O nasChronologiaArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Trippin’dog" – Psychodeliczne psy atakują. Słuchacze są w transie - Recenzje płyt

Muzyka może mieć różne oblicza, może być miksem wielu gatunków. I jak udowadniają Kacper, Jakub i Piotr, przekraczać granice. Łączy ich jeden zespół o nazwie Trippin’dog. Ten sam muzyczny gust. Ta sama „wrażliwość”. Podobne dźwiękowe „szaleństwo” w głowie. Podobny „węch”. Jedno miasto. No i jedna wydana niedawno, debiutancka EPka, a na niej trzy utwory. Słuchanie jej dla niektórych okaże się… niebezpieczne.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
aragorn136 (21172 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
2 107
Czas czytania:
2 509 min.
Kategoria:
Recenzje płyt
Autor:
aragorn136 (21172 pkt)
Dodano:
1482 dni temu

Data dodania:
2020-03-29 13:34:36

 

Dlaczego? Bo nagrany w języku angielskim, bardzo autorski, wyprodukowany przez Łukasza Kumańskiego z grupy Nergala: Me and That Man, minialbum Trippin’dog” hipnotyzuje już swoją okładką, którą wspólnie zaprojektowali członkowie zespołu. A później, jeszcze mocniej wprawia w trans sama muzyka. Co prawda nie za pierwszym razem, ale i tak zostanie się „oblepionym” pajęczyną, z której nijak nie idzie się wydostać. „Oxygen”, „Passsage” oraz „Shell” – te kawałki intrygują tytułami i klimatem (szczególnie utwór numer 2). Pisząc recenzję, jednocześnie słuchałem ich „w pętli” – ponownie i ponownie i… Wchodziłem głębiej w trippin'dogowy świat i coraz bardziej zaprzyjaźniałem się z unikatowym stylem, który niełatwo włożyć do jednej szufladki. Sporo tu elektroniki, psychodelii czy progrocka, jest też trip-hop. I dobrze. Kto nie lubi takiej eksperymentalnej zabawy gatunkami?

 

Zanim przyjrzę się każdej z piosenek, cofnę się w czasie. 2019 rok – to wtedy w Gdańsku z inicjatywy basisty i autora tekstów – Piotra „Tymy” Tymona, rodzi się Trippin’dog. Panowie dobrze wiedzą, co chcą osiągnąć. Piotr to także wokalista, w czym wspomaga go Jakub „Roko” Roćko, dodatkowo grający na instrumentach klawiszowych. Z kolei Kacper „Latino” Latkowski wie, jak „z miłością” traktować perkusję. Trippin’dog to dobrze „naoliwiona” maszyna, co słychać na wydanym minialbumie. Muzycy zaczynają pracę nad EPką w grudniu 2019 roku. Razem aranżują utwory. A w wolnej chwili wspólnie spędzają czas. Lubią się. Panuje harmonia.

 

Skarb wywąchany. Artefakt zdobyty. Można się z nim zapoznać:

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

I wreszcie w marcu prezentują gotowy materiał, do którego wrzucili zarówno tematy egzystencji, jak i psychologii, i środowiska naturalnego. Zakładam więc słuchawki. Wydobywają się pierwsze dźwięki utworu „Oxygen” niczym 8-bitowa muzyka z gry „Super Mario”. W refrenie panowie śpiewają, że potrzebują tlenu. Teraz, aby móc oddychać pełną piersią na nowo. Razem z nimi robimy wdech i wydech. „Oxygen” opowiada więc o tym, jak my-Ziemianie jesteśmy przyduszani i skrępowani w życiu towarzyskim i prywatnym. Jak bardzo potrzebny jest nam tlen i wolność, także ekologicznym ujęciu. Niezły to wstęp do całości ze świetnie wplecioną rapową wstawką.

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

Drugi kawałek – mój ulubiony (i zapewne dla wielu innych też takim będzie) – to „Passage”, co w wolnym tłumaczeniu oznacza przejście. Jest on spokojniejszy. Płynie niczym górski potok, by momentami wstrzyknąć dużo pozytywnej energii. Niezwykła to atmosfera i delikatne słowa zapraszające do bezpiecznej krainy w zaświatach, gdzie czeka na nas lepsze życie. Śmierć nie musi być czymś strasznym, jak śpiewa Piotr Tymon. W trakcie zapoznawania się z „Passage”, miałem skojarzenia z muzyką niemieckiej grupy Bluetengel. Nawet głos Piotra jest podobny do charyzmatycznego wokalisty Chris Pohla.

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

Ostatni i najdłuższy numer na płycie, czyli „Shell”, mimo że zaczyna się przyciszonym, zmiksowanym męskim głosem, jest później rwącym nurtem rzeki. Niepokojący, buntowniczy, przeszywający psychodelicznymi dźwiękami i futurystyczną melodią, rozkrzyczany (Jakub i Piotr w swoim żywiole). Opowieść o tym, jak trudno okazywać skrywane uczucie, będąc otoczonym twardą skorupą – tak właśnie zrozumiałem przekaz „Shell”.

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

Nie jest to EPka, którą śmiało określi się mianem fantastyczna – momentami może Wam przeszkadzać, że ledwo słyszalne słowa giną w fali głośniejszej muzyki. Ale „gryzie” i pozostawia na „ciele” ślady. Ma ogromny potencjał, który mam nadzieję w stu procentach wybrzmi w pełnym albumie. A ten – jak chcą Trippin’dog – ukaże się mniej więcej za rok po zebraniu potrzebnych funduszy. W połączeniu z występami na żywo, panowie mają szansę opanować scenę alternatywną, będąc w kręgu zainteresowania coraz liczniejszych osób poszukujących w naszym kraju muzyki, która wymyka się konkretnej definicji.

 

   

 

Ocena: 7/10

 

Jeśli nie na płycie włożonej do sprzętu grającego, to EPkę można przesłuchać też na: open.spotify.com/album/3uatFBvsMdu4BhFHFxaM2s

 

Oraz na Tidal, Deezer i Google Play.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Galeria zdjęć - "Trippin’dog" – Psychodeliczne psy atakują. Słuchacze są w transie

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora aragorn136

 -

Odwiedzin: 137

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Civil War" – Dziewczynka z aparatem - Recenzje filmów

Długo zastanawiałem się nad tym, jak zatytułować recenzję najnowszego i podobno ostatniego filmu Alexa Garlanda (choć nie wierzę, że całkiem zrezygnuje z pisania scenariuszy). Tutaj pasują dziesiątki krótszych i dłuższych określeń, haseł, ostrzeżeń… No bo wiecie – „Civil War” to zarówno kino wojenne, przedstawiciel kina drogi, jak i opowieść inicjacyjna oraz niepokojąca dystopia. A zatem: „Apokalipsa teraz, zdjęcia na wieki”, „Wyprawa do jądra ciemności”, „Dziennikarze w ogniu”, „STOP WAR”… Ale ja podczas seansu czułem, że główną bohaterką jest młodziutka Jessie Cullen, a nie dojrzała Lee Smith. To za nią podążamy, to jej kibicujemy, to o nią się martwimy. „Dziewczynka z aparatem” wydaje się w tym kontekście idealne. Jednak czy sam film jest idealny?

Ukradłaś "Dziennik Śmierci", witaj w moim koszmarze! - Recenzje książek

Z polecenia koleżanki przeczytałem thriller autorstwa Chrisa Cartera (nie tego od „X Files”). Zachwalała, że ów pisarz ma pióro na tyle sprawne i klimat potrafi wykreować taki, że ciary na plecach murowane. Faktycznie – „Dziennik Śmierci” nie tylko samym tytułem budzi ciekawość i strach. To książka, którą wertuje się szybko, a w głowie zostaje masa szczegółów. Czy jednak jest to dzieło tej klasy, co „Milczenie owiec” Thomasa Harrisa?

"Problem trzech ciał" – Twarde Saj, miękkie faj, średnie wow - Seriale

Co to jest? Krótkie, ale długie. Zbite, choć rozciągliwe. Obce i prawdziwe. Fascynujące, lecz usypiające. Odpowiedź kryje się w jednym tytule. To „Problem trzech ciał”. Tak można podsumować ów serial na podstawie powieściowego bestselleru, cyklu „Wspomnienia o przeszłości Ziemi”. I w tym miejscu można by już przestać pisać, ale produkcja jest na tyle ciekawa, mimo stosu wad, że warto kontynuować tenże wykład…

"Silos" – Pogrzebani, ale żywi. Bez słońca, ale ze światłem w sercu - Recenzje książek

„Gdy Holston wspinał się ku swojej śmierci, dzieci bawiły się w najlepsze”. Wystarczy to pierwsze zdanie, aby uderzył w czytelnika potężny kontrast. Bo w „Silosie”, jak to w powieści dystopijnej, utrzymanej w klimacie postapo, nowa rzeczywistość ponura jest, choć ludzie starają się wieść „normalne” życie. Pod warunkiem, że będą przestrzegać ustalonych setki lat wcześniej nakazów i zakazów. W innym przypadku zostaną wysłani na zewnątrz, pod karą „czyszczenia”. Taki porządek rzeczy jednak nie może trwać wiecznie… Bunt wisi w powietrzu jak gęste toksyny, a kłamstwo musi wyjść z mroku. Czy jednak projektant tej przyszłości – Hugh Howey, potrafi na tyle przykuć naszą uwagę, abyśmy zechcieli odkrywać prawdy ukryte w zakamarkach podziemi?

 -

Odwiedzin: 227

Autor: aragorn136Recenzje płyt

Komentarze: 1

Vito Bambino i jego "Pracownia" – Boli boli mnie… dusza, ale w rytm tej muzy się ruszam - Recenzje płyt

Za chwilę minie rok od premiery „Pracowni”, czyli drugiego longplaya od Vita Bambino. Ten fakt plus ostatni wpis artysty po tym, jak pobił rekord nominacji na 30. Fryderykach, a nie otrzymał żadnej z ośmiu statuetek, stał się motorem napędowym do napisania tej recenzji. Co jednak zaskakujące, motywacją było też moje… pierwsze spotkanie z twórczością pana Bambino (szczególnie z jego występem w trakcie Gali Muzyki Rozrywkowej i Jazzu). I już, bez owijania w bawełnę, mogę rzec: „Pracownia” jest jedną z najlepszych płyt, jakie słyszałem w przeciągu ostatniej dekady.

Polecamy podobne artykuły

"Psychotherapy" – Trippin'dog płytą po głowie uderza! - Recenzje płyt

Dwa lata temu, w marcu przez internetowe wrota Altao.pl przeszedł Trippin’dog na czele z Piotrem „Tymą” Tymonem – basistą i człowiekiem od przemyślanych tekstów. Jego bardzo autorski projekt, zrodził się w Gdańsku. Już minialbum pokazał, że taka niszowa muzyka, pełna psychodelicznych brzmień i tematyki zagłębionej w ludzkiej egzystencji, ma sens! Długogrająca, fizyczna płyta pt.„Psychotherapy” gryzie równie mocno, zostawiając na ciele i duszy wyraźne ślady. W trakcie jej słuchania, można przeobrazić się w Jokera, który wyrywa sobie włosy, ale jednocześnie nie zdejmuje słuchawek z uszu. Może ma nadzieję na wyleczenie?

Teraz czytane artykuły

"Trippin’dog" – Psychodeliczne psy atakują. Słuchacze są w transie - Recenzje płyt

Muzyka może mieć różne oblicza, może być miksem wielu gatunków. I jak udowadniają Kacper, Jakub i Piotr, przekraczać granice. Łączy ich jeden zespół o nazwie Trippin’dog. Ten sam muzyczny gust. Ta sama „wrażliwość”. Podobne dźwiękowe „szaleństwo” w głowie. Podobny „węch”. Jedno miasto. No i jedna wydana niedawno, debiutancka EPka, a na niej trzy utwory. Słuchanie jej dla niektórych okaże się… niebezpieczne.

"Knock, Knock" – Who is it? Cheating Evan! - Recenzje filmów

Najnowszy film Eliego Rotha z pewnością wzbudzi mieszane uczucia. „Knock, Knock” na pierwszy rzut oka stwarza wrażenie standardowego kina klasy B mieszczącego się w szerokim gronie obrazów grozy typu „torture horror movies”, w których składzie znajdziemy całe sagi takie jak: „Piła”, „Hostel” i „Teksańska masakra piłą mechaniczna”, oraz pojedyncze produkcje, czyli „Ostatni dom po lewej” oraz „Dziewczyna z sąsiedztwa”.

ARKADIUSZ zaprasza na "RandeW" oraz premierowy koncert! - Zespoły i Artyści

"RandeW" to ostatni, piąty singiel z debiutanckiej EPki ARKADIUSZA zatytułowanej "RetroSpekcja". Utwór utrzymany jest w popowym brzmieniu, w którym warstwa muzyczna wciąż dotyka problemów relacji międzyludzkich. Za produkcję, wpadającego w ucho, melodyjnego utworu odpowiada SWIERNALIS.

Winter is Coming! Oto zwiastun 7. sezonu "Gry o tron" - Artykuły o filmach

24 maja telewizja HBO wreszcie zaprezentowała pełny zwiastun swojej sztandarowej produkcji, czyli kolejnego, siódmego już, sezonu „Gry o tron”. Cieszący się ogromną popularnością serial na podstawie prozy George'a R. R. Martina ma mnóstwo fanów na całym świecie. Finał szóstego sezonu oraz odcinek „Bitwa Bękartów” zszokowały wszystkich. Zwiastun przedostatniego siódmego sezonu (tym razem złożonego z 7 odcinków) udowadnia, że będzie jeszcze bardziej krwawo i widowiskowo! Warto czekać!

"The Bear" i "Będzie bolało" – Patelnią i skalpelem - Seriale

Rok 2022. Działo się w świecie serialowym, oj działo! Oczekiwany „Ród Smoka” zmagał się z rodzinnymi sporami, „Andor” zaskoczył gwiezdno-wojenną partyzantką w zakamarkach galaktyki, a „Pierścienie Władzy” próbowały zahipnotyzować swoim blaskiem (choć nieskutecznie). Niestety gdzieś w ich cieniu schowały się seriale, które okazały się ostatecznie produkcjami, może nie o wiele bardziej intrygującymi fabularnie, ale na pewno odznaczającymi się niesamowitą energią, wygraną dramaturgią i satyrycznym zacięciem. Jeżeli jeszcze ich nie znacie, to zajrzyjcie do amerykańskiego baru kanapkowego „The Bear”, a później do brytyjskiego publicznego szpitala, bo „Będzie bolało”. Paradoksalnie bardzo podobnych obiektów, gdzie pracują charyzmatyczni i na pierwszy rzut oka antypatyczni chłopcy.

Nowości

"Ellie", czyli różne odcienie miłości w barwnym teledysku stworzonym przez AI! - Muzyczne Style

A gdyby tak wykorzystać sztuczną inteligencję do zrealizowania clipu, który będzie „pachniał” szczerą, intymną relacją zakochanej pary? Takie pytanie zadał sobie zapewne Tadeusz Seibert – finalista 10. edycji programu „The Voice of Poland”. Twierdząca odpowiedź z czasem zamieniła się w gotowy projekt. I pięknie, bo „Ellie” dzięki AI jeszcze bardziej wybrzmiewa jako słodko-gorzka piosenka o skrajnych emocjach towarzyszących związkom, wpadając nie tylko w ucho, ale i w oko.

 -

Odwiedzin: 137

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Civil War" – Dziewczynka z aparatem - Recenzje filmów

Długo zastanawiałem się nad tym, jak zatytułować recenzję najnowszego i podobno ostatniego filmu Alexa Garlanda (choć nie wierzę, że całkiem zrezygnuje z pisania scenariuszy). Tutaj pasują dziesiątki krótszych i dłuższych określeń, haseł, ostrzeżeń… No bo wiecie – „Civil War” to zarówno kino wojenne, przedstawiciel kina drogi, jak i opowieść inicjacyjna oraz niepokojąca dystopia. A zatem: „Apokalipsa teraz, zdjęcia na wieki”, „Wyprawa do jądra ciemności”, „Dziennikarze w ogniu”, „STOP WAR”… Ale ja podczas seansu czułem, że główną bohaterką jest młodziutka Jessie Cullen, a nie dojrzała Lee Smith. To za nią podążamy, to jej kibicujemy, to o nią się martwimy. „Dziewczynka z aparatem” wydaje się w tym kontekście idealne. Jednak czy sam film jest idealny?

Czterdziestolatek bez brzucha, czyli jak utrzymać formę w średnim wieku - Zdrowie i uroda

Łysienie czy siwienie może powodować kompleksy, ale jest tak naturalne w procesie starzenia, że nie warto się takimi zmianami bardzo przejmować. Gorsze jest tycie i tzw. „piwny brzuch” już po trzydziestce. Jeśli nic z tym nie zrobimy, to po zbliżeniu się do wieku średniego, staniemy się mniej atrakcyjni dla kobiet (tudzież mężczyzn, gdy mowa o innej orientacji). Czy jest jednak szansa, aby zmienić ten stan rzeczy i poprawić wygląd swojego ciała? Oczywiście, ale musimy uzbroić się w cierpliwość, motywację do działania i pozytywne myślenie.

Dokąd zmierza EleeS? Do lasu! Do świata cudów i przemyśleń... - Zespoły i Artyści

W singlu pt. „Idę do lasu” zabiera słuchaczy na przechadzkę na łono natury. Dosłownie i w przenośni promuje powrót do korzeni. Zaprasza do zdystansowania się od rzeczywistości. Zachęca do zwolnienia tempa i zatracenia się na łonie natury, do radosnego zagubienia się wśród konarów drzew. Zaplątana w gąszczu leśnych pajęczyn i metafor EleeS, pokazuje, że z dala od zgiełku miasta można poczuć się jak poza czasem, w odrealnieniu, w cudownej próżni, w której wreszcie jest czas na przemyślenia i podróż w głąb siebie.

Ukradłaś "Dziennik Śmierci", witaj w moim koszmarze! - Recenzje książek

Z polecenia koleżanki przeczytałem thriller autorstwa Chrisa Cartera (nie tego od „X Files”). Zachwalała, że ów pisarz ma pióro na tyle sprawne i klimat potrafi wykreować taki, że ciary na plecach murowane. Faktycznie – „Dziennik Śmierci” nie tylko samym tytułem budzi ciekawość i strach. To książka, którą wertuje się szybko, a w głowie zostaje masa szczegółów. Czy jednak jest to dzieło tej klasy, co „Milczenie owiec” Thomasa Harrisa?

 -

Odwiedzin: 232

Autor: eliartKultura

BEASTAR – Twoja droga do gwiazd! - Kultura

Z przyjemnością ogłaszamy wyjątkowe wydarzenie muzyczne, skierowane do artystów pragnących spróbować swoich sił w show biznesie. Konkurs BEASTAR 2024 to nie tylko platforma dla wokalistek i wokalistów, ale także szansa na zdobycie nieocenionego wsparcia w rozwoju swojej kariery. Zgłoś swój udział i wydaj singla wraz z teledyskiem!

Artykuły z tej samej kategorii

Jaki jest najlepszy album Coldplay i dlaczego jest to "X and Y"? - Recenzje płyt

Okej, zdaję sobie sprawę, że tytuł jest trochę kontrowersyjny i manipulacyjny. Ja to wszystko wiem. Jednak wszystko wyjaśnię. Spokojnie. Dziś zamienię się w osobistego adwokata tej płyty wydanej przez zespół Coldplay, który chyba nie trzeba nikomu przedstawiać.

 -

Odwiedzin: 7376

Autor: aragorn136Recenzje płyt

Komentarze: 7

"III" – Hanysy z Oberschlesien znowu dają ognia, ale z łagodnością anioła! - Recenzje płyt

Był rok 2012, kiedy zdobyli drugie miejsce w finale czwartej edycji „Must Be the Music. Tylko Muzyka”. Mowa o Hanysach tworzących zespół Oberschlesien. Panowie na czele z założycielem i perkusistą Marcelem Różanką oraz ówczesnym wokalistą Michałem Stawiński rozwalili polsatowską scenę. I udowodnili, że można w w nietuzinkowy sposób łączyć ciężkie brzmienia industrial metalu z rodzimym dziedzictwem gwary śląskiej. Niedawno, już w nowym składzie, wydali trzeci krążek. Czy „III” jest także godny postawienia na półce i odsłuchiwania go godzinami?

"Solum" – Samotny człowiek w krainie gitar - Recenzje płyt

„Non est bonum esse hominem solum” – głosi łacińska sentencja. Muzycy z pewnego alt-metalowego bandu wzięli sobie ją głęboko do serca. Tak bardzo, że na swojej, wydanej w maju, debiutanckiej płycie prezentują utwory, w których poza ostrymi dźwiękami gitar, wybrzmiewa krzyk. Wołanie zranionego. Zagubionego. Poszukującego lepszego miejsca. „Solum” to opowieść o tym, że nie jest dobrze człowiekowi być samemu, a jeszcze gorzej, gdy jego życiem kierują inni. Niewiele tu skomplikowanego i długiego tekstu, ale za to sporo symbolicznej treści.

Kwiat Jabłoni wykonuje "Niemożliwe", a świat staje się piękniejszy! - Recenzje płyt

„Niemożliwe nam się dostało. Nie ma powodów do łez. A każdy mówi, że mało. Musisz więcej niż chcesz” – śpiewa, w refrenie tytułowego, drugiego, singla debiutanckiego albumu, duet Kwiat Jabłoni. Faktycznie niemożliwe się im przydarzyło – mogą płakać, ale tylko ze szczęścia i osiągnęli to, co bardzo chcieli. Są młodym rodzeństwem. Zaczynali w marcu 2018 roku na YouTubie. I wtedy mało kto wiedział, że to dzieci pozytywnie pie*dolniętego, słynnego ojca – Kuby Sienkiewicza, lidera „Elektrycznych Gitar”. Dziś mają miliony wyświetleń, rzesze fanów, a na koncercie na PolAndRock Festival zaczarowali folkowo-popowym klimatem licznie zebraną publiczność, która mimo że na co dzień słucha ostrego rocka, wspólnie nuciła, że świat dziwny jest jak sen, a sen jak świat…

"Pieśni współczesne" – Album jeden na milion - Recenzje płyt

Jakiś czas temu w Dzień Dobry TVN miałem okazję obejrzeć fragment wywiadu z pochodzącym z Katowic Miłoszem Boryckim. Nie słucham na co dzień hip hopu, jednak Miuosh (pseudonim artystyczny od imienia, oryginalnie napisany) na pierwszy rzut oka wydawał się całkowitym zaprzeczeniem stereotypowego rapera. Ale to nie wysoka inteligencja i empatyczne usposobienie przyciągnęły moją uwagę, tylko pewien utwór wykonywany przez Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk”. Co ma wspólnego katowicki specjalista od melorecytacji z ludową tradycją, zapytacie? Otóż nawiązał ze „Śląskiem” współpracę i razem nagrali magiczną płytę pt. „Pieśni współczesne”, zapraszając gościnnie lubianych i utalentowanych artystów polskiej, bardziej niszowej, alternatywnej sceny muzycznej.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2024 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.746

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję