O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga

MORALITET KRWIĄ MALOWANY - Artykuły o filmach

Dobro i zło, wiara i upadek, bezinteresowne uczynki i akty samolubnego okrucieństwa. Pustynny krajobraz pogranicza skąpany w blasku prażącego słońca, tumany piasku wciskającego się w oczy i usta, przysypującego bezimienne mogiły. Błotniste bezdroża odległej Rosji pochłaniające życia i dusze żołnierzy. Surowe wrzosowiska Kornwalii, pośród których budzą się niskie instynkty. Krainy opuszczone przez Boga, zasiedlone przez ludzi noszących w sobie pierwotną zdolność do czynienia zarówno dobra, jak i zła. Żywe alegorie...

Informacje o artykule
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
dbania (58 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
3 144
Czas czytania:
3 664 min.
Autor:
dbania (58 pkt)
Dodano:
1353 dni temu

Data dodania:
2014-11-05 13:08:38

Sam Peckinpah (źródło: www.flickr.com/photos/sescsp)

 

To właśnie takie widoki przywołał w swych filmach Sam Peckinpah - niepokorny duch kina, spoglądający na świat wzrokiem wyostrzonym przez alkohol i używki. To właśnie Dobro i Zło, Cnota i Występek, Pycha i Zawiść przewijają się w każdym jego obrazie. Przechodzą nam przed oczami, tańczą niczym w swoistym dance macabre. Taniec, radość, czułość, niewinność… wbrew temu, co nas czeka, właśnie takie sceny wprowadzają nas, witają nas w przedsionku jego filmów. Tak jak w scenie otwierającej „Nędzne psy”. Roześmiany korowód dzieci tańczących wokół nagrobków i ich beztroski śmiech. Spleciona w tańcu śmierć i niewinność - jak zwiastun agonii niewinności. Zbliżenia na jasne, roześmiane oczy dzieci niosące zapowiedź nadchodzących wydarzeń. Przepowiednia upadku wartości człowieka i jego zagubienia w świecie okrutnym i bezwzględnym. Towarzyszy temu ten sam szczery, dziecięcy śmiech, który stanowi akompaniament wjazdu „Dzikiej Bandy” do miasteczka. Śmiech dzieci dręczących skorpiony, wrzucające je dla zabawy w mrowisko. Obserwujące roziskrzonymi oczami jak masy mrówek powoli pokrywają walczące stworzenia, i podpalające ten żywy, walczący, drgający stos. Bezprzykładne, czyste okrucieństwo okraszone niewinnym, perlistym śmiechem dziecka. Porażające… Jak radosna zabawa dzieci na szafocie, jak chłopczyk huśtający się na pętli szubienicy czekającej na Billy’ego Kida. Jak pełna blasku i optymizmu piosenka śpiewana pogodnymi głosami dzieci wprowadzająca nas w koszmar II wojny światowej zaserwowany w „Żelaznym krzyżu”. Czarno-białe obrazy atakują nasze oczy – sceny bitew i egzekucji, pełne obłędu wiece nazistowskie przeplatają się z obrazami Hitlera witającego z dobrotliwym uśmiechem dzieci - obrazy z filmów propagandowych, przypominające najmroczniejsze chwile naszej  historii, okraszone dziarską piosenką. Czujemy ciarki na plecach i przedsmak tego, co nas czeka. To pierwszy sygnał, że wkraczamy do świata, w którym nie będzie litości dla naszych sumień i wrażliwości. Bo Sam, ujmując nas za rękę, wprowadzając w swoje uniwersum, nie obiecuje łatwej rozrywki - tu nie ma przebaczenia… Obłąkany i zły świat napiera… Cóż widzimy? Układnego, kulturalnego matematyka, który jest w stanie obudzić w sobie pierwotną żądzę krwi, pozwalającą mu zatłuc bliźniego pogrzebaczem; człowieka, który strzela do bezbronnego przyjaciela; bezkompromisowego mężczyznę zabitego strzałem w plecy przez młokosa; byłego żołnierza wiozącego przez meksykańskie bezdroża, niczym ponure trofeum, uciętą ludzką głowę. Głowę wartą więcej niż żywy człowiek. Wartą więcej niż życie szesnastu osób…

 

"Żelazny krzyż" (źródło: www.flickr.com/photos/plex-netcast)

 

Świat, w który wkraczamy niesie ze sobą dewaluację wartości: miłości, przyjaźni, człowieczeństwa, małżeństwa. Na naszych oczach rozsypują się ich fałszywe fasady. Pike Bishop i Deke Thornton; sierżant Steiner i kapitan Stromsky; Billy the Kid i Pat Garrett; David i Amy Sumner. To oni stają się zwierciadłami naszych dusz, odbiciami naszych sumień. Nieidealni, ułomni, ludzcy - tak pełni emocji. Zapraszają do świata pełnego okrucieństwa… okrucieństwa, które jest ukryte w każdym z nas. Ale oni nie wstydzą się go. Często wydawać by się mogło, że są obojętni jak Bóg, źli jak szatan. Bez skrupułów zabijają bezbronnych, popełniają przestępstwa, z zabijania czynią źródło zarobku i powód do chluby. Jak jeden z żołnierzy sierżanta Steinera, który pełen dumy obwieszcza kolegom z plutonu, że „sprawnie zabija”. Członkowie bandy Bishopa bez skrupułów strzelający do bezbronnych przechodniów. Skrupułów też nie mają również Billy Kid i jego kompani. Wydawać by się mogło, że ten obraz jest tak wyrazisty, jednoznaczny, że nic nie może już go odmienić. W sztywnych ramach poprawnego społeczeństwa reprezentują to, co najgorsze. Są dla niego odpadkami, plagą zesłaną przez Boga! Ale czyżby tylko oni?

 

"Dzika Banda" (źródło: www.flickr.com/photos/james_macdonald)

 

Peckinpah na drugiej szali stawia prawomyślnych członków społeczeństwa, dobrych chrześcijan, porządnych ludzi, takich jak ścigający Dziką Bandę „stróże prawa” strzelający  do przechodniów na równi z bandytami i obdzierających ciała zabitych z butów, wyrywających im złote zęby. Pełen goryczy Thornton wyrzucił najmującemu ich przedstawicielowi kolei:

 

„…jakie to uczucie (…) brać pieniądze za ciepłą posadkę, najmowanie zbirów w majestacie prawa? Jakie to uczucie być tak cholernie porządnym?”

 

Tak porządnym, jak ranczerzy wynajmujący Pata Garretta do pogoni za dawnym przyjacielem, proponując mu „krwawe pieniądze”. Jak meksykańscy żołnierze, którzy z uśmiechem na twarzy, niczym na niekończącej się fieście, piją i bawią się... gwałcą i zabijają. Jak sąsiedzi Davida Sumnera, którzy zgwałcili jego żonę, a następnie próbowali zlinczować niepełnosprawnego. Na tej samej szali reżyser stawia kapitana Stromsky’ego, dla którego wojna, śmierć i otaczający go koszmar sprowadzone zostają tylko do starań o Żelazny Krzyż, do zaspokojenia własnej próżności. Ten kawałek „bezwartościowego złomu”, jak o nim mówi Steiner, jest równie bezcenny, jak niezasłużony dla kapitana:

 

„Dla mnie ma wartość (…) jeśli wrócę bez Żelaznego Krzyża nie będę mógł spojrzeć rodzinie w oczy.”

 

Następuje zderzenie… przecieramy oczy i nagle okazuje się, że tu nie ma dobrych, że świat nie jest już nawet czarno-biały, a tonie w brudnych odcieniach szarości. Chwilami pogrążając się w szkarłatnej mgle…

 

Każdy kolejny jego obraz wciąga nas w rzeczywistość, która przemija. W świat, który odchodzi w przeszłość. A co pozostaje tym mrocznym bohaterom zaludniającym niegościnne krajobrazy?  Mogą tak jak Pat Garrett podporządkować się, dać się wtłoczyć w maszerujący postęp, przyjąć stronę silniejszego, widząc w tym „sposób na przeżycie”. Przypiąć do piersi gwiazdę, bo „w tym zawodzie ma się zawsze rację”. Jak Thornton, zgodzić się poprowadzić pościg za dawnymi przyjaciółmi.

 

Mogą Cię zainteresować odpowiedzi na te pytania lub zagadnienia:




Temat / Nick:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora dbania

autor:dbania(58 pkt)

utworzony: 267 dni temu

liczba odwiedzin: 412

autor:dbania(58 pkt)

utworzony: 1340 dni temu

liczba odwiedzin: 3780

autor:dbania(58 pkt)

utworzony: 1307 dni temu

liczba odwiedzin: 3455

autor:dbania(58 pkt)

utworzony: 1250 dni temu

liczba odwiedzin: 3500

autor:dbania(58 pkt)

utworzony: 1217 dni temu

liczba odwiedzin: 2914

Teraz czytane artykuły



autor:dbania(58 pkt)

utworzony: 1353 dni temu

liczba odwiedzin: 3144

autor:PaM(548 pkt)

utworzony: 795 dni temu

liczba odwiedzin: 8611

autor:aragorn136(3206 pkt)

utworzony: 1493 dni temu

liczba odwiedzin: 1977

autor:pj(1753 pkt)

utworzony: 1688 dni temu

liczba odwiedzin: 3818

autor:aragorn136(3206 pkt)

utworzony: 2212 dni temu

liczba odwiedzin: 5124

autor:pj(1753 pkt)

utworzony: 1928 dni temu

liczba odwiedzin: 11453

autor:PaM(548 pkt)

utworzony: 2095 dni temu

liczba odwiedzin: 156367

autor:lukasz_kulak(765 pkt)

utworzony: 1415 dni temu

liczba odwiedzin: 5956

autor:pj(1753 pkt)

utworzony: 1625 dni temu

liczba odwiedzin: 6566

autor:aragorn136(3206 pkt)

utworzony: 1231 dni temu

liczba odwiedzin: 2543

autor:kulak4(768 pkt)

utworzony: 482 dni temu

liczba odwiedzin: 843

autor:PaM(548 pkt)

utworzony: 68 dni temu

liczba odwiedzin: 197

autor:bartoszkeprowski(1660 pkt)

utworzony: 762 dni temu

liczba odwiedzin: 1989

autor:aragorn136(3206 pkt)

utworzony: 2179 dni temu

liczba odwiedzin: 4682

autor:pj(1753 pkt)

utworzony: 1938 dni temu

liczba odwiedzin: 1773

autor:PaM(548 pkt)

utworzony: 2110 dni temu

liczba odwiedzin: 91464

autor:PaM(548 pkt)

utworzony: 1458 dni temu

liczba odwiedzin: 5444

autor:aragorn136(3206 pkt)

utworzony: 18 dni temu

liczba odwiedzin: 71

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2018 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.235

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję