O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Pasażerowie" – Zagubieni w kosmosie - Recenzje filmów

W dobie dzisiejszych efektów komputerowych stworzenie wizualnie imponującego filmu fantastycznonaukowego wydaje się dziecinnie proste. Ot, wytwórnia musi jedynie wpompować spory ładunek pieniężny w zespół uzdolnionych programistów, którzy są w stanie wyczarować istne cuda na srebrnym ekranie. Skoro na większości obecnej widowni pieczołowicie dopracowane CGI nie robi już większego wrażenia, solidny „eSeF” winien wyróżniać się niezwykłym dizajnem, koncepcją i przemyślanym scenariuszem. „Pasażerowie” to tytuł na poły spełniający wymienione wymogi, daleko mu jednak do szeroko rozumianego ideału ze względu na różne błędy popełnione przez twórców.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
kulak4 (899 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
2 276
Czas czytania:
2 646 min.
Kategoria:
Recenzje filmów
Autor:
kulak4 (899 pkt)
Dodano:
1570 dni temu

Data dodania:
2016-12-31 14:47:59

Pięć tysięcy szczęśliwców otrzymuje szansę na nowe życie na planecie oddalonej od Ziemi o wiele lat świetlnych. Jednym z podróżujących jest Jim Preston (Chris Pratt), któremu los spłatał nieoczekiwanego figla. Biedak budzi się z kriogenicznego snu w połowie lotu, mając przed sobą perspektywę spędzenia blisko wieku w kompletnej samotności. Atrakcje dostępne na pokładzie statku szybko przestają bawić Jima, któremu do głowy przychodzi diaboliczny pomysł. Preston jest o krok od wybudzenia pięknej Aurory Lane (Jennifer Lawrence), pisarki pragnącej przeżyć przygodę życia. Czy mężczyzna podejmie brzemienną w skutkach decyzję? 

 

Jak mawiają fani gatunku, „dobrego science fiction nigdy za wiele”. Pierwotny scenariusz do „Pasażerów” był uznany za jeden z najciekawszych tekstów, który nigdy nie został zrealizowany. Jak to bywa w przypadku „Czarnej listy” Hollywood, ktoś w końcu podchwycił temat i prace nad filmem ruszyły pełną parą. Niestety, o ile na papierze historia wygląda niezwykle intrygująco, tak w praktyce skrypt pełen jest mniejszych bądź większych niedociągnięć, które rzutują na odbiór całości. Nie można jednak doszczętnie besztać twórców. Jakby nie było, obraz potrafi wciągnąć na tyle, że widz jest w stanie przymknąć oko na niedostatki fabularne. Najwyraźniej w przypadku „Pasażerów” należy zaakceptować karkołomny pomysł futurystycznego statku pozbawionego środków zapobiegawczych w przypadku awarii komór kriogenicznych i nie głowić się zbytnio nad rozwiązaniami zaoferowanymi przez scenarzystę. Zwłaszcza że pierwsza połowa seansu oparta na wątku odosobnienia powleczonego nicią romantyzmu (ot, taki „Cast Away” wymieszany z „Titaniciem”) przyciąga z magnetyczną siłą. 

 

Gorzej, że film zdaje się zatracać tempo w momencie, gdy wprowadzony zostaje element dramatyczny. Paradoksalnie to właśnie spokojniejsza część opowieści wciąga bardziej niż efektowne zwieńczenie historii. Samo odkrywanie statku, z kamerą leniwie przemierzającą pokład wyposażony w najnowsze zdobycze technologii, stanowi siłę prologu. Nieśpiesznie budowana atmosfera, pełna tajemniczości i podkoloryzowana moralnymi rozterkami bohatera, chwyta odbiorcę za gardło i nie puszcza... aż do chwili odkrycia wszystkich kart przez scenarzystę, co najwyraźniej ma miejsce zbyt szybko. 

 

Przynajmniej pod kątem wizualnym film trzyma stały, wysoki poziom, raz po raz zachwycając ciekawymi projektami wnętrz, wliczając w to bar à la „Lśnienie” z nietypową „obsługą” czy liczne uciechy pozwalające zabić pasażerom (pasażerowi?) czas. W dodatku ujęcia prezentujące statek majestatycznie sunący przez kosmiczne przestworza nacechowane są dynamiką, szczegółowość obiektu przypomina z kolei otwierające sceny dosyć niedocenionej produkcji „Ładunek”. Nie do pominięcia są również klimatyczne kabiny, hologramy i naszpikowane technologią wnętrza, z efekciarskim basenem włącznie. 

 

Dobrze dobrana obsada jest w kinie opartym na kilku bohaterach sprawą kluczową. Jennifer Lawrence i Chris Pratt to obecnie jedne z najgorętszych osobistości Hollywood, tak pod względem marketingowym, jak i stricte fizycznym. Ogólnie rzecz biorąc, do pracy obojga artystów nie można się za bardzo przyczepić. Lawrence i Pratt starają się wykrzesać chemię ze scenariusza, co zresztą wychodzi im niezgorzej. Nie byłoby chyba jednak nadużyciem stwierdzenie, iż postać odgrywana przez Michaela Sheena kradnie wspomnianej dwójce każdą scenę. Zapewne wynika to ze specyfiki bohatera, tym niemniej Arthur w wykonaniu Walijczyka jest niezwykle uroczy w swojej sztywności i naiwności. Tak czy inaczej, faktem jest, iż włodarze SONY chcieli skorzystać na popularności dwóch gwiazd celem przyciągnięcia widowni do kin. Kasowa porażka filmu w Box Office nie wynika jednak ze złych wyborów castingowych, ale raczej z chłodnego przyjęcia produkcji przez krytykę. 

 

„Pasażerowie” to obraz z ogromnym potencjałem nieco zduszonym w zarodku. W pewnych momentach twórcom wyraźnie zabrakło odwagi (vide: przewidywalne zakończenie), raz po raz na jaw wychodzą także ułomności skryptu, w końcu „wybuchowa” druga połowa filmu nie trzyma w napięciu tak, jak powinna. Mimo licznych wad produkcji daleki jestem od mieszania jej z błotem. Klimat przez duże „K” towarzyszący prologowi skutecznie wciąga widza w spiralę zdarzeń, wizualne fajerwerki (np. zachowanie wody w zerowej grawitacji) odrobinę maskują scenariuszowe braki, muzyka zaś dobrze dopełnia obraz. 

 

Zapewne finansowa flauta filmu wynika z wygórowanych oczekiwań względem produkcji. Koniec końców zamiast przełomowego kina otrzymaliśmy tytuł raczej jednorazowego użytku, jest to jednak użytek godny wyprawy do multipleksu. Nieczęsto widz ma szansę doświadczyć namiastki emocji towarzyszących pasażerom ekskluzywnych statków kosmicznych wyruszających w (nie)znane, a recenzowany obraz taką okazję nam właśnie daje. Bez potworów, zjaw czy innych obcych, za to z solidną porcją gęstej atmosfery. 

W telegraficznym skrócie: wizualny spektakl z niedopracowanym scenariuszem; na czas seansu należy przymknąć oko na naiwne założenia i niedociągnięcia skryptu; pierwsza połowa filmu wyraźnie lepsza od drugiej; imponujące projekty wnętrz + ujęcia w kosmosie + świetne efekty = uczta dla oczu; aktorsko jest lepiej, niż porządnie; obraz nie zasłużył na tak dotkliwą porażkę w kasach biletowych.

 

Ocena: 7/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

 

Autor recenzji publikuje również pod tym samym nickiem na portalu Filmweb.pl 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Galeria zdjęć - "Pasażerowie" – Zagubieni w kosmosie

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora kulak4

 -

"Disaster Artist" – Zróbmy sobie film - Recenzje filmów

Wiele złego powiedziano już o niesławnym obrazie „The Room” z 2003 r., który to po latach obrósł niespotykanym wręcz kultem. Dziwaczny, na wpół amatorski twór zdecydowanie miał niewiele cech świadczących na jego korzyść. Bzdurny scenariusz, tragiczne dialogi i drętwe aktorstwo sprawiły, iż mało kto był w stanie brać ów film na poważnie. Jak się jednak okazało, wszelkie słabości produkcji zostały obrócone przez jej fanów w niezaprzeczalne zalety.

 -

"Jumanji: Przygoda w dżungli" – Do tanga trzeba czworga - Recenzje filmów

Pierwsze „Jumanji” z 1995 r. to sympatyczna, familijna produkcja, której niezaprzeczalną zaletą jest udział nieodżałowanego Robina Williamsa. Dzieło Johnstona stanowi ciekawy miks lekkiego kina przygodowego z elementami komedii doprawionej dobrymi efektami specjalnymi. Pomimo iż wizualnie niektóre filmowe atrakcje nieco nadgryzł ząb czasu, przebój kasowy sprzed ponad dwóch dekad ogląda się z niekłamaną przyjemnością po dziś dzień.

 -

"Volta" – Lekcja historii wg Machulskiego - Recenzje filmów

Nie na darmo Juliusza Machulskiego zwykło się kiedyś nazywać „najbardziej hollywoodzkim polskim reżyserem”. Za czasów PRL-u bowiem wspomniany twórca był niezwykłym wizjonerem dziesiątej muzy, który nie bał się eksperymentować z kinem zarówno pod względem treści jak i formy.

 -

"Barry Seal: Król przemytu" – Wszystkie (nie)właściwe posunięcia - Recenzje filmów

Kino biograficzne wyjątkowo dobrze sprawdza się w przypadku barwnych postaci, których życiowe dokonania balansują na granicy prawa, tudzież całkowicie ją przekraczają. Prawdziwe historie o brawurowych przemytnikach czy zdolnych fałszerzach pozwalają widzowi ujrzeć drugą stronę „amerykańskiego snu”, tę mroczniejszą i nierzadko kończącą się długą odsiadką w czterech ścianach zakładu penitencjarnego. Biografia niejakiego Barry'ego Seala to niemalże gotowy materiał na film.

 -

"Suburbicon" – Mroczna strona Pleasantville... - Recenzje filmów

Niemalże ubóstwiam ugładzoną i przesłodzoną stylistykę amerykańskich lat 50. Wówczas bowiem krajem Wujka Sama rządziły takie zjawiska jak konformizm, sztuczna grzeczność czy wszędobylska cenzura. Okres zwieńczony seksualno-polityczną rewolucją, która eksplodowała z gigantyczną siłą w następnym dziesięcioleciu, parodiowany był już wielokrotnie w niezliczonych wytworach kultury popularnej. Aczkolwiek eksploatacja wdzięcznego materiału źródłowego dała w końcu o sobie znać.

Teraz czytane artykuły

 -

"Pasażerowie" – Zagubieni w kosmosie - Recenzje filmów

W dobie dzisiejszych efektów komputerowych stworzenie wizualnie imponującego filmu fantastycznonaukowego wydaje się dziecinnie proste. Ot, wytwórnia musi jedynie wpompować spory ładunek pieniężny w zespół uzdolnionych programistów, którzy są w stanie wyczarować istne cuda na srebrnym ekranie. Skoro na większości obecnej widowni pieczołowicie dopracowane CGI nie robi już większego wrażenia, solidny „eSeF” winien wyróżniać się niezwykłym dizajnem, koncepcją i przemyślanym scenariuszem. „Pasażerowie” to tytuł na poły spełniający wymienione wymogi, daleko mu jednak do szeroko rozumianego ideału ze względu na różne błędy popełnione przez twórców.

 -

Odwiedzin: 50517

Autor: pjPrzepisy

Komentarze: 3

Udka w sosie tatarskim - Przepisy

Tym razem prezentujemy coś pysznego na obiad. Potrawę, którą już po pierwszym kęsie nigdy nie zapomnicie. Ten smak i zapach są nie do opisania. Zaskoczcie gości i rodzinę. Przygotujcie udka w sosie tatarskim!

 -

Al Pacino - co u mnie robisz Złota Malino? - Ludzie kina

Kiedy mistrz aktorstwa i legenda kina dostaje pierwszą tak prestiżową nagrodę jaką jest Złota Malina to, cytując klasyka, wiedz, że coś się dzieje! Ale kto by się przejmował taką wpadką. Zapewne nie boski Al.

 -

Odwiedzin: 1329

Autor: pjKultura

Zwycięzcy 42. Festiwalu Filmów Fabularnych w Gdyni 2017 - Kultura

23 września zakończył się 42. Festiwal Filmów Fabularnych w Gdyni. Główna nagroda, czyli Złote Lwy powędrowała w ręce debiutanta Piotra Domalewskiego (możecie go kojarzyć z roli wodzireja w filmie „Demon” Marcina Wrony) i producentów: Jacka Bromskiego, Jerzego Kapuścińskiego i Ewy Jastrzębskiej za obraz pt. „Cicha noc”. Kto jeszcze miał powody do radości?

 -

Odwiedzin: 6616

Autor: PaMDom i ogród

Komentarze: 5

Jakiej farby użyć do malowania pokoju - Dom i ogród

Czas na malowanie? Jakiej farby użyć do malowania? Jak przygotować pomieszczenie. Doradzimy co należy zrobić przed malowaniem.

 -

Zupełnie inna historia Majów? - Historia

Historia Majów mogła potoczyć się zupełnie inaczej, niż zakłada oficjalna nauka. Okazuje się, że nawet w środowisku naukowym istnieją naukowcy potrafiący myśleć inaczej, niż zakładają przyjęte powszechnie teorie.

 -

Odwiedzin: 34652

Autor: PaMElektronika

Komentarze: 1

Zasilacz uniwersalny lub modelarski zrobiony z komputerowego zasilacza ATX - Elektronika

Czy posiadacie stary komputer z zasilaczem AT lub ATX? Często bywa, że taki komputer jest już nam niepotrzebny. Można jednak wykorzystać część jego elementów, aby zbudować coś przydatnego. Dziś pokażę jak ze starego zasilacza ATX zbudować własny zasilacz, do celów modelarskich lub hobbistycznych, a nawet na potrzeby elektronicznych projektów.

 -

Odwiedzin: 330

Autor: pjLudzie kina

Gary Oldman – hipnotyzujący socjopata numer 1 - Ludzie kina

Zawsze w grudniu tuż po świętach widzowie i dziennikarze robią filmowe podsumowania – układają topki najlepszych tytułów i tych produkcji, które okazały się najsłabsze. Ja postanowiłem nie iść tą drogą. Po pierwsze nie widziałem aż tylu nowych filmów (premiery zostały przesunięte), a po drugie owa lista byłaby zbyt subiektywna. Rok 2020 to jakieś szaleństwo, dlatego stworzyłem ten artykuł, aby podzielić się z Wami zachwytem nad najnowszą twórczością... pana Vegi oraz obrazem pt. „Tenet”. To oczywiście żart. Tekst poświęcam pewnemu mistrzowi aktorstwa, który na drugie imię ma Leonard, i którego (anty)bohaterowie świetnie czuliby się w trakcie kwarantanny. Mowa o Garym Oldmanie!

 -

Odwiedzin: 25460

Autor: matusiakMuzyczne Style

Komentarze: 3

Rosyjska muzyka ludowa - Muzyczne Style

Rosyjska muzyka rozwijała się dwutorowo - jako obrzędowa muzyka instrumentalna i świecka wokalna (pieśni wojenne w X i XI w., w późniejszym okresie ujmowane w cykle bylin, pieśni dworskie wykonywane przez tzw. bajanów na dworach książęcych) oraz jednogłosowa muzyka cerkiewna (znamiennyj razspiew - nazwa pochodzi od znamion, znaków pisma muzycznego).

 -

Motor Show Poznań 2019 – krótkie podsumowanie - Targi motoryzacyjne

Za nami kolejna edycja największych Targów Motoryzacyjnych w Polsce. Przez cztery dni – od 28 do 31 marca – zaprezentowano ponad 1000 pojazdów rozlokowanych w 15 pawilonach. Swoje premiery miało 60 modeli, w tym też auta koncepcyjne (szczególnie elektryczne). W sumie ekspozycje przygotowało 170 wystawców. 146 718 fanów motoryzacji nie nudziło się ani trochę!

 -

"Until Dawn" – W schronisku nikt nie usłyszy Twojego krzyku - Recenzje gier

Slasher to swoista pochodna horroru filmowego. W zasadzie to jego uproszczona forma, stawiająca na eskalację jego najprymitywniejszych części składowych, tj. krwi, wnętrzności, kurczącej się w postępie geometrycznym liczby bohaterów czy ekspozycji lokacji, będącej punktem odniesienia dla fabuły.

 -

"Wojny Klonów": finałowy 7. sezon – Mroczny świt - Seriale

Pamiętam, gdy jako młody chłopiec, który chodził do szkoły, co piątek w zniecierpliwieniu wyczekiwałem chwili, gdy skończą się lekcje i wrócę do domu, by o 19.00 usiąść przed telewizorem. Wówczas na ekranie pojawiały się charakterystyczne żółte napisy, główny motyw muzyczny, motto odcinka, wspólnie oznajmiające jedno – nadejście nowego odcinka „Wojen Klonów”. Odkąd pamiętam, zawsze byłem fanem „Star Wars”. Z czego to wynika? Nie wiem, ale na pewno, że duży udział w tym mieli moi rodzice, którzy zabrali mnie do kina na „Zemstę Sithów”. Od tamtej pory zacząłem interesować się odległą Galaktyką i właśnie „Wojny Klonów” sprawiły, że moja początkowa pasja przerodziła się w miłość. A teraz razem z finałowym 7 sezonem nadszedł czas na koniec serialu, który zapewne dla wielu też był wspomnieniem dzieciństwa.

 -

Odwiedzin: 31621

Autor: adminAltao

Altao.pl – Portal ludzi z pasją... - Altao

Witamy serdecznie na stronach portalu kulturalnego Altao.pl.

 -

"Jestem najlepsza. Ja, Tonya" – Naostrzona łyżwa i kruchy lód - Recenzje filmów

Biograficznych opowieści w ostatnich czasach coraz więcej. Nic dziwnego. Oglądanie na dużym i małym ekranie postaci, które żyły naprawdę, wsławiając się czymś ponadprzeciętnym, nawet nie zawsze godnym naśladowania (patrz serial „Narcos”) lub też wydarzeń, które zmieniły bieg machiny historii, dostarcza wielu emocji. Wśród ostatnio nominowanych do Oscara produkcji nie zabrakło choćby filmu o Churchillu, czy o dziennikarzach Washington Post, jednak zabrakło obrazu poświęconego pewnej amerykańskiej łyżwiarce.

 -

Tomik "Esencja" – Ziarno zasiano - Recenzje książek

Czego poszukuję w poezji? Niebanalnej obserwacji i krytyki (samokrytyki również). Uwielbiam, gdy poeta bawi się słowem i emocje stają się słowami. Tych wszystkich cech można szukać u mistrzów: Szymborskiej, Miłosza, Herberta czy Verleine’a. Ich już z nami nie ma, ale ich twórczość trwa i trwa. Zasadzili ziarno, które dzisiaj również kiełkuje w postaci młodych twórców.

 -

Moja pasja: Lotnictwo – pokaz akrobacyjny śmigłowcem MI-2 - Piloci/Akrobacje

Zapraszam wszystkich na pokaz możliwości śmigłowca starej rosyjskiej konstrukcji MI-2 oraz wspaniałego węgierskiego pilota Lajosa Imreh.

 -

Gry na kinowym ekranie to karkołomne zadanie! - Artykuły o filmach

Gdy twórcom filmowym brakuje pomysłu na letnio-wakacyjny blockbuster, swój wzrok kierują w stronę popularnych gier komputerowych. Co może się narodzić z połączenia kina z fabułą świata wirtualnego?

 -

Jesień pachnąca wanilią w czekoladzie - Zdrowie i uroda

Czas pożegnać zwiewne sukienki, szorty czy sandały, bo jesień zagościła u nas na dobre. Wraz z wymianą garderoby zmieniają się również makijaż oraz kolekcje zapachów perfum. Orzeźwiające, świeże, cytrusowe i delikatne zamieniamy na ciepłe, intensywne nuty zapachowe. Chętniej otulamy się aromatyczną wanilią, kuszącą czekoladą czy słodkim karmelem. Łącząc je ze słodyczą owocowych nut, dają nam niemal kompozycję idealną na jesienną słotę.

Nowości

 -

Kleszcze – leśne potwory atakują! - Zdrowie i uroda

Początek wiosny to narodziny pięknej przyrody, jej zapachów, zieleni itp., ale nie zapominajmy, że pod tą magią kryje się też niebezpieczeństwo w postaci maleńkich, acz paskudnych pajęczaków. Mowa o kleszczach. Aktywne są od marca do listopada, jednak to właśnie wiosną i latem jest ich najwięcej. Jak się przed nimi chronić? Jak je usuwać? Oto ciekawy artykuł na ten temat.

 -

Odwiedzin: 10452

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 1

"Gra o tron" – Król może być tylko jeden - Seriale

„Gra o tron” to bijący rekordy popularności (czyt. oglądalności i szerokiej zażartej dyskusji na forach) serial HBO. Oparty na sadze „Pieśni Lodu i Ognia” – prozie fantasy George’a R.R. Martina, od pierwszego sezonu stał się totalnym fenomenem i tym samym jedną z najlepszych produkcji telewizyjnych. Gdzie jest ukryty klucz decydujący o triumfie?

 -

Dacia Spring – tani i nowoczesny rumuński "elektryk" - Nowinki motoryzacyjne

Dacia to rumuński producent aut osobowych i dostawczych, którego początki sięgają 1966 roku. W tamtych czasach projektanci samochodów z tej firmy nawet nie wyobrażali sobie, że za kilkadziesiąt lat po drogach będzie jeździł SUV z napędem elektrycznym. A my Polacy, że zasiądziemy (przynajmniej niektórzy) za jego kierownicą. Model Spring wjechał bowiem w kwietniu do naszego kraju, a konkretniej do Warszawy, debiutując w carsharingu. Jak na swoje ciekawe funkcje i budowę, pojazd ten zaskakuje swoją ceną.

 -

"Prime Time" – Osaczeni - Recenzje filmów

„Polski film będzie pokazywany na słynnym festiwalu w Sundance”. Kiedy przeczytałem ten nagłówek w jednym z artykułów, wzmocniła się moja wiara w rodzime i niezależne kino gatunkowe. Już sam tytuł produkcji sugerował, że być może będzie mieć ona wysoką oglądalność. „Prime Time” nie wszedł jednak do kin (jak było to pierwotnie planowane), a na platformę Netflix, co akurat w tym przypadku nie ma większego znaczenia. Faktycznie, obraz obejrzy więcej widzów (nie tylko Polaków), ale nie jest on na tyle udany, aby stał się pierwszorzędnym towarem eksportowym.

 -

Czego pragniesz, człowieku? - Człowiek

Czego człowiek pragnie w życiu najbardziej? „Może to, czego człowiek pragnie najbardziej, to nie tyle być kochanym, ile rozumianym” – mówi George Orwell w swej książce „Rok 1984”. Kiedy patrzę na otaczający mnie świat, wydaje mi się, że wartością, o którą wszyscy zabiegamy jest akceptacja oraz miłość.

 -

Odwiedzin: 784

Autor: sebastiandziudaMuzyczne Style

Komentarze: 1

Powiew Zachodu – historia wizyty The Rolling Stones w Polsce w 1967 roku! - Muzyczne Style

O tym wydarzeniu można by napisać kilka książek, nakręcić parę filmów dokumentalnych, jeden dobry fabularny i w nieskończoność opowiadać kolejnym pokoleniom legendy o tym, co miało miejsce w Warszawie w kwietniu 1967 roku. Jedni dzielą czas na „przed” i „po” Stonesach pierwszy raz w Polsce, inni porównują ten moment do nawiązania kontaktu z obcą cywilizacją. Koncert i pobyt brytyjskich gwiazd rocka w komunistycznym kraju stał się wydarzeniem mitycznym, o znaczeniu nie tylko kulturowym, ale i społecznym. Oto historia pierwszego koncertu grupy The Rolling Stones w Polsce.

Artykuły z tej samej kategorii

 -

"Prime Time" – Osaczeni - Recenzje filmów

„Polski film będzie pokazywany na słynnym festiwalu w Sundance”. Kiedy przeczytałem ten nagłówek w jednym z artykułów, wzmocniła się moja wiara w rodzime i niezależne kino gatunkowe. Już sam tytuł produkcji sugerował, że być może będzie mieć ona wysoką oglądalność. „Prime Time” nie wszedł jednak do kin (jak było to pierwotnie planowane), a na platformę Netflix, co akurat w tym przypadku nie ma większego znaczenia. Faktycznie, obraz obejrzy więcej widzów (nie tylko Polaków), ale nie jest on na tyle udany, aby stał się pierwszorzędnym towarem eksportowym.

 -

Odwiedzin: 943

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Tenet" – Paradoks Nolana - Recenzje filmów

Miał być „Mesjaszem”, który „zbawi” kina. Reklamowany tak, jakby już w dniu oczekiwanej, przesuwanej premiery, zasłużył na status dzieła kultowego – a może i wybitnego. I wreszcie 26 sierpnia 2020 roku „Tenet” przybył do polskich kin, o dziwo, szybciej niż w USA. No i co? No i nic. Nie jest to żadna słabiutka produkcja – imponuje spektakularnymi ujęciami (choć scena z samolotem trochę zawodzi), ale jest jednocześnie męcząca, bez emocji… Ot taki już paradoks (nie jedyny) ostatnich filmów Christophera Nolana.

 -

Odwiedzin: 1273

Autor: donkichotRecenzje filmów

Komentarze: 4

"Rambo: Ostatnia krew" – Trzymam za słowo - Recenzje filmów

Co mają wspólnego „Kevin Sam W Domu”, „Głupi i Głupszy”, „Król Lew” oraz kultowy „The Room”? Czym jest Rambo? Nie Twoja sprawa, bambo. Nie Twoja, nie moja, a już na pewno nie Sylvestra Stallone’a, po którego twarzy nie widać w ogóle zainteresowania odgrywaną rolą, co powinno dziwić, kiedy zajmuje się również scenariuszem do najnowszej części z serii filmów o weteranie wojny w Wietnamie.

 -

Odwiedzin: 1482

Autor: pytonznadwislyRecenzje filmów

Komentarze: 4

Pierwsze lody... czyli jak to jest z "Polityką"? - Recenzje filmów

Chyba mało ludzi nie widziało jeszcze najnowszego tworu Patryka Vegi pt. „Polityka”. A wśród tych, którzy widzieli, opinie są raczej w miarę podobne. Bo mówią, że to gniot, że totalna porażka, że stracony czas no i czego innego się w sumie po Vedze można spodziewać?

 -

Odwiedzin: 3840

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Dziedzictwo. Hereditary" – Osaczeni - Recenzje filmów

„Dziedzictwo. Hereditary” to kolejny po „The Witch” oraz „To przychodzi po zmroku” znakomicie oceniany przez krytyków dreszczowiec od wytwórni A24, który stara się wyjść poza schematyczne gatunkowe ramy. Bo to bardziej duszny dramat o rodzinie zmagającej się z żałobą niż typowy straszak. Zrealizowany przez debiutanta przykład artystycznego kina, które z komercją ma niewiele wspólnego.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2021 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.637

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję