O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Alicja po drugiej stronie lustra" – Po drugiej stronie zwierciadła z Czasem na ogonie - Recenzje filmów

„Alicja w Krainie Czarów” w reżyserii utalentowanego Tima Burtona wzbudziła wiele kontrowersji i spotkała się z mieszanym przyjęciem wśród krytyków, którzy podzielili się na dwa skrajne obozy – pierwszy chwalił i podziwiał pomysłowość twórcy, a co za tym idzie wykreowany przez niego, niemal baśniowy i magiczny świat z nutką dark fantasy; drugi z kolei narzekał na zbyt dosłownie nakreślony świat oraz zabicie wyobraźni i kreatywności widzów zmuszonych do obserwacji sztywno zarysowanej przez filmowca wizji.

Informacje o artykule
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
bartoszkeprowski (2157 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
2 302
Czas czytania:
2 707 min.
Kategoria:
Recenzje filmów
Autor:
bartoszkeprowski (2157 pkt)
Dodano:
1500 dni temu

Data dodania:
2016-06-02 11:10:29

Mimo niejednoznacznej opinii ekspertów, obraz i tak zarobił krocie, oczarowując oraz zdobywając sympatię niejednego kinomana. Nie powinna więc dziwić decyzja o nakręceniu sequela, który w przeciwieństwie do pierwowzoru nie ma praktycznie nic wspólnego z papierowym oryginałem, oprócz rzecz jasna postaci, a także świata przedstawionego. Witam zatem ponownie w Krainie Czarów, jednak tym razem nie musicie już wpadać na sens przez króliczą norę, wystarczy, że odważycie się przejść przez taflę przeźroczystego szkła, aby sprawdzić, co tak naprawdę skrywa się po drugiej stronie lustra.

 

Kontynuacja widowiska, mimo iż w dużym stopniu podąża w wytyczonym przez Burtona kierunku, to gołym okiem można zaobserwować wiele różnic oraz odstępstw od wizji rzeczonego wcześniej, utalentowanego twórcy. Po pierwsze produkcja charakteryzuje się nieco odmiennym klimatem. Poprzednio mieliśmy do czynienia z przygodowym fantasy osadzonym zarówno w mamiącym swym pięknem, jak i przerażającym niebezpieczeństwem światem. Tym razem Kraina Czarów została niemal zupełnie obdarta z mroku, w związku z czym otrzymujemy rasową, familijną baśń skierowaną przede wszystkim do najmłodszych. Mimo to twórcy i tak potrafili wzbudzić moją ciekawość, jak również zachwycić zobrazowanym światem, który przyciąga niczym magnes. Film pozwala się oderwać od rzeczywistości oraz zanurzyć w morzu czasu, w przenośni i dosłownie.

 

Po drugie zmianie uległ również charakter zastosowanego humoru. Wykorzystane poprzednio zabiegi rozśmieszające znajdujące się na granicy ironii, sarkazmu oraz groteski zostały znacznie ugrzecznione. Oczywiście twórcom nie brakowało świetnych pomysłach – żarty opierające się w szczególności na pojęciu czasu potrafią dosłownie zwalić z nóg – dzięki czemu cały seans spędzicie z uśmiechem na ustach. Przemyślana gra słowna, genialnie zbiegi okoliczności czy przerysowane i często karykaturalne postacie to dalej mocne strony omawianego filmu. Pozbawione są jedynie wcześniejszego, ostrego pazura, lecz w żadnym wypadku nie należy tego traktować jako wady, ponieważ ciągle zdają egzamin, czyli wywołują u widza salwy śmiechu – sukces po raz kolejny osiągnięty.   

 

Największym mankamentem „Alicji po drugiej stronie lustra” jest sztampowa, tendencyjna i mało ambitna fabuła. Można powiedzieć, że stanowi jedynie pretekst do ukazanie spektakularnie zrealizowanych podróży w czasie i przybliżenia widzom wydarzeń z przeszłości, które w wielu przypadkach dopowiadają oraz wyjaśniają fabułę pierwowzoru, za co twórcom należą się ogromne brawa. Szczerze mówiąc, byłem naprawdę pozytywnie zaskoczony, gdy okazało się, że obserwowane przez nas wydarzenia w jedynce są następstwem działań cofającej się w czasie Alicji, o czym dowiadujemy się, śledząc historię przedstawioną w kontynuacji. Szkoda, że takich odnośników do pierwowzoru jest raptem klika, lecz z pewnością przypadną do gustu zwolennikom omawianej serii.

 

Wracając jednak do linii fabularnej… Produkcja opiera się początkowo na przywróceniu świetności Kapelusznika, który pod wpływem pewnego znaleziska zaczął marnieć w oczach. Gdy spotyka na swojej drodze dawną przyjaciółkę, szalony ekscentryk jeszcze mocniej podupada na duchu przybity i zaskoczonym brakiem wiary w jego słowa najbardziej oddanej i bliskiej mu osoby. W taki oto sposób rozpoczyna się zakręcona przygoda Alicji, której celem jest uratowanie wiernego kompana. Ten z kolei w trakcie wyprawy ulega zmianie, ustępując w konsekwencji misji pojednania zwaśnionych sióstr, a co za tym idzie, ratowania królestwa przed nieuchronną zagładą. Mimo iż historia jest w dużej mierze naiwna i często naciągana, to produkcję ogląda się z nieukrywaną przyjemnością – dostarcza naprawdę ogrom radości. Ponadto twórcy potrafią zaskoczyć pojedynczymi zwrotami akcji, co wzbudza ciekawość i nie pozwala się nudzić, nieważne od znanego nam przecież finału produkcji, która, jak każde dzieło Disneya, po prostu musi się skończyć w pozytywnym tonie.

 

Na szczególną uwagę zasługuje niebanalny w gruncie rzeczy morał obrazu. Wszyscy dobrze znamy wartość rodziny, lecz często zapominamy, że to właśnie tylko Ci, najbliżsi naszemu sercu ludzie, potrafią nas naprawdę dotkliwie zranić, zrobić dziurę w sercu, którą potem trudno wypełnić, widząc, jak niesprawiedliwy los przekreśla nasze dalsze życie ze względu na jedną kłótnię lub nieporozumienie. Morał produkcji jednoznacznie stara się zaprzeczyć niezwykle popularnemu, ale jakże trafnemu w dzisiejszych czasach powiedzeniu, że z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciach. W obrazie twórcy starają się podkreślić jej wartość, powiedzieć, że bez niej życie nie ma sensu. Mimo iż dla większości, w tym również i mnie, przytoczone stwierdzenie jest zwyczajnym sloganem jakich wiele, to w ustach Disneya nabiera sensu oraz magii na tyle, iż podczas seansu jestem skłonny w niego uwierzyć. Ponadto, jak powszechnie wiadomo, rodzinę należy szanować, bo nieważne, jaka jest, gorsza czy lepsza, to innej mieć nie będziemy, a musimy też pamiętać o tym, iż nie każdy z nas może się nią nacieszyć bądź w ogóle poznać. Poza tym reprezentuje też pewne wartości, którymi są zrozumienie, zaufanie i oddanie, tak przynajmniej powinno być w teorii i do tego wszyscy bez wyjątku powinnyśmy dążyć. Życie jest zbyt krótkie, by marnować je na niepotrzebne spory i rozdrapywanie ran, z kolei przyznanie się do winy i przeproszenie za swoje zachowanie nie jest bynajmniej dla nas żadną ujmą, wręcz przeciwnie, świadczy o dojrzałości i odwadze, kieruje też do zgody i zażegnania konfliktu, który zlekceważony może w konsekwencji być drastyczny w skutkach. To starają się nam powiedzieć twórcy i za taki wywód należą im się brawa oraz podziw.

 

Zatem daleki jestem od stwierdzenia, iż historia to wymuszona i stworzona w bólach bezsensowna wydmuszka, a omawiana kontynuacja zwyczajnie niepotrzebna, ponieważ nie brakuje tutaj pasji i zaangażowania, lecz całość uszyta została grubymi nićmi bez dbałości o szczegóły, w której nacisk położono zwyczajnie na pozytywny i pouczający morał – to jedyna zbrodnia dokonana na widzach spodziewających się po jedynce zakrojonej na szeroką skalę opowieści o drugim dnie.

 

Na sam koniec zostawiłem sobie oprawę audiowizualną produkcji. Efekty specjalne są po prostu bajeczne i stanowią doskonałe uzupełnienie filmu. Należy tutaj pochylić głowę nad Czasem, jego posiadłością, chronosferą, a także oryginalną wizją podróży w niezbadanej przestrzeżeni łączącej przeszłość oraz teraźniejszość. Musicie to zobaczyć na własne oczy, aby zrozumieć, o czym mówię. Zresztą pomysł uczłowieczenia takiego zjawiska jak czas to strzał w dziesiątkę. Enigmatyczny bohater kradnie show; nie urocza prawdziwa i naturalna Mia Wasikowska, grająca na sprawdzonym autopilocie Helena Bonham Carter czy ujmujący swoja odmiennością Johnny Depp, popisujący się bogatym wachlarzem aktorskich umiejętności, lecz znakomity Sacha Baron Cohen.

 

Warto też wspomnieć o muzyce, która dobrze pasowała do dziejących się na ekranie wydarzeń. Utworem promującym film był singiel znanej wokalisty Pink pt. „Just Like Fire”. Nie jest to przebój na miarę wydanej przez Avril Lavigne piosenki „Alice”, lecz obie gwiazdy sceny muzycznej poradziły sobie z powierzonym im zadaniem. Ich utwory bowiem doskonale oddały klimat promowanych filmów.

 

Jak więc możecie zauważyć, kinowa Alicja, podobnie jak filmowa bohaterka, przeszła poważną zmianę. Postać dojrzała i stała się bardziej zaradcza, produkcja natomiast nieco zdziecinniała i przybrała formę familijnej baśni fantasy dla całej rodziny, która została zrealizowana z odpowiednim rozmachem i szczyptą udanego humoru. Czy twórcy obrali dobry kierunek? Na to pytanie musicie już sobie odpowiedzieć sami, ponieważ zależna będzie ona od waszych osobistych preferencji i oczekiwań. Mnie film przypadł do gustu i mimo iż żałuje, że obraz nie utrzymał klimatu pierwowzoru w reżyserii Tima Burtona, to spędziłem przyjemne dwie godziny w kinie, o których pewnie niebawem zapomnę, lecz za kilka miesięcy z chęcią ponownie włączę sobie omawiany obraz, tylko tym razem już we własnym domu.

 

Ocena: 7/10

 

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

 

 

Autor recenzji publikuje też na portalu MoviesRoom.pl oraz Filmweb.pl pod nickiem bartez13_17

Mogą Cię zainteresować odpowiedzi na te pytania lub zagadnienia:




Galeria zdjęć - "Alicja po drugiej stronie lustra" – Po drugiej stronie zwierciadła z Czasem na ogonie

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora bartoszkeprowski

 -

"Głębia strachu" – Żyjemy na spokojnej wyspie ignorancji pośród czarnych mórz nieświadomości - Recenzje filmów

„Głębia strachu” to całkiem sprawnie zrealizowane kino katastroficzne z odcieniami grozy. Zapnijcie więc pasy, bo twórcy mają zamiar zabrać Was na intensywną, pełną wrażeń podróż z dreszczykiem emocji. Wycieczka szczególnie sprawdzi się w przypadku zagorzałych fanów nurkowania oraz zwolenników nieskomplikowanych opowieści, oczekujących po oglądanych przez siebie obrazach efektownej i niezobowiązującej rozrywki. Gotowi? Zatem, zaczynajmy!

 -

"Bad Boys for life" – We ride together, we die together. Bad boys for life - Recenzje filmów

Mike Lowrey i Marcus Burnett wracają z piskiem opon po niemal 20 latach zasłużonej emerytury i, mimo iż jeden posiwiał, drugiemu zaś urósł brzuszek, ciągle nie powiedzieli ostatniego słowa, a ich nowe przygody bawią równie dobrze, jak kiedyś. Gotowi na kolejny rozdział z życia tytułowych Niegrzecznych Chłopców?

 -

"Ptaki Nocy" – Bombowe rozstanie Pączusia i wariatki z doktoratem - Recenzje filmów

Hej, tu Harley! Co tam u Was? Jeszcze nie byliście na seansie? Jaka strata… Marsz do kina! Oj, przepraszam, nakrzyczałam na Was? Nie, to była tylko sugestia. Mam dla Was parę ciepłych słów o nowym filmie ze stajni DC. Będzie Joker? Nie do cholery, Pan J. mnie zostawił, tak, mówię prawdę, czemu nikt mi nie wierzy? To film o mnie, mojej emancypacji w Gotham i znajdywaniu nowych przyjaciółek, a także swojego miejsca w wielkim świecie bez tej świni, Pączusia oczywiście. Ciekawi Was, co wyprawiałam ostatnio w mrocznym mieście tego ciacha Bruce’a Wayne’a? To zapraszam do poniższej recenzji.

 -

"Last Christmas" – Last Christmas I gave you my heart - Recenzje filmów

Grudzień zawsze napawa mnie optymizmem. Temperatura spada, na dworze zaczyna prószyć śnieg, a sklepy i okolica wypełniają się świątecznymi ozdobami. W takim czasie zwyczajnie nie mam ochoty na poruszające trudne tematy produkcje, ponieważ sama atmosfera zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia po prostu temu nie sprzyja. W tym wyjątkowym okresie poszukuję nieskomplikowanych, miłych dla oka, radosnych w odbiorze obrazów, które mnie rozbawią, może czasem wzruszą, ale przede wszystkim zapewnią dobrą, niewymagającą myślenia rozrywkę. A jeśli do tego natchną do zrobienia czegoś albo zmienią nieco mój dotychczasowy pogląd na dane sprawy, to już w ogóle będę usatysfakcjonowany. Takim obrazem okazał się „Last Christmas” z Matką Smoków w roli głównej.

 -

"Le Mans ‘66" – Challenge accepted! - Recenzje filmów

Od czasu przeniesienia na srebrny ekran rywalizacji Nikiego Laudy i Jamesa Hunta, zacząłem z większym zainteresowaniem wyglądać filmów o tematyce wyścigów samochodowych. I nie mam tu na myśli będącej na topie serii „Szybcy i wściekli”, o nie. Po głowie krążą mi obrazy ukazujące sportową rywalizację i wielkie ikony światowej sceny współzawodnictwa. Takim filmem okazał się dla mnie „Le Mans ‘66” – ponadprzeciętny dramat twórcy „Spaceru po linie” i „Logana”, czyli Jamesa Mangolda.

Teraz czytane artykuły

 -

"Alicja po drugiej stronie lustra" – Po drugiej stronie zwierciadła z Czasem na ogonie - Recenzje filmów

„Alicja w Krainie Czarów” w reżyserii utalentowanego Tima Burtona wzbudziła wiele kontrowersji i spotkała się z mieszanym przyjęciem wśród krytyków, którzy podzielili się na dwa skrajne obozy – pierwszy chwalił i podziwiał pomysłowość twórcy, a co za tym idzie wykreowany przez niego, niemal baśniowy i magiczny świat z nutką dark fantasy; drugi z kolei narzekał na zbyt dosłownie nakreślony świat oraz zabicie wyobraźni i kreatywności widzów zmuszonych do obserwacji sztywno zarysowanej przez filmowca wizji.

 -

"The Boys" – Na zewnątrz Supki, a wewnątrz Bubki - Seriale

Kiedy pojawił się pierwszy zwiastun „The Boys” – serialu od stacji Amazon, zamarłem. Czy to możliwe, aby jakakolwiek telewizja wyprodukowała coś tak szalonego, tak odważnego, tak krwistego? Ok. Pora wyłożyć karty na stół. Po obejrzeniu 8 odcinków okazuje się, że level hard nie jest może ustawiony na maximum, ale to nadal oryginalny obraz z kategorią R. Tylko dla widza o wytrzymałym żołądku – rozrywane części ciała i wypływające jelita są tu na porządku dziennym.

 -

Odwiedzin: 1278

Autor: pjKultura

Komentarze: 1

PolAndRock Festival 2019 tuż za rogiem. Zaryczy Lordi! - Kultura

1 sierpnia rusza jubileuszowy, bo już 25. Festiwal, na którym rządzą: Miłość, Przyjaźń i Muzyka. Bardziej i mniej mocne, przede wszystkim, rockowe brzmienia, pogo pod sceną, błotne zabawy, kulturalne rozmowy. To i jeszcze więcej można od lat znaleźć właśnie na Przystanku Woodstock, dziś znanym jako Pol'and'Rock Festival. Oj będzie się działo na tegorocznej edycji! Zagrają i zaśpiewają m.in. Acid Drinkers, Golden Life i Transgresja. Ale najbardziej oczekiwany będzie Lordi! Koncert tego fińskiego hard rockowego zespołu, który lubi szokować i intrygować swoim scenicznym wizerunkiem, przyciągnie rzesze fanów!

 -

"Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów" – Avengers versus Avengers - Recenzje filmów

Na to starcie wszyscy fani Marvela czekali od miesięcy. Nowy „Kapitan Ameryka” miał być inny niż wszystkie. Nawet zwiastuny zapowiadały coś, z czym do tej pory nie mieliśmy do czynienia. Każdy z widzów spodziewał się jednak czegoś innego. Pomimo odmiennych oczekiwań, chyba nikt nie wyszedł z kina rozczarowany. „Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów” powstały we współpracy braci Russo jest lepszy niż wszystkie dotychczasowe filmy Marvela.

 -

"Uprowadzona 3" – Z zemstą mu do twarzy - Recenzje filmów

„Uprowadzona” to seria, której właściwie nikt nie wróżył zbyt dużego sukcesu. Standardowe thrillery o porwaniu przyprawione dynamicznymi scenami akcji. Nawet sam odtwórca roli głównej Liam Neeson (w filmie Bryan Mills) przy okazji premiery pierwszej części zdradził, iż podczas produkcji filmu sądził, że kręci dzieło przeznaczone bezpośrednio na rynek DVD. Tymczasem obraz zarobił krocie i mimo wielu krytycznych recenzji, zyskał sobie spore grono zwolenników.

 -

Nowy album studyjny zespołu IRA i Szczęśliwa piosenka - Muzyczne Style

Singiel prezentujący nowy album studyjny zespołu IRA. Premiera nowej płyty IRY przewidziana jest na jesień 2012 roku.

 -

Odwiedzin: 23252

Autor: pjNiewiarygodne, niewyjaśnione

Komentarze: 2

Trójkąt Bermudzki - tajemnica, strach i śmierć - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Ponad tysiąc ludzi, przeszło sto samolotów i około trzystu statków i jachtów zniknęło pochłonął już Trójkąt Bermudzki. Bez wieści i śladu. Co lub może kto kryje się za tymi tragediami?

 -

Odwiedzin: 1547

Autor: adminKultura

Krzysztof Penderecki laureatem nagrody Grammy 2017! - Kultura

Za nami już 59. edycja rozdania muzycznych Oscarów, jak zwykło się mówić o nagrodach Grammy. Mamy powód do radości. Statuetkę otrzymał nasz rodak – kompozytor Krzysztof Penderecki. To nie jedyny Polak w historii, który otrzymał tę prestiżową nagrodę. W 2014 roku doceniono pianistę jazzowego Włodka Pawlika.

 -

"Pan Lodowego Ogrodu" – Obcy na „Nowej Ziemi” - Recenzje książek

Ludzka wyobraźnia nie zna granic. Szczególnie gdy włada nią pisarz kreujący światy fantasy. Wówczas słowo „niemożliwe” nie istnieje. Takim twórcą jest Jarosław Grzędowicz i szczerze trzeba przyznać, że obok Andrzeja Sapkowskiego należy do najoryginalniejszych mistrzów swojej dziedziny, a jego „Pan Lodowego Ogrodu” Tom I (łącznie są cztery części, ostatnia trafiła do księgarń w 2012 roku) może śmiało stawać w szranki z „Wiedźminem”.

 -

Odwiedzin: 1204

Autor: adminZespoły i Artyści

Komentarze: 2

Wywiad z Mateuszem "MattColnem" Głombicą – młodym gitarzystą pobudzającym wszystkie zmysły! - Zespoły i Artyści

Carlos Santana, Jimi Hendrix, Anton Kabanen, Andrzej Nowak, Jan Borysewicz, Erno „Emppu” Vuorinen i wielu, wielu innych zagranicznych lub polskich, bardziej lub mniej znanych muzyków ma talent, który sprawił, że dziś są podziwiani przez miłośników gitarowych riffów na całym świecie. Ci panowie powodują, że szybciej bije nam serce, a ciało przeszywa energia, dzięki której chce się żyć! Wierzymy, że pochodzący z Rybnika Mateusz Głombica zasili z czasem grono tych najlepszych gitarzystów. Wystarczy przesłuchać jego solowy album „Music Postcard” i obejrzeć clipy na YouTubie.

 -

"Tylko kochankowie przeżyją" – Dostojne blade wampiry wśród zombie - Recenzje filmów

Panie i Panowie radujmy się! Nieśmiertelni krwiopijcy wreszcie po latach kinowego uśpienia (saga „Zmierzch”, nie licząc pierwszej części, raczej nie przyniosła im wiecznego blasku, choć posiadali świetliste ciało) odzyskali należne miejsce. Sam tytuł recenzji może jakoby sugerować, że mamy do czynienia z przerażającym horrorem. Nic bardziej mylnego. „Tylko kochankowie przeżyją” to film Jima Jarmuscha. I w tym momencie w głowach wielu kinomaniaków zapali się lampka jednoznacznie informująca z jakim obrazem będą obcować.

 -

Dobroczynne źródło witamin - jagody - Zdrowie i uroda

Lato to taka pora roku, gdzie jak na wyciągnięcie ręki można zdobyć takie owoce leśne jak jagody (borówka czernicy). Zwłaszcza w lipcu jest ich wysyp. Niektórzy z nas nie zdają sobie nawet sprawy jakie bogactwo oferuje nam natura.

 -

Odwiedzin: 4112

Autor: piterwm90Recenzje gier

Komentarze: 2

"Assassin’s Creed IV: Black Flag" – Ahoj przygodo! - Recenzje gier

Ubisoft to francuski potentat w branży gier komputerowych, który ma na swoim koncie wiele kultowych tytułów. W tym roku wraca ze swoją flagową serią „Assassin’s Creed”, która zarówno w tej, jak i poprzedniej dekadzie zachwyca graczy na całym świecie.

 -

"ReGenesis" – Mięsiste kęski grupy Moyra - Recenzje płyt

Polski zespół melodic death metalowy Moyra idzie jak burza! Członkowie tego bardzo perspektywicznego zespołu zdobywają sukces za sukcesem. W zeszłym roku wystąpili podczas najważniejszych imprez w Polsce: Pol’and’rock Festival oraz Festiwal Uwolnić Muzykę. Do tej pory mieli na koncie jedną dobrze przyjętą Epkę pt. „Threads of Fate”. Już niedługo natomiast wyruszą w pierwszy ich karierze headlinerski tour – „Storm of Fate Tour”.

 -

Niezwykły megalit w Arabii Saudyjskiej - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Oaza Tajma w północno-zachodniej części Arabii Saudyjskiej to bardzo ciekawe miejsce na Ziemi, ponieważ istnieją tam rzeczy, które trudno wytłumaczyć. Najwcześniejsze świadectwa zasiedlenia oazy pochodzą z końca II tys. p.n.e., jednak wiele wskazuje na to, że w nieznanych bliżej nam czasach pustynne dzisiaj tereny zasiedlone były przez wysoko rozwiniętą cywilizację.

 -

"Nowe przygody Aladyna" – Nowe szaty Aladyna - Recenzje filmów

„Nowe przygody Aladyna” nie sprawiają wrażenia, bynajmniej nie ze zwiastunów, zabawnej komedii czerpiącej garściami z popkultury oraz sprawnie prześmiewającej społeczeństwo. Nie ulegnijcie jednak złudzeniom. Francuskiej produkcji w reżyserii Arthura Benzaquena udało się to, co twórcom zza wielkiej wody wychodzi jedynie sporadycznie, naprawdę rozbawić widzów. Nie wierzycie? Również byłem sceptyczny, co do jakości filmu, lecz po seansie mój średni nastrój poprawił się w okamgnieniu, a czy może być lepsza rekomendacja dla komedii?

 -

"Ghostland" – On dziś zepsuje ciebie - Recenzje filmów

Dziesięć lat po kontrowersyjnym „Martyrs. Skazani na strach” (2008), Pascal Laugier powrócił. I to wcale nie z byle czym, jak to niestety miało miejsce w 2012, kiedy na ekrany kin wszedł nieszczęsny „Człowiek z Cold Rock”. Dzięki „Ghostland” możemy więc wszyscy odetchnąć z ulgą: francuski reżyser i scenarzysta nie jest filmową gwiazdą jednego przeboju. Ale czy udało mu się osiągnąć poziom choć zbliżony do „Martyrs”? I tak, i nie - można powiedzieć.

 -

"Star Wars Jedi: Fallen Order" – To, co na drodze, staje się drogą - Recenzje gier

„Gwiezdne Wojny” to jedna z najbardziej rozpoznawalnych franczyz Świata. W 1977 roku George Lucas, przedstawiając widzom pierwszą część oryginalnej trylogii, zmienił nie tylko oblicze fantastyki naukowej (prawda, że niezbyt „naukowej” w tym przypadku), ale i całego kina. To wówczas zaczął się rozkręcać boom na wszelkie teasery, plotki czy spekulacje odnośnie kolejnych filmów. Powstał olbrzymi fandom, którego zasięg pokonał ostatecznie wszelakie bariery geopolityczne na Świecie. Wybory, zmagania i słowa bohaterów „Star Wars” stały się „Mocą”, która otaczała szarych ludzi w ich zwykłym, codziennym życiu (nawet tych, których raczej nie bawił cosplay na wszelakich spendach).

Nowości

Wywiad z Łukaszem Orbitowskim – autorem "Kultu"! - Autorzy/pisarze
Wywiad z Łukaszem Orbitowskim – autorem "Kultu"! -

Łukasz Orbitowski to niezwykle uzdolniony pisarz, który ma na koncie kilka świetnych książek. W 2019 roku wydał „Kult”, który według wielu zasłużył na tytuł dzieła roku. W recenzji na portalu Altao.pl również możecie przeczytać pochlebne słowa na temat tej powieści. Autor obecnie przygotowuje następcę „Kultu”. Postanowiłem więc porozmawiać z nim na kilka bardziej lub

Zmarł Ennio Morricone – dyrygent kinowej fantazji! - Ludzie kina
Zmarł Ennio Morricone – dyrygent kinowej fantazji! -

Idę przez miasto pewny siebie i nic mi nie jest straszne. Wyciągam rewolwer z kabury i niczym Clint Eastwood rozprawiam się z rzezimieszkami, zostając jedynym sprawiedliwym na Dzikim Zachodzie. A to wszystko przy akompaniamencie orkiestry pod batutą Ennio Morricone. Niestety, jak dowiedzieliśmy się niedawno, maestro dowodzi obecnie zastępami anielskimi. Pomyślcie tylk

Odwiedzin: 65

Autor: bonopasiakLudzie kina

Komentarze: 2

Opowieść o pracowniku Strefy 51! - Niewiarygodne, niewyjaśnione
$nazwa

Oto historia Phila Schneidera. Posłuchajcie mojej opowieści o człowieku, który poświęcił swoje życie, mówiąc otwarcie o tajnych rządowych planach i obcych cywilizacjach. Według Amerykanina pracującego przez 17 lat w Strefie 51, jako geolog, pod ziemią istnieją bazy przeznaczone dla Obcych. Ich celem jest całkowite przejęcie kontroli na ludzkością. Więcej innych, cieka

"Berek" – Jak pies z kotem - Recenzje książek
"Berek" – Jak pies z kotem -

Po skończonej lekturze powieści science fiction pt. „Starość aksolotla” postanowiłem zejść na ziemię. Przeczytać coś zabawnego i lżejszego, życiowego, ale bez tej całej filozoficznej otoczki. No więc „Berek”. Co prawda to książka mająca premierą w 2007 roku, ale zachęcony przez Tomasza Raczka (wszak napisał ją jego partner – Marcin Szczygielski) i ze względu na wrogoś

Marcin Urzędowski – kosmiczny projekt "Between Worlds" i wspieranie niepełnosprawności! - Intrygujące
Marcin Urzędowski – kosmiczny projekt "Between Worlds" i wspieranie niepełnosprawności! -

Od naszej rozmowy z projektantem nietypowej, szalonej i odważnej mody Prepostevolution – Marcinem Urzędowskim minął rok. Skontaktowaliśmy się z nim, aby sprawdzić, co u niego słychać. Jak się okazało, mimo kwarantanny, nie siedział bezczynnie. Wcielał w życie nowe, kreatywne pomysły. Jednym z nich jest projekt o nazwie „Between Worlds”, a drugi to „Amputation”, o któr

Odwiedzin: 362

Autor: adminIntrygujące

Komentarze: 1

Z pasją przez życie – iluzja jako magiczna droga - Niewiarygodne, niewyjaśnione
Z pasją przez życie – iluzja jako magiczna droga -

Iluzja powstaje nie na scenie, nie w rękach artysty, który posługuje się jedynie określoną techniką, zręcznością, czy rekwizytem. Iluzja powstaje w umyśle widza w którym zakodowane są określone schematy działania i postrzegania otaczającego nas świata. Gdy widz widzi, że dzieje się coś, co tym schematom zaprzecza, wówczas łatwo stworzyć w jego umyśle złudzenie, że dzi

Artykuły z tej samej kategorii

"The Lighthouse" – Morskie opowieści - Recenzje filmów
"The Lighthouse" – Morskie opowieści  -

Kino grozy w ostatnich latach może być kojarzone na dwa sposoby. Pierwszymi z nich są filmy komercyjne, nastawione wyłącznie na zysk, często kiczowate („Zakonnica”, „Annabelle: Narodziny zła”). Jednak na szczęście na scenie mamy graczy świetnych, którzy już od jakiegoś czasu darzą nas swoimi wybitnymi horrorami. Mowa tu o Arim Asterze („Dziedzictwo. Hereditary”, „Mids

"Dwóch papieży" – Habemus papam! - Recenzje filmów
"Dwóch papieży" – Habemus papam!  -

Netflix szaleje, jeśli chodzi o końcówkę 2019 roku. W listopadzie dostaliśmy „Irlandczyka”, fenomenalną gangsterską opowieść Martina Scorsese. Na początku grudnia natomiast w pakiecie platformy znalazł się dramat o rozwodzącej się parze, czyli „Historia małżeńska”, który również został świetnie odebrany. A 20 grudnia na Netflixie swoje premiery miały także dwie bardzo

"Terminator: Mroczne przeznaczenie” – On(a) wrócił(a)! - Recenzje filmów
"Terminator: Mroczne przeznaczenie” – On(a) wrócił(a)! -

Któż by się spodziewał w takim krótkim odstępie czasu premiery kolejnej odsłony „Terminatora” po koszmarnie źle przyjętym przez krytyków „Genisys”, który miał być początkiem nowej trylogii, lecz ostatecznie został zamieciony pod dywan (rozczarowujący dla twórców i wytwórni wynik box-office’owy). Niemniej finansowa porażka nie zniechęciła producentów do następnej próby

Odwiedzin: 817

Autor: bartoszkeprowskiRecenzje filmów

Komentarze: 2

"Legiony" – "Na stos, na stos!" - Recenzje filmów
"Legiony" – "Na stos, na stos!" -

Do polskich filmów historycznych zawsze podchodziłem z pewną dozą niechęci. Mój pogląd na ich temat bardzo ustatkowało „widowisko” pt. „303. Bitwa o Anglię”. Ten rok przyniósł kolejne tego typu, gatunkowe, rodzime produkcje. Starałem się je omijać w kinie szerokim łukiem, ale na jedną postanowiłem wydać ciężko zarobione pieniądze. Chodzi o „Legiony”, czyli nakręcone z

"Rambo: Ostatnia krew" – Trzymam za słowo - Recenzje filmów
"Rambo: Ostatnia krew" – Trzymam za słowo -

Co mają wspólnego „Kevin Sam W Domu”, „Głupi i Głupszy”, „Król Lew” oraz kultowy „The Room”? Czym jest Rambo? Nie Twoja sprawa, bambo. Nie Twoja, nie moja, a już na pewno nie Sylvestra Stallone’a, po którego twarzy nie widać w ogóle zainteresowania odgrywaną rolą, co powinno dziwić, kiedy zajmuje się również scenariuszem do najnowszej części z serii filmów o weteranie

Odwiedzin: 892

Autor: donkichotRecenzje filmów

Komentarze: 4

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2020 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.324

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję