O nasChronologiaArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły

 

Przebieg misji od samego początku komentowali z wielkim entuzjazmem m.in. popularyzator astronomii Karol Wójcicki (z którym niegdyś ukazał się wywiad na łamach Altao.pl) i polski astronauta i inżynier z Europejskiej Agencji Kosmicznej – Sławosz Uznański-Wiśniewski (z tym drugim Polakiem w kosmosie nie udało się niestety przeprowadzić wywiadu). Nic dziwnego, wszak owa historyczna misja statku kosmicznego Orion to pierwsza od czasu Apollo 17 w 1972 roku załogowa wyprawa w okolice Księżyca! A więc od ponad pół wieku! Kluczowa pod względem przetestowania wszystkich systemów, stosująca unikalną trajektorię lotu (z wykorzystaniem grawitacji Ziemi i Księżyca, co umożliwia powrót nawet, kiedy przestanie działać silnik).

 

Bijąca rekord oddalenia się od planety Ziemia, który wcześniej należał do Apollo 13. 1 kwietnia, o godz. 00:35 czasu środkowoeuropejskiego rakieta Space Launch System wystartowała z Centrum Kosmicznego im. Kennedy'ego na Florydzie. 6 kwietnia kapsuła Orion przekroczyła dystans ustanowiony przez Apollo 13. Wyniósł on nie 400 171 km (248 655 mil), a 406 773 km (ok. 252 757 mil)! Z tego powodu centrum kontroli lotów odtworzyło nagraną (czekającą na odpowiedni moment) wiadomość od Jima Lovella, który zmarł w ubiegłym roku w wieku 97 lat. Ten dowódca Apollo 13 (który bezpiecznie sprowadził własną załogę na Ziemię po eksplozji zbiornika z tlenem) wypowiedział następujące słowa: „Witam Artemis II. Tu astronauta Apollo Jim Lovell. Witajcie w mojej dawnej okolicy. Z dumą przekazuję wam pałeczkę, gdy okrążacie Księżyc i torujecie drogę misjom na Marsa”.

 

Na bieżąco astronauci robili zdjęcia, które przesyłali do NASA (dzięki zaawansowanym systemom komunikacyjnym statku kosmicznego Orion, opierającym się na technologii radiowej oraz sieci Deep Space Network). Zdjęcia niesamowite! Tak realistyczne i zarazem piękne, że można jest omyłkowo uznać za grafikę AI. Ale nie. To prawdziwe fotografie, wykonane – uwaga! – standardową (niezmodyfikowaną) lustrzanką Nikon D5. Odporną, jak się okazuje, na promieniowanie, mikrograwitację i skrajne temperatury. Mającą doskonałą matrycę o rozdzielczości 20,8 MP, niesamowitą czułość ISO, niezawodną konstrukcję niczym „czołg”, długo trzymającą baterię i duże przyciski. Już takie parametry sprawiają, że można pochwalić się licznymi zdjęciami w kosmicznych ciemnościach. Oprócz starego i dobrego Nikona, na pokładzie był też do dyspozycji iPhone 17 Pro Max (słynne, efektowne zdjęcietęskniącej za domem” Christiny Koch na tle jasnej Ziemi widzianej z okna kapsuły Orion).

 

Niebieskawa Ziemia chowa się za pokrytą kraterami powierzchnią Księżyca.  Zdjęcie wykonane przez załogę Oriona (źródło: www.nasa.gov)

 

Astronautka Christina Koch widzi Ziemię z okna kapsuły (źródło zdjęcia: www.flickr.com/photos/nasahqphoto/)

 

Oczywiście „po drodze” na Księżyc zdarzyły się awarie. Przy takiej złożoności misji/programu i mimo szczegółowych przygotowań, mogą występować jakieś „niespodzianki” (złośliwość rzeczy martwych itd.). Nagle np. zablokował się wentylator toalety (systemu zasysania odpadów i odbioru moczu). „Tak nowoczesny system sanitarny, zapewniający prywatność, a jednak się popsuł” – z kpiną, sarkastycznie komentowali… (wiadomo kto). Owa usterka techniczna z pomocą instrukcji od ludzi (nie hydraulików) z Huston została szybko naprawiona. Podobnie jak inna, dotycząca programu Microsoft Outlook, który „odmówił działania” podczas transmisji na żywo z Centrum Kontroli Misji NASA.

 

Warto też wspomnieć o tym, że załoga postanowiła nazwać nowo odkryty krater księżycowy na cześć zmarłej w 2020 roku żony Reida Wisemana, dowódcy misji. Stąd „Krater Carrolla”. Inny ochrzcili słowem „Integrity” (takim też nazwali kapsułę Orion). Aha. Wspomnę, że „opiekowali się” specjalnym czipem wielkości pendrive'a, na którym, w maleńkich kanalikach z płynami odżywczymi, zapisane były komórki ludzkich organów (sprawdzali ich odporność na promieniowanie, tzw. program „astronauta na czipie”).

 

Całkowity koszt Artemis

 

Podobno do chwili lądowania na Księżycu, pochłonie 105 miliardów dolarów! A już przekroczył 90 mld dol. Jeden start rakiety = kilka miliardów dolarów. To sumy, które trudno sobie wyobrazić. Sceptycy i przeciwnicy misji uważają, że za takie pieniądze (większość kosztów ponoszą amerykańscy podatnicy) lepiej sfinansować służbę zdrowia i inne potrzeby ludzkości. A co Wy sądzicie?

 

Warto sobie zdawać sprawę, że choć kwoty te są ogromne, stanowią one ułamek kosztów programu Apollo, który po uwzględnieniu inflacji kosztowałby dziś około 290 miliardów dolarówWarto też podkreślić, że – zgodnie z informacjami serwisu Business Insider – na końcową kwotę składa się wiele elementów: koszt opracowania i budowy rakiety Space Launch System, rozwój kapsuły Orion, infrastruktura naziemna i systemy startowe, wieloletnie testy oraz przygotowanie załogi.

 

Artemis II i co dalej?

 

Artemis nie jest tylko projektem kierowanym przez NASA (Narodową Agencję Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej). To długoterminowa misja w ramach współpracy międzynarodowej. Zaangażowane są bowiem agencje: ESA (Europejska Agencja Kosmiczna), CSA (Kanadyjska Agencja Kosmiczna) oraz JAXA (Japońska Agencja Kosmiczna). To również „poligon doświadczalny”. Opracowywanie nowych technologii, które mają sprawdzić się przy „życiu/mieszkaniu na Księżycu” (w bazie) i pierwszym locie na… Marsa (obym tego doczekał).

 

Powierzchnia Księżyca. Zdjęcie wykonane przez załogę Oriona (źródło: www.nasa.gov)

 

Misja Artemis III miała być tą związaną z postawieniem stopy na Księżycu. Jednak nie… Harmonogram uległ zmianie. Dopiero Artemis IV po wcześniejszych testach dokowania pojazdów (lądowników księżycowych przygotowanych przez firmy SpaceX i Blue Origin), umożliwi na początku 2028 roku (ale data ta nie jest na sto procent pewna) załogowe lądowanie na powierzchni (w okolicach bieguna południowego ze względu na duże pokłady lodu, tam też powstanie, ale w kolejnej dekadzie stacja księżycowa).

 

Fajnie, ale po co latać na Księżyc i na nim przebywać? Przecież tam nic nie ma!”. Mylisz się czytelniku, bo jednak coś jest na Srebrnym Globie. To rzadkie pierwiastki, minerały, surowce, takie jak np. metale, ilmenit będący źródłem tytanu i żelaza oraz hel (a konkretniej gaz szlachetny, rzadki i stabilny izotop hel-3). Dlatego Amerykanie planują „zamontować reaktory jądrowe”, aby te zasilały fabryki (infrastruktura przemysłowo-górnicza musi funkcjonować prawidłowo). Hel-3 jest ważny, ponieważ odgrywa istotną rolę w energetyce – służy do produkcji czystej energii! Jego zasoby na Ziemi są ograniczone (przez lekką strukturę uwalniany jest ze skorupy ziemskiej – stale ulatnia się w przestrzeń kosmiczną). W czym się przyda? Jako element ochraniający w półprzewodnikach i światłowodach, chłodziwo w tomografach MRI. Dzięki niemu możliwe jest wykrywanie nieszczelności w różnych instalacjach. Zapotrzebowanie na ten gaz z pewnością będzie rosło.

 

Ilustracja przedstawiająca bazę księżycową (źródło: www.nasa.gov)

 

Poza górnictwem, może rozwijać się też… rolnictwo. Soja uprawiana na Księżycu? Proszę bardzo! Wyzwanie spore, ale nie takie nierealne. Gdzie owa, przykładowa roślinność miałaby rosnąć? Na luźnej skale – regolicie. Trzeba jednak tego rodzaju skałę w tych warunkach odpowiednio nawozić (konieczność użyźnienia). No i należy coś poradzić na małe meteoryty (zauważalne z Oriona błyski), które często uderzają w powierzchnię (kwestia zabezpieczenia).

 

 

Źródła zdjęć:

https://www.flickr.com/photos/nasahqphoto/

wikimedia.org

https://www.nasa.gov/

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Mogą Cię zainteresować odpowiedzi na te pytania lub zagadnienia:





pj (17077 pkt)
Ilość odwiedzin: 175
Czas czytania: 216 min.
Kategoria: Kosmos
Dodano: 1 dni temu [2026-04-11]

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2026 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.323

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję