O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga

"Star Trek: W nieznane" – W jedności siła! - Recenzje filmów

Trzecia część „Star Treka” zagościła na ekranach polskich kin 22 lipca. Kapitan James T. Kirk wraz ze swoją oddaną załogą zaprasza Was na kolejną, pełną niebezpieczeństw wyprawę, w której przyjaźń, wierność oraz jedność ekipy przejdą przez wymagający test. Czy i tym razem w obliczu samej śmierci wieloletni towarzysze zachowają zimną krew i zdołają położyć kres knowaniom tajemniczego wroga ukrytego w niezbadanej i rozległej mgławicy maniącej swym pięknem? Przekonacie się o tym podczas seansu trzeciej części nowej serii osadzonej w tym kultowym uniwersum.

Informacje o artykule
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
bartoszkeprowski (1882 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
1 746
Czas czytania:
2 052 min.
Kategoria:
Recenzje filmów
Autor:
bartoszkeprowski (1882 pkt)
Dodano:
1029 dni temu

Data dodania:
2016-07-28 22:13:54

Po pierwsze rzuca się w oczy zmiana reżysera, która zaowocowała poważnymi skutkami. Mianowicie „Star Trek” stał się bogatszy w widowiskowe sekwencje akcji oraz nabrał dynamiki, co jest niewątpliwą zaletą trzeciej części serii. Jednakże coś za coś… Podrasowana oprawa audiowizualna oraz cztery długie i imponujące sceny akcji odcisnęły swoje piętno na fabule widowiska, która tym razem została spłycona i zeszła na drugi plan. Nie zrozumcie mnie źle, historia wciąż wciąga i bawi. Mimo użycia znanych klisz i ogromnej przewidywalności, to ciągle pełna przygód kosmiczna wyprawa, którą śledzi się z nieukrywaną przyjemnością. Brakuje po prostu nieco oryginalności i elementu zaskoczenia – owszem, parę rozwiązań fabularnych wzbudziło moje uznanie dla twórców, lecz większość z nich mogliśmy podziwiać już w dwóch poprzednich odsłonach. Jeśli zaś chodzi o nawiązania do serialu oraz całego uniwersum „Star Treka”, to z całą pewnością mamy do czynienia z najlepszą wydaną dotąd częścią z najnowszej serii osadzonej w tym bogatym przecież świecie. Na szczególną uwagę zasługuje odniesienie twórców do Spocka z alternatywnej linii czasowej, stanowiące godne pożegnanie odgrywającego bohatera Leonarda Nimoya. Zatem twórcy po krótkim wprowadzeniu nas w sytuację zaistniałą po zakończeniu drugiej części, niemal od razu przechodzą do głównego punktu programu, czyli widowiskowego zniszczenia legendarnego statku USS Enterprise. Trzeba przyznać, że jednym z najlepszych pomysłów scenarzystów dotyczących omawianego dzieła było rozdzielenie załogi wspomnianego promu kosmicznego, która zdana na własne siły i umiejętności musi sobie poradzić w nieprzyjaznym otoczeniu. Dzięki temu na przemian śledzimy poczynania różnych bohaterów, co w ogromnym stopniu wpływa na fabułę, która wciąga i angażuje – nie ma mowy o żadnym znużeniu. 

 

W filmie został też ukryty pewien morał. Na przykładzie Kapitana Kirka twórcy ukazują, że każdy z nas szuka swojej drogi w życiu, celu, któremu mógłby się bez reszty poświęcić. Pada tutaj od scenarzystów komentarz, dający jasno do zrozumienia, że w pogoni za swoimi marzeniami lub w obliczu niepowodzeń, możemy się łatwo zagubić, zatracić. To ciekawe spostrzeżenie, nad którym warto się dłużej zastanowić.


Ogromną zaletą produkcji jest nowa bohaterka Jaylah, w którą wciela się Sofia Boutella. Wzbudzająca zainteresowanie już samym swoim wyglądem postać pewnym krokiem wkroczyła w świat „Star Treka”, niemal od samego początku pozyskując sympatię widzów. To silna, zaradna i prostolinijna dziewczyna z przykrym bagażem doświadczeń, która kieruje się własnym kodeksem moralnym. Razem z Montgomerym Scottym tworzy zapadającą w pamięć parę ekranową, której dialogi niejednokrotnie potrafią rozśmieszyć. Szkoda, że wraz z rozwojem akcji postać schodzi na dalszy plan. Moim zdaniem zasługiwała na znacznie więcej ekranowego czasu. Scenarzyści, tworząc kontury postaci, skutecznie mnie zaintrygowali, lecz później pozostawili z poczuciem niedosytu, zapominając dodać bohaterce kolorytu. Jak się ma z kolei sprawa z głównym złoczyńcą obrazu? Zaskakująco dobrze. Wszyscy mamy jeszcze w głowie rewelacyjnego Benedicta Cumberbatcha z poprzedniej części, którego niejednoznaczna oraz nieobliczalna postać kradła show. Krall w wykonaniu Idrisa Elby nie jest tak intrygujący, jak Khan, lecz jako rasowy badass sprawdza się w stu procentach. Wykreowana przez aktora postać to pałający zemstą do Federacji okrutnik, który w imię swoich przekonań jest w stanie zabijać, torturować oraz wykorzystywać niewinnych obywateli wspomnianej organizacji. Ogromna mściwość oraz nienawiść Kralla została podszyta wiarygodnymi przyczynami, a te dodają postaci głębi. Trzeba przyznać, że odgrywany przez Idrisa Elbę bohater nie jest do końca jednowymiarowy, jakby się mogło na pozór wydawać. Reszta obsady utrzymała wysoki poziom z poprzedniczek.   

 

Owszem, jest też kilka mankamentów, które mogą negatywnie wpłynąć na odbiór obrazu. Dla przykładu umowna brutalność, która nieco odbiera Krallowi pazura, czy polityczna poprawność w postaci wepchniętej wręcz na siłę homoseksualnej orientacji Sulu – szczęśliwie to tylko kilka mało znaczących kadrów. Jednakże wspomniane niedogodności giną w humorystycznej otoczce dzieła, która niejednokrotnie sprawi na waszych twarzach szeroki uśmiech. Oczywiście kolejny raz prym w tym aspekcie wiedzie postać odgrywana przez Zachary'ego Quinto (Komandor Spock), któremu w trzeciej części partneruje Karl Urban (Doktor „Bones” McCoy). Pomocą rzeczonej dwójce służą Chris Pine w roli Kapitana Kirka, a także Simon Pegg jako Scotty i wspomniana już wcześniej Sofia Boutella – Jaylah. Razem dodają omawianemu dziełu humorystycznego posmaku, dzięki czemu twórcom udaje się do minimum zniwelować nieznośny patos. Mogę zapewnić, że produkcja rozbawi was lepiej niż niejedna współczesna komedia, a to zasługa przede wszystkim inteligentnych, często podszytych ironią dialogów i osobowości kultowego Spocka.  

 

Oprawa wizualna to prawdziwy majstersztyk. Upadek statku USS Enterprise zrealizowano z ogromnym rozmachem, muszę przyznać, że przyglądając się nieprzygotowanej na atak załodze promu kosmicznego próbującej dzielnie stawić czoła międzygalaktycznym najeźdźcom, miałem ciarki na plecach. Jednakże na tym reżyser nie poprzestaje. Liczne, pełne napięcia sceny strzelanin, potyczki na bronie białe, grawitacyjny pościg kapitana Kirka za złoczyńcą obrazu, czy w końcu rajd motocyklowy po skalistej powierzchni planety w stylu „Szybkich i wściekłych” to kolejne atrakcje, które oferuje Wam omawiany przeze mnie obraz. Widać tutaj ogromne doświadczenie Justina Lina, długoletniego twórcy wspomnianej przed momentem, niezwykle popularnej serii. Reżyser doskonale operuje kamerą, pozwalając widzom w pełni cieszyć się obserwowaną akcją. Płynne przejścia pomiędzy kolejnymi kadrami, nagłe przybliżenia i oddalenia czy też dynamiczne obroty – naprawdę jest co podziwiać. Ostatecznego szlifu dodaje filmowi przepiękna scenografia. Już sama planeta, na której rozbija się USS Enterprise, położona pośrodku bliżej nieokreślonej mgławicy, dostarcza wyraźnych kontrastów. Z jednej strony mamy wilgotne dżungle, a z drugiej skaliste i piaszczyste szczyty planety. Do tego dodajmy futurystyczną bazę Federacji i robiące piorunujące wrażenia ujęcia z kosmosu dotyczące przelatywania statku USS Enterprise przez mgławicę, a na różnorodność narzekać nie będziecie mogli. 

 

„Star Trek: W nieznane” w przeciwieństwie do swojego tytułu oferuje kinomanom znaną historię ubraną w szaty ze spektakularnych efektów specjalnych oraz przezabawnego humoru, które w połączeniu z charyzmatycznymi, a co najważniejsze lubianymi przez widzów bohaterami owocują solidnym kinem rozrywkowym idealnym na upalne dnia lata. Nie jest to dzieło wiekopomne, o którym mówić się będzie przez kolejne dekady, lecz w tym roku trudno znaleźć lepszą produkcję akcji. Prezentowane przez Justina Lina widowisko od samego początku nie udawało czegoś, czym nie jest. To rzemieślnicze dzieło skrojone z solidnie wykonanych podzespołów, które dedykowane jest do ludzi pragnących przeżyć niezobowiązującą, pełną przygód, międzygalaktyczną wyprawę.

 

Ocena: 7/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

 

 

Autor recenzji publikuje też na portalu MoviesRoom.pl oraz Filmweb.pl pod nickiem bartez13_17

 

Galeria zdjęć - "Star Trek: W nieznane" – W jedności siła!

Temat / Nick:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora bartoszkeprowski

autor:bartoszkeprowski(1882 pkt)

utworzony: 396 dni temu

liczba odwiedzin: 789

autor:bartoszkeprowski(1882 pkt)

utworzony: 516 dni temu

liczba odwiedzin: 1391

autor:bartoszkeprowski(1882 pkt)

utworzony: 531 dni temu

liczba odwiedzin: 1169

Teraz czytane artykuły

"Star Trek: W nieznane" – W jedności siła! - Recenzje filmów

Trzecia część „Star Treka” zagościła na ekranach polskich kin 22 lipca. Kapitan James T. Kirk wraz ze swoją oddaną załogą zaprasza Was na kolejną, pełną niebezpieczeństw wyprawę, w której przyjaźń, wierność oraz jedność ekipy przejdą przez wymagający test. Czy i tym razem w obliczu samej śmierci wieloletni towarzysze zachowają zimną krew i zdołają położyć kres knowaniom tajemniczego wroga ukrytego w niezbadanej i rozległej mgławicy maniącej swym pięknem? Przekonacie się o tym podczas seansu trzeciej części nowej serii osadzonej w tym kultowym uniwersum.

"Django" – Galopujący przez prerię w imię sprawiedliwości - Recenzje filmów

Jest wkurzony, pragnie zemsty, nic ani nikt nie stanie mu na drodze. To On - czarnoskóry niewolnik Django, bohater najnowszego filmu Quentina Tarantino. Teraz nadszedł jego czas. Szturmem, bez cienia wątpliwości, zdobywa kina w Polsce.

Tajemnica Machu Picchu - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Machu Picchu od lipca 2007 roku zalicza się do nowych siedmiu cudów świata. Położone w peruwiańskich Andach miasto Inków, pomimo przeprowadzanych tam badań naukowych, wciąż kryje w sobie mnóstwo niewyjaśnionych tajemnic.

Odwiedzin: 4761

Autor: pjTradycje

Andrzejkowa magia - Tradycje

Andrzejki to czas magii i wróżb. Noc z 29 na 30 listopada, dla niektórych, a szczególnie tych o imieniu Andrzej, jest powrotem do dawnych wierzeń ludowych. To również początek starego i koniec nowego roku liturgicznego.

Podróż po Dolnym Śląsku – Szczawno-Zdrój i Podziemne Miasto Osówka - Ciekawe miejsca

Jest wielu ludzi, którzy nie usiedzą w miejscu i zarówno przez cały rok, jak i podczas wakacyjnego urlopu kochają podróże w każdy zakątek kraju. Żądni przygody i nowej wiedzy przeciskają się przez podziemne tunele, wspinają na pagórki, maszerują leśnymi ścieżkami i udają się do malowniczych miasteczek… Jeśli należysz do takiej grupy osób, koniecznie odwiedź Dolny Śląsk, a konkretniej Szczawno-Zdrój oraz historyczny, tajemniczy kompleks Osówka.

"Wołyń. Wspomnienia ocalałych. Tom I i II" – Bohaterowie do końca! - Recenzje książek

Po seansie filmu „Wołyń” Wojciecha Smarzowskiego przyszła pora na lekturę książki, która jest zdecydowanym głosem w dyskursie na temat ludobójstwa, jakiego dopuścili się w latach 40. XX wieku bandy UPA. „Wołyń. Wspomnienia ocalałych” to dwa tomy składające się z ponad 800 stron – opowieści mrożących krew w żyłach, ale jednocześnie dających nadzieję. Dzięki zebraniu i spisaniu wspomnień ocalałych Polaków autor tej publikacji – Marek A. Koprowski sprawia, że ich ból nigdy nie umrze razem z nimi.

"Metro 2033" – "Choćbym kroczył najciemniejszym tunelem, zła się nie ulęknę!" - Recenzje książek

Zachęcony przez kolegę, wreszcie odważyłem się i nadrobiłem zaległości. Otóż po raz pierwszy wziąłem w drżące dłonie najnowsze wydanie kultowej rosyjskiej powieści „Metro 2033”. Książka to wyjątkowo obszerna (niemal 600 stron!). Opowiadająca ponurą historię, przez którą wrażliwszy czytelnik może w najgorszym wypadku wpaść w sidła wielomiesięcznej depresji, a w najlepszym mieć zły nastrój przez kilka dni. Witajcie w podziemiach metra, w świecie po zagładzie nuklearnej, w krainie gdzie panuje mrok, gdzie „straszna jest nie sama śmierć, straszne jest jej oczekiwanie”.

"Geniusz" – Możliwości ludzkiego umysłu - Recenzje książek

Ludzki mózg to najbardziej złożony, niezbadany do końca organ. Jednak co się stanie, gdy ktoś w tajemnicy przed światem wynajdzie preparat zwiększający wielokrotnie jego wydajność? Graham Masterton w intrygującej powieści pt. „Geniusz” świetnie nakreślił ten temat.

Przystanek Woodstock – wolność i muzyka na pierwszym miejscu! - Festiwale muzyczne

To festiwal, który w kręgach obecnie rządzącej opcji politycznej ma wielu wrogów. Niedawno zakończyła się jego, wyjątkowo zorganizowana w połowie lipca (ze względu na Światowe Dni Młodzieży), 22. edycja. Czy Przystanek Woodstock to faktycznie samo zło? A pan Jurek Owsiak to negatywny wzorzec dla dzisiejszej młodzieży?

Odwiedzin: 177668

Autor: PaMDom i ogród

Bojler elektryczny, najbardziej ekonomiczne ustawienie i ogrzanie wody - Dom i ogród

Jaką temperaturę ustawić na termostacie bojlera, aby zminimalizować opłaty za prąd? Opiszemy kilka ważnych zasad związanych z oszczędna pracą bojlera. Zmniejsz swoje rachunki za prąd.

Jak poradzić sobie w życiu, będąc zdanym tylko na siebie? - Prywatne - Mój Blog

Wyobraź sobie, że nie masz nikogo bliskiego, a wszyscy dookoła sprawiają wrażenie, jakby byli Twoimi wrogami... Wtedy masz ochotę zamknąć się w sobie i najlepiej ograniczyć kontakty międzyludzkie do minimum. Partner porzucił, przyjaciółka nie ma czasu, a rodzina ma głęboko gdzieś Twoje potrzeby lub stawia ambicje ponad Twoje siły? Czasem czujesz się, że w życiu możesz liczyć tylko na siebie? Dobrze trafiłeś/aś! Albowiem ten artykuł jest dla Ciebie i...o Tobie.

"Wilczy kult. Sanktuarium" – W objęciach wilkołaka - Recenzje książek

Wydaje się, że likantropia to temat już tak bardzo przez świat kina i literatury wyeksploatowany, że nie da się nic więcej ciekawego o tym opowiedzieć. Ostatnio wilkołaki walczyły i kochały, choćby w sadze „Zmierzch” Stephenie Meyer czy straszyły w filmowym uniwersum „Underworld”. Mimo to nadal, jak udowadnia nastoletnia Joseline K. Aftanska (właśc. Justyna Aftańska), można je ukazać w intrygujący sposób, w starym i jednocześnie nowym świetle. Na łamach portalu jest wywiad, gdzie znajdziecie więcej informacji o tej młodziutkiej pisarce. Teraz nadszedł czas na recenzję debiutanckiej powieści: „Wilczego Kultu. Sanktuarium”.

Zagadka gwiezdnych szybów Wielkiej Piramidy w Gizie – część 3 - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Oto trzecia i ostatnia część artykułu. Ciekawi starożytnych zagadek? Wsiadajcie na pokład. Płyniemy do Egiptu. A później na wielbłądach ruszamy na płaskowyż Giza, aby ostatecznie odkopać „zasypane piaskiem” tajemnice – istotę, która zbudowała piramidy.

Odwiedzin: 3482

Autor: pjLudzie kina

Angelina Jolie – Angelina Heroina - Ludzie kina

Angelina Jolie, obiekt westchnień milionów panów (i także pań odmiennej orientacji) na całym świecie, niedługo przekroczy magiczną 40. I zapewne nadal będzie przodować w rankingu najseksowniejszych aktorek w historii kina. Mimo kilku lat przerwy od grania w filmach jej aktorski kunszt nie zaniknął - powróciła jako Diabolina w „Czarownicy” i ponownie zachwyciła swoich fanów.

"Aquaman" – Król Arthur - Recenzje filmów

Atlantydę jako mityczną krainę rządzoną przez Króla Atlana, obecnie uznaje się za zwykłą legendę. Nie zmienia to jednak faktu, że ta „baśń” przez miała wielu swoich zwolenników i przez stulecia prowadzone były wykopaliska w celu odkrycia jej istnienia i prawdziwego położenia. Pierwsze zapiski pojawiły się wraz ze śmiałą, ale przyjętą teorią Platona, wedle której miała to być ziemia obfitująca we wszelkie skarby. Niestety, wkrótce „przyszły straszne trzęsienia ziemi i potopy, a wyspa Atlantyda zanurzyła się pod powierzchnią morza i zniknęła”. A przynajmniej tak się wydawało, bo w 1941 roku Mort Weisigner powołał do życia nowego władcę Atlantydy. A nazywał się on… Aquaman.

"Gra o tron: finałowy sezon 8" – Zima i po zimie... - Seriale

Pamiętam ten dzień, jakby to było wczoraj. Kwietniowy wieczór, roku 2011. Za chwilę zacznie się pilot „Gry o tron” – jednego z najbardziej oczekiwanych seriali w historii stacji HBO. Jako fan gatunku fantasy i czytelnik, który pochłonął wszystkie tomy G. R. R. Martina, siedzę jak na szpilkach. Czy dwaj showrunnerzy David Benioff (scenarzysta „Troi”) i D. B. Weiss dadzą radę oddać książkowy klimat? Czy udźwigną źródłowy materiał? Przede wszystkim te dwa pytania nie dają mi spać poprzedniej nocy. Bo o rozmach, znając choćby wcześniejszy „Rzym”, raczej się nie boję. Na szczęście już sama animowana czołówka i muzyka Ramina Djawadiego rozwiewa moje wątpliwości. A widząc zdjęcia, grę dobrze dobranych aktorów i namacalną grozę bijącą z ekranu telewizora, wszelkie obawy mijają. Koszmar zamienia się w piękny sen…

Odwiedzin: 105744

Autor: PaMTradycje

Przesądy – najciekawsze, najpopularniejsze, najważniejsze - Tradycje

Czy przesądy wpływają na nasze życie? Czy wierzymy w przesądy i czy się spełniają. Na co powinniśmy zwracać uwagę by uchronić się od zła i przyciągnąć dobro?

"Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi" – Tylko w tobie nadzieja Luke! - Recenzje filmów

Jestem rozdarty niczym Kylo Ren, ale nie wybucham gniewem. Po opuszczeniu kinowej sali siadam w pobliskim barze, sącząc piwo. I zastanawiam się, co przed chwilą obejrzałem. Serce podpowiada mi, abym był zadowolony, abym zaufał jasnej stronie mocy. Z kolei umysł (po jednym piwie nadal trzeźwy) powoli wpycha mnie na ciemną stronę, nie pozwalając na bycie rozpromienionym. Nie. To nie jesienno-zimowa chandra. Tak podziałał na mnie „Ostatni Jedi” – ósmy epizod kultowej kosmicznej sagi.

autor:aragorn136(4930 pkt)

utworzony: 1 dni temu

liczba odwiedzin: 19

autor:aragorn136(4930 pkt)

utworzony: 2 dni temu

liczba odwiedzin: 100

autor:admin(5582 pkt)

utworzony: 4 dni temu

liczba odwiedzin: 122

autor:PaM(614 pkt)

utworzony: 2192 dni temu

liczba odwiedzin: 13750

autor:aragorn136(4930 pkt)

utworzony: 2 dni temu

liczba odwiedzin: 100

autor:aragorn136(4930 pkt)

utworzony: 10 dni temu

liczba odwiedzin: 196

autor:Surgeon(600 pkt)

utworzony: 23 dni temu

liczba odwiedzin: 232

autor:aragorn136(4930 pkt)

utworzony: 59 dni temu

liczba odwiedzin: 504

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2019 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.361

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję