O nasChronologiaArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Jurassic Park" – Dinozaury na uwięzi? Wolne żarty! - Recenzje książek

Powieść Michaela Crichtona z początku lat 90. XX wieku to kolejne antidotum na ostatnie dwie części „Jurassic World”. Jak czyta się tę książkę dzisiaj? Czy wydana m.in. przez Amber w Srebrnej Serii zachwyci tych, którzy będą z nią obcować po raz pierwszy? I najważniejsze pytanie: jak bardzo i czym różni się od kasowej adaptacji w reżyserii Stevena Spielberga? Zapraszamy do „Parku Jurajskiego”, który miał stać się prehistorycznym zoo dla całych rodzin, ale okazał się pułapką dla naukowców.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
aragorn136 (21806 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
749
Czas czytania:
809 min.
Autor:
aragorn136 (21806 pkt)
Dodano:
722 dni temu

Data dodania:
2022-06-26 13:28:39

„Prawdziwa burza w mózgu, neurony na krawędzi chaosu. Obsesja to tylko odmiana uzależnienia, lecz czy którykolwiek naukowiec umie zapanować nad sobą?” – powiedział ekscentryczny matematyk Ian Malcolm i miał rację. Naprawdę dinozaury rzuciły się niektórym na mózg. Szczególnie Johnowi Hammondowi. Ów multimilioner tak był owładnięty ideą stworzenia rezerwatu, w którym zamieszkają wskrzeszone zwierzęta, że zapomniał o tym, że jak człowiek majstruje przy DNA, ingerując w naturę (faunę i florę, gwałcąc je po równo), to prędzej czy później teoria chaosu da o sobie znać. Komar zatopiony w bursztynie, którego krew posłużyła na spełnienie marzeń przy pomocy inżynierii genetycznej jest niczym motyl, który macha skrzydełkami, powodują burzę gdzieś na innym kontynencie.

 

Słyszałem opinie, że „Park Jurajski” to film ugrzeczniony w porównaniu z powieściowym pierwowzorem. Teraz już wiem, że nikt nie kłamał w tej kwestii. Książka Crichtona to techno-thriller, bogaty w krwawe opisy ataku Tyranozaurów (tu są dwa osobniki – młody i stary) i welociraptorów (ich inteligencja jest bardziej zaznaczona). Trzyma w napięciu prawie równie mocno jak film, ale oczywiście nie jest atrakcją dla dzieciaków. Gdyby adaptacja była dosłownym przeniesieniem większości scen na ekran w skali 1:1, to musiałaby otrzymać kategorię wiekową R. Jednak wówczas nie zarobiłaby setki milionów i nie sprzedano by tysiące gadżetów i koszulek. Spielberg i tak zrobił kawał świetnej roboty. Dał ludziom dzieło niby lekko przygodowe, ale zachował clou programu – „zabawę w Boga i konsekwencje, jakie z niej wynikają”.

 

 "Jurassic Park" (fot. PJ)

 

Co ciekawe, Crichton nie potrafi na kartach powieści trzymać tak równe tempo, jak słynny reżyser. Okej, wiadomo, że książka rządzi się własnymi prawami, lecz powinna mimo to wciągnąć czytelnika niczym wir wodny, nie pozwalając mu odetchnąć. W przypadku „Jurassic Park” trudno mówić o stu procentowym zaangażowaniu w przedstawioną akcję. Przeszkadza zbyt długa ekspozycja, która jednak ma swoje ciekawe momenty (czyt. kompsognaty, które w dość zbliżonej scenie pojawiły się dopiero w filmowym sequelu) oraz nieco nużące akademickie wywody. Ian Malcolm wymądrza się tutaj więcej, nawet każdy główny rozdział zaczyna się od iteracji. Jeżeli jednak ktoś jest miłośnikiem matematyki oraz racjonalnych i trafnych dywagacji na tematy ludzkie, zwierzęce i ziemskie, to będzie czuł się jak prehistoryczny krokodyl w wodzie. Inni będą natomiast szukać ciekawych bohaterów, którym zechcą kibicować. A tacy tu są, a jakże! Większość z nich z wyglądu jednak nie przypomina aktorów wcielających się w owe postacie. Jedynie John Hammond jest dość zbliżony posturą, wzrostem i wiekiem oraz Ellie Satlter, która przekonuje nas, że roślinki odbierają bodźce jak inne żywe organizmy (Laura Dern była idealną kandydatką do tej roli), natomiast Alan Grant to facet, który może i jest tym samym paleontologiem z pasją, lecz nosi brodę, hawajską koszulę i… lubi dzieci – ten filmowy nie przepadał za ich towarzystwem. Oczywiście różnic jest więcej. Tim jest starszy (nadal sympatyczny i mądry), a Lex młodsza i cholernie irytująca w tej swoje czapce i rękawicy bejsbolisty. Kto inny ginie, kto inny przeżywa, a finał co całkiem nie ta bajka, przedłużana dodatkowo czymś, co nie było aż tak potrzebne. A dialogi? Wiarygodnie napisane, lecz w kilku chwilach bywają toporne, słabo zaostrzone.

 

On czuje, że to inna atmosfera, że to nie jego świat – ten mały i duży gad. A czytelnik, spędzając „wakacje” w pobliżu Kostaryki, na wyspie Isla Nublar, patrzy oczami wyobraźni na cuda (opisy dinozaurów i ich zwyczajów to wielki plus powieści) przeradzające się w koszmar, przyznając rację autorowi, że natura zawsze znajdzie sposób, że gady na uwięzi do zły pomysł. Wydarzenia te są kolejnym przykładem tego, jak ludzka chciwość i głupota mogą łatwo doprowadzić go katastrofy.

 

Michael Crichton to uzdolniony pisarz, który wie, jak działać na wyobraźnię, umie przykuwać uwagę, dynamicznie ukazywać ataki raptorów, dilofozaurów itp. bardzo przebiegłych, cwanych stworów, ale gorzej radzi sobie z oprowadzeniem czytelników po parku, aby ci nie pogubili się w topografii oraz budowaniem, a następnie utrzymywaniem napięcia bez spadków tempa. Na szczęście jego bohaterowie to ludzie z krwi i kości, których losy pragnie się śledzić. Choć są też tacy, którzy drażnią, nie tylko wspomniana Lex, ale także prawnik InGenu – Donald Gennaro i programista Dennis Nedry. Im życzy się pożarcia żywcem. Sama historia prezentuje się ogólnie tak samo – w książce też mamy dwie perspektywy. Doktor Grant oraz wnuki Hammonda próbują unikać wzroku kroczącego, biegającego i… pływającego (!) T-Rexa (w filmie było go mniej, bo i ówczesna technologia nie pozwalała na pewne dzienne sceny), a osoby w sterowni próbują usunąć awarię, włączając system (czy jest słynna wspinaczka po ogrodzeniu?, nie będę tego zdradzał). Jedni i drudzy nie widzą jednak, co dokładnie rozgrywa się w danej części parku i jakie aktualnie grozi przyjaciołom niebezpieczeństwo. To interesująca perspektywa. Wybaczam naiwność niektórych sytuacji oraz plot armor. Tim ma złamany nos, a Ian cierpi bardziej niż w filmie, ale i tak wiadomo, że raczej wyjdą cało z tej opresji, choć – uwaga! – autor proponuje smutną niespodziankę.

 

 "Jurassic Park" (fot. PJ)

 

Ale „Park Jurajski” to i tak kawał dobrej literatury. Dinozaurów jest w niej sporo i budzą zachwyt. Sprawiają, że chciałoby się przenieść do jury i kredy, aby zobaczyć je w naturalnym środowisku, zanim wymarły w wyniku uderzenia meteorytu. Powieść tłumaczy, że nie da się kontrolować przyrody i ostrzega przed udomawianiem gadów, szczególnie welociraptorów, które były spokrewnione z… papugami (tylko, że papugi nie zabijają).

 

PS Znajdźcie egzemplarz wydawnictwa Amber. Ten aż pachnie papierem i klimatem lat 90.!

 

Ocena: 8/10

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Mogą Cię zainteresować odpowiedzi na te pytania lub zagadnienia:





Galeria zdjęć - "Jurassic Park" – Dinozaury na uwięzi? Wolne żarty!

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

0 (0)

Mol37
722 dni temu

Tyle lat minęło od premiery książki, a ludzie niczego się nie nauczyli. I co dziwne, nadal nie jesteśmy na etapie, aby można wskrzesić dinozaury!
Dodaj opinię do tego komentarza

Więcej artykułów od autora aragorn136

"Tatuażysta z Auschwitz" – Miłość w piekle (jakby podkoloryzowana) - Seriale

Najpierw była książka. Choć bestsellerowa, to jej autorkę odsądzano od czci od wiary. Zarzucano, że urodzona w Nowej Zelandii Heather Morris kompletnie pominęła historyczno-edukacyjną rzetelność na rzecz ckliwego romansu w miejscu, w którym na miłostki nie było żadnych szans. Wiadomo, że w największym niemieckim obozie koncentracyjnym ginęły całe rodziny, a łącznie zamordowano ponad milion ludzi. Jaki więc mógł być miniserial na podstawie „Tatuażysty z Auschwitz”? Czy to dzieło, które należy szybko wymazać z pamięci? Nie! Ale do wybitnej produkcji telewizyjnej droga daleka.

"Zmiana" – Koniec jest początkiem - Recenzje książek

Na początku trzeba wyraźnie zaznaczyć. Poniższa recenzja została napisana z myślą o pewnej grupie osób. Mowa o czytelnikach mających lekturę pierwszego tomu serii „Silos” za sobą. Oczywiście Hugh Howey tak wymyślił kolejną część, by nie zagubił się w niej „świeżak”, jednak mimo zupełnie oddzielnej historii, połączenia są wyraźne. A zatem lepiej doświadczyć „Zmiany” jako człowiek, który jadł już chleb z tego dystopijnego pieca. Czy ta powieść jest równie intrygująca i wciągająca jak poprzednia? Niestety nie, choć są w niej tematy fascynujące i jednocześnie przerażające.

"Mad Max" – Aż kontroler parzy! - Recenzje gier

Gdy tworzysz coś na bazie popularnego filmowego uniwersum, to musisz sobie zdawać sprawę, że porywasz się z motyką na słońce. Deweleporzy powinni zapisać sobie to stwierdzenie pomiędzy linijkami kodu. A jednak biorą się do roboty – przelewają pomysły do cyfrowej rzeczywistości, kuszą fanów. Finał bywa różny. Raz lepszy (przykład polskiego „RoboCopa: Rogue City”), innym razem gorszy („Avatar: The Game”). W 2015 roku z warsztatu szwedzkiego Avalanche Studios wyjechał jednak tytuł, który mimo wad, wychodzi na prowadzenie w wyścigu o najlepszą grę na podstawie filmowego hitu. Mowa o „Mad Maxie” wydanym między innymi na konsolę PS4.

"Furiosa: Saga Mad Max" – Dziewczyna na pustynnej drodze zemsty - Recenzje filmów

„Pamiętasz mnie?”. Pytała tytułowa Furiosa już w zwiastunie. Pyta i w samym filmie. Ależ oczywiście, że Cię pamiętam. Gdy miałaś twarz dojrzalszej Charlize Theron. Kiedy z pomocą szalonego, małomównego Maxa realizowałaś swój plan w takim stylu, że szczęka opadała i piasek się do niej wsypywał. Okazało się jednak, że wcześniej też obrałaś podobny cel – jako dziecko porwana, skazana na tułaczkę z dziwnymi typami na jeszcze dziwniejszym pojazdach, myślałaś tylko o jednym – zemście! A więc prequel. A zatem spin-off z Anyą Taylor-Joy. Opowieść rozpisana na kilkanaście lat. Czy to się mogło udać? Czy o prawie 10 lat starszy George Miller powtórnie stworzył arcydzieło kina akcji w klimacie postapo?

"Reniferek" – „Zawse bendziemy razem” - Seriale

„On kłamie, oni też kłamią. Przedstawili to jako prawdziwą historię, podobnie jak on, ale tak nie jest. To rażąca nieprawda” – powiedziała stalkerka, będąca pierwowzorem postaci w serialu pt. „Reniferek”. Nie dziwią te słowa, wszak Netflix zgadza się na ubarwianie każdego scenariusza, by zwiększyć oglądalność. Ale czy to złe w tym przypadku? Niekoniecznie, bo Richardowi Gaddowi udało się w siedmiu krótkich odcinkach opowiedzieć o swoim życiu w sposób tak dramatyczny, dojrzały i kreatywny, że tę hiperbolę można mu wybaczyć.

Polecamy podobne artykuły

 -

Odwiedzin: 1399

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Jurassic Park: Dominion" – Pogrzeb Tyranozaura - Recenzje filmów

Po obejrzeniu zwiastuna trzeciej części „Jurassic World” w mojej głowie narodziła się obawa i zadałem sobie pytanie – „czyżby znowu pokazali najlepsze sceny i zaprezentowali streszczenie całego filmu?”. Niestety tak. Ale nie to jest najgorsze. Obietnica, że ma to być epickie zwieńczenie w duchu kina nowej przygody uleciała wysoko do stratosfery, a na ziemi odbył się marsz żałobny. Oto bowiem „Dominion” okazał się generycznym i pozbawionym magii oraz napięcia letnim blockbusterem, w którym nie działa prawie nic, łącznie z reżyserią.

JuraPark Solec - park dinozaurów - wspaniałe miejsce dla dzieci - Ciekawe miejsca

Zapraszamy na wycieczkę do świata dinozaurów. Wszystkie dzieci prawie w każdym wieku mogą znaleźć coś dla siebie, gdyż JuraPark w Solcu Kujawskim to świetne miejsce dla nauki i zabawy.

 -

Odwiedzin: 6372

Autor: pjIntrygujące

Co unicestwiło dinozaury? - Intrygujące

Z okazji wkraczania na kinowy ekran kolejnej, czwartej już odsłony serii „Park Jurajski”, tym razem pod tytułem „Jurassic World” („Świat Jurajski”) warto cofnąć się do ery, kiedy faktycznie rządziły dinozaury. Ale niniejszy artykuł nie będzie dotyczył życia tych niezwykłych zwierząt. Skupi się na ich wyginięciu. Czy, jak twierdzi większość badaczy, zniknęły z powierzchni Ziemi tylko z powodu kosmicznego kataklizmu?

 -

Odwiedzin: 2219

Autor: pjIntrygujące

Jaja dinozaurów z Hiszpanii. W kilku mogą być zarodki gigantów! - Intrygujące

Wiadomość, która obiegła świat archeologii pod koniec września 2020 roku, zachwyciłaby samego dr. Alana Granta (tak, tego pana w kapeluszu z serii „Park Jurajski”). Dlaczego? Otóż w Hiszpanii dokonano przypadkowego odkrycia 20 skamieniałych jaj dinozaurów. Już ta informacja powoduje szybszy bicie serca. Ale kiedy jeszcze doda się zdanie, że cztery z nich mogą mieć w sobie… zarodki, to od razu ma się przed oczami słynną scenę z filmu Spielberga!

Teraz czytane artykuły

 -

Odwiedzin: 749

Autor: aragorn136Recenzje książek

Komentarze: 1

"Jurassic Park" – Dinozaury na uwięzi? Wolne żarty! - Recenzje książek

Powieść Michaela Crichtona z początku lat 90. XX wieku to kolejne antidotum na ostatnie dwie części „Jurassic World”. Jak czyta się tę książkę dzisiaj? Czy wydana m.in. przez Amber w Srebrnej Serii zachwyci tych, którzy będą z nią obcować po raz pierwszy? I najważniejsze pytanie: jak bardzo i czym różni się od kasowej adaptacji w reżyserii Stevena Spielberga? Zapraszamy do „Parku Jurajskiego”, który miał stać się prehistorycznym zoo dla całych rodzin, ale okazał się pułapką dla naukowców.

Przystanek Woodstock – wolność i muzyka na pierwszym miejscu! - Festiwale muzyczne

To festiwal, który w kręgach obecnie rządzącej opcji politycznej ma wielu wrogów. Niedawno zakończyła się jego, wyjątkowo zorganizowana w połowie lipca (ze względu na Światowe Dni Młodzieży), 22. edycja. Czy Przystanek Woodstock to faktycznie samo zło? A pan Jurek Owsiak to negatywny wzorzec dla dzisiejszej młodzieży?

"W głowie się nie mieści" – Pięć emocji, setki wspomnień - Recenzje filmów

Wytwórnia Pixar to niewyczerpana studnia niezwykłych pomysłów i kuźnia talentów. Takich jak np. Pete Docter. W mózgu tego pana w średnim teraz wieku, twórcy „Potworów i spółki” oraz „Odlotu”, muszą siedzieć ludziki, które naciskają kolorowe guziczki i produkują magiczne kule. Bo jakże inaczej wytłumaczyć nadmiar wyobraźni, a co za tym idzie, wymyślanie i pisanie scenariuszy do bajek, które chwytają ze serce zarówno dzieci, jak ich rodziców.

Nieznana historia średniowiecznej Polski – zamki - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Historycy i archeolodzy zgodnie przyjmują, że zamki na terenie Polski powstawały w okresie średniowiecza. Zdaniem naukowców dawni mieszkańcy naszego kraju dysponowali wystarczająco dobrą techniką, by budować ogromne budowle. Przyglądając się jednak bliżej polskim warowniom, dostrzegamy coś, co w myśl oficjalnej teorii nie powinno istnieć.

 -

Odwiedzin: 8768

Autor: aragorn136Recenzje książek

Komentarze: 1

"Metro 2033" – "Choćbym kroczył najciemniejszym tunelem, zła się nie ulęknę!" - Recenzje książek

Zachęcony przez kolegę, wreszcie odważyłem się i nadrobiłem zaległości. Otóż po raz pierwszy wziąłem w drżące dłonie najnowsze wydanie kultowej rosyjskiej powieści „Metro 2033”. Książka to wyjątkowo obszerna (niemal 600 stron!). Opowiadająca ponurą historię, przez którą wrażliwszy czytelnik może w najgorszym wypadku wpaść w sidła wielomiesięcznej depresji, a w najlepszym mieć zły nastrój przez kilka dni. Witajcie w podziemiach metra, w świecie po zagładzie nuklearnej, w krainie gdzie panuje mrok, gdzie „straszna jest nie sama śmierć, straszne jest jej oczekiwanie”.

Nowości

"Tatuażysta z Auschwitz" – Miłość w piekle (jakby podkoloryzowana) - Seriale

Najpierw była książka. Choć bestsellerowa, to jej autorkę odsądzano od czci od wiary. Zarzucano, że urodzona w Nowej Zelandii Heather Morris kompletnie pominęła historyczno-edukacyjną rzetelność na rzecz ckliwego romansu w miejscu, w którym na miłostki nie było żadnych szans. Wiadomo, że w największym niemieckim obozie koncentracyjnym ginęły całe rodziny, a łącznie zamordowano ponad milion ludzi. Jaki więc mógł być miniserial na podstawie „Tatuażysty z Auschwitz”? Czy to dzieło, które należy szybko wymazać z pamięci? Nie! Ale do wybitnej produkcji telewizyjnej droga daleka.

Kameralnie, z pięknymi wartościami, przeciwko hejtowi! Tak było na gali I Wojewódzkiego Konkursu Plastyczno-Multimedialnego w Smólniku - Fotorelacje

12 czerwca 2024 roku w małej miejscowości odbyła się uroczystość o wielkim znaczeniu – I Wojewódzki Konkurs Plastyczno-Multimedialny o nazwie „Cisza Nienawiści Nigdy hejt! Zawsze heart!”. Do Centrum Integracji Wiejskiej w Smólniku przybyła kujawska młodzież, która wie, jak ważna jest jakakolwiek walka z mową nienawiści. Wystarczy wyrazić swoje zdanie i emocje za pomocą plastycznej wyobraźni. A więc rysunki, szkice, obrazy czy krótkie formy multimedialne. Takie prace zaprezentowali młodzi uczniowie z różnych szkół i za nie zostali docenieni. Poniższe galeria stu zdjęć jest dobrym podsumowaniem całej gali.

"Najniższy człowiek" wspomina kochaną babcię. Można się wzruszyć! - Zespoły i Artyści

Babcie są wspaniałe. Gdy odchodzą, codzienność zmienia barwy na szare. Wie o tym Tomasz Starzyk, który jako „najniższy człowiek” nagrał piosenkę „Dla B.”. 11 czerwca 2024, czyli data premiery owego utworu to jednocześnie czas pięknych wspomnień. To najczulsze opowiedzenie o stracie ukochanej osoby. Tekst chwyta za serducho tak bardzo, że warto mieć pod ręką kawałek chusteczki...

"Zmiana" – Koniec jest początkiem - Recenzje książek

Na początku trzeba wyraźnie zaznaczyć. Poniższa recenzja została napisana z myślą o pewnej grupie osób. Mowa o czytelnikach mających lekturę pierwszego tomu serii „Silos” za sobą. Oczywiście Hugh Howey tak wymyślił kolejną część, by nie zagubił się w niej „świeżak”, jednak mimo zupełnie oddzielnej historii, połączenia są wyraźne. A zatem lepiej doświadczyć „Zmiany” jako człowiek, który jadł już chleb z tego dystopijnego pieca. Czy ta powieść jest równie intrygująca i wciągająca jak poprzednia? Niestety nie, choć są w niej tematy fascynujące i jednocześnie przerażające.

"10 kroków do… śmierci" – opowiadanie inspirowane postacią Lusi Zarembianki - Autorzy/pisarze

"Z każdą sekundą coraz bardziej bezlitośnie docierało do niej, że to nie będzie zwykłe śledztwo. To, na co patrzyła, było obrzydliwe i chore" (Piotr Kuźniak -„Naprawiacz”).

"Trzymaj za rękę" Igę Kozacką, a Iga potrzyma ciebie! - Muzyczne Style

„Trzymaj za rękę” to najnowszy singiel Igi Kozackiej. Piosenka jest refleksją o potrzebie bycia ze swoimi emocjami i próbie nazwania ich. To wołanie o uwolnienie tego, co wewnątrz i pobycie z niewyrażonymi tęsknotami. To także piosenka o znaczeniu wsparcia i budowaniu bliskości i zaufania. Inspirowana stylem Alicii Keys.

Artykuły z tej samej kategorii

 -

Odwiedzin: 755

Autor: aragorn136Recenzje książek

Komentarze: 3

"Droga Królów" – Niech Cię Burza Sanderson! - Recenzje książek

W pierwszym tygodniu od premiery znalazła się na 7. miejscu listy bestsellerów The New York Times. Zdobyła nagrodę Davida Gemmella Legend Award dla najlepszej powieści fantasy. Każdy fan gatunku musi ją znać i przeczytać od deski do deski – jak pewna Polka, która to uczyniła w dwa dni (!). Po takich rekomendacjach oraz informacjach decyzja o pójściu „Drogą Królów” jest oczywista. I co z tego, że na rynku wydawniczym jest wiele nowości – lepiej zmierzyć się z dawniejszą, 1000-stronicową, wychwalaną powieścią Brandona Sandersona. I niestety… Oj ciężka to była lektura… Ani ona wybitna, ani wciągającą swoją intrygą. Rzekłem to na wstępie Ja – Przemek „Aragorn” Jankowski, który w różnych królestwach już bywał.

 -

Odwiedzin: 871

Autor: aragorn136Recenzje książek

Komentarze: 3

"Rebecca Thompson. Król Upiorów" – Młodzi wybrańcy kontra potężne zło! - Recenzje książek

Kiedy ujrzałem to oblicze siedzącej na tronie potężnej, ponurej, przesiąkniętej nikczemnością postaci, to nie było innego wyjścia jak… brać nogi za pas. Nie. Nie tym razem. Czas się z nią zmierzyć, a dokładniej z debiutancką, młodzieżową opowieścią urban fantasy wymyśloną przez R. K. Jaworowskiego – inżyniera informatyka. Tym bardziej, że to zupełna nowość na rynku wydawniczym, stworzona w gatunku „Filmowy styl książkowy” („Movie Book”), w której swoje „palce” maczała... Sztuczna Inteligencja.

"Kroniki Conectora: Geneza" – O Wielki Demonie! - Recenzje książek

Jego prawdziwe imię i nazwisko oraz data urodzenia? Ściśle tajne. Ważne, że jest znany wśród niektórych jako Conector – nieustraszony podróżnik z Linii 49, który od niemal 400 lat odkrywa tajemnice wszechświata. Przybiera formę astralną, stając się bezpośrednim świadkiem wydarzeń w północno-zachodniej gałęzi swojego multiwersum. Ale wreszcie musi nieco odpocząć. Otwiera zatem dziennik, aby spisać wszystkie momenty większe niż życie, większe niż potęga gór… A ja to czytam i otwieram szeroko oczy! To żadna kosmiczna nuda, mimo że taki tytuł ma pierwszy rozdział. Jednak, aby przyswoić owe wizje, należy zawiesić niewiarę wysoko. Tylko wtedy przebrnie się przez prehistoryczne, gorące afrykańskie stepy; zimne pustkowia Antarktydy oraz przez inne metafizyczne miejsca, opisane w „Kronikach Conectora”.

"Deman" – Polski superbohater w kolorach szarości - Recenzje książek

Co ten Artur Urbanowicz ze mną zrobił! Łapanie się za głowę; rzucanie cichych, a czasem głośnych przekleństw; drętwienie rąk; mrówki chodzące po plecach; pot spływający po szyi – między innymi to przytrafiło mi się podczas czytania powieści pt. „Deman”. Już sam tytuł mrozi krew w żyłach, a co dopiero skąpana w czerwieni twarda okładka. Autor skrzyżował horror pełną gębą z fantastyczną, obszytą psychologicznym aspektem, historią superhero. Dokonał tego w polskich realiach, główną akcję osadził we współczesnej Warszawie. Z trzech ostatnich literackich kolubryn, ta pozycja jest jego najlepszą. A dlaczego, o tym dowiecie się, wchodząc głęboko w niniejszą recenzję. Ostrzegam! Jej lektura będzie prawie jak podpisanie paktu z demonem…

 -

Odwiedzin: 4936

Autor: aragorn136Recenzje książek

Komentarze: 2

"Ciemno, prawie noc" – Złe Kotojady wychodzą z nory! - Recenzje książek

„Był czarny czarny las. W tym czarnym czarnym lesie był czarny czarny dom. W tym czarnym czarnym domu był czarny czarny pokój, a w tym czarnym czarnym pokoju był czarny czarny stół, a na tym czarnym czarnym stole była czarna czarna trumna, a w tej czarnej czarnej trumnie był biały biały… trup!” – cytują na YouTubie aktorzy wcielający się w poszczególnych bohaterów w adaptacji „Ciemno, prawie noc”, jednej z najgłośniejszych polskich powieści ostatnich lat. A ja mam dreszcze, kiedy ich słucham. Tak bardzo, że zostaje przekonany, ale nie do obejrzenia filmu, a do lektury książki.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2024 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.783

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję