roku. Śpiewał też w chórku marynarzy. Był do tego urodziwym chłopakiem. Ten fakt plus siła fizyczna, mimo zerowego pojęciu o tańcu, miały pewien wpływ na to, że dostał malutką rolę w musicalu pt. „Południowy Pacyfik” (1949), gdzie na casting zgłosił się podobno dla żartu.

 

Co ciekawe, po głowie chodziła mu myśl, aby zostać piłkarzem. Wybrał jednak aktorstwo. I chwała mu za to po wieki. Zaczynał od epizodów w telewizyjnych spektaklach. W jednym z nich pt. „Requiem for a Heavyweight” pojawił się w roli boksera. Tu, w środowisku teatralnym spotkał wiele oczytanych i wykształconych osób. Aby im dorównać, sam zaczął sporo czytać. Przesiedział aż 18 miesięcy w bibliotece publicznej, poznając dzieła klasyków, aż wreszcie zmienił swoje imię na Sean. Na dużym ekranie pierwszy raz pojawił się w 1954 roku w obrazie „Lilacs in the Spring”, ale nie został wymieniony w czołówce. Z kolei w 1959 roku bardziej zapadł w pamięć. W produkcji Disneya „Darby O'Gill i krasnoludki” był śpiewającym, nieopierzonym młodzieńcem. Nie spodobał się (choć do końca nie wiem, czy widzom, czy krytykom). Ale co z tego, jak już na początku lat 60., jego kariera wystrzeliła jak pociski z karabinu maszynowego.

 

Najpierw dał się poznać jako brytyjski Szeregowiec Flanagan w wojennym, czarno-białym klasyku „Najdłuższy dzień” (1962) na podstawie książki Corneliusa Ryana pod tym samym tytułem. To filmowa rekonstrukcja przygotowań i przebiegu lądowania w Normandii 6 czerwca 1944 z perspektywy aliantów i Niemców. W tym samym roku na dużym ekranie wypowiedział jedno zdanie, które zapewniło mu kinową nieśmiertelność. „My name is Bond. James Bond” – właśnie o te słowa chodzi. Sean wygrywał przez lata w rankingu na najlepszego odtwórcę agenta Jej Królewskiej Mości. Nie dziwi mnie to. Bo kurczę, był idealny. Łączył wszystkie cechy, jakie powinien mieć Bond – urok osobisty, siłę, odwagę, błysk w oku. A tak wielu miało wtedy wątpliwości. Że przecież kompletnie się nie nadaje, że za wysoki, za mało elegancki. Craig też niby początkowo nie pasował, a jak się okazało, wszyscy wiemy – wprowadził powiew świeżości do tej postaci.

 

Sean Connery w "Doktor No" (źródło: materiały prasowe)

 

Connery w 1961 roku pokonał w castingu… Rogera Moore’a (swoją drogą, też dobrego, kolejnego Jamesa Bonda). Pierwszy film z serii miał premierą rok później. „Doktor No” był wielkim hitem. Tu bohater wyruszył na Jamajkę, aby wyjaśnić morderstwo jednego z tajniaków brytyjskiego wywiadu. Sean – kobieciarz na ekranie i w życiu prywatnym – zachwycił jednak kinomanów na całym świecie. Dalej potoczyło się jak z górki: „Pozdrowienia z Rosji” (1963), najlepszy „Goldfinger” (1964), „Operacja Piorun” (1965) i „Żyje się tylko dwa razy” (1967). Nie będę opisywał fabuły każdej z tych części przynoszących krocie ani robił osobistego rankingu. Napiszę tylko, że po ostatnim z wymienionych epizodów, Connery miał zrezygnować z roli. Powód? Nie chciał być utożsamiany tylko z tym bohaterem. Dlatego przez kolejne 4 lata odpoczywał. Oddawał się grze w golfa i okazjonalnie pojawiał się w filmach, np. w romansowym thrillerze „Marnie” Alfreda Hitchcocka czy „Wzgórzu” (z miejscem akcji w północnoafrykańskim obozie karnym dla brytyjskich żołnierzy) i „Taśmach prawdy” Sidneya Lumeta. U Hitchcocka był szefem wydawnictwa Rutland, dla którego zaczyna pracować uwodząca, zimna i nałogowa złodziejka.

 

W międzyczasie Bondem na jeden raz został nieznany nikomu George Lazenby („W tajnej służbie Jej Królewskiej Mości”). Australijski aktor nie sprawdził się w tej kreacji – swoje kwestie wypowiadał z niedowierzaniem, do tego brakowało mu obycia przed kamerą i nie dogadywał się z reżyserem i filmową partnerką. Stąd w 1971 roku Connery powrócił namówiony przez producentów gażą wynoszącą ponad milion dolarów. Sporo, jak na tamte czasy! „Diamenty są wieczne” były najbardziej kasową z dotychczasowych części o przygodach 007. A Sean pokaźną, zarobioną kwotę przeznaczył Scottish International Educational Trust – organizację, która pomagała biednym i utalentowanym szkockim dzieciom.

 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Mogą Cię zainteresować odpowiedzi na te pytania lub zagadnienia:




Galeria zdjęć - Sir Sean Connery – od agenta do awanturnika

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

0 (0)

Filmowy33
27 dni temu

Autor zapomniał dodać jeszcze m.in. katastroficzny "Meteor". A moje ulubione role, to poza Bondem, te w "Imieniu Róży", "Twierdzy" i "Nietykalnych". Ale absolutnie najlepsze to kreacja w "Indianie Jonesie".
Dodaj opinię do tego komentarza

0 (0)

Fan
25 dni temu

No i jeszcze należy napisać o bardzo dobrej roli w kryminale pt. "Agresja" z 1972 roku w reżyserii Lumeta, gdzie Connery wcielił się w rolę detektywa.
Dodaj opinię do tego komentarza

Więcej artykułów od autora pj

 -

Edukacja i wiedza o seksie w początkach XX wieku - Erotyka, towarzyskie

Pamiętacie jedną ze scen z komediowego filmu „Sens Życia” grupy Monty Pythona? Nauczyciel bardzo dosłownie wziął się za tłumaczenie młodym uczniom, na czym polega akt seksualny. Zaprosił do klasy swoją żonę i wskoczył z nią do łóżka na oczach wszystkich. Oczywiście w prawdziwej szkole, szczególnie dzisiejszej, nie doszłoby do takiej sytuacji. A już na pewno w polskim liceum. W artykule nie opisze jednak obecnej kondycji edukacji seksualnej w naszym kraju, tylko jak wyglądała ona przed wojną.

 -

Odwiedzin: 121

Autor: pjKosmos

SOFIA potwierdza: woda po słonecznej stronie Księżyca! - Kosmos

Przed weekendem w internecie pojawiły się informacje, że NASA ma coś ważnego do przekazania. Że na poniedziałek 26 października szykuje jakąś rewelację związaną z Księżycem. Czyżby ślady życia, a może odkryto tajną bazę obcej cywilizacji? Nic z tych rzeczy. Okazało się, że w rozległych, oświetlonych przez Słońce obszarach Srebrnego Globu natrafiono na wodę. Brzmi niesamowicie, ale warto nieco ostudzić emocje.

 -

Odwiedzin: 142

Autor: pjLudzie kina

Komentarze: 1

Wojciech Pszoniak – wybitny, pełen energii aktor i skromny człowiek! - Ludzie kina

„Dziś o 6:08 zmarł Wojciech Pszoniak. Przeżył 78 lat. Jeden z tych największych! Jeden z kolosów powojennego polskiego teatru i filmu. Wspaniały aktor i artysta” – taką smutną informację na łamach czasopisma „Więź” przekazał ksiądz Andrzej Luter. Pan Wojciech niestety przegrał swoją długą walkę z nowotworem.

 -

Odwiedzin: 144

Autor: pjTechnologie

Komentarze: 4

Misje Apollo w Full HD dla niedowiarków! - Technologie

Ziemia jest płaska, a lądowania na Księżycu nigdy nie było! Każda misja Apollo to przecież odpowiednio zmontowana w studiu filmowym mistyfikacja. Tak dziś powie wielu sceptyków. Po czym stwierdzą jeszcze z pełnym przekonaniem, że materiały archiwalne są tak stare i tak kiepskiej jakości, że nie mogą posłużyć za dowód. Na przeciw tym ludziom i ich poglądom wychodzi pewien youtuber, który owe filmy „odświeżył”.

 -

Heavymetalowy Eddie Van Halen – pożegnalny artykuł o wirtuozie gitary - Zespoły i Artyści

Eddie Van Halen był legendą w świecie heavymetalu. Niech o tym świadczy fakt, że magazyn Rolling Stone zamieścił go na liście 100 najlepszych gitarzystów wszech czasów, gdzie zajął 8. miejsce. Co więcej, w 2004 roku wszedł na jeszcze wyższą – 5. pozycję (niemal blisko podium) w zestawieniu przygotowanym przez Guitar World. Kiedy w 1978 roku Amerykanie usłyszeli go na albumie pt. „Van Halen” (diamentowa płyta w USA) już wiedzieli, że ten muzyk zmieni oblicze rocka, tego rocka.

Polecamy podobne artykuły

 -

Odwiedzin: 800

Autor: pjLudzie kina

Kirk Douglas I Wielki w Złotej Krainie Hollywood! - Ludzie kina

6 lutego 2020 roku aktor Michael Douglas przekazał światu smutną informację. W wieku 103 lat zmarł jego ukochany tata i zarazem jeden z największych gwiazdorów „Złotej Ery Hollywood”. Kirk Douglas dożył niezwykłego wieku, tak jak sobie życzył. O takim aktorze można napisać jeszcze setki książek i publikacji, a napisano już wiele. Niechaj ten artykuł także będzie kolejną cegiełką i hołdem dla Kirka – wielkiego artysty, wielkiego człowieka.

 -

Wstrząśnięte, nie zmieszane. Bond i jego naśladowcy. - Artykuły o filmach

Na ekrany kina zawitała najnowsza odsłona przygód agenta 007. Dobry to moment, by udać się w przeszłość i opisać fenomen jego niezwykłej popularności. Warto też wspomnieć o innych, nieco mniej sławnych, filmowych szpiegach.

Teraz czytane artykuły

 -

Odwiedzin: 194

Autor: pjLudzie kina

Komentarze: 2

Sir Sean Connery – od agenta do awanturnika - Ludzie kina

31 października 2020 roku BBC przekazało smutną informację. Dotyczyła ona śmierci jednego z najbardziej charyzmatycznych i lubianych aktorów w historii kina. Szkocki gwiazdor, sir Sean Connery pod koniec sierpnia skończył 90 lat. Wtedy gratulowałem mu tak pięknego wieku. Ale jednocześnie wiedziałem, że z dnia na dzień stawał się coraz słabszy. Niestety, nie będzie obchodził setnych urodzin. Aktor zmarł we śnie, w Nassau, na Bahamach (tam nakręcono niegdyś większość scen do „Operacji Piorun”).

 -

Odwiedzin: 1722

Autor: pjZespoły i Artyści

Komentarze: 1

George Michael – "Last Christmas"… - Zespoły i Artyści

Rok 2016 to „czarny żniwiarz”. Z jednej strony byliśmy bombardowani smutnymi informacjami o krwawych zamachach w Europie i krytycznej sytuacji w Syrii, z drugiej dowiadywaliśmy się o śmierci kochanych artystów, zarówno polskich (Andrzej Wajda, Marian Kociniak, Bohdan Smoleń), jak i zagranicznych. Świat pożegnał wielkie gwiazdy muzyki: Davida Bowiego, Leonarda Cohen i Prince’a. Do tego szacownego grona dołączył George Michael. Smutne to bardzo i dość przewrotne, że zmarł w święta Bożego Narodzenia.

 -

Tajemnica Machu Picchu - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Machu Picchu od lipca 2007 roku zalicza się do nowych siedmiu cudów świata. Położone w peruwiańskich Andach miasto Inków, pomimo przeprowadzanych tam badań naukowych, wciąż kryje w sobie mnóstwo niewyjaśnionych tajemnic.

 -

Odwiedzin: 6888

Autor: pjArtykuły o filmach

Komentarze: 3

Taki gruby, taki chudy może Świętym być … Mikołajem! - Artykuły o filmach

Hohohohoho! Jestem już blisko. Byliście w tym roku grzeczni? Mam nadzieję, że tak! Jeśli nie, to złoję wam skórę! Spokojnie. Tak naprawdę jestem miłym panem i kocham wszystkie dzieci.

 -

Odwiedzin: 7344

Autor: pjArtykuły o filmach

Komentarze: 1

Bon Appetit doktorze Lecter! - Artykuły o filmach

Zna go każdy miłośnik kina i literatury, ale chyba nikt nie chciałby stanąć z nim do konfrontacji. To postać magnetyczna i odrażająca jednocześnie. Nadal zajmuje wysokie miejsce w rankingach na najbardziej przerażających antagonistów w historii kina. Smakosz wina, koneser wybornej kuchni, znawca sztuki i muzyki klasycznej, wybitny psychiatra i… kanibal.

 -

Odwiedzin: 1199

Autor: pjLudzie kina

Roland Emmerich – Master of Disaster - Ludzie kina

Bądźmy szczerzy. Pan Zagłady, czyli pochodzący z Niemiec Roland Emmerich to nie drugi Coppola ani Kubrick. Stylistycznie i rzemieślniczo bliżej mu do Michaela Baya. Jego filmy to bardziej popis nieskrępowanej wizualnie wyobraźni i efektów CGI niż głębokie fabularnie dzieła. I dobrze. Taka rozrywka też jest widzom potrzebna. I choć kolejny „Dzień Niepodległości” zebrał multum średnich i słabych opinii od profesjonalnych krytyków, kinomani i tak tłumnie „atakowali” multipleksy.

 -

Odwiedzin: 1131

Autor: donkichotRecenzje filmów

Komentarze: 1

"Parasite" – Kto jest pasożytem? - Recenzje filmów

Kto jest pasożytem w skali rodziny? Kto jest pasożytem w skali budynku? Kto jest pasożytem w skali całego systemu ekonomicznego? Nad tymi pytaniami rozważa Bong Joon-ho w swoim najnowszym filmie „Parasite” genialnej hybrydzie balansującej na granicy czarnej komedii, kryminału i horroru.

 -

Stachursky na Pikniku Strażackim w Kowalu – relacja - Fotorelacje

15 sierpnia w położonym niedaleko Włocławka, Kowalu odbył się Piknik Strażacki. Nie zabrakło wielu atrakcji dla dzieci , jak i dorosłych. Około godziny 18.30 w dobry nastrój wprowadzili wszystkich muzycy z cygańskiego zespołu Don Vasyla. Ale bez wątpienia najlepsze nastąpiło o 20.30, gdy na scenie pojawił się on – Jacek Stachursky.

 -

Odwiedzin: 743

Autor: adminCzłowiek

Kobe Bryant: "Droga Koszykówko" byłaś dla mnie życiem i pasją! - Człowiek

26 stycznia 2020 roku świat sportu zapłakał. W katastrofie helikoptera zginął 41-letni Kobe Bryant – amerykański koszykarz NBA, jeden z najlepszych w historii tego sportu. Jego prywatna maszyna rozbiła się 65 kilometrów na północny-zachód od Los Angeles. Powodem mogła być gęsta mgła. Na pokładzie znajdowało się jeszcze 8 osób, w tym 13-letnia, także grająca w koszykówkę, córka Kobe’go – Gianna. Wszyscy lecieli na trening i niestety wszyscy zginęli. Urodzony w Filadelfii i mierzący 1,98 m wzrostu Bryant był osiemnastokrotnie wybierany do meczu gwiazd NBA i czterokrotnie zostawał najlepszym graczem tych spotkań. Kochany przez fanów, szanowany przez kolegów, wymagający nauczyciel, udzielający się charytatywne. W 2017 roku spełnił jeszcze jedno wielkie marzenie. Na podstawie swojego wiersza napisanego do „The Players Tribune” z pomocą reżysera Glena Keane’a zrealizował, trwający kilka minut, film pt. „Dear Basketball”. Jak sama nazwa wskazuje, to obraz o pasji, jaką darzył koszykówkę i o jego drodze do sukcesu. Na oscarowej gali 2018 przyznano Bryantowi statuetkę w kategorii najlepsza krótkometrażowa animacja. „Droga koszykówko. Pozwoliłaś sześcioletniemu chłopcu marzyć o Lakersach. I oboje wiemy, że cokolwiek zrobię, zawszę będę tym sześcioletnim chłopcem ze zrolowanymi skarpetkami i koszem stojącym w rogu pokoju” – opowiadał jako narrator, wielka osobowość i legendarny koszykarz z nr 24! Niestety, film nie jest w całości, legalnie i w dobrej jakości dostępny na YouTubie, stąd przypominamy tylko jego niezwykły zwiastun!

 -

Trzy kubki – magiczny efekt czy narzędzie oszustów? - Intrygujące

Zdaniem jednego z najsłynniejszych iluzjonistów Harrego Houdiniego osoba, która nie opanowała triku z trzema kubkami, nie może uważać się za iluzjonistę. Iluzja oparta na kubkach i kulkach towarzyszy ludzkości od tysięcy lat. Nikt chyba nie jest w stanie odpowiedzieć na pytania: kto i kiedy wymyślił jej pierwszą wersję i czy rozpowszechniła się ona wraz z migracją ludzkości, czy niezależnie na przestrzeni wieków i w różnych częściach świata po prostu zostały wymyślone podobnie wyglądające triki magiczne?

 -

Odwiedzin: 1804

Autor: pjKultura

Literacka Nagroda Nike 2014 przyznana! - Kultura

W niedzielny wieczór, 5 października, poznaliśmy laureata Nike – najważniejszej nagrody literackiej. Został nim prof. Karol Modzelewski za autobiografię pt. „Zajeździmy kobyłę historii. Wspomnienia poobijanego jeźdźca” (wydawnictwo Iskry).

 -

Odwiedzin: 1103

Autor: adminFotografia/Malarstwo

Komentarze: 1

"The Moment" – świstak i lis na najlepszym zdjęciu Wildlife Photographer of the Year 2019! - Fotografia/Malarstwo

„The Moment” (pol. „Moment”) – tak została zatytułowana, na pierwszy rzut oka zabawna, ale tak naprawdę przerażająca fotografia autorstwa Chińczyka Yongqing Bao. I to właśnie ją 16 października wybrało jako tę najlepszą jury międzynarodowego 55. międzynarodowego konkursu Wildlife Photographer of the Year. O zwycięstwo powalczyło aż 48 tys. innych niesamowitych zdjęć nadesłanych ze 100 krajów zarówno przez zawodowców, jak i amatorów.

 -

Odwiedzin: 615

Autor: pjArtykuły o grach

Komentarze: 1

"Mafia: Edycja Ostateczna" – Więcej, piękniej, efektowniej… - Artykuły o grach

Tylko po co? Po co odświeżać coś, co niegdyś było doskonałe? Można by zadać takie pytania już na wstępie. Bo się zestarzało, więc dla nowego pokolenia – młodszych osób, odpowie część internautów. Inna grupa stwierdzi, że dla tych, którzy z nostalgią wspominają rok 2002. A zarówno jedni, jak i drudzy zgodzą się na pewno, że w celu zbicia kasy. To oczywiste. Chodzi o – jak podpowiada tytuł artykułu – kultową „Mafię: The City of Lost Heaven”.

 -

Kleszcze – leśne potwory atakują! - Zdrowie i uroda

Początek wiosny to narodziny pięknej przyrody, jej zapachów, zieleni itp., ale nie zapominajmy, że pod tą magią kryje się też niebezpieczeństwo w postaci maleńkich, acz paskudnych pajęczaków. Mowa o kleszczach. Aktywne są od marca do listopada, jednak to właśnie wiosną i latem jest ich najwięcej. Jak się przed nimi chronić? Jak je usuwać? Oto ciekawy artykuł na ten temat.

 -

"Zwierzogród" – Lisek z króliczkiem, czyli lekcja tolerancji - Recenzje filmów

Kto jak kto, ale wytwórnie Disney i Pixar potrafią realizować filmy animowane, które jednocześnie rozbawią, wzruszą i nauczą milusińskich ważnych wartości. Tym samym bezustannie ze sobą konkurują. Ta druga pokazała jakiś czas temu pomysłowe „W głowie się nie mieści”, a Disney zaprosił widzów 19 lutego 2016 roku do barwnego „Zwierzogrodu”. I ponownie wspólnie z zebranymi na sali kinowej dziećmi i ich rodzicami śmiałem się głośno i podziwiałem niezwykle precyzyjną, dopracowaną do perfekcji animację (łącznie z każdym włoskiem na futerku).

 -

Odwiedzin: 35349

Autor: PaMIntrygujące

Komentarze: 11

Nikola Tesla – geniusz wyprzedzający swoją epokę - Intrygujące

Genialny wynalazca, umysł porównywalny do wielkiego Leonarda da Vinci. Zapomniany i jednocześnie oszukany przez ludzkość, a to przecież jemu zawdzięczamy istnienie prądu zmiennego, radia, internetu, telewizji, a to tylko kilka spośród 300 patentów jego autorstwa.

 -

Prawdziwe oblicze chrześcijaństwa - Religia

Chrześcijaństwo, podobnie jak inne religie na świecie są odbiciem wierzeń i praktyk starożytnego świata. Niestety, fałszywa ideologia głoszona przez kapłanów, tak mocno wżarła się w ludzką świadomość, że mało kto poszukuje prawdziwego oblicza nauk dawnych mistrzów.

 -

Odwiedzin: 5401

Autor: danieldrozdekRecenzje gier

Komentarze: 1

"Star Wars The Force Unleashed" – Nowa nadzieja dla gier w uniwersum Star Wars - Recenzje gier

Zacznijmy od tego, że mająca swoją premierę w roku 2008 gra pt. „Star Wars The Force Unleashed” jest, jak już sam tytuł oryginalny wskazuje, obsadzona w kanonie „Gwiezdnych wojen”. Na podstawie owych filmów zostało stworzone mnóstwo gier, gorszych lub lepszych, jednak przedstawioną w tej recenzji na pewno można zaliczyć do jednej z najlepszych w tym uniwersum.

Nowości

 -

Wywiad z Grzegorzem Majzelem – muzykiem pełnym pasji i pozytywnej energii! - Zespoły i Artyści

Pochodzi ze Śląska. Mieszka w Sosnowcu. Wystarczy z nim chwilę porozmawiać, aby przekonać się jak wielkim jest optymistą, człowiekiem przekazującym tylko dobre wibracje. A kiedy posłucha się jego piosenek, to już całkiem można odlecieć w piękną krainę łagodności. Grzegorz Majzel – bo o nim mowa – potrafi szczerze przekazywać emocje bez popadania w patos. Cieszymy się, że zgodził się na wywiad dla portalu Altao.pl, aby opowiedzieć m.in. o swoich pasjach.

 -

"Oblicza śmierci" – Dla fanów death metalu! - Recenzje książek

Cannibal Corpse, Morbid Angel, Death, Arch Enemy, Obituary, Entombed – mówią Wam coś te nazwy? Jeśli jesteście fanami ciężkiego grania, to trafiliście w odpowiednie miejsce. Dzięki uprzejmości Muzyka z Bocznej Ulicy mogłem zapoznać się z książką autorstwa Alberta Mudriana pod pełnym tytułem: „Oblicza śmierci. Niewiarygodna historia death metalu i grindcore'u” (rozszerzone, nowe wydanie).

 -

Edukacja i wiedza o seksie w początkach XX wieku - Erotyka, towarzyskie

Pamiętacie jedną ze scen z komediowego filmu „Sens Życia” grupy Monty Pythona? Nauczyciel bardzo dosłownie wziął się za tłumaczenie młodym uczniom, na czym polega akt seksualny. Zaprosił do klasy swoją żonę i wskoczył z nią do łóżka na oczach wszystkich. Oczywiście w prawdziwej szkole, szczególnie dzisiejszej, nie doszłoby do takiej sytuacji. A już na pewno w polskim liceum. W artykule nie opisze jednak obecnej kondycji edukacji seksualnej w naszym kraju, tylko jak wyglądała ona przed wojną.

 -

"Hotel Maffija" – Polscy Avengers rapu - Recenzje płyt

Każdy wie kim są Avengers. Specjalnie ich przedstawiać nie trzeba. Jednak, aby lepiej zrozumieć sens tytułu i rozjaśnić zachmurzone umysły niektórych ludzi, lepiej jednak pokrótce wyjaśnić to i owo. To fikcyjna grupa superbohaterów ze świata Marvel Comics. Komiksowi herosi zadebiutowali na papierze w latach 60 ubiegłego stulecia. Z miejsca przygody Iron Mana, Hulka, Thora, Kapitana Ameryki i spółki stały się hitem. Nowej świeżości owej marce nadała seria filmów z udziałem między innymi Scarlett Johansson, Chrisa Evansa czy Marka Ruffalo, która odniosła ogromny, międzynarodowy sukces, bijąc wszelkie rekordy sprzedaży w kinach. Dobra, formalności mamy za sobą. Teraz rzecz najważniejsza.

 -

"Czuły narrator" – Recenzja pewnej książki pewnej osoby - Recenzje książek

Ten tekst jest trudny. Lubię jednak wyzwania. Chcę, aby wyszedł świetnie. Jednak efekt końcowy może być różny. Moja pisanina zresztą mało kiedy mi się podoba. Tym razem być może będzie inaczej. Chcę wykazać swoją ambicję i pasję, z jaką podszedłem do opisywanego tytułu. Nie wiem nawet, po co zacząłem pisać ten list motywacyjny. Jednak opisywana książka wymaga z mojej strony sporego poświęcenia i hołdu. Może od tego nawet zacznę.

 -

Dobre wychowanie w czasach przedwojennych - Savoir Vivre

Mniejsza o poglądy polityczne Stanisława Krajskiego, te odłóżmy na bok. Skupmy się na czymś innym. Jako ekspert od dobrego wychowania w swoim poradniku pisał on tak: „Savoir vivre to jednak przede wszystkim Sztuka Życia ‒ sztuka, dzięki której nasze życie jest nie tylko piękniejsze i szlachetniejsze – nadprzeciętne, ale również łatwiejsze, wolne od wielu problemów, zgrzytów, negatywnych emocji i konfliktów”. Trudno nie zgodzić się z tymi słowami. Sprawdźmy zatem, jakie mają one przełożenie do tej dawniejszej rzeczywistości.

Artykuły z tej samej kategorii

 -

Ksawery Szlenkier obrał "Kierunek: Noc" i zawitał do milionów Ziemian! - Ludzie kina

Jakiś czas temu w internecie pojawiła się informacja, że Joanna Kulig zagra jedną z głównych ról w serialu Netflixa pt. „Eddy”. Mieliśmy więc powód do dumy. Ale to nie jedyny przykład, kiedy polscy artyści dostrzegani są przez zagranicznych twórców. 1 maja 2020 roku na wspomnianej platformie pojawił się trzymający w napięciu sześcioodcinkowy thriller wyprodukowany przez Belgów, czyli „Kierunek: Noc”, a w nim nasz rodak – Ksawery Szlenkier. Mieliśmy okazję przeprowadzić wywiad z tym utalentowanym aktorem.

 -

Odwiedzin: 3197

Autor: pjLudzie kina

Komentarze: 1

Bruce Lee – sukces i klątwa mistrza kung-fu - Ludzie kina

Bruce Lee. Ikona i legenda, którą nikomu przedstawiać nie trzeba. Nie ma na świecie człowieka (chyba że mieszka w głębokim buszu), który o nim nie słyszał. Na początku lat 90. zekranizowano biografię aktora w udanym filmie pt. „Smok: historia Bruce’a Lee” z doskonałą rolą Jasona Scotta… Lee (zbieżność nazwisk przypadkowa). A w roku 2019 jego nieśmiertelny duch ponownie mocno daje o sobie znać. Najpierw za sprawą opisywanego już na łamach portalu Altao.pl serialu pt. „Wojownik” i dzięki Quentinowi Tarantino, który to wprowadził postać mistrza kung-fu do swojego filmu „Pewnego razu w… Hollywood”.

 -

Odwiedzin: 3138

Autor: pjLudzie kina

Komentarze: 1

Dwayne "The Rock" Johnson – Uśmiechnięty twardziel - Ludzie kina

Najsympatyczniejszy mięśniak Hollywood. Filmy z jego udziałem to swoiste guilty pleasure – wiesz, że są średniej jakości fabularnej, ale i tak z miłą chęcią obejrzysz, bo gra tam właśnie On. Niedawno biegał po dżungli w nowej wersji „Jumanji”, a zapewne na kinowych ekranach będzie gościł jeszcze często i gęsto. Co ma w sobie takiego ten były zawodnik wrestlingu, że jego kariera tak bardzo poszybowała w górę, deklasując niegdyś popularnego Hulka Hogana?

 -

Odwiedzin: 2915

Autor: pjLudzie kina

Komentarze: 5

Timothée Chalamet – new gold boy of Hollywood - Ludzie kina

Raz na kilka lat za oceanem odkrywane są nowe męskie aktorskie talenty. Wśród dzieciaków takim objawieniem był niedawno Jacob Trembley („Pokój”). A w grupie starszych chłopaków widzów i krytyków zachwyca, nazwany przez koleżankę z planu – młodym Danielem Day-Lewisem sympatyczny „Timmy” Timothée Chalamet. Nominowany do Oscara miał ogromną szansę zostać najmłodszym w historii kina aktorem odbierającym tę prestiżową statuetkę (do tej pory był nim Adrien Brody). Ostatecznie przegrał jednak z Garym Oldmanem. Oto lśniący złoty chłopiec Hollywood!

 -

Odwiedzin: 1093

Autor: pjLudzie kina

Joaquine Phoenix – ekscentryk, który kroczy własną ścieżką - Ludzie kina

Kiedy zobaczyłem go po raz pierwszy w thrillerze „8 milimetrów” (1999) Joela Schumachera, prawie zaniemówiłem. Jako specjalista od snuff porno – Max Callifornia przyćmił w rzeczonym obrazie samego Nicolasa Cage’a, pokazując aktorstwo na wysokim poziomie. Miał to coś w oku: tajemnicę, szczyptę charyzmy, niezdrową fascynację. A już rok później za kolejną drugoplanową rolę Kommodusa w „Gladiatorze” otrzymał swoje pierwsze – jak najbardziej zasłużone – nominacje do Oscara i Złotego Globu (nie zdziwię Was, jeśli napiszę, że oglądając go tym razem, całkiem zaniemówiłem). Oto mistrz zniuansowanych gestów – Joaquin Raphael Phoenix. Joker, o którym marzyło wielu (w tym ja, ponownie zahipnotyzowany!).

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2020 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
2.537

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję