O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Diuna" – Na pustynnej planecie, gdzie strach zabija duszę - Recenzje książek

Grudzień roku 2020 – mój plan nie wypali. A cóż takiego chciałem wtedy zrealizować? To oczywiste. Polecieć na planetę Arrakis, czyli po kolei: przeczytać (pierwszy raz w życiu!) powieść Franka Herberta, odświeżyć sobie adaptację Davida Lyncha oraz odwiedzić kino, aby rozkoszować się wizją Denisa Villeneuve'a. Kiedy przekazano informację, że premiera „Diuny” zostaje przesunięta na październik 2021, przyśpieszyłem dwie pierwsze misje. Niniejszy tekst nie jest jednak recenzją filmu z lat 80., tylko kultowej książki science fiction, uznanej za arcydzieło gatunku. Zanurzmy więc wspólnie stopy w piaskach pustyni…

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
aragorn136 (10604 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
229
Czas czytania:
272 min.
Autor:
aragorn136 (10604 pkt)
Dodano:
118 dni temu

Data dodania:
2020-11-07 16:16:57

Na początek poproszę Was o wybaczenie i wyrozumiałość. Nie mam słów, aby wyjaśnić, dlaczego tak długo zwlekałem z sięgnięciem po opus magnum Herberta. Może dlatego, że od odległych galaktyk, kosmicznych podróży, nowoczesnych technologi i obcych planet, wolałem proste i „przyziemne” problemy ludzi, którzy magią i mieczem chronią się przed kroczącym, pełzającym i fruwającym złem. Cóż. Lepiej późno niż wcale. Jaka jest więc „Diuna” w moim odczuciu? Oceniając obiektywnie, można ją nazwać dziełem wybitnym. Ale kiedy dochodzą osobiste, wygórowane oczekiwania, wrażliwość i zwracanie uwagi na styl pisarski, to nota 10/10 zaczyna „drżeć w posadach”.

 

Okładka (źródło: iskry.com.pl)

 

W miejscowej bibliotece mieli tylko jeden egzemplarz. Podzielone na dwie części wydanie z 1985 roku (Iskry). Wyblaknięta czcionka, pożółkłe kartki, specyficzny zapach – zalety powodujące, że czas spędzony z książką jest niezapomnianym przeżyciem. Nigdy żaden e-book nie zastąpi papierowych „braci”, a szczególnie tak starych wydań. I z jednej strony faktycznie czytało mi się całość tak, jakbym miał w dłoniach białego kruka: zakurzoną, pokrytą pajęczyną księgę odnalezioną przypadkiem w antykwariacie. Z drugiej przeszkadzała mi zbita, zbyt mała czcionka oraz brak przecinka w zdaniach złożonych przez imiesłowem przysłówkowym (celowe działanie czy błąd redakcyjny?). Na takie elementy można jednak przymknąć oko, wszak najważniejsza jest sama treść.

 

Frank Herbert dzięki „Diunie, początkowo drukowanej w czasopiśmie Analog Science Fact and Fiction, a następnie wydanej w 1965 roku, odniósł wielki sukces. Wystarczy przypomnieć, że krytycy literaccy nagrodzili powieść Hugo i Nebulą (nie ma bardziej prestiżowych wyróżnień dla gatunku science fiction). Zachwyt był więc dużo większy niż w przypadku jego poprzedniego dzieła pt. „Dragon in the Sea”, czyli „fantastycznonaukowego kryminału ze skomplikowanym śledztwem psychologicznym”.

 

À propos psychologii, tej w „Diunie” też nie brakuje. Lecz to nie ten aspekt gra tam pierwsze skrzypce, tylko rozważania nad manipulowaniem historią, ewolucją gatunku ludzkiego, eksperymentami genetycznymi, które prowadzą do powstania nadczłowieka, a także funkcją jaką spełnia religia (Herberta inspirował buddyzm) w życiu społecznym i rolą mesjasza (wybrańca). Weźmy jeszcze pod uwagę tematykę czysto ekologiczną. Sporo tego, jak na jedną powieść. Na szczęście autor potrafi odnaleźć złoty środek między powagą i szaloną wizją, a walorami rozywkowo-przygodowymi. I teraz tak: gdyby obedrzeć fabułę z tych wszystkich ambitnych rozważań, to pozostaje właściwie taka sobie, schematyczna historia. I odwrotnie: gdyby zostawić jedynie filozoficzne momenty i to, co się dzieje w głowie głównego bohatera – wtedy przejście przez książkę byłoby wyprawą przez Saharę przy 50-stopniowym upale. Razem to jednak jakoś działa, choć i tak czyta się niełatwo.

 

Wydając werdykt na temat „Diuny”, nie da się nie porównywać jej do „Solaris” Lema czy „Hyperiona” Simmonsa. Pozycja Franka Herberta jest bardziej monumentalna od tej pierwszej (czyt. wielowątkowa, mająca jednocześnie wyraźny rozmach), ale nieco mniej fascynująca od tej drugiej (poszukiwania budzącej grozę, potężnej istoty). Można próbować także – co wcale nie jest takie proste – wejść w skórę amerykańskiego czytelnika, który zapoznał się z tą publikacją w latach 60. XX wieku. W czasach, kiedy trwał wyścig zbrojeń, świadomość społeczna była nieco inna. Inny był też język i styl pisarski. Herbert ma bogatą wyobraźnię – pięknie opisuje tytułową planetę. Czuć, że ona aż pulsuje. Piasek chrzęści w zębach. Strach rośnie w sercu, gdy zbliża się samum. Jeszcze większy, kiedy nadciągają czerwie – tajemnicze i potężne stworzenia. Na Arrakis nigdy nie pada deszcz, a jedyną szansą na przetrwanie jest pomoc – świetnie, szczegółowo ukazanych – Fremenów. Temu plemieniu i ich kulturze pisarz poświęca zresztą sporo czasu, i robi to w ciekawy sposób – łącznie z oddaniem zasad działania pustynnych strojów.

 

Czerwie (źródło: 7wallpapers.net)

 

Ale chwila panie szanowny drogi recenzencie, a jak wygląda sama fabuła? Kto wie, ten może opuścić poniższy akapit. A kto nie, ten niechaj uważnie czyta i nie obawia się, że ujawnię ważne dla przebiegu wydarzeń, momenty.

 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Mogą Cię zainteresować odpowiedzi na te pytania lub zagadnienia:




Galeria zdjęć - "Diuna" – Na pustynnej planecie, gdzie strach zabija duszę

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora aragorn136

 -

"Rango" – Kameleone nadal w formie - Recenzje filmów

Pamiętam, jak spotkałem się z koleżanką na początku marca 2011 roku. Zastanawialiśmy się, co tu robić, gdzie iść? Do wyboru mieliśmy wtedy dwa miejsca: pizzerię albo kino. Drugie rozwiązanie okazało się lepsze. Udaliśmy się bowiem na seans pewnej bajki. Nie była to jednak ani kolejna produkcja Disneya, ani Pixara, tylko propozycja od studia Nickelodeon Movies pt. „Rango”. Opowieść o pokracznym i sympatycznym kameleonie podbiła wówczas nasze serca. Właśnie minęło dziesięć lat od premiery tej przygodowej animacji. Czy nadal zachwyca w takim samym stopniu?

 -

"Kajko i Kokosz" – Pokroić na plasterki i nakarmić Swaroga - Seriale

Na wieść, że polskie studio filmowe EGoFILM (kto zna ich produkcje, ręka do góry) przygotowuje animowaną adaptację kultowego komiksu pt. „Kajko i Kokosz” Janusza Christy, wiele osób (głównie fanów papierowej historii) uśmiechnęło się, choć gdzieś podskórnie miało obawy. Ale, kiedy do tej informacji dodano fakt, że pomocną dłoń wyciągnie także Netflix, wiara, że oto wreszcie przygody słowiańskich wojów ożyją na ekranie, spełniając oczekiwania, wzrosła. I co? I wyszło takie lelum polelum psiamać! Nie. Oczywiście, żartuję. Co więc wykluło się z tego jaja?

 -

"Zimowla" – Proste życie pszczół, pokrętny żywot ludzi - Recenzje książek

Co robić, kiedy na dworze mróz i śnieg, a w kominku ogień ledwo się tli? Opatulić się kocem, popijać gorącą herbatę, a na kolanach położyć… książkę. Najlepiej taką, której już sam tytuł pasuje do panującej za oknem aury. A więc „Zimowla”. Z okładki spogląda na czytelnika zarośnięty jegomość o obliczu uciekiniera-psychopaty. Krew zastyga w żyłach…

 -

Odwiedzin: 5526

Autor: aragorn136Erotyka, towarzyskie

Komentarze: 3

O walentynkach słów kilka - Erotyka, towarzyskie

Czternasty dzień lutego – z sondaży wynika, że większość Polaków co najmniej lubi ten magiczny, pełen uczuć dzień, a reszta to zdeklarowani przeciwnicy, jak sami twierdzą: „skomercjalizowanego niepotrzebnego święta”. Zarówno pierwsi, jak i drudzy wyłożyliby na tacy w kształcie różowego lub szarego serca sensowne argumenty na poparcie ich tezy. Bo jest często tak, że prawda leży gdzieś pośrodku.

 -

"Wonder Woman 1984" – Z księżniczką Dianą przez lukrowany tor przeszkód - Recenzje filmów

Kiedy Warner Bros w grudniu 2019 roku pierwszy raz wyświetlił zwiastun „Wonder Woman 1984”, moje serducho zabiło szybciej. Ejtisowy klimat, „podrasowana” brzmieniowo melodia refrenu „Blue Monday”, ogolony Pedro Pascal, pstrokate stroje i Cudowna Kobieta zręcznie wywijającą świetlistym biczem. „Drugi film o przygodach Amazonki znanej z kart DC nie może być kiepski” – tak pomyślałem. Tymczasem rzeczywistość pokazała środkowy palec.

Polecamy podobne artykuły

 -

"Solaris" – Sens życia i człowieczeństwa - Recenzje książek

„Solaris” to powieść nie dla każdego. Najprościej mówiąc, to książka fantastyczno-naukowa o kontakcie z obcą inteligencją. Jednak za tym kryje się coś więcej. Jest bardzo metafizyczna, wielowarstwowa, tajemnicza i może być interpretowana na wiele sposobów.

 -

"Hyperion" – W poszukiwaniu odpowiedzi - Recenzje książek

Fantastyczno-naukową powieść pt. „Hyperion” wypadałoby postawić na półce obok „Solaris” Lema oraz „Czy androidy śnią o elektrycznych owcach?” Philipa K. Dicka. Choć jest od tych wymienionych słabsza (subiektywne zdanie autora recenzji), to warto się w niej zagłębić, gdyż przedstawione są tu zbliżone zagadnienia: tajemnice kosmosu, kwestia natury ludzkiej, dominacja „mądrzejszych” i silniejszych nad słabszymi, relacje maszyna-człowiek, sens życia i odkrywanie tzw. boskiego pierwiastka.

 -

Odwiedzin: 293

Autor: adminArtykuły o filmach

Komentarze: 3

Witajcie na Arrakis w pierwszym fantastycznym zwiastunie "Diuny"! - Artykuły o filmach

Były obawy, że znany ze stosowania palety zimnych barw kanadyjski reżyser – Denis Villeneuve („Blade Runner 2049”, „Arrival”) nie poczuje klimatu epickiej powieści Franka Herberta, czyli najlepszej książki science fiction, uhonorowanej nagrodą Nebula w 1965 (sprzedano na całym świecie 20 milionach egzemplarzy!). Jednak już pierwsze zdjęcia z planu oraz kolejne, pokazujące poszczególne sceny sugerowały, że nowa „Diuna” będzie prawdopodobnie sporym wydarzeniem. Pierwszy, trwający 3 minuty zwiastun, tylko to potwierdza. Może powinniśmy ostudzić emocje i nie napisać, że jest fantastyczny, a „tylko” bardzo dobry, ale nie da się inaczej. Nie do końca pasuje w tym trailerze słynny utwór zespołu Pink Floyd, lecz jak to wygląda! Te kostiumy, te emocje, ta pustynia i ten Paul Atryda jak z wyobraźni wielu czytelników. Zresztą cała obsada to strzał w dziesiątkę. Poza Timothéem Chalametem, zobaczymy m.in. Stellana Skarsgarda, Rebeccę Ferguson, Oscara Isaaca, Josha Brolina, Javiera Bardema, Zendayę i Jasona Momoę. Ci co, czytali znają fabułę. Innym przypomnimy, że akcja dzieje się na planecie Arrakis (zwanej też Diuną), gdzie wydobywa się melanż – cenną substancję, która przedłuża życie, pozwala na podróże międzygwiezdne i zaglądanie w przyszłość. Tam właśnie przybywa książę Leto Atryda z rodziną. Był już miniserial, była wersja Lyncha z 1984 roku, ale poniżej oczekiwań (z kiczowatymi efektami). Oby Denis nie zawiódł. Wspomagany przez scenarzystę Erica Rotha (Oscar za „Forresta Gumpa”) nie powinien. Premiera 18 grudnia! Film, podobnie jak starsze wydanie powieści, ukaże się w dwóch częściach, więc jest szansa na wierną ekranizację!

Teraz czytane artykuły

 -

"Diuna" – Na pustynnej planecie, gdzie strach zabija duszę - Recenzje książek

Grudzień roku 2020 – mój plan nie wypali. A cóż takiego chciałem wtedy zrealizować? To oczywiste. Polecieć na planetę Arrakis, czyli po kolei: przeczytać (pierwszy raz w życiu!) powieść Franka Herberta, odświeżyć sobie adaptację Davida Lyncha oraz odwiedzić kino, aby rozkoszować się wizją Denisa Villeneuve'a. Kiedy przekazano informację, że premiera „Diuny” zostaje przesunięta na październik 2021, przyśpieszyłem dwie pierwsze misje. Niniejszy tekst nie jest jednak recenzją filmu z lat 80., tylko kultowej książki science fiction, uznanej za arcydzieło gatunku. Zanurzmy więc wspólnie stopy w piaskach pustyni…

 -

Odwiedzin: 3129

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Syberiada" – Ciepły syberyjski wiatr - Recenzje filmów

Do kina zawitał najnowszy film Janusza Zaorskiego (Matka królów, Piłkarski poker) pt. "Syberiada polska". Czy smutna opowieść o zesłańcach na daleką Syberię sprawi, że po naszych policzkach polecą łzy, by później zamienić się w małe sopelki lodu?

 -

Odwiedzin: 2014

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 5

"Stranger Things 3" – Czerwony świt - Seriale

W miasteczku Hawkins w stanie Indiana bez zmian. Niby lato, niby słońce, niby dorastanie i pierwsze miłosne zauroczenia. Ale co z tego, skoro licho nie śpi i czeka na odpowiedni moment, aby raz jeszcze wyleźć z nory i zakłócić ten czas beztroski. A czy widzowie, tj fani kultowej już serii „Stranger Things” mogą spać spokojnie, zadowoleni z poziomu najnowszego sezonu, czy raczej będą mieć koszmary, gdyż bracia Duffer odwalili fuszerkę?

 -

Odwiedzin: 231412

Autor: PaMDom i ogród

Komentarze: 52

Bojler elektryczny, najbardziej ekonomiczne ustawienie i ogrzanie wody - Dom i ogród

Jaką temperaturę ustawić na termostacie bojlera, aby zminimalizować opłaty za prąd? Opiszemy kilka ważnych zasad związanych z oszczędna pracą bojlera. Zmniejsz swoje rachunki za prąd.

 -

Odwiedzin: 1392

Autor: pjZespoły i Artyści

Komentarze: 1

Odszedł Leonard Cohen – legendarny i dyskretny mistrz ballad - Zespoły i Artyści

Panie, jestem gotowy! – tak śpiewał na swojej ostatniej, wydanej w październiku, płycie „You Want it Darker”. Leonard Cohen. Czyżby, jak inni zmarli artyści, był przygotowany na śmierć, a nowe utwory miały być pożegnaniem z fanami? Piosenkarz odszedł 7 listopada 2016 roku w Kalifornii w sędziwym wieku – miał 82 lata. Smutną informację przekazał na Facebooku dopiero kilka dni później, tj. 11 listopada m.in. Adam Cohen (też muzyk, syn Cohena i malarki Suzanne Elrod)

 -

Zupełnie inna historia Majów? - Historia

Historia Majów mogła potoczyć się zupełnie inaczej, niż zakłada oficjalna nauka. Okazuje się, że nawet w środowisku naukowym istnieją naukowcy potrafiący myśleć inaczej, niż zakładają przyjęte powszechnie teorie.

 -

Odwiedzin: 20482

Autor: lukasz_kulakGenetyka i Biologia

Komentarze: 1

Czym jest DNA? - Genetyka i Biologia

DNA – kwas deoksyrybonukleinowy – jest nośnikiem informacji genetycznej i warunkuje poprzez konkretnie zapisane informacje nasz wygląd zewnętrzny, podatność na dane choroby, kolor włosów, skóry i wiele innych cech fizycznych ludzi.

 -

"Na skraju jutra" – Bezustannie zapętlony, w środek walki wrzucony - Recenzje filmów

Rzecz niesłychana! Tom Cruise, mimo że coraz starszy, kolejny raz staje w szranki z przybyszami z kosmosu, którym tylko jedno na myśli: zniszczenie ludzkości. I widać, że w gatunku science fiction czuje się jak ryba w wodzie. Po „Wojnie światów” (2005) i „Niepamięci” (2013) wspólnie z nim tkwimy „Na skraju jutra”. Już na wstępie szczerze można stwierdzić, że to jeden z najlepszych kinowych hitów roku 2014!

 -

"Capone" – Cierpienia chorego gangstera - Recenzje filmów

Wydawało się, że zapraszając na pokład Toma Hardy’ego, Matta Dillona i Kyle’a Maclachlana, reżyser Josh Trank „spłodzi” co najmniej dobry film oparty na faktach. Tymczasem już sam zwiastun pokazał, że „Capone” (tak, ten słynny Capone) będzie raczej opowieścią na granicy pastiszu niż poważnym dramatem kryminalnym z psychologicznym zacięciem w tle. Z samym filmem jest jeszcze gorzej…

 -

Wielka piramida nie została wzniesiona przez Chufu - Intrygujące

Tradycjonalna egiptologia od niepamiętnych czasów zakłada, że Wielka Piramida wzniesiona została przez faraona z IV dynastii Chufu (Cheopsa). Badając bliżej sprawę, dochodzimy jednak do wniosku, że podobne założenie jest mocno wątpliwe.

 -

Odwiedzin: 7962

Autor: PaMZabawne

Czym jest amelinum? - Zabawne

Zobaczcie czym jest amelinum. Zapytacie, co to jest lub do czego służy. W internecie pojawiło się wiele wyjaśnień tego określenia.

 -

"Wyprawa na Księżyc" – W drodze do własnego serca - Recenzje filmów

Jestem naprawdę ogromnym fanem wytwórni Disney, lecz muszę też przyznać, że ostatnie animacje będące dziełem platformy Netflix stanowią silną konkurencję dla rodziców myszki Miki. Takim przykładem jest „Wyprawa na Księżyc”, która pod wieloma względami, wręcz miażdży przereklamowany sequel „Krainy Lodu”. Nie wierzycie? Cóż, wystarczy sięgnąć po wspomniany obraz, aby szybko wyjść z błędnego przekonania.

 -

Odwiedzin: 20400

Autor: lukasz_kulakIntrygujące

Komentarze: 8

Człowiek pochodzi od gadów - Intrygujące

W kręgach akademickich przyjął się pogląd, iż człowiek pochodzi od małp. Jednak gdy skrupulatnie przeanalizujemy poszczególne cechy ludzkiego ciała, okazuje się, że w pewnych przypadkach zdecydowanie bliżej jest nam do gadów.

 -

Odwiedzin: 4513

Autor: pjErotyka, towarzyskie

Komentarze: 1

Seks za kilkadziesiąt lat. Czy androidy zastąpią prawdziwego kochanka? - Erotyka, towarzyskie

Technologiczny postęp może czasem przeciętnego mieszkańca planety Ziemia przyprawić o niemały zawrót głowy. Jeszcze większy szok nastąpi, gdy ów jeden z wielu Ziemian dowie się, że już wkrótce, za kilkadziesiąt lat, we wszystkich większych i mniejszych miastach, będzie można udać się do agencji towarzyskiej, aby uprawiać seks z… robotami! To nie bajka. To wielce prawdopodobne. Tylko co na to etycy, obrońcy moralności i starsze panie w moherowym berecie?

 -

Odwiedzin: 22460

Autor: PaMNiewiarygodne, niewyjaśnione

Komentarze: 6

Jak zahipnotyzować jak wprowadzić w hipnozę? - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Czym jest hipnoza, czy jest bezpieczna? Czy każdy może zostać hipnotyzerem? Jak zahipnotyzować dowolną osobę? Przeczytaj część I

 -

"Cloverfield Lane 10" – Szaleniec czy wybawca? - Recenzje filmów

Wyobraźcie sobie, że jesteście na miejscu głównej bohaterki filmu „Cloverfield Lane 10”. Najpierw macie wypadek samochodowy i tracicie przytomność. A gdy się budzicie, okazuje się, że leżycie w ciasnej piwnicy, przykuci do ściany, ze złamaną nogą i pościeraną twarzą. Gdy jeszcze do tego dodać fakt, że „uwięził” Was jakiś postawny facet, to perspektywa nie będzie zbyt optymistyczna.

 -

Dobre wychowanie w czasach przedwojennych - Savoir Vivre

Mniejsza o poglądy polityczne Stanisława Krajskiego, te odłóżmy na bok. Skupmy się na czymś innym. Jako ekspert od dobrego wychowania w swoim poradniku pisał on tak: „Savoir vivre to jednak przede wszystkim Sztuka Życia ‒ sztuka, dzięki której nasze życie jest nie tylko piękniejsze i szlachetniejsze – nadprzeciętne, ale również łatwiejsze, wolne od wielu problemów, zgrzytów, negatywnych emocji i konfliktów”. Trudno nie zgodzić się z tymi słowami. Sprawdźmy zatem, jakie mają one przełożenie do tej dawniejszej rzeczywistości.

 -

Nieznana historia średniowiecznej Polski – zamki - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Historycy i archeolodzy zgodnie przyjmują, że zamki na terenie Polski powstawały w okresie średniowiecza. Zdaniem naukowców dawni mieszkańcy naszego kraju dysponowali wystarczająco dobrą techniką, by budować ogromne budowle. Przyglądając się jednak bliżej polskim warowniom, dostrzegamy coś, co w myśl oficjalnej teorii nie powinno istnieć.

Nowości

 -

"Rango" – Kameleone nadal w formie - Recenzje filmów

Pamiętam, jak spotkałem się z koleżanką na początku marca 2011 roku. Zastanawialiśmy się, co tu robić, gdzie iść? Do wyboru mieliśmy wtedy dwa miejsca: pizzerię albo kino. Drugie rozwiązanie okazało się lepsze. Udaliśmy się bowiem na seans pewnej bajki. Nie była to jednak ani kolejna produkcja Disneya, ani Pixara, tylko propozycja od studia Nickelodeon Movies pt. „Rango”. Opowieść o pokracznym i sympatycznym kameleonie podbiła wówczas nasze serca. Właśnie minęło dziesięć lat od premiery tej przygodowej animacji. Czy nadal zachwyca w takim samym stopniu?

 -

"Kajko i Kokosz" – Pokroić na plasterki i nakarmić Swaroga - Seriale

Na wieść, że polskie studio filmowe EGoFILM (kto zna ich produkcje, ręka do góry) przygotowuje animowaną adaptację kultowego komiksu pt. „Kajko i Kokosz” Janusza Christy, wiele osób (głównie fanów papierowej historii) uśmiechnęło się, choć gdzieś podskórnie miało obawy. Ale, kiedy do tej informacji dodano fakt, że pomocną dłoń wyciągnie także Netflix, wiara, że oto wreszcie przygody słowiańskich wojów ożyją na ekranie, spełniając oczekiwania, wzrosła. I co? I wyszło takie lelum polelum psiamać! Nie. Oczywiście, żartuję. Co więc wykluło się z tego jaja?

 -

"Zimowla" – Proste życie pszczół, pokrętny żywot ludzi - Recenzje książek

Co robić, kiedy na dworze mróz i śnieg, a w kominku ogień ledwo się tli? Opatulić się kocem, popijać gorącą herbatę, a na kolanach położyć… książkę. Najlepiej taką, której już sam tytuł pasuje do panującej za oknem aury. A więc „Zimowla”. Z okładki spogląda na czytelnika zarośnięty jegomość o obliczu uciekiniera-psychopaty. Krew zastyga w żyłach…

 -

Gadżety elektroniczne. Co warto wybrać na prezent? - Elektronika

Pandemia koronawirusa spowodowała, że wiele galerii handlowych zostało zamkniętych na cztery spusty. Nie oznacza to jednak, że ludzie nie robili zakupów. Wystarczył komputer, dostęp do Internetu oraz pewna suma pieniędzy na koncie bankowym. Parę kliknięć i już na następny dzień kurier wręczał zamówioną ze sklepu paczkę. A co najczęściej poza drogimi meblami, lodówkami i telewizorami kupowali Polacy? Na przykład różne gadżety elektroniczne. Sprawdźmy, jakie tego typu produkty cieszą się obecnie największym zainteresowaniem

 -

Odwiedzin: 256

Autor: adminLudzie Youtuba

Komentarze: 3

To.on.Bartek i jego podróżniczo-motywujące vlogi! - Ludzie Youtuba

Pięć lat temu wyjechał razem z przyjaciółką do Edynburga. Na spontanie. Bez planów, bez przygotowania, ale jest ze swojej decyzji zadowolony. Nie będziemy jednak zajmować się jego zawodową pracą, a pasją. Bartek, bo tak ma na imię bohater kolejnego artykułu z cyklu Ludzie YouTuba, to człowiek z wielkimi pokładami pozytywnej energii, którą pragnie dzielić się z innymi. W jaki sposób?

 -

Odwiedzin: 224

Autor: adminZespoły i Artyści

Komentarze: 1

Wywiad z Julią Seredą – uzdolnioną wokalistką i mistrzynią taekwondo! - Zespoły i Artyści

9 lutego 2021 roku w serwisie YouTube miał swoją premierę utwór pt. „Nie Wiem Jak”. Jest to kolejny singiel nastoletniej artystki – Julii Seredy, która poza rozwijaniem swojego wokalnego talentu, w pełni oddaje się także sportowej pasji. Zarówno wspomniana piosenka, jak i taekwondo były jednymi z tematów rozmowy, jaką przeprowadziliśmy z tą sympatyczną dziewczyną.

Artykuły z tej samej kategorii

 -

"Czuły narrator" – Recenzja pewnej książki pewnej osoby - Recenzje książek

Ten tekst jest trudny. Lubię jednak wyzwania. Chcę, aby wyszedł świetnie. Jednak efekt końcowy może być różny. Moja pisanina zresztą mało kiedy mi się podoba. Tym razem być może będzie inaczej. Chcę wykazać swoją ambicję i pasję, z jaką podszedłem do opisywanego tytułu. Nie wiem nawet, po co zacząłem pisać ten list motywacyjny. Jednak opisywana książka wymaga z mojej strony sporego poświęcenia i hołdu. Może od tego nawet zacznę.

 -

Odwiedzin: 2178

Autor: aragorn136Recenzje książek

Komentarze: 2

"Ciemno, prawie noc" – Złe Kotojady wychodzą z nory! - Recenzje książek

„Był czarny czarny las. W tym czarnym czarnym lesie był czarny czarny dom. W tym czarnym czarnym domu był czarny czarny pokój, a w tym czarnym czarnym pokoju był czarny czarny stół, a na tym czarnym czarnym stole była czarna czarna trumna, a w tej czarnej czarnej trumnie był biały biały… trup!” – cytują na YouTubie aktorzy wcielający się w poszczególnych bohaterów w adaptacji „Ciemno, prawie noc”, jednej z najgłośniejszych polskich powieści ostatnich lat. A ja mam dreszcze, kiedy ich słucham. Tak bardzo, że zostaje przekonany, ale nie do obejrzenia filmu, a do lektury książki.

 -

"Pakt Ribbentrop-Beck. Czyli jak Polacy mogli u boku III Rzeszy pokonać Związek Sowiecki" – Honor a przetrwanie narodu - Recenzje książek

Żyjąc dziś w wolnej Polsce, niełatwo oceniać decyzje ludzi sprzed kilkudziesięciu lat. Co innego, kiedy owe decyzje podejmowali nie zwykli mieszkańcy naszego kraju, a ludzie pełniący ważne funkcje, zasiadający na rządowych stołkach w czasach bardzo niepewnych. Ich czyny podlegają głębszej analizie. Weźmy chociażby pod uwagę Józefa Becka – ministra spraw zagranicznych, ucznia Piłsudskiego. W swojej historycznej książce Piotr Zychowicz nie przedstawia go jednak jako zbawcę narodu, a jako antybohatera, który nie przyjął propozycji Hitlera i naraził miliony ludzi na cierpienia…

 -

"Naziści? Jeńcy niemieccy w Ameryce" – Uwięzieni w "raju" - Recenzje książek

Bardzo wiele zostało napisanych książek dotyczących bezpośrednio mrocznych wydarzeń z okresu II wojny światowej. Jednak jest pewien, dość przemilczany temat, pomijany nawet przez filmowców. Mowa o jeńcach, a konkretniej żołnierzach niemieckich pojmanych przez amerykańskie wojsko i przetrzymywanych na amerykańskiej obcej ziemi.

 -

Odwiedzin: 461

Autor: bonopasiakRecenzje książek

Komentarze: 1

"Baśń o wężowym sercu albo wtóre słowo o Jakóbie Szeli" – Ten wąż mnie ugryzł - Recenzje książek

Najważniejsza polska Nagroda Literacka NIKE 2020 została przyznana Radkowi Rakowi, który w zeszłym roku zaprezentował czytelnikom swoją najnowszą powieść pt. „Baśń o wężowym sercu albo wtóre słowo o Jakóbie Szeli”. Niestety, przed usłyszeniem werdyktu nawet nie kojarzyłem jego nazwiska. Na szczęście szybko nadrobiłem wielką stratę. Pragnę więc podzielić się z Wami opinią na temat tej książki.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2021 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
1.157

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję