O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Alicja po drugiej stronie lustra" – Po drugiej stronie zwierciadła z Czasem na ogonie - Recenzje filmów

„Alicja w Krainie Czarów” w reżyserii utalentowanego Tima Burtona wzbudziła wiele kontrowersji i spotkała się z mieszanym przyjęciem wśród krytyków, którzy podzielili się na dwa skrajne obozy – pierwszy chwalił i podziwiał pomysłowość twórcy, a co za tym idzie wykreowany przez niego, niemal baśniowy i magiczny świat z nutką dark fantasy; drugi z kolei narzekał na zbyt dosłownie nakreślony świat oraz zabicie wyobraźni i kreatywności widzów zmuszonych do obserwacji sztywno zarysowanej przez filmowca wizji.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
bartoszkeprowski (2818 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
3 032
Czas czytania:
3 535 min.
Kategoria:
Recenzje filmów
Autor:
bartoszkeprowski (2818 pkt)
Dodano:
1942 dni temu

Data dodania:
2016-06-02 11:10:29

Mimo niejednoznacznej opinii ekspertów, obraz i tak zarobił krocie, oczarowując oraz zdobywając sympatię niejednego kinomana. Nie powinna więc dziwić decyzja o nakręceniu sequela, który w przeciwieństwie do pierwowzoru nie ma praktycznie nic wspólnego z papierowym oryginałem, oprócz rzecz jasna postaci, a także świata przedstawionego. Witam zatem ponownie w Krainie Czarów, jednak tym razem nie musicie już wpadać na sens przez króliczą norę, wystarczy, że odważycie się przejść przez taflę przeźroczystego szkła, aby sprawdzić, co tak naprawdę skrywa się po drugiej stronie lustra.

 

Kontynuacja widowiska, mimo iż w dużym stopniu podąża w wytyczonym przez Burtona kierunku, to gołym okiem można zaobserwować wiele różnic oraz odstępstw od wizji rzeczonego wcześniej, utalentowanego twórcy. Po pierwsze produkcja charakteryzuje się nieco odmiennym klimatem. Poprzednio mieliśmy do czynienia z przygodowym fantasy osadzonym zarówno w mamiącym swym pięknem, jak i przerażającym niebezpieczeństwem światem. Tym razem Kraina Czarów została niemal zupełnie obdarta z mroku, w związku z czym otrzymujemy rasową, familijną baśń skierowaną przede wszystkim do najmłodszych. Mimo to twórcy i tak potrafili wzbudzić moją ciekawość, jak również zachwycić zobrazowanym światem, który przyciąga niczym magnes. Film pozwala się oderwać od rzeczywistości oraz zanurzyć w morzu czasu, w przenośni i dosłownie.

 

Po drugie zmianie uległ również charakter zastosowanego humoru. Wykorzystane poprzednio zabiegi rozśmieszające znajdujące się na granicy ironii, sarkazmu oraz groteski zostały znacznie ugrzecznione. Oczywiście twórcom nie brakowało świetnych pomysłach – żarty opierające się w szczególności na pojęciu czasu potrafią dosłownie zwalić z nóg – dzięki czemu cały seans spędzicie z uśmiechem na ustach. Przemyślana gra słowna, genialnie zbiegi okoliczności czy przerysowane i często karykaturalne postacie to dalej mocne strony omawianego filmu. Pozbawione są jedynie wcześniejszego, ostrego pazura, lecz w żadnym wypadku nie należy tego traktować jako wady, ponieważ ciągle zdają egzamin, czyli wywołują u widza salwy śmiechu – sukces po raz kolejny osiągnięty.   

 

Największym mankamentem „Alicji po drugiej stronie lustra” jest sztampowa, tendencyjna i mało ambitna fabuła. Można powiedzieć, że stanowi jedynie pretekst do ukazanie spektakularnie zrealizowanych podróży w czasie i przybliżenia widzom wydarzeń z przeszłości, które w wielu przypadkach dopowiadają oraz wyjaśniają fabułę pierwowzoru, za co twórcom należą się ogromne brawa. Szczerze mówiąc, byłem naprawdę pozytywnie zaskoczony, gdy okazało się, że obserwowane przez nas wydarzenia w jedynce są następstwem działań cofającej się w czasie Alicji, o czym dowiadujemy się, śledząc historię przedstawioną w kontynuacji. Szkoda, że takich odnośników do pierwowzoru jest raptem klika, lecz z pewnością przypadną do gustu zwolennikom omawianej serii.

 

Wracając jednak do linii fabularnej… Produkcja opiera się początkowo na przywróceniu świetności Kapelusznika, który pod wpływem pewnego znaleziska zaczął marnieć w oczach. Gdy spotyka na swojej drodze dawną przyjaciółkę, szalony ekscentryk jeszcze mocniej podupada na duchu przybity i zaskoczonym brakiem wiary w jego słowa najbardziej oddanej i bliskiej mu osoby. W taki oto sposób rozpoczyna się zakręcona przygoda Alicji, której celem jest uratowanie wiernego kompana. Ten z kolei w trakcie wyprawy ulega zmianie, ustępując w konsekwencji misji pojednania zwaśnionych sióstr, a co za tym idzie, ratowania królestwa przed nieuchronną zagładą. Mimo iż historia jest w dużej mierze naiwna i często naciągana, to produkcję ogląda się z nieukrywaną przyjemnością – dostarcza naprawdę ogrom radości. Ponadto twórcy potrafią zaskoczyć pojedynczymi zwrotami akcji, co wzbudza ciekawość i nie pozwala się nudzić, nieważne od znanego nam przecież finału produkcji, która, jak każde dzieło Disneya, po prostu musi się skończyć w pozytywnym tonie.

 

Na szczególną uwagę zasługuje niebanalny w gruncie rzeczy morał obrazu. Wszyscy dobrze znamy wartość rodziny, lecz często zapominamy, że to właśnie tylko Ci, najbliżsi naszemu sercu ludzie, potrafią nas naprawdę dotkliwie zranić, zrobić dziurę w sercu, którą potem trudno wypełnić, widząc, jak niesprawiedliwy los przekreśla nasze dalsze życie ze względu na jedną kłótnię lub nieporozumienie. Morał produkcji jednoznacznie stara się zaprzeczyć niezwykle popularnemu, ale jakże trafnemu w dzisiejszych czasach powiedzeniu, że z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciach. W obrazie twórcy starają się podkreślić jej wartość, powiedzieć, że bez niej życie nie ma sensu. Mimo iż dla większości, w tym również i mnie, przytoczone stwierdzenie jest zwyczajnym sloganem jakich wiele, to w ustach Disneya nabiera sensu oraz magii na tyle, iż podczas seansu jestem skłonny w niego uwierzyć. Ponadto, jak powszechnie wiadomo, rodzinę należy szanować, bo nieważne, jaka jest, gorsza czy lepsza, to innej mieć nie będziemy, a musimy też pamiętać o tym, iż nie każdy z nas może się nią nacieszyć bądź w ogóle poznać. Poza tym reprezentuje też pewne wartości, którymi są zrozumienie, zaufanie i oddanie, tak przynajmniej powinno być w teorii i do tego wszyscy bez wyjątku powinnyśmy dążyć. Życie jest zbyt krótkie, by marnować je na niepotrzebne spory i rozdrapywanie ran, z kolei przyznanie się do winy i przeproszenie za swoje zachowanie nie jest bynajmniej dla nas żadną ujmą, wręcz przeciwnie, świadczy o dojrzałości i odwadze, kieruje też do zgody i zażegnania konfliktu, który zlekceważony może w konsekwencji być drastyczny w skutkach. To starają się nam powiedzieć twórcy i za taki wywód należą im się brawa oraz podziw.

 

Zatem daleki jestem od stwierdzenia, iż historia to wymuszona i stworzona w bólach bezsensowna wydmuszka, a omawiana kontynuacja zwyczajnie niepotrzebna, ponieważ nie brakuje tutaj pasji i zaangażowania, lecz całość uszyta została grubymi nićmi bez dbałości o szczegóły, w której nacisk położono zwyczajnie na pozytywny i pouczający morał – to jedyna zbrodnia dokonana na widzach spodziewających się po jedynce zakrojonej na szeroką skalę opowieści o drugim dnie.

 

Na sam koniec zostawiłem sobie oprawę audiowizualną produkcji. Efekty specjalne są po prostu bajeczne i stanowią doskonałe uzupełnienie filmu. Należy tutaj pochylić głowę nad Czasem, jego posiadłością, chronosferą, a także oryginalną wizją podróży w niezbadanej przestrzeżeni łączącej przeszłość oraz teraźniejszość. Musicie to zobaczyć na własne oczy, aby zrozumieć, o czym mówię. Zresztą pomysł uczłowieczenia takiego zjawiska jak czas to strzał w dziesiątkę. Enigmatyczny bohater kradnie show; nie urocza prawdziwa i naturalna Mia Wasikowska, grająca na sprawdzonym autopilocie Helena Bonham Carter czy ujmujący swoja odmiennością Johnny Depp, popisujący się bogatym wachlarzem aktorskich umiejętności, lecz znakomity Sacha Baron Cohen.

 

Warto też wspomnieć o muzyce, która dobrze pasowała do dziejących się na ekranie wydarzeń. Utworem promującym film był singiel znanej wokalisty Pink pt. „Just Like Fire”. Nie jest to przebój na miarę wydanej przez Avril Lavigne piosenki „Alice”, lecz obie gwiazdy sceny muzycznej poradziły sobie z powierzonym im zadaniem. Ich utwory bowiem doskonale oddały klimat promowanych filmów.

 

Jak więc możecie zauważyć, kinowa Alicja, podobnie jak filmowa bohaterka, przeszła poważną zmianę. Postać dojrzała i stała się bardziej zaradcza, produkcja natomiast nieco zdziecinniała i przybrała formę familijnej baśni fantasy dla całej rodziny, która została zrealizowana z odpowiednim rozmachem i szczyptą udanego humoru. Czy twórcy obrali dobry kierunek? Na to pytanie musicie już sobie odpowiedzieć sami, ponieważ zależna będzie ona od waszych osobistych preferencji i oczekiwań. Mnie film przypadł do gustu i mimo iż żałuje, że obraz nie utrzymał klimatu pierwowzoru w reżyserii Tima Burtona, to spędziłem przyjemne dwie godziny w kinie, o których pewnie niebawem zapomnę, lecz za kilka miesięcy z chęcią ponownie włączę sobie omawiany obraz, tylko tym razem już we własnym domu.

 

Ocena: 7/10

 

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

 

 

Autor recenzji publikuje też na portalu MoviesRoom.pl oraz Filmweb.pl pod nickiem bartez13_17

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Galeria zdjęć - "Alicja po drugiej stronie lustra" – Po drugiej stronie zwierciadła z Czasem na ogonie

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora bartoszkeprowski

 -

"Raya i ostatni smok" – Przebaczenie, zaufanie i wiara! - Recenzje filmów

Jestem ogromnym zwolennikiem animacji. Szczególnie Disneya, zarówno tych klasycznych, jak i nowoczesnych. Nie da się ukryć, iż wspomniana wytwórnia potrafi tworzyć piękne animacje z bogatym światem oraz mądrym przesłaniem. Ponadto często zwalają z nóg pod względem audiowizualnym. Mająca premierę na początku lipca „Raya i ostatni smok” to kolejna pozycja na miarę „Krainy Lodu”, „Zaplątanych” czy „Zwierzogrodu”. Ogromnie pomysłowa, stworzono z pasją i zachwycająca pełnokrwistymi bohaterami.

 -

"Luca" – Czy syreny śnią o pasących się rybkach? - Recenzje filmów

Studio Pixar nie przestaje zadziwiać. Ich kolejna animowana propozycja cieszy oko i daje ogrom radości. Mowa tu oczywiście o filmie „Luca”, którego bohaterem jest przesympatyczny chłopak. Nieco naiwny, troszkę bojaźliwy, ale o wielkim sercu i jeszcze większych marzeniach. Dacie się ponieść z falami morskiej opowieści, gdzie syren niczym Arielka wychodzi z wody naprzeciw swojemu losowi? Jeśli odpowiedzieliście twierdząco na zadanie pytanie, to trafiliście we właściwe miejsce.

 -

"Cruella" – Aby być niezastąpionym, zawsze trzeba być odmiennym - Recenzje filmów

Cruella? A któż to taki? Serio, tak dawno oglądałem „101 dalmatyńczyków”, że musiałem sobie najpierw odświeżyć bajkę, aby w pełni zrozumieć, do jakiej postaci nawiązuje opublikowany zwiastun film i skąd zrobił się wokół niego taki przeogromny szum. Szczerze? Sam pomysł nie za bardzo przypadł mi do gustu. O ile w przypadku „Czarownicy” idea ukazania złoczyńcy z zupełnie innej strony zdała egzamin, o tyle byłem przekonany, że „Cruella” okaże się niewypałem. Skąd takie negatywne podejście? Wieloletnie doświadczenie.

 -

Odwiedzin: 584

Autor: bartoszkeprowskiRecenzje filmów

Komentarze: 1

"Mitchellowie kontra maszyny" – Virtual vs real life - Recenzje filmów

Macie mnie. Mimo iż jestem ogromnym miłośnikiem wytwórni Disney, to jej najnowsze twory wcale nie są czymś niepowtarzalnym, co zapadałoby w pamięć i do czego chciałoby się wracać. Jeszcze kilka lat temu fabryka snów znana z Myszki Miki i Kaczora Donalda deklasowała konkurencje. Obecnie jest z tym różnie. Oczywiście, animacje te wciąż trzymają bardzo dobry poziom, jednak czegoś im brakuje… może oryginalności i świeżości? Z opowieścią o pewnej rodzince Mitchellów, czyli wspólnym dziecku Columbia Pictures, Sony Pictures Animation oraz Lord Miller („Spider-Man: Uniwersum”) jest inaczej!

 -

"Randki od święta" – Książę od święta z telefonicznej listy kontaktów - Recenzje filmów

Czy kiedykolwiek byliście jedyną osobą bez swojej drugiej połówki na świątecznej imprezie rodzinnej? Doświadczyliście tego uczucia skrępowania i zażenowania ciągłymi pytaniami o Twoją przyszłość oraz narzekania na wciąż wolny stan związku? Ile już razy musieliście słuchać, że człowiek stworzony jest do łączenia się w pary, a single to przecież nieszczęśliwe i zgorzkniałe przez samotność istoty. Bzdura. Przecież do spełnienia marzeń i radości z życia nie potrzeba nam drugiej osoby.

Teraz czytane artykuły

 -

"Alicja po drugiej stronie lustra" – Po drugiej stronie zwierciadła z Czasem na ogonie - Recenzje filmów

„Alicja w Krainie Czarów” w reżyserii utalentowanego Tima Burtona wzbudziła wiele kontrowersji i spotkała się z mieszanym przyjęciem wśród krytyków, którzy podzielili się na dwa skrajne obozy – pierwszy chwalił i podziwiał pomysłowość twórcy, a co za tym idzie wykreowany przez niego, niemal baśniowy i magiczny świat z nutką dark fantasy; drugi z kolei narzekał na zbyt dosłownie nakreślony świat oraz zabicie wyobraźni i kreatywności widzów zmuszonych do obserwacji sztywno zarysowanej przez filmowca wizji.

 -

Lemuria – zaginiony kontynent - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Kilkanaście tysięcy lat temu na Ziemi istniały lądy i miasta, które dziś znajdują się w głębinach morskich. Jednym z zatopionych kontynentów jest Lemuria, zwana też Mu. W niniejszym artykule przedstawię dowody na poparcie teorii istnienia w przeszłości ogromnego kontynentu na Oceanie Spokojnym.

 -

Odwiedzin: 61836

Autor: pjPrzepisy

Komentarze: 3

Udka w sosie tatarskim - Przepisy

Tym razem prezentujemy coś pysznego na obiad. Potrawę, którą już po pierwszym kęsie nigdy nie zapomnicie. Ten smak i zapach są nie do opisania. Zaskoczcie gości i rodzinę. Przygotujcie udka w sosie tatarskim!

 -

"Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów" – Avengers versus Avengers - Recenzje filmów

Na to starcie wszyscy fani Marvela czekali od miesięcy. Nowy „Kapitan Ameryka” miał być inny niż wszystkie. Nawet zwiastuny zapowiadały coś, z czym do tej pory nie mieliśmy do czynienia. Każdy z widzów spodziewał się jednak czegoś innego. Pomimo odmiennych oczekiwań, chyba nikt nie wyszedł z kina rozczarowany. „Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów” powstały we współpracy braci Russo jest lepszy niż wszystkie dotychczasowe filmy Marvela.

 -

Odwiedzin: 17153

Autor: pjNiewiarygodne, niewyjaśnione

Komentarze: 3

Przemiana przy pełni Księżyca - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Jest ranek. Środek lasu. Młody mężczyzna siedzi pod drzewem z opuszczoną głową. Nie ma na sobie ubrania. Jego ciało pokrywa zaschnięta krew. Obok leżą kości sarny. Nie wie, co się stało. Nie pamięta, że o północy, przy pełni księżyca, zamienił się w wilka.

 -

"Minionki" – Banana! - Recenzje filmów

Dawno, dawno temu, kiedy na Ziemi rodziło się życie, światło słoneczne ujrzały również Minionki. Miały jedno, no może dwa pragnienia: służyć komuś złemu do szpiku kości i pożreć… banana. Bo przecież to żadne krwiożercze bestie. To małe, sympatyczne, zwariowane, aczkolwiek nieprzewidywalne i dokuczliwe stworki. Nowy, kolejny film z ich udziałem jest nadal zabawny, ale niestety można odczuć, że co za dużo żółtego, to nie zdrowo.

 -

"Inferno" – Profesor Langdon kroczy przez piekło - Recenzje książek

Robert Langdon to postać wymyślona przez pisarza Dana Browna. W kolejnej, najnowszej powieści pt. „Inferno” (z włoskiego „Piekło”) ten światowej sławy specjalista od symboli i ikonografii budzi się w szpitalnym łóżku w pięknej Florencji z … utratą pamięci.

 -

Odwiedzin: 4211

Autor: pjSprzęt

Od Atari 2600 do PlayStation 4 - Sprzęt

Na Altao.pl pojawiają się też, co jakiś czas recenzje, nie tylko nowszych gier na platformy PC, ale także tych nieco starszych na konsole. Warto więc zapoznać się z tym sprzętem, przypomnieć, kiedy go wynaleziono i jak zmieniał się na przestrzeni lat.

 -

Odwiedzin: 4604

Autor: piterwm90Recenzje gier

Komentarze: 2

"Assassin’s Creed IV: Black Flag" – Ahoj przygodo! - Recenzje gier

Ubisoft to francuski potentat w branży gier komputerowych, który ma na swoim koncie wiele kultowych tytułów. W tym roku wraca ze swoją flagową serią „Assassin’s Creed”, która zarówno w tej, jak i poprzedniej dekadzie zachwyca graczy na całym świecie.

 -

Odwiedzin: 4190

Autor: pjZespoły i Artyści

Komentarze: 2

Czesław Śpiewa i chwała mu za to! - Zespoły i Artyści

Kim jest ten wokalista, którego możemy zobaczyć na licznych koncertach i usłyszeć w rozgłośniach radiowych? Jaka jest jego muzyka?

 -

Odwiedzin: 6852

Autor: matusiakReligia

Komentarze: 1

Pierwsza ekskomunikowana imiennie kobieta - Religia

12 kwietnia 1906 r. papież Pius X obłożył Feliksę Kozłowską ekskomuniką większą. W 1972 r. sekretarz Komisji Episkopatu do Spraw Ekumenizmu badając działalność Mateczki (tak nazywają ją mariawici), przyznał, że postawa Kościoła rzymskokatolickiego wobec niej była dalece krzywdząca. Według niego wiodła ona bowiem życie pełne świętości, umartwiania się, dobroci i ducha modlitwy. Jednak ekskomunika nigdy nie została zdjęta.

 -

Odwiedzin: 11736

Autor: PaMNiewiarygodne, niewyjaśnione

Komentarze: 5

Czym może być UFO? - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Od ponad 50 lat zjawisko UFO jest spotykane codziennie. Raporty naocznych świadków nie dają dowodów na istnienie obcych. Czym zatem jest UFO?

 -

Tajemnice Pacyfiku - Niewiarygodne, niewyjaśnione

W moim poprzednim artykule na temat legendarnego kontynentu Mu/Lemurii przedstawiałem anomalia występujące na poszczególnych wyspach na Oceanie Spokojnym, które wskazują na istnienie niegdyś wielkiego kontynentu na Pacyfiku. Teraz przejdę do omówienia dwóch niezwykłych miejsc, czyli Yonaguni i Nan Madol.

 -

International Ochota Blues Festival – oaza dla wielbicieli bluesowych klimatów - Festiwale muzyczne

Festiwali muzycznych w Polsce nie brakuje. Koncertów także. Rodzi się jednak pewne pytanie. Czy w zalewie komercji, popowych kawałków, tanecznego, acz dość tandetnego disco polo, jest jeszcze miejsce na muzykę niszową (np. bluesa), skierowaną dla węższego grona słuchaczy? Otóż, jak najbardziej. O czym świadczy chociażby organizowany od 2010 roku w Warszawie International Ochota Blues Festival.

 -

"Transformers: Ostatni Rycerz" – Psorka z Brazzers i wielkie roboty - Recenzje filmów

Nie jestem jak te tępe bubki z superpoważanych gazet i stron internetowych, które wszystkie filmy oceniają tą samą miarką. Nie wychodzę z założenia, że kino ma dostarczać przeżyć duchowych – jego zadaniem jest również dostarczanie rozrywki. Dlatego zarówno „Obywatelowi Kane’owi”, jak i letniemu blockbusterowi mogę wystawić taką samą ocenę – nie oceniam ich przecież w jednej tylko skali. W przeciwieństwie do Wielce Poważnych Recenzentów, którzy z miażdżenia kina rozrywkowego uczynili swoje hobby, miałem nadzieję dostarczyć Wam pozytywną recenzję „Transformers: Ostatniego Rycerza”. Co prawda dalej mógłbym to zrobić, ale musiałbym kłamać, a tego robić nie chcę.

 -

"Transformers: Wiek zagłady" – Lśniący złom - Recenzje filmów

Jam jest potężny Optimus Prime i powiadam Wam – mieszkańcy planety Ziemia, że oto Ja i moje Autoboty kolejny raz powracamy w filmie „Transformers: Wiek zagłady” (27 czerwca w Polsce). Przez około trzy godziny (!), niemal bez przerwy, toczymy bój o być albo nie być dla ludzkiej rasy. Głośniej, szybciej i bardziej efekciarsko, aż do granic wytrzymałości widza.

 -

"Valiant Hearts" – Dwuwymiarowa wojna z przesłaniem - Recenzje gier

Rzadko, ale to naprawdę bardzo rzadko zdarzały się gry poruszające temat I wojny światowej i choć były takie serie jak „Red Baron” czy „NecroVision”, to żadna nie podchodziła do tego zbyt poważnie. Przed 100. rocznicą jej rozpoczęcia, na rynek trafiła jednak inna produkcja. Jest to niejako hołd dla poległych i cierpiących w tamtych czasach, a o przypomnienie strasznych momentów historii zadbało „Ubisoft Studios”. Francuski koncern zaskakuje, wypuszczając grę nie dla mas, a kolejny w tym roku po „Child of Light” skromniejszy tytuł. Pokazuje to trend, w którym zmierza większość producentów. Czy „Valiant Hearts: The Great War” ma szanse na tle innych produkcji z segmentu AAA?

 -

Lidice – kolejny żywy przykład hitlerowskiej agresji - Historia

Oświęcim, Treblinka czy Majdanek każdemu Polakowi kojarzy się z niewyobrażalnym okrucieństwem hitlerowców. Liczba ofiar obozów koncentracyjnych do dziś jest kwestią dyskusyjną. Lecz nie tylko Polska ucierpiała na skutek hitlerowskiej agresji. Mała wioska w Czechach stała się symbolem zniszczenia a zarazem dumą Niemiec.

Nowości

 -

Odwiedzin: 117

Autor: sebastiandziudaMuzyczne Style

Komentarze: 1

Król przybywa – historia koncertu Michaela Jacksona w Polsce! - Muzyczne Style

Lata 90. XX wieku były w Polsce szalonym okresem niebywale intensywnego rozwoju muzyki rozrywkowej. Jedną z najważniejszych dat w koncertowym kalendarzu jest ta z 20 września 1996 roku, która trwale przeszła do historii występów najpopularniejszych zagranicznych artystów w naszym kraju. Tego dnia na warszawskim lotnisku Bemowo swój koncert dała największa gwiazda w dziejach muzyki rozrywkowej – Michael Jackson!

 -

Odwiedzin: 85

Autor: pjKultura

Emmy 2021: Proszę państwa, wygrywa "Gambit królowej"! - Kultura

Nazywane są telewizyjnymi Oscarami. Nic dziwnego. To przecież najważniejsze nagrody dla kreatywnych twórców seriali i aktorów, którzy w tychże produkcjach prezentują najwyższy poziom swojej profesji. W roku 2021 Emmy przyznano po raz 73. Triumfowały iście królewskie dzieła: „The Crown” oraz „Gambit królowej”. Oba tytuły otrzymały 11 statuetek. Piękny wynik, jak najbardziej słuszny. Bo seriale te zrealizowano z rozmachem filmów kinowych!

 -

Odwiedzin: 116

Autor: pjGenetyka i Biologia

Komentarze: 1

Nowe życie przodka słonia. Wskrzeszenie mamuta! - Genetyka i Biologia

Filmy, takie jak: „Walka o ogień” czy nowszy – „10 000 B.C.” w taki sposób przedstawiły mamuty włochate, że trudno nie kłaniać się im w pas albo uciekać przed nimi, gdzie pieprz rośnie. Neandertalczycy nie decydowali się jednak na owe czynności. Za pomocą prymitywnych, drewnianych dzid wyruszali na polowanie. Jak współcześnie byłyby traktowane tez potężne zwierzęta? Możemy się o tym wkrótce przekonać. 14 września 2021 roku obiegła bowiem świat informacja, że naukowcy chcą je przywrócić do życia!

 -

Odwiedzin: 159

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Teściowie" – Wesele się zaczyna, a młodych ni ma! - Recenzje filmów

„Ile my się wstydu najedlim, Boże kochany. Wypilim co prawda, jedzenie smakowało tyż, ale co z tego, jak ludzie we wsi gadali, palcami wytykali” – wyżalił się zapewne następnego dnia niejaki Tadeusz. Bo to wesele było bardzo specyficzne. Niby na pierwszy rzut oka wydawało się, że wszystko jest zapięte na ostatni guzik. Goście się nie spóźnili, kelnerzy uwijali się niczym mrówki, orkiestra disco polo nie grała, lecz i tak ludzi rozbawiała. Jednak na sali zabrakło najważniejszego: państwa młodych! O takiej sytuacji opowiada film pt. „Teściowie” w reżyserii debiutanta – Kuby Michalczuka.

 -

Odwiedzin: 412

Autor: adminLudzie kina

Komentarze: 1

Wrażliwy mężczyzna i zdolny aktor. Oto Piotr Witkowski! - Ludzie kina

Zabłysnął jako raper Chada w filmie „Proceder”. Dziś jest zapracowanym i cenionym aktorem, czego dowodem jest kilka, mających premierę w 2021 roku, produkcji z jego udziałem, m.in.: „Klangor” i „Mistrz”. Co prawda, nie brylował w nich na pierwszym planie, ale jego postacie były na tyle wiarygodne, ciekawe i trudne do jednoznacznej oceny, że pozostały w pamięci na długie godziny. Piotr Witkowski, bo o nim mowa, zgodził się udzielić wywiadu portalowi Altao.pl. Co miał do powiedzenia m.in. o swoich ostatnich rolach? Jaki ma stosunek do mediów społecznościowych? Koniecznie sprawdźcie!

 -

"Czarna Madonna" – Lot 666 - Recenzje książek

W roku Pańskim 2017 na rynku wydawniczym pojawiła się kolejna powieść w bogatym dorobku Remgiusza Mroza. Jednak podobno – jak głosiło każde pismo w Internecie – różniła się ona od pozostałych. Oto bowiem popularny autor kryminałów i sensacyjno-wojennych historii pokusił się o stworzenie czegoś na kształt horroru religijnego. Mijały miesiące, następnie lata, a ja nadal – mimo hipnotyzującej, czerwonej okładki – nie udałem się do biblioteki, aby na własnej skórze sprawdzić moc straszenia owej książki. Aż nadszedł wrzesień 2021 i „Czarna Madonna” znalazła się w moich drżących rękach…

Artykuły z tej samej kategorii

 -

Odwiedzin: 253

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Mistrz" – Reanimacja duszy za pomocą pięści - Recenzje filmów

W 1989 roku pojawiła się amerykańska produkcja „Triumf ducha”, inspirowana prawdziwymi wydarzeniami opowieść o greckim Żydzie, który po wywiezieniu do Auschwitz, wykorzystał swój talent, aby przetrwać. Salamo Arouch był bowiem bokserem. Walcząc ku pokrzepieniu serc współwięźniów, jednocześnie dawał rozrywkę nazistowskim oprawcom. Ponad 30 lat później otrzymujemy podobny, ale polski film. Czy „Mistrz” okazał się dziełem wartym długiego oczekiwania (premierę przesuwano ze względu na pandemię), a „Teddy” Pietrzykowski równie nieugiętym zawodnikiem?

 -

"Prime Time" – Osaczeni - Recenzje filmów

„Polski film będzie pokazywany na słynnym festiwalu w Sundance”. Kiedy przeczytałem ten nagłówek w jednym z artykułów, wzmocniła się moja wiara w rodzime i niezależne kino gatunkowe. Już sam tytuł produkcji sugerował, że być może będzie mieć ona wysoką oglądalność. „Prime Time” nie wszedł jednak do kin (jak było to pierwotnie planowane), a na platformę Netflix, co akurat w tym przypadku nie ma większego znaczenia. Faktycznie, obraz obejrzy więcej widzów (nie tylko Polaków), ale nie jest on na tyle udany, aby stał się pierwszorzędnym towarem eksportowym.

 -

Odwiedzin: 1107

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Tenet" – Paradoks Nolana - Recenzje filmów

Miał być „Mesjaszem”, który „zbawi” kina. Reklamowany tak, jakby już w dniu oczekiwanej, przesuwanej premiery, zasłużył na status dzieła kultowego – a może i wybitnego. I wreszcie 26 sierpnia 2020 roku „Tenet” przybył do polskich kin, o dziwo, szybciej niż w USA. No i co? No i nic. Nie jest to żadna słabiutka produkcja – imponuje spektakularnymi ujęciami (choć scena z samolotem trochę zawodzi), ale jest jednocześnie męcząca, bez emocji… Ot taki już paradoks (nie jedyny) ostatnich filmów Christophera Nolana.

 -

Odwiedzin: 1790

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Eurovision Song Contest: Historia zespołu Fire Saga" – Jaja Ding Dong - Recenzje filmów

Z związku z tym, że pandemia koronawirusa pozamykała kina, człowiek taki jak Ja, czyli miłośnik filmów wszelakich, musi się „ratować”. Znaleźć zamiennik w postaci platformy streamingowej i tam oglądać pełnometrażowe „cudeńka”. Padło na Netflixa. Fakt – wybitnych filmów próżno tam szukać („Roma” to wyjątek od reguły), ale co pewien czas produkowane jest dzieło, które potrafi być niezłym przedstawicielem określenia guilty pleasure. Takim jest właśnie „Eurovision Song Contest: Historia zespołu Fire Saga”.

 -

Odwiedzin: 1481

Autor: donkichotRecenzje filmów

Komentarze: 4

"Rambo: Ostatnia krew" – Trzymam za słowo - Recenzje filmów

Co mają wspólnego „Kevin Sam W Domu”, „Głupi i Głupszy”, „Król Lew” oraz kultowy „The Room”? Czym jest Rambo? Nie Twoja sprawa, bambo. Nie Twoja, nie moja, a już na pewno nie Sylvestra Stallone’a, po którego twarzy nie widać w ogóle zainteresowania odgrywaną rolą, co powinno dziwić, kiedy zajmuje się również scenariuszem do najnowszej części z serii filmów o weteranie wojny w Wietnamie.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2021 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.666

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję