O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Fala" – Niewyobrażalna potęga natury! - Recenzje filmów

Norweski kandydat do Oscarów w reżyserii Roara Uthauga to zaskakująco sprawnie nakręcone i pełne napięcia oraz dramaturgii kino katastroficzne, które poziomem wykonania w niczym nie ustępuje hollywoodzkim superprodukcjom, a pod względem fabularnym, jak i klimatu bije na głowę każdy ostatnio wydany obraz zza wielkiej wody wliczający się poczet rzeczonego gatunku.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
bartoszkeprowski (2807 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
2 400
Czas czytania:
2 765 min.
Kategoria:
Recenzje filmów
Autor:
bartoszkeprowski (2807 pkt)
Dodano:
2098 dni temu

Data dodania:
2015-12-28 11:13:39

Fala” to bardzo skromne kino katastroficzne, można nawet powiedzieć, że to wręcz kameralne widowisko w porównaniu do imponujących, zwykle niezmiernie patetycznych i napakowanych po brzegi efektami specjalnymi obrazów ze sławnej fabryki snów. Produkcja koncentruje się na przedstawieniu losów małej, urokliwej miejscowości turystycznej położonej nad urzekającym fiordem Geiranger, mamiącym wycieczkowiczów swoim niebywałym pięknem, lecz skrywającym również zabójczą tajemnicę, o której wiedzą, a może lepiej powiedzieć: starają się nie zapomnieć, tylko nieliczni. Wraz z biegiem akcji przyglądamy się poczynaniom pewnej zwyczajnej rodziny składającej się z Kristiana i Idun, a także ich dwójki dzieci – przeżywającego okres młodzieńczego buntu Sondre oraz zapatrzoną w rodziców małą Julię. Przez pierwszą połowę produkcji twórcy skupiają się na wytworzeniu pomiędzy kinomanami i wspomnianymi bohaterami nici porozumienia oraz wzbudzeniu wśród widzów sympatii do oglądanych postaci. Poznajemy zatem panujące w rodzinie relacje, marzenia poszczególnych jej członków oraz systemy wartości, czyli nic szczególnego – typowe schematy oraz gatunkowe standardy, jednak tym razem umiejętnie wykorzystane. Scenarzystom bowiem udaje się stworzyć bohaterów z krwi i kości, w czym pomaga im, ku zaskoczeniu wszystkich, zwykła prostota oraz naturalność, a także utalentowani aktorzy (Kristoffer Joner i Ane Dahl Torp). W przeciwieństwie do większości produkcji katastroficznych twórcy nie próbują ubarwić, a co za tym idzie, zainteresować widzów swoimi postaciami poprzez niekiedy strasznie usilne i często zbyteczne umiejscowienie głównych protagonistów w skomplikowanych sytuacjach życiowych i kreowaniu niejednokrotnie napiętych relacji między nimi. Tutaj mamy do czynienia ze zwyczajną, kochającą się rodziną, z którą każdy z nas bez problemu będzie się potrafił w trakcie seansu utożsamić, a w konsekwencji na własnej skórze poczuć szargające bohaterami emocje i uczucia podczas rozgrywającego się dziesięciominutowego koszmaru, a ten, jak nietrudno się domyślić, raz na zawsze odmieni losy mieszkańców wioski Geiranger. W związku z powyższym scenarzyści serwują nam kawał porządnie wykonanego kina familijnego z elementami charakterystycznymi dla komedii.     

 

Druga część filmu to już rasowe kino katastroficzne. Jednakże srogo się rozczarujecie, jeśli myślicie, że w obrazie Roara Uthauga Ziemia będzie trzęsła się w posadach, a fala zaleje pół globu niczym w produkcji Rolanda Emmericha pt. „Pojutrze”. Nic z tych rzeczy, to nie ten rodzaj kina. Norweski twórca w swoim dziele stawia przede wszystkim na napięcie oraz dramaturgię. Przedstawiona przez niego katastrofa dotyczy jedynie małej miejscowości, w której wszyscy mieszkańcy znają się zapewne od dziecka i na co dzień się spotykają. Obserwujemy dramat wąskiej grupy ludzi, którzy niemal od samego początku skazani są na śmierć, a podjęta przez nich nierówna potyczka z nieobliczalną naturą to po prostu przysłowiowa walka z wiatrakami. Dzięki takiemu zabiegowi naprawdę zaczyna nam zależeć na ludziach przebywających w wiosce Geiranger. Nie są to bowiem bohaterowie pozbawieni twarzy (wygenerowane komputerowo awatary), co często jest sporym problemem głośnych blockbusterów, które nie mogą w żaden sposób wzbudzić pożądanych emocji, mimo ukazanej z wielkim rozmachem zagłady pochłaniającej z każdą minutą dziesiątki tysięcy istnień. Szczęśliwie „Fala” nie cierpi również na powszechny w kinie katastroficznym syndrom niezniszczalnych bohaterów. Owszem, głównym postaciom przecież włos z głowy spaść nie może, jednakże swoje przeżycie w dużej mierze zawdzięczają przemyślanemu postępowaniu i dozie przypadkowości połączonej z odrobiną szczęścia. Nie będziecie tutaj świadkami wręcz nieprawdopodobnych scen (paru naciągnięć i drobnych potknięć nie sposób ominąć), więc obserwowane na srebrnym ekranie wydarzenia wydadzą Wam się wiarygodne i przekonujące, a zmagania głównych bohaterów z Matką Naturą znośne i do zaakceptowania – nie są przekłamane ani nie rażą zbytnią sztucznością. Niezaprzeczalną zaletą tej części jest wzrastające napięcie, które zapewni widzom odpowiedni zastrzyk adrenaliny. Od momentu, gdy główny bohater obrazu ustawia stoper na czas 10 minut, tempo dzieła drastycznie wzrasta, a kinomani z zapartym tchem oczekują nadejścia 85-metrowej fali.

 

W filmie znajdziecie kilka efektownych scen, które związane są z osunięciem się fiordu, co owocuje wznoszącą się falą tsunami, która z niebywałą lekkością pokonuje kolejne metry nieuchronnie zbliżając się do małej miejscowości Geiranger. Trzeba przyznać, że sam jej widok robi zarówno imponujące, jak i przerażające wrażenie. W tych kilku scenach twórcom udaje się ukazać prawdziwą potęgę natury, wobec której człowiek ani jego wiedza i technologia nie jest w stanie się przeciwstawić. Jestem pod ogromnym wrażeniem pracy Norwegów, ponieważ „Fala” pod względem efektów specjalnych może stanąć w szranki z ostatnio wydanymi hollywoodzkimi produkcjami, np. „San Andreas”, i zdecydowanie wygrać starcie. Owszem, widowiskowych scen jest tutaj jak na lekarstwo, lecz małą ilość Skandynawowie rekompensują wysoką jakością i nieskazitelnym montażem. Podsumowując, musicie to zobaczyć w kinach, ponieważ podobne wizualne przeżycia gwarantuje jedynie film „Niemożliwe” w reżyserii Juana Antonio Bayona.

 

Warto nadmienić, że w produkcji mamy do czynienia ze zderzeniem się dwóch wyraźnie kontrastujących obrazów. Pierwszy to wieś Geiranger przed katastrofą, drugi to rzeczona miejscowość po przejściu wyniszczającej fali. Spokojna i bajeczna okolica w ciągu kilku chwil zmienia się w ponure i przerażające cmentarzysko; zdjęcia to zdecydowany atut produkcji! Mimo że obraz jest ugrzeczniony, to kadry przedstawiające doszczętnie zniszczone Geiranger potrafią wzruszyć i chwycić za serce; kinomani mogą jedynie sobie wyobrazić ból i cierpienie ocalałych z katastrofy ludzi po stracie ich najbliższych. Po prostu trudno przejść obok nich obojętnie, za co należą się duże brawa twórcom, których dzieło faktycznie porusza.

 

„Fala” w reżyserii Roara Uthauga to śmiałe wyzwanie; rzucona z dużą pewnością siebie rękawiczka przez Europę pod nogi Ameryki i jej fabryki snów. Może filmowi brakuje charakterystycznego dla Hollywood rozmachu, lecz opowiedziana przez scenarzystów historia pełna jest dramaturgii i trzyma w napięciu do samego końca produkcji, a zdolni aktorzy zadbali o wytworzenie emocjonalnej więzi z widzami, co przekłada się na satysfakcjonujący seans. Obraz zaskoczy swoim wykonaniem niejednego kinomana, a poza tym udowodnia, że Europejczycy z dużym powodzeniem potrafią stworzyć stojące na przyzwoitym poziomie kino katastroficzne, przewyższające pod niektórymi względami obrazy zza wielkiej wody.

 

Ocena: 7/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

 

 

Autor publikuje też na portalu Filmweb.pl pod nickiem bartez13_17 oraz portalu MoviesRoom.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Galeria zdjęć - "Fala" – Niewyobrażalna potęga natury!

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora bartoszkeprowski

 -

"Raya i ostatni smok" – Przebaczenie, zaufanie i wiara! - Recenzje filmów

Jestem ogromnym zwolennikiem animacji. Szczególnie Disneya, zarówno tych klasycznych, jak i nowoczesnych. Nie da się ukryć, iż wspomniana wytwórnia potrafi tworzyć piękne animacje z bogatym światem oraz mądrym przesłaniem. Ponadto często zwalają z nóg pod względem audiowizualnym. Mająca premierę na początku lipca „Raya i ostatni smok” to kolejna pozycja na miarę „Krainy Lodu”, „Zaplątanych” czy „Zwierzogrodu”. Ogromnie pomysłowa, stworzono z pasją i zachwycająca pełnokrwistymi bohaterami.

 -

"Luca" – Czy syreny śnią o pasących się rybkach? - Recenzje filmów

Studio Pixar nie przestaje zadziwiać. Ich kolejna animowana propozycja cieszy oko i daje ogrom radości. Mowa tu oczywiście o filmie „Luca”, którego bohaterem jest przesympatyczny chłopak. Nieco naiwny, troszkę bojaźliwy, ale o wielkim sercu i jeszcze większych marzeniach. Dacie się ponieść z falami morskiej opowieści, gdzie syren niczym Arielka wychodzi z wody naprzeciw swojemu losowi? Jeśli odpowiedzieliście twierdząco na zadanie pytanie, to trafiliście we właściwe miejsce.

 -

"Cruella" – Aby być niezastąpionym, zawsze trzeba być odmiennym - Recenzje filmów

Cruella? A któż to taki? Serio, tak dawno oglądałem „101 dalmatyńczyków”, że musiałem sobie najpierw odświeżyć bajkę, aby w pełni zrozumieć, do jakiej postaci nawiązuje opublikowany zwiastun film i skąd zrobił się wokół niego taki przeogromny szum. Szczerze? Sam pomysł nie za bardzo przypadł mi do gustu. O ile w przypadku „Czarownicy” idea ukazania złoczyńcy z zupełnie innej strony zdała egzamin, o tyle byłem przekonany, że „Cruella” okaże się niewypałem. Skąd takie negatywne podejście? Wieloletnie doświadczenie.

 -

Odwiedzin: 584

Autor: bartoszkeprowskiRecenzje filmów

Komentarze: 1

"Mitchellowie kontra maszyny" – Virtual vs real life - Recenzje filmów

Macie mnie. Mimo iż jestem ogromnym miłośnikiem wytwórni Disney, to jej najnowsze twory wcale nie są czymś niepowtarzalnym, co zapadałoby w pamięć i do czego chciałoby się wracać. Jeszcze kilka lat temu fabryka snów znana z Myszki Miki i Kaczora Donalda deklasowała konkurencje. Obecnie jest z tym różnie. Oczywiście, animacje te wciąż trzymają bardzo dobry poziom, jednak czegoś im brakuje… może oryginalności i świeżości? Z opowieścią o pewnej rodzince Mitchellów, czyli wspólnym dziecku Columbia Pictures, Sony Pictures Animation oraz Lord Miller („Spider-Man: Uniwersum”) jest inaczej!

 -

"Randki od święta" – Książę od święta z telefonicznej listy kontaktów - Recenzje filmów

Czy kiedykolwiek byliście jedyną osobą bez swojej drugiej połówki na świątecznej imprezie rodzinnej? Doświadczyliście tego uczucia skrępowania i zażenowania ciągłymi pytaniami o Twoją przyszłość oraz narzekania na wciąż wolny stan związku? Ile już razy musieliście słuchać, że człowiek stworzony jest do łączenia się w pary, a single to przecież nieszczęśliwe i zgorzkniałe przez samotność istoty. Bzdura. Przecież do spełnienia marzeń i radości z życia nie potrzeba nam drugiej osoby.

Teraz czytane artykuły

 -

"Fala" – Niewyobrażalna potęga natury! - Recenzje filmów

Norweski kandydat do Oscarów w reżyserii Roara Uthauga to zaskakująco sprawnie nakręcone i pełne napięcia oraz dramaturgii kino katastroficzne, które poziomem wykonania w niczym nie ustępuje hollywoodzkim superprodukcjom, a pod względem fabularnym, jak i klimatu bije na głowę każdy ostatnio wydany obraz zza wielkiej wody wliczający się poczet rzeczonego gatunku.

 -

"Dying Light" – Nadchodzi zmrok. Dobranoc, powodzenia - Recenzje gier

Wrocławskie studio Techland dało poznać się światu za sprawą „Call of Juarez”, ale tak naprawdę dopiero dzięki „Dead Island” zdobyło na świecie dość mocną pozycję. Po przekazaniu praw do tej marki wydawcy, niemieckiemu Deep Silver, studio skoncentrowało się na tworzeniu kolejnej gry o zombie. Czy „Dead Island” było tylko wprawką przed „Dying Light”?

 -

"Epoka lodowcowa: Mocne uderzenie – Zagłada świata w krzywym zwierciadle - Recenzje filmów

„Epoka lodowcowa: Mocne uderzenie” to najnowsza, piąta już część kultowej animacji, która zebrała rzesze fanów na całym świecie, ujmując trójką przezabawnych i sympatycznych bohaterów. Czy kolejne przygody rozrastającego się z każdą następną odsłoną stada bawią i wciągają równie dobrze, co poprzednio? A może mamy do czynienia z tworem będącym popłuczynami po zaskakująco udanej serii?

 -

Odwiedzin: 11067

Autor: PaMTechnologie

Technologia przyszłości – innowacyjne zabezpieczenie piły tarczowej - Technologie

Podobno 10 ludzi dziennie traci palce podczas cięcia piłą tarczową. Czy można zastosować nowoczesną technologię, by uratować im palce?

 -

Odwiedzin: 4735

Autor: pjLudzie kina

Agata Kulesza – Cicha woda brzegi rwie! - Ludzie kina

W dziale o Ludziach Kinach wreszcie pojawia się Ona. Kobieta spełniona. Polska aktorka, która zachwyciła wszystkich widzów i krytyków dwiema nagrodzonymi Orłami rolami: najpierw tytułowej „Róży”, następnie jako dawna stalinowska sędzina „krwawa Wanda” w kameralnej, oscarowej „Idzie”. Na początku 2016 roku ponownie pokazała klasę, tym razem w komediodramacie pt. „Moje córki krowy”. Drodzy czytelnicy, oto przed Wami Agata Kulesza.

 -

"Bad Boys for life" – We ride together, we die together. Bad boys for life - Recenzje filmów

Mike Lowrey i Marcus Burnett wracają z piskiem opon po niemal 20 latach zasłużonej emerytury i, mimo iż jeden posiwiał, drugiemu zaś urósł brzuszek, ciągle nie powiedzieli ostatniego słowa, a ich nowe przygody bawią równie dobrze, jak kiedyś. Gotowi na kolejny rozdział z życia tytułowych Niegrzecznych Chłopców?

 -

Odwiedzin: 11734

Autor: PaMNiewiarygodne, niewyjaśnione

Komentarze: 5

Czym może być UFO? - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Od ponad 50 lat zjawisko UFO jest spotykane codziennie. Raporty naocznych świadków nie dają dowodów na istnienie obcych. Czym zatem jest UFO?

 -

Tajemnice Pacyfiku - Niewiarygodne, niewyjaśnione

W moim poprzednim artykule na temat legendarnego kontynentu Mu/Lemurii przedstawiałem anomalia występujące na poszczególnych wyspach na Oceanie Spokojnym, które wskazują na istnienie niegdyś wielkiego kontynentu na Pacyfiku. Teraz przejdę do omówienia dwóch niezwykłych miejsc, czyli Yonaguni i Nan Madol.

 -

Dzieci w filmach, czyli jak przyćmić zawodowego aktora! - Artykuły o filmach

Wiele można wymienić tytułów filmów, w których fantastyczne kreacje stworzyły małoletnie osoby. Nie tylko zagranicznych made in Hollywood, ale także produkcji europejskich. Oczywiście i na naszym polskim podwórku każdy bez problemu wskaże co najmniej jeden film lub serial z dziecięcą kultową rolą. W artykule przygotowałem ranking 20. najlepiej odegranych postaci przez dzieci i nastolatków. Ich zdolności sprawiły, że doświadczeni aktorzy z planu nie kryli podziwu, widzowie długo bili brawa, a krytycy składali niskie pokłony.

 -

Odwiedzin: 2797

Autor: aragorn136Recenzje książek

Komentarze: 1

"Błazen" – Kieszonka kontratakuje - Recenzje książek

Christopher Moore posiada niewyczerpane pokłady humoru. Swoje doświadczone ostrze dowcipu zatopił już m.in. w wampirach (Krwiopijcy) oraz w Jezusie (Baranek). W powieści "Błazen" składa hołd ważnej postaci w historii literatury: Szekspirowi. Wziął na warsztat słynnego Króla Lira - zostawiając główną oś fabuły (podział królestwa między trzy córki) i sparodiował go tak jak najlepiej potrafi.

 -

Odwiedzin: 6986

Autor: bartoszkeprowskiRecenzje filmów

Komentarze: 1

"50 twarzy Greya" – Fifty shades of fucked-up - Recenzje filmów

„50 twarzy Greya” to jedna z najbardziej wyczekiwanych premier 2015 roku. Zapowiadano gorący i kontrowersyjny romans, który zszokuje, poruszy i skłoni do przemyśleń. Ekranizacja bestsellerowej powieści autorstwa E.L. James, której fenomen dosłownie obiegł cały świat, jest produkcją niezwykle specyficzną, skierowaną do określonego grona odbiorców, przez co trudno ją ocenić; podejść do niej względnie obiektywnie, nie ulegając przy tym własnym uprzedzeniom.

 -

Odwiedzin: 2941

Autor: kulak4Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Point Break – Na fali" – Dożylny zastrzyk adrenaliny - Recenzje filmów

Z perspektywy czasu można zaryzykować stwierdzenie, iż film „Na fali” z 1991 r. stał się pozycją kultową, przynajmniej w pewnych kręgach. Niektóre motywy z ww. produkcji są parodiowane po dziś dzień (patrz: „Hot Fuzz - Ostre psy”), większość kinomanów zaś ciepło wspomina solidne kino sensacyjne spod ręki Kathryn Bigelow. Kogoś jednak w Fabryce Marzeń poniosła iście ułańska fantazja, bowiem stwierdzono, iż obraz z Keanu Reevesem i Patrickiem Swayzem to idealny materiał na remake.

 -

"Dwie strony lustra" – razem, a jednak osobno - Autorzy/pisarze

Oto wiersz o dwojgu ludzi – kobiecie i mężczyźnie, którzy chcieliby być ze sobą, kochać się, ale dzieli ich zbyt wiele. Są jak dwie strony lustra...

 -

"Cloverfield Lane 10" – Szaleniec czy wybawca? - Recenzje filmów

Wyobraźcie sobie, że jesteście na miejscu głównej bohaterki filmu „Cloverfield Lane 10”. Najpierw macie wypadek samochodowy i tracicie przytomność. A gdy się budzicie, okazuje się, że leżycie w ciasnej piwnicy, przykuci do ściany, ze złamaną nogą i pościeraną twarzą. Gdy jeszcze do tego dodać fakt, że „uwięził” Was jakiś postawny facet, to perspektywa nie będzie zbyt optymistyczna.

 -

"Mój rower" – Wspaniały przekaz, sztuka wychowania - Recenzje filmów

"Gdyby nie nasze dzieci i wnuki nikt nigdy nie pamiętałby o nas."

 -

Odwiedzin: 291

Autor: adminZespoły i Artyści

Komentarze: 3

Slow(e)motion wypuszcza w świat debiutancki singiel pt. "Odbijam się"! - Zespoły i Artyści

Slow(e)motion to projekt z Gdańska i Lublina, który tworzy dwójka wieloletnich przyjaciół – producent Albert Zapalski i wokalistka Laura Śliwa. Wspólny entuzjazm z komponowania i gust muzyczny, przerodził się jeszcze w tym roku w zgrany duet. Ich celem jest przekucie emocji, przemyśleń i wartości w muzykę, dającą możliwość do chwili refleksji nad własnymi przeżyciami. Tego słuchacze doświadczą 4 czerwca. Wtedy zapoznają się z debiutanckim singlem, o jakże wymownym tytule – „Odbijam się”.

 -

Odwiedzin: 423

Autor: bonopasiakLudzie kina

Komentarze: 1

Boska Frances McDormand i jej trzy najlepsze kreacje! - Ludzie kina

Urodziła się 23 czerwca 1957 roku. Adoptowana przez parę Kanadyjczyków: pielęgniarkę Noreen Eloise i pastora Venoma McDormanda, dorastała na przedmieściach Pittsburga. Po ukończeniu studiów zaczęła grywać na deskach teatru, ale to jej debiut w filmie „Śmiertelnie proste” i późniejsze filmowe role sprawiły, że pokochały ją miliony kinomanów na całym świecie. Ten osobisty felieton nie poświęcę jednak życiu wspaniałej Frances Mcdormand, tylko trzem niezapomnianym kreacjom.

 -

"Spider-Man Uniwersum" – Skok w nieznane - Recenzje filmów

„Bo superbohaterem zostać każdy może” – ta sentencja być może i nie pochodzi z żadnego kultowego filmu, nie została wspomniana w żadnym z odcinków serialów opowiadających o słynnych superbohaterach, a może i nawet nie doczekała się ani razu swojego wspomnienia przy okazji jakiejkolwiek książki. Nie zmienia to jednak faktu, że bez problemów można ją przytoczyć i uznać za jedną z najważniejszych myśli rodziców dla swoich dzieci, bo… to jest prawda. Nie koloryzowana. Niepróbująca ukazać, że trzeba być wybrańcem, by do czegoś dojść w przyszłości. To po prostu prawda i w zasadzie taka zwykła myśl… ale jakże kluczowa i skrywająca w sobie wiele mądrości.

Nowości

 -

Odwiedzin: 112

Autor: sebastiandziudaMuzyczne Style

Komentarze: 1

Król przybywa – historia koncertu Michaela Jacksona w Polsce! - Muzyczne Style

Lata 90. XX wieku były w Polsce szalonym okresem niebywale intensywnego rozwoju muzyki rozrywkowej. Jedną z najważniejszych dat w koncertowym kalendarzu jest ta z 20 września 1996 roku, która trwale przeszła do historii występów najpopularniejszych zagranicznych artystów w naszym kraju. Tego dnia na warszawskim lotnisku Bemowo swój koncert dała największa gwiazda w dziejach muzyki rozrywkowej – Michael Jackson!

 -

Odwiedzin: 82

Autor: pjKultura

Emmy 2021: Proszę państwa, wygrywa "Gambit królowej"! - Kultura

Nazywane są telewizyjnymi Oscarami. Nic dziwnego. To przecież najważniejsze nagrody dla kreatywnych twórców seriali i aktorów, którzy w tychże produkcjach prezentują najwyższy poziom swojej profesji. W roku 2021 Emmy przyznano po raz 73. Triumfowały iście królewskie dzieła: „The Crown” oraz „Gambit królowej”. Oba tytuły otrzymały 11 statuetek. Piękny wynik, jak najbardziej słuszny. Bo seriale te zrealizowano z rozmachem filmów kinowych!

 -

Odwiedzin: 112

Autor: pjGenetyka i Biologia

Komentarze: 1

Nowe życie przodka słonia. Wskrzeszenie mamuta! - Genetyka i Biologia

Filmy, takie jak: „Walka o ogień” czy nowszy – „10 000 B.C.” w taki sposób przedstawiły mamuty włochate, że trudno nie kłaniać się im w pas albo uciekać przed nimi, gdzie pieprz rośnie. Neandertalczycy nie decydowali się jednak na owe czynności. Za pomocą prymitywnych, drewnianych dzid wyruszali na polowanie. Jak współcześnie byłyby traktowane tez potężne zwierzęta? Możemy się o tym wkrótce przekonać. 14 września 2021 roku obiegła bowiem świat informacja, że naukowcy chcą je przywrócić do życia!

 -

Odwiedzin: 150

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Teściowie" – Wesele się zaczyna, a młodych ni ma! - Recenzje filmów

„Ile my się wstydu najedlim, Boże kochany. Wypilim co prawda, jedzenie smakowało tyż, ale co z tego, jak ludzie we wsi gadali, palcami wytykali” – wyżalił się zapewne następnego dnia niejaki Tadeusz. Bo to wesele było bardzo specyficzne. Niby na pierwszy rzut oka wydawało się, że wszystko jest zapięte na ostatni guzik. Goście się nie spóźnili, kelnerzy uwijali się niczym mrówki, orkiestra disco polo nie grała, lecz i tak ludzi rozbawiała. Jednak na sali zabrakło najważniejszego: państwa młodych! O takiej sytuacji opowiada film pt. „Teściowie” w reżyserii debiutanta – Kuby Michalczuka.

 -

Odwiedzin: 402

Autor: adminLudzie kina

Komentarze: 1

Wrażliwy mężczyzna i zdolny aktor. Oto Piotr Witkowski! - Ludzie kina

Zabłysnął jako raper Chada w filmie „Proceder”. Dziś jest zapracowanym i cenionym aktorem, czego dowodem jest kilka, mających premierę w 2021 roku, produkcji z jego udziałem, m.in.: „Klangor” i „Mistrz”. Co prawda, nie brylował w nich na pierwszym planie, ale jego postacie były na tyle wiarygodne, ciekawe i trudne do jednoznacznej oceny, że pozostały w pamięci na długie godziny. Piotr Witkowski, bo o nim mowa, zgodził się udzielić wywiadu portalowi Altao.pl. Co miał do powiedzenia m.in. o swoich ostatnich rolach? Jaki ma stosunek do mediów społecznościowych? Koniecznie sprawdźcie!

 -

"Czarna Madonna" – Lot 666 - Recenzje książek

W roku Pańskim 2017 na rynku wydawniczym pojawiła się kolejna powieść w bogatym dorobku Remgiusza Mroza. Jednak podobno – jak głosiło każde pismo w Internecie – różniła się ona od pozostałych. Oto bowiem popularny autor kryminałów i sensacyjno-wojennych historii pokusił się o stworzenie czegoś na kształt horroru religijnego. Mijały miesiące, następnie lata, a ja nadal – mimo hipnotyzującej, czerwonej okładki – nie udałem się do biblioteki, aby na własnej skórze sprawdzić moc straszenia owej książki. Aż nadszedł wrzesień 2021 i „Czarna Madonna” znalazła się w moich drżących rękach…

Artykuły z tej samej kategorii

 -

Odwiedzin: 252

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Mistrz" – Reanimacja duszy za pomocą pięści - Recenzje filmów

W 1989 roku pojawiła się amerykańska produkcja „Triumf ducha”, inspirowana prawdziwymi wydarzeniami opowieść o greckim Żydzie, który po wywiezieniu do Auschwitz, wykorzystał swój talent, aby przetrwać. Salamo Arouch był bowiem bokserem. Walcząc ku pokrzepieniu serc współwięźniów, jednocześnie dawał rozrywkę nazistowskim oprawcom. Ponad 30 lat później otrzymujemy podobny, ale polski film. Czy „Mistrz” okazał się dziełem wartym długiego oczekiwania (premierę przesuwano ze względu na pandemię), a „Teddy” Pietrzykowski równie nieugiętym zawodnikiem?

 -

"Prime Time" – Osaczeni - Recenzje filmów

„Polski film będzie pokazywany na słynnym festiwalu w Sundance”. Kiedy przeczytałem ten nagłówek w jednym z artykułów, wzmocniła się moja wiara w rodzime i niezależne kino gatunkowe. Już sam tytuł produkcji sugerował, że być może będzie mieć ona wysoką oglądalność. „Prime Time” nie wszedł jednak do kin (jak było to pierwotnie planowane), a na platformę Netflix, co akurat w tym przypadku nie ma większego znaczenia. Faktycznie, obraz obejrzy więcej widzów (nie tylko Polaków), ale nie jest on na tyle udany, aby stał się pierwszorzędnym towarem eksportowym.

 -

Odwiedzin: 1107

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Tenet" – Paradoks Nolana - Recenzje filmów

Miał być „Mesjaszem”, który „zbawi” kina. Reklamowany tak, jakby już w dniu oczekiwanej, przesuwanej premiery, zasłużył na status dzieła kultowego – a może i wybitnego. I wreszcie 26 sierpnia 2020 roku „Tenet” przybył do polskich kin, o dziwo, szybciej niż w USA. No i co? No i nic. Nie jest to żadna słabiutka produkcja – imponuje spektakularnymi ujęciami (choć scena z samolotem trochę zawodzi), ale jest jednocześnie męcząca, bez emocji… Ot taki już paradoks (nie jedyny) ostatnich filmów Christophera Nolana.

 -

Odwiedzin: 1790

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Eurovision Song Contest: Historia zespołu Fire Saga" – Jaja Ding Dong - Recenzje filmów

Z związku z tym, że pandemia koronawirusa pozamykała kina, człowiek taki jak Ja, czyli miłośnik filmów wszelakich, musi się „ratować”. Znaleźć zamiennik w postaci platformy streamingowej i tam oglądać pełnometrażowe „cudeńka”. Padło na Netflixa. Fakt – wybitnych filmów próżno tam szukać („Roma” to wyjątek od reguły), ale co pewien czas produkowane jest dzieło, które potrafi być niezłym przedstawicielem określenia guilty pleasure. Takim jest właśnie „Eurovision Song Contest: Historia zespołu Fire Saga”.

 -

Odwiedzin: 1481

Autor: donkichotRecenzje filmów

Komentarze: 4

"Rambo: Ostatnia krew" – Trzymam za słowo - Recenzje filmów

Co mają wspólnego „Kevin Sam W Domu”, „Głupi i Głupszy”, „Król Lew” oraz kultowy „The Room”? Czym jest Rambo? Nie Twoja sprawa, bambo. Nie Twoja, nie moja, a już na pewno nie Sylvestra Stallone’a, po którego twarzy nie widać w ogóle zainteresowania odgrywaną rolą, co powinno dziwić, kiedy zajmuje się również scenariuszem do najnowszej części z serii filmów o weteranie wojny w Wietnamie.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2021 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.671

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję