O nasChronologiaArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"BioShock Infinite" – Spacer w chmurach - Recenzje gier

"BioShock Infinite" mający premierę w marcu 2013 roku (wybaczcie za nieco tu spóźnioną pełną recenzję), należy do gatunku gier akcji, ukazanych z perspektywy pierwszej osoby. Jest to już trzecia odsłona tej serii, ale nie jest ani sequelem, ani prequelem, a odrębną historią. Irrational Games, czyli twórcy tejże części, są również – w większej lub mniejszej mierze - autorami poprzednich produkcji z serii.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
piterwm90 (218 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
3 725
Czas czytania:
4 033 min.
Kategoria:
Recenzje gier
Autor:
piterwm90 (218 pkt)
Dodano:
3211 dni temu

Data dodania:
2014-04-16 09:51:58

Pierwszy "BioShock" wydany w 2007 roku został znakomicie przyjęty przez graczy i krytyków; w głównej mierze ze względu na oryginalność, konstrukcje świata, fabułę i przełomową grafikę. Nie gorzej było z grą "BioShock 2", która pojawiła się w 2010 roku. Podobnie jak poprzedniczka zyskała sobie uznanie krytyków i sprzedała się jeszcze lepiej od pierwowzoru, zachowując jego zalety. Czy "BioShock Infinite" podtrzymuje zainicjowany bardzo dobry poziom poprzednich części?

 

Główny wątek przedstawia przygody amerykańskiego detektywa, którym jest Booker DeWitt. Trafia on w nieco tajemniczych okolicznościach do lewitującego w przestworzach miasta Columbia, by odnaleźć i sprowadzić do Nowego Jorku pannę Elizabeth w ramach spłacenia swoich długów. Tak więc nie mamy już legendarnego podwodnego Rapture z poprzednich dwóch części, ale Columbia ma z nim wiele wspólnego, choć na pierwszy rzut oka tak się nie wydaje. Latające miasto, tak jak to było w przypadku Rapture, jest tylko utopią, a tak naprawdę na każdym kroku napotkamy propagandę i objawy rasizmu oraz wyzysk, a nawet niewolnictwo. Wszystko to w połączeniu z otaczającą nas religijnością i kultem proroka daje fantastyczny kontrast i sprawia, że Columbia to godny następca podwodnego miasta, a nawet jest lepsze. Niebagatelny wpływ na charakterystyczną i skomplikowaną fabułę oraz nasz odbiór przedstawionego świata ma postać Elizabeth, która nie jest tylko kolejną neutralną postacią w grze, lecz jest tą częścią gry, która pozostanie na dłużej w pamięci osoby grającej.

 

Trzon rozgrywki nie zmienił się wiele względem poprzednich odsłon tej serii, znowu mamy całą masę oręża jak przystało na grę akcji. Pojawił się też po raz pierwszy karabin snajperski wymuszony zapewne bardziej otwartą przestrzenią wymagającą broni dalekiego zasięgu. Wszystkie bronie możemy modyfikować zwiększając ich siłę rażenia, maksymalnie czterokrotnie każdą z nich. Oczywiście, za każde ulepszenie jakiejkolwiek rzeczy trzeba płacić w automatach rozsianych w Columbii tym razem naszą walutą są srebrne orły i radze je wydawać z rozwagą, bo na pewno nie starczy ich nam nawet na połowę przeróbek naszego arsenału w grze. Do naszych możliwości eliminacji wrogów dodano także broń do walki wręcz w "BioShock 2" mieliśmy wiertło tatuśka teraz jest to hak, który przydaję się nie tylko do potyczek z rywalami, ale także wspomaga nasz transport po tzw. wstęgach umożliwiających transport powietrzny dający wrażenie jazdy jak w kolejce górskiej. Nie zabrakło także dobrze znanej mocy dzierżonej w lewej ręce bohatera poprzednio były, to plazmidy teraz mamy vigory. Dają one możliwości podpalania przeciwników, unoszenia ich w powietrze, wywoływanie ataku stada kruków niczym w filmie "Ptaki" i wiele innych. Osobiście moje ulubione, to porażenie oraz opętanie umożliwiające przejęcie na chwilę kontroli nad wrogiem oraz wykradnięcie pieniędzy z automatów. Nasze vigory zużywają pasek "many", który zmienił nazwę z ewy na sól i wymaga ładowania, a obrażenia, które otrzymujemy powodują spadek zdrowia. Możemy o nie zadbać zjadając praktycznie wszystko, co jest jadalne.

 

Nowością jest trzeci wskaźnik, czyli tarcza, która od razu kojarzy się z serią "Mass Effect" i znacząco ułatwia rozgrywkę. Jak przystało na grę z implementacją elementów RPG mamy oprócz umiejętności aktywnych także pasywne. Toniki zastąpiły części ubioru bohatera odpowiednio dla głowy, torsu, nóg i stóp dla każdej części inne zestawy. Tego wyposażenia nie możemy kupić w automatach tylko musimy znaleźć, fani znajdziek będą w swoim żywiole, bo takich elementów jak kody voksów, ukryte przejścia, voksfony (zapisy rozmów różnych postaci) i esencje pozwalające nam podnieść którąś z trzech statystyk: zdrowie, sól lub tarcze. Naszymi oponentami jest cała masa ciekawych i oryginalnych postaci może nie znajdziemy tutaj takich bossów jak Big Daddy czy Big Sister, ale ich miejsce zajęli również ciekawi wrogowie tacy jak Złota Rączka (połączenie maszyny z człowiekiem, który zadaję spore obrażenia i ciężko się przed, nim schować), Song Bird (gigantyczny metalowy ptak), Patriotę (alternatywną wersję jednego z prezydentów USA wyposażonego w miniguna) oraz wielu innych podstawowych przeciwników, którzy zastąpili zmutowane genofagi z dawnych lat. Cała rozgrywka, to nie lada przyjemność, a jak dodamy do tego jeszcze znakomitą postać naszej towarzyski Elizabeth, która podrzuca nam co jakiś czas monety, amunicje i podleczy nas, gdy trzeba oraz otworzy zamknięte drzwi. Wszystko to sprawia, że jak granie w "BioShock Infinite" daje nam ogromną uciechę.

 

Całokształt szaty graficznej i oprawy dźwiękowej jest dobra i przekonująca. "BioShock Infinite" działający na zmodyfikowanym silniku graficznym Unreal Engine 3 prezentuje się dobrze, ale nie spodziewajmy się tu takich efektów jak w "Crysis 3" czy "Battlefield 3". Natomiast stylistyka i artyzm wykonania jest iście mistrzowski zarówno w projektach lokacji, jak i w mimice oraz gestykulacji Elizabeth. Rewelacyjny klimat dopełnia oczywiście dźwięk wszystko brzmi naturalnie zarówno odgłosy otoczenia jak i oryginalny dubbing. Muzyka którą skomponował Garry Schyman – autor ścieżki  muzycznej do pierwszej odsłony "BioShock" jest bardzo dobra, a jej główny motyw "Will the Circle Be Unbroken" (który możemy usłyszeć w pamiętnej scenie, w której Booker gra na gitarze, a Elizabeth śpiewa, gdy dookoła trwa rewolucja jak w filmie "Les Miserables Nędznicy") to jedna z najlepszych piosenek w grach w historii.    

 

Ciężko podsumować arcydzieło, bo taką grą według mnie jest "BioShock Infinite". Z jednej strony wypada wytknąć plusy i minusy, a z drugiej chciałoby się tylko zachwycać nad wszystkim. Tak, więc krytycznie rzecz ujmując do pozytywów zaliczam: fabułę (świetny wstęp, wciągające rozwinięcie oraz skomplikowane, ale wytłumaczalne i zapierające dech w piersiach zakończenie), postacie (ciekawe osoby drugoplanowe, główny bohater, którym chce się grać oraz Elizabeth przebijająca wszystkich), oprawę audio-wizualną (konstrukcje rewelacyjnego świata i szczegółowe wykonanie, dźwięk i muzykę pogłębiającą klimat  aż wylewający się z ekranu), rozgrywkę (dużo możliwości rozwoju postaci i niekończąca się przyjemność z szukania znajdziek i eliminowania wrogów). Natomiast małe minusy, które nie wpływają w znaczny sposób na grę to: brak zmiany wyglądu broni, momentami słabe SI wrogów oraz brak trybu multiplayer.

 

Na koniec dodam, że spodziewałem się rewelacyjnej gry, a dostałem arcydzieło. Irrational Games zachowało to, co było najlepsze w poprzednich częściach i dodało kilka nowości, które idealnie wpasowały się w tę serię. "BioShock Infinite” jest grą którą ciężko porównać do jakiegoś innego tytułu, w nią po prostu trzeba zagrać. Polecam.

 

Ocena: 10/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

Autor recenzji publikuje też na portalu www.filmweb.pl pod nickiem Piterwm90.

 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Galeria zdjęć - "BioShock Infinite" – Spacer w chmurach

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora piterwm90

 -

"The Last of Us Remastered" – Ostatnia nadzieja ludzkości - Recenzje gier

Gdy w 2009 roku po sukcesie „Uncharted 2” studio Naughty Dog podzieliło się na dwa zespoły, jedna część pozostała przy tworzeniu kolejnych przygód Drake’a, a reszta ekipy ruszyła z pracą nad koncepcją nowego IP, co po trzech i pół roku dało efekt. Nikt wtedy nie przewidział, jaką legendą obrośnie (niczym Maczużnik ciało zainfekowanego) ten tytuł.

 -

Odwiedzin: 919

Autor: piterwm90Recenzje gier

Komentarze: 2

"Shadow of the Colossus" – Mistyczna wspinaczka - Recenzje gier

„Shadow of the Colossus” to stworzona w 2005 roku ekskluzywna gra na konsolę PS2, która szerokim echem odbiła się w branży elektronicznej rozrywki. Choć nie była produkcją wypełnioną po brzegi zawartością, a raczej dosyć tajemniczą i minimalistyczną, to zdobyła rozgłos. Jednak czy miarą dobrej gry jest to, że powstają sukcesywnie jej remastery na kolejne sprzęty od Sony? Nie uważam tak, a poniżej opiszę swoją opinię o tytułowej grze w wersji na PS4.

 -

"God of War" – Spartański Szał w Midgardzie - Recenzje gier

„God of War” to jedna z flagowych serii gier z gatunku hack and slash, która swój początek miała już w 2005 roku. Jednak najnowsza część to przełom, ponieważ staje się bardziej współczesną przygodową produkcją akcji z elementami RPG. Czy taka zmiana wyszła serii na dobre? Poniżej przedstawię swoją opinię, a potem zaraz lecę pokonać ostatnią walkirię, która stoi mi na drodze do platyny.

 -

"South Park: Kijek Prawdy" – Kontrowersja niekontrolowana - Recenzje gier

Większość gier, które były adaptacjami zarówno filmów, jak i seriali nie spotkała się z pozytywnymi opiniami. Również działało to w drugą stronę. Wiele tytułów, m.in. "Alone In the Dark", "BloodRayne" czy "Postal” nie było dobrze odbieranych (niejaki jegomość Uwe Boll miał na to duży wpływ). Wracając natomiast do gier, w ostatnim czasie jedynie seria "Batman: Arkham" była w stanie utrzymać poziom, bo już niedawne "Rambo: The Video Game" ocierało się o dno. Jak na tym tle wygląda adaptacja serialu "Miasteczko South Park" ? Fani mogą odetchnąć z ulgą. Jest dobrze.

 -

Odwiedzin: 3647

Autor: piterwm90Recenzje gier

Komentarze: 1

"Metro: Last Light" – Człowiek człowiekowi wilkiem - Recenzje gier

2005 rok - swoją premierę ma książka "Metro 2033" debiutującego rosyjskiego pisarza Dimitrja Głuchowskiego. Niespodziewanie odnosi sukces co powoduje, że powstają kolejne części tego dzieła literackiego, opisującego post-apokaliptyczną wizję rosyjskiego metra i jego świata. Mija pięć lat i na światło dzienne wychodzi gra "Metro 2033" nie mająca łatwego zadania przeniesienia klimatu książki.

Teraz czytane artykuły

 -

"BioShock Infinite" – Spacer w chmurach - Recenzje gier

"BioShock Infinite" mający premierę w marcu 2013 roku (wybaczcie za nieco tu spóźnioną pełną recenzję), należy do gatunku gier akcji, ukazanych z perspektywy pierwszej osoby. Jest to już trzecia odsłona tej serii, ale nie jest ani sequelem, ani prequelem, a odrębną historią. Irrational Games, czyli twórcy tejże części, są również – w większej lub mniejszej mierze - autorami poprzednich produkcji z serii.

 -

Meridiany i miejsca mocy - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Fizyczne realia są ekspresją świata energetycznego (kwantowego). Ponieważ ludzki rozum potrafi dekodować tylko niewielką ilość ogólnie istniejących fal elektromagnetycznych, widzimy zaledwie mały wycinek wszechświata. Tymczasem na niewidzialnym dla większości ludzi poziomie, energie świadomości manifestują swoją obecność w najróżniejszy sposób.

 -

Odwiedzin: 4142

Autor: paulinakinga97Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Earl i ja, i umierająca dziewczyna" – Rodzimy się by żyć, żyjemy by umierać - Recenzje filmów

Na co dzień raczej unikamy tematu śmierci. Po co zawracać sobie nim głowę? Wiadomo, że kiedyś nadejdzie nieunikniony koniec. Nikt nie mówił, że świat jest sprawiedliwy. „Earl i ja, i umierająca dziewczyna” to opowieść o olbrzymiej niesprawiedliwości. Choć dzieło Gomeza-Rejona wydaje się z pozoru lekką i przyjemną historyjką, z czasem nietrudno dostrzec, że jej wydźwięk niekoniecznie jest tak pozytywny, jak moglibyśmy się spodziewać.

 -

"Never Enough" – magnetyczny cover z musicalu "Król rozrywki" w wykonaniu Yannisa Papadopoulosa - Muzyczne Style

„Staram się wstrzymać oddech” – tak zaczyna się momentalna piosenka zaśpiewana przez Loren Allred w musicalu „Król rozrywki” z 2017 roku. Zaśpiewana przepięknie, dodać należy. Dwa lata później z postanowił się z nią zmierzyć grecki wokalista z głosem jak dzwon. To Yannis Papadopoulos występujący w heavy metalowym zespole „Beast in Black” (o którym niedawno pisaliśmy). 19 maja na jego kanale odbyła się premiera popowej ballady „Never Enough” w jego wykonaniu. Czy sobie poradził? Wstrzymacie oddech! Bo jak słychać i nawet tę poprzeczkę przeskoczył z łatwością. Każdy cover w jego potężnej „paszczy” (to komplement) wypada znakomicie, więc Yannis prosimy o więcej nowych wersji utworów z różnego gatunku, bo dla nas to wciąż za mało! Kiedy go posłuchacie, uwierzycie w spełnianie marzeń…

 -

Odwiedzin: 852

Autor: MovieBrainAutorzy/pisarze

Komentarze: 1

Opowiadanie pt. „SERCE SMOKA” - Autorzy/pisarze

Ling sięgnął po manierkę, by ulżyć swemu pragnieniu. Oprócz tego czuł, że ma całkowicie popękane usta, pot lał się z niego strumieniami, a takiego zmęczenia chyba nie odczuwał jeszcze nigdy. Rozejrzał się na wszystkie strony i zauważył, że Mistrza Belugę także trawią trudy podróży. Jedynie ich przewodnik był nadal energiczny, jakby dopiero, co wyskoczył z łóżka, ale mogło to wynikać z faktu, że pochodził z tych stron. Najpewniej się już przyzwyczaił do tak męczących wędrówek przez pustynie. Ling zdecydowanie inaczej wyobrażał sobie tę wyprawę. Już drugi dzień jazdy na tym śmierdzącym wielbłądzie. Kiedy wreszcie dotrą na miejsce?

Nowości

 -

"Dystopia" – świat, w którym fani symfonicznego metalu będą zahipnotyzowani - Muzyczne Style

Nightwish, Epica, Delain to zespoły, których wielu słuchaczom przedstawiać nie trzeba. Z sukcesem wykonują one muzykę metalową połączoną z symfonicznymi brzmieniami i głosem wokalistki dysponującym głosem iście operowym. Do tego grona próbują dołączyć początkujący w tym gatunku Elie Veux i jego francuska grupa OÏKOUMEN. Niedawno wydali debiutancki album pt. „Dystopia”.

 -

"IO" – Barwna Odyseja Pewnego Osiołka - Recenzje filmów

Niektórzy mówili, że banał. Inni twierdzili, że zbyt dziwne, a manieryzmy nie pozwalają wejść w tę historię. Jeszcze ktoś zauważył przeładowanie obrazami i nadmiarem interpretacji przy tak minimalistycznej narracji (niemalże braku dialogów). Cóż. Polskim krytykom filmowym czasem niełatwo dogodzić, ale za to Ci zza oceanu pieją z zachwytu. „IO” (ang. „EO”) otrzymał bowiem aż średnią 85 punktów w serwisie Metacritic. Co więcej, nominowano go do Oscara w kategorii film międzynarodowy. Jak więc jest z tym Osiołkiem? Kochać, pogłaskać i podać dłoń Jerzemu Skolimowskiemu? Przejść obok niego obojętnie? Ja, mimo dostrzegalnych wad, skłaniam się do tej pierwszej czynności.

 -

Nowoczesna Technologia Hybrydowego Oczyszczacza Powietrza! - Technologie

W Polsce powstało urządzenie zaprojektowane we współpracy z NASA. Nie, nie chodzi tutaj o ważny element statku kosmicznego, ale i tak taka informacja robi spore wrażenie. Mowa o modelu działającym przy pomocy najnowocześniejszej technologii, a służącemu do poprawiania jakości powietrza w mieszkaniach. Jest to jedyny tego typu produkt w naszym kraju. Co więcej wiadomo na jego temat?

 -

Odwiedzin: 54

Autor: aragorn136Recenzje książek

Komentarze: 1

"Pokora" – Syn górnika w kleszczach polityki i namiętności - Recenzje książek

Ten Szczepan to jednak potrafi jak mało kto pokazać świat, którego już dawno nie ma. Zrobił to w „Królu”. Czyni to również w „Pokorze”. Czujemy niemalże zapach unoszący się nad Berlinem roku 1918, podobnie jak czuliśmy podskórnie ciemne sprawki dwudziestolecia międzywojennego. To istny wehikuł czasu – przenoszący na ulice, po których jeżdżą automobile, zapraszający do zadymionej knajpy, do miejsca pełnego napięć, niepokojów, żalu, podłości, ale i wielkich miłości. Niestety, „Pokora” to ta słabsza powieść, gdyż jej bohater – Ślązak Alois, nie jest tak skomplikowany i fascynujący jak gangster i bokser – Jakub Szapiro.

 -

Dlaczego poezja? Bo "Jestem tym, kim jestem"! - Autorzy/pisarze

Nigdy nie dziękowałam jej, a więc teraz nadeszła na to pora... DZIĘKUJĘ poezji za to, że pojawiła się w moim życiu, za to, że stała się dla mnie światłem w domu, który zbudowała dla niej moja dusza we współpracy z sercem, umysłem oraz ciałem.

 -

Tomek na tropie jeleniogórskich bestii! - Fotografia/Malarstwo

W czasach PRL-u swoje liczne przygody przeżywał Tomek Wilmowski. Odwiedził chociażby Amazonkę, Australię, Czarny Ląd, Egipt. Spotkał nawet Yeti. Ale był on tylko postacią ze słynnych książek dla młodzieży autorstwa Aleksandra Szklarskiego sprzed wielu lat. Współczesny i prawdziwy bohater niniejszego tekstu ma takie samo imię. Nie brał jednak udziału w tak dalekich wyprawach, gdyż jego przygoda zaczęła się i trwa w, skrywających tajemnicę, Karkonoszach (niesamowitym miejscu mogącym konkurować z tymi z kart powieści Szklarskiego). Tomasz Szyrwiel, bo tak nazywa się człowiek, z którym porozmawialiśmy, „odkrył” bowiem istnienie różnej maści... baśniowych stworów na jeleniogórskiej ziemi. Niestety, nie dosłownie. Jest fotografem i rysownikiem, potrafiącym połączyć ze sobą sztukę cyfrową i tradycyjną. Jego prace pobudzają wyobraźnię na tyle, że nie będziecie mogli zasnąć przez długie noce…

Artykuły z tej samej kategorii

 -

Odwiedzin: 4033

Autor: GieHaRecenzje gier

Komentarze: 4

"Cyberpunk 2077" – Per aspera ad astra - Recenzje gier

"(...)Więc tędy albo tędy, chyba że tamtędy, na wyczucie, przeczucie, na rozum, na przełaj, na chybił trafił, na splątane skróty. Przez któreś z rzędu rzędy korytarzy, bram, prędko, bo w czasie niewiele masz czasu, z miejsca na miejsce do wielu jeszcze otwartych, gdzie ciemność i rozterka ale prześwit, zachwyt, gdzie radość, choć nieradość nieomal opodal, a gdzie indziej, gdzieniegdzie, ówdzie i gdzie bądź szczęście w nieszczęściu jak w nawiasie nawias, i zgoda na to wszystko i raptem urwisko, urwisko, ale mostek, mostek, ale chwiejny, chwiejny, ale jedyny, bo drugiego nie ma.(...)"*

 -

"Darkwood" – Czarna Koza z Lasu nuci kołysankę dla Tysiąca swoich Młodych - Recenzje gier

Być może to już tradycja, że co jakiś czas natknę się na kilkuletnią grę niezależną, która okazuje się wartą polecenia innym graczom ze względu na swe ponadczasowe zalety. Omawiany tytuł od polskiego Acid Wizard Studio jak najbardziej wpisuje się do tego wzorca, ale docelowy gracz, pragnący czerpać przyjemność z tej rozgrywki, będzie musiał tym razem niepodważalnie spełniać kilka warunków.

 -

Odwiedzin: 4409

Autor: AhyrionRecenzje gier

Komentarze: 1

"Gothic" – Magia drewna! - Recenzje gier

W sierpniu ponownie nastąpi rocznica wydania „Nocy Kruka”, dodatku do „Gothica II”. Cofnijmy się zatem już teraz w czasie, do korzeni kultowej u nas serii. Zazwyczaj nie zaczynam tak recenzji, ale w tym przypadku wymagany jest pewien kontekst. Nigdy nie grałem w pierwszego „Gothica”. Właściwie trudno mi powiedzieć dlaczego, bo w tamtych czasach zagrywałem się w cRPGi, nawet nie chcę myśleć ile czasu przesiedziałem przy „Morrowindzie”. Tak się jednak złożyło, że ominęła mnie jedna z najbardziej popularnych w Polsce gier, dzieło niemieckiego Piranha Bytes.

 -

"The Callisto Protocol" – Mechanika Martwego Ciała Niebieskiego - Recenzje gier

Pan Glen Schofield przeszedł już do historii gamingu jako twórca niesamowitego "Dead Space'a", morfując (badumtss!) przy okazji już na zawsze gatunek sci-fi survival horroru w grach i sadzając na tegoż szczycie małomównego inżyniera z plazmowym przecinakiem w dłoni. Piszę o tym dlatego, aby podkreślić jak olbrzymie oczekiwania miałem wobec najnowszego dzieła wspomnianego twórcy, liderującemu obecnie niedawno powstałemu Striking Distance Studios.

 -

"Disco Elysium" – Gliniarz i Prokreator - Recenzje gier

Przyznaję szczerze, że zawsze ogarnia mnie niezmierzona radość, jeśli napotykam we współczesnych czasach tytuł gamingowy, będący w stanie obudzić we mnie tego dzieciaka z „pradawnych lat”, który z wypiekami na twarzy przeżywał swoje pierwsze zejście do Katedry w Tristram, opuszczenie Krypty 13 i podążenie ku postapokaliptycznym piaskom czy nawet założenie okularów przeciwsłonecznych, by ze stylem kopać tyłki kosmitom. Tym razem rozrzewnioną wdzięczność winien jestem studiu ZA/UM za niżej opisywany tytuł.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2023 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.516

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję