O nasChronologiaArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Oficer i szpieg" – Ostatni sprawiedliwy na Dzikim Zachodzie… Europy - Recenzje filmów

W tym roku miałem to szczęście, że wszyscy moi trzej ulubieni reżyserzy wydali nowe dzieła. Jeden z nich – Roman Polański, fascynuje mnie swoimi filmami, które dotyczą przeróżnej tematyki. Od historii II wojny światowej po zaburzenia psychiczne prostej dziewczyny. Tym razem artysta postanowił zastanowić się nad jednym z najsłynniejszych procesów w historii sądownictwa. Mowa o niewinnym francuskim kapitanie Alfredzie Dreyfusie, oskarżonym o zdradę stanu i skazanym na dożywotnie więzienie. Na szczęście kilku ludzi wciąż walczyło o sprawiedliwość w armii. Jednym z nich był słynny pisarz Emil Zola, który jednak w „Oficerze i szpiegu” jest tylko postacią epizodyczną.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
bonopasiak (3745 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
1 340
Czas czytania:
1 517 min.
Kategoria:
Recenzje filmów
Autor:
bonopasiak (3745 pkt)
Dodano:
875 dni temu

Data dodania:
2019-12-28 13:41:15

Długo czekałem na tę produkcję. Zwłaszcza że to już kolejna współpraca Polańskiego z pisarzem Robertem Harrisem. Ich wcześniejsze wspólne dzieło, czyli „Autor widmo” to porządne, wciągające kino z dobrym scenariuszem. Tym razem Roman Polański postanowił, niczym wspomniany Emil Zola „oskarżyć” tamtejsze społeczeństwo o antysemityzm oraz nieprawidłowości w sądownictwie i kontrwywiadzie. Oczywiście jest tutaj mnóstwo odniesień do świata współczesnego. Widać, że nawet po upływie ponad 120 lat dalej często dajemy się omamić politykom, sądom, mediom i innym tego typu podmiotom. Pycha największych urzędników wypycha się tutaj przed wszystko i jest genialnie wyeksponowana. Jest nawet większa niż widoczna... nadwaga generała Billota.

 

Kadr z filmu "Oficer i szpieg" (źródło: materiały prasowe)

 

Głównym bohaterem widowiska jednak nie jest sam oskarżony, a pułkownik Georges Picquart. W filmie wciela się w niego fenomenalny, francuski aktor Jean Dujardin. Kreacja Dujardina jest tutaj po prostu genialna. Laureat Oscara („Artysta”) przedstawia swoją postać jako zdecydowanego i oddanego swojej służbie i państwu człowieka. Nieważne dla niego są własne przekonania oraz poglądy polityczne. Niestety, był jedyną sprawiedliwą osobą na tym Dzikim Zachodzie… Europy. Słowo „dziki” jest tutaj warte podkreślenia, a to za sprawą tego, że wymiar sądownictwa jest tutaj skorumpowaną i głuchą na ludzkie cierpienie organizacją. Rola Dujardina sprawia, że poziom filmu podskoczył o jedno oczko w mojej ocenie liczbowej. A jego monolog na sali sądowej być może przejdzie do historii kinematografii, ponieważ jest to wypowiedź, w której jednocześnie pułkownik pokazuje swój pazur, szacunek do sądu, państwa; ale jednocześnie umiłowanie do sprawiedliwości jest dla niego na pierwszym miejscu.

 

Na ekranie ponownie miło jest zobaczyć żonę Polańskiego, Emmanuelle Seigner, która tutaj gra pewną siebie kobietę znającą swoją wartość. Bardzo ciekawym aspektem jest to, że człowiekiem kochający sprawiedliwość sam jest… kochankiem zamężnej kobiety. Bardzo dobrze dobranym aktorem jest także Louis Garrel, który wciela się w Alfreda Dreyfusa. Widać w nim jego strach, który przeszywa go na myśl kolejnego odosobnienia. Ogólnie wszystkie postacie mają swoje zadanie i miejsce w „Oficerze i szpiegu”. W najnowszym dziele Polańskiego nie ma głupoty i robienia idioty z widza. Jest za to inteligentna rozgrywka, w którą angażuje się obserwator.

 

Kadr z filmu "Oficer i szpieg" (źródło: materiały prasowe)

 

Scena pojedynku majora Henry’ego z pułkownikiem Picquartem pokazuje desperację i ślepe zapatrzenia w urzędującą władzę pierwszego z wojskowych. Nie wie, że brak szacunku do przeciwnika jest brakiem szacunku do samego siebie. Henry od początku wydaje się tym złym, i to się na końcu potwierdza. Sprawiedliwość prędzej czy później zwycięża.

 

Reasumując, „Oficer i szpieg” to najlepszy film Romana Polańskiego od czasu nieco komediowej „Wenus w futrze”. Całość również podsumowuje burzliwe życie reżysera, ponieważ nie brakuje tam autobiograficznych nawiązań. A Jean Dujardin gra jedną z najlepszych ról w karierze, i z całą pewnością zasługuje na nominację do Oscara. Jednak jak wiemy, jest to mało prawdopodobne. Cieszy za to jego nominacja do Europejskiej Nagrody Filmowej oraz Srebrne Lwy na MFF w Wenecji dla Romana Polańskiego.

 

Po niezbyt udanej „Prawdziwej historii” reżyser powrócił na kinowe wyżyny. I utwierdził swoją pozycję wśród moich ulubionych twórców w historii.

 

Ocena: 8/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

Autor recenzji: Bartłomiej Pasiak publikuje też na Filmwebie pod nickiem bartjary2

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Galeria zdjęć - "Oficer i szpieg" – Ostatni sprawiedliwy na Dzikim Zachodzie… Europy

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora bonopasiak

 -

"Bratnia dusza" – "Kto myśli, zdradza" - Recenzje książek

20 października 2021 roku ukazała się w Polsce „Bratnia dusza”, czyli niezwykła książka od wydawnictwa Cyranka w tłumaczeniu Jacka Giszczaka. Jej akcja rozgrywa się w czasie I wojny światowej, a bohaterem jest Senegalczyk, który nigdy wcześniej nie opuszczał rodzinnej wioski, a teraz walczy w szeregach armii francuskiej. Dlaczego to powieść warta uwagi? Szczegóły w poniższym tekście.

 -

"Autobiografia w sensie ścisłym, a nawet umownym" – Prawdziwie o sobie samym - Recenzje książek

Nigdy nie byłem w Wiśle, ale poczułem ją. Nie poznałem niepotrzebnych nazwisk. Nie usłyszałem bzdurnych historyjek. Nie zobaczyłem cukierkowego świata. Bez hiperbol. Zobaczyłem Jerzego Pilcha. Jakże żywego, przechadzającego się pomiędzy kolejnymi uliczkami rodzinnego miasta i przypominającego sobie, jak wszystko się tam zaczynało.

 -

Wywiad z Kamilem Borkowskim – młodym i wrażliwym poetą - Autorzy/pisarze

Kamil Borkowski to utalentowany poeta, który w 2021 roku zaprezentował światu swój drugi w karierze tomik. Dzieło pt. „Ubywanie” opowiada o odchodzeniu z tego świata jego ojca. To książka o człowieku, który walczy i wciąż wierzy. Nie jest o przeszłości, a o wydarzeniach, kiedy jeszcze z nami był. Twórca znalazł chwilę na krótki wywiad, który dotyczył wydawnictwa. Dodatkowo opowiedział o wierszach, jakie znajdą się w jego następnym tomiku pt „Najważniejsze”, którego premiera zaplanowana jest na lipiec. Co ważne, cały dochód z obydwu tytułów zostanie przeznaczony na szczytny cel.

 -

"Klara i Słońce" – Nowa jakość u Noblisty - Recenzje książek

Kazuo Ishiguro to, urodzony w Nagasaki, brytyjski pisarz i laureat Literackiej Nagrody Nobla. 24 marca 2021 roku na polskim rynku wydawniczym pojawiła się jego najnowsza i oczekiwana powieść pt. „Klara i Słońce”. Czy autor słynnych, zekranizowanych „Okruchów dnia” (z piękną rolą Anthony’ego Hopkinsa) ponownie zachwyca swoim stylem?

 -

Odwiedzin: 834

Autor: bonopasiakLudzie kina

Komentarze: 1

Boska Frances McDormand i jej trzy najlepsze kreacje! - Ludzie kina

Urodziła się 23 czerwca 1957 roku. Adoptowana przez parę Kanadyjczyków: pielęgniarkę Noreen Eloise i pastora Venoma McDormanda, dorastała na przedmieściach Pittsburga. Po ukończeniu studiów zaczęła grywać na deskach teatru, ale to jej debiut w filmie „Śmiertelnie proste” i późniejsze filmowe role sprawiły, że pokochały ją miliony kinomanów na całym świecie. Ten osobisty felieton nie poświęcę jednak życiu wspaniałej Frances Mcdormand, tylko trzem niezapomnianym kreacjom.

Teraz czytane artykuły

 -

"Oficer i szpieg" – Ostatni sprawiedliwy na Dzikim Zachodzie… Europy - Recenzje filmów

W tym roku miałem to szczęście, że wszyscy moi trzej ulubieni reżyserzy wydali nowe dzieła. Jeden z nich – Roman Polański, fascynuje mnie swoimi filmami, które dotyczą przeróżnej tematyki. Od historii II wojny światowej po zaburzenia psychiczne prostej dziewczyny. Tym razem artysta postanowił zastanowić się nad jednym z najsłynniejszych procesów w historii sądownictwa. Mowa o niewinnym francuskim kapitanie Alfredzie Dreyfusie, oskarżonym o zdradę stanu i skazanym na dożywotnie więzienie. Na szczęście kilku ludzi wciąż walczyło o sprawiedliwość w armii. Jednym z nich był słynny pisarz Emil Zola, który jednak w „Oficerze i szpiegu” jest tylko postacią epizodyczną.

 -

Odwiedzin: 39088

Autor: pjNiewiarygodne, niewyjaśnione

Komentarze: 7

Tajemnicze i straszne stworzenia - Niewiarygodne, niewyjaśnione

„Mamusia zawsze powtarzała, że potwory nie istnieją. Nie prawdziwe. Ale one istnieją…” (z filmu „Aliens”, mała Newt w rozmowie z Ripley). I nie trzeba lecieć w odległe zakamarki kosmosu, by je spotkać. One są tu, na Ziemi. Ukryte w głębinach oceanu, górskich jaskiniach i w leśnej głuszy. Nie mówimy tylko o znanych ludziom drapieżcach, lecz również o tajemniczych niezbadanych „bestiach”.

 -

Odwiedzin: 4752

Autor: pjReligia

Środa Popielcowa, czyli pierwszy dzień Wielkiego Postu - Religia

Środa Popielcowa zwana także Popielcem to bardzo ważny moment w chrześcijańskim kalendarzu. Wtedy bowiem rozpoczyna się trwający 40 dni Wielki Post (bez wliczania niedziel). W artykule odnajdziecie ogólne informacje o tym, jakie obrządki towarzyszą tejże uroczystości i gdzie ma ona swoje źródło w historii.

 -

Tajemnica Biblii – Sodoma i Gomora - Religia

Pismo Święte nie jest do końca takie święte, jak mogłoby się wydawać. Opisy gniewu boskiego często przybierają postać bardzo namacalny, a istoty „święte” są fizycznymi bytami wchodzącymi w kontakt z ludźmi. Kiedy odpowiednio zrozumiemy tekst Starego Testamentu, dowiemy się, że w losy mieszkańców zamieszane były... istoty spoza Ziemi. Historia o Sodomie i Gomorze, która jest tematem mojej nowej audycji, stanowi klasyczny przykład ich wpływu. „Deszcz siarki” spuszczony z nieba, tajemnicza zamiana żony Lota w słup soli, oślepienie ludzi – to wszystko kluczowe epizody biblijnej opowieści, wskazujące prawdopodobnie na użycie nieznanej technologii tysiące lat temu.

 -

Odwiedzin: 383385

Autor: pjNiewiarygodne, niewyjaśnione

Komentarze: 130

Ed i Lorraine na tropie złych duchów - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Ed i Lorraine Warren zasłynęli w Stanach Zjednoczonych jako badacze zjawisk paranormalnych. W filmie „Obecność” możemy zapoznać się z ich najtrudniejszą sprawą (na potrzeby kina nieco ubarwioną). W tym artykule dowiecie się nieco o tym ekscentrycznym małżeństwie oraz o pewnej nawiedzonej lalce i kłopotach rodziny Smurlów.

Nowości

 -

Najlepsze motywy filmowe zmarłego Vangelisa – wirtuoza syntezatorów - Muzyczne Style

Milczący geniusz – tak o nim mówiono. Grek, który podarował słuchaczom utwory o niepowtarzalnym klimacie i nastroju. Kompozytor/samouk, który należał do grona tych najbardziej elitarnych i utalentowanych (zaczął zajmować się muzyką już jako czterolatek). Niestety, nie ma go już z nami. Vangelis, a właściwie Ewangelos Odiseas Papatanasiu odszedł w wieku 79 lat w szpitalu we Francji. Taką smutną informację podano 19 maja 2022 roku. Jego twórczość pozostanie w pamięci na zawsze. Wszak nikt, tak jak on, nie wykorzystywał syntezatorów, aby ich brzmienia stawały się naturalne (była to unikalna technika). Vangelis nagrał ponad 10 albumów z muzyką do filmów i jeszcze więcej solowych płyt. Swoimi kompozycjami zabierał słuchaczy na wyprawę do raju, do świata androidów, do czasów Alexandra Wielkiego i oczywiście tam, gdzie najważniejszych był duch walki i sportowa rywalizacja. To właśnie za „Rydwany ognia” – film o prawdziwej historii dwóch brytyjskich biegaczy, otrzymał jedynego Oscara. Z kolei za „1492” (opowieść o Kolumbie) i „Blade Runnera” był nominowany do Złotych Globów. Wystarczą pierwsze dźwięki, a każdy rozpozna te tematy. Tak samo, jak po początkowych nutach odgadnie tytuł hitu „„I'll Find My Way Home”, który powstał z owocnej współpracy kompozytora z Jonem Andersonem z zespołu Yes. Należy też wspomnieć o muzycznym dziele powstałym jako piękna oprawa odsłonięcia oficjalnego symbolu Igrzysk Olimpijskich 2004 oraz monumentalnej „Mythodei”, symfonii chóralnej zagranej w Olimpijskiej Świątyni Zeusa w Atenach, towarzyszącej misji Mars Odyssey. Więcej o tym mistrzu przeczytacie w wielu ciekawych artykułach. Tymczasem przed Wami Top 10 najlepszych main theme z filmów, które skomponował Vangelis, a które wybrał i zmontował w trwającym przeszło 6 minut materiale jego fan na kanale MyCountdownz.

 -

Odwiedzin: 42

Autor: pjKultura

Orange Warsaw Festival powraca po dwóch latach – gwiazdą Florence + The Machine! - Kultura

Dwa lata – tyle czasu minęło od poprzedniej edycji Orange Warsaw Festival. Tak długa przerwa była spowodowana pandemicznymi obostrzeniami. Na szczęście największa impreza muzyczna, odbywająca się od 2008 roku, wraca w chwale. Wydarzenie uświetni bowiem niezwykły, brytyjski zespół indie rockowy z czarującą i hipnotyzującą na scenie, charyzmatyczną, liderką Florence Welch. Fani zacierają ręce i nie mogą doczekać się 4 czerwca. Jednak nie tylko oni już kupili bilety. Okazuje się, że 15. edycja festiwalu to także gratka dla miłośników hip-hopu – zarówno polskiego, jak i zagranicznego, a także możliwość ocenienia talentu wokalnego Julii Wieniawy.

 -

Odwiedzin: 56

Autor: PontonRecenzje filmów

Komentarze: 1

"Punkt wrzenia" – Z kamerą wśród kucharzy - Recenzje filmów

„Punkt wrzenia” kipi od emocji, intensywnie gotuje się „tabaką” w kuchni, doprowadza to mniejszych poparzeń, jak i wylewa garnek wrzącej wody prosto na twarz. Nowa pozycja w bibliotece HBO MAX pochłonęła mnie bez reszty. Jest to świetnie zrealizowane kino od strony technicznej. Praca kamery, która sprawia, że mamy wrażenie, że całość jest nakręcona na jednym ujęciu. Totalnie żywe kino – dosłownie i w przenośni jesteśmy świadkami jak wygląda praca w gastronomii „od kuchni”. Jesteśmy cichymi obserwatorami – przyglądamy się wizycie sanepidu, otwarciu restauracji, przyjęciu pierwszych klientów, przyjmowaniu zamówień, tempie wykonywanych posiłków, pierwszym i kolejnym problemom oraz rozmowom między pracownikami, którzy stoją na różnych stopniach w hierarchii restauracyjnej.

 -

Odwiedzin: 83

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 1

"Rozdzielenie" – W cyferki klikaj i o nic nie pytaj! - Seriale

Nie wiem, jak jest w USA, ale u nas „pracownik jest zobowiązany w szczególności dbać o dobro firmy, chronić jej mienie oraz zachować w tajemnicy informacje, których ujawnienie mogłoby narazić właściciela na szkodę”. Czworo rafinerów makrodanych Lumon Industries raczej nie czytało polskiego kodeksu, a mimo to i tak wprowadzają te słowa w biurowe życie. I robią to w stu procentach. Mark, Irving, Dylan i „świeża” Helly siedzą więc wygodnie na krzesłach przed małymi, białymi, podłużnymi monitorami, gapiąc się w ekran i używając niebieskiej klawiatury do niszczenia „złych” liczb. To bohaterowie nowego serialu Apple Tv+, „thrillera korporacyjnego” skrzyżowanego z dramatem obyczajowym i wyraźnym elementem science fiction. „Rozdzielenie” sprawia, że mózgi widzów przez 9 odcinków też ulegną rozszczepieniu. Twórcy chowają asy w rękawie i tak zapętlają fabułę, że nie da się wyplątać.

 -

"Stefania" najlepsza, czyli przewidywalny finał Eurowizji 2022 - Festiwale muzyczne

14 maja późnym wieczorem zakończył się 66. Konkurs Piosenki Eurowizji w Turynie. Najwięcej, bo aż 631 punktów zdobyła Ukraina. Grupa Kalush Orchestra, która miesza folk z rapem, zdeklasowała zatem wszystkich rywali. Utwór pt. „Stefania” napisany dla matki jednego z członków, stał się alternatywnym hymnem ich ojczyzny, dedykowanym każdej matce. Gdyby decydowało samo jury, to pierwsze miejsce zająłby reprezentant Wielkiej Brytanii – Sam Ryder, ale widzowie oraz internauci zdecydowali inaczej. Piosenka nie jest kiepska, można nawet stwierdzić, że wpada w ucho (szczególnie część folkowa, gorzej z hip-hopowymi wstawkami), ale nie da się ukryć, że jak zawsze znaczenie miała polityka, sympatie, a tutaj dodatkowo wsparcie dla kraju ogarniętego wojną. Da się to zrozumieć. Jednak z tym, że ukraińskie jury nie przyznało Krystianowi Ochmanowi żadnego punktu, mimo że nasi eksperci sprezentowali „Stefanii” maksymalną notę, trudno się pogodzić. Polak, wnuk słynnego tenora, zajął dopiero 12. pozycję na liście, a jego kawałek pt. „River” zdobył tylko (albo aż) 151 punktów. A tak się chłopak starał, tak posługiwał się operowym głosem, walczył z rzecznymi demonami, lecz porwał go nurt. Znana tancerka – Ida Nowakowska uśmiechnięta w trakcie przekazywania wyników, powiedziała, że „kochamy Eurowizję, bo pokazuje siłę muzyki”. W przypadku 66. edycji tego konkursu bardziej chodziło jednak o siłę ludzkich serc.

 -

Odwiedzin: 121

Autor: pjLudzie kina

Kamera, akcja! Wchodzi Nicolas Cage! - Ludzie kina

Jest pewien gwiazdor, którego życie i kariera płynie sobie „drogą mleczną”. Bogactwo. Sława. Uwielbienie tłumów. Intrygujące role u znakomitych reżyserów. Jeden Oscar. Ale wraz z nadejściem nowego, XXI wieku coś się zaczęło psuć. Mleko się wylało. Dobre aktorstwo skonało. Nominacjami do Złotych zgniłych Malin zaśmierdziało. Gdy miliony dolarów z kieszeni uciekły, znany wujek nie pomógł bratankowi. Co zatem było czynić bankrutowi? Grać w filmach klasy B i C. Na szczęście jeszcze tliła się iskierka gdzieś, jeszcze miał się w pozytywnym świetle pokazać nam Nicolas „Wężowa Kurtka” Cage. Wystarczyło, że zaopiekował się świnią i zagrał samego siebie. Co sprawiło, że zadowolił widza w potrzebie.

Artykuły z tej samej kategorii

 -

"365 dni: Ten dzień" – Fantazje Blanki Lipińskiej vol. 2 - Recenzje filmów

„Ten dzień” nastąpił. Ci umarli, którzy powstali, aby umrzeć przy okazji pierwszej części „365 dni”, tym razem wybrali golfa z samym Szatanem niż z Massimo i Laurą. Cóż po raz kolejny okazuje się, że niektórzy mają ciekawsze zajęcia niż oglądanie filmopodobnych tworów i to na kacu. Gdzie są brawa? No gdzie? Dobra, sam je sobie bije. Okazało się również, że znalazłem całkiem niezły sposób na zażegnanie skutków nocy poprzedniej. Uwierzcie (jeśli jeszcze nie widzieliście, a wydaje mi się, że pół wszechświata jest już po wszystkim) ból głowy, suchoty, poczucie bezsilności to najmniejsze problemy świata przy starciu z erotycznymi fantazjami Blanki Lipińskiej na srebrnym ekranie Netflixa.

 -

Odwiedzin: 212

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Wiking" – Szał Berserka, pióro Szekspira - Recenzje filmów

Ponad 20 osób przybywa na wieczorny seans do włocławskiego kina na film kosztujący 90 mln dolarów. Niektórzy jednak jeszcze nie wiedzą, że „Wiking” (oryg. „The Northman”) to nie takie widowisko przygodowe, jak sugerował plakat albo zwiastun. No bo na Odyna! Gdzie dalekie wyprawy i podboje? Gdzie wielkie bitwy i ciężkie wojowników znoje? Gdzie futra z niedźwiedzia? Jest za to bohater, którego co jakiś czas mroczna wizja nawiedza. „Pomszczę Cię, Ojcze. Uratuję Cię, Matko…” – kilka razy takie słowa wypowiada z zaciśniętymi zębami. Książę Amleth z gołym torsem i bez hełmu z rogami. Na granicy szaleństwa. Krwią umazany. Niszczącą siłą opętany…

 -

"Resident Evil: Witajcie w Raccoon City" – Shitty, Pasty - Recenzje filmów

Są takie dni w życiu, gdy od samego już przebudzenia wiemy, że nie będą to dobre dni: za oknem paskudna poniedziałkowa pogoda z zacinającym deszczem, głowa trochę pobolewa, ponieważ poprzedniego wieczoru przyszło nam wychylić o jeden kieliszek za dużo na spotkaniu ze znajomymi, woda w czajniczku gotuje się tyle czasu, że aż sprawdzamy czy się przypadkiem nie przypala, woda pod prysznicem z kolei, w zależności od regulacji, albo parzy nasze plecy niczym iskry z kuźni Hefajstosa, albo zamraża naszą skórę niczym cios od Sub-Zero. Mimo to, przygotowujemy się dzielnie do wyjścia, choć wiemy doskonale, że w pracy już ostrzą sobie na nas kły kierownicy wyższego szczebla czy brygadziści...

 -

Odwiedzin: 1748

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Tenet" – Paradoks Nolana - Recenzje filmów

Miał być „Mesjaszem”, który „zbawi” kina. Reklamowany tak, jakby już w dniu oczekiwanej, przesuwanej premiery, zasłużył na status dzieła kultowego – a może i wybitnego. I wreszcie 26 sierpnia 2020 roku „Tenet” przybył do polskich kin, o dziwo, szybciej niż w USA. No i co? No i nic. Nie jest to żadna słabiutka produkcja – imponuje spektakularnymi ujęciami (choć scena z samolotem trochę zawodzi), ale jest jednocześnie męcząca, bez emocji… Ot taki już paradoks (nie jedyny) ostatnich filmów Christophera Nolana.

 -

Odwiedzin: 2108

Autor: donkichotRecenzje filmów

Komentarze: 4

"Rambo: Ostatnia krew" – Trzymam za słowo - Recenzje filmów

Co mają wspólnego „Kevin Sam W Domu”, „Głupi i Głupszy”, „Król Lew” oraz kultowy „The Room”? Czym jest Rambo? Nie Twoja sprawa, bambo. Nie Twoja, nie moja, a już na pewno nie Sylvestra Stallone’a, po którego twarzy nie widać w ogóle zainteresowania odgrywaną rolą, co powinno dziwić, kiedy zajmuje się również scenariuszem do najnowszej części z serii filmów o weteranie wojny w Wietnamie.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2022 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.450

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję