O nasChronologiaArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Cronos: The New Dawn" – Na tych podwórkach nikt się nie bawi - Recenzje gier

Miałem pewien problem z naszym rodzimym Bloober Team. To studio z mojego miasta, więc staram się je wspierać ze zdwojoną siłą w konsekwentnym dążeniu (od blisko dwóch dekad) do budowania swojej tożsamości w survival horrorze – gęsto obsadzonym przez tuzów branży gatunku, co tylko zawyża poprzeczkę. Tytuły takie jak “Layers of Fear” czy “The Medium” były próbami zahaczenia się o horror psychologiczny, po których w pamięci graczy pozostały już raczej tylko pomysły (szlachetniejsze w drugim przypadku) wizualne dla poszczególnych etapów. Dla niejednego odbiorcy “Observer” jest swego rodzaju “perełką” zrodzoną poprzez eksperymentalne połączenie historii detektywistycznej z cyberpunkową konstrukcją Polski (z ostatnią rolą nieodżałowanego Rutgera Hauera), ale to nagradzany “Silent Hill 2” - stał się projektem, który dał świadectwo dojrzałości ekipie Bloobera i sprawił, że nazwa tej ekipy została wyraźne zapisana na gamingowej mapie Świata. Wszak w całej tej laurce malowało się jedno “ale”.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły

“Silent Hill 2” był remakiem. Remakiem tworzonym pod mecenatem KONAMI, zatem zadaniem Bloobera było “tylko” połączyć wszelkie przekazane assety w uwspółcześnioną całość. Oczywiście takie zadanie można było zawalić na sto różnych sposobów i w żadnym razie nie odmawiam Blooberowi sukcesu, nie zmienia to jednak faktu, że na tym tle “Cronos: The New Dawn” jawił się jako kolejny, ryzykowny rozdział w katalogu Bloober Team: oryginalne IP, które łączy surowy survival horror z elementami science fiction i body horroru. Chyba gdzieś to już słyszeliśmy. Co ważniejsze, słyszeliśmy o niedawnym bolesnym zderzeniu się z dnem podczas nurkowania w takim gatunkowym “koktajlu” (“Callisto Protocol”). W momencie gdy zapisuję te słowa, mija już kilka miesięcy od premiery “Cronos: The New Dawn” i zapewne wielu z was ma pojęcie jakim rezultatem zakończyły się starania krakowskiego studia, jednak nic nie stoi na przeszkodzie w próbie zainteresowania kolejnych potencjalnych odbiorców tym tytułem i podzielenia się swoją opinią świeżo po ukończeniu rozgrywki. 

 

Screen z gry "Cronos: The New Dawn" (źródło: rozgrywka własna)

 

Gra od samego początku stawia na autonomiczne doświadczenie i trudno odmówić jej świeżości w sposobie prowadzenia około dwudziestogodzinnej przygody. Sterowana przez nas Podróżniczka ND-3576 zostaje nagle wybudzona” przez systemy enigmatycznego Kolektywu, a po przeprowadzeniu klimatycznego testu bazowego - ewidentnie inspirowanego Blade Runnerem 2049” - opuszcza swoją kapsułę, stawiając pierwsze kroki w postapokaliptycznej wersji Nowej Huty z alternatywnej linii czasowej.

 

Pierwszym zadaniem bohaterki jest odnalezienie zmarłego poprzednika i odzyskanie Kotwicy Czasowej - kluczowego narzędzia pozwalającego na podróż do lat 80. XX wieku. To właśnie tam, w przeszłości, gra obiecuje odsłonić genezę wydarzeń, które doprowadziły do zagłady świata oglądanego w przyszłości.

 

Screen z gry "Cronos: The New Dawn" (źródło: rozgrywka własna)

 

Nie zdradzając zbyt wiele z historii - będącej bez wątpienia największą zaletą najnowszego dzieła Bloober Team - chciałbym zatrzymać się przy wizualnej prezentacji dwóch punktów na formalnej osi czasu, pomiędzy którymi będziemy się przemieszczać. Estetyka futurystycznej Nowej Huty, będąca swoistym mokrym snem” architektów socrealistycznych zatopionym w apokalipsie rodem z kart polskiej fantastyki naukowej, jest mistrzowsko ukazana w swej oryginalności i od pierwszych minut rozgrywki skutecznie buduje własną tożsamość tego uniwersum.

 

Na otwartych przestrzeniach odczuwamy - paradoksalnie - przytłoczenie i duchotę zniszczonego świata, natrafiając co rusz na pozostałości dawnej cywilizacji oraz ślady karkołomnych prób jej ocalenia. Lokacje zamknięte pozwalają z kolei na imersję w skali mikro, gdy przedzieramy się przez zainfekowane klatki schodowe, mieszkania czy hale, odnajdując notatki, fotografie, listy i kasety z nagraniami. Ta bliska perspektywa pozwala w bardziej bezpośredni sposób doświadczyć koszmaru, jaki spadł na ludzkość.

 

Screen z gry "Cronos: The New Dawn" (źródło: rozgrywka własna)

 

Podróże do przeszłości, tuż sprzed apokaliptycznego Zdarzenia”, odsłaniają z kolei obraz Polski Rzeczypospolitej Ludowej w stadium, które wizualnie wcale nie jawi się jako znacznie bardziej przyjazne. Owszem, nie było jeszcze kanionów pomiędzy ulicami ani osobliwości migoczących w ruinach bloków, jednak już pierwszy spacer po osiedlowym podwórku w grudniową noc, kiedy jedynym towarzystwem był przebiegający kot i odległe szczekanie psa, jasno sugeruje, że również ta rzeczywistość miała swój ciężar. Za stworzenie tej pobudzającej do refleksji paraleli należą się twórcom szczere brawa.

 

Czy w tej grze mierzymy się wyłącznie z rozterkami egzystencjalnymi i kontemplacją nad końcem dni? Oczywiście, że nie. Przez całą rozgrywkę nieprzerwanie przedzieramy się przez zastępy groteskowych monstrów, których jedynym celem jest rozerwanie nas na strzępy. Nazywane Osieroconymi”, czerpią wyraźne inspiracje z nekromorfów (Dead Space”) oraz biofagów  (The Callisto Protocol”), choć ich zachowania i sposoby ataku różnią się na tyle, by nie sprawiać wrażenia kalki.

 

Screen z gry "Cronos: The New Dawn" (źródło: rozgrywka własna)

 

Ich podstawowe ataki mają zaskakująco duży zasięg, co - przy braku możliwości strafe’owania - wymaga od gracza ciągłego skupienia i precyzyjnego lawirowania pomiędzy ciosami oraz wypluwanymi strumieniami kwasu. Kluczowe jest jednak niedopuszczenie do ich połączenia się” - wchłonięcia poległego osobnika przez znajdującego się w pobliżu drugiego. Taki wzmocniony stwór zyskuje znacznie większą odporność, a na jego ciele pojawia się pancerz, który w kilku miejscach staje się niemal nie do przebicia. Zapasy amunicji potrafią stopnieć błyskawicznie, jeśli nie skupimy się na precyzyjnym celowaniu - najlepiej w łepetynę - i pozwolimy potworom na zbyt bliskie, obcesowe przytulanki”.

 

Aby nie pozwolić wrogom na podobne ekscesy, potrzebujemy konkretnego arsenału. Owszem, gra oferuje znaną z Dead Space” mechanikę zamaszystych uderzeń wręcz oraz klasycznego deptania, jednak odniosłem nieodparte wrażenie, że ataki melee są tutaj wyraźnie mniej skuteczne.

 

Screen z gry "Cronos: The New Dawn" (źródło: rozgrywka własna)

 

Pukawki - choć ich design doskonale wpisuje się w surowy klimat klasycznego science fiction - nie działają w żaden bonkersowy sposób. Mamy więc precyzyjny pistolet skuteczny na średnim dystansie, strzelbę radzącą sobie z grubszym zwierzem” z bliska, broń półautomatyczną serwującą kontrolowane serie oraz karabinek automatyczny, który pozwala wydostać się z wyjątkowo gęsto zamieszkałych przez wrogów obszarów - nie są to wszystkie rodzaje broni, ale na podstawie wymienionych przykładów rozumiecie zapewne ogólną koncepcję ich działania.

 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

GieHa (3618 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin: 136
Czas czytania: 218 min.
Kategoria: Recenzje gier
Dodano: 2 dni temu [2026-01-06]

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

10 (10)

Aragorn136
2 dni temu

Jak zawsze rewelka recenzja! Plus super takie wsparcie dla rodzimego studia!
Dodaj opinię do tego komentarza

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2026 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.303

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję