O nasChronologiaArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Loft" – W sieci kłamstw - Recenzje filmów

Mężczyzna spada wprost na zaparkowany pod budynkiem samochód, naga blondynka zostaje odnaleziona martwa w ekskluzywnym apartamencie, a pięciu mężczyzn, podejrzewając siebie nawzajem, próbuje odnaleźć winnego. Pierwsze minuty filmu zwiastują więc ciekawy i trzymający w napięciu seans. Sam Van Looy od samego początku zasypuje widza efektownymi scenami, które mogą intrygować, ale i niepokoić.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
paulinakinga97 (317 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
2 988
Czas czytania:
3 350 min.
Kategoria:
Recenzje filmów
Autor:
paulinakinga97 (317 pkt)
Dodano:
2406 dni temu

Data dodania:
2015-12-05 02:17:59

Karl Urban, James Marsden, Wentworth Miller, Eric Stonestreet i Matthias Schoenaerts to pięciu wspaniałych, którzy mieli wprowadzić powiew świeżości do historii, którą sam Van Looy przedstawił siedem lat wcześniej w belgijskiej wersji filmu. Ostatni z aktorów zagrał zresztą wówczas bohatera o tym samym imieniu. Można więc zadać sobie pytanie, czy Erik Van Looy nie miał pomysłu na nowy film? Czy odgrzewanie starych kotletów i przyklejanie im hollywoodzkiej etykiety miało sens? Tego dowiedzą się jedynie ci, którzy zapoznali się z wcześniejszą wersją filmu. Warto również dodać, że w 2010 roku Holenderka Antoinette Beumer, stworzyła swoją własną wersję Loftu. Żadna historia sprzedawana tyle razy nie może więc już chyba zaskakiwać.

 

Nie mając pojęcia o istnieniu europejskich wersji filmu, z wielką przyjemnością sięgnęłam po produkcję z 2014 roku. Znane nazwiska, ciekawy plakat i intrygujący slogan skutecznie zachęcają do seansu. Jednocześnie widniejące na polskim plakacie kasowe tytuły, takie jak „Matrix” czy „Sherlock Holmes”, entuzjastów kina raczej nie powinny odstraszyć.

 

Trzeba przyznać, że Van Looy już w pierwszych minutach przechodzi do rzeczy. Bez wstępnych ceregieli przedstawia widzowi, jak się sprawy mają i bez uprzedniego wprowadzenia, prezentuje trupa. Zwłoki blondynki o rzekomo nieznanej bohaterom tożsamości zostają odnalezione w tytułowym „Lofcie”, czyli miejscu schadzek bohaterów z kochankami. Jako że oprócz nich, nikt nie miał o nim pojęcia, zaniepokojonym mężczyznom nasuwa się jeden, prawdopodobnie bardzo słuszny wniosek – wśród nich musi być morderca. Zaczyna się więc przepełniona kłamstwami, emocjonująca i bezlitosna walka o przetrwanie.

 

Z początku żaden z nich nie wzbudza podejrzeń. Wszyscy są wyraźnie zszokowani i zaskoczeni. Czy w takim razie jeden z nich dobrze udaje? Van Looy wprowadza do fabuły rozbudowane retrospekcje, które przybliżają nam sylwetki bohaterów i wyciągają na wierzch ich grzeszki. Przedstawiając życie jednego z bohaterów, pokazuje jego prawdziwe oblicze i kieruje podejrzenia w jego stronę. Kiedy jednak po raz kolejny cofa się w czasie i przedstawia kolejnego z podejrzanych, również jego czyni możliwym winowajcą. Reżyser bawi się z widzem i wciąga go w swoją niebezpieczną zabawę. Trzeba oddzielić fikcję od prawdy i spróbować znaleźć mordercę. Czasu jest coraz mniej, presja rośnie, a kolejne fakty wprowadzają do fabuły jeszcze więcej zamętu.

 

Odtwórcy głównych ról spisali się nienagannie. Każdy z nich bardzo dobrze oddał charakter swojej postaci. Sceny seksu i nagości niejednokrotnie nadawały całej fabule powierzchownej przedmiotowości i odwracały uwagę od zaprezentowanej gry aktorskiej, jednak Van Looy zachował w tym względzie umiar. Nie pokazał za dużo, a i ograniczył erotykę do koniecznego minimum. Nikt nie powinien być więc zniesmaczony.

 

Van Looy w przemyślany sposób dozuje niezbędne do rozwiązania zagadki fakty tak, by nie zniechęcić widza zbyt szybko. Olbrzymią zaletą filmu okazuje się oszczędność, z jaką dozuje informacje. Każdy, kto zaangażuje się w fabułę, będzie ostatecznie chciał się dowiedzieć, czy jego podejrzenia okażą się słuszne. Belg sprawnie snuje opowieść, którą widz sam musi poskładać w całość. Brak chronologii i nieład w sposobie przedstawienia przeszłości bohaterów nie ułatwia dotarcia do sedna, jednak pozwala jednocześnie na samodzielne posklejanie faktów.

 

Długo wyczekiwany finał okazuje się zaskakujący, lecz niejeden widz uzna go za zbyt prosty. Sama spodziewałam się czegoś zupełnie innego, jednak przygotowany na mecie element zaskoczenia, w moim przypadku zdał egzamin. Chociaż „Loft” jest powielonym wcześniej pomysłem i nie wnosi niczego nowego do światowego kina, jest ciekawą pozycją i bardzo skutecznym zabijaczem czasu. Sama nie wiedziałam, kiedy ten niespełna dwugodzinny seans dobiegł końca. Fani thrillerów chyba nie powinni mieć więc powodów do narzekań.

 

Ocena: 6/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

 

Autorka recenzji publikuje też na portalu Filmweb.pl pod nickiem Miss_Joker

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Mogą Cię zainteresować odpowiedzi na te pytania lub zagadnienia:






Galeria zdjęć - "Loft" – W sieci kłamstw

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora paulinakinga97

 -

"Heaven. Miasto elfów" – Kradzież w Londynie - Recenzje książek

Kiedy myśleliśmy, że na rynku nie pojawi się już żaden oryginalny reprezentant gatunku fantasy, na półki wkroczyła powieść "Heaven. Miasto elfów" autorstwa niemieckiego pisarza Christopha Marzi. Okazała się ona niespotykaną dotychczas historią o elfach dziejącą się w malowniczych zakątkach współczesnego Londynu. Brzmi ciekawie? Tak właśnie jest.

 -

"Krąg" – Magii czas - Recenzje książek

Swego czasu, będąc w wieku typowo młodzieńczym, książki należące do kategorii młodzieżowych wręcz pochłaniałam. Jako zaprawiony w boju mól książkowy jestem przygotowana na niemal każdą papierową ewentualność. Tym razem padło na „Krąg” autorstwa skandynawskiego duetu – Matsa Strandberga i Sary B. Elfegren. W tym przypadku powiedzenie „co dwie głowy to nie jedna”, nie znajduje swojego odzwierciedlenia. Powiedziałabym raczej: „gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść”.

 -

"Garść popiołu" – Morderstwo w Legionowie - Recenzje książek

Powszechnie mówi się, że to skandynawscy pisarze sprawują się najlepiej w pisaniu mrocznych i trzymających w napięciu kryminałów. Polacy chwalą twórców z północy i zapominają o dziełach, które powstają tuż pod ich nosem. Kto mówi, że polscy pisarze nie potrafią wykrzesać z siebie przyprawiającej o gęsią skórkę intrygi? Wojciech Wójcik w „Garści popiołu” dowodzi, że przy odrobinie chęci, wyobraźni i zaangażowania można zaserwować czytelnikom naprawdę ciekawą lekturę.

 -

Odwiedzin: 8628

Autor: paulinakinga97Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Zanim się pojawiłeś" – Miłość, życie i śmierć - Recenzje filmów

Powieść autorstwa Jojo Moyes światło dzienne po raz pierwszy ujrzała w 2012 roku. Wielu osobom klimatem przypominać może twórczość Nicholasa Sparksa lub Cecelii Ahern. Ich książki również doczekały się własnych, lepszych bądź gorszych ekranizacji. Po czterech latach oczekiwania „Zanim się pojawiłeś” doczekała się własnego miejsca w kinematografii. Co więcej, na plakacie filmu znaleźć można dobrze znane wszystkim nazwiska. Co kryje się więc pod tą estetycznie dopracowaną przykrywką?

 -

"Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów" – Avengers versus Avengers - Recenzje filmów

Na to starcie wszyscy fani Marvela czekali od miesięcy. Nowy „Kapitan Ameryka” miał być inny niż wszystkie. Nawet zwiastuny zapowiadały coś, z czym do tej pory nie mieliśmy do czynienia. Każdy z widzów spodziewał się jednak czegoś innego. Pomimo odmiennych oczekiwań, chyba nikt nie wyszedł z kina rozczarowany. „Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów” powstały we współpracy braci Russo jest lepszy niż wszystkie dotychczasowe filmy Marvela.

Teraz czytane artykuły

 -

"Loft" – W sieci kłamstw - Recenzje filmów

Mężczyzna spada wprost na zaparkowany pod budynkiem samochód, naga blondynka zostaje odnaleziona martwa w ekskluzywnym apartamencie, a pięciu mężczyzn, podejrzewając siebie nawzajem, próbuje odnaleźć winnego. Pierwsze minuty filmu zwiastują więc ciekawy i trzymający w napięciu seans. Sam Van Looy od samego początku zasypuje widza efektownymi scenami, które mogą intrygować, ale i niepokoić.

 -

"W imię..." – Wyobcowanie według Szumowskiej - Recenzje filmów

W Polsce - państwie hermetycznym i piętnującym odmienność powstaje film, który odmienia wizerunek homoseksualistów. A reżyserka, Małgorzata (Małgośka) Szumowska udowadnia, że jest twórcą coraz bardziej dojrzalszym. "W imię…" to najlepsze, jak do tej pory, jej dzieło.

 -

Odwiedzin: 1571

Autor: pjKosmos

Mamy to! Pierwsze zdjęcie Czarnej Dziury! - Kosmos

10 kwietnia 2019 – tę datę zapamiętają wszyscy miłośnicy badań kosmosu. Nie. Nie odkryto obcej zaawansowanej cywilizacji ani do Ziemi nie zbliża się asteroida, która zniszczy życie ludzi i zwierząt. Po prostu astronomowie pokazali pierwszy obraz czarnej dziury, a precyzując, to jej cienia. Nic wielkiego? Dla laików pewnie tak. Ale dla reszty to coś niezwykłego!

 -

"Kiedy Bóg odwrócił wzrok" – Przerażająca odyseja - Recenzje książek

Żyjemy w wolnym, bezpiecznym kraju. Jednak kiedyś, ponad pół wieku temu, ludzie cierpieli męki. Wrzucane siłą do bydlęcych wagonów, polskie rodziny, wysyłano tysiące kilometrów w głąb rozległej Rosji. Tam musieli pracować w strasznych warunkach. Wiesław, wówczas, mały chłopiec - świadek tamtych wydarzeń, zebrał swoje wspomnienia w książce pt. „Kiedy Bóg odwrócił wzrok”.

 -

"Prometeusz" wylądował - Recenzje filmów

Zachęcamy do zapoznania się z recenzją długo oczekiwanego obrazu science-fiction Ridleya Scotta, twórcy "Łowcy androidów", "Obcego" i "Gladiatora".

Nowości

 -

"Stranger Things 4" – Rozstania i powroty - Seriale

Nie wiem, ile godzin dziennie sypiają bracia Duffer, ale widać, że chyba muszą pić sporo kawy, mieszać zioła i palić skręty. Wszak inaczej ich wyobraźnia zwiędłaby jak kwiaty po tamtej, mrocznej Drugiej Stronie. Panowie wpadają zatem na kolejne pomysły. Czy złapią one wszystkich widzów za serce i gardło? To już kwestia osobistej wrażliwości, oczekiwań i... zawieszenia niewiary. Bo czwarty sezon „Stranger Things” jest niczym złote jabłko ze smacznym miąższem, ale i kilkoma robakami w środku, przez które owoc nieco gnije. Niesamowity pod względem zastosowania równoległego montażu, wspaniale operujący nostalgią, z ciekawym złoczyńcą, lecz rozwleczony, z powtarzającymi się do granic wytrzymałości i cierpliwości motywami oraz scenami. Co oczywiście nie oznacza, że przygoda w Hawkins nie będzie bawić, straszyć i wzruszać. Wręcz przeciwnie.

 -

Pyrkon 2022 – Wielki Powrót! - Fotorelacje

Cześć, jak leci? Dawno mnie tu nie było (podobnie jak naszego kochanego Pyrkonu). Czy jesteście ciekawi jak wyglądało, nieco spóźnione, 20-lecie Pyrkonu? Pewnie, że jesteście. Inaczej by Was tu nie było. Tak więc, miłego czytania, a przede wszystkim oglądania kilkudziesięciu fotosów mojego autorstwa, które zabiorą Was na największy Festiwal Fantastyki i będą jego podsumowaniem.

 -

Nie dla idiotów (czyli dla kobiet) - Prywatne - Mój Blog

Od zawsze wiadomo, że relacje damsko-męskie to jeden wieczny kocioł. Albo on chce, a ona nie, albo na odwrót. A może by tak przeanalizować sytuację? Kobiet nie będę analizować, bo sama nią jestem (nie ma więc powodów oczerniać), ale mężczyźni… To zupełnie inna bajka. Rozbiorę ich na czynniki pierwsze. Przedstawię typy i opiszę. Dla Waszego dobra, Kochane Kobiety!

 -

O.Y.S wraca ze zdwojoną mocą! Wznieca ogień, wzywa deszcz! - Zespoły i Artyści

Uwaga ludzie! Ukazał się jej najnowszy singiel Patrycji Orzeszyńskiej, który powstał we współpracy z BRAINFREEZEREM. Wszystkie „ZNAKI” wskazują, że te muzyczne kolaboracje nie przejdą bez echa, tym bardziej że O.Y.S powraca z podwójną premierą.

 -

"Elvis" – "Jeśli nie możesz czegoś powiedzieć, zaśpiewaj to!" - Recenzje filmów

Baz Luhrmann przyzwyczaił nas do tego, że o ile częstotliwość wypuszczania swoich filmów ma dosyć niską – średnio co jakieś 6/7 lat – o tyle, jak już pokaże konkretne dzieło, to jest ono dopracowane pod każdym względem. „Romeo i Julia” i „Moulin Rouge” to chyba najgłośniejsze i najbardziej charakterystyczne obrazy tego reżysera. Teraz, po 7 latach od zaprezentowania ostatniego filmu, jakim był „Wielki Gatsby”, zaszczycił nas historią legendarnego Elvisa Presleya. Nie, to nie jest typowy biopic. No, może po części, ale jakże warto go zobaczyć!

 -

Kobieto mieszadło mi przynieś, czyli na stacji benzynowej - Prywatne - Mój Blog

Mężczyzno, jeśli poczujesz się urażony to przepraszam. To nie o Tobie, tylko o całej reszcie. Ty jesteś z pewnością inny. Ty jesteś porządny i poukładany, ty szanujesz swoją kobietę w odróżnieniu od całej reszty.

Artykuły z tej samej kategorii

 -

Odwiedzin: 248

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Jurassic Park: Dominion" – Pogrzeb Tyranozaura - Recenzje filmów

Po obejrzeniu zwiastuna trzeciej części „Jurassic World” w mojej głowie narodziła się obawa i zadałem sobie pytanie – „czyżby znowu pokazali najlepsze sceny i zaprezentowali streszczenie całego filmu?”. Niestety tak. Ale nie to jest najgorsze. Obietnica, że ma to być epickie zwieńczenie w duchu kina nowej przygody uleciała wysoko do stratosfery, a na ziemi odbył się marsz żałobny. Oto bowiem „Dominion” okazał się generycznym i pozbawionym magii oraz napięcia letnim blockbusterem, w którym nie działa prawie nic, łącznie z reżyserią.

 -

Odwiedzin: 189

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Top Gun: Maverick" – Pasja, bijące serce, żołądek w gardle! - Recenzje filmów

Niechaj biją się w pierś ci, którzy nie wierzyli, że po 35 latach podchodzący pod sześćdziesiątkę Tom Cruise da radę. Że pokaże klasę. I da widzom taki prezent, że nic, tylko kłaniać się w pas albo zadzierać dumnie i wysoko głowę, patrząc się w niebo. Bo „Top Gun: Maverick” to film, w którym ego gwiazdora rozsadza ekran. Ale to dobrze. Inaczej nie trzymałbym się krawędzi fotela i nie miałbym łzy w oku, mimo że – co zaskakujące – nie jestem fanem oryginału z 1986 roku!

 -

"365 dni: Ten dzień" – Fantazje Blanki Lipińskiej vol. 2 - Recenzje filmów

„Ten dzień” nastąpił. Ci umarli, którzy powstali, aby umrzeć przy okazji pierwszej części „365 dni”, tym razem wybrali golfa z samym Szatanem niż z Massimo i Laurą. Cóż po raz kolejny okazuje się, że niektórzy mają ciekawsze zajęcia niż oglądanie filmopodobnych tworów i to na kacu. Gdzie są brawa? No gdzie? Dobra, sam je sobie bije. Okazało się również, że znalazłem całkiem niezły sposób na zażegnanie skutków nocy poprzedniej. Uwierzcie (jeśli jeszcze nie widzieliście, a wydaje mi się, że pół wszechświata jest już po wszystkim) ból głowy, suchoty, poczucie bezsilności to najmniejsze problemy świata przy starciu z erotycznymi fantazjami Blanki Lipińskiej na srebrnym ekranie Netflixa.

 -

"Resident Evil: Witajcie w Raccoon City" – Shitty, Pasty - Recenzje filmów

Są takie dni w życiu, gdy od samego już przebudzenia wiemy, że nie będą to dobre dni: za oknem paskudna poniedziałkowa pogoda z zacinającym deszczem, głowa trochę pobolewa, ponieważ poprzedniego wieczoru przyszło nam wychylić o jeden kieliszek za dużo na spotkaniu ze znajomymi, woda w czajniczku gotuje się tyle czasu, że aż sprawdzamy czy się przypadkiem nie przypala, woda pod prysznicem z kolei, w zależności od regulacji, albo parzy nasze plecy niczym iskry z kuźni Hefajstosa, albo zamraża naszą skórę niczym cios od Sub-Zero. Mimo to, przygotowujemy się dzielnie do wyjścia, choć wiemy doskonale, że w pracy już ostrzą sobie na nas kły kierownicy wyższego szczebla czy brygadziści...

 -

Odwiedzin: 1833

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Tenet" – Paradoks Nolana - Recenzje filmów

Miał być „Mesjaszem”, który „zbawi” kina. Reklamowany tak, jakby już w dniu oczekiwanej, przesuwanej premiery, zasłużył na status dzieła kultowego – a może i wybitnego. I wreszcie 26 sierpnia 2020 roku „Tenet” przybył do polskich kin, o dziwo, szybciej niż w USA. No i co? No i nic. Nie jest to żadna słabiutka produkcja – imponuje spektakularnymi ujęciami (choć scena z samolotem trochę zawodzi), ale jest jednocześnie męcząca, bez emocji… Ot taki już paradoks (nie jedyny) ostatnich filmów Christophera Nolana.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2022 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.437

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję