O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga

"Nerve" – Czy Ty też już jesteś zalogowany? - Recenzje filmów

Jeśli uważacie, że wyrażenie ambitny film młodzieżowy jest idealnym przykładem oksymoronu, to po „Nerve” z pewnością zmienicie swoje zdanie. Oczywiście kino ostatnimi czasy zdominowane jest przez liczne adaptacje przeróżnych powieści dedykowanych osobom znajdującym się w przedziale wiekowym od 15 do 20 lat, szczególnie gdy mówimy o nurcie Young Adult Science Fiction (YA), które powolutku zaczynają zjadać własny ogon, będąc kalkę samych siebie.

Informacje o artykule
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
bartoszkeprowski (2031 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
1 500
Czas czytania:
1 729 min.
Kategoria:
Recenzje filmów
Autor:
bartoszkeprowski (2031 pkt)
Dodano:
1296 dni temu

Data dodania:
2016-09-10 11:44:32

Szczęśliwie „Nerve” wybija się z tego bezkresnego morza jednolitych i tendencyjnych projektów, stanowiąc błyskotliwe i krytyczne spojrzenie na współczesną młodzież i szeroko pojęte media społecznościowe. Nie wierzycie? Zapraszam zatem do cyfrowego systemu rozrywki, zabawy naśladującej popularną w ubiegłych dekadach grę „prawda czy wyzwanie”, lecz tym razem skoncentrowanej jedynie na jej drugim członie. Czeka Was ogrom zabawy, pieniądze, popularność i uznanie wśród znajomych, jak również odrobina adrenaliny. Zatem, czym wobec chwilowego splendoru jest realne zagrożenie skrywające się w cieniu bogactwa i chwały, konieczność zabicia kogoś lub możliwość utraty życia. Jesteście gotowi? Wystarczy, że wybierzecie odpowiedni przycisk. Jesteś więc graczem, czy może obserwatorem, czas ucieka… pora na decyzję…

 

Witajcie w Nerve… to Wasze pierwsze zadanie… W dobie telefonów komórkowych, iPhone'ów, tabletów oraz komputerów ogromną popularność zyskuje prosta w założeniach gra oparta na systemie wyzwań, która właśnie uruchomiła nową edycję w Nowym Jorku, z biegu zyskując sporo nowych fanów i angażując do rozgrywki ogrom spragnionych wrażeń dzieciaków. W to całe cyfrowe szaleństwo zostaje uwikłana młoda, ambitna i inteligentna dziewczyna, sprawiająca pozory nieśmiałej oraz wycofanej ze społeczeństwa osoby. Stanowiąca cień swojej wyszczekanej oraz niezwykle popularnej przyjaciółki, nie dostaje okazji, aby zaistnieć w towarzystwie, co zresztą nie bardzo jej przeszkadza… do czasu, gdy za sprawą kumpeli zostaje publicznie ośmieszona. Mając dość ciągłych ocen swojej osobowości i zaszufladkowania jako przeciętna dziewczyna bez wyrazu, decyduje się dołączyć do gry Nerve. Od tej pory przewraca do góry nogami całe swoje życie, które przeobraża się w śledzone przez tysiące internautów przedstawienie spontanicznych wydarzeń okraszone wątkiem romansowym oraz sporą dawką adrenaliny, zmierzające do przerażającego epilogu, w którym Vee zmuszona będzie podjąć najodważniejszą i najbardziej odpowiedzialną z dotychczasowych swoich decyzji. Czy wytrzyma presję i zniszczy kontrolujący umysły nastolatków system?

 

Fabuła filmu jest niezwykle pomysłowa, chociaż została uszyta grubymi nićmi. Muszę przyznać, że już od pierwszych minut twórcy skutecznie potrafią przyciągnąć uwagę widza za pośrednictwem tajemniczego programu Nerve. Razem z bohaterką zostajemy wciągnięci do mamiącego pięknymi obrazami oraz satysfakcjonującymi nagrodami cyfrowego świata, skrupulatnie manipulującego naszym życiem. Umiejętnie poprowadzona historia nie pozwala się nudzić i nabiera coraz większego tempa wraz z każdą kolejną minutą seansu. Obserwowane przez widzów widowisko to napędzająca się kula tocząca z wysokiej góry. Napięcie i adrenalina nie opuszczają widzów od połowy filmu ani na krok, dlatego też z przejęciem i zapartym tchem obserwuje się dziejące na ekranie wydarzenia, a w końcowym akcie show twórcy dosłownie ściskają kinomanów za gardło. Taki stan rzeczy zawdzięczamy przede wszystkim efektownym scenom akcji, w których biorą udział ryzykujący życiem nastolatkowie, nie do końca zdający sobie sprawę z wiszącego nad nimi niebezpieczeństwa, jak również muzyce, do czego niebawem jeszcze wrócimy… Poza tym historia wymyślona przez scenarzystkę obrazu, Jessicę Sharzer, potrafi niejednokrotnie zaskoczyć, szczególnie podwójnie przewrotny finał młodzieżowego spektaklu. 

 

Początkowo wiemy jedynie strzępki informacji o Nerve czy charyzmatycznym Ianie, bowiem twórcy starają się związać widzów z Vee, tak aby patrzyli na świat przez pryzmat jej doświadczeń. Dopiero z czasem dowiadujemy się coraz ciekawszych informacji na temat bohaterów oraz prawdziwych zasad „niewinnej” gierki na telefony. Fabuła okazuje się więc znacznie bardziej skomplikowana, postaci są wyraźne i cechują się ciekawym bagażem doświadczeniem, a co za tym idzie, intrygującą osobowością, której zgłębianie sprawia wiele przyjemności. Oczywiście można się tutaj doszukać kilku drażniących elementów związanych z kreacją świata – filmowcy niekiedy mocno naciągają fabułę, chodzi mi tutaj o sam program Nerve i nietykalność ich twórców, lecz zabieg ten wydaje się usprawiedliwiony ze względu na podjęty przez nich temat i konkluzję całego widowiska.

 

Na uwagę zasługuje dojrzały oraz niezwykle trafny przekaz, będący jednoznaczną krytyką wymierzoną nie tylko w serwisy internetowe, co w samo społeczeństwo. Owszem, wszelkiego rodzaju takie portale, których przedstawicielami są Instagram, Twitter czy chociażby Facebook stanowią potężne i niebezpieczne narzędzie, kreujące mentalność młodych ludzi. Są wylęgarnią rozmaitych problemów, między innymi zaniżonej samooceny, zaszufladkowania, a także braku własnej woli. Młodzież jest więźniem mediów społecznościowych, podporządkowanym opiniom internautów. „Nerve” doskonale obrazuje zagrożenia wynikające z owych portali. Gdy współcześnie odcinamy się od serwisów internetowych, lądujemy na marginesie społeczeństwa, podobnie jak bohaterka obrazu. Chcąc zdobyć sławę i uznanie, musimy aktywnie uczestniczyć w internetowym szaleństwie, dzieląc się na obserwatorów i graczy. Drudzy zrobią wszystko, aby zaistnieć i trudno się temu dziwić, czy ich za to osądzać. Dla pieniędzy, gdy jest się biednym, lub akceptacji, w przypadku klasowego błazna, każda okazja, nawet najbardziej niebezpieczna i absurdalna, na odmianę swojego życia wydaje się zbawieniem. Zdecydowanie gorsi są ci pierwsi, którzy pociągają za sznurki całego show, podglądają i decydują o losie obcych im osób bez mrugnięcia okiem. Dla nich gracze to tylko pionki, których poświęcenie przecież nic nie kosztuje. Wystarczy tutaj przywołać pojawiające się komentarze na temat rozbierającej się bohaterki, do których żaden z obserwatorów nie posunąłby się w realnym życiu. To szokująca refleksja uderzająca we współczesne społeczeństwo i nie mam tutaj na myśli jedynie nastolatków, przecież o życiu Vee decydują w filmie również kilkuletnie dziewczynki czy kochający tatuś. Warto też wspomnieć, że twórcy jawnie dają do zrozumienia, że nie jesteśmy w sieci anonimowi, często dobrowolnie i nieświadomie udostępniając o sobie ogrom prywatnych informacji, a te mogą zostać użyte przeciwko nam. Warto o tym pamiętać. Ponadto przekaz został zrealizowany w bardzo prostej formie, odmiennie od „Igrzysk Śmierci”, gdzie za pośrednictwem brutalności i symboliki starano się ukazać degradację społeczeństwa. Tutaj mamy zwyczajną gierkę, na której podstawie zobrazowano największą plagę XXI wieku – media społecznościowe – i jej wymierny wpływ na ludzi oraz daleko idące konsekwencje. 

 

„Nerve” zachwyca przede wszystkim pod względem oprawy audiowizualnej. Inscenizacyjne pomysły twórców związane z naniesieniem na realny świat nakładki w postaci mobilnych aplikacji oraz cyfrowych programów komputerowych doprawdy imponują. Ponadto dobra dynamika sekwencji akcji, czyli odpowiednie prowadzenie kamery i nieskazitelny montaż, w połączeniu z hipnotyzującą wręcz muzyką nie pozwala się nudzić, idealnie stopniując napięcie. Wykorzystane przez filmowców zabiegi pozwalają doświadczyć przeżyć biorących udział w wyzwaniach bohaterów. Mamy więc np. sceny przedstawione z oczu danych postaci, co dodaje produkcji jedynie widowiskowości. Wracając do muzyki… Soundtrack jest zdecydowanie elementem wyróżniającym „Nerve” i ma niebotyczne znacznie dla produkcji, budując jej niecodzienny klimat i zapewniając widzom emocjonalną sinusoidę. W doskonały wręcz sposób obrazuje uczucia bohaterów w każdej ze scen filmu i próżno szukać tak niecodziennego zestawienia kawałków na płytach promujących inne młodzieżowe dzieła. Uzupełnieniem całości jest dobre aktorstwo opierające się na dwójce głównych bohaterów odgrywanych przez Emmę Roberts i Dave’a Franco. Wspomniana dziewczyna jest na wskroś naturalna, a jej ekranowy partner – pełen tajemnic i zniewalającego uroku. Razem tworzą przekonującą parę, której przygody i rozkwitający romans śledzi się z dużą przyjemnością.

 

„Nerve” to porywające młodzieżowe kino spełniające funkcje zarówno absorbującego kina rozrywkowego, jak i ciekawego, a co najważniejsze, krytycznego spojrzenia na współczesne społeczeństwo oraz media internetowe. Sam nieco się dziwię własnym słowom, ponieważ spodziewałem się przeciętnego widowiska dla nastolatków z obowiązkowym wątkiem romansowym na pierwszym planie. Tymczasem otrzymałem pełen napięcia i przemyśleń obraz, warty uwagi każdego kinomana.

 

Ocena: 7,5/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

 

Autor recenzji publikuje też na portalu MoviesRoom.pl oraz Filmweb.pl pod nickiem bartez13_17

Mogą Cię zainteresować odpowiedzi na te pytania lub zagadnienia:






Galeria zdjęć - "Nerve" – Czy Ty też już jesteś zalogowany?

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora bartoszkeprowski

"Głębia strachu" – Żyjemy na spokojnej wyspie ignorancji pośród czarnych mórz nieświadomości - Recenzje filmów
"Głębia strachu" – Żyjemy na spokojnej wyspie ignorancji pośród czarnych mórz nieświadomości -

„Głębia strachu” to całkiem sprawnie zrealizowane kino katastroficzne z odcieniami grozy. Zapnijcie więc pasy, bo twórcy mają zamiar zabrać Was na intensywną, pełną wrażeń podróż z dreszczykiem emocji. Wycieczka szczególnie sprawdzi się w przypadku zagorzałych fanów nurkowania oraz zwolenników nieskomplikowanych opowieści, oczekujących po oglądanych przez siebie obraz

"Bad Boys for life" – We ride together, we die together. Bad boys for life - Recenzje filmów
"Bad Boys for life" – We ride together, we die together. Bad boys for life -

Mike Lowrey i Marcus Burnett wracają z piskiem opon po niemal 20 latach zasłużonej emerytury i, mimo iż jeden posiwiał, drugiemu zaś urósł brzuszek, ciągle nie powiedzieli ostatniego słowa, a ich nowe przygody bawią równie dobrze, jak kiedyś. Gotowi na kolejny rozdział z życia tytułowych Niegrzecznych Chłopców?

"Ptaki Nocy" – Bombowe rozstanie Pączusia i wariatki z doktoratem - Recenzje filmów
"Ptaki Nocy" – Bombowe rozstanie Pączusia i wariatki z doktoratem -

Hej, tu Harley! Co tam u Was? Jeszcze nie byliście na seansie? Jaka strata… Marsz do kina! Oj, przepraszam, nakrzyczałam na Was? Nie, to była tylko sugestia. Mam dla Was parę ciepłych słów o nowym filmie ze stajni DC. Będzie Joker? Nie do cholery, Pan J. mnie zostawił, tak, mówię prawdę, czemu nikt mi nie wierzy? To film o mnie, mojej emancypacji w Gotham i znajdywani

"Last Christmas" – Last Christmas I gave you my heart - Recenzje filmów
"Last Christmas" – Last Christmas I gave you my heart -

Grudzień zawsze napawa mnie optymizmem. Temperatura spada, na dworze zaczyna prószyć śnieg, a sklepy i okolica wypełniają się świątecznymi ozdobami. W takim czasie zwyczajnie nie mam ochoty na poruszające trudne tematy produkcje, ponieważ sama atmosfera zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia po prostu temu nie sprzyja. W tym wyjątkowym okresie poszukuję nieskompliko

"Le Mans ‘66" – Challenge accepted! - Recenzje filmów
"Le Mans ‘66" – Challenge accepted! -

Od czasu przeniesienia na srebrny ekran rywalizacji Nikiego Laudy i Jamesa Hunta, zacząłem z większym zainteresowaniem wyglądać filmów o tematyce wyścigów samochodowych. I nie mam tu na myśli będącej na topie serii „Szybcy i wściekli”, o nie. Po głowie krążą mi obrazy ukazujące sportową rywalizację i wielkie ikony światowej sceny współzawodnictwa. Takim filmem okazał

Polecamy podobne artykuły

"Nerve" – Graj lub giń - Recenzje filmów
"Nerve" – Graj lub giń -

Żyjemy w dobie wielkich możliwości. Kto jeszcze parę lat temu mówił o zakupach przez Internet lub konwersacjach z użyciem kamerki? O takich luksusach naszym przodkom się nie śniło. Co jednak, kiedy świat wirtualny przenika do rzeczywistego? Czy to nie szaleństwo? „Nerve” pokazuje, że tak. Duet Joost – Schulman kreuje świat bez zasad. Uczestnicy rozgrywki dla pieniędzy

Teraz czytane artykuły

"Nerve" – Czy Ty też już jesteś zalogowany? - Recenzje filmów
"Nerve" – Czy Ty też już jesteś zalogowany? -

Jeśli uważacie, że wyrażenie ambitny film młodzieżowy jest idealnym przykładem oksymoronu, to po „Nerve” z pewnością zmienicie swoje zdanie. Oczywiście kino ostatnimi czasy zdominowane jest przez liczne adaptacje przeróżnych powieści dedykowanych osobom znajdującym się w przedziale wiekowym od 15 do 20 lat, szczególnie gdy mówimy o nurcie Young Adult Science Fiction (

Bojler elektryczny, najbardziej ekonomiczne ustawienie i ogrzanie wody - Dom i ogród
Bojler elektryczny, najbardziej ekonomiczne ustawienie i ogrzanie wody -

Jaką temperaturę ustawić na termostacie bojlera, aby zminimalizować opłaty za prąd? Opiszemy kilka ważnych zasad związanych z oszczędna pracą bojlera. Zmniejsz swoje rachunki za prąd.

Odwiedzin: 202317

Autor: PaMDom i ogród

Komentarze: 50

"Boże Ciało" – Panie Jezu wybacz im, wybacz mi - Recenzje filmów
"Boże Ciało" – Panie Jezu wybacz im, wybacz mi -

Co jakiś czas pojawiają się na ekranach kin takie filmy, że po ich obejrzeniu odzyskuje wiarę w kondycję naszego rodzimego kina. Inspirowane prawdziwymi wydarzeniami „Boże Ciało” Janka Komasy jest właśnie takim obrazem. Mało tego, ten zdobywca trzech Złotych Lwów na festiwalu w Gdyni oraz weneckiej nagrody specjalnej, sprawia, że odzyskuje wiarę w ludzi.

Odwiedzin: 851

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

Włocławek - zdjęcia wykonane z poziomu lustra wody nad Wisłą - Ciekawe miejsca
Włocławek - zdjęcia wykonane z poziomu lustra wody nad Wisłą -

Zapraszamy na wirtualną wycieczkę statkiem po rzece Wiśle w okolicy miasta Włocławek. Zdjęcia pokazują stary most we Włocławku, bulwary i tamę wraz ze śluzą, krzyż przy pomniku wyrzucenia Jerzego Popiełuszki. Włocławek - lato 2012.

Open’er Festival Gdynia 2014 - Kultura
Open’er Festival Gdynia 2014 -

2 – 5 lipca 2014 roku na terenie lotniska Gdynia-Kosakowo odbędzie się 13. Open’er Festival. To jedno z najciekawszych wydarzeń muzycznych w Polsce. Już kilkanaście lat zdobywa nowych fanów. Bo w Gdyni można wówczas usłyszeć nie tylko gwiazdy światowego formatu, ale również bardziej niszowe zespoły. Kolejny raz nie zabraknie indie rocka, muzyki elektronicznej, alterna

Odwiedzin: 3157

Autor: pjKultura
"System (Ofiara 44)" – W kleszczach komunizmu - Recenzje książek
"System (Ofiara 44)" – W kleszczach komunizmu -

Powieść pt. „System”, znana wcześniej jako „Ofiara 44”, a w 2015 roku wznowiona przez Wydawnictwo Albatros, to podróż do Związku Radzieckiego lat 50. – świata moralnej zgnilizny, upadku człowieczeństwa, wręcz namacalnego zła. Autor Tom Rob Smith zainspirowany prawdziwą historią Rzeźnika z Rostowa, czyli Andrieja Czikatiło, wstrząsa czytelnikiem, wystawiając jego wrażl

Niklaus Pieron – promotor śląskiej mowy i kultury! - Ludzie Youtuba
Niklaus Pieron – promotor śląskiej mowy i kultury! -

Z cyklu ludzie YouTuba tym razem prezentujemy człowieka, który mimo młodego wieku, „z niejednego śląskiego pieca jadł chleb”. Pochodzi z Bytomia, a znany jest z tego, że jako Niklaus Pieron prowadzi swój kanał, na którym tworzy liczne materiały w rodzimym dialekcie. Chce w ten sposób promować ślonskom godkę. Aby dotrzeć do większej liczby widzów, wrzuca też gameplaye

Odwiedzin: 894

Autor: adminLudzie Youtuba

Komentarze: 1

"X-Men: Mroczna Phoenix" – Strefa X - Recenzje filmów
"X-Men: Mroczna Phoenix" – Strefa X -

Filmy o superbohaterach stały się chlebem powszednim we współczesnym kinie. Co roku na możemy oglądać ich kolejne przygody. Chyba najwięcej na tym nowym „trendzie” zyskało kinowe uniwersum MCU, które niepodzielnie rządzi już od 10 lat. Niedawno doszło do kulminacji przygód Mścicieli w wyczekiwanej przez widzów końcowej odsłonie cyklu, czyli „Avengers: Koniec Gry”. Fil

"Snajper" – W moim sercu ojczyzna - Recenzje filmów
"Snajper" – W moim sercu ojczyzna -

W roku 2014 w amerykańskich i brytyjskich kinach pojawiły się co najmniej dwie biografie o ludziach czynu, wybitnych jednostkach w swojej dziedzinie, którzy na stałe przeszli do annałów historii. Wystarczy wspomnieć filmy: „Grę tajemnic”, „Teorię wszystkiego”, a także „Selmę” i ich główne postaci, czyli naukowców Alana Turinga, Stephena Hawkinga oraz działacza na rze

Nie żyje Wanda Chotomska – autorka ponad 200 książek dla dzieci oraz słynnej dobranocki "Jacek i Agatka" - Autorzy/pisarze
Nie żyje Wanda Chotomska – autorka ponad 200 książek dla dzieci oraz słynnej dobranocki "Jacek i Agatka" -

Pisarka długo chorowała. Zmarła 2 sierpnia dzień po rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Miała skończone 87 lat. O tym smutnym fakcie poinformowała opinię publiczną Prezes Oddziału Warszawskiego Stowarzyszenia Pisarzy Polskich Małgorzata Karolina Piekarska.

Tajemnice Saturna. Nie jesteśmy sami w kosmosie - Kosmos
Tajemnice Saturna. Nie jesteśmy sami w kosmosie -

Temat istot pozaziemskich poruszany jest od niepamiętnych czasów. Starożytne teksty bardzo często wspominają o bytach, które skolonizowały Ziemię i przekazały ludziom wiedzę dotyczącą różnych dziedzin życia. Badania uczonego - Normana Bergruna - wskazują, że nie jesteśmy jedyną rasą we wszechświecie.

Odwiedzin: 12074

Autor: lukasz_kulakKosmos

Komentarze: 1

Największe warzywa w Polsce rosną na działce w Raciborzu! - Dom i ogród
Największe warzywa w Polsce rosną na działce w Raciborzu! -

Piotr Holewa, mieszkaniec Raciborza hoduje największe warzywa w Polsce. Jest jedyną osobą, która zdobyła 19 tytułów Mistrza Polski w hodowli gigantycznych marchewek, buraków, dyń, kabaczka czy kalarepy. Co najważniejsze, jego okazy nie zawierają chemii, są wolne od GMO, odżywiane tylko naturalnym obornikiem i kompostem. Takich działkowców pasjonatów jak pan Piotr nie

"Nowe przygody Aladyna" – Nowe szaty Aladyna - Recenzje filmów
"Nowe przygody Aladyna" – Nowe szaty Aladyna -

„Nowe przygody Aladyna” nie sprawiają wrażenia, bynajmniej nie ze zwiastunów, zabawnej komedii czerpiącej garściami z popkultury oraz sprawnie prześmiewającej społeczeństwo. Nie ulegnijcie jednak złudzeniom. Francuskiej produkcji w reżyserii Arthura Benzaquena udało się to, co twórcom zza wielkiej wody wychodzi jedynie sporadycznie, naprawdę rozbawić widzów. Nie wierz

Majówka z BMW 2014 – nasza mała fotorelacja - Fotorelacje
Majówka z BMW 2014 – nasza mała fotorelacja -

3 maja w Toruniu odbyła się kolejna, coroczna, impreza plenerowa organizowana przez BMW M-POWER CLUB. Po dotarciu na miejsce około godziny 12.30 na własne oczy i uszy ujrzeliśmy i usłyszeliśmy ryk silników oraz pisk opon.

"183 metry strachu" – Młoda dziewczyna i morze - Recenzje filmów
"183 metry strachu" – Młoda dziewczyna i morze -

Przyzwoitego filmu z gatunku animal attack nie widziałem już od dobrych paru lat, a jedyne obrazy wliczające się w ten zaszczytny przecież, lecz niedarzony współcześnie szczególnymi względami kinomanów poczet, w których głównym bohaterem był rekin, wzbudzały pilotowanie swoją kiczowatością, wołającym o pomstę do nieba aktorstwem oraz uwłaczającymi wręcz, durnowatymi i

Placki na sodzie babci Marysi - Przepisy
Placki na sodzie babci Marysi -

To bardzo szybkie i proste w wykonaniu, szczególnie popularne na Kujawach danie, które może przygotować każdy (nawet nie posiadający talentu kulinarnego). Zapewne niektórym kojarzy się ze smakiem z dzieciństwa, kiedy to nasze kochane babcie częstowały nas tymi lekkimi i puszystymi placuszkami.

Odwiedzin: 21668

Autor: pjPrzepisy
"Marsjanin" – Z pamiętnika pierwszego kolonizatora - Recenzje filmów
"Marsjanin" – Z pamiętnika pierwszego kolonizatora -

Mam dobrą informację dla miłośników kina science fiction. Ridley Scott po latach posuchy powrócił do formy. Jego „Marsjanin” to może nie jeden z najlepszych gatunkowych filmów w historii, ale na pewno jeden z ciekawszych ostatniej dekady („Prometeusz” niech schowa się w pasie asteroid). Nieprzytłaczający filozoficznymi rozważaniami jak „Interstellar” i nie tak widowi

Odwiedzin: 3470

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

Ignacy Leszczyński herbu Abdank – przykład, jak kroczyć drogą postępu - Historia
Ignacy Leszczyński herbu Abdank – przykład, jak kroczyć drogą postępu -

Był to człek prawy, uczynny i niezłomny. Kochany przez przyjaciół, szanowany i podziwiany przez obcych. Zbyt skromny na zaszczyty. Przekonał oto słusznie, że tylko opieką bez granic można w lud wiejski wpoić pracę i moralność. Utrzymać ich w dobrym bycie, wydobyć z nędzy. To co uczynił w XIX wieku, do dziś nikt nie powtórzył.

Odwiedzin: 7738

Autor: pjHistoria

Komentarze: 2

Nowości

Koronawirus: COVID19 - SARS – Wykład profesora Krzysztofa Pyrcia - Genetyka i Biologia
$nazwa

Godzinny wykład profesora Krzysztofa Pyrcia na temat koronawirusa. Profesor Pyrć bardzo ciekawie przedstawia wszystkie cechy koronawirusów. Zapraszamy do oglądania!

Odwiedzin: 100

Autor: adminGenetyka i Biologia

Komentarze: 2

"Pakt Ribbentrop-Beck. Czyli jak Polacy mogli u boku III Rzeszy pokonać Związek Sowiecki" – Honor a przetrwanie narodu - Recenzje książek
"Pakt Ribbentrop-Beck. Czyli jak Polacy mogli u boku III Rzeszy pokonać Związek Sowiecki" – Honor a przetrwanie narodu -

Żyjąc dziś w wolnej Polsce, niełatwo oceniać decyzje ludzi sprzed kilkudziesięciu lat. Co innego, kiedy owe decyzje podejmowali nie zwykli mieszkańcy naszego kraju, a ludzie pełniący ważne funkcje, zasiadający na rządowych stołkach w czasach bardzo niepewnych. Ich czyny podlegają głębszej analizie. Weźmy chociażby pod uwagę Józefa Becka – ministra spraw zagranicznych,

Człowiek, który kocha horrory – rozmowa z reżyserem Bartoszem M. Kowalskim! - Ludzie kina
Człowiek, który kocha horrory – rozmowa z reżyserem Bartoszem M. Kowalskim! -

Ma dopiero 35 lat, a już dał się poznać, nie tylko jako idący pod prąd reżyser, ale także jako zdolny scenarzysta i ambitny człowiek. Z rodzinnej Gdyni wyruszył do Paryża i Los Angeles, aby tam ukończyć szkoły filmowe. Zaczynał od ciekawych dokumentów („Moja wola”, „Niepowstrzymani”), a w 2016 zaskoczył, a niektórych zszokował, „Placem zabaw” – zainspirowanym prawdziw

Odwiedzin: 332

Autor: adminLudzie kina

Komentarze: 1

Kwiat Jabłoni wykonuje "Niemożliwe", a świat staje się piękniejszy! - Recenzje płyt
Kwiat Jabłoni wykonuje "Niemożliwe", a świat staje się piękniejszy! -

„Niemożliwe nam się dostało. Nie ma powodów do łez. A każdy mówi, że mało. Musisz więcej niż chcesz” – śpiewa, w refrenie tytułowego, drugiego, singla debiutanckiego albumu, duet Kwiat Jabłoni. Faktycznie niemożliwe się im przydarzyło – mogą płakać, ale tylko ze szczęścia i osiągnęli to, co bardzo chcieli. Są młodym rodzeństwem. Zaczynali w marcu 2018 roku na YouTubie

"W lesie dziś nie zaśnie nikt" – Biegnij Julek, biegnij! - Recenzje filmów
"W lesie dziś nie zaśnie nikt" – Biegnij Julek, biegnij! -

Polski slasher – przecież to brzmi, jak przerażający oksymoron. I gdyby ktoś kilka lat temu stwierdził, że zostanie zrealizowany, to bym mu powiedział, by więcej nie ćpał. A nawet, jeśli uwierzyłbym w te słowa, to na pewno jedyną obroną przed tą produkcją byłaby ucieczka, gdzie pieprz rośnie. Tymczasem nie dość, że slasher (towar deficytowy) się narodził, to jeszcze –

Odwiedzin: 245

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 3

Włocławska młodzież nakręciła teledysk o koronawirusie! - Zabawne
$nazwa

Koronawirus spędza sen z powiek Polaków i powoli staje się elementem… popkultury. Możecie zakrzyknąć, ale jak to! To nie wypada, aby o nim opowiadać żarty, wstawiać memy czy śpiewać. Ale co w tym złego? Warto przecież rozładowywać napiętą i ponurą atmosferą, i jednocześnie edukować. Tak zrobiła młodzież z Włocławka – kilku chłopaków z grupy California Park, trenującyc

Odwiedzin: 112

Autor: adminZabawne

Artykuły z tej samej kategorii

"W lesie dziś nie zaśnie nikt" – Biegnij Julek, biegnij! - Recenzje filmów
"W lesie dziś nie zaśnie nikt" – Biegnij Julek, biegnij! -

Polski slasher – przecież to brzmi, jak przerażający oksymoron. I gdyby ktoś kilka lat temu stwierdził, że zostanie zrealizowany, to bym mu powiedział, by więcej nie ćpał. A nawet, jeśli uwierzyłbym w te słowa, to na pewno jedyną obroną przed tą produkcją byłaby ucieczka, gdzie pieprz rośnie. Tymczasem nie dość, że slasher (towar deficytowy) się narodził, to jeszcze –

Odwiedzin: 245

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 3

"Psy 3. W imię zasad" – "Pieski" już tak mocno nie gryzą - Recenzje filmów
"Psy 3. W imię zasad" – "Pieski" już tak mocno nie gryzą  -

Zdecydowanie najważniejsza polska premiera stycznia już za nami. Mowa tu oczywiście o filmie „Psy 3. W Imię zasad” Władysława Pasikowskiego. Koniec trylogii, która swój początek miała w pierwszej połowie lat 90. XX wieku, zdobył bardzo skrajne recenzje. Wielu krytyków oceniło kontynuację legendy jako totalną szmirę, są też tacy, dla których to bardzo porządne kino sen

Odwiedzin: 237

Autor: bonopasiakRecenzje filmów

Komentarze: 1

"The Lighthouse" – Morskie opowieści - Recenzje filmów
"The Lighthouse" – Morskie opowieści  -

Kino grozy w ostatnich latach może być kojarzone na dwa sposoby. Pierwszymi z nich są filmy komercyjne, nastawione wyłącznie na zysk, często kiczowate („Zakonnica”, „Annabelle: Narodziny zła”). Jednak na szczęście na scenie mamy graczy świetnych, którzy już od jakiegoś czasu darzą nas swoimi wybitnymi horrorami. Mowa tu o Arim Asterze („Dziedzictwo. Hereditary”, „Mids

"Dwóch papieży" – Habemus papam! - Recenzje filmów
"Dwóch papieży" – Habemus papam!  -

Netflix szaleje, jeśli chodzi o końcówkę 2019 roku. W listopadzie dostaliśmy „Irlandczyka”, fenomenalną gangsterską opowieść Martina Scorsese. Na początku grudnia natomiast w pakiecie platformy znalazł się dramat o rozwodzącej się parze, czyli „Historia małżeńska”, który również został świetnie odebrany. A 20 grudnia na Netflixie swoje premiery miały także dwie bardzo

"Pół wieku poezji później" – Zaraza! - Recenzje filmów
"Pół wieku poezji później" – Zaraza! -

Niegdyś krótką historyjką miał się stać, ale ostatecznie w długi metraż się przeobraził. 30 listopada pojawić się miał, ale ostatecznie, „ulepszony”, 7 grudnia przybył. „Coś się kończy, coś się zaczyna” – takowy był tytuł pewnego opowiadania. Jakże trafna to sentencja w przypadku „Pół wieku poezji później”, w którym wydarzenia rozgrywają się ćwierć wieku po tych z sag

Odwiedzin: 934

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 3

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2020 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.376

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję