O nasChronologiaArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Wszyscy (nie)moi mężczyźni" – Śpiewa pięknie o niełatwej miłości, kusząco spogląda... - Recenzje płyt

Dwa lata temu mogliście przeczytać o „Drodze” zespołu Pod prąd. Na początku września 2023 roku mamy dla Was z kolei minialbum o dłuższym tytule, ale od Moniki Susłyk Band. Te dwa krążki łączy kilka punktów. Czysty, czasem z pazurem, głos czarujących wokalistek, którym towarzyszą równie zdolni muzycy. Patronat medialny Altao.pl – portalu ludzi z pasją. Oraz melodyjne utwory z pogranicza muzyki alternatywnej z domieszkami różnych brzmień gatunkowych, z jak najbardziej przemyślanymi tekstami inspirowanymi życiem. „Wszyscy (nie)moi mężczyźni” to spektrum emocji i kompozycyjny profesjonalizm z dość wysokiej półki.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
aragorn136 (21566 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
611
Czas czytania:
760 min.
Kategoria:
Recenzje płyt
Autor:
aragorn136 (21566 pkt)
Dodano:
261 dni temu

Data dodania:
2023-09-05 14:50:31

Na okładce stoi cała w czerwieni, a tyłem do niej panowie w białych koszulach. To nie symbol polskiej flagi. To kontrast, różnica między płciami, metafora podziału w związkach. Wyraźny znak, że damsko-męskie relacje na tej płycie, mimo świetnej chemii między muzykami a wokalistką – Moniką, nie będą oazą bezgranicznego szczęścia.

 

"Wszyscy (nie)moi mężczyźni" (fot. okładki: PJ)

 

Faktycznie, po pierwszym przesłuchaniu, czuć, że ten minialbum konceptualny skupia się na takich kwestiach. Zawiera bowiem siedem, utrzymanych w osobistym tonie historii. Opowieści, w których fascynacja przechodzi do zawirowania, a kończy się na skomplikowanych, życiowych wyborach. Jest tu wszystko: zauroczenie, miłość, radość, pożądanie, wdzięczność, obojętność, wstręt, złość, żal, frustracja, wyrzuty sumienia, ulga, smutek, wzruszenie. Od emocji aż kipi. I dobrze. Dzięki temu ten, kto sam doświadczył takowych uczuć, może jeszcze mocniej, z bijącym sercem, zatrzymać się przy każdym słowie, przy każdym refrenie. Ale nie samym tekstem człowiek żyje. Na szczęście Monika Susłyk Band ma do zaoferowania coś więcej – gitarę basową, instrumenty klawiszowe, perkusję oraz skrzypce, a więc połączone ze sobą dźwięki, dzięki którym „Wszyscy (nie)moi mężczyźni” rezonują ze słuchaczami, aż miło.

 

Paweł, Filip i najmłodszy Nikodem wiedzieli, że z Moniką można „muzyczne konie kraść”. Wyszli zatem śmiało z szuflady i przez kilka lat wspólnie tworzyli ten materiał. Nie dziwią liczne podziękowania dla rodziny i przyjaciół, osób, które przyczyniły się pośrednio do powstania płyty. Można je znaleźć w książeczce – stanowiącej element wydawnictwa. Ja również dziękuje. Za tak dobry krążek! Nie jakiś wyjątkowo oryginalny, wszak podobnie konceptualnych projektów było już wiele, a nowe zespoły budzą się do działania jak grzyby rosnące na deszczu. Lecz specyficzny styl i brzmieniowy eklektyzm nie pozwalają ocenić albumu jako średni. Dodajmy jeszcze wokal i autentyzm, a otrzymamy coś, co z dumą postawi się półce obok dokonań Kwiatu Jabłoni czy wspomnianej na wstępie grupy Pod prąd.

 

"Wszyscy (nie)moi mężczyźni" (fot. okładki: PJ)

 

Co ciekawe i zaskakujące, Monika Susłyk nie potrafiła odważyć się, aby podjąć decyzję o wydaniu płyty. Brak pewności siebie był przeszkodą. Jednak za namową i wsparciem gitarzysty – Jankowskiego, klawiszowca – Kałuży i perkusisty – Świerkowskiego zburzyła ścianę niepewności. Ruszyła do Studia Splendor i Sława w Poznaniu, gdzie za realizację nagrań odpowiadał Marcin „Mały” Górny. Podobno było żywiołowo, a energią nie opuszczała nikogo do ostatniego dnia. To słychać na płycie, gdzie oczywiście można zanurzyć się mieszance muzyki alternatywnej, ambitnego popu, elektronicznego disco, podlanej lekko jazzowym klimatem. Nie wiem, czy w realu trzej panowie i jedna pani też są takimi romantykami i „szalonymi” ekspertami od miłości, ale słuchając każdy utwór, jestem pewny, że dobry groove, rock, pop i alternatywa im w duszy gra. Wszak wszyscy ukończyli szkoły muzyczne.

 

Już „Zaprzeczenie”, czyli pierwszy numer, sprawia, że czuję się uwiedziony głosem Moniki. Artystki, która uczestniczyła w wielu warsztatach, szkoląc się pod m.in. pod czujnym okiem i wyostrzonym słuchem: Kuby Badacha, Kasi Kowalskiej, Pauliny Przybysz i Czesława Mozila. A więc tuz świata muzyki, operujących jakże różnym i rozpoznawalnym wokalem. „Zaprzeczenie” ma nieprzypadkowy tytuł. To przecież piosenka o kobiecych dylematach, jej scenariuszu na przyszłość u boku mężczyzny marzeń. Wiecie: dom, ślub, dzieci… Jednak jak to często bywa, wyobraźnia jedno, a życie drugie. Ważne jest wnętrze, nie sam wygląd. Ale nawet w głębi oczu tego konkretnego faceta dostrzeże się „zgubę”. A może to nie ten jedyny?! W warstwie muzycznej nie brakuje lekkiego funku i popu (perkusja „trzyma za rękę” klawisze), a żartobliwy tekst sprawia, że nie siedzimy jak na szpilkach.

 

Ale dopiero kolejny utwór – „Dwoje Troje” robi ze mną niebywałe rzeczy. Ruszam bioderkami, bujam się w rytm, też pogwizduję. W tej ironicznej historii internetowego romansu między wolną dwudziestolatką a mężczyzną przed czterdziestką, jest sporo sprzecznych działań, ale na pewno nie na poziomie samej kompozycji. O matko! Ten flow, podkład i synth bas. Nieśmiały, mający problemy w małżeństwie On. Odważna, flirtująca Ona. Czy gorące komplementy wystarczą? Czy to ma sens? „Się dwoje, troje, znoszę twe nastroje”. Rozmowa na żywo się nie klei, nie będą leżeć w jednej pościeli… Nastąpi tylko niezręczna cisza. Oczywiście nie w samej piosence. Tu „szaleje” wywrócone harmonicznie reggae.

 

Wydawało się, że po trzech utworach, już nic na tym krążku nie połechce uszu, a jednak! Bo oto Monia zaprasza mnie i innych miłośników energetycznej zabawy, na rejs do „Miami”. To najlepszy (subiektywnie) kawałek „Wszystkich (nie) moich mężczyzn”. Całkowita zmiana stylu. Modulowany wokal. Elektroniczna podróż, niemalże do lat 80. Prosty refren działa, gdyż zespolone są nasze ciała… Woda, piasek i żaglówka. Ostatecznie jednak boli główka. Ta znajomość także się nie uda… Nie zakochają się w sobie. Następnie trzeba „Przeprosić za miłość”. W najdłuższym, bardzo wpadającym w ucho, utworze czas na wyciszenie, w czym pomaga balladowy charakter. Pianino gra, uczucie w niepamięć się chowa, a wokalistka wchodzi na wysokie rejestry. Te przeprosiny otulają, choć serce się mści. A gdy następuje mocny i emocjonalny finał, pragnie się kochać z wielką siłą! I ta magia skrzypiec, które w dłoniach Moniki Susłyk zamieniają się w „boskie narzędzie”.

 

Zanim dowiemy się, „Co przyniesie jutro” i że „Minął już rok” najpierw Monika „Spojrzy Ci w oczy” głęboko i szczerze, a specyficzna linia melodyczna z powtarzającym się motywem tylko potwierdzi, iż lepiej odejść, zaczynając od nowa niż zasmakować dotyku bez uczucia. Lecz nie może być aż tak smutno. Przyśpieszamy tempo, „atakujemy” popowo-disco rytmami, synthowymi brzmieniami. Jest nadzieja? Czy to wodzenie za nos? Ona też ma głos! Debiutancki singiel pt. „Co przyniesie jutro” (wygrana w rozgłośni InneRadio, w głosowaniu słuchaczy) to refleksja o niestałości relacji damsko-męskiej i irytującym niezdecydowaniu. Autorka tekstu i kompozytorka w jednej osobie zdradziła, że „piosenka powstała w Bydgoszczy podczas przejazdu tramwajem. Bezpośrednią inspiracją do jej stworzenia była rozmowa telefoniczna z przyjaciółką, która przechodziła właśnie mały kryzys w toksycznej relacji. Kiedy pokazałam mojemu zespołowi tekst, muzykę i pomysł na aranżację, wiedzieliśmy, że to będzie nasz pierwszy singiel, totalnie różny od tego, co do tej pory pokazywałam światu”.

 

"Wszyscy (nie)moi mężczyźni" (fot. okładki: PJ)

 

Wierzę, że Monika Susłyk Band nie każe wszystkim czekać wiele wiosen na dłuższy longplay, skoro w finałowym, muzycznie alternatywnym, numerze „Minął już rok”. I że też, podobnie jak tutaj, da o sobie znać jazzowy klimat, dźwięki skrzypiec będą niczym motyle w brzuchu, a nieprzypadkowe chórki wzbudzą odpowiedni nastrój. Ostatnie minuty nie są już melancholijne, są za to rozedrgane. Ta piosenka może być interpretowana w różny sposób, ale najbardziej istotna pozostaje kwestia niespełnionej miłości, mimo upływu lat i to, że jednak kiedyś może wszystko ułoży się inaczej.

 

Wcześniej grali covery w autorskich aranżacjach, występując w telewizji wielkopolskiej czy na bydgoskich juwenaliach, a także w plenerze i klubach. Po premierze „Wszystkich (nie) moich mężczyzn” będą pokazywać swoje prawdziwe JA! I kto wie, może wyjadą w większą trasę? Tego im z całego serca życzę! Monik Susłyk Band „do boju” o wrażliwe i „taneczne” dusze słuchaczy!

 

Ocena: 7/10

 

Cała płyta do posłuchania na: open.spotify.com/album/11gFmKzuHIap6d4ZntTE1M

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Galeria zdjęć - "Wszyscy (nie)moi mężczyźni" – Śpiewa pięknie o niełatwej miłości, kusząco spogląda...

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora aragorn136

"Reniferek" – „Zawse bendziemy razem” - Seriale

„On kłamie, oni też kłamią. Przedstawili to jako prawdziwą historię, podobnie jak on, ale tak nie jest. To rażąca nieprawda” – powiedziała stalkerka, będąca pierwowzorem postaci w serialu pt. „Reniferek”. Nie dziwią te słowa, wszak Netflix zgadza się na ubarwianie każdego scenariusza, by zwiększyć oglądalność. Ale czy to złe w tym przypadku? Niekoniecznie, bo Richardowi Gaddowi udało się w siedmiu krótkich odcinkach opowiedzieć o swoim życiu w sposób tak dramatyczny, dojrzały i kreatywny, że tę hiperbolę można mu wybaczyć.

 -

Odwiedzin: 418

Autor: aragorn136Recenzje płyt

Komentarze: 2

"The Kada" – Na taki punk rock czekałem dekadę! - Recenzje płyt

„Co ja tu robię, na co jeszcze czekam? Co ja tu robię, dlaczego nie uciekam?”. Odpowiadam więc. Już nie czekam, bo dostałem, co chciałem. Nie uciekam, bo na ten album nie można narzekać. „The Kada” od punkrockowej grupy The Bill to jedna z najlepszych płyt ostatnich lat. Na niej nie ma słabego kawałka. Nie ma żadnej „lipy”. To dzieło w pełni profesjonalne, z mocnymi brzmieniami, wokalami i przekazem. I tak wydane, że sama obrazowa okładka (czacho-klepsydra wygenerowana przy pomocy AI) jest wstępem do tego, co wewnątrz.

 -

Odwiedzin: 214

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 1

"Szōgun" – Toranaga sama, co skrywasz w swoich oczach? - Seriale

Bezlistna gałąź na wietrze. Niezbadane ścieżki przede mną. Ostrze śmierci tak blisko. Takimi oto słowami, a raczej haiku można by określić „przygodę”, jaką jest seans nowej adaptacji „Szoguna” Jamesa Clavella. Bo to serial „otulający” barwami i zapachami kwitnącej wiśni, a jednocześnie przerażający dla zachodniego widza ze względu na brutalne obyczaje i rytuały. Gdzie bardziej od widowiskowości liczy się to, co siedzi w głowach lordów. Japonia przełomu XVI i XVII wieku chyba nigdy nie była tak ukazana na małym ekranie, choć przecież jeden „Szogun” już do nas zawitał dekady temu. Ale czy nowsza wersja faktycznie wygrywa, będąc dziełem wybitnym na każdym poziomie?

 -

Odwiedzin: 278

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Civil War" – Dziewczynka z aparatem - Recenzje filmów

Długo zastanawiałem się nad tym, jak zatytułować recenzję najnowszego i podobno ostatniego filmu Alexa Garlanda (choć nie wierzę, że całkiem zrezygnuje z pisania scenariuszy). Tutaj pasują dziesiątki krótszych i dłuższych określeń, haseł, ostrzeżeń… No bo wiecie – „Civil War” to zarówno kino wojenne, przedstawiciel kina drogi, jak i opowieść inicjacyjna oraz niepokojąca dystopia. A zatem: „Apokalipsa teraz, zdjęcia na wieki”, „Wyprawa do jądra ciemności”, „Dziennikarze w ogniu”, „STOP WAR”… Ale ja podczas seansu czułem, że główną bohaterką jest młodziutka Jessie Cullen, a nie dojrzała Lee Smith. To za nią podążamy, to jej kibicujemy, to o nią się martwimy. „Dziewczynka z aparatem” wydaje się w tym kontekście idealne. Jednak czy sam film jest idealny?

Ukradłaś "Dziennik Śmierci", witaj w moim koszmarze! - Recenzje książek

Z polecenia koleżanki przeczytałem thriller autorstwa Chrisa Cartera (nie tego od „X Files”). Zachwalała, że ów pisarz ma pióro na tyle sprawne i klimat potrafi wykreować taki, że ciary na plecach murowane. Faktycznie – „Dziennik Śmierci” nie tylko samym tytułem budzi ciekawość i strach. To książka, którą wertuje się szybko, a w głowie zostaje masa szczegółów. Czy jednak jest to dzieło tej klasy, co „Milczenie owiec” Thomasa Harrisa?

Polecamy podobne artykuły

Wywiad: Przebojowa Monika Susłyk, jej wszyscy mężczyźni i cała muzyka! - Zespoły i Artyści

Bez niej ten band nie mógłby działać, występować, nagrywać. To Ona. Prezentująca się na okładce debiutanckiej płyty, jako kobieta w czerwieni. Artystka. Skrzypaczka. Kompozytorka. Autorka tekstów. Szlifująca wokal u najlepszych. Monika Susłyk, bo o niej mowa, śpiewa tak, że może łatwo zauroczyć wrażliwego mężczyznę. Żywiołowa, uśmiechnięta, udzieliła wywiadu z taką lekkością i szybkością, jakby grała na skrzypcach. Wywiadu, który nastraja bardzo pozytywnie!

MONIKA SUSŁYK BAND – wszystko, co warto wiedzieć o tym "szalonym" zespole! - Zespoły i Artyści

Poznali się w 2018 roku podczas tworzenia lokalnego projektu Gospel. Przez dwa lata koncertowali z coverowym materiałem, a od 2020 roku rozpoczęli pracę nad autorskimi piosenkami. Kilka z nich już zaprezentowali, a niedługo wydadzą płytę, która w pełni pozwoli wszystkim słuchaczom zanurzyć się w mieszance muzyki alternatywnej, ambitnego popu, elektronicznego disco, podlanej lekko jazzowym klimatem. Przed państwem Monika Susłyk Band. Tak, dobrze myślicie – charyzmatyczna Monika jest tam wokalistką! I to jakże utalentowaną i żywiołową. Razem z trzema muzykami przeobraża się w „romantyków z groovowym pazurem”!

 -

Odwiedzin: 2719

Autor: adminFotorelacje

Komentarze: 1

Czarujący koncert zespołu Pod Prąd - Fotorelacje

12 czerwca 2021 roku zaczął padać bardzo rzęsisty deszcz. Powodował, że na twarzy znikał uśmiech, a w duszy robiło się smutno. Na szczęście znalazło się idealne lekarstwo na taką szarą pogodową aurę. Jakie? Okazał się nim koncert zespołu Pod Prąd w Brześciu Kujawskim, w nowym Centrum Kultury i Historii „Wahadło”. Byliśmy jednym z patronów medialnych drugiej płyty tej brzesko-włocławskiej grupy. W związku z tym zapraszamy do galerii zdjęć uwieczniających owo niezwykłe i kameralne wydarzenie, dostarczające pozytywnej energii i pozwalające na chwilę refleksji.

"Droga" – Osobista wędrówka ścieżką życia - Recenzje płyt

Nie są jeszcze znani w całej Polsce. Ich muzyka nie jest grana w popularnych rozgłośniach radiowych. Wierzę jednak, że to się za jakiś czas zmieni i nagrywanie autorskich piosenek stanie się dla zespołu „Pod prąd” czymś więcej niż tylko pasją (sposobem za zarobek). Że uzdolnieni muzycy i wokalistka zaczną koncertować w coraz dalszych rejonach pięknego kraju. W pełni na to bowiem zasługują, co już pokazali przy okazji debiutanckiej płyty. Teraz wydali kolejną pt. „Droga”. I muszę przyznać, że ten album jest równie ciekawym i przyjemnym doświadczeniem.

Teraz czytane artykuły

"Wszyscy (nie)moi mężczyźni" – Śpiewa pięknie o niełatwej miłości, kusząco spogląda... - Recenzje płyt

Dwa lata temu mogliście przeczytać o „Drodze” zespołu Pod prąd. Na początku września 2023 roku mamy dla Was z kolei minialbum o dłuższym tytule, ale od Moniki Susłyk Band. Te dwa krążki łączy kilka punktów. Czysty, czasem z pazurem, głos czarujących wokalistek, którym towarzyszą równie zdolni muzycy. Patronat medialny Altao.pl – portalu ludzi z pasją. Oraz melodyjne utwory z pogranicza muzyki alternatywnej z domieszkami różnych brzmień gatunkowych, z jak najbardziej przemyślanymi tekstami inspirowanymi życiem. „Wszyscy (nie)moi mężczyźni” to spektrum emocji i kompozycyjny profesjonalizm z dość wysokiej półki.

Kinga Talarek ze swoją pierwszą piosenką! Tak się spełniają muzyczne marzenia! - Zespoły i Artyści

Jest pasjonatką śpiewu rozrywkowego. Jakiś czas temu zajęła się nagrywaniem muzyki i właśnie wydała pierwszą autorską piosenkę, która z dnia na dzień zyskuje na popularności! O kim mowa? O Kindze Talarek! Dziewczynie o dźwięcznym nazwisku i zmysłowym wokalu.

 -

Odwiedzin: 3422

Autor: sebastiandziudaMuzyczne Style

Komentarze: 1

Król przybywa – historia koncertu Michaela Jacksona w Polsce! - Muzyczne Style

Lata 90. XX wieku były w Polsce szalonym okresem niebywale intensywnego rozwoju muzyki rozrywkowej. Jedną z najważniejszych dat w koncertowym kalendarzu jest ta z 20 września 1996 roku, która trwale przeszła do historii występów najpopularniejszych zagranicznych artystów w naszym kraju. Tego dnia na warszawskim lotnisku Bemowo swój koncert dała największa gwiazda w dziejach muzyki rozrywkowej – Michael Jackson!

 -

Odwiedzin: 8713

Autor: aragorn136Recenzje książek

Komentarze: 1

"Metro 2033" – "Choćbym kroczył najciemniejszym tunelem, zła się nie ulęknę!" - Recenzje książek

Zachęcony przez kolegę, wreszcie odważyłem się i nadrobiłem zaległości. Otóż po raz pierwszy wziąłem w drżące dłonie najnowsze wydanie kultowej rosyjskiej powieści „Metro 2033”. Książka to wyjątkowo obszerna (niemal 600 stron!). Opowiadająca ponurą historię, przez którą wrażliwszy czytelnik może w najgorszym wypadku wpaść w sidła wielomiesięcznej depresji, a w najlepszym mieć zły nastrój przez kilka dni. Witajcie w podziemiach metra, w świecie po zagładzie nuklearnej, w krainie gdzie panuje mrok, gdzie „straszna jest nie sama śmierć, straszne jest jej oczekiwanie”.

 -

Odwiedzin: 2438

Autor: aragorn136Recenzje książek

Komentarze: 1

"Terror" – W lodowym piekle! - Recenzje książek

Czułem ogromne emocje, mając w ręku wydanie „Terroru” z roku 2015, książki na temat której słyszałem i czytałem wiele pochlebnych opinii. Nic dziwnego. Wystarczy samo nazwisko autora – Amerykanina Dana Simmonsa, aby wierzyć, że będzie się miało do czynienia z czymś ponadprzeciętnym. Tak było z „Hyperionem”, tak jest i z „Terrorem”. Może nie jest to dzieło ze wszech miar idealne, lecz jako wciągająca powieść grozy i przygodowy survival w jednym, stanowi pozycję obowiązkową. I już na wstępie poinformuję, iż „gorąco” (to słowo używam nieprzypadkowo) polecam ją wszystkim miłośnikom horrorów.

Nowości

Piękny hołd dla Jana A.P. Kaczmarka od Artura Pietrasa! Najlepsze utwory zmarłego kompozytora - Ludzie kina

"Finding Neverland"... "Unfaithful"... "Total Eclipse"... "Hachi"... "Washington Square"... "Quo vadis"... "Lost Souls"... Dziękujemy za wspaniałą, subtelną, melancholijną, poruszającą muzykę do niezwykłych filmów! I dziękujemy za tak piękny hołd, jaki na swoim kanale zmontował i przygotował Artur "Kinomaniak" Pietras dla Jana A.P. Kaczmarka!

Kinga Talarek ze swoją pierwszą piosenką! Tak się spełniają muzyczne marzenia! - Zespoły i Artyści

Jest pasjonatką śpiewu rozrywkowego. Jakiś czas temu zajęła się nagrywaniem muzyki i właśnie wydała pierwszą autorską piosenkę, która z dnia na dzień zyskuje na popularności! O kim mowa? O Kindze Talarek! Dziewczynie o dźwięcznym nazwisku i zmysłowym wokalu.

Ach ta niespodziewana miłość... - Erotyka, towarzyskie

A może dziś puścimy wodze fantazji i pomarzymy o miłości jak z bajki? Proponuję partnera przystojnego, elokwentnego i szarmanckiego. I niech będzie bogaty i sławny. I… dajmy na to… niech to będzie gwiazda boysband’u. My jesteśmy czterdziestoletnią kobietą, świeżo po bolesnym rozwodzie. Fajna bajka? To nie bajka, tylko film „Na samą myśl o Tobie”.

"Poranek Tillie K." Opowiadanie o kobiecie, która miała dość! - Autorzy/pisarze

„Kiedy widzicie kobietę i mężczyznę w urzędzie stanu cywilnego, zastanówcie się, które z nich stanie się mordercą” – Éric-Emmanuel Schmitt ("Małe zbrodnie małżeńskie")

Żyj jak najlepiej potrafisz. Żyj komfortowo! - Zdrowie i uroda

Obecne tempo życia wymaga od nas skuteczności, wytrzymałości i do tego końskiej psychiki. Od kiedy zaczęliśmy mieć tyle rzeczy na głowie? Od kiedy nie mamy chwili dla siebie? Mimo tylu udogodnień, nadal brakuje czasu. Jak więc sobie poradzić w tym zwariowanym świecie? Poniżej kilka podpowiedzi, jak żyć bardziej komfortowo.

Brutalny metal w najlepszym wydaniu! Prawdziwe "Degeneration"! - Muzyczne Style

Co połączyło trzech facetów z warszawskiego Grochowa? Pasja do ciężkiego, szybkiego grania okraszonego melodią oraz pisania tekstów mrocznych i życiowych, choć nieoczywistych. Dlatego wspólnie założyli kapelę o nazwie NITOA. A niedawno wydali nagrany w JNS Studio utwór skomponowany przez Tomasza Luberta, zatytułowany ‘Degeneration’.

Artykuły z tej samej kategorii

Jaki jest najlepszy album Coldplay i dlaczego jest to "X and Y"? - Recenzje płyt

Okej, zdaję sobie sprawę, że tytuł jest trochę kontrowersyjny i manipulacyjny. Ja to wszystko wiem. Jednak wszystko wyjaśnię. Spokojnie. Dziś zamienię się w osobistego adwokata tej płyty wydanej przez zespół Coldplay, który chyba nie trzeba nikomu przedstawiać.

 -

Odwiedzin: 7413

Autor: aragorn136Recenzje płyt

Komentarze: 7

"III" – Hanysy z Oberschlesien znowu dają ognia, ale z łagodnością anioła! - Recenzje płyt

Był rok 2012, kiedy zdobyli drugie miejsce w finale czwartej edycji „Must Be the Music. Tylko Muzyka”. Mowa o Hanysach tworzących zespół Oberschlesien. Panowie na czele z założycielem i perkusistą Marcelem Różanką oraz ówczesnym wokalistą Michałem Stawiński rozwalili polsatowską scenę. I udowodnili, że można w w nietuzinkowy sposób łączyć ciężkie brzmienia industrial metalu z rodzimym dziedzictwem gwary śląskiej. Niedawno, już w nowym składzie, wydali trzeci krążek. Czy „III” jest także godny postawienia na półce i odsłuchiwania go godzinami?

"Solum" – Samotny człowiek w krainie gitar - Recenzje płyt

„Non est bonum esse hominem solum” – głosi łacińska sentencja. Muzycy z pewnego alt-metalowego bandu wzięli sobie ją głęboko do serca. Tak bardzo, że na swojej, wydanej w maju, debiutanckiej płycie prezentują utwory, w których poza ostrymi dźwiękami gitar, wybrzmiewa krzyk. Wołanie zranionego. Zagubionego. Poszukującego lepszego miejsca. „Solum” to opowieść o tym, że nie jest dobrze człowiekowi być samemu, a jeszcze gorzej, gdy jego życiem kierują inni. Niewiele tu skomplikowanego i długiego tekstu, ale za to sporo symbolicznej treści.

 -

Odwiedzin: 418

Autor: aragorn136Recenzje płyt

Komentarze: 2

"The Kada" – Na taki punk rock czekałem dekadę! - Recenzje płyt

„Co ja tu robię, na co jeszcze czekam? Co ja tu robię, dlaczego nie uciekam?”. Odpowiadam więc. Już nie czekam, bo dostałem, co chciałem. Nie uciekam, bo na ten album nie można narzekać. „The Kada” od punkrockowej grupy The Bill to jedna z najlepszych płyt ostatnich lat. Na niej nie ma słabego kawałka. Nie ma żadnej „lipy”. To dzieło w pełni profesjonalne, z mocnymi brzmieniami, wokalami i przekazem. I tak wydane, że sama obrazowa okładka (czacho-klepsydra wygenerowana przy pomocy AI) jest wstępem do tego, co wewnątrz.

Kwiat Jabłoni wykonuje "Niemożliwe", a świat staje się piękniejszy! - Recenzje płyt

„Niemożliwe nam się dostało. Nie ma powodów do łez. A każdy mówi, że mało. Musisz więcej niż chcesz” – śpiewa, w refrenie tytułowego, drugiego, singla debiutanckiego albumu, duet Kwiat Jabłoni. Faktycznie niemożliwe się im przydarzyło – mogą płakać, ale tylko ze szczęścia i osiągnęli to, co bardzo chcieli. Są młodym rodzeństwem. Zaczynali w marcu 2018 roku na YouTubie. I wtedy mało kto wiedział, że to dzieci pozytywnie pie*dolniętego, słynnego ojca – Kuby Sienkiewicza, lidera „Elektrycznych Gitar”. Dziś mają miliony wyświetleń, rzesze fanów, a na koncercie na PolAndRock Festival zaczarowali folkowo-popowym klimatem licznie zebraną publiczność, która mimo że na co dzień słucha ostrego rocka, wspólnie nuciła, że świat dziwny jest jak sen, a sen jak świat…

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2024 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.694

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję