O nasChronologiaArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Kości, które nosisz w kieszeni" – Moje dorastanie, nasze umieranie - Recenzje książek

W połowie sierpnia 2021 roku pewien młody poeta wydał książkę. I co w tym takiego niezwykłego, zapytacie? Wszak to nie pierwszy raz, kiedy debiutant prezentuje swoje dzieło. Odpowiadam zatem: powieść ta zaskakuje. Niby króciutka, bo ma raptem 140 stron, a mimo to jest tak gęsta od metafor, bogata w żywy język i naszpikowana trafnymi spostrzeżeniami, że nie sposób potraktować ją jak taką sobie prozę o dorastaniu. Zauważyli to również ludzie przyznający pewne nagrody w kategorii literackiej – Paszporty Polityki. „Kości, które nosisz w kieszeni” Łukasza Barysa już samym tytułem przyciągają, kochającego symbolikę oraz gotowego na interpretację, czytelnika. A co znajduje się jeszcze w środku?

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
aragorn136 (13763 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
299
Czas czytania:
341 min.
Autor:
aragorn136 (13763 pkt)
Dodano:
68 dni temu

Data dodania:
2022-03-09 08:59:16

Czytając tę książkę, można odkryć, że pisał ją człowiek wrażliwy, który od lat pracował przede wszystkim nad tworzeniem melancholijnych wierszy. Faktycznie, w ukazanym wcześniej tomiku poezji pt. „Wysokie słońce” stawiał filozoficzne pytania związane ze śmiercią, istnieniem oraz miłością. Już wówczas zauważono, że chłopak ma spory talent – otrzymał wyróżnienie w konkursie „Złoty Środek Poezji”. Swoje przemyślenia przelał wreszcie na papier przeznaczony do utworu prozatorskiego. W trakcie lektury czułem, że Barys fascynuje się dziełami Olgi Tokarczuk. I jest do niej podobny – ma zbliżony system wartości, patrzenie na otaczający świat i zamieszkującego go ludzi. „Kości, które nosisz w kieszeni” brzmią prawie jak „Prowadź swój pług przez kości umarłych”. Może i nie są tak długie, pokręcone i wróżące nadchodzące zło w postaci człowieka, niepotrafiącego docenić życia każdej istoty jako najwyższą wartość, ale dojrzałość pisarska oraz intensywny styl stanowią wystarczający magnes. W powieści Łukasza Barysa także jest sporo o niesprawiedliwości. Autor skupia się na sojuszu żywych ze zmarłymi. Opowiada o tym, że mimo codzienności złożonej z typowych kroków i wyznaczonych, ciasnych norm, warto próbować być sobą. Bieda nie powinna być blokadą.

 

Okładka (źródło: wydawnictwocyranka.pl)

 

Główna bohaterka jest tutaj jednocześnie pierwszoosobową narratorką. Prowadzi młodszych i starszych czytelników za rękę przez dzielnice miasta, w których niegdyś tętnił przemysł włókienniczy. Jednak częściej chadza na pabianicki cmentarz, który jest „kinem dla biedaków”. „Obserwuje” tam bladziutkie cherubinki – dzieci, które po śmierci zamieszkały razem z wiewiórkami w ich dziuplach. Barys tak portretuje tę czternastoletnią dziewczynę, że czasem trudno odgadnąć, czy ma ona niezwykłą wyobraźnię, czy może rzeczywiście posługuje się szóstym zmysłem. Jedno jest oczywiste – nastolatka nie potrafi usiedzieć na stołku, musi „grzebać w ziemi”. Zastanawiać się nad jutrem i nad minionymi chwilami. Bez ojca, za to z mamą, babcią i młodszym rodzeństwem – bohaterka zasypia się i budzi, wiedząc, że te osoby są obok, ale mają pod górkę. Mama pracuje ciężko w supermarkecie. Babcia choruje na raka. Sonia lepi ludziki z plasteliny i ucieka w świat wyobraźni, a Daniel pragnie złapać „ojcowską” więź z kolejnymi, tymczasowymi „ojczymami”. Aby poprawić nastrój, pozostaje „zauroczenie” „nieżywą” Marianną, słuchanie bezzębnej plotkary – Waci oraz rozmyślanie nad znacznie gorszym losem, brzydkiej księżniczki – Pabianki.

 

„Kości, które nosisz w kieszeni” to powieść, jaką nie nazwałbym wybitną. Urzekła mnie jednak wyjątkowym, słodko-gorzkim, momentami „baśniowym” klimatem (a raczej realizmem magicznym), a także szczerością i autentycznością w budowaniu postaci, i międzyludzkich relacji w podstawowej komórce społecznej. Przewracając poszczególne strony, dostawałem coraz bardziej soczyste opisy i ciekawe refleksje. Autor sprawił, że zostałem oblepiony „pajęczyną” szybko przemijającego życia, w którym tak łatwo następuje zburzenie porządku. Wszak pod każdym domem „piętrzą się kości i kosteczki” – nawet, jeśli to tylko pozostałości małych, hodowanych przez dziadka nutrii. W tej krótkiej historii, Barys przekonuje, że zmarli nie lubią leżeć w grobach. Skojarzenia, metafory, porównania – tych literackich elementów jest tu pod dostatkiem. Dlatego, jeżeli ktoś szuka powieści opartej na dialogach, to nie ten adres. Tutaj jest ich niewiele. Pisarz bardziej operuje wewnętrznymi monologami czternastolatki, która pragnie „osłodzić” swoją egzystencję, dzięki wyprawom na cmentarz. Dziwna dziewczyna? Odludek? Może i tak, jednak specyficzny charakter i upodobania pozwalają jej radzić sobie z chandrą. Szkoda tylko, że nie dane mi było poznać ją lepiej. Gdyby powieść składała się z 400 stron, to wszelkie kontrasty, skrajności, wnioski, decyzje, problemy itp. wybrzmiałyby mocniej. „Na szczęście” owa narratorka jest wiarygodna w swej zmienności nastrojów. Czy zachowuje się jak dorosła i inteligentna, czy wulgarnie i dziecinnie, zawsze jest to podyktowane aktualnymi wydarzeniami w domu rodzinnym.

 

„Kości, które nosisz w kieszeni” czyta się szybko, ale jednocześnie nie jest to lektura łatwa, przyjemna i hurraoptymistyczna (mimo pięknie skonstruowanych zdań). Podziwiam jednak Barysa, że potrafił w tak mało ważącej książce zmieścić rzeczy ważkie, na licznych płaszczyznach. Może i czasem pachnie tu banałem, ale koniec końców autor „wygrywa” na poziomie ukazywania problemów społecznych i „zaprzyjaźniania” się z kostuchą. Pamiętajcie: gdy „wyrzuci się owe kości”, prościej da się walczyć z przeciwnościami losu i żałobą – nie będąc więźniem biedy jako stanu umysłu. Bo „życie idzie przed śmiercią w orszaku potrzeb”. Na umieranie będzie jeszcze pora.

 

Ocena: 7/10

 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Mogą Cię zainteresować odpowiedzi na te pytania lub zagadnienia:





Galeria zdjęć - "Kości, które nosisz w kieszeni" – Moje dorastanie, nasze umieranie

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora aragorn136

 -

"Hau! Hau!" – T.Love płoną jak pochodnia i "szczekają" w dobrym stylu! - Recenzje płyt

Panie i Panowie. Chłopaki i dziewczyny. Oto słowo płytą się stało. 22 kwietnia oczekiwane wydawnictwo się ukazało. Zamawiać, kupować, pieniążków nie żałować. Tytuł może i brzmi śmiesznie, ale „Hau! Hau!” to żadne kabaretowe piosenki. To album nagrany przez kultową grupę T. Love, w dawnym składzie, będącym niczym na torcie wisienki. Muniek Staszczyk wiedział, co robi. Jego dar dla fanów to jak miecz od Obi-Wana Kenobi. Oświetla ponurą rzeczywistość. Jest przemyślaną w formie instrumentalnej i tekstowej, ambitną rozrywką.

 -

Odwiedzin: 199

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Wiking" – Szał Berserka, pióro Szekspira - Recenzje filmów

Ponad 20 osób przybywa na wieczorny seans do włocławskiego kina na film kosztujący 90 mln dolarów. Niektórzy jednak jeszcze nie wiedzą, że „Wiking” (oryg. „The Northman”) to nie takie widowisko przygodowe, jak sugerował plakat albo zwiastun. No bo na Odyna! Gdzie dalekie wyprawy i podboje? Gdzie wielkie bitwy i ciężkie wojowników znoje? Gdzie futra z niedźwiedzia? Jest za to bohater, którego co jakiś czas mroczna wizja nawiedza. „Pomszczę Cię, Ojcze. Uratuję Cię, Matko…” – kilka razy takie słowa wypowiada z zaciśniętymi zębami. Książę Amleth z gołym torsem i bez hełmu z rogami. Na granicy szaleństwa. Krwią umazany. Niszczącą siłą opętany…

 -

"Święto Ognia" – Mam poroże i chce żyć, tańczyć, kochać... - Recenzje książek

Pamiętacie film z doskonałym Dawidem Ogrodnikiem, gdzie przekonująco ukazano codzienność chłopaka cierpiącego na porażenie mózgowe? Z podobnym tematem zmaga się pisarz Jakub Małecki w swojej kolejnej powieści. „Święto Ognia” to nieprzypadkowy tytuł i ma związek z ważnym wydarzeniem jednej z bohaterek, gibkiej i upartej Łucji. Jednak metaforycznie pasuje także do tej drugiej – młodszej Anastazji. Ma ona piękne imię i nazwisko, brzmiące niemal anielsko, ale ciągle siłuje się ze swoim ciałem, próbując je zmusić do czegoś, czego ono wcale nie chce. I tak mijają dni i godziny. Jak z ową rzeczywistością radzi sobie tata niepełnosprawnej Nastki i zdrowej baletnicy? Małecki udziela odpowiedzi na te i inne pytania, odsłaniając zasłony trudnego życia. Tylko, czy robi to na tyle ciekawie i wiarygodnie, z odpowiednią dawką refleksji, aby książkę nazwać dziełem totalnie wzruszającym? Hmm…

 -

Odwiedzin: 315

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 1

"Biuro" – "Dunder Mifflin, mówi Pam" - Seriale

„Dzień dobry, z tej strony Przemysław Jankowski. Jestem zainteresowany pracą na stanowisku sprzedawca papieru. Czy Wasze ogłoszenie jest nadal aktualne”. „Tak, oczywiście, proszę przysłać swoje CV”. „Dziękuje, miłego dnia”. „Panie Przemku, jeszcze jedno!”. „O co chodzi?”. „Niech pan wpisze, że lubi filmy akcji, absurdy, stand-up i ludzi, którzy zarządzają podwładnymi, zdobywając ich serca humorem, miłością i odrobiną wygłupów”. „Dlaczego?” „Bo taki jest nasz szef, Michael Scott”. Miesiąc później ubrałem koszulę, zawiązałem krawat i z teczką w dłoni, wyjechałem do Scranton w Pensylwanii. Dostałem tę robotę! I spędziłem wiele dni… przed małym ekranem, logując się na platformie Netflix. Czułem się, jakbym faktycznie tam pracował i przyjaźnił się z Jimem, Pam, Dwightem, Kevinem, Oscarem, Meredith i innymi (może poza Angelą). To były jedne z najlepszych miesięcy mojego życia!

 -

Odwiedzin: 263

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Batman" – Czerwone neony, czarne myśli - Recenzje filmów

Gdyby ktoś mi powiedział kilka lat temu, że najbardziej oczekiwanym filmem 2022 roku będzie „Batman”, zapewne zaśmiałbym się temu osobnikowi w twarz i zrobiłbym dziwną minę. A jednak, po zaprezentowaniu pierwszych fotosów, przeczuwałem, że faktycznie może być to taka produkcja. Jeszcze mocniej na wyobraźnię wpłynął zwiastun. Czyżby Matt Reeves dokonał rewolucji w Gotham City? Czyżby odmienił oblicze Człowieka Nietoperza? A może dał po prostu komiksowy blockbuster bez znamion wybitności, ale za to z elementami, od których trudno oderwać wzrok? Mnożą się pytania. Czas na odpowiedzi.

Polecamy podobne artykuły

 -

"Prowadź swój pług przez kości umarłych" – Starsza pani czuwa - Recenzje książek

Tytuł (cytat z Blake’a) recenzowanej przeze mnie, wydanej w 2009 roku polskiej powieści oraz użyta fotografia mogą nieco zmylić. Tym bardziej, jeżeli nie zna się wcześniejszych dokonań literackich jej autorki – Olgi Tokarczuk. Gotycki, krwawy horror czy rasowy kryminał? Kości, umarli, pług… Coś jest na rzeczy. Jednak po przeczytaniu kilku pierwszych rozdziałów już wiadomo, że książka będzie dość specyficzna.

 -

Odwiedzin: 339

Autor: adminKultura

Paszporty Polityki za rok 2021 – Terpińska, Kamiński, Barys! - Kultura

Był rok 1993, kiedy dziennikarz i krytyk filmowy – Zdzisław Pietrasik (nieżyjący już niestety) zainicjował przyznawanie pewnej nagrody kulturalnej. Mowa oczywiście o Paszporcie „Polityki”, czyli poczytnego tygodnika. Jaka idea przyświecała temu pomysłowi? Odpowiadamy – „nieuleganie modom i środowiskowym naciskom, uważne wysupływanie najbardziej wartościowych dokonań, ale i przekonanie, że młoda kultura jest dobrem, które należy wspierać i promować”. Ważne, piękne słowa. Tym bardziej cieszy fakt, że ową nagrodę przyznano 29. raz. Kto został laureatem Paszportów za rok 2021? Sami fantastyczni ludzie!

Teraz czytane artykuły

 -

"Kości, które nosisz w kieszeni" – Moje dorastanie, nasze umieranie - Recenzje książek

W połowie sierpnia 2021 roku pewien młody poeta wydał książkę. I co w tym takiego niezwykłego, zapytacie? Wszak to nie pierwszy raz, kiedy debiutant prezentuje swoje dzieło. Odpowiadam zatem: powieść ta zaskakuje. Niby króciutka, bo ma raptem 140 stron, a mimo to jest tak gęsta od metafor, bogata w żywy język i naszpikowana trafnymi spostrzeżeniami, że nie sposób potraktować ją jak taką sobie prozę o dorastaniu. Zauważyli to również ludzie przyznający pewne nagrody w kategorii literackiej – Paszporty Polityki. „Kości, które nosisz w kieszeni” Łukasza Barysa już samym tytułem przyciągają, kochającego symbolikę oraz gotowego na interpretację, czytelnika. A co znajduje się jeszcze w środku?

 -

Odwiedzin: 3644

Autor: pjKultura

Juwenalia 2014 – Włocławek vs. Płock - Kultura

Wybaczcie studenci z Torunia, Bydgoszczy i okolic, że kolejny raz informujemy tylko o Juwenaliach we Włocławku i Płocku. Jesteśmy bardzo związani sercem i umysłem z tymi miastami. Szczególnie z pierwszym. W tym roku coroczne święto żaków zostanie opanowane m.in. przez polską muzykę rap. Wystąpią bowiem Łukasz "Małpa" Małkiewicz oraz Łukasz „Paluch” Paluszak.

 -

Odwiedzin: 703

Autor: pjGenetyka i Biologia

Komentarze: 1

Nowe życie przodka słonia. Wskrzeszenie mamuta! - Genetyka i Biologia

Filmy, takie jak: „Walka o ogień” czy nowszy – „10 000 B.C.” w taki sposób przedstawiły mamuty włochate, że trudno nie kłaniać się im w pas albo uciekać przed nimi, gdzie pieprz rośnie. Neandertalczycy nie decydowali się jednak na owe czynności. Za pomocą prymitywnych, drewnianych dzid wyruszali na polowanie. Jak współcześnie byłyby traktowane tez potężne zwierzęta? Możemy się o tym wkrótce przekonać. 14 września 2021 roku obiegła bowiem świat informacja, że naukowcy chcą je przywrócić do życia!

 -

Odwiedzin: 1058

Autor: adminKultura

61. edycja rozdania nagród Grammy za nami. Kto zwyciężył? - Kultura

Z niedzieli na poniedziałek czasu polskiego ponownie w Staplem Center w Los Angeles (roku temu w Nowym Jorku) rozdano muzyczne Oscary 2019. Mowa o prestiżowych nagrodach Grammy przyznawanych od 1959 roku przez amerykańską Narodową Akademią Sztuki i Techniki Rejestracji. Ceremonia odbyła się już po raz sześćdziesiąty pierwszy.

 -

Czaszki z Paracas - Intrygujące

Wydłużone czaszki należące do ludzi żyjących przed tysiącami lat nie od dziś wywołują liczne kontrowersje wśród środowiska naukowego. Chociaż oficjalnie ten temat jest przemilczany przez uczonych, to badania przeprowadzane w profesjonalnych laboratoriach badawczych jednoznacznie wskazują, że historia rodzaju ludzkiego jest wielką niewiadomą.

Nowości

 -

"Stefania" najlepsza, czyli przewidywalny finał Eurowizji 2022 - Festiwale muzyczne

14 maja późnym wieczorem zakończył się 66. Konkurs Piosenki Eurowizji w Turynie. Najwięcej, bo aż 631 punktów zdobyła Ukraina. Grupa Kalush Orchestra, która miesza folk z rapem, zdeklasowała zatem wszystkich rywali. Utwór pt. „Stefania” napisany dla matki jednego z członków, stał się alternatywnym hymnem ich ojczyzny, dedykowanym każdej matce. Gdyby decydowało samo jury, to pierwsze miejsce zająłby reprezentant Wielkiej Brytanii – Sam Ryder, ale widzowie oraz internauci zdecydowali inaczej. Piosenka nie jest kiepska, można nawet stwierdzić, że wpada w ucho (szczególnie część folkowa, gorzej z hip-hopowymi wstawkami), ale nie da się ukryć, że jak zawsze znaczenie miała polityka, sympatie, a tutaj dodatkowo wsparcie dla kraju ogarniętego wojną. Da się to zrozumieć. Jednak z tym, że ukraińskie jury nie przyznało Krystianowi Ochmanowi żadnego punktu, mimo że nasi eksperci sprezentowali „Stefanii” maksymalną notę, trudno się pogodzić. Polak, wnuk słynnego tenora, zajął dopiero 12. pozycję na liście, a jego kawałek pt. „River” zdobył tylko (albo aż) 151 punktów. A tak się chłopak starał, tak posługiwał się operowym głosem, walczył z rzecznymi demonami, lecz porwał go nurt. Znana tancerka – Ida Nowakowska uśmiechnięta w trakcie przekazywania wyników, powiedziała, że „kochamy Eurowizję, bo pokazuje siłę muzyki”. W przypadku 66. edycji tego konkursu bardziej chodziło jednak o siłę ludzkich serc.

 -

Kamera, akcja! Wchodzi Nicolas Cage! - Ludzie kina

Jest pewien gwiazdor, którego życie i kariera płynie sobie „drogą mleczną”. Bogactwo. Sława. Uwielbienie tłumów. Intrygujące role u znakomitych reżyserów. Jeden Oscar. Ale wraz z nadejściem nowego, XXI wieku coś się zaczęło psuć. Mleko się wylało. Dobre aktorstwo skonało. Nominacjami do Złotych zgniłych Malin zaśmierdziało. Gdy miliony dolarów z kieszeni uciekły, znany wujek nie pomógł bratankowi. Co zatem było czynić bankrutowi? Grać w filmach klasy B i C. Na szczęście jeszcze tliła się iskierka gdzieś, jeszcze miał się w pozytywnym świetle pokazać nam Nicolas „Wężowa Kurtka” Cage. Wystarczyło, że zaopiekował się świnią i zagrał samego siebie. Co sprawiło, że zadowolił widza w potrzebie.

 -

Edzio Rap ambasadorem projektu "Niebieskie Trampki – kroki ku życiu" - Zespoły i Artyści

Piotr Bylina, znany jako Edzio Rap, został ambasadorem projektu „Niebieskie Trampki – kroki ku życiu” Fundacji Oparcia Społecznego Aleksandry FOSA. Poprzez twórczość muzyczną będzie wspierać działania na rzecz dzieci i młodzieży z chorobami i zaburzeniami psychicznymi!

 -

Odwiedzin: 108

Autor: adminArtykuły o filmach

Komentarze: 1

Pierwsza zapowiedź "Avatara: Istoty wody"! - Artykuły o filmach

Miał się pojawić nieco później w Internecie, ale jednak trafił tam 9 maja. Mowa o teaserze drugiej części „Avatara”, czyli najbardziej kasowego filmu w historii kina (dzięki ponownemu wyświetlaniu w Chinach). Wcześniejsze kadry sugerowały, że woda faktycznie będzie odgrywać w nim dużą rolę. Poza tym sam tytuł, który poznaliśmy w trakcie panelu Cinemacon również potwierdził, że bohaterowie przeprowadzą się w miejsce bardzo mokre, z dala od lądu w centrum księżyca Pandora. Jake (Sam Worthington), Neytiri (Zoe Saldana) i ich dzieci zamieszkają bowiem na rafie. Czy przyzwyczają się do specyficznego środowiska i poradzą sobie w walce z najeźdźcą? Odpowiedź odkryjemy 16 grudnia 2022 roku. Wydaje się jednak, że „The Way of Water” wejdzie na duże ekrany zbyt późno, po ponad dekadzie od premiery jedynki. Pierwsza zapowiedź zaprezentowana przed blockbusterem Marvela pt. „Doktor Strange w multiwersum obłędu”, zapewne wyglądała lepiej niż na YouTubie, ale nadal, nawet w sieci robi wrażenie (magiczna muzyka), choć mniejsze niż zwiastun filmu z 2009 roku. Mimo to James Cameron przekonuje, że przesunął granicę tego, co kino może zrobić. Czy jednak w erze komiksowych adaptacji i kolejnych „Gwiezdnych wojen”, kosztujący 250 mln dolarów „Avatar 2” będzie budził jeszcze ciekawość i zachwyt? Czy 3D na nowo rozpali wyobraźnię i przyniesie sukces? Czy obecność Kate Winslet podwyższy jakość fabularną? Pytania się mnożą…

 -

"365 dni: Ten dzień" – Fantazje Blanki Lipińskiej vol. 2 - Recenzje filmów

„Ten dzień” nastąpił. Ci umarli, którzy powstali, aby umrzeć przy okazji pierwszej części „365 dni”, tym razem wybrali golfa z samym Szatanem niż z Massimo i Laurą. Cóż po raz kolejny okazuje się, że niektórzy mają ciekawsze zajęcia niż oglądanie filmopodobnych tworów i to na kacu. Gdzie są brawa? No gdzie? Dobra, sam je sobie bije. Okazało się również, że znalazłem całkiem niezły sposób na zażegnanie skutków nocy poprzedniej. Uwierzcie (jeśli jeszcze nie widzieliście, a wydaje mi się, że pół wszechświata jest już po wszystkim) ból głowy, suchoty, poczucie bezsilności to najmniejsze problemy świata przy starciu z erotycznymi fantazjami Blanki Lipińskiej na srebrnym ekranie Netflixa.

 -

Uniwersalna maść z nagietka dobra na wszystko! - Zdrowie i uroda

Sucha cera, nie ważne czy to jest twarz, dłonie czy stopy, trądzik lub rozstępy to problemy, których każda z nas marzy żeby się pozbyć. Kupując kosmetyki można poniekąd zaradzić tym niedoskonałościom, ale oprócz dobrych składników, musimy też wcierać w siebie te złe, takie jak konserwanty, barwniki czy silikony. Na szczęście jest pewien bezpieczny specyfik, który będzie pomagał na wszystko. To cudowna maść z nagietka.

Artykuły z tej samej kategorii

 -

Odwiedzin: 3462

Autor: aragorn136Recenzje książek

Komentarze: 2

"Ciemno, prawie noc" – Złe Kotojady wychodzą z nory! - Recenzje książek

„Był czarny czarny las. W tym czarnym czarnym lesie był czarny czarny dom. W tym czarnym czarnym domu był czarny czarny pokój, a w tym czarnym czarnym pokoju był czarny czarny stół, a na tym czarnym czarnym stole była czarna czarna trumna, a w tej czarnej czarnej trumnie był biały biały… trup!” – cytują na YouTubie aktorzy wcielający się w poszczególnych bohaterów w adaptacji „Ciemno, prawie noc”, jednej z najgłośniejszych polskich powieści ostatnich lat. A ja mam dreszcze, kiedy ich słucham. Tak bardzo, że zostaje przekonany, ale nie do obejrzenia filmu, a do lektury książki.

 -

"Naziści? Jeńcy niemieccy w Ameryce" – Uwięzieni w "raju" - Recenzje książek

Bardzo wiele zostało napisanych książek dotyczących bezpośrednio mrocznych wydarzeń z okresu II wojny światowej. Jednak jest pewien, dość przemilczany temat, pomijany nawet przez filmowców. Mowa o jeńcach, a konkretniej żołnierzach niemieckich pojmanych przez amerykańskie wojsko i przetrzymywanych na amerykańskiej obcej ziemi.

 -

Odwiedzin: 1469

Autor: bonopasiakRecenzje książek

Komentarze: 1

"Baśń o wężowym sercu albo wtóre słowo o Jakóbie Szeli" – Ten wąż mnie ugryzł - Recenzje książek

Najważniejsza polska Nagroda Literacka NIKE 2020 została przyznana Radkowi Rakowi, który w zeszłym roku zaprezentował czytelnikom swoją najnowszą powieść pt. „Baśń o wężowym sercu albo wtóre słowo o Jakóbie Szeli”. Niestety, przed usłyszeniem werdyktu nawet nie kojarzyłem jego nazwiska. Na szczęście szybko nadrobiłem wielką stratę. Pragnę więc podzielić się z Wami opinią na temat tej książki.

 -

"Czuły narrator" – Recenzja pewnej książki pewnej osoby - Recenzje książek

Ten tekst jest trudny. Lubię jednak wyzwania. Chcę, aby wyszedł świetnie. Jednak efekt końcowy może być różny. Moja pisanina zresztą mało kiedy mi się podoba. Tym razem być może będzie inaczej. Chcę wykazać swoją ambicję i pasję, z jaką podszedłem do opisywanego tytułu. Nie wiem nawet, po co zacząłem pisać ten list motywacyjny. Jednak opisywana książka wymaga z mojej strony sporego poświęcenia i hołdu. Może od tego nawet zacznę.

 -

Odwiedzin: 3090

Autor: aragorn136Recenzje książek

Komentarze: 2

"Niebezpieczne związki Mariana Klepki" – Miłość do ojczyzny w wersji hard - Recenzje książek

Muszę się Wam z czegoś zwierzyć. Już dawno nie śmiałem się tak głośno, czytając polską powieść. Ale był to raczej śmiech przez łzy… Bo debiut Krzysztofa Jarząbka, choć zabawny jest, to wzbudza dość smutne uczucia i zmusza do niewesołych refleksji („Polak Polakowi wilkiem”). Dodatkowo przewrotny tytuł „Niebezpieczne związki Mariana Klepki” może sugerować, że mam do czynienia z historią o niespełnionej miłości lub o seksownym donżuanie łamiącym serca naiwnych pań.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2022 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.482

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję