O nasChronologiaArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

Zielona latarnia, czyli historia jednego marzenia - Artykuły o filmach

Czas prosperity i narodzin nowych fortun… Świat powstający na gruzach wojny i otwierający możliwości przed ludźmi o szerokich horyzontach. Zderzenie starych fortun z majątkami żądnych sukcesu parweniuszy, pnących się ku bogactwu dzięki swej przemyślności, bezwzględności i zaradności. Feeria barw, elegancji i szyku. Świat widziany zza zasłony papierosowego dymu i oparów alkoholu… mikrokosmos pulsujący jazzem, którego rytm niesie się od pełnych przepychu rezydencji, po nędzne slumsy ukryte wśród hałd Doliny Popiołów.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
dbania (81 pkt)
Ilość odwiedzin:
6 478
Czas czytania:
7 777 min.
Autor:
dbania (81 pkt)
Dodano:
3480 dni temu

Data dodania:
2014-10-10 21:36:04

Czas, gdy „ceny akcji biły rekordy, a Wall Street dudniła ciągłym zgiełkiem złota. Bankiety był większe. Przedstawienia śmielsze. Budynki wyższe. Zasady swobodniejsze, a prohibicja dała odwrotny skutek…” (Wielki Gatsby, 2013)

 

  źródło: www.flickr.com/photos/77154191@N08

 

Właśnie wówczas narodził się Jay Gatsby… Przyszedł na świat w 1925 r. na kartach powieść F. S. Fitzgeralda, i już w 1926 dzięki Herbertowi Brenonowi po raz pierwszy wkroczył na ekran. Kolejne dekady przynosiły kolejne ekranizacje ożywiające „ducha Gatsby’ego”, przenosząc do świata, w którym kobiety są piękne i zwodnicze, a mężczyźni zaradni i bezwzględni. Kolejno Elliott Nugent (1947), Jack Clayton (1974), Robert Markowitz (2000) i  Baz Luhrmann (2013) zapraszali widza do świata, w którym „rytm miasta zakrawał o histerię”, i w którym wśród obłudy i wyrachowania wykiełkowało marzenie jednego człowieka, dające mu siłę i pasję. Do świata prostej historii Jay’a i Daisy, których spotkanie skierowało go na drogę ku szczytom… historii młodego oficera, bez perspektyw i kobiety z towarzystwa… Opowieści, o drodze prowadzącej do klęski, tego galernika jednego marzenia, pokonanego przez świat sztywnych zasad i konwenansów.

 

  źródło: www.flickr.com/photos/prayitnophotography

Marzenia rodzą się w sercu człowieka - czasami przyziemne i proste, a czasami takie, które determinują całe życie. Czasami ogniskują się na rzeczach materialnych, a czasami na osobach. Rozpalają sny, które powodują, że już samo ich dotknięcie i spojrzenie sprawia, że chce się oddać wiele za ich urzeczywistnienie. Wywołują dręczące pragnienie trzymania w dłoniach, czerpania z nich siły, inspiracji. Wzbudzają pożądanie, które nie liczy się z ceną, jaką trzeba będzie zapłacić za ich spełnienie. Każdy wszak posiada swoje złote runo, ów symbol najgłębszych pragnień, dla którego jest gotów na poświęcenie wszystkiego, co jeszcze wczoraj wydawało się najcenniejsze w życiu. Może to być jakiś przedmiot, sukces, a może być i osoba. Bywa, że zwykłe przedmioty stają się katalizatorami pobudzającymi wolę, spinającymi przeszłość z przyszłością i stają się emanacją niewzruszonej ludzkiej woli… I stają się piękne, bo patrzymy na nie właśnie przez pryzmat marzeń…

 

Magia codziennych przedmiotów, metafizyka prostych gestów stymulujących wspomnienia. Czar drobiazgów niedostrzeganych i niedocenianych, a które w określonych okolicznościach stają się bezcennymi.

 

Zagłębiając się w wykreowany przez F.S. Fitzgeralda i jego interpretatorów świat, natrafiamy na takie właśnie, niezwykłe swą powszechnością, detale. Odczuwamy ponadczasowość wspomnień zamkniętą w przedmiotach; miłość uwięzioną w darowanych przed laty spinkach, nostalgię rodzącą się z albumu pełnego wycinków… Zdjęcia, wspomnienia, drobiazgi, skrywające w sobie pamięć cierpliwej miłości. Uwodzi nas to samo światło latarni, przyciągające o zmroku Gatsby’ego ku zatoce, każące mu w niemym geście wyciągać dłoń ku niewidocznej przystani. Ku temu oddalonemu, migającemu, zielonemu świetlikowi. Blademu punktowi nad mrocznymi wodami zatoki, piękniejszemu od gwiazd tylko dzięki obecności kogoś wyjątkowego.

 

źródło: www.flickr.com/photos/jpmatth

 

To właśnie ta odległa latarnia prowadziła Jay’a ku wyznaczonemu celowi, wiodła go do przeznaczonego mu kresu. To jej światło było zaklęte w kamieniu pierścionka darowanego Daisy, w obrazie z 1974 roku („jest koloru światła latarni na twojej przystani”). Dawało mu niezachwianą siłę nadziei, dostrzeganą nawet przez sceptycznego obserwatora jakim był mieszkający w sąsiedztwie Nick:

 

„Mogłem myśleć jedynie o tym niezwykłym darze nadziei. Romantycznej gotowości, jakiej nigdy nie spotkałem u żadnego człowieka, i wątpię żebym jeszcze kiedykolwiek spotkał” (Wielki Gatsby, 1974) 

 

Jay Gatsby, czy nosząc twarz Roberta Redforda, Tobiego Stephensa czy Leonardo Di Caprio to marzyciel… zaradny, pnący się z determinacją ku wymarzonemu celowi romantyk. Poświęcający tej nadrzędnej idee fixe całe swoje życie. Posłuszny marzeniu o tej jedynej; podporządkowany chęci, która zdeterminowała każdy jego ruch, każdą myśl… Dla którego wywalczony majątek, każdy zdobyty dolar miał wartość tylko wówczas jeżeli przybliżał go do niej.

 

kadr z filmu "Wielki Gatsby" (źródło: youtube.com)

 

Gatsby’ego poznajemy za pośrednictwem Nicka Carraway’a. Unoszeni opowieścią narratora oceniamy, chłoniemy jego uprzedzenia, przeżywamy jego zaskoczenia, ulegamy smutkom i wzruszeniom. Dzięki niemu możemy też dostrzec samotność Jay’a. Im większe przyjęcie, im weselsza zabawa, tym bardziej ewidentne było osamotnienie gospodarza. Przechadzając się między gośćmi, przypatrując się wszechobecnej zabawie ze szczytu schodów, pod ujmującym, przyklejonym do twarzy uśmiechem skrywał oczekiwanie. W oczach nosił nadzieję.

  źródło: www.flickr.com/photos/vpickering   

Dostrzegamy roztańczone tłumy gości i snującego się niczym duch gospodarza, wypatrującego weekend po weekendzie, bal po balu, tej jednej jedynej twarzy w tłumie. Twarzy, którą kiedyś dostrzegł i której widok już go nie opuścił… Oblicza, które widział we wspomnieniach, w zachłannie zbieranych wycinkach prasowych… i w blasku zielonej latarni po drugiej stronie zatoki. To nikłe, zielone światełko, żarzące się na przystani Daisy stało się dla niego łącznikiem pomiędzy marzeniem, a rzeczywistością. Realiami, w których jego miłość i poświęcenie warte były tylko lekceważącego wzruszenia ramion. Bo w otaczającym go „kalejdoskopowym karnawale” pląsał egoistyczny, skoncentrowany na sobie świat, w którym Gatsby nikomu nie był potrzebny. Został zredukowany do roli hojnego sponsora, ciekawostki towarzyskiej, ekscytującego przedmiotu plotek. Kim jest? Skąd się wziął? Jak zdobył swój majątek? Otaczającą go tłuszczę interesował jedynie posmak sensacji. To właśnie Nick obserwując i poznając to środowisko, te quasi-towarzyskie korowody z przerażeniem dostrzegł ich bezduszność. Z czasem obrzydzenie do tego co widział przeważyło nad uczuciem pogardy jaką pierwotnie żywił do Gatsby’ego.

 

Wróciłem z Nowego Jorku zniesmaczony. Zniesmaczony wszystkimi i wszystkim. Tylko jeden człowiek mnie nie brzydził. Gatsby.” (Wielki Gatsby, 2013)

 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Mogą Cię zainteresować odpowiedzi na te pytania lub zagadnienia:





Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora dbania

Łza wampira, czyli o samotności łowcy - Artykuły o filmach

Uliczka oświetlana chłodną poświatą księżyca, chwiejnie migoczące światła latarń, poza zasięgiem których chyłkiem przemyka postać w pelerynie. Omdlewająca w uścisku ofiara, biała szyja, błysk kłów i przytłaczająca cisza, mącona jedynie przez zachłanne chłeptanie… Kalka wielokrotnie powielana, gotycki sztafaż wielokrotnie używany i wykorzystywany w dziesiątkach lepszych i gorszych produkcji oraz postać budząca skrajne emocje.

Podróż oniryczna, czyli na marginesach rzeczywistości - Artykuły o filmach

„Dziwne to życie” pada w chwili, gdy wszystko się zawaliło, a najbliższe lata mają upłynąć w odosobnieniu… Dziwne, bo jednocześnie na horyzoncie zamajaczyło widmo nowego życia, pozbawione obciążenia, które tak bardzo uwierało. Okazało się bowiem, że szczęście było na wyciągnięcie dłoni, że to co poszukiwane i usilnie wypatrywane leżało w zasięgu wzroku. Nieuchronnie nasuwają się pytania: czy trzeba przejść przez tragedię, i czy trzeba utracić coś drogocennego i wymarzonego, aby stwierdzić, że przyszłość może jeszcze być dobra?

MORALITET KRWIĄ MALOWANY - Artykuły o filmach

Dobro i zło, wiara i upadek, bezinteresowne uczynki i akty samolubnego okrucieństwa. Pustynny krajobraz pogranicza skąpany w blasku prażącego słońca, tumany piasku wciskającego się w oczy i usta, przysypującego bezimienne mogiły. Błotniste bezdroża odległej Rosji pochłaniające życia i dusze żołnierzy. Surowe wrzosowiska Kornwalii, pośród których budzą się niskie instynkty. Krainy opuszczone przez Boga, zasiedlone przez ludzi noszących w sobie pierwotną zdolność do czynienia zarówno dobra, jak i zła. Żywe alegorie...

Groza, czyli podróż do jądra ciemności - Artykuły o filmach

Monotonny głos Jima Morrisona, szarpiący nerwy dźwięk wentylatora oraz jednostajne warczenie śmigieł helikopterów nadlatujących nad uśpione wioski, wprowadzają nas w progi współczesnej apokalipsy. Wprowadzają do dusznej, parnej dżungli, pomiędzy pola ryżowe i zagubione wśród nich wioski. Na wzgórza, nad którymi o poranku unosi się zapach napalmu pachnącego jak zwycięstwo. Do miejsca na końcu świata, w którym przyśpieszony kurs dojrzewania przeszły tysiące amerykańskich chłopaków. Apocalypse Now…

Ludzie, jak maszyny – maszyny, jak ludzie - Artykuły o filmach

Kino, niczym wehikuł magiczny przenosi w czasie i przestrzeni. Serwując kalejdoskop światów, pozwala zanurzyć się w otchłani czasu dawno minionego albo rzuca nas w nieodgadnioną przyszłość. Zabierając w podróż do przyszłości stworzonej przez Kurta Wimmera ukazuje wizję sterylnego, nowoczesnego świata, a za pośrednictwem Ridleya Scotta wprowadza do świata stanowiącego skrzyżowanie brudnego, gwarnego Chinatown z futurystycznym laboratorium naukowym. Przenosi w miejsca, które stanowią tylko pretekst do poruszenia bardziej uniwersalnych prawd. Pod płaszczykiem lekkiej rozrywki jawią się nam pytania o wartości elementarne. O to kim jesteśmy? Dokąd zmierzamy? Co czyni nas ludźmi?

Teraz czytane artykuły

Zielona latarnia, czyli historia jednego marzenia - Artykuły o filmach

Czas prosperity i narodzin nowych fortun… Świat powstający na gruzach wojny i otwierający możliwości przed ludźmi o szerokich horyzontach. Zderzenie starych fortun z majątkami żądnych sukcesu parweniuszy, pnących się ku bogactwu dzięki swej przemyślności, bezwzględności i zaradności. Feeria barw, elegancji i szyku. Świat widziany zza zasłony papierosowego dymu i oparów alkoholu… mikrokosmos pulsujący jazzem, którego rytm niesie się od pełnych przepychu rezydencji, po nędzne slumsy ukryte wśród hałd Doliny Popiołów.

 -

Odwiedzin: 77125

Autor: PaMElektronika

Komentarze: 1

Zasilacz uniwersalny lub modelarski zrobiony z komputerowego zasilacza ATX - Elektronika

Czy posiadacie stary komputer z zasilaczem AT lub ATX? Często bywa, że taki komputer jest już nam niepotrzebny. Można jednak wykorzystać część jego elementów, aby zbudować coś przydatnego. Dziś pokażę jak ze starego zasilacza ATX zbudować własny zasilacz, do celów modelarskich lub hobbistycznych, a nawet na potrzeby elektronicznych projektów.

Krzysztof Krawczyk – Parostatkiem w piękny rejs… - Zespoły i Artyści

„Przemierzył cały świat od Las Vegas po Krym, zgrał tysiąc talii kart, które lubią dym”. Jego muzyka towarzyszyła pokoleniom słuchaczy, nie tylko podczas potańcówek i imprez sylwestrowych, ale także w domowym zaciszu. I choć miał epizod z przaśnym disco polo, to w pełni zasłużył sobie na miano króla estrady. Niegdyś przeżył poważny wypadek samochodowy. Wydawało się, że i tym razem dopisze mu szczęście i pokona koronawirusa. Niestety, mimo że po wyjściu ze szpitala Krzysztof Krawczyk czuł się przez pierwsze dni dobrze, to w Poniedziałek Wielkanocny nagle zasłabł. Zmarł w wieku 74 lat w łódzkim szpitalu (przyczyną były choroby współistniejące, m.in. słabe serce). Wspomnijmy więc tego bardzo utalentowanego piosenkarza o barytonowym głosie.

 -

Odwiedzin: 1642

Autor: PontonRecenzje filmów

Komentarze: 1

"Krzyk" – Z requelowym slasherem ci do twarzy - Recenzje filmów

„Krzyk” powrócił po 10 latach! Zróbmy więc hałas! Nie będę ukrywał, że jest to moja ulubiona slasherowa seria i poza poprzednią, czwartą odsłoną trzyma wysoki poziom. Mając w głowie poprzednią część, nieco się bałem, czy nie będzie powtórki z (nie)rozrywki, ale Matt Bettinelli-Olpin oraz Tyler Gillett pozytywnie mnie zaskoczyli „Zabawą w pochowanego” i pomyślałem sobie, że są to idealni ludzie do tego projektu. „Krzyk” nigdy nie traktował się turbo serio, trochę wyśmiewając poważne, sztywne horrory/thrillery i liczyłem, że ponownie tego doświadczę. Czy się myliłem? Oj, nie, nie, nie.

 -

Odwiedzin: 1079

Autor: aragorn136Recenzje gier

Komentarze: 2

"Ghost of Tsushima" – Honor samuraja!? - Recenzje gier

Nie ma co owijać w bawełnę – „Ghost of Tsushima” nie jest najlepszą gra AAA z otwartym światem, jaka ukazała się na konsole. W tej kategorii rządzą m.in. dwie części „Red Dead Redemption” czy trzeci „Wiedźmin”, a w szczególności jego genialne dodatki. Ale potrafi jednak rozbić serce z kamienia i sprawić, że wiśnie rozkwitną w pełni. W lipcu 2022 roku minęło 2 lata od premiery tego widowiskowego dzieła amerykańskiego (!) studia Sucker Punch Production. Dzieła, które jest jak połączenie mistycznego haiku i krwawej akcji. Dziś nadal robi ogromne wrażenie, przykrywając wady słomianym kapeluszem.

Nowości

 -

Odwiedzin: 84

Autor: adminKultura

Patronujemy I Wojewódzkiemu Konkursowi Plastyczno-Multimedialnemu w ramach projektu "HEJTLine"! - Kultura

Z przyjemnością informujemy, że jako patron medialny projektu społecznego „HEJTLine”, wsparliśmy jego fundamentalną część. To I Wojewódzki Konkurs Plastyczno-Multimedialny o nazwie „Cisza Nienawiści Nigdy hejt! Zawsze heart!”. Jakże ważna tematyka w dzisiejszych czasach!

"Ellie", czyli różne odcienie miłości w barwnym teledysku stworzonym przez AI! - Muzyczne Style

A gdyby tak wykorzystać sztuczną inteligencję do zrealizowania clipu, który będzie „pachniał” szczerą, intymną relacją zakochanej pary? Takie pytanie zadał sobie zapewne Tadeusz Seibert – finalista 10. edycji programu „The Voice of Poland”. Twierdząca odpowiedź z czasem zamieniła się w gotowy projekt. I pięknie, bo „Ellie” dzięki AI jeszcze bardziej wybrzmiewa jako słodko-gorzka piosenka o skrajnych emocjach towarzyszących związkom, wpadając nie tylko w ucho, ale i w oko.

 -

Odwiedzin: 154

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Civil War" – Dziewczynka z aparatem - Recenzje filmów

Długo zastanawiałem się nad tym, jak zatytułować recenzję najnowszego i podobno ostatniego filmu Alexa Garlanda (choć nie wierzę, że całkiem zrezygnuje z pisania scenariuszy). Tutaj pasują dziesiątki krótszych i dłuższych określeń, haseł, ostrzeżeń… No bo wiecie – „Civil War” to zarówno kino wojenne, przedstawiciel kina drogi, jak i opowieść inicjacyjna oraz niepokojąca dystopia. A zatem: „Apokalipsa teraz, zdjęcia na wieki”, „Wyprawa do jądra ciemności”, „Dziennikarze w ogniu”, „STOP WAR”… Ale ja podczas seansu czułem, że główną bohaterką jest młodziutka Jessie Cullen, a nie dojrzała Lee Smith. To za nią podążamy, to jej kibicujemy, to o nią się martwimy. „Dziewczynka z aparatem” wydaje się w tym kontekście idealne. Jednak czy sam film jest idealny?

Czterdziestolatek bez brzucha, czyli jak utrzymać formę w średnim wieku - Zdrowie i uroda

Łysienie czy siwienie może powodować kompleksy, ale jest tak naturalne w procesie starzenia, że nie warto się takimi zmianami bardzo przejmować. Gorsze jest tycie i tzw. „piwny brzuch” już po trzydziestce. Jeśli nic z tym nie zrobimy, to po zbliżeniu się do wieku średniego, staniemy się mniej atrakcyjni dla kobiet (tudzież mężczyzn, gdy mowa o innej orientacji). Czy jest jednak szansa, aby zmienić ten stan rzeczy i poprawić wygląd swojego ciała? Oczywiście, ale musimy uzbroić się w cierpliwość, motywację do działania i pozytywne myślenie.

Dokąd zmierza EleeS? Do lasu! Do świata cudów i przemyśleń... - Zespoły i Artyści

W singlu pt. „Idę do lasu” zabiera słuchaczy na przechadzkę na łono natury. Dosłownie i w przenośni promuje powrót do korzeni. Zaprasza do zdystansowania się od rzeczywistości. Zachęca do zwolnienia tempa i zatracenia się na łonie natury, do radosnego zagubienia się wśród konarów drzew. Zaplątana w gąszczu leśnych pajęczyn i metafor EleeS, pokazuje, że z dala od zgiełku miasta można poczuć się jak poza czasem, w odrealnieniu, w cudownej próżni, w której wreszcie jest czas na przemyślenia i podróż w głąb siebie.

Ukradłaś "Dziennik Śmierci", witaj w moim koszmarze! - Recenzje książek

Z polecenia koleżanki przeczytałem thriller autorstwa Chrisa Cartera (nie tego od „X Files”). Zachwalała, że ów pisarz ma pióro na tyle sprawne i klimat potrafi wykreować taki, że ciary na plecach murowane. Faktycznie – „Dziennik Śmierci” nie tylko samym tytułem budzi ciekawość i strach. To książka, którą wertuje się szybko, a w głowie zostaje masa szczegółów. Czy jednak jest to dzieło tej klasy, co „Milczenie owiec” Thomasa Harrisa?

Artykuły z tej samej kategorii

 -

Odwiedzin: 3607

Autor: adminArtykuły o filmach

Komentarze: 4

10 najlepszych i najgorszych filmów z premierą w roku 2020! - Artykuły o filmach

Mamy już styczeń roku 2021, czas więc wybrać najlepsze i najsłabsze filmy, które można było obejrzeć przez 12 poprzednich miesięcy. Nie działo się za wiele ze względu na pozamykane przez całe miesiące kina, widzowie mieli jednak alternatywę w postaci serwisów streamingowych. Wiadomo, że numerem jeden wśród „złoli” był koronawirus, natomiast odwagą zabłysnął… Borat (zagościł nawet na jednej z list; ciekawi jesteście, na której?). A jakim tytułom filmowym można dać złoty medal, a które strącić na dno przepaści? Selekcji dokonali wspólnie recenzenci: Przemysław Jankowski (Aragorn136) i Bartłomiej Pasiak (bonopasiak).

Top 10 filmowych bliskich spotkań z obcą kosmiczną cywilizacją - Artykuły o filmach

W listopadzie 2016 roku na ekrany kin zawitali przedstawiciele pozaziemskiej cywilizacji w filmie „Nowy początek” (oryg. „Arrival”). To, w jaki sposób pokazał wizytę Obcych na Ziemi reżyser Denis Villeneuve zachwyciło wielu widzów i krytyków. A wydawać się mogło, że kolejny obraz o kontakcie z kosmitami nie wniesie do filmowego świata niczego nowego. A jednak się udało. W artykule prezentujemy 10 subiektywnie wybranych, najlepszych produkcji, które stanowią mocną konkurencję dla wyżej wspomnianego dzieła.

Uczta kinomana – top 10 filmów, które trafią na duży ekran w roku 2017 - Artykuły o filmach

Patrząc na tytuły produkcji z premierą zaplanowaną na rok 2017, można śmiało stwierdzić, że czeka nas w kinie wiele emocji. Wybraliśmy 10 takich, które zapowiadają się bardzo obiecująco, z którymi wiążą się spore nadzieje. Jedno jest pewne – to będzie uczta dla miłośników kina science fiction (aż sześć obrazów tego gatunku znalazło się w przygotowanym zestawieniu).

Arkadiusz Olszewski weźmie Was w "Jasyr"! - Artykuły o filmach

„Jedyny taki film animowany o wielkiej historii z ułańską fantazja, namalowany w całości przez jednego człowieka”. Wystarczyły te promocyjne słowa, abyśmy poświęcili poniższy artykuł „Jasyrowi”. Stworzony przez Arkadiusza Olszewskiego, samouka i pasjonata historii, zmontowany obraz już wkrótce ujrzy światło dzienne. Zwiastun i konkretne fragmenty dowodzą, że jest na co czekać, mimo że nie mamy do czynienia z dynamiczną, widowiskową animacją na miarę netflixowego „Wiedźmina: Zmory Wilka”.

 -

Odwiedzin: 23686

Autor: pjArtykuły o filmach

Komentarze: 5

Najgroźniejsze i najpotężniejsze filmowe potwory - Artykuły o filmach

„Monster movie” od jakiegoś czasu przeżywa drugą młodość. W roku 2013 w filmie „Pacific Rim” na ziemską scenę z oceanicznych czeluści wypełzły olbrzymie Kaiju, by siać strach i zniszczenie. Po mniej więcej dziesięciu miesiącach w kinach pojawiła się odświeżona „Godzilla”, a w 2019 roku jej kolejna część. Co sprawia, że tak kochamy filmowe monstra?

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2024 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.520

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję