O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"La La Land" – Wytańczyć marzenia - Recenzje filmów

Damien Chazelle ponownie udowadnia, że jest jednym z tych twórców, którzy mogą sporo jeszcze namieszać w filmowym świecie. Już w „Whiplash” pokazał widzom swój autorski sznyt. Potrafił sprzedać emocje, uderzając w samo podbrzusze. W kolejny projekcie też pozostaje blisko dźwięków, ale bardziej stonowanych, otulających, już nie tak drapieżnych, jak ostatnio. Filmem „La La Land” powraca bowiem do klasycznego musicalu, łącząc go ze współczesnym melodramatem. Czy wielki hype na to dzieło nie jest przesadą?

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
aragorn136 (11660 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
1 707
Czas czytania:
1 916 min.
Kategoria:
Recenzje filmów
Autor:
aragorn136 (11660 pkt)
Dodano:
1649 dni temu

Data dodania:
2017-01-18 16:56:29

Zdobywca siedmiu Złotych Globów, a zarazem zapewne murowany kandydat do Oscara musi mieć w sobie coś, co zachwyca wielu widzów i krytyków. Wszak to nie przypadek, że wszyscy chcą go obsypywać deszczem nagród. Nawet ja, do tej pory niepałający miłością do musicali, podczas seansu chciałem tańczyć. Co więcej, przestała mnie boleć głowa i nareszcie – może nie pokochałem – ale polubiłem ten gatunek. A jeśli dodać do tego fakt, że podobnie jak Mia – bohaterka „La La Land”, zacząłem odkrywać uroki jazzu (wcześniej go unikałem), to moja ocena końcowa nie może być negatywna.

 

Pozornie „La La Land” to typowy musical. Z prostą, łzawą, słodko-gorzką historią i setkami klisz. A jednak wybija się ponad przeciętność i czaruje niczym najlepszy magik, maluje niczym najbardziej utalentowany malarz. Tyle tu pastelowych barw, nęcącej zmysły muzyki i chemii między bohaterami, że aż chce się krzyknąć z nadmiaru przyjemności.

 

Ona – Mia, baristka, początkująca aktorka. On – Sebastian, pianista jazzowy. Mieszkają w pełnym blichtru Hollywood. Dzieli ich charakter, łączą podobne marzenia. Pragną osiągnąć perfekcję w tym, w czym są dobrzy, dojść na szczyt. I choć pierwsze spotkanie tych dwojga do miłych nie należy, to już wkrótce połączy ich coś więcej – nieposkromione, głębokie uczucie. Przez rok, przez wszystkie jego pory, od zimy poczynając, oglądamy ten związek. Początkowo jest w nim sporo przekomarzania, później nabiera rumieńców. Wszystko rozgrywa się współcześnie, choć w specjalnie wystylizowanym na lata 60. czy 70. XX wieku Los Angeles (ciekawy zabieg). Jednak Damien Chazelle ma większe ambicje niż baśniowe opowiadanie o relacjach damsko-męskich na tle kolorowej scenografii.

 

Reżyser i scenarzysta w jednej osobie to reformator. Reanimuje, a zarazem dokonuje odważnej rekonstrukcji musicalu, do którego przyzwyczaiła widzów złota era Hollywood. O tym może już świadczyć pierwsze scena obrazu – na ruchliwej autostradzie kierowcy nagle zatrzymują auta i zaczynają tańczyć oraz śpiewać, a nawet grać na… bębnach. Niby pachnie klasyką, ale jest tak intensywna, pełna pasji, że będzie prawdopodobnie kopiowana przez innych twórców. A im dalej w las i „niebo” Miasta Aniołów, tym… no właśnie, tym więcej tutaj nutki melancholii, gorzkiej podróży, oraz elementów kina indie. Chazelle pokazuje, ile czasami trzeba poświęcić, i czy warto poświęcić związek dla marzeń bądź odwrotnie. Tak, bo to film o marzeniach, o sytuacji patowej, o tym, co jest najważniejsze w życiu. Pogoń za perfekcją i pełne zadowolenie z siebie, a może szczęśliwa miłość do grobowej deski?

 

W „La La Land” szczerość bije z niemal każdej sceny. Nawet w grze głównej lśniącej pary: Ryana Goslinga („Drive”) i Emmy Stone („Służące”) nie dostrzeżemy choćby cienia fałszu. Młody 31-letni Damien Chazelle (facet jest niemal w moim wieku, a już ma na swoim koncie dwie tak niezwykłe produkcje) wie, jak prowadzić aktorów. Wierzymy w te postacie. Kibicujemy im. Dzięki tym, kim są na ekranie, jeszcze bardziej wchodzimy w ten musicalowy świat, który nie razi sztucznością. Muzyka świetnie spaja się z fabułą. To przecież naturalne, że aktorka śpiewa, a muzyk gra. Bardzo przekonująco wypada też wcielający się w czarnoskórego frontmana grupy jazzowej, znany piosenkarz R&B, John Legend – laureat Oscara za piosenkę do „Selmy”.

 

„La La Land” to dzieło z sercem. Kino, w którym bohaterowie dzielą się swoimi smutkami i radościami. I przede wszystkim kino, które stanowi odtrutkę na współczesny show-biznes, idealnie wiążące tradycję z nowoczesnością. Bo przecież nie zawsze trzeba niszczyć coś starego, aby powstało coś świeżego, a powrót do korzeni może przynieść wiele korzyści. Wymowna jest tu np. scena rozmowy Sebastiana ze wspomnianym wyżej Keithem o jakości muzyki jazzowej i jej przeznaczeniu. Trudno nie przyznać racji reżyserowi, że nostalgia wcale nie musi działać na niekorzyść sztuki. Chazelle na bazie szacunku dla tradycji buduje własne spojrzenie na tę kwestię.

 

Ale nie każdemu jego film przypadnie do gustu. Znajdzie się widz, który pójdzie pod prąd. Nie wejdzie emocjonalnie w tę historię. Nie przekona go gorzki posmak całości, jednak jest szansa, że zauroczy go formalna strona produkcji: gra świateł, długie ujęcia, feeria barw i melodyjny utwór „City of Stars”, który już staje się klasyką zbliżoną do „Singin’ In The Rain”. Posłuchaj więc i otwórz szeroko oczy. Zobacz jak Mia i Sebastian tańczą i marzą. Zobacz, czym jest magia kina w najczystszej postaci!

 

Ocena: 8/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

 

*Recenzja ukazała się również na portalu Centrum Sceny.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Mogą Cię zainteresować odpowiedzi na te pytania lub zagadnienia:




Galeria zdjęć - "La La Land" – Wytańczyć marzenia

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora aragorn136

 -

"Ostatni komers" – Tak intymnie, tak hipnotycznie, tak tanecznie! - Recenzje filmów

Po „filmowym potworku” pt. „#Jestem M. Misfit” niemal wszyscy stracili nadzieję, że w polskim kinie ktokolwiek opowie wreszcie o dojrzewaniu i pierwszych razach na serio, bez tony kiepskich żartów o „gimbazie”. Aż tu nagle objawienie. Pewien absolwent Szkoły Filmowej w Katowicach i asystent Małgorzaty Szumowskiej, zainspirowany książką Anny Cieplak pt. „Ma być czysto”, postanowił, że inaczej sportretuje nastolatków. Szczerze i dość oryginalnie pod względem estetyki i formy (obraz 4:3. i pastelowa kolorystyka). Unikając przy tym moralizatorstwa. Jak dobrze, że mu się udało. „Ostatni komers” to brawurowy debiut, filmowa dekonstrukcja historii młodzieżowych.

 -

"Knurowiec" – Jeden Naczelnik, Jedna Partia, Jedno Eldorado! - Recenzje książek

Nie wiem, jakie mają przekonania i sympatie polityczne mieszkańcy prawdziwego Knurowca na Mazowszu, ale Ci żyjący od wieki wieków w fikcyjnej osadzie o takiej samej, niezbyt pięknie brzmiącej nazwie, są raczej szczęśliwi. Odcięci od wielkiego świata wielkim lasem. Pracowici. Solidarni wobec siebie. Oddani tradycji. Bezpieczni (wszak granicy wsi strzeże skuteczny stróż prawa, który lubi żuć tytoń i wygląda niczym meksykański rewolwerowiec). Czy tym ludziom do szczęścia jest coś więcej potrzebne? Przedstawicielka jedynej, słusznej partii uważa, że TAK! Czas zatem na rewolucję. Ostrzegam jednak Ciebie czytelniku – „Knurowiec” to powieść na wskroś groteskowa, inteligentnie ironiczna i dość bezpośrednio krytykująca obecną władzę.

 -

"Pięć zauroczeń" – Nudziarz w krainie namiętności - Recenzje książek

André Aciman to pisarz, który ma pięknie brzmiące imię i nazwisko, prawda? Gdyby dodać do tego fakt, że urodził się w Aleksandrii, to jeszcze bardziej unosi się nad nim niezwykła aura. Mam jednak wrażenie, że w przypadku Acimana, słoneczny blask może być oślepiający. Ten pisarz jest niczym Paulo Coelho. Z jednej strony nie dziwi uwielbienie czytelników na całym świecie, z drugiej rozumie się osoby, które jego książkom powiedzą stanowcze NIE. Po przeczytaniu „Tamtych dni, tamtych nocy” raczej zapisałbym się do tej pierwszej grupy (choć i tak wolę filmową ekranizację), jednak „Pięć zauroczeń” sprawiło, że się odkochałem.

 -

Odwiedzin: 231

Autor: aragorn136Recenzje płyt

Komentarze: 1

"Dla wszystkich dziewczyn nie dla wszystkich chłopców" – Minimalne dźwięki, maksymalne emocje - Recenzje płyt

Wiele osób na określenie: muzyka alternatywna kręci nosem. Bo przecież ani przy takich utworach nie można potańczyć, ani do słuchania się specjalnie one nie nadają. Pomyłka panie i panowie, Janusze i Grażyny. Nie bądźcie jak politycy, którzy oceniają coś z góry źle, mimo że nie oglądali albo nie słuchali. Gatunek indie może się bowiem podobać nie tylko wąskiej grupie snobów-melomanów. Już Dawid Podsiadło czy Kwiat Jabłoni udowodnili, że mądre teksty i wyraźny przekaz da się pożenić z oryginalnym klimatem i wpadającymi w ucho refrenami. A teraz podobną ścieżką podąża niejaki Dildo Baggins. Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że za swój debiutancki album powinien zgarnąć ważne nagrody!

 -

"Instytut" – Budynek w którym "ulepsza" się dzieci! - Recenzje książek

11 września 2019 roku nakładem wydawnictwa Albatros ukazała się powieść króla horrorów i thrillerów – Stephena Kinga. Autor powrócił w niej do najbardziej tajemniczego, przerażającego i mało przyjaznego stanu Maine. A więc do miejsca, z którego sam pochodzi. Czy to oznacza, że mający ponad 600 stron „Instytut” jest równie udany jak jego najlepsze dzieła? Czy taka grubość nie odstraszy nowych czytelników przed sięgnięciem po tą pozycję? O tym dowiecie się, czytając moją recenzję.

Teraz czytane artykuły

 -

"La La Land" – Wytańczyć marzenia - Recenzje filmów

Damien Chazelle ponownie udowadnia, że jest jednym z tych twórców, którzy mogą sporo jeszcze namieszać w filmowym świecie. Już w „Whiplash” pokazał widzom swój autorski sznyt. Potrafił sprzedać emocje, uderzając w samo podbrzusze. W kolejny projekcie też pozostaje blisko dźwięków, ale bardziej stonowanych, otulających, już nie tak drapieżnych, jak ostatnio. Filmem „La La Land” powraca bowiem do klasycznego musicalu, łącząc go ze współczesnym melodramatem. Czy wielki hype na to dzieło nie jest przesadą?

 -

Odwiedzin: 16951

Autor: PaMElektronika

Komentarze: 2

Syntezatory – Historia tworzenia muzyki elektronicznej - Elektronika

Czy zastanawialiście się, jak tworzy się muzykę? To proste – wystarczy kawałek kartki w pięciolinię, a dodatkowo przyda się jakiś instrument, aby sobie wysłuchać kompozycji. W dzisiejszych cyfrowych czasach to za mało. Wszystkich zainteresowanych tematem komponowania, czy potocznie tworzenia muzyki elektronicznej zapraszam na mały przewodnik, a być może w przyszłości kurs o tworzeniu utworów muzycznych. Zapraszam....

 -

Odwiedzin: 1941

Autor: pjZespoły i Artyści

Komentarze: 1

"Królowa łez", czyli wielki powrót Agnieszki Chylińskiej! - Zespoły i Artyści

Pod koniec września 2016 roku po siedmiu latach przerwy ukazał się nowy album Agnieszki Chylińskiej pt. „Forever Child”. „Królowa łez” to bardzo wpadający w ucho, nowoczesny, utrzymany w rockowym klimacie singiel promujący tę płytę. To jednocześnie powrót do korzeni. Tego, co najlepsze w brzmieniach piosenek Agi! Nietuzinkowy, mocny głos, dawny image rockowej chłopczycy plus mądry tekst mogą stworzyć tylko jedno – mieszankę wybuchowo-refleksyjną. Oby tak dalej! A jak Wam się podoba ten utwór i teledysk?

 -

"Wiedźmin 3: Dziki Gon – Krew i wino" – recenzja dodatku - Recenzje gier

Można się sprzeczać czy „Wiedźmin: Dziki Gon” jest najlepszą grą w dziejach, jak uważa wielu Polaków, w tym wcale niemało internetowych trolli i hejterów. Czego by jednak o niej nie powiedzieć, nie da się zaprzeczyć, że jest to produkcja ze wszech miar solidna i dostarczająca masę frajdy. CD Projekt RED nie spoczął jednak na laurach (oraz ponad dwustu pięćdziesięciu tytułach gry roku) i, w odróżnieniu od wielu innych deweloperów, zamiast za sześćdziesiąt złotych opychać graczom dwugodzinną misję poboczną, za niewiele wyższą cenę dostarczył nieprzyzwoicie rozbudowane rozszerzenia.

 -

"Siódmy syn" – Nie pogrywaj z czarownicą - Recenzje filmów

„Siódmy syn” to próba przeniesienia na srebrny ekran pierwszej powieści z popularnego w Wielkiej Brytanii cyklu powieściowego noszącego nazwę „Kroniki Wardstone” autorstwa Josepha Delaneya. Podobnie, jak papierowy pierwowzór produkcja koncentruje się na przedstawieniu przygód Thomasa Warda, tytułowego siódmego syna, siódmego syna w nieprzerwanej linii męskiej, który po ukończeniu trzynastu lat zostaje przekazany pod skrzydła wzbudzającego mieszane uczucia rycerza, określanego mianem Stracharza.

 -

Odwiedzin: 28107

Autor: PaMNiewiarygodne, niewyjaśnione

Komentarze: 6

Jak zahipnotyzować jak wprowadzić w hipnozę? - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Czym jest hipnoza, czy jest bezpieczna? Czy każdy może zostać hipnotyzerem? Jak zahipnotyzować dowolną osobę? Przeczytaj część I

 -

Odwiedzin: 578

Autor: adminReligia

Komentarze: 1

Wielki sukces opowieści o św. Faustynie w USA! - Religia

W poniedziałek, 28 października, odbyła się amerykańska premiera filmu „Miłość i miłosierdzie”. Pokazy polskiej, biograficznej produkcji o św. Faustynie, pod angielskim tytułem „Love and Mercy”, zorganizowano w niemal 800 kinach. Sukces frekwencyjny okazał się tak wielki, że film trafił do czołówki dziennego, amerykańskiego box office’u, zajmując 2. pozycję, tuż za „Jokerem”. Tego dnia polska produkcja zostawiła w tyle m.in. „Czarownicę 2” i „Rodzinę Addamsów”.

 -

Odwiedzin: 247826

Autor: PaMDom i ogród

Komentarze: 58

Bojler elektryczny, najbardziej ekonomiczne ustawienie i ogrzanie wody - Dom i ogród

Jaką temperaturę ustawić na termostacie bojlera, aby zminimalizować opłaty za prąd? Opiszemy kilka ważnych zasad związanych z oszczędna pracą bojlera. Zmniejsz swoje rachunki za prąd.

 -

"Dzień Niepodległości: Odrodzenie" – Dzień Niepodległości: Przebudzenie Mocy - Recenzje filmów

Ogólnie rzecz biorąc, cenię Rolanda Emmericha jako twórcę filmowego, choćby za dostarczanie widzowi w większości swoich dzieł niespożytych pokładów niczym nieskrępowanej rozrywki. Oczywiście niekoronowany mistrz kina katastroficznego ma w swoim résumé większe bądź mniejsze wpadki, jednak takie tytuły jak „Uniwersalny żołnierz”, „Pojutrze” czy pierwszy „Dzień Niepodległości” właśnie potrafią bawić po dziś dzień.

 -

Odwiedzin: 1307

Autor: adminArtykuły o filmach

Komentarze: 1

"Powidoki" polskim kandydatem w wyścigu po Oscara! - Artykuły o filmach

Nie „Wołyń” ani nie „Ostatnia rodzina”, a „Powidoki” Andrzeja Wajdy będą walczyć o oscarową nominację. To osadzona w stalinowskich latach 50. opowieść o charyzmatycznym, niepełnosprawnym malarzu Władysławie Strzemińskim, który pozostaje wierny swoim przekonaniom, nie godząc się z odgórnie narzuconym socrealizmem. Reakcje krytyków na informację, że Komisja Oscarowa wybrała właśnie ten tytuł, są mieszane. To dobre kino, z niezłą rolą Bogusława Lindy, ale mające pewne wady (m.in. stereotypowość). Czy „Powidoki” zdobędą sukces?

 -

Odwiedzin: 1672

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 2

"Prawo Ulicy" – Blaski i cienie Baltimore - Seriale

Rok 2002. Stacja HBO wyświetla w USA pierwszy z 13 odcinków serialu „The Wire”. Jego twórca – David Simon, były reporter policyjny, nie spodziewa się aż tak pozytywnej reakcji krytyków. Pisze więc scenariusze do kolejnych sezonów. I czyta jeszcze więcej pochwał. Produkcja jest bowiem porównywana do książkowych dzieł Dostojewskiego czy Dickensa, określana jako niezwykle głęboka, ambitna, smakowana przez nielicznych, jedyna w swoim rodzaju. Mało tego, większość jest zgodna – to najlepszy serial kryminalny w historii telewizji.

 -

Diabeł Piszczałka kontra Harry Potter, czyli o polskim fantasy dla młodzieży - Artykuły o filmach

W związku z premierą filmu pt. „Za niebieskimi drzwiami” (recenzję znajdziecie na portalu) warto przypomnieć inne rodzime tytuły fantasy przeznaczone dla naszych milusińskich, zarówno tych najmłodszych, jak i kilkunastoletnich. Tym samym udowodnimy, że Polacy też potrafili i potrafią robić filmy, które może nie mają idealnych efektów specjalnych, ale nadrabiają ciekawym klimatem i spełniają dziecięce marzenia równie sprawnie, jak Harry Potter.

 -

Odwiedzin: 42685

Autor: PaMElektronika

Komentarze: 1

Zasilacz uniwersalny lub modelarski zrobiony z komputerowego zasilacza ATX - Elektronika

Czy posiadacie stary komputer z zasilaczem AT lub ATX? Często bywa, że taki komputer jest już nam niepotrzebny. Można jednak wykorzystać część jego elementów, aby zbudować coś przydatnego. Dziś pokażę jak ze starego zasilacza ATX zbudować własny zasilacz, do celów modelarskich lub hobbistycznych, a nawet na potrzeby elektronicznych projektów.

 -

"Gdzie jest Dory?" – dla miłośników "Gdzie jest Nemo?" - Artykuły o filmach

Dla wszystkich miłośników filmu „Gdzie jest Nemo?" mamy fantastyczną wiadomość. Od 17 czerwca 2016 roku w kinach pojawi się dalsza historia, tym razem słynnej niebieskiej rybki – Dory, która wiecznie coś zapominała w filmie „Gdzie jest Nemo?”. Jeżeli nie zapomnieliście jeszcze, jak dobrze bawiliście się na bajce „Gdzie jest Nemo?", to zapraszamy do obejrzenia tego trailera, oraz obowiązkowo zapraszamy na film „Gdzie jest Dory?”.

 -

"Klub dla wybrańców" – Pieniądze dają wszystko - Recenzje filmów

„Klub dla wybrańców” w kategoryczny sposób pokazuje wszystkie najgorsze cechy, jakimi człowiek może być obdarzony. Uważając się za lepszych, klubowicze pozwalają sobie na czyny uważane powszechnie za niedopuszczalne. Rujnują, burzą i krzywdzą bez najmniejszych nawet konsekwencji. Wiedzą, że pieniądze i wpływy i tak wyciągną ich ze wszystkich opresji.

 -

Odwiedzin: 974

Autor: pjKultura

Emmy 2019! Telewizyjne Oscary zgarniają "Gra o tron" i "Czarnobyl" - Kultura

W niedzielę 22 września odbyła się gala wręczenia Emmy – najbardziej prestiżowych nagród w historii amerykańskiej telewizji. 71. edycja przeszła więc do historii. Tydzień wcześniej poznaliśmy laureatów w kategoriach technicznych, a podczas trzeciej ceremonii resztę w najważniejszych kategoriach. Królowały seriale: „Gra o tron” (co wielu może dziwić) i „Czarnobyl” (co już nikogo nie dziwi).

 -

Odwiedzin: 1617

Autor: adminZespoły i Artyści

Komentarze: 3

Daria śpiewa o ślepej miłości na przykładzie Jokera i Harley Quinn. Oto „Love Blind”! - Zespoły i Artyści

Daria, a w zasadzie Daria Marcinkowska jest wokalistką-songwriterem, którą możecie kojarzyć z dziesiątej edycji „The Voice of Poland”, gdzie udało jej się zdobyć aprobatę każdego z trenerów (odwróciły się wszystkie 4 fotele!). W piątek 26 marca 2021 roku światło dzienne ujrzała jej piosenka „Love Blind”, czyli niemiecko-polskie połączenie, przyciągające zarówno tekstem, jak i postaciami pojawiającymi się w teledysku.

 -

Odwiedzin: 3208

Autor: bonopasiakRecenzje filmów

Komentarze: 1

"Psy 3. W imię zasad" – "Pieski" już tak mocno nie gryzą - Recenzje filmów

Zdecydowanie najważniejsza polska premiera stycznia już za nami. Mowa tu oczywiście o filmie „Psy 3. W Imię zasad” Władysława Pasikowskiego. Koniec trylogii, która swój początek miała w pierwszej połowie lat 90. XX wieku, zdobył bardzo skrajne recenzje. Wielu krytyków oceniło kontynuację legendy jako totalną szmirę, są też tacy, dla których to bardzo porządne kino sensacyjne. Osobiście jestem gdzieś pomiędzy tymi stwierdzeniami.

Nowości

 -

"Ostatni komers" – Tak intymnie, tak hipnotycznie, tak tanecznie! - Recenzje filmów

Po „filmowym potworku” pt. „#Jestem M. Misfit” niemal wszyscy stracili nadzieję, że w polskim kinie ktokolwiek opowie wreszcie o dojrzewaniu i pierwszych razach na serio, bez tony kiepskich żartów o „gimbazie”. Aż tu nagle objawienie. Pewien absolwent Szkoły Filmowej w Katowicach i asystent Małgorzaty Szumowskiej, zainspirowany książką Anny Cieplak pt. „Ma być czysto”, postanowił, że inaczej sportretuje nastolatków. Szczerze i dość oryginalnie pod względem estetyki i formy (obraz 4:3. i pastelowa kolorystyka). Unikając przy tym moralizatorstwa. Jak dobrze, że mu się udało. „Ostatni komers” to brawurowy debiut, filmowa dekonstrukcja historii młodzieżowych.

 -

Moleskin na ostro, czyli "Wrednoczas"! - Zespoły i Artyści

Gdyby zapytać fanów mocnego grania, jaki polski zespół metalowy pochodzący ze Śląska znają i lubią najbardziej, to zapewne odpowiedzą, że Oberschlesien. Tymczasem od kilku lat na scenie prezentuje się także inny band, z którym warto się zakumplować. To Moleskin. Nazwa brzmi podobnie do włoskiej grupy Maneskin. Ale nie dajcie się zwieść. Panowie Ślązacy raczej wolą grać dla rodzimych słuchaczy i opowiadać o tym, co ich wkurza. Nie dla nich kolorowy festiwal Eurowizji. Właśnie wydali promujący debiutancką płytę singiel pt. „Wrednoczas”. Tytuł nie jest przypadkowy.

 -

Odwiedzin: 271

Autor: adminKultura

Octopus Film Festival 2021: Knapik czyta zwiastun "PSYCHO GOREMANA" i kolejne ogłoszenia programowe! - Kultura

Już wkrótce na Octopus Film Festival, a także w kinach i na kasetach wideo pojawi się „Psycho Goreman”. To najntisowe z ducha połączenie science fiction, horroru i komedii, które wygląda mniej więcej tak, jak wyglądałoby „Power Rangers”, gdyby ktoś dolał do serialu kilka hektolitrów krwi! Zresztą zobaczcie sami trailer z głosem znanego lektora. Jest klimacik! Z kolei filmem otwarcia będzie oryginalny „The Blazing World”. Co więcej znamy produkcje, które powalczą w Konkursie Głównym. One także zachwycą miłośników szalonego kina gatunkowego.

 -

Odwiedzin: 956

Autor: adminLudzie kina

Komentarze: 1

Wywiad z Oskarem Sawickim – nastoletnim, kreatywnym twórcą krótkometrażówek! - Ludzie kina

Kiedy na Facebooku pojawił się post reklamujący krótkometrażowy film pt. „Sparring”, nie było innego wyboru, jak kliknąć w link. Już sam logline („wewnętrzna rywalizacja w dużym klubie piłkarskim pomiędzy nowym zawodnikiem a kapitanem”) zaintrygował i zachęcił do obejrzenia tego dzieła. I mimo że to produkcja amatorska, to widać, że nakręcona za pomocą profesjonalnego sprzętu. Ale to, co najbardziej zaskakujące, to fakt, że za scenariusz, jak i reżyserię odpowiada chłopak urodzony w 2003 roku. Mowa o Oskarze Sawickim. Człowieku z ogromną pasją. Twórcy, którego rozpiera energia, i który w swoje filmy wkłada całe serce. Koniecznie musieliśmy z nim porozmawiać!

 -

Kościół katolicki i jego wciąż nieznane patologie - Religia

Kościół pogrąża się w coraz większym stopniu. Okazuje się, że różnica w rozwoju psychicznym i świadomościowym kleru na przestrzeni setek lat nie ulega zmianie. Zarówno w czasach Państwa Kościelnego, jak i obecnie istniejącego Kościoła (jako instytucji) panuje dogmatyzm i ogólnie ujmując brak chęci do rozliczenia się z okropnej przeszłości i zmianę na lepsze. Masowe krwawe kastracje i m.in. brak jakiejkolwiek moralności (nie mówiąc o duchowości), to obraz, który wciąż ciąży na wizerunku księży. Na taki kontrowersyjny i aktualny nadal temat porozmawiałem z Igorem Witkowskim – polskim dziennikarzem i pisarzem. Autorem książki pt. "Antyduchowość".

 -

Odwiedzin: 176

Autor: pjKultura

Komentarze: 1

Cannes 2021. Szokujący "Titane" nagrodzony Złotą Palmą! - Kultura

Rok temu na Lazurowym Wybrzeżu nie pojawiły się zachwycające swoim blaskiem gwiazdy. (mowa oczywiście o tych filmowych, bo nocne niebo było – jak zawsze – bardzo jasne). Prestiżowy i słynny Festiwal Filmowy w Cannes nie mógł się odbyć wiosną w tradycyjnej formie z powodu trwającej pandemii. Wielu miłośników światowego kina obawiało się, że 74. edycja także nie będzie zorganizowana. Na szczęście, choć z opóźnieniem, Cannes zostało jednak rozświetlone dzięki przybyłym aktorom, aktorkom, twórcom filmowym oraz „zrzuconej bombie”, czyli belgijsko-francuskiej produkcji pt. „Titane”! To właśnie ten odważny, metaforyczny, wwiercający się w głowę obraz otrzymał najważniejszy laur – Złotą Palmę.

Artykuły z tej samej kategorii

 -

"Ostatni komers" – Tak intymnie, tak hipnotycznie, tak tanecznie! - Recenzje filmów

Po „filmowym potworku” pt. „#Jestem M. Misfit” niemal wszyscy stracili nadzieję, że w polskim kinie ktokolwiek opowie wreszcie o dojrzewaniu i pierwszych razach na serio, bez tony kiepskich żartów o „gimbazie”. Aż tu nagle objawienie. Pewien absolwent Szkoły Filmowej w Katowicach i asystent Małgorzaty Szumowskiej, zainspirowany książką Anny Cieplak pt. „Ma być czysto”, postanowił, że inaczej sportretuje nastolatków. Szczerze i dość oryginalnie pod względem estetyki i formy (obraz 4:3. i pastelowa kolorystyka). Unikając przy tym moralizatorstwa. Jak dobrze, że mu się udało. „Ostatni komers” to brawurowy debiut, filmowa dekonstrukcja historii młodzieżowych.

 -

"Prime Time" – Osaczeni - Recenzje filmów

„Polski film będzie pokazywany na słynnym festiwalu w Sundance”. Kiedy przeczytałem ten nagłówek w jednym z artykułów, wzmocniła się moja wiara w rodzime i niezależne kino gatunkowe. Już sam tytuł produkcji sugerował, że być może będzie mieć ona wysoką oglądalność. „Prime Time” nie wszedł jednak do kin (jak było to pierwotnie planowane), a na platformę Netflix, co akurat w tym przypadku nie ma większego znaczenia. Faktycznie, obraz obejrzy więcej widzów (nie tylko Polaków), ale nie jest on na tyle udany, aby stał się pierwszorzędnym towarem eksportowym.

 -

Odwiedzin: 1042

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Tenet" – Paradoks Nolana - Recenzje filmów

Miał być „Mesjaszem”, który „zbawi” kina. Reklamowany tak, jakby już w dniu oczekiwanej, przesuwanej premiery, zasłużył na status dzieła kultowego – a może i wybitnego. I wreszcie 26 sierpnia 2020 roku „Tenet” przybył do polskich kin, o dziwo, szybciej niż w USA. No i co? No i nic. Nie jest to żadna słabiutka produkcja – imponuje spektakularnymi ujęciami (choć scena z samolotem trochę zawodzi), ale jest jednocześnie męcząca, bez emocji… Ot taki już paradoks (nie jedyny) ostatnich filmów Christophera Nolana.

 -

Odwiedzin: 1631

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Eurovision Song Contest: Historia zespołu Fire Saga" – Jaja Ding Dong - Recenzje filmów

Z związku z tym, że pandemia koronawirusa pozamykała kina, człowiek taki jak Ja, czyli miłośnik filmów wszelakich, musi się „ratować”. Znaleźć zamiennik w postaci platformy streamingowej i tam oglądać pełnometrażowe „cudeńka”. Padło na Netflixa. Fakt – wybitnych filmów próżno tam szukać („Roma” to wyjątek od reguły), ale co pewien czas produkowane jest dzieło, które potrafi być niezłym przedstawicielem określenia guilty pleasure. Takim jest właśnie „Eurovision Song Contest: Historia zespołu Fire Saga”.

 -

Odwiedzin: 1400

Autor: donkichotRecenzje filmów

Komentarze: 4

"Rambo: Ostatnia krew" – Trzymam za słowo - Recenzje filmów

Co mają wspólnego „Kevin Sam W Domu”, „Głupi i Głupszy”, „Król Lew” oraz kultowy „The Room”? Czym jest Rambo? Nie Twoja sprawa, bambo. Nie Twoja, nie moja, a już na pewno nie Sylvestra Stallone’a, po którego twarzy nie widać w ogóle zainteresowania odgrywaną rolą, co powinno dziwić, kiedy zajmuje się również scenariuszem do najnowszej części z serii filmów o weteranie wojny w Wietnamie.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2021 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.757

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję