O nasChronologiaArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"27 śmierci Toby’ego Obeda" – "Takie były czasy…" - Recenzje książek

Kanada – raj na Ziemi. Najlepsze miejsce do życia. Takie nagłówki widnieją w licznych folderach reklamujących to „piękne” państwo Ameryki Północnej. Wygrywa też w rankingach na strażnika cnót i moralności. Toby Obed, Henry Pitawanakwat, Michael Cheena, Angela Shisheesh i tysiące podobnych osób nigdy by tak o Kanadzie nie powiedziało. Jako dzieci rdzennych mieszkańców przeszły one piekło. Co się wydarzyło? Jak poradzić sobie z traumą? Jak działały mechanizmy, które pozwalały jednocześnie krzywdzić małe ofiary i rozgrzeszać sprawców? Na te pytania próbuje odpowiedzieć Joanna Gierak-Onoszko w swoim debiucie „27 śmierci Toby’ego Obeda”.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
aragorn136 (13763 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
375
Czas czytania:
425 min.
Autor:
aragorn136 (13763 pkt)
Dodano:
105 dni temu

Data dodania:
2022-02-01 11:31:36

„Nietuleni” – tak początkowo miał nazywać się ten, wydany 22 maja 2019 roku reportaż. Tuż przed drukiem autorka zdecydowała się jednak na inny tytuł. I choć pierwsza nazwa pasuje tutaj idealnie, to kolejna wydaje się jeszcze bardziej sugestywna, znamienna, namacalna. I jakże kontrastująca z kolorową, przyjazną okładką, przywodzącą na myśl bajkę lub komiks dla dzieci, z typowymi, kanadyjskim symbolami. Po jej otwarciu trafimy do ponurej krainy, w której siłą zabierano kilkulatków z rodzinnych domów i zawożono do (najczęściej) katolickim szkół z internatem. Placówki te nie były niestety żadną ostoją bezpieczeństwa. Małoletni uczniowie zostawali obdarci z człowieczeństwa, czytamy – „byli zaniedbywani i maltretowani, poddawani systematycznemu, fizycznemu, emocjonalnemu, psychologicznemu, kulturowemu, duchowemu i seksualnemu wykorzystywaniu ze strony tych, którzy mieli obowiązek dbać o ich dobro”. Przesada. Sporadyczne przypadki. Ale takie były czasy… Będą powtarzać konserwatywni, biali potomkowie dawnych pionierów z Europy – najeźdźców, gwałcicieli, kolonizatorów. Chciałbym zobaczyć ich obecne miny, kiedy na jaw wychodzi coraz więcej faktów. Kiedy odkopywane są masowe groby niewinnych istot. W roku 2022, po bombardowaniu wiadomościami na ten temat, owa książka nabiera mocy, będąc krzykiem „ocalonych”.

 

Okładka (źródło: dowody.com)

 

Pamiętam dokładnie, mimo upłynięcia dekady, jak na mnie podziałała hipnotyzująca krajobrazami, przyrodą oraz tolerancją Kanada. Nie zawiodła młodego turysty z Polski. Wtedy jeszcze nie wiedziałem, co kryje się pod jej „powierzchnią”. Że wielu dzisiejszych, dorosłych Indian, a raczej przedstawicieli Pierwszych Narodów (takie właśnie funkcjonuje oficjalne, grzecznościowe określenie – to pierwsze narzucili obcy setki lat temu), cierpi na zespół stresu pourazowego niczym weterani wojenni, wpada w nałogi, depresję… A wszystko przez demony w sutannach i diablice w habitach. Ja w „Eldorado”, w Krainie Klonowego Liścia spędziłem tylko dwa miesiące, i to na wschodzie w prowincji Alberta, a nie na północy czy w Kolumbii Brytyjskiej. Mimo to widziałem dzielnicę biedy – tamtejsze slumsy, w których egzystowało setki obywateli pochodzenia indiańskiego. „Taki los, taki wybór” – pomyślałem. I to chyba było błędne myślenie. Może ich także w dzieciństwie zniszczyła „szkoła”. Może też mieli do czynienia z Panną Diabeł czy Żółtonogiem. Może też musieli klęczeć mimo ran na kolanach. Jeść swoje wymiociny. Siadać na krześle… elektrycznym. Leżeć całą noc w odchodach, a później nosić na sobie obsikane prześcieradło. Godzić się na dotykanie w miejscach intymnych. Zaiste włosy jeżą się na głowie.

 

Trauma z dzieciństwa odzywa się przez całe życie. Sprawia, że ciężko przystosować się do społeczeństwa. Wchodzić w relacje z innymi ludźmi. Jak Toby Obed, którego imię i nazwisko pojawia się w tytule. To bohater pierwszego rozdziału. Inuita. Mężczyzna przytulony przez premiera Kanady – lubianego Justina Trudeau. Ale wtedy, gdy usłyszał przeprosiny, był już wrakiem człowieka, bez nóg, bez ręki… Za późno panie premierze, za późno. Onoszko dobrze punktuje wady rządu kanadyjskiego i absurdy cywilizowanego świata. Grzebie w archiwach. Szuka. Rozmawia. Jeździ. Stara się zrozumieć, ale nie powtarzaną mantrę: „przecież takie były czasy”, tylko to, dlaczego jedni są dla innych wilkiem. Ta polska dziennikarka związana z „Polityką” wykonała kawał bardzo profesjonalnej roboty. Wszak poświęciła pracy nad książką dwa lata. Tyle czasu mieszkała w Kanadzie. Zaprzyjaźniła się nawet z niektórymi z postaciami swojego reportażu. I udowodniła, jak świetnie zna się na kwestiach społecznych czy prawach ludzkich. Niegdyś prowadziła również bloga pt. „Mrs. Canada”. Zatem można powiedzieć, że to najbardziej odpowiednia osoba do takiego trudnego zadania, jakim było napisanie „27 śmierci Toby’ego Obeda”. To dzieło, który zdobyło nagrodę Nike czytelników 2020, co wcale nie dziwi. Wydane przez Dowody na Istnienie, zostaje z czytelnikiem długo po skończonej lekturze. Szkoda tylko, że Joanna Gierak-Onoszko nie zamieściła tu obszernych wywiadów oraz fotografii prezentujących poszczególnych bohaterów, zarówno jako malców, jak i dorosłych. Wtedy całość jeszcze mocniej by wybrzmiała. Ale to nadal literatura faktu poruszająca i nader potrzebna. Opisująca winę, zbrodnię bez kary, próby wyciągnięcia dłoni, proces pojednania i zadośćuczynienia (czy pieniądze wystarczą, aby Ci wybaczyć Kanado?!).

 

Zdjęcie grupowe indiańskich uczniów (źródło: wikimedia.org)

 

W oczach współczesnego Europejczyka Kanada to Ziemia Obiecana, która w 2017 roku świętowała swoje 150. urodziny. Jednak dla członków różnych, tamtejszych plemion owa rozległa kraina ma 15 tysięcy lat. Przed „kontaktem” wierzono, że w jednym ciele mogą mieszkać dwie dusze, nieprzemiennie dochodzące do głosu. Płeć biologiczna była umowna, przechodnia. Poczucie wstydu? Grzechu? Indianie nie znali takich pojęć. Dopiero biali osadnicy wprowadzili nowe porządki. Szczególnie duchowni nauczali, czym jest heteropatriarchat, jaki musi być człowiek. Stąd szybko zaczęły powstawać szkoły, gdzie za pomocą słowa Bożego, czyli trzciny i perswazji przeobrażano dzieci o innej karnacji w „cywilizowanych” ludzi. Takie były czasy… To stwierdzenie, które często przytacza autorka, można jeszcze jakoś dopasować do XIX wieku, ale nie przemawia wcale do lat 60. i 70. XX wieku. Bo jakże wytłumaczyć grzechy księży pozbawionych wyrzutów sumienia w bardziej postępowej rzeczywistości? Jak pojąć rozumem to, że odseparowywano od rodziców synów i córki (podobnie jak w Australii), by odebrać im jednocześnie tożsamość. Niektórzy, aby przetrwać, uciekali. Nie wszystkim się udawało. Część na nowo trafiała do piekła zafundowanego przez kościelne władze. Do szkoły Świętej Anny i reszty specjalnych placówek. Tam, gdzie budziło się zło. 150 tysięcy małoletnich na własnej skórze odczuło ciężką rękę zakonnicy Anne Wesley i jej „klonów”.

 

„27 śmierci Toby’ego Obeda” to smutna książka, burząca wyobrażenia o Kanadzie. Powodująca, że już innym wzrokiem patrzę na miłego pana z mundurze Kanadyjskiej Królewskiej Policji Konnej czy pomniki dawnych, historycznych bohaterów. Teraz śnię, że idę Autostradą Łez. Kroczę śladami „ocaleńćow”. Obserwuje czubki drzew i powiewające na wietrze czerwone suknie…

 

Ocena: 8/10

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Mogą Cię zainteresować odpowiedzi na te pytania lub zagadnienia:





Galeria zdjęć - "27 śmierci Toby’ego Obeda" – "Takie były czasy…"

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora aragorn136

 -

"Hau! Hau!" – T.Love płoną jak pochodnia i "szczekają" w dobrym stylu! - Recenzje płyt

Panie i Panowie. Chłopaki i dziewczyny. Oto słowo płytą się stało. 22 kwietnia oczekiwane wydawnictwo się ukazało. Zamawiać, kupować, pieniążków nie żałować. Tytuł może i brzmi śmiesznie, ale „Hau! Hau!” to żadne kabaretowe piosenki. To album nagrany przez kultową grupę T. Love, w dawnym składzie, będącym niczym na torcie wisienki. Muniek Staszczyk wiedział, co robi. Jego dar dla fanów to jak miecz od Obi-Wana Kenobi. Oświetla ponurą rzeczywistość. Jest przemyślaną w formie instrumentalnej i tekstowej, ambitną rozrywką.

 -

Odwiedzin: 200

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Wiking" – Szał Berserka, pióro Szekspira - Recenzje filmów

Ponad 20 osób przybywa na wieczorny seans do włocławskiego kina na film kosztujący 90 mln dolarów. Niektórzy jednak jeszcze nie wiedzą, że „Wiking” (oryg. „The Northman”) to nie takie widowisko przygodowe, jak sugerował plakat albo zwiastun. No bo na Odyna! Gdzie dalekie wyprawy i podboje? Gdzie wielkie bitwy i ciężkie wojowników znoje? Gdzie futra z niedźwiedzia? Jest za to bohater, którego co jakiś czas mroczna wizja nawiedza. „Pomszczę Cię, Ojcze. Uratuję Cię, Matko…” – kilka razy takie słowa wypowiada z zaciśniętymi zębami. Książę Amleth z gołym torsem i bez hełmu z rogami. Na granicy szaleństwa. Krwią umazany. Niszczącą siłą opętany…

 -

"Święto Ognia" – Mam poroże i chce żyć, tańczyć, kochać... - Recenzje książek

Pamiętacie film z doskonałym Dawidem Ogrodnikiem, gdzie przekonująco ukazano codzienność chłopaka cierpiącego na porażenie mózgowe? Z podobnym tematem zmaga się pisarz Jakub Małecki w swojej kolejnej powieści. „Święto Ognia” to nieprzypadkowy tytuł i ma związek z ważnym wydarzeniem jednej z bohaterek, gibkiej i upartej Łucji. Jednak metaforycznie pasuje także do tej drugiej – młodszej Anastazji. Ma ona piękne imię i nazwisko, brzmiące niemal anielsko, ale ciągle siłuje się ze swoim ciałem, próbując je zmusić do czegoś, czego ono wcale nie chce. I tak mijają dni i godziny. Jak z ową rzeczywistością radzi sobie tata niepełnosprawnej Nastki i zdrowej baletnicy? Małecki udziela odpowiedzi na te i inne pytania, odsłaniając zasłony trudnego życia. Tylko, czy robi to na tyle ciekawie i wiarygodnie, z odpowiednią dawką refleksji, aby książkę nazwać dziełem totalnie wzruszającym? Hmm…

 -

Odwiedzin: 318

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 1

"Biuro" – "Dunder Mifflin, mówi Pam" - Seriale

„Dzień dobry, z tej strony Przemysław Jankowski. Jestem zainteresowany pracą na stanowisku sprzedawca papieru. Czy Wasze ogłoszenie jest nadal aktualne”. „Tak, oczywiście, proszę przysłać swoje CV”. „Dziękuje, miłego dnia”. „Panie Przemku, jeszcze jedno!”. „O co chodzi?”. „Niech pan wpisze, że lubi filmy akcji, absurdy, stand-up i ludzi, którzy zarządzają podwładnymi, zdobywając ich serca humorem, miłością i odrobiną wygłupów”. „Dlaczego?” „Bo taki jest nasz szef, Michael Scott”. Miesiąc później ubrałem koszulę, zawiązałem krawat i z teczką w dłoni, wyjechałem do Scranton w Pensylwanii. Dostałem tę robotę! I spędziłem wiele dni… przed małym ekranem, logując się na platformie Netflix. Czułem się, jakbym faktycznie tam pracował i przyjaźnił się z Jimem, Pam, Dwightem, Kevinem, Oscarem, Meredith i innymi (może poza Angelą). To były jedne z najlepszych miesięcy mojego życia!

 -

"Kości, które nosisz w kieszeni" – Moje dorastanie, nasze umieranie - Recenzje książek

W połowie sierpnia 2021 roku pewien młody poeta wydał książkę. I co w tym takiego niezwykłego, zapytacie? Wszak to nie pierwszy raz, kiedy debiutant prezentuje swoje dzieło. Odpowiadam zatem: powieść ta zaskakuje. Niby króciutka, bo ma raptem 140 stron, a mimo to jest tak gęsta od metafor, bogata w żywy język i naszpikowana trafnymi spostrzeżeniami, że nie sposób potraktować ją jak taką sobie prozę o dorastaniu. Zauważyli to również ludzie przyznający pewne nagrody w kategorii literackiej – Paszporty Polityki. „Kości, które nosisz w kieszeni” Łukasza Barysa już samym tytułem przyciągają, kochającego symbolikę oraz gotowego na interpretację, czytelnika. A co znajduje się jeszcze w środku?

Polecamy podobne artykuły

 -

"Holokaust" – Miliony krzyków, miliony łez! - Recenzje książek

W związku z niedawną rocznicą wybuchu powstania w getcie warszawskim, postanowiłem sięgnąć po książkę pt. "Holokaust". Jest to jedno z najobszerniejszych opracowań na temat nazistowskiego ludobójstwa na Żydach. To bardzo wstrząsający opis tragicznego w skutkach rozdziału w dziejach Europy. To książka, która nie pozwoli zapomnieć.

 -

Odwiedzin: 2626

Autor: aragorn136Recenzje książek

Komentarze: 1

"Sodoma. Hipokryzja i władza w Watykanie" – Gejlandia w ogniu - Recenzje książek

Co najmniej 70 procent kleru w Watykanie należy „do parafii”. Inaczej mówiąc – jest orientacji… homoseksualnej. Odważna teza, prawda? Ale to nie żaden fake news. W książce pt. „Sodoma. Hipokryzja i władza w Watykanie” udowadnia ją francuski dziennikarz Frédéric Martel. I to nie jedyny grzech, jaki skrywają duchowni na każdym szczeblu. W tajemnych szafach upchane są inne brudy: walka o władzę; skomplikowane intrygi czy afery bankowe. Ta książka zszokuje, porazi niczym piorun.

 -

"Dziewczyny z Syberii" – Kobieca siła i wiara - Recenzje książek

„Jedenaście lata na samym krańcu świata, gdzie zaspy śnieżne mają po kilka metrów, gdzie noc trwa pół roku, gdzie drogi prowadzą donikąd. Jedenaście lat w kraju wielkiego cierpienia, gdzie życie ludzkie nie ma żadnej wartości”. Tam trafiły bohaterki książki Anny Herbich. „Dziewczyny z Syberii” to spisane w formie szczerego pamiętnika i ilustrowane prywatnymi czarno-białymi fotografiami intymne, tragiczne wspomnienia – powrót do koszmarnej przeszłości lat 40 XX wieku.

 -

"Wołyń. Wspomnienia ocalałych. Tom I i II" – Bohaterowie do końca! - Recenzje książek

Po seansie filmu „Wołyń” Wojciecha Smarzowskiego przyszła pora na lekturę książki, która jest zdecydowanym głosem w dyskursie na temat ludobójstwa, jakiego dopuścili się w latach 40. XX wieku bandy UPA. „Wołyń. Wspomnienia ocalałych” to dwa tomy składające się z ponad 800 stron – opowieści mrożących krew w żyłach, ale jednocześnie dających nadzieję. Dzięki zebraniu i spisaniu wspomnień ocalałych Polaków autor tej publikacji – Marek A. Koprowski sprawia, że ich ból nigdy nie umrze razem z nimi.

 -

"Kiedy Bóg odwrócił wzrok" – Przerażająca odyseja - Recenzje książek

Żyjemy w wolnym, bezpiecznym kraju. Jednak kiedyś, ponad pół wieku temu, ludzie cierpieli męki. Wrzucane siłą do bydlęcych wagonów, polskie rodziny, wysyłano tysiące kilometrów w głąb rozległej Rosji. Tam musieli pracować w strasznych warunkach. Wiesław, wówczas, mały chłopiec - świadek tamtych wydarzeń, zebrał swoje wspomnienia w książce pt. „Kiedy Bóg odwrócił wzrok”.

 -

"Mała Zagłada" – Rany, które nie zagoją się nigdy - Recenzje książek

TEN CZAS, jak nazywa autorka wojenną bezsensowną i bezduszną zawieruchę, nie oszczędza nikogo. Jest niczym palec diabła, który skrzywdzi też i tych najmłodszych, niewinnych. Bo to właśnie dzieci cierpią najbardziej. Tak było w Sochach na Zamojszczyźnie 1 czerwca 1943 roku. Tętniąca życiem, licząca ponad 80 domów, wioska w kilka godzin przestała istnieć. Pozostały zgliszcza, popiół i garstka cudem uratowanych mieszkańców.

Teraz czytane artykuły

 -

"27 śmierci Toby’ego Obeda" – "Takie były czasy…" - Recenzje książek

Kanada – raj na Ziemi. Najlepsze miejsce do życia. Takie nagłówki widnieją w licznych folderach reklamujących to „piękne” państwo Ameryki Północnej. Wygrywa też w rankingach na strażnika cnót i moralności. Toby Obed, Henry Pitawanakwat, Michael Cheena, Angela Shisheesh i tysiące podobnych osób nigdy by tak o Kanadzie nie powiedziało. Jako dzieci rdzennych mieszkańców przeszły one piekło. Co się wydarzyło? Jak poradzić sobie z traumą? Jak działały mechanizmy, które pozwalały jednocześnie krzywdzić małe ofiary i rozgrzeszać sprawców? Na te pytania próbuje odpowiedzieć Joanna Gierak-Onoszko w swoim debiucie „27 śmierci Toby’ego Obeda”.

 -

Odwiedzin: 8777

Autor: piterwm90Artykuły o grach

Komentarze: 2

Najciekawiej zapowiadające się gry PC 2014 roku - Artykuły o grach

W poprzednim roku mieliśmy wiele dobrych gier, które popchnęły branżę do przodu w różnych aspektach. Każdy z graczy ma zapewne nadzieję, że rok A.D. 2014 będzie równie dobry, a może nawet lepszy pod każdym względem.

 -

Odwiedzin: 2025

Autor: pjKosmos

Komentarze: 1

Pierwszy regularnie powtarzający się sygnał z odległej galaktyki… - Kosmos

Odkryto pierwszy regularnie powtarzający się sygnał radiowy pochodzący z galaktyki oddalonej o… 500 mln lat świetlnych od Ziemi – ta wiadomość to niemalże prezent dla wierzących w życie pozaziemskie. Ale naukowcy i badacze kosmosu ostudzają emocje. Jakie zatem źródło ma to astronomiczne zjawisko?

 -

Trzy kubki – magiczny efekt czy narzędzie oszustów? - Intrygujące

Zdaniem jednego z najsłynniejszych iluzjonistów Harrego Houdiniego osoba, która nie opanowała triku z trzema kubkami, nie może uważać się za iluzjonistę. Iluzja oparta na kubkach i kulkach towarzyszy ludzkości od tysięcy lat. Nikt chyba nie jest w stanie odpowiedzieć na pytania: kto i kiedy wymyślił jej pierwszą wersję i czy rozpowszechniła się ona wraz z migracją ludzkości, czy niezależnie na przestrzeni wieków i w różnych częściach świata po prostu zostały wymyślone podobnie wyglądające triki magiczne?

 -

Odwiedzin: 39800

Autor: PaMIntrygujące

Komentarze: 11

Nikola Tesla – geniusz wyprzedzający swoją epokę - Intrygujące

Genialny wynalazca, umysł porównywalny do wielkiego Leonarda da Vinci. Zapomniany i jednocześnie oszukany przez ludzkość, a to przecież jemu zawdzięczamy istnienie prądu zmiennego, radia, internetu, telewizji, a to tylko kilka spośród 300 patentów jego autorstwa.

Nowości

 -

"Stefania" najlepsza, czyli przewidywalny finał Eurowizji 2022 - Festiwale muzyczne

14 maja późnym wieczorem zakończył się 66. Konkurs Piosenki Eurowizji w Turynie. Najwięcej, bo aż 631 punktów zdobyła Ukraina. Grupa Kalush Orchestra, która miesza folk z rapem, zdeklasowała zatem wszystkich rywali. Utwór pt. „Stefania” napisany dla matki jednego z członków, stał się alternatywnym hymnem ich ojczyzny, dedykowanym każdej matce. Gdyby decydowało samo jury, to pierwsze miejsce zająłby reprezentant Wielkiej Brytanii – Sam Ryder, ale widzowie oraz internauci zdecydowali inaczej. Piosenka nie jest kiepska, można nawet stwierdzić, że wpada w ucho (szczególnie część folkowa, gorzej z hip-hopowymi wstawkami), ale nie da się ukryć, że jak zawsze znaczenie miała polityka, sympatie, a tutaj dodatkowo wsparcie dla kraju ogarniętego wojną. Da się to zrozumieć. Jednak z tym, że ukraińskie jury nie przyznało Krystianowi Ochmanowi żadnego punktu, mimo że nasi eksperci sprezentowali „Stefanii” maksymalną notę, trudno się pogodzić. Polak, wnuk słynnego tenora, zajął dopiero 12. pozycję na liście, a jego kawałek pt. „River” zdobył tylko (albo aż) 151 punktów. A tak się chłopak starał, tak posługiwał się operowym głosem, walczył z rzecznymi demonami, lecz porwał go nurt. Znana tancerka – Ida Nowakowska uśmiechnięta w trakcie przekazywania wyników, powiedziała, że „kochamy Eurowizję, bo pokazuje siłę muzyki”. W przypadku 66. edycji tego konkursu bardziej chodziło jednak o siłę ludzkich serc.

 -

Kamera, akcja! Wchodzi Nicolas Cage! - Ludzie kina

Jest pewien gwiazdor, którego życie i kariera płynie sobie „drogą mleczną”. Bogactwo. Sława. Uwielbienie tłumów. Intrygujące role u znakomitych reżyserów. Jeden Oscar. Ale wraz z nadejściem nowego, XXI wieku coś się zaczęło psuć. Mleko się wylało. Dobre aktorstwo skonało. Nominacjami do Złotych zgniłych Malin zaśmierdziało. Gdy miliony dolarów z kieszeni uciekły, znany wujek nie pomógł bratankowi. Co zatem było czynić bankrutowi? Grać w filmach klasy B i C. Na szczęście jeszcze tliła się iskierka gdzieś, jeszcze miał się w pozytywnym świetle pokazać nam Nicolas „Wężowa Kurtka” Cage. Wystarczyło, że zaopiekował się świnią i zagrał samego siebie. Co sprawiło, że zadowolił widza w potrzebie.

 -

Edzio Rap ambasadorem projektu "Niebieskie Trampki – kroki ku życiu" - Zespoły i Artyści

Piotr Bylina, znany jako Edzio Rap, został ambasadorem projektu „Niebieskie Trampki – kroki ku życiu” Fundacji Oparcia Społecznego Aleksandry FOSA. Poprzez twórczość muzyczną będzie wspierać działania na rzecz dzieci i młodzieży z chorobami i zaburzeniami psychicznymi!

 -

Odwiedzin: 111

Autor: adminArtykuły o filmach

Komentarze: 1

Pierwsza zapowiedź "Avatara: Istoty wody"! - Artykuły o filmach

Miał się pojawić nieco później w Internecie, ale jednak trafił tam 9 maja. Mowa o teaserze drugiej części „Avatara”, czyli najbardziej kasowego filmu w historii kina (dzięki ponownemu wyświetlaniu w Chinach). Wcześniejsze kadry sugerowały, że woda faktycznie będzie odgrywać w nim dużą rolę. Poza tym sam tytuł, który poznaliśmy w trakcie panelu Cinemacon również potwierdził, że bohaterowie przeprowadzą się w miejsce bardzo mokre, z dala od lądu w centrum księżyca Pandora. Jake (Sam Worthington), Neytiri (Zoe Saldana) i ich dzieci zamieszkają bowiem na rafie. Czy przyzwyczają się do specyficznego środowiska i poradzą sobie w walce z najeźdźcą? Odpowiedź odkryjemy 16 grudnia 2022 roku. Wydaje się jednak, że „The Way of Water” wejdzie na duże ekrany zbyt późno, po ponad dekadzie od premiery jedynki. Pierwsza zapowiedź zaprezentowana przed blockbusterem Marvela pt. „Doktor Strange w multiwersum obłędu”, zapewne wyglądała lepiej niż na YouTubie, ale nadal, nawet w sieci robi wrażenie (magiczna muzyka), choć mniejsze niż zwiastun filmu z 2009 roku. Mimo to James Cameron przekonuje, że przesunął granicę tego, co kino może zrobić. Czy jednak w erze komiksowych adaptacji i kolejnych „Gwiezdnych wojen”, kosztujący 250 mln dolarów „Avatar 2” będzie budził jeszcze ciekawość i zachwyt? Czy 3D na nowo rozpali wyobraźnię i przyniesie sukces? Czy obecność Kate Winslet podwyższy jakość fabularną? Pytania się mnożą…

 -

"365 dni: Ten dzień" – Fantazje Blanki Lipińskiej vol. 2 - Recenzje filmów

„Ten dzień” nastąpił. Ci umarli, którzy powstali, aby umrzeć przy okazji pierwszej części „365 dni”, tym razem wybrali golfa z samym Szatanem niż z Massimo i Laurą. Cóż po raz kolejny okazuje się, że niektórzy mają ciekawsze zajęcia niż oglądanie filmopodobnych tworów i to na kacu. Gdzie są brawa? No gdzie? Dobra, sam je sobie bije. Okazało się również, że znalazłem całkiem niezły sposób na zażegnanie skutków nocy poprzedniej. Uwierzcie (jeśli jeszcze nie widzieliście, a wydaje mi się, że pół wszechświata jest już po wszystkim) ból głowy, suchoty, poczucie bezsilności to najmniejsze problemy świata przy starciu z erotycznymi fantazjami Blanki Lipińskiej na srebrnym ekranie Netflixa.

 -

Uniwersalna maść z nagietka dobra na wszystko! - Zdrowie i uroda

Sucha cera, nie ważne czy to jest twarz, dłonie czy stopy, trądzik lub rozstępy to problemy, których każda z nas marzy żeby się pozbyć. Kupując kosmetyki można poniekąd zaradzić tym niedoskonałościom, ale oprócz dobrych składników, musimy też wcierać w siebie te złe, takie jak konserwanty, barwniki czy silikony. Na szczęście jest pewien bezpieczny specyfik, który będzie pomagał na wszystko. To cudowna maść z nagietka.

Artykuły z tej samej kategorii

 -

Odwiedzin: 3464

Autor: aragorn136Recenzje książek

Komentarze: 2

"Ciemno, prawie noc" – Złe Kotojady wychodzą z nory! - Recenzje książek

„Był czarny czarny las. W tym czarnym czarnym lesie był czarny czarny dom. W tym czarnym czarnym domu był czarny czarny pokój, a w tym czarnym czarnym pokoju był czarny czarny stół, a na tym czarnym czarnym stole była czarna czarna trumna, a w tej czarnej czarnej trumnie był biały biały… trup!” – cytują na YouTubie aktorzy wcielający się w poszczególnych bohaterów w adaptacji „Ciemno, prawie noc”, jednej z najgłośniejszych polskich powieści ostatnich lat. A ja mam dreszcze, kiedy ich słucham. Tak bardzo, że zostaje przekonany, ale nie do obejrzenia filmu, a do lektury książki.

 -

"Naziści? Jeńcy niemieccy w Ameryce" – Uwięzieni w "raju" - Recenzje książek

Bardzo wiele zostało napisanych książek dotyczących bezpośrednio mrocznych wydarzeń z okresu II wojny światowej. Jednak jest pewien, dość przemilczany temat, pomijany nawet przez filmowców. Mowa o jeńcach, a konkretniej żołnierzach niemieckich pojmanych przez amerykańskie wojsko i przetrzymywanych na amerykańskiej obcej ziemi.

 -

Odwiedzin: 1470

Autor: bonopasiakRecenzje książek

Komentarze: 1

"Baśń o wężowym sercu albo wtóre słowo o Jakóbie Szeli" – Ten wąż mnie ugryzł - Recenzje książek

Najważniejsza polska Nagroda Literacka NIKE 2020 została przyznana Radkowi Rakowi, który w zeszłym roku zaprezentował czytelnikom swoją najnowszą powieść pt. „Baśń o wężowym sercu albo wtóre słowo o Jakóbie Szeli”. Niestety, przed usłyszeniem werdyktu nawet nie kojarzyłem jego nazwiska. Na szczęście szybko nadrobiłem wielką stratę. Pragnę więc podzielić się z Wami opinią na temat tej książki.

 -

"Czuły narrator" – Recenzja pewnej książki pewnej osoby - Recenzje książek

Ten tekst jest trudny. Lubię jednak wyzwania. Chcę, aby wyszedł świetnie. Jednak efekt końcowy może być różny. Moja pisanina zresztą mało kiedy mi się podoba. Tym razem być może będzie inaczej. Chcę wykazać swoją ambicję i pasję, z jaką podszedłem do opisywanego tytułu. Nie wiem nawet, po co zacząłem pisać ten list motywacyjny. Jednak opisywana książka wymaga z mojej strony sporego poświęcenia i hołdu. Może od tego nawet zacznę.

 -

Odwiedzin: 3090

Autor: aragorn136Recenzje książek

Komentarze: 2

"Niebezpieczne związki Mariana Klepki" – Miłość do ojczyzny w wersji hard - Recenzje książek

Muszę się Wam z czegoś zwierzyć. Już dawno nie śmiałem się tak głośno, czytając polską powieść. Ale był to raczej śmiech przez łzy… Bo debiut Krzysztofa Jarząbka, choć zabawny jest, to wzbudza dość smutne uczucia i zmusza do niewesołych refleksji („Polak Polakowi wilkiem”). Dodatkowo przewrotny tytuł „Niebezpieczne związki Mariana Klepki” może sugerować, że mam do czynienia z historią o niespełnionej miłości lub o seksownym donżuanie łamiącym serca naiwnych pań.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2022 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.643

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję