O nasChronologiaArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Punkt wrzenia" – Z kamerą wśród kucharzy - Recenzje filmów

„Punkt wrzenia” kipi od emocji, intensywnie gotuje się „tabaką” w kuchni, doprowadza to mniejszych poparzeń, jak i wylewa garnek wrzącej wody prosto na twarz. Nowa pozycja w bibliotece HBO MAX pochłonęła mnie bez reszty. Jest to świetnie zrealizowane kino od strony technicznej. Praca kamery, która sprawia, że mamy wrażenie, że całość jest nakręcona na jednym ujęciu. Totalnie żywe kino – dosłownie i w przenośni jesteśmy świadkami jak wygląda praca w gastronomii „od kuchni”. Jesteśmy cichymi obserwatorami – przyglądamy się wizycie sanepidu, otwarciu restauracji, przyjęciu pierwszych klientów, przyjmowaniu zamówień, tempie wykonywanych posiłków, pierwszym i kolejnym problemom oraz rozmowom między pracownikami, którzy stoją na różnych stopniach w hierarchii restauracyjnej.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
Ponton (113 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
199
Czas czytania:
231 min.
Kategoria:
Recenzje filmów
Autor:
Ponton (113 pkt)
Dodano:
50 dni temu

Data dodania:
2022-05-18 12:56:48

Miałem krótki epizod, jeśli chodzi o pracę w takim miejscu – pomimo tego, że było to lata temu to poza tym, że pamiętam opowieści kucharzy o swoich nocnych, kilkugodzinnych podbojach erotycznych to potrafię stwierdzić, iż film oddaje w pełni specyfikację pracy w gastronomii. To wieczny pośpiech i niemalże perfekcyjne zgranie członków ekipy. Oczywiście nie zawsze jest idealnie, tym bardziej, gdy szef ma całkiem duże problemy natury prywatnej oraz finansowej, a pani manager nie ma pojęcia o takiej pracy i popełnia szereg błędów, mający wpływ na atmosferę w kuchni. To ciekawy komentarz na temat tego, że bardzo często tak bywa, iż osoby zajmujące pewne stanowiska to los przypadku czy relacji rodzinnych. Z daną branża niewiele mają wspólnego – i na pewno nie jest to pasja. Reżyser i współscenarzysta Philip Barantini dorzuca również parę większych szczypt swoich spostrzeżeń na temat influencerów, krytyków kulinarnych oraz wymagających, często gburowatych klientów.

 

Poza tym, że wchodzimy z butami na zaplecze, to również sporo dowiadujemy się o życiu osobistym bohaterów. Może by pomyśleć – a co nas obchodzi, że np. jeden z pracowników ma myśli samobójcze czy fakt, że jeden z ziomków po godzinach pracuje jako DJ. To kolejny atut film, który wpływa na realność filmu. Powtórzę, mamy do czynienia z żywym kinem – każdy element jest istotny, również wiedza o ludzkich troskach i radościach. Zmiana narracji z jednej osoby na drugą poprowadzona jest idealnie. Kamera idzie na plecami jednej z nich, aby po chwili stwierdzić, że coś ciekawszego przykuło jej uwagę i prowadzi nas do innej części restauracji. Momentami miałem wrażenie, że część tych wątków jest wprowadzona tylko po to, aby odciągnąć naszą uwagę od kuchni, ale to mały mankament, biorąc pod uwagę tlący się gdzieś w pobliżu odbezpieczony granat emocjonalny.

 

Kadr z filmu "Punkt wrzenia" (materiały prasowe)

 

Kadr z filmu "Punkt wrzenia" (materiały prasowe)

 

Punkt wrzenia” to gastronomiczny thriller, który ogląda się z zapartym tchem. Nie wiadomo, w którym momencie kurek z gazem eksploduje i zafunduje nam danie z alergenami, których się nie spodziewamy podczas posiłku. Wiadomo – aspekt wizualny wpływa mocno na nasze przeżywanie seansu, ale gdyby nie zdolna, aktorska ekipa to film mógłby zostać odebrany jako dobrze udawana jedno-ujęciowa akcja i nic poza tym. Nominowany do nagrody BAFTA Stephen Graham (Tommy z „Przekrętu” i rewelacyjny Al Capone w „Zakazanym Imperium”) dorzuca do swojego CV jedną z najlepszych ról w swojej karierze. Wciela się w mężczyznę po przejściach, który jest kłębkiem nerwów – krzyczy na ekipę pod wpływem emocji, ale też przyznaje się do błędów, przeprasza i jest pomocną dłonią w kuchni. Razem z równie świetną Vinette Robinson tworzą na ekranie sprawny duet, a na drugi planie bryluje zawadiacki jak zawsze Jason Flemyng. Pełnokrwista gra aktorska, pełna naturalności, bez zbędnych szarż uzupełnia pełną szybkiego tempa akcję filmu.

 

Nie jest to tytuł idealny. Są potrawy, w których jeden dodatkowy składnik potrafi sprawić, że nasze kubki smakowe nie wyruszają w międzygalaktyczny odlot. Czegoś może być za mało lub za dużo, czy w złych proporcjach. Podobnie jest z „Punktem wrzenia”. W finale twórcy stawiają na dosyć fatalistyczny element, który sprowadza się do posypywania solą otwartej rany. Dużo w tym kliszowatej, banalnej goryczki. Nie mniej jednak jest to jedna z lepszych produkcji, jakie obejrzałem w tym roku. Pełna energii, nieustającego tempa, pobudzająca zmysły i uzmysławiającą, że praca w gastronomii to niezła jazda bez trzymanki. Może i „1917”, „Climax” czy „John Wick” są bardziej wyraziste w swoich master-shotach, to jednak „Punkt wrzenia” stawiam na trochę innym miejscu w menu. Żaden film w tak rzeczywisty sposób nie pokazał nam pracy w danej dziedzinie w tak realny sposób. Bez ozdobników – to po prostu „Z kamerą w kuchni, od kuchni i o kuchni”. Mocna polecajka.

 

Ocena: 7,5/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

*Autor Marcin Gontarski publikuje też na swoim facebookowym fanpage'u: Ponton Movie

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Galeria zdjęć - "Punkt wrzenia" – Z kamerą wśród kucharzy

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

0 (0)

Filman
50 dni temu

Eee takie sobie w smaku to danie. Atmosfera dobrze przedstawiona. Realizm. Ale fabuła nie wciąga.
Dodaj opinię do tego komentarza

Więcej artykułów od autora Ponton

 -

"365 dni: Ten dzień" – Fantazje Blanki Lipińskiej vol. 2 - Recenzje filmów

„Ten dzień” nastąpił. Ci umarli, którzy powstali, aby umrzeć przy okazji pierwszej części „365 dni”, tym razem wybrali golfa z samym Szatanem niż z Massimo i Laurą. Cóż po raz kolejny okazuje się, że niektórzy mają ciekawsze zajęcia niż oglądanie filmopodobnych tworów i to na kacu. Gdzie są brawa? No gdzie? Dobra, sam je sobie bije. Okazało się również, że znalazłem całkiem niezły sposób na zażegnanie skutków nocy poprzedniej. Uwierzcie (jeśli jeszcze nie widzieliście, a wydaje mi się, że pół wszechświata jest już po wszystkim) ból głowy, suchoty, poczucie bezsilności to najmniejsze problemy świata przy starciu z erotycznymi fantazjami Blanki Lipińskiej na srebrnym ekranie Netflixa.

 -

Odwiedzin: 345

Autor: PontonSeriale

"Nasza bandera znaczy śmierć" – Fajnie być piratem z Taiką Waititi - Seriale

Czarnobrody wielkim piratem był. A przynajmniej tak podaje większość źródeł. Po szybkim researchu dowiedziałem się, że są tacy, którzy twierdzą, że nie był aż tak okrutnym typem, ale ksywka ładnie weszła, a legendy odpalania armat z jego brody stały się całkiem fajną opowiastką. Popkultura często wykorzystywała jego postać w pirackich produkcjach – moim ulubieńcem jest Ray Stevenson z serialu FX – „Piraci”, ale Ian McShane z „Piratów z Karaibów” też dawał radę. Jednak teraz czas na kolejne przedstawienie tego jegomościa. Panie i Panowie na pokład statku zgrabnym krokiem wbija sam Taika Waititi, a Ponton szybko pisze telegram jak reżyser/aktor/scenarzysta/producent/najwspanialszy człowiek na świecie wypadł w nowym serialu HBO MAX – „Nasza bandera oznacza śmierć”.

 -

Odwiedzin: 576

Autor: PontonRecenzje filmów

Komentarze: 1

"Krzyk" – Z requelowym slasherem ci do twarzy - Recenzje filmów

„Krzyk” powrócił po 10 latach! Zróbmy więc hałas! Nie będę ukrywał, że jest to moja ulubiona slasherowa seria i poza poprzednią, czwartą odsłoną trzyma wysoki poziom. Mając w głowie poprzednią część, nieco się bałem, czy nie będzie powtórki z (nie)rozrywki, ale Matt Bettinelli-Olpin oraz Tyler Gillett pozytywnie mnie zaskoczyli „Zabawą w pochowanego” i pomyślałem sobie, że są to idealni ludzie do tego projektu. „Krzyk” nigdy nie traktował się turbo serio, trochę wyśmiewając poważne, sztywne horrory/thrillery i liczyłem, że ponownie tego doświadczę. Czy się myliłem? Oj, nie, nie, nie.

 -

"Dziewczyny z Dubaju" – Plastiki z DODAbaju - Recenzje filmów

Seks, kokaina, Karl Urban, Kształt wody, Profesor X, lustra, Metamorfozy oraz seks. Co łączy te wszystkie słowa? Otóż są to części składowe pewnego filmu, będącego kolejnym szczytem polskiej kinematografii. Chciałbym teraz wprowadzić jakiś element zaskoczenia, stopniować napięcie, ale niestety – grafika wszystko zdradza. Co tu dużo „dodzić” – czas na nieco spóźnioną recenzję „Dziewczyn z Dubaju”.

 -

Odwiedzin: 530

Autor: PontonRecenzje filmów

Komentarze: 2

"Matrix Zmartwychwstania" – Czy warto wziąć pigułkę o nazwie "Nostalgia"? - Recenzje filmów

Często robię rewatch i to samo uczyniłem przed seansem „Matrixa Zmartwychwstań”. „Matrix” rodzeństwa Wachowski to dzieło przełomowe, wizjonerskie. Robi wrażenie nawet teraz, po ponad 20 latach. „Reaktywacja” i „Rewolucje” mają znacznie niższy poziom, ale bronią się paroma interesującymi elementami. Uwielbiam chociażby sekwencję pościgu na autostradzie czy doceniam zmianę tonu podczas intensywnej walki o Syjon, która potrafi przykuć uwagę (nie zauważamy braku Neo przez jakieś 40 minut seansu). Techniczne niuanse są siłą serii i pomimo tego, że dwójka i trójka miały problemy fabularne, to były audiowizualnym odlotem i popisówką. I to bez czerwonej tabletki. Moje oczekiwania względem kolejnego rozdziału „Matrixa” były w zasadzie zerowe – to dosłownie zmartwychwstanie, tylko czy potrzebne i ładnie wykonane?

Polecamy podobne artykuły

 -

Odwiedzin: 548

Autor: pjDegustacja

Dzień Polskiej Żywności – nasze swojskie jedzonko, czyli miód w gębie! - Degustacja

Regularnie pod koniec lata, od 2013 roku obchodzone jest pewne święto, które szczególnie kochają miłośnicy rodzimych pomidorów, ziemniaków, kiełbas i pierogów oraz fani pieczywa. Mowa o Dniu Polskiej Żywności. Przypada on 25 sierpnia, a więc w czasie, kiedy rolnicy chwalą się swoimi zbiorami i organizują uroczystość zwaną dożynkami. Dlaczego ów dzień jest tak ważny? Czym charakteryzuje się nasze jadło, że tak bardzo kusi osobę w każdym wieku?

 -

XXII Wystawa Stołów Wielkanocnych na Kujawach – uczta dla podniebienia i uszu! - Degustacja

10 kwietnia została zorganizowana klimatyczna i barwna uroczystość, na którą przybyło wiele osób w różnym wieku, a także rodzin z dziećmi. Nie powinno to jednak dziwić. XXII Powiatowa Wystawa „Stoły Wielkanocne na Kujawach” wróciła bowiem po dwuletniej przerwie spowodowanej pandemią. Gospodarzem tego wydarzenia była tym razem gmina Choceń. Wszyscy mogli podziwiać świąteczne dekoracje oraz próbować wielkanocnych potraw przygotowanych przez przeszło dwadzieścia Kół Gospodyń Wiejskich. Co więcej, wspaniałą atrakcją niedzielnego popołudnia okazał się akustyczny koncert popularnego zespołu Pectus. Przedstawiciel i fotoreporter portalu Altao.pl – Przemek Jankowski nie mógł przegapić tak pięknej imprezy!

Teraz czytane artykuły

 -

Odwiedzin: 199

Autor: PontonRecenzje filmów

Komentarze: 1

"Punkt wrzenia" – Z kamerą wśród kucharzy - Recenzje filmów

„Punkt wrzenia” kipi od emocji, intensywnie gotuje się „tabaką” w kuchni, doprowadza to mniejszych poparzeń, jak i wylewa garnek wrzącej wody prosto na twarz. Nowa pozycja w bibliotece HBO MAX pochłonęła mnie bez reszty. Jest to świetnie zrealizowane kino od strony technicznej. Praca kamery, która sprawia, że mamy wrażenie, że całość jest nakręcona na jednym ujęciu. Totalnie żywe kino – dosłownie i w przenośni jesteśmy świadkami jak wygląda praca w gastronomii „od kuchni”. Jesteśmy cichymi obserwatorami – przyglądamy się wizycie sanepidu, otwarciu restauracji, przyjęciu pierwszych klientów, przyjmowaniu zamówień, tempie wykonywanych posiłków, pierwszym i kolejnym problemom oraz rozmowom między pracownikami, którzy stoją na różnych stopniach w hierarchii restauracyjnej.

 -

Już jest! Pierwsza zapowiedź oczekiwanego "Pewnego razu... w Hollywood" Tarantino - Artykuły o filmach

20 marca 2019 roku w sieci pojawił się pierwszy teaser nowego filmu Quentina Tarantino. Akcja kryminalnego dramatu (bo tak jest reklamowany) "Pewnego razu w Hollywood" rozgrywa się w 1969 roku. Głównymi bohaterami są aktor Rick Dalton i jego przyjaciel kaskader Cliff, którzy powracają do Fabryki Snów. Mężczyźni próbują odnaleźć się w przemyśle filmowym, który bardzo ewoluował podczas ich nieobecności. W obsadzie m.in. Leonardo DiCaprio, Brad Pitt, nasz Rafał Zawierucha (jego w zwiastunie nie ma, czyżby rola na kilka sekund?) jako Roman Polański, Margot Robbie jako Sharon Tate i Al Pacino. Polska premiera 9 sierpnia. Czekacie? Bo my tak. Czuć ten niesamowity, jedyny w swoim rodzaju tarantinowski klimat. Będzie hit! Ciekawe czy i jak pokaże masakrę dokonaną przez bandę Charlesa Mansona.

 -

Odwiedzin: 3489

Autor: pjKultura

Majowy weekend 2014 – ciekawe propozycje - Kultura

Jak rok temu, tak i tym razem wybraliśmy ciekawe imprezy, koncerty i występy, które odbędą się podczas długiego majowego weekendu. Zapewne każdy znajdzie coś dla siebie. Mieszkańcy Włocławka i okolic z miłą chęcią wybiorą się do Kruszyna, fani motoryzacji nie przegapią kolejnego zlotu aut marki BMW w Toruniu, a kochający skecze i dobry humor udadzą się na igrzyska na śmiech i życie do Płocka.

 -

Odwiedzin: 1095

Autor: pjKosmos

Na Wenus coś "mieszka"? To Fosfina! - Kosmos

„Życie na Wenus”, „Historyczne odkrycie” – tak wyglądały w ostatnich dniach nagłówki artykułów na wielu portalach naukowych i nie tylko. O ile to pierwsze stwierdzenie jest wyolbrzymione i nie do końca prawdziwe, tak już drugie jak najbardziej można uznać za słuszne. O co dokładnie chodzi?

 -

Motor Show Poznań 2019 – krótkie podsumowanie - Targi motoryzacyjne

Za nami kolejna edycja największych Targów Motoryzacyjnych w Polsce. Przez cztery dni – od 28 do 31 marca – zaprezentowano ponad 1000 pojazdów rozlokowanych w 15 pawilonach. Swoje premiery miało 60 modeli, w tym też auta koncepcyjne (szczególnie elektryczne). W sumie ekspozycje przygotowało 170 wystawców. 146 718 fanów motoryzacji nie nudziło się ani trochę!

Nowości

 -

"Stranger Things 4" – Rozstania i powroty - Seriale

Nie wiem, ile godzin dziennie sypiają bracia Duffer, ale widać, że chyba muszą pić sporo kawy, mieszać zioła i palić skręty. Wszak inaczej ich wyobraźnia zwiędłaby jak kwiaty po tamtej, mrocznej Drugiej Stronie. Panowie wpadają zatem na kolejne pomysły. Czy złapią one wszystkich widzów za serce i gardło? To już kwestia osobistej wrażliwości, oczekiwań i... zawieszenia niewiary. Bo czwarty sezon „Stranger Things” jest niczym złote jabłko ze smacznym miąższem, ale i kilkoma robakami w środku, przez które owoc nieco gnije. Niesamowity pod względem zastosowania równoległego montażu, wspaniale operujący nostalgią, z ciekawym złoczyńcą, lecz rozwleczony, z powtarzającymi się do granic wytrzymałości i cierpliwości motywami oraz scenami. Co oczywiście nie oznacza, że przygoda w Hawkins nie będzie bawić, straszyć i wzruszać. Wręcz przeciwnie.

 -

Pyrkon 2022 – Wielki Powrót! - Fotorelacje

Cześć, jak leci? Dawno mnie tu nie było (podobnie jak naszego kochanego Pyrkonu). Czy jesteście ciekawi jak wyglądało, nieco spóźnione, 20-lecie Pyrkonu? Pewnie, że jesteście. Inaczej by Was tu nie było. Tak więc, miłego czytania, a przede wszystkim oglądania kilkudziesięciu fotosów mojego autorstwa, które zabiorą Was na największy Festiwal Fantastyki i będą jego podsumowaniem.

 -

Nie dla idiotów (czyli dla kobiet) - Prywatne - Mój Blog

Od zawsze wiadomo, że relacje damsko-męskie to jeden wieczny kocioł. Albo on chce, a ona nie, albo na odwrót. A może by tak przeanalizować sytuację? Kobiet nie będę analizować, bo sama nią jestem (nie ma więc powodów oczerniać), ale mężczyźni… To zupełnie inna bajka. Rozbiorę ich na czynniki pierwsze. Przedstawię typy i opiszę. Dla Waszego dobra, Kochane Kobiety!

 -

O.Y.S wraca ze zdwojoną mocą! Wznieca ogień, wzywa deszcz! - Zespoły i Artyści

Uwaga ludzie! Ukazał się jej najnowszy singiel Patrycji Orzeszyńskiej, który powstał we współpracy z BRAINFREEZEREM. Wszystkie „ZNAKI” wskazują, że te muzyczne kolaboracje nie przejdą bez echa, tym bardziej że O.Y.S powraca z podwójną premierą.

 -

"Elvis" – "Jeśli nie możesz czegoś powiedzieć, zaśpiewaj to!" - Recenzje filmów

Baz Luhrmann przyzwyczaił nas do tego, że o ile częstotliwość wypuszczania swoich filmów ma dosyć niską – średnio co jakieś 6/7 lat – o tyle, jak już pokaże konkretne dzieło, to jest ono dopracowane pod każdym względem. „Romeo i Julia” i „Moulin Rouge” to chyba najgłośniejsze i najbardziej charakterystyczne obrazy tego reżysera. Teraz, po 7 latach od zaprezentowania ostatniego filmu, jakim był „Wielki Gatsby”, zaszczycił nas historią legendarnego Elvisa Presleya. Nie, to nie jest typowy biopic. No, może po części, ale jakże warto go zobaczyć!

 -

Kobieto mieszadło mi przynieś, czyli na stacji benzynowej - Prywatne - Mój Blog

Mężczyzno, jeśli poczujesz się urażony to przepraszam. To nie o Tobie, tylko o całej reszcie. Ty jesteś z pewnością inny. Ty jesteś porządny i poukładany, ty szanujesz swoją kobietę w odróżnieniu od całej reszty.

Artykuły z tej samej kategorii

 -

Odwiedzin: 249

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Jurassic Park: Dominion" – Pogrzeb Tyranozaura - Recenzje filmów

Po obejrzeniu zwiastuna trzeciej części „Jurassic World” w mojej głowie narodziła się obawa i zadałem sobie pytanie – „czyżby znowu pokazali najlepsze sceny i zaprezentowali streszczenie całego filmu?”. Niestety tak. Ale nie to jest najgorsze. Obietnica, że ma to być epickie zwieńczenie w duchu kina nowej przygody uleciała wysoko do stratosfery, a na ziemi odbył się marsz żałobny. Oto bowiem „Dominion” okazał się generycznym i pozbawionym magii oraz napięcia letnim blockbusterem, w którym nie działa prawie nic, łącznie z reżyserią.

 -

Odwiedzin: 191

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Top Gun: Maverick" – Pasja, bijące serce, żołądek w gardle! - Recenzje filmów

Niechaj biją się w pierś ci, którzy nie wierzyli, że po 35 latach podchodzący pod sześćdziesiątkę Tom Cruise da radę. Że pokaże klasę. I da widzom taki prezent, że nic, tylko kłaniać się w pas albo zadzierać dumnie i wysoko głowę, patrząc się w niebo. Bo „Top Gun: Maverick” to film, w którym ego gwiazdora rozsadza ekran. Ale to dobrze. Inaczej nie trzymałbym się krawędzi fotela i nie miałbym łzy w oku, mimo że – co zaskakujące – nie jestem fanem oryginału z 1986 roku!

 -

"365 dni: Ten dzień" – Fantazje Blanki Lipińskiej vol. 2 - Recenzje filmów

„Ten dzień” nastąpił. Ci umarli, którzy powstali, aby umrzeć przy okazji pierwszej części „365 dni”, tym razem wybrali golfa z samym Szatanem niż z Massimo i Laurą. Cóż po raz kolejny okazuje się, że niektórzy mają ciekawsze zajęcia niż oglądanie filmopodobnych tworów i to na kacu. Gdzie są brawa? No gdzie? Dobra, sam je sobie bije. Okazało się również, że znalazłem całkiem niezły sposób na zażegnanie skutków nocy poprzedniej. Uwierzcie (jeśli jeszcze nie widzieliście, a wydaje mi się, że pół wszechświata jest już po wszystkim) ból głowy, suchoty, poczucie bezsilności to najmniejsze problemy świata przy starciu z erotycznymi fantazjami Blanki Lipińskiej na srebrnym ekranie Netflixa.

 -

"Resident Evil: Witajcie w Raccoon City" – Shitty, Pasty - Recenzje filmów

Są takie dni w życiu, gdy od samego już przebudzenia wiemy, że nie będą to dobre dni: za oknem paskudna poniedziałkowa pogoda z zacinającym deszczem, głowa trochę pobolewa, ponieważ poprzedniego wieczoru przyszło nam wychylić o jeden kieliszek za dużo na spotkaniu ze znajomymi, woda w czajniczku gotuje się tyle czasu, że aż sprawdzamy czy się przypadkiem nie przypala, woda pod prysznicem z kolei, w zależności od regulacji, albo parzy nasze plecy niczym iskry z kuźni Hefajstosa, albo zamraża naszą skórę niczym cios od Sub-Zero. Mimo to, przygotowujemy się dzielnie do wyjścia, choć wiemy doskonale, że w pracy już ostrzą sobie na nas kły kierownicy wyższego szczebla czy brygadziści...

 -

Odwiedzin: 1836

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Tenet" – Paradoks Nolana - Recenzje filmów

Miał być „Mesjaszem”, który „zbawi” kina. Reklamowany tak, jakby już w dniu oczekiwanej, przesuwanej premiery, zasłużył na status dzieła kultowego – a może i wybitnego. I wreszcie 26 sierpnia 2020 roku „Tenet” przybył do polskich kin, o dziwo, szybciej niż w USA. No i co? No i nic. Nie jest to żadna słabiutka produkcja – imponuje spektakularnymi ujęciami (choć scena z samolotem trochę zawodzi), ale jest jednocześnie męcząca, bez emocji… Ot taki już paradoks (nie jedyny) ostatnich filmów Christophera Nolana.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2022 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.535

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję