O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Po tamtej stronie drzwi" – Odgrzewane danie po raz n-ty - Recenzje filmów

W potopie obrazów grozy nieustannie zalewającym od pewnego czasu srebrne ekrany zdarzają się prawdziwe perły, do których można zaliczyć m.in.: „Sinister”, „Obecność”, „Coś za mną chodzi”, „Babadook” czy nawet „Dom w głębi lasu”. Wszystkie wymienione produkcje charakteryzują się kilkoma wspólnymi cechami. Są nimi: perfekcyjne wykonanie, atmosfera ciągłego niepokoju, doskonała scenografia i przemyślany scenariusz.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
bartoszkeprowski (2730 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
1 974
Czas czytania:
2 269 min.
Kategoria:
Recenzje filmów
Autor:
bartoszkeprowski (2730 pkt)
Dodano:
1917 dni temu

Data dodania:
2016-04-27 20:54:50

Mimo iż nie każdy obraz odznaczał się oryginalną i pomysłową historią, to twórcy rzeczonych dzieł na tyle umiejętnie potrafili wykorzystać znane schematy oraz straszaki, a co za tym idzie, bardzo dobrze znali ABC klasycznego horroru, że potrafili przykuć widzów do ekranów, a także niejednokrotnie nieźle ich wystraszyć.

 

Niestety tego samego nie można powiedzieć o goszczącym w kwietniu na ekranach kin filmie Johannesa Robertsa pt. „Po tamtej stronie drzwi” – produkcji skrajnie przewidywalnej i zwyczajnie pozbawionej pasji, jak również reżyserskiego kunsztu i obeznania twórców w podjętym przez nich temacie.

 

Najgorszym elementem dzieła nadmienionego filmowca jest historia, która opiera się na zaskakująco oryginalnym zamyśle. Mianowicie produkcja opowiada o pogrążonej w żałobie oraz rozpaczy rodzinie, która po śmierci ich kilkuletniego syna nie może powrócić do rzeczywistości – a przynajmniej jeden jej członek – Maria. Bohaterka obwinia się za przeszłe wydarzenia, a narastające wyrzuty sumienia popychają ją na skraj załamania nerwowego. Jego wynikiem jest próba samobójcza, z której Maria ledwo uchodzi z życiem. Przerażona poczynaniami bohaterki Piki – opiekunka córki protagonistki i Michaela – opowiada znajdującej się w opłakanym stanie psychicznym matce o starożytnym hinduskim rytuale. Obrzęd odprawiony w opuszczonej starożytnej świątyni pozwoli Marii porozumieć się z jej synem i ostatecznie go pożegnać; jest jednak jeden haczyk – nieważne, co by się nie działo, kobieta nie ma prawa otworzyć antycznych drzwi łączących świat śmiertelników z wymiarem duchów. Niestety sprawy wymykają się spod kontroli, a bohaterka łamie złożoną opiekunce obietnicę.  

 

Sam pomysł na zawiązanie akcji jest niezwykle nowatorski i dawał scenarzystom ogromne pole do popisu – to wreszcie coś nowego w tym wyeksploatowanym od lat gatunku. Jednakże obiecujący wstęp to tylko pozory. Film doskonale opisuje przysłowie: Miłe złego początki. Zatem wpierw mamy do czynienia z dość ciekawym dramatem psychologicznym skupiającym się na głównej bohaterce – Marii. Utrata syna, próba samobójcza – to naprawdę mocne obrazy, przez które dzieło momentalnie nabiera dramatycznego posmaku. Niestety w momencie, gdy protagonistka otwiera drzwi, a następnie powraca do domu, gwałtownie opada kurtyna tajemniczości i oryginalności, a ciekawy dramat psychologiczny staje się kolejnym do bólu schematycznym i miejscami absurdalnym horrorem pozbawionym polotu oraz pasji. Szkoda zmarnowanego potencjału.

 

Zawodzą tutaj przede wszystkim zastosowane straszaki. Niestety, twórcom wyraźnie doskwierał brak jakichkolwiek pomysłów. W produkcji na przemian zostają widzom zaserwowane standardowe jump scares oraz spora doza kakofonicznych dźwięków, które powtórzone kilkukrotnie nadzwyczaj w świecie zaczynając nudzić, powodując zgoła odwrotny do zmierzonego przez filmowców skutek. Zapomnijcie o symbolice czy jakiejkolwiek próbie działania na psychikę widza, jak również zagraniu na jego emocjach. Początkowo niezwykle dramatyczny obraz okazuje się w gruncie mało emocjonalny; po seansie nawet doszedłem do wniosku, że przez nieumiejętnie poprowadzoną historię oraz słabo zarysowanych bohaterów produkcja po prostu wyprana jest z uczuć. Czegoś tutaj zabrakło, ponieważ sceny mające być w teorii bardzo uczuciowe – poświęcenie matki czy spotkanie z synkiem – są w praktyce widzom obojętne. Winy należy upatrywać w źle rozpisanym scenariuszu, który nie pozwala się emocjonalnie zaangażować; gdyby tylko sprzedać pomysł na film Hiszpanom – w ich rękach moglibyśmy otrzymać kolejne „Oczy Julii” bądź też „Mamę”.  

 

Kolejną nieznośną wadą filmu jest jego ogromna przewidywalność i schematyczność. Bieg kolejnych wydarzeń od czasu powrotu Marii ze starożytnej świątyni do domu odgadnie każdy, nawet średnio zorientowany w temacie horrorów miłośnik kina. Niemalże z zegarmistrzowską precyzją można powiedzieć, kiedy i gdzie wyskoczy kolejny straszak, a także przewidzieć dwa koszmarne fabularne twisty, które są kwintesencją twórczej nieudolności scenarzystów. Do tego wszystkiego należy dołożyć irracjonalne zachowania głównych bohaterów. Te bowiem czasami zahaczają o niezamierzony komizm – zakończenie produkcji lub reakcja bohaterki na słowa krytyki Piki odnośnie otworzenia drzwi do świata umarłych. Brakuje również atmosfery ciągłego niepokoju – przez większość produkcji w zasadzie nic się nie dzieje (pełno tutaj niepotrzebnych dłużyzn) – oraz odpowiednio stopniowanego napięcia. Dopiero na dziesięć minut przed pojawieniem się napisów produkcja nabiera tempa, a na srebrnym ekranie zaczyna się coś dziać, lecz nim zdążycie się nacieszyć obserwowaną akcją, ta niepostrzeżenie dobiegnie końca, dzieło zaś zostanie spuentowane banalnym morałem będącym przy tym tanią przestrogą i żałosną ironią.  

 

To naprawdę przykre, że skrywający w sobie potężny potencjał pomysł trafił w ręce tak marnych scenarzystów. Produkcja aż prosiła się o przedstawienie psychologicznych skutków śmierci bliskiej osoby, o pogłębioną analizę stanu przeżywającej załamanie nerwowe bohaterki, która pod wpływem rozpaczy jest w stanie zdecydować się na najbardziej kontrowersyjne kroki, a to wszystko celem zobaczenia ukochanej rodziny. Ten problem pojawia się w filmie, jednak to tylko ledwo widoczny zarys – początkowy szkic na płótnie malarza przygotowującego się do sporządzenia obrazu. Bohaterce przecież spełnia się prośba – dostaje od losu szansę, lecz to, co wydawało się zbawieniem, okazuje się w rzeczywistości prawdziwym koszmarem. Twórcy mogli skupić się na ukazaniu degradacji psychiki głównej postaci obrazu grozy – ta przecież musiała nastąpić, gdy ukochany syn Marii stał się nagle jej najgorszym wrogiem; ucieleśnieniem czystego zła. Niestety, w filmie nie rozwinięto tego wątku, ślad po nim zaginął w chaosie ogranych straszaków.

 

„Po drugiej stronie drzwi” to jedna z tych produkcji, przy których po upływie zaledwie piętnastu minut zaczynasz spoglądać na zegarek, z utęsknieniem wyczekując końca projekcji. Ten niestety zdaje się z każdą kolejną sceną niemiłosiernie oddalać, skazując Cię na oglądanie powielonych już dziesiątki razy obrazów dążących do trywialnego zakończenia. Mimo iż jestem wielkim fanem horrorów, szczególnie filmów z podgatunku ghost strory, to twór Johannesa Robertsa odradzam z całego serca. Jest tyle innych, znacznie ciekawszych i bardziej pomysłowych obrazów grozy, że nie warto tracić cennego czasu na to powtórkowe i pozbawione pasji dzieło. 

 

Ocena to: 4/10 

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

 

 

 
Autor recenzji publikuje też na portalu MoviesRoom.pl oraz Filmweb.pl pod nickiem bartez13_17 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Mogą Cię zainteresować odpowiedzi na te pytania lub zagadnienia:




Galeria zdjęć - "Po tamtej stronie drzwi" – Odgrzewane danie po raz n-ty

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora bartoszkeprowski

 -

"Luca" – Czy syreny śnią o pasących się rybkach? - Recenzje filmów

Studio Pixar nie przestaje zadziwiać. Ich kolejna animowana propozycja cieszy oko i daje ogrom radości. Mowa tu oczywiście o filmie „Luca”, którego bohaterem jest przesympatyczny chłopak. Nieco naiwny, troszkę bojaźliwy, ale o wielkim sercu i jeszcze większych marzeniach. Dacie się ponieść z falami morskiej opowieści, gdzie syren niczym Arielka wychodzi z wody naprzeciw swojemu losowi? Jeśli odpowiedzieliście twierdząco na zadanie pytanie, to trafiliście we właściwe miejsce.

 -

"Cruella" – Aby być niezastąpionym, zawsze trzeba być odmiennym - Recenzje filmów

Cruella? A któż to taki? Serio, tak dawno oglądałem „101 dalmatyńczyków”, że musiałem sobie najpierw odświeżyć bajkę, aby w pełni zrozumieć, do jakiej postaci nawiązuje opublikowany zwiastun film i skąd zrobił się wokół niego taki przeogromny szum. Szczerze? Sam pomysł nie za bardzo przypadł mi do gustu. O ile w przypadku „Czarownicy” idea ukazania złoczyńcy z zupełnie innej strony zdała egzamin, o tyle byłem przekonany, że „Cruella” okaże się niewypałem. Skąd takie negatywne podejście? Wieloletnie doświadczenie.

 -

Odwiedzin: 401

Autor: bartoszkeprowskiRecenzje filmów

Komentarze: 1

"Mitchellowie kontra maszyny" – Virtual vs real life - Recenzje filmów

Macie mnie. Mimo iż jestem ogromnym miłośnikiem wytwórni Disney, to jej najnowsze twory wcale nie są czymś niepowtarzalnym, co zapadałoby w pamięć i do czego chciałoby się wracać. Jeszcze kilka lat temu fabryka snów znana z Myszki Miki i Kaczora Donalda deklasowała konkurencje. Obecnie jest z tym różnie. Oczywiście, animacje te wciąż trzymają bardzo dobry poziom, jednak czegoś im brakuje… może oryginalności i świeżości? Z opowieścią o pewnej rodzince Mitchellów, czyli wspólnym dziecku Columbia Pictures, Sony Pictures Animation oraz Lord Miller („Spider-Man: Uniwersum”) jest inaczej!

 -

"Randki od święta" – Książę od święta z telefonicznej listy kontaktów - Recenzje filmów

Czy kiedykolwiek byliście jedyną osobą bez swojej drugiej połówki na świątecznej imprezie rodzinnej? Doświadczyliście tego uczucia skrępowania i zażenowania ciągłymi pytaniami o Twoją przyszłość oraz narzekania na wciąż wolny stan związku? Ile już razy musieliście słuchać, że człowiek stworzony jest do łączenia się w pary, a single to przecież nieszczęśliwe i zgorzkniałe przez samotność istoty. Bzdura. Przecież do spełnienia marzeń i radości z życia nie potrzeba nam drugiej osoby.

 -

"Pan Jangle i świąteczna podróż" – Dzwonią dzwonki sklepu pana Jangle - Recenzje filmów

Zima za pasem, sklepowe wystawy pełne już świątecznych ozdób, a Mikołaj pewnie strzyże wąsy oraz podcina brodę. Przegotowania przed Bożym Narodzeniem ruszyły pełną parą. Nic więc dziwnego, że w listopadowej ofercie platformy Netflix pojawiły się już pierwsze świąteczne produkcje, a wśród nich „Pan Jangle i świąteczna podróż”, która zwróciła moją uwagę jedynie ze względu na nazwisko Foresta Whitakera – legendarnego czarnoskórego aktora.

Teraz czytane artykuły

 -

"Po tamtej stronie drzwi" – Odgrzewane danie po raz n-ty - Recenzje filmów

W potopie obrazów grozy nieustannie zalewającym od pewnego czasu srebrne ekrany zdarzają się prawdziwe perły, do których można zaliczyć m.in.: „Sinister”, „Obecność”, „Coś za mną chodzi”, „Babadook” czy nawet „Dom w głębi lasu”. Wszystkie wymienione produkcje charakteryzują się kilkoma wspólnymi cechami. Są nimi: perfekcyjne wykonanie, atmosfera ciągłego niepokoju, doskonała scenografia i przemyślany scenariusz.

 -

Odwiedzin: 623

Autor: pjLudzie kina

104-letnia Olivia de Havilland – gwiazda zgasła, pamięć o niej zostanie na zawsze - Ludzie kina

Na początku lutego 2020 roku zmarł Kirk Douglas. Kilka miesięcy później – 25 lipca, świat obiegła informacje o śmierci innej dawnej gwiazdy Hollywood. Odeszła od nas bowiem Olivia Mary de Havilland. Nigdy nie spotkali się na planie filmowym, ale łączył ich piękny wiek. Kirk miał 103 lata, Olivia dożyła 104! Wraz z nimi skończyła się złota epoka kina. O Douglasie już pisałem. Teraz oddam należny hołd Melanii z epickiego melodramatu „Przeminęło z wiatrem” – który tak wielu chętnie by zamknęło w „szufladzie” na zawsze (patrz. podziały rasowe w USA).

 -

(Nie)laurka, czyli o biograficznym "The Doors" Olivera Stone’a - Artykuły o filmach

Dziś powrót do klasyki. Zaczął się wrzesień, a to właśnie w tym miesiącu, a dokładniej 25 września 1967 roku zespół The Doors wydał swój drugi album pt. „Strange Days”. Krążek w 2003 roku trafił na listę 500 najlepszych albumów według magazynu Rolling Stone. A z kolei prawie 30 lat temu miał swoją premierę film biograficzny z Valem Kilmerem w roli charyzmatycznego Jima Morrisona. Przeczytajcie, co chcę Wam o tej produkcji opowiedzieć.

 -

Odwiedzin: 4547

Autor: ZosiaPrzepisy

Kłębuszki, czyli kotlety mielone jak kłębki włóczki - Przepisy

Nie macie pomysłu na obiad, a chcielibyście zrobić coś innego, oryginalnego, dla miłośników mięsa? Polecamy kotleciki mielone, które z wyglądu przypominają kłębki włóczki. Nie dość, że są bardzo smaczne, to dzięki nim można najeść się do syta.

 -

Odwiedzin: 3564

Autor: pjLudzie kina

Komentarze: 1

Alan Rickman – Hipnotyzował głosem, zachwycał charyzmą - Ludzie kina

Artystyczny świat ledwo co otrząsnął się z szoku po śmierci Dawida Bowiego, a tu jak grom z jasnego nieba, 14 stycznia uderzyła wszystkich wiadomość o odejściu wybitnego aktora Alana Rickmana. On także był Brytyjczykiem, także uwielbianym. Urodzony w 1946 roku był niemalże rówieśnikiem Bowiego i zmarł również na nowotwór, z którym przegrał długą i wyczerpującą walkę.

 -

Odwiedzin: 248152

Autor: PaMDom i ogród

Komentarze: 58

Bojler elektryczny, najbardziej ekonomiczne ustawienie i ogrzanie wody - Dom i ogród

Jaką temperaturę ustawić na termostacie bojlera, aby zminimalizować opłaty za prąd? Opiszemy kilka ważnych zasad związanych z oszczędna pracą bojlera. Zmniejsz swoje rachunki za prąd.

 -

Odwiedzin: 1823

Autor: pjKultura

Międzynarodowy Festiwal T-Mobile Nowe Horyzonty 2015 - Kultura

23 lipca we Wrocławiu rozpoczyna się festiwal, o którym można powiedzieć, że jest ucztą dla koneserów światowego kina. Mowa o 15. już edycji T-Mobile Nowe Horyzonty. To właśnie tutaj, jak co roku, zostanie wyświetlona klasyka i nowości. Poza tym ponownie nie zabraknie szerokiej dyskusji o filmach, różnych wystaw i sceny muzycznej. Impreza potrwa do 2 sierpnia.

 -

Odwiedzin: 2912

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Powstanie Warszawskie" – A my tu robimy Powstanie - Recenzje filmów

Młody, uzdolniony reżyser, Jan Komasa, twórca szeroko dyskutowanej „Sali samobójców”, zmienia front. Z wielkim szacunkiem i odwagą wyrusza w wojenną przeszłość, by przypomnieć o jednej z najważniejszych kart naszej XX-wiecznej historii, o Powstaniu Warszawskim. Filmowy dyptyk (premiera „Miasta 44” we wrześniu) zaczyna nietypowo - od dokumentu, a raczej fabuły będącej dokumentem.

 -

Odwiedzin: 35123

Autor: pjPrzepisy

Placki na sodzie babci Marysi - Przepisy

To bardzo szybkie i proste w wykonaniu, szczególnie popularne na Kujawach danie, które może przygotować każdy (nawet nie posiadający talentu kulinarnego). Zapewne niektórym kojarzy się ze smakiem z dzieciństwa, kiedy to nasze kochane babcie częstowały nas tymi lekkimi i puszystymi placuszkami.

 -

Odwiedzin: 4887

Autor: pjLudzie kina

James Cameron - sadysta na planie, czarodziej na ekranie - Ludzie kina

Zapoznacie się z sylwetką słynnego reżysera Titanica. Jak dokonuje rzeczy praktycznie niemożliwych - realizując dwa najbardziej kasowe hity w historii kina? Jakie były początki jego kariery?

 -

Odwiedzin: 13146

Autor: PaMArtykuły o grach

Komentarze: 2

Stare gry: "Jazz Jackrabbit 2" - Artykuły o grach

Fantastyczna platformówka wydana w 1998 roku na komputery klasy PC. Wszyscy fani gier komputerowych zapewne pamiętają wspaniałą grafikę i oprawę audio ciekawej gry, w której główną rolę odgrywają wspaniałe króliki.

 -

Odwiedzin: 42948

Autor: PaMElektronika

Komentarze: 1

Zasilacz uniwersalny lub modelarski zrobiony z komputerowego zasilacza ATX - Elektronika

Czy posiadacie stary komputer z zasilaczem AT lub ATX? Często bywa, że taki komputer jest już nam niepotrzebny. Można jednak wykorzystać część jego elementów, aby zbudować coś przydatnego. Dziś pokażę jak ze starego zasilacza ATX zbudować własny zasilacz, do celów modelarskich lub hobbistycznych, a nawet na potrzeby elektronicznych projektów.

 -

Odwiedzin: 458

Autor: pjE-sport

Michał "Nisha" Jankowski – najlepszy esportowiec 2020! - E-sport

To chłopak z pasją i talentem. Ma dopiero 20 lat, a osiągnął już wiele i zarabia sporo, bo nawet około milion dolarów! Ale Michał Jankowski, znany w swojej branży jako „Nisha” nie jest światowej sławy piłkarzem czy tenisistą. Uprawia sport, to prawda. Jednak robi to, siedząc przed ekranem komputera! 22 listopada w trakcie prestiżowej gali Esports Awards 2020 odebrał nagrodę w kategorii: najlepszy esportowiec roku na PC!

 -

Odwiedzin: 9892

Autor: matusiakReligia

Komentarze: 3

Wielki Tydzień i Święto Wielkiej Nocy - Religia

Wielkanoc jest najstarszym i najważniejszym świętem chrześcijańskim. Upamiętnia śmierć krzyżową i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Poprzedzający ją tydzień, stanowiący okres wspominania najważniejszych dla wiary chrześcijańskiej wydarzeń, nazywany jest Wielkim Tygodniem.

 -

Odwiedzin: 4533

Autor: pjZespoły i Artyści

Komentarze: 1

Coma – lek na zranione dusze - Zespoły i Artyści

Zespół Coma istnieje od 1998 roku. Do dziś zachwyca pięknymi tekstami i mocnym brzmieniem. Nazwa, która kojarzy się ze znanym thrillerem medycznym, jest przypadkowa. Zdecydował o niej rzut monetą. Jedno jest pewne – charyzmatyczny wokalista Piotr Rogucki nie sprawi, że zapadniemy w śpiączkę, tylko wstrzyknie nam potężny zastrzyk pozytywnej energii.

 -

Odwiedzin: 880

Autor: adminArtykuły o filmach

Komentarze: 1

Co do obejrzenia w kinie 2020 roku? Wybraliśmy 10 najciekawszych tytułów! - Artykuły o filmach

„Diuna”, „Tenet”, a może najnowsze przygody Jamesa Bonda? Która produkcja zarobi najwięcej, który się najbardziej spodoba? Znając nazwiska reżyserów filmów, które wejdą na ekrany w 2020 roku, znowu może dojść do batalii o portfele i serca widzów.

 -

Odwiedzin: 3005

Autor: adminFestiwale muzyczne

Komentarze: 1

Eurowizja Junior 2018: Wygrywa Roksana Węgiel i jej piosenka pt. "Anyone I Want To Be"! - Festiwale muzyczne

25 listopada 2018 roku to ważna data w historii polskiej muzyki. Roksana Węgiel – 13-letnia reprezentantka naszego kraju zwyciężyła wtedy 16. edycję Konkursu Piosenki Eurowizji dla Dzieci w Mińsku! Jej piosenka „Anyone I Want To Be” zaśpiewana po polski i angielsku spodobała się jury i jeszcze bardziej widzom, którzy przyznali jej 215 punktów. Zgodnie z przysłowiem ostatni będą pierwszymi, występująca z 20 numerem startowym Roksana zdeklasowała konkurencję. Utwór wpadł w ucho, a sama prezentacja na scenie przyciągała wzrok. Młoda piosenkarka pojawiła się w białej sukni, nie zabrakło też efektownych szarf i barwnych wizualizacji. Towarzyszyły jej trzy tancerki i dwie chórzystki. Do tej pory najlepszym wynikiem Polski w takim konkursie było 8. miejsce Alicji Regi w 2017 roku. Zobaczymy jak dalej potoczy się kariera Roksany, która ma za sobą również wygraną w pierwszej polskiej edycji „The Voice Kids”.

 -

Odwiedzin: 2250

Autor: adminZespoły i Artyści

Komentarze: 1

Wywiad z Pawłem Gładyszem – wokalistą zespołu rockowego Transgresja! - Zespoły i Artyści

Widzowie programu „Mam Talent” widzieli już wiele, i mało czym da się ich zaskoczyć. A jednak. W 2018 roku do półfinału tego talent show dotarł intrygujący zespół Transgresja. Tworzy go pięciu facetów, którzy już w trakcie castingu pokazali pazura, prezentując iście energetyczny występ. Nic dziwnego. Do dziś zachwycają oryginalnym wizerunkiem scenicznym – perfekcyjną stylizację opartą na… farbach fluorescencyjnych. Niedawno wydali swój debiutancki album pt. „Brak Równowagi”. Między innymi o nim rozmawialiśmy z charyzmatycznym wokalistą i tekściarzem grupy – Pawłem „Gładkym” Gładyszem.

Nowości

 -

Odwiedzin: 342

Autor: adminKultura

Octopus Film Festival 2021: pełny program - Kultura

3 sierpnia Gdańsk ponownie zostanie opanowany przez ośmiornicę i festiwalowych fanów kina gatunkowego! Łącznie będzie można obejrzeć 46 filmów na 59 seansach, w tym 10 polskich premier, a dostępnych będzie 11 lokacji (w tym jedna ukryta!). Pojawi się np. „Psycho Goreman”. To najntisowe z ducha połączenie science fiction, horroru i komedii, które wygląda mniej więcej tak, jak wyglądałoby „Power Rangers”, gdyby ktoś dolał do serialu kilka hektolitrów krwi! Z kolei filmem otwarcia będzie oryginalny „The Blazing World”. Znamy też produkcje, które powalczą w Konkursie Głównym. One także zachwycą miłośników szalonego kina gatunkowego, podobnie jak Katarzyna Figura.

 -

Odwiedzin: 261

Autor: adminZabawne

Mateusz P. rozśmieszać ludzi chce – wywiad z początkującym stand-uperem - Zabawne

Jak podaje wszechwiedząca Wikipedia, stand-up to komediowa forma artystyczna w postaci monologu przed publicznością, która w przeciwieństwie do kabaretu, opiera się bardziej na charyzmie wykonawcy oraz kontakcie z publicznością, a nie na dopracowaniu elementów artystycznych. W ostatnich latach także w Polsce tego typu występy cieszą się sporą popularnością. Niektórzy stand-uperzy są już tak rozpoznawalni, że muszą chodzić na zakupy w… worku na głowie. Postanowiliśmy dorwać jednego z takich panów i zrobić z nim wywiad. Szybko uciekli. Na szczęście był taki jeden, który jeszcze nie musi męczyć się ze sławą. To Mateusz P. z Poznania.

 -

"Niedziela w skansenie" – tradycja i relaks we wsi Kłóbka - Fotorelacje

Co roku w Kujawsko-Dobrzyńskim Parku Etnograficznym w Kłóbce odbywały się festyny, które przyciągały wielu zwiedzających. Niestety, pandemia spowodowała, że przez rok zrezygnowano z organizowania hucznych imprez, połączonych z występami różnych kapeli folkowych. Latem 2021 roku, kiedy miliony Polaków się zaszczepiło, postanowiono jednak ponownie zaprosić ludzi do Parku Etnograficznego. Ale tym razem nie na festyn o nazwie „Z życia dawnej wsi”, tylko na nieco bardziej kameralny cykl spotkań pt. „Niedziela w skansenie”. Byliśmy na na drugim z nich, który odbył się 25 lipca w godzinach od 13.00 do 18.00.

 -

"Ostatni komers" – Tak intymnie, tak hipnotycznie, tak tanecznie! - Recenzje filmów

Po „filmowym potworku” pt. „#Jestem M. Misfit” niemal wszyscy stracili nadzieję, że w polskim kinie ktokolwiek opowie wreszcie o dojrzewaniu i pierwszych razach na serio, bez tony kiepskich żartów o „gimbazie”. Aż tu nagle objawienie. Pewien absolwent Szkoły Filmowej w Katowicach i asystent Małgorzaty Szumowskiej, zainspirowany książką Anny Cieplak pt. „Ma być czysto”, postanowił, że inaczej sportretuje nastolatków. Szczerze i dość oryginalnie pod względem estetyki i formy (obraz 4:3. i pastelowa kolorystyka). Unikając przy tym moralizatorstwa. Jak dobrze, że mu się udało. „Ostatni komers” to brawurowy debiut, filmowa dekonstrukcja historii młodzieżowych.

 -

Moleskin na ostro, czyli "Wrednoczas"! - Zespoły i Artyści

Gdyby zapytać fanów mocnego grania, jaki polski zespół metalowy pochodzący ze Śląska znają i lubią najbardziej, to zapewne odpowiedzą, że Oberschlesien. Tymczasem od kilku lat na scenie prezentuje się także inny band, z którym warto się zakumplować. To Moleskin. Nazwa brzmi podobnie do włoskiej grupy Maneskin. Ale nie dajcie się zwieść. Panowie Ślązacy raczej wolą grać dla rodzimych słuchaczy i opowiadać o tym, co ich wkurza. Nie dla nich kolorowy festiwal Eurowizji. Właśnie wydali promujący debiutancką płytę singiel pt. „Wrednoczas”. Tytuł nie jest przypadkowy.

 -

Odwiedzin: 1004

Autor: adminLudzie kina

Komentarze: 1

Wywiad z Oskarem Sawickim – nastoletnim, kreatywnym twórcą krótkometrażówek! - Ludzie kina

Kiedy na Facebooku pojawił się post reklamujący krótkometrażowy film pt. „Sparring”, nie było innego wyboru, jak kliknąć w link. Już sam logline („wewnętrzna rywalizacja w dużym klubie piłkarskim pomiędzy nowym zawodnikiem a kapitanem”) zaintrygował i zachęcił do obejrzenia tego dzieła. I mimo że to produkcja amatorska, to widać, że nakręcona za pomocą profesjonalnego sprzętu. Ale to, co najbardziej zaskakujące, to fakt, że za scenariusz, jak i reżyserię odpowiada chłopak urodzony w 2003 roku. Mowa o Oskarze Sawickim. Człowieku z ogromną pasją. Twórcy, którego rozpiera energia, i który w swoje filmy wkłada całe serce. Koniecznie musieliśmy z nim porozmawiać!

Artykuły z tej samej kategorii

 -

"Prime Time" – Osaczeni - Recenzje filmów

„Polski film będzie pokazywany na słynnym festiwalu w Sundance”. Kiedy przeczytałem ten nagłówek w jednym z artykułów, wzmocniła się moja wiara w rodzime i niezależne kino gatunkowe. Już sam tytuł produkcji sugerował, że być może będzie mieć ona wysoką oglądalność. „Prime Time” nie wszedł jednak do kin (jak było to pierwotnie planowane), a na platformę Netflix, co akurat w tym przypadku nie ma większego znaczenia. Faktycznie, obraz obejrzy więcej widzów (nie tylko Polaków), ale nie jest on na tyle udany, aby stał się pierwszorzędnym towarem eksportowym.

 -

Odwiedzin: 1042

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Tenet" – Paradoks Nolana - Recenzje filmów

Miał być „Mesjaszem”, który „zbawi” kina. Reklamowany tak, jakby już w dniu oczekiwanej, przesuwanej premiery, zasłużył na status dzieła kultowego – a może i wybitnego. I wreszcie 26 sierpnia 2020 roku „Tenet” przybył do polskich kin, o dziwo, szybciej niż w USA. No i co? No i nic. Nie jest to żadna słabiutka produkcja – imponuje spektakularnymi ujęciami (choć scena z samolotem trochę zawodzi), ale jest jednocześnie męcząca, bez emocji… Ot taki już paradoks (nie jedyny) ostatnich filmów Christophera Nolana.

 -

Odwiedzin: 1634

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Eurovision Song Contest: Historia zespołu Fire Saga" – Jaja Ding Dong - Recenzje filmów

Z związku z tym, że pandemia koronawirusa pozamykała kina, człowiek taki jak Ja, czyli miłośnik filmów wszelakich, musi się „ratować”. Znaleźć zamiennik w postaci platformy streamingowej i tam oglądać pełnometrażowe „cudeńka”. Padło na Netflixa. Fakt – wybitnych filmów próżno tam szukać („Roma” to wyjątek od reguły), ale co pewien czas produkowane jest dzieło, które potrafi być niezłym przedstawicielem określenia guilty pleasure. Takim jest właśnie „Eurovision Song Contest: Historia zespołu Fire Saga”.

 -

Odwiedzin: 1401

Autor: donkichotRecenzje filmów

Komentarze: 4

"Rambo: Ostatnia krew" – Trzymam za słowo - Recenzje filmów

Co mają wspólnego „Kevin Sam W Domu”, „Głupi i Głupszy”, „Król Lew” oraz kultowy „The Room”? Czym jest Rambo? Nie Twoja sprawa, bambo. Nie Twoja, nie moja, a już na pewno nie Sylvestra Stallone’a, po którego twarzy nie widać w ogóle zainteresowania odgrywaną rolą, co powinno dziwić, kiedy zajmuje się również scenariuszem do najnowszej części z serii filmów o weteranie wojny w Wietnamie.

 -

Odwiedzin: 1596

Autor: pytonznadwislyRecenzje filmów

Komentarze: 4

Pierwsze lody... czyli jak to jest z "Polityką"? - Recenzje filmów

Chyba mało ludzi nie widziało jeszcze najnowszego tworu Patryka Vegi pt. „Polityka”. A wśród tych, którzy widzieli, opinie są raczej w miarę podobne. Bo mówią, że to gniot, że totalna porażka, że stracony czas no i czego innego się w sumie po Vedze można spodziewać?

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2021 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.622

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję