O nasChronologiaArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Squid Game" – Czerwone, zielone, brutalne, szalone! - Seriale

456. Tylu identycznie ubranych Koreańczyków za chwilę będzie rywalizować w „Czerwone, Zielone”. To gra znana w Polsce jako „Baba Jaga Patrzy”. Różnica polega na tym, że ową Babę odgrywa Wielka Lalka, a kto nie przedostanie się do mety, ten nie zdąży nawet… narobić w gacie ze strachu. Tak właśnie prezentuje się jedna z pierwszych scen w „Squid Game”. Serialu, który tuż po wrześniowej premierze na Netflixie stał się fenomenem na skalę światową. Jak to możliwe, że na punkcie opowieści o dorosłych ludziach biorących udział w dziecięcych grach „oszalało” miliony widzów?

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
aragorn136 (14169 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
2 299
Czas czytania:
3 155 min.
Kategoria:
Seriale
Autor:
aragorn136 (14169 pkt)
Dodano:
267 dni temu

Data dodania:
2021-10-11 19:38:12

Aby znaleźć odpowiedź, trzeba wygodnie usiąść przed telewizorem lub laptopem, zalogować się na popularną platformę streamingową i wcisnąć play. Powiada się, że dobry serial poznaje się już po pilotowym odcinku. Jeżeli ten „kupi” abonenta, to znak, że warto odpalić kolejne epizody. W przypadku, „Squid Game” zjawisko binge-watchingu sprawdza się doskonale. Drugi, trzeci… dziewiąty. Nie da rady się zatrzymać. I nieważne, że po drodze czekają na widza pewne niedostatki w warstwie scenariuszowej logiki i nieraz należy przymknąć oko na rozwiązania fabularne. Mniejsza z tym, że niektóre kwestie pozostaną bez wyjaśnienia, a finał wydaje się być nieco sztampowy. Autorskie dzieło Dong-hyuk Hwanga i tak zaskakuje, tym bardziej, że to żadna, jak mogłoby się wydawać z racji na pastelową kolorystykę i głównego, naiwnego, ciapowatego bohatera, komedia, a trzymający w napięciu thriller wymieszany z dusznym dramatem.

 

Kadr z serialu "Squid Game" (materiały prasowe/Netflix)

 

Przy owym koreańskim, wyprodukowanym przez Netlixa, serialu, taki np. amerykański, uwielbiany „Stranger Things” jest bardzo dziecinny. Zaraz! Przecież to w tym drugim jest pełno mroku, stworów z innego wymiaru i dreszczy na ciele. Obejrzyjcie historię, którą wymyślił Hwang. Zmienicie zdanie. Szybko zauważycie np. podobieństwa do filmowej serii pt. „Piła”. Bo jak się okazuje, tytułowe gry zamieniają się w krwawe pułapki. Co tu dużo pisać – już na sygnał/słowo „czerwone” sporo uczestników odpada w sensie dosłownym i ostatecznym. Wyglądający niczym „agenci Playstation”, landrynkowi strażnicy nie znają litości, a ja siedzę na krawędzi fotela, obgryzając paznokcie. Mózg na ścianie, kula w nodze. Nie pękam, nie odwracam wzroku. Tak, jak wszyscy zawodnicy, również jestem skuszony nagrodą (milion w popularnym teleturnieju to przy niej kropla w morzu), choć zdaje sobie sprawę, że stawka jest zbyt wysoka. Że to, co pokazuje mi reżyser, nie powinno bawić i intrygować, bo nic wspólnego z moralnością nie ma. A jednak płacę za takie brutalne igrzyska, czując się jak Cezar w starożytnym Rzymie, który obserwując walczących gladiatorów, podnosi kciuk w dół lub w górę.

 

Squid Game” oparty jest na prostym przepisie. Oto kilkuset spłukanych przegrywów ma szansę odbić się od dna. Uciekinierka z Korei Północnej; okradający szefa, członek gangu; biedny Pakistańczyk, na którego w domu czeka żona i małe dziecko; ścigany za defraudację inteligent czy wreszcie pechowy, mieszkający z matką rozwodnik Gi-hun Seong (Jung-Jae Lee). Tego ostatniego śledzimy już w początkowych scenach, zanim przyjmuje zaproszenie od tajemniczego człowieka – bilet w jedną stronę. Seong to jednak dość irytująca postać – wrzód na tkance narodu, pasożyt, wieczny lekkoduch, hazardzista. Ale jednocześnie ojciec kochający córeczkę i człowiek o gołębim sercu, dlatego mu kibicujemy. Reszta, tych najważniejszych bohaterów nie ma tak rozwiniętego back story. Ich charakter jest narysowany jedną kredką, ale mimo to za nich także trzyma się kciuki (nawet za kryminalistę). Zresztą serial wygrywa na poziomie relacji między nimi. A najmocniej targa bebechami w momencie, kiedy muszą oni podjąć niełatwe, przyprawiające o gęsią skórkę, decyzje. Wtedy zastanawiam się, co ja bym zrobił, będąc w takiej sytuacji. Czy byłbym egoistą? Czy zgodziłbym się zagrać we wszystkie gry, wiedząc o tym, co grozi za przegraną? Ogromna szklana kula wypchana banknotami może być bramą do lepszej, wymarzonej rzeczywistości, ale może też spełnić funkcję grobu. Ciekawe refleksje i pytania kłębią się w głowie po obejrzeniu 50- minutowych odcinków (tylko jeden trwa 30). Ale to nie one głównie decydują o fenomenie „Squid Game” (pierwszy człon tytułu jest nieprzypadkowy), a kontrast, który wybrzmiewa w tej całej, szalonej, odważnej produkcji.

 

Kadr z serialu "Squid Game" (materiały prasowe/Netflix)

 

Chodzi o to, jak Dong-hyuk Hwang łączy przymiotniki: infantylny z dramatycznym, cukierkowy z krwawym, czerwony z zielonym. I choć ktoś powie, że były już zbliżone pod względem takiej kreatywności w budowaniu filmowego świata historie; a na Netflixie pojawił się wcześniej inny serial, w którym niebezpieczne gry napędzały fabułę, czyli japoński „Alice in Borderland”; to trudno nie zgodzić się z wieloma głosami, że ten koreański hit jest bardzo oryginalny. Dzięki niemu wspominałem dawne dziecięce zabawy, które sprawiały kupę radochy. Jednak szybko budziłem się z tego uczucia tęsknoty. Stres i dziwny dyskomfort brały górę nad nostalgią.

 

Kadr z serialu "Squid Game" (materiały prasowe/Netflix)

 

Podobno w brytyjskich szkołach uczniowie naśladują gry z serialu, wymierzając przegranym surową karę. Z kolei tysiące innych dzieciaków już zamawia przez internet kostiumy i maski z kółkiem, trójkątem oraz kwadratem. Oby tylko „Squid Game” z rozrywkowej produkcji, w której nie brakuje też krytyki ekonomicznej przepaści w Korei Południowej, nie zamienił się w „broń masowej zagłady” trzeźwych umysłów oraz sumień.

 

Ocena: 7,5/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Mogą Cię zainteresować odpowiedzi na te pytania lub zagadnienia:




Galeria zdjęć - "Squid Game" – Czerwone, zielone, brutalne, szalone!

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

0 (0)

Filmowy33
267 dni temu

Dzieci nie powinny tego oglądać. Jakieś blokady należy założyć. Coś. Serial ok. Ale nie rozumiem jego sukcesu.
Dodaj opinię do tego komentarza

0 (0)

Aragorn136
265 dni temu

Netflix podał właśnie, że "Squid Game" w ciągu pierwszych 28 dni na platformie był oglądany na 111 mln kont. Pobił więc rekord należący do "Bridgertonów" aż o 29 mln!

Dodaj opinię do tego komentarza

0 (0)

Fan
260 dni temu

Warto też wspomnieć o świetnej, budowanej od podstaw scenografii do każdej z gier.
Dodaj opinię do tego komentarza

Więcej artykułów od autora aragorn136

 -

"Królowa" – Loretta światełkiem w tunelu! - Seriale

Polski serial Netflixa o drag queen dostępny dla widzów z całego świata, a w tytułowej roli Andrzej Seweryn – jeden z najlepszych aktorów swojego pokolenia. Przecież to brzmi tak intrygująco, że aż trudno w to uwierzyć. A jednak! O ile Seweryn prezentował się na zdjęciach promocyjnych niezwykle przekonująco (na ekranie na szczęście również), to już sama „Królowa”, która pod koniec czerwca dumnie weszła na wspomnianą platformę, okazała się produkcją średniej jakości, żeby nie powiedzieć poniżej oczekiwań. Lecz nie oznacza to, iż mamy tylko powody do wstydu. To serial jednocześnie niedobry i dobry, a o jego ocenie zadecyduje osobiste doświadczenie oraz wrażliwość.

 -

Odwiedzin: 114

Autor: aragorn136Recenzje książek

Komentarze: 1

"Jurassic Park" – Dinozaury na uwięzi? Wolne żarty! - Recenzje książek

Powieść Michaela Crichtona z początku lat 90. XX wieku to kolejne antidotum na ostatnie dwie części „Jurassic World”. Jak czyta się tę książkę dzisiaj? Czy wydana m.in. przez Amber w Srebrnej Serii zachwyci tych, którzy będą z nią obcować po raz pierwszy? I najważniejsze pytanie: jak bardzo i czym różni się od kasowej adaptacji w reżyserii Stevena Spielberga? Zapraszamy do „Parku Jurajskiego”, który miał stać się prehistorycznym zoo dla całych rodzin, ale okazał się pułapką dla naukowców.

 -

"Primal" – Z dinozaurem przez okrutny świat - Seriale

Kiedy przywędrowałem do jaskini…. wróć… do domu, byłem zmęczony. Zmęczony wcześniejszym seansem kinowym pewnego filmu o dinozaurach. „Jurassic World: Dominion” okazał się niestety skokiem na kasę. Wgryzał się w serca, aby zarazić widzów nostalgią, ale cierpiał na scenariuszowe bolączki. Nie było zatem innego wyjścia, jak rozpocząć poszukiwania leku na to hollywoodzkie zło. Ja znalazłem dwie odtrutki. Pierwsza to powieść Michaela Crichtona „Park Jurajski” z początku lat 90. XX wieku (wreszcie ją nadrobiłem i nie żałuję), a druga to serial animowany Genndy’ego Tartakovsky’ego o… przyjaźni neandertalczyka i tyranozaura. Niemożliwe? „Primal” pokazuje, że wręcz przeciwnie! Wszak to jedyna nadzieja na przetrwanie w brutalnym, pełnym śmierci, środowisku, w którym liczy się prawo dżungli. Dlatego – uwaga – nie dajcie się zwieść prostej kresce – to żadna bajka dla grzecznych dzieci. Tutaj w każdej chwili coś może urwać Wam głowę, pożreć żywcem albo rozczłonkować na drobne kawałeczki.

 -

"Solum" – Samotny człowiek w krainie gitar - Recenzje płyt

„Non est bonum esse hominem solum” – głosi łacińska sentencja. Muzycy z pewnego alt-metalowego bandu wzięli sobie ją głęboko do serca. Tak bardzo, że na swojej, wydanej w maju, debiutanckiej płycie prezentują utwory, w których poza ostrymi dźwiękami gitar, wybrzmiewa krzyk. Wołanie zranionego. Zagubionego. Poszukującego lepszego miejsca. „Solum” to opowieść o tym, że nie jest dobrze człowiekowi być samemu, a jeszcze gorzej, gdy jego życiem kierują inni. Niewiele tu skomplikowanego i długiego tekstu, ale za to sporo symbolicznej treści.

 -

"Oczy ciemności" – Zdesperowana matka widzi więcej! - Recenzje książek

Coraz więcej dostrzegam na półkach w księgarniach oraz bibliotekach nowości gatunkowych. Roi się od sensacyjnych powieści, nie tylko stworzonych przez znanych mistrzów pióra, ale także dopiero początkujących pisarzy. Kuszące tytuły, intrygujące opisy, barwne, klimatyczne okładki. Ja jednak postanowiłem powstrzymać się od przeczytania jakiejś z owych książek i wybrać pozycję z lat 80. Wszak ostatnio nostalgia za tamtymi czasami jest tym, co przyciąga rzesze miłośników kultury wszelakiej. Wypożyczyłem zatem jedno z pierwszych dzieł Deana Koontza – Amerykanina, który zaczął karierę w wieku 20 lat i który łącznie sprzedał 450 milionów egzemplarzy swoich „papierowych dzieci”. A propos dzieci właśnie, to w „Oczach ciemności” jest pewien 12-latek, który… Którego mama tak bardzo kocha, że zrobi wszystko, aby wziąć go w ramiona.

Polecamy podobne artykuły

 -

Odwiedzin: 3125

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 5

"Stranger Things 3" – Czerwony świt - Seriale

W miasteczku Hawkins w stanie Indiana bez zmian. Niby lato, niby słońce, niby dorastanie i pierwsze miłosne zauroczenia. Ale co z tego, skoro licho nie śpi i czeka na odpowiedni moment, aby raz jeszcze wyleźć z nory i zakłócić ten czas beztroski. A czy widzowie, tj fani kultowej już serii „Stranger Things” mogą spać spokojnie, zadowoleni z poziomu najnowszego sezonu, czy raczej będą mieć koszmary, gdyż bracia Duffer odwalili fuszerkę?

 -

Odwiedzin: 5299

Autor: Filmaniak01Seriale

Komentarze: 3

"Dom z papieru: sezon 3" – Gran ruido - Seriale

„To wojna przeciwko systemowi. Jesteśmy Ruchem Oporu” – tymi słowami Profesor, główny inicjator wcześniejszego napadu na Mennicę Królewską zachęca ludzi do walki. Walki przeciwko państwu. Ale nie za pomocą karabinów czy kłamstw, a ponownego… skoku. I to nie byle na co, bo na znajdujący się w Madrycie Główny Bank Hiszpanii. Mówiąc jednak o samych napadach, nie da się tu nie zauważyć, że tematyka ta raczej nie oferuje zbyt dużego pola do popisu dla filmowców. Bo kradzież pieniędzy, czy przetrzymywanie zakładników… samo w sobie nie jest niczym unikatowym, a w Hollywoodzie jest wręcz tym samym w kółko odtwarzanym schematem. Sęk w tym, że „Dom z papieru” nie jest wcale serialem produkcji amerykańskiej, a hiszpańskiej. Na czym polega różnica?

 -

Odwiedzin: 3540

Autor: pjRecenzje gier

"WaveRun" – zręcznościowa gra na Androida - Recenzje gier

Gra, którą można bezpłatnie pobrać w sklepie internetowym Google Play, została zaprojektowana przez małe, niezależne studio SoftKiwi – ekipę trzech młodych, kreatywnych i utalentowanych Polaków – grafików i programistów z Bielska-Białej i okolic (najmłodszy ma 24 lata, najstarszy 26). Przetestowałem ją na tablecie i szczerze polecam.

 -

Odwiedzin: 13979

Autor: PaMArtykuły o grach

Komentarze: 2

Stare gry: "Jazz Jackrabbit 2" - Artykuły o grach

Fantastyczna platformówka wydana w 1998 roku na komputery klasy PC. Wszyscy fani gier komputerowych zapewne pamiętają wspaniałą grafikę i oprawę audio ciekawej gry, w której główną rolę odgrywają wspaniałe króliki.

Teraz czytane artykuły

 -

Odwiedzin: 2299

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 3

"Squid Game" – Czerwone, zielone, brutalne, szalone! - Seriale

456. Tylu identycznie ubranych Koreańczyków za chwilę będzie rywalizować w „Czerwone, Zielone”. To gra znana w Polsce jako „Baba Jaga Patrzy”. Różnica polega na tym, że ową Babę odgrywa Wielka Lalka, a kto nie przedostanie się do mety, ten nie zdąży nawet… narobić w gacie ze strachu. Tak właśnie prezentuje się jedna z pierwszych scen w „Squid Game”. Serialu, który tuż po wrześniowej premierze na Netflixie stał się fenomenem na skalę światową. Jak to możliwe, że na punkcie opowieści o dorosłych ludziach biorących udział w dziecięcych grach „oszalało” miliony widzów?

 -

Odwiedzin: 1117

Autor: pjKosmos

Komentarze: 2

Łazik Perseverance poleciał na Marsa. Czy znajdzie ślady życia? - Kosmos

W czwartek 30 lipca 2020 roku z kosmodromu na Przylądku Canaveral na Florydzie tuż przed godziną 14.00 czasu polskiego odbył się start rakiety Atlas V. Póki ci misja NASA przebiegła bez problemu. Ważniejsze jednak będzie to, co dalej. Na pokładzie jest bowiem łazik Perseverance, który został zbudowany w konkretnym celu – zbieranie oraz badanie próbek skał na Marsie.

 -

Król Julian i spółka - Artykuły o filmach

Zapoznacie się z szalonymi, animowanymi postaciami ze znanych kinowych hitów. Co spowodowało, że dorównują popularnością głównym bohaterom i budzą sympatię u dorosłych?

 -

Odwiedzin: 141

Autor: pjKultura

Komentarze: 2

Open’er 2022 – pełny line-up i nowa scena! - Kultura

Agencja koncertowa Alter Art chwali się, że ich festiwal to największa i najbardziej zróżnicowana impreza muzyczna w Polsce. Nie ma w tych słowach przesady. Faktycznie, jak pokazały ostatnie lata, Open’er przyciągnął setki tysięcy miłośników oryginalnych brzmień i jeszcze bardziej nietypowych głosów. W 2020 i 2021 roku, z powodu pandemii, Lotnisko Gdynia-Kosakowo było zamknięte dla festiwalowiczów. Na szczęście tegoroczna, 19. z kolei edycja odbędzie się z wielką dbałością o szczegóły. Zapowiada się – co potwierdzają ostatnie informacje – wspaniałe widowisko, które potrwa kilka dni. Od 29 czerwca do 2 lipca każdy będzie mógł poszerzyć muzyczne horyzonty i poczuć niepowtarzalny klimat aż do porannych godzin. Wystąpią m.in.: Imagine Dragons, Dua Lipa, Young Leosia, Król, Zdechły Osa i Kaśka Sochacka (zdobywczyni dwóch Fryderyków). Jak więc widać, zaproszono artystów, którzy są światowymi gwiazdami, jak i młodych przedstawicieli alternatywy oraz jeszcze młodszych idoli polskich nastolatków ze świata hip-hopu.

 -

Lucas.M śpiewa "Czy będę" – letni klimat, wakacyjne zauroczenie - Muzyczne Style

Altao.pl to portal, gdzie prezentujemy twórczość z różnego nurtu muzycznego. Nie mogło więc też zabraknąć miejsca na disco polo. Nawet nie będąc miłośnikiem takiego gatunku, nie sposób nie zatańczyć i wyluzować, słysząc wpadające w ucho dźwięki. Nowy clip Zenka? Nie. Niedawno na rynek disco polo wszedł facet o znacznie lepszym głosie. To Łukasz Mrugał z Nowego Żmigrodu (miejscowości w województwie podkarpackim). Łukasz przybrał ksywę Lucas.M i co ciekawe, wreszcie zadebiutował jako wokalista. Najpierw zapisał się do szkoły muzycznej na wokal, gdyż wcześniej śpiewał tylko pod prysznicem. Co nie znaczy, że nigdy nie muzykował. W zespole Rompey spełniał się jako gitarzysta. Już w marcu 2020 roku wydał singiel pt. „Ona Kręci Mnie”. Teraz powraca z kolejnym utworem i teledyskiem. W bardziej letnich klimatach. Chyba każdy przeżył wakacyjne zauroczenie. A jak ono wygląda w wykonaniu Łukasza, który jest współautorem tekstu? Zobaczcie, posłuchajcie, zatańczcie i zapomnijcie o smutku roku 2020! W bohaterkę piosenki wciela się piękna Zuzanna Dziedzic. Lucas.M śpiewa przeznaczone do niej słowa: „Jeśli ta miłość pisana jest nam. To moje serce tylko tobie dam”. Jakże proste, ale jednocześnie prawdziwe i uczuciowe. Utwór „Czy Będę” został wydany przez wytwórnię Disco Polo Nuty, a barwny teledysk zrealizowany w jakości 4K przez Macieja Rybskiego w Rzeszowie.

Nowości

 -

Pyrkon 2022 – Wielki Powrót! - Fotorelacje

Cześć, jak leci? Dawno mnie tu nie było (podobnie jak naszego kochanego Pyrkonu). Czy jesteście ciekawi jak wyglądało, nieco spóźnione, 20-lecie Pyrkonu? Pewnie, że jesteście. Inaczej by Was tu nie było. Tak więc, miłego czytania, a przede wszystkim oglądania kilkudziesięciu fotosów mojego autorstwa, które zabiorą Was na największy Festiwal Fantastyki i będą jego podsumowaniem.

 -

Nie dla idiotów (czyli dla kobiet) - Prywatne - Mój Blog

Od zawsze wiadomo, że relacje damsko-męskie to jeden wieczny kocioł. Albo on chce, a ona nie, albo na odwrót. A może by tak przeanalizować sytuację? Kobiet nie będę analizować, bo sama nią jestem (nie ma więc powodów oczerniać), ale mężczyźni… To zupełnie inna bajka. Rozbiorę ich na czynniki pierwsze. Przedstawię typy i opiszę. Dla Waszego dobra, Kochane Kobiety!

 -

O.Y.S wraca ze zdwojoną mocą! Wznieca ogień, wzywa deszcz! - Zespoły i Artyści

Uwaga ludzie! Ukazał się jej najnowszy singiel Patrycji Orzeszyńskiej, który powstał we współpracy z BRAINFREEZEREM. Wszystkie „ZNAKI” wskazują, że te muzyczne kolaboracje nie przejdą bez echa, tym bardziej że O.Y.S powraca z podwójną premierą.

 -

"Elvis" – "Jeśli nie możesz czegoś powiedzieć, zaśpiewaj to!" - Recenzje filmów

Baz Luhrmann przyzwyczaił nas do tego, że o ile częstotliwość wypuszczania swoich filmów ma dosyć niską – średnio co jakieś 6/7 lat – o tyle, jak już pokaże konkretne dzieło, to jest ono dopracowane pod każdym względem. „Romeo i Julia” i „Moulin Rouge” to chyba najgłośniejsze i najbardziej charakterystyczne obrazy tego reżysera. Teraz, po 7 latach od zaprezentowania ostatniego filmu, jakim był „Wielki Gatsby”, zaszczycił nas historią legendarnego Elvisa Presleya. Nie, to nie jest typowy biopic. No, może po części, ale jakże warto go zobaczyć!

 -

Kobieto mieszadło mi przynieś, czyli na stacji benzynowej - Prywatne - Mój Blog

Mężczyzno, jeśli poczujesz się urażony to przepraszam. To nie o Tobie, tylko o całej reszcie. Ty jesteś z pewnością inny. Ty jesteś porządny i poukładany, ty szanujesz swoją kobietę w odróżnieniu od całej reszty.

 -

Odwiedzin: 113

Autor: adminKultura

Karolina Lizer i Jej Folk Orkiestra z nowym materiałem na koncercie w Węgorzewie! - Kultura

1 lipca 2022 roku w Węgorzewie Karolina Lizer zaprezentuje premierowe utwory, zapowiadające jej nachodzący album. Wspomagać ją będzie Folk Orkiestra. Koncert odbędzie się na Placu Wolności o godz. 21:00. Co, jako jeden z patronów medialnych, wiemy o artystce i utalentowanych wspaniałych muzykach, którzy z nią współpracują?

Artykuły z tej samej kategorii

 -

Odwiedzin: 2379

Autor: bonopasiakSeriale

Komentarze: 1

"Gambit królowej" – Kasparow bije brawo - Seriale

Czy serial o szachach może być ciekawy nawet dla osób uważających tę dyscyplinę sportu za nudną? Netflix udowadnia, że tak! „Gambit królowej”, czyli adaptacja powieści Waltera Tevisa o młodej, osieroconej dziewczynie – Beth Harmon, która zmaga się z nałogiem i próbuje zostać najlepszą szachistką świata, to fascynująca produkcja.

 -

"Peaky Blinders: Sezon 5" – Tommy Shelby: żywioł silniejszy niż faszyzm - Seriale

Według zapewnień Stevena Knighta, twórcy serialu pt. „Peaky Blinders”, opowieści o pewnej – faktycznie żyjącej i działającej w latach 20. XX wieku, rodzinie z Birmingham; jego piąty, mający niedawno premierę, sezon ma być tym najlepszym. I czy tak jest? Nie. Ale jako kibic gangsterskiej drużyny Thomasa Shelby’ego, jestem na tyle usatysfakcjonowany tym, co dostałem, że postawię go na równi z pierwszym, drugim i czwartym.

 -

Odwiedzin: 304

Autor: GieHaSeriale

"Peacemaker" – "It’s the franchise, boy, I'm shining now" - Seriale

Być może mój głos znajduje się w mniejszości, wszak uważam, że zdecydowanie bardziej faworyzowany przez krytyków ubiegłoroczny „The Suicide Squad” Jamesa Gunna cierpiał na zasadniczo ten sam problem co „Legion Samobójców” zaproponowany niegdyś przez Davida Ayera, czyli formalną nielogiczność. Zarówno w pierwszym, jak i w drugim przypadku mamy finalnie do czynienia z nadprzyrodzonym zagrożeniem o gigantycznej skali, więc jakim cudem lekiem na takie kabały ma być świruska z kijem baseballowym, gość z zestawem linek wspinaczkowych czy człowiek o wyglądzie łasicy – zamiast, no nie wiem, boga z odległej planety strzelającego laserami z oczu i rozwijającego w powietrzu prędkość czterech machów albo multimiliardera z technologią wyprzedzającą o dekady wszelki znany militarny know-how i tłukącego do nieprzytomności przestępców w pancerzu ze spiczastymi uszami?

 -

Odwiedzin: 2769

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 3

"Król" – 8 na 10 syneczku, a jak! - Seriale

„Zachwyca”, „Najlepszy serial 2020 roku” – takie między innymi nagłówki pojawiły się w internecie na początku listopada. I – o dziwo – dotyczyły polskiej produkcji. Mowa o adaptacji bestsellerowej powieści Twardocha sprzed kilku lat, która rozeszła się w nakładzie ponad 100 tys. egzemplarzy. Czy „Król” faktycznie jest na na tyle królewski, że nie pozostaje nic, jak uścisnąć dłoń Janowi P. Matuszyńskiemu? Na to pytanie postanowiłem opowiedzieć dopiero po premierze finałowego odcinka, bowiem nie ma co oceniać dania tylko po talerzu, na którym jest podany. Trzeba zjeść wszystko, a na koniec popić piwem, porządnie beknąć i podziękować.

 -

Odwiedzin: 13558

Autor: AnimeholikSeriale

10 seriali anime z sezonu letniego 2019, na które warto zwrócić uwagę - Seriale

Tegoroczne lato przyniosło kilkadziesiąt premier nowych seriali anime – kontynuacji znanych tytułów, serii opartych na znanych mangach i lekkich powieściach, a także dzieł opartych na oryginalnych scenariuszach. Po które z nich warto sięgnąć? W rozwinięciu artykułu znajdziecie dziesięć seriali anime, które do tej pory zgromadziły wokół siebie dużą widownię, uzyskując przy tym bardzo wysokie noty po emisji pierwszych odcinków.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2022 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.746

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję