O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Pasażerowie" – Zagubieni w kosmosie - Recenzje filmów

W dobie dzisiejszych efektów komputerowych stworzenie wizualnie imponującego filmu fantastycznonaukowego wydaje się dziecinnie proste. Ot, wytwórnia musi jedynie wpompować spory ładunek pieniężny w zespół uzdolnionych programistów, którzy są w stanie wyczarować istne cuda na srebrnym ekranie. Skoro na większości obecnej widowni pieczołowicie dopracowane CGI nie robi już większego wrażenia, solidny „eSeF” winien wyróżniać się niezwykłym dizajnem, koncepcją i przemyślanym scenariuszem. „Pasażerowie” to tytuł na poły spełniający wymienione wymogi, daleko mu jednak do szeroko rozumianego ideału ze względu na różne błędy popełnione przez twórców.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
kulak4 (899 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
1 991
Czas czytania:
2 322 min.
Kategoria:
Recenzje filmów
Autor:
kulak4 (899 pkt)
Dodano:
1367 dni temu

Data dodania:
2016-12-31 14:47:59

Pięć tysięcy szczęśliwców otrzymuje szansę na nowe życie na planecie oddalonej od Ziemi o wiele lat świetlnych. Jednym z podróżujących jest Jim Preston (Chris Pratt), któremu los spłatał nieoczekiwanego figla. Biedak budzi się z kriogenicznego snu w połowie lotu, mając przed sobą perspektywę spędzenia blisko wieku w kompletnej samotności. Atrakcje dostępne na pokładzie statku szybko przestają bawić Jima, któremu do głowy przychodzi diaboliczny pomysł. Preston jest o krok od wybudzenia pięknej Aurory Lane (Jennifer Lawrence), pisarki pragnącej przeżyć przygodę życia. Czy mężczyzna podejmie brzemienną w skutkach decyzję? 

 

Jak mawiają fani gatunku, „dobrego science fiction nigdy za wiele”. Pierwotny scenariusz do „Pasażerów” był uznany za jeden z najciekawszych tekstów, który nigdy nie został zrealizowany. Jak to bywa w przypadku „Czarnej listy” Hollywood, ktoś w końcu podchwycił temat i prace nad filmem ruszyły pełną parą. Niestety, o ile na papierze historia wygląda niezwykle intrygująco, tak w praktyce skrypt pełen jest mniejszych bądź większych niedociągnięć, które rzutują na odbiór całości. Nie można jednak doszczętnie besztać twórców. Jakby nie było, obraz potrafi wciągnąć na tyle, że widz jest w stanie przymknąć oko na niedostatki fabularne. Najwyraźniej w przypadku „Pasażerów” należy zaakceptować karkołomny pomysł futurystycznego statku pozbawionego środków zapobiegawczych w przypadku awarii komór kriogenicznych i nie głowić się zbytnio nad rozwiązaniami zaoferowanymi przez scenarzystę. Zwłaszcza że pierwsza połowa seansu oparta na wątku odosobnienia powleczonego nicią romantyzmu (ot, taki „Cast Away” wymieszany z „Titaniciem”) przyciąga z magnetyczną siłą. 

 

Gorzej, że film zdaje się zatracać tempo w momencie, gdy wprowadzony zostaje element dramatyczny. Paradoksalnie to właśnie spokojniejsza część opowieści wciąga bardziej niż efektowne zwieńczenie historii. Samo odkrywanie statku, z kamerą leniwie przemierzającą pokład wyposażony w najnowsze zdobycze technologii, stanowi siłę prologu. Nieśpiesznie budowana atmosfera, pełna tajemniczości i podkoloryzowana moralnymi rozterkami bohatera, chwyta odbiorcę za gardło i nie puszcza... aż do chwili odkrycia wszystkich kart przez scenarzystę, co najwyraźniej ma miejsce zbyt szybko. 

 

Przynajmniej pod kątem wizualnym film trzyma stały, wysoki poziom, raz po raz zachwycając ciekawymi projektami wnętrz, wliczając w to bar à la „Lśnienie” z nietypową „obsługą” czy liczne uciechy pozwalające zabić pasażerom (pasażerowi?) czas. W dodatku ujęcia prezentujące statek majestatycznie sunący przez kosmiczne przestworza nacechowane są dynamiką, szczegółowość obiektu przypomina z kolei otwierające sceny dosyć niedocenionej produkcji „Ładunek”. Nie do pominięcia są również klimatyczne kabiny, hologramy i naszpikowane technologią wnętrza, z efekciarskim basenem włącznie. 

 

Dobrze dobrana obsada jest w kinie opartym na kilku bohaterach sprawą kluczową. Jennifer Lawrence i Chris Pratt to obecnie jedne z najgorętszych osobistości Hollywood, tak pod względem marketingowym, jak i stricte fizycznym. Ogólnie rzecz biorąc, do pracy obojga artystów nie można się za bardzo przyczepić. Lawrence i Pratt starają się wykrzesać chemię ze scenariusza, co zresztą wychodzi im niezgorzej. Nie byłoby chyba jednak nadużyciem stwierdzenie, iż postać odgrywana przez Michaela Sheena kradnie wspomnianej dwójce każdą scenę. Zapewne wynika to ze specyfiki bohatera, tym niemniej Arthur w wykonaniu Walijczyka jest niezwykle uroczy w swojej sztywności i naiwności. Tak czy inaczej, faktem jest, iż włodarze SONY chcieli skorzystać na popularności dwóch gwiazd celem przyciągnięcia widowni do kin. Kasowa porażka filmu w Box Office nie wynika jednak ze złych wyborów castingowych, ale raczej z chłodnego przyjęcia produkcji przez krytykę. 

 

„Pasażerowie” to obraz z ogromnym potencjałem nieco zduszonym w zarodku. W pewnych momentach twórcom wyraźnie zabrakło odwagi (vide: przewidywalne zakończenie), raz po raz na jaw wychodzą także ułomności skryptu, w końcu „wybuchowa” druga połowa filmu nie trzyma w napięciu tak, jak powinna. Mimo licznych wad produkcji daleki jestem od mieszania jej z błotem. Klimat przez duże „K” towarzyszący prologowi skutecznie wciąga widza w spiralę zdarzeń, wizualne fajerwerki (np. zachowanie wody w zerowej grawitacji) odrobinę maskują scenariuszowe braki, muzyka zaś dobrze dopełnia obraz. 

 

Zapewne finansowa flauta filmu wynika z wygórowanych oczekiwań względem produkcji. Koniec końców zamiast przełomowego kina otrzymaliśmy tytuł raczej jednorazowego użytku, jest to jednak użytek godny wyprawy do multipleksu. Nieczęsto widz ma szansę doświadczyć namiastki emocji towarzyszących pasażerom ekskluzywnych statków kosmicznych wyruszających w (nie)znane, a recenzowany obraz taką okazję nam właśnie daje. Bez potworów, zjaw czy innych obcych, za to z solidną porcją gęstej atmosfery. 

W telegraficznym skrócie: wizualny spektakl z niedopracowanym scenariuszem; na czas seansu należy przymknąć oko na naiwne założenia i niedociągnięcia skryptu; pierwsza połowa filmu wyraźnie lepsza od drugiej; imponujące projekty wnętrz + ujęcia w kosmosie + świetne efekty = uczta dla oczu; aktorsko jest lepiej, niż porządnie; obraz nie zasłużył na tak dotkliwą porażkę w kasach biletowych.

 

Ocena: 7/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

 

Autor recenzji publikuje również pod tym samym nickiem na portalu Filmweb.pl 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Mogą Cię zainteresować odpowiedzi na te pytania lub zagadnienia:




Galeria zdjęć - "Pasażerowie" – Zagubieni w kosmosie

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora kulak4

 -

"Disaster Artist" – Zróbmy sobie film - Recenzje filmów

Wiele złego powiedziano już o niesławnym obrazie „The Room” z 2003 r., który to po latach obrósł niespotykanym wręcz kultem. Dziwaczny, na wpół amatorski twór zdecydowanie miał niewiele cech świadczących na jego korzyść. Bzdurny scenariusz, tragiczne dialogi i drętwe aktorstwo sprawiły, iż mało kto był w stanie brać ów film na poważnie. Jak się jednak okazało, wszelkie słabości produkcji zostały obrócone przez jej fanów w niezaprzeczalne zalety.

 -

"Jumanji: Przygoda w dżungli" – Do tanga trzeba czworga - Recenzje filmów

Pierwsze „Jumanji” z 1995 r. to sympatyczna, familijna produkcja, której niezaprzeczalną zaletą jest udział nieodżałowanego Robina Williamsa. Dzieło Johnstona stanowi ciekawy miks lekkiego kina przygodowego z elementami komedii doprawionej dobrymi efektami specjalnymi. Pomimo iż wizualnie niektóre filmowe atrakcje nieco nadgryzł ząb czasu, przebój kasowy sprzed ponad dwóch dekad ogląda się z niekłamaną przyjemnością po dziś dzień.

 -

"Volta" – Lekcja historii wg Machulskiego - Recenzje filmów

Nie na darmo Juliusza Machulskiego zwykło się kiedyś nazywać „najbardziej hollywoodzkim polskim reżyserem”. Za czasów PRL-u bowiem wspomniany twórca był niezwykłym wizjonerem dziesiątej muzy, który nie bał się eksperymentować z kinem zarówno pod względem treści jak i formy.

 -

"Barry Seal: Król przemytu" – Wszystkie (nie)właściwe posunięcia - Recenzje filmów

Kino biograficzne wyjątkowo dobrze sprawdza się w przypadku barwnych postaci, których życiowe dokonania balansują na granicy prawa, tudzież całkowicie ją przekraczają. Prawdziwe historie o brawurowych przemytnikach czy zdolnych fałszerzach pozwalają widzowi ujrzeć drugą stronę „amerykańskiego snu”, tę mroczniejszą i nierzadko kończącą się długą odsiadką w czterech ścianach zakładu penitencjarnego. Biografia niejakiego Barry'ego Seala to niemalże gotowy materiał na film.

 -

"Suburbicon" – Mroczna strona Pleasantville... - Recenzje filmów

Niemalże ubóstwiam ugładzoną i przesłodzoną stylistykę amerykańskich lat 50. Wówczas bowiem krajem Wujka Sama rządziły takie zjawiska jak konformizm, sztuczna grzeczność czy wszędobylska cenzura. Okres zwieńczony seksualno-polityczną rewolucją, która eksplodowała z gigantyczną siłą w następnym dziesięcioleciu, parodiowany był już wielokrotnie w niezliczonych wytworach kultury popularnej. Aczkolwiek eksploatacja wdzięcznego materiału źródłowego dała w końcu o sobie znać.

Teraz czytane artykuły

 -

"Pasażerowie" – Zagubieni w kosmosie - Recenzje filmów

W dobie dzisiejszych efektów komputerowych stworzenie wizualnie imponującego filmu fantastycznonaukowego wydaje się dziecinnie proste. Ot, wytwórnia musi jedynie wpompować spory ładunek pieniężny w zespół uzdolnionych programistów, którzy są w stanie wyczarować istne cuda na srebrnym ekranie. Skoro na większości obecnej widowni pieczołowicie dopracowane CGI nie robi już większego wrażenia, solidny „eSeF” winien wyróżniać się niezwykłym dizajnem, koncepcją i przemyślanym scenariuszem. „Pasażerowie” to tytuł na poły spełniający wymienione wymogi, daleko mu jednak do szeroko rozumianego ideału ze względu na różne błędy popełnione przez twórców.

 -

"Disco Polo" – Królem sceny być - Recenzje filmów

Cekiny, włosy na żel, mikrofon w ręku i proste, aczkolwiek uniwersalne, trafiające do mas teksty wystarczą. Jeżeli dodać czarujący uśmiech i siłę przebicia, to sukces w świecie disco polo murowany. O fenomenie tegoż muzycznego nurtu, który wielu uznaje za żenujący, a który ostatnimi czasy odrodził się w blasku jupiterów, opowiada debiutant pełnego metrażu – Maciej Bochniak. I robi to zaskakująco. Całość przerysowuje, stylizuje na western, a kolorystykę zapożycza od „Grand Budapest Hotel” Wesa Andersona. Ale jest jeden problem. Fabuły brak.

 -

"Nerve" – Graj lub giń - Recenzje filmów

Żyjemy w dobie wielkich możliwości. Kto jeszcze parę lat temu mówił o zakupach przez Internet lub konwersacjach z użyciem kamerki? O takich luksusach naszym przodkom się nie śniło. Co jednak, kiedy świat wirtualny przenika do rzeczywistego? Czy to nie szaleństwo? „Nerve” pokazuje, że tak. Duet Joost – Schulman kreuje świat bez zasad. Uczestnicy rozgrywki dla pieniędzy nie cofną się przed niczym.

 -

Odwiedzin: 685

Autor: aragorn136Recenzje płyt

Komentarze: 1

"Human. :||: Nature." – Celebracja życia! - Recenzje płyt

Fani Nightwisha musieli uzbroić się w nie lada cierpliwość. Pięć lat – tyle bowiem kazał im czekać lider tego fińskiego zespołu – Tuomas Holopainen na nowy, dziewiąty album. Czy było warto? Czy „Human. :||: Nature.” przejdzie do historii muzyki, a dokładniej gatunku metalu symfonicznego i folk metalu. Na pierwsze pytanie odpowiem już w tym akapicie – tak. A jeśli chodzi o drugie, to mam nocne życzenie, aby tak się stało, mimo że po pierwszym przesłuchaniu całości, moje uczucia nie były hurraoptymistyczne.

 -

"Dziewczyna z pociągu" – Rachel po drugiej stronie "lustra" - Recenzje książek

Bestseller Empiku 2015, najszybciej sprzedający się debiut w historii brytyjskiego rynku – głoszą informacje na okładce. Do tego wypowiedź Stephena Kinga, który uważa, iż jest to znakomity thriller psychologiczny, kryminał, od którego nie mógł się oderwać przez całą noc. Taka rekomendacja nie może być bezpodstawna. Musiałem więc sprawdzić, co spowodowało, że debiut Pauli Hawkins z wielkim przytupem wkroczył w literacki świat.

 -

Wywiad z Arturem Kujawą – raperem z Włocławka muzykującym pod pseudonimem Quobonafajdał - Zespoły i Artyści

7 października 2017 roku na portalu YouTube miał swoją premierę, zyskujący z dnia na dzień coraz więcej wyświetleń, hip-hopowy teledysk do utworu pt. „Baruchowo”. Singiel jest formą parodii i opowiada o tej małej kujawskiej gminie i jej mieszkańcu „Grzegorzu”. Kim jest jego wykonawca? Jakie ma jeszcze pasje? Tego m.in. dowiecie się z intrygującego wywiadu, którego nam udzielił.

 -

Homoseksualizm u… wikingów - Erotyka, towarzyskie

Homoseksualizm to we współczesnym świecie temat budzący ogromne kontrowersje, ale jak na ironię problemu z nim nie mieli starożytni ani ludy niechrześcijańskie. Czy zastanawialiście się kiedyś, jak homoseksualistów postrzegali maskulinistyczni wikingowie – kultura dzielnych wojaków z mroźnej Północy, którzy na kilkaset lat przed Kolumbem dotarli do Ameryki?

 -

Odwiedzin: 4326

Autor: adminOrganizacje

Komentarze: 1

Wywiad z paniami z Klubu Kobiet Kreatywnych - Organizacje

Dla stałych czytelników portalu powyższa nazwa zapewne nie jest obca. Już kilka razy była wspominana, m.in. w tekście na temat Wianków i rozrywkowej polskiej wsi. Mamy dobrą wiadomość. Rozmawialiśmy z kilkoma paniami z Klubu Kobiet Kreatywnych – przewodniczącą Urszulą Musiał, która pełni także funkcję sołtysa; wiceprzewodniczącą Zofią Jankowską, skarbniczką Haliną Filipską oraz Iloną Zielińską.

 -

Wywiad z Anną Bącik – energiczną wokalistką heavy metalowej grupy "Deltha" - Zespoły i Artyści

Nie da się ukryć, że muzyka heavy metalowa to od zawsze domena silnych facetów z głosem jak dzwon. Na szczęście od pewnego czasu także na polskim podwórku widać zmianę warty na stanowisku wokalnym – coraz więcej bowiem jest kobiet, w których żyłach płynie rockowa, ostra jak sos chili krew. Jedną z nich jest Anna Bącik – dziewczyna z Lublina, która od niedawna też podpala scenę metalowym płomieniem, śpiewając w zespole „Deltha”.

 -

"Cloverfield Lane 10" – Szaleniec czy wybawca? - Recenzje filmów

Wyobraźcie sobie, że jesteście na miejscu głównej bohaterki filmu „Cloverfield Lane 10”. Najpierw macie wypadek samochodowy i tracicie przytomność. A gdy się budzicie, okazuje się, że leżycie w ciasnej piwnicy, przykuci do ściany, ze złamaną nogą i pościeraną twarzą. Gdy jeszcze do tego dodać fakt, że „uwięził” Was jakiś postawny facet, to perspektywa nie będzie zbyt optymistyczna.

 -

"Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął" – Człowiek "Dynamit" - Recenzje książek

Wesołe jest życie staruszka, oj wesołe! Szwed Allan Karlsson, bo o nim mowa, jest znakomitym przykładem na potwierdzenie tej życiowej mantry. Właśnie wybija mu trzycyfrowa liczba – kończy okrągłą setkę. Powód do zmartwienia? W jego przypadku odwrotnie. Nadal tryska zdrowiem i zamiast nudnego, wspólnego świętowania urodzin w Domu Spokojnej Starości, postanawia dać drapaka i jeszcze raz poczuć nutkę przygody...

 -

Odwiedzin: 2516

Autor: pjE-sport

Zakończył się Intel Extreme Masters 2015 - E-sport

Sport to pasja i wyzwanie. Jedni rywalizują, biegając, skacząc, pływając. Jeszcze inni wolą siedzieć przy szachach i uderzać kijem w bile. Jest też trzecia grupa. To ludzie, którzy poświęcają się pełni dyscyplinie związanej z grami komputerowymi. Łatwe, niszowe i banalne? Zapewne nie, biorąc pod uwagę, ile osób jest tym zainteresowana i to, że trzeba mieć zwinne palce, refleks, a swoje umiejętności rozwijać latami. Najlepsi w e-sporcie są bardzo sławni wśród reszty graczy, na tyle, że stoi się w długiej kolejce, aby zdobyć autograf.

 -

Odwiedzin: 217824

Autor: PaMDom i ogród

Komentarze: 52

Bojler elektryczny, najbardziej ekonomiczne ustawienie i ogrzanie wody - Dom i ogród

Jaką temperaturę ustawić na termostacie bojlera, aby zminimalizować opłaty za prąd? Opiszemy kilka ważnych zasad związanych z oszczędna pracą bojlera. Zmniejsz swoje rachunki za prąd.

 -

Odwiedzin: 1793

Autor: GieHaSeriale

Komentarze: 1

"Dark" – Allein in der Dunkelheit - Seriale

Będę całkowicie szczery, stwierdzając, że główny plakat promujący niemiecką produkcję spod szyldu Netflix'a jest zarazem jego idealnym opisem. W każdym razie ja otrzymałem dokładnie to, co przeczuwałem odnośnie „Dark” (nie widząc wcześniej żadnych trailerów bądź teaserów) – tajemniczą i mroczną, a przy tym magicznie fascynującą historię. Biorąc pod uwagę, że przecież „przed chwilą” Netflix uraczył fanów drugim sezonem „Stranger Things”, podjęcie decyzji o nakręceniu równolegle serii o bardzo podobnej tematyce nie wydawało się zmyślnym pomysłem. A jednak...

 -

Odwiedzin: 4233

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Hobbit: Niezwykła podróż" – Wyprawę po złoto czas zacząć - Recenzje filmów

Długo oczekiwany film pt. "Hobbit" pojawił się na ekranach polskich kin. Czy jesteście gotowi na pełną przygód wyprawę z panem Bagginsem? Bez chwili wahania zapakujcie plecak i przenieście się do Śródziemia, by poczuć magię. Warto!

 -

Rodzina gwarantem bezpieczeństwa – spotkanie ludzi nowej kultury - Organizacje

Koncerty, spotkania i konsultacje – 9 grudnia w Opolu, a dzień później w Raciborzu odbędzie się zimowa edycja Festiwalu Strefa Chwały pod hasłem „Rodzina gwarantem bezpieczeństwa”. Organizatorami festiwalu są raciborskie Stowarzyszenie Artystyczno-Społeczne Pracownia Przyszłości oraz Stowarzyszenie Muza Dei. Udział w przedsięwzięciu jest bezpłatny.

 -

Odwiedzin: 921

Autor: adminKultura

Srebrny Niedźwiedź dla "Twarzy" Małgorzaty Szumowskiej na 68. MFF w Berlinie! - Kultura

Małgorzata Szumowska ponownie zdobyła Srebrnego Niedźwiedzia na prestiżowym festiwalu filmowym Berlinale. Tym razem nie dla najlepszego reżysera (jak na 65. edycji festiwalu za „Body/Ciało”), a w kategorii najlepszy film. Jej „Twarz” była mocnym konkurentem dla rumuńskiego filmu „Touch Me Not” w wyścigu po najważniejsze wyróżnienie – Złotego Niedźwiedzia. Ostatecznie zachwycone jury przyznało produkcji Grand Prix, a reżyserka ugruntowała swoją pozycję jednego z najlepszych europejskich filmowców. „Twarz” to historia mężczyzny, który stracił twarz w wypadku. Po operacji (inspiracją scenariusza był pierwszy Polsce, ratujący życie przeszczep twarzy) powraca do rodzinnej miejscowości, ale staje się tam kimś obcym. W roli głównej Mateusz Kościukiewicz. Premiera 6 kwietnia. Zobaczcie sugestywny zwiastun, bo jest na co czekać (podobno obraz ten to udana satyra na prowincjonalną polskość).

 -

Gry na kinowym ekranie to karkołomne zadanie! - Artykuły o filmach

Gdy twórcom filmowym brakuje pomysłu na letnio-wakacyjny blockbuster, swój wzrok kierują w stronę popularnych gier komputerowych. Co może się narodzić z połączenia kina z fabułą świata wirtualnego?

Nowości

 -

"Enola Holmes" – Zadziorna siostrzyczka braci Holmes - Recenzje filmów

Muszę przyznać, iż nigdy nie byłem zagorzałym fanem najsłynniejszego na globie detektywa, o wdzięcznie i tajemniczo brzmiący nazwisku – Holmes. Niemniej film poświęcony jego młodszej siostrzyce (nie miałem pojęcia, że takową w ogóle posiada) natychmiast przykuł moją uwagę. Same zaś zwiastuny zapowiadały przednią zabawę – zagadka do rozwiązania, niewymuszony humor, zadziorna i charyzmatyczna bohaterka, a także powiew świeżości w temacie Sherlocka Holmesa, eksploatowanego od lat z uporem maniaka przez twórców filmowych. Jakie są więc moje odczucia po seansie?

 -

Odwiedzin: 101

Autor: pjKultura

72. Ceremonia Emmy w czasie pandemii. "Watchmen" i "Sukcesja" najlepsze! - Kultura

„Rok 2020” – tak powinien brzmieć tytuł serialu, do którego scenariusz napisze Stephen King, a reżyserią zajmie się Quentin Tarantino. Zapewne zgarnąłby wtedy wszystkie Telewizyjne Oscary. Oparty na faktach z domieszką filmowej grozy i szaleństwa. Nie wiemy, czy taka produkcja powstanie, ale za to byliśmy świadkami tego, jak wyglądała tegoroczna 72. gala wręczenia statuetek Emmy. Była inna niż poprzednie. Nie tak huczna.

 -

"Porywa mnie nurt" – barwny klip do singla zespołu Szulerzy! - Muzyczne Style

Szulerzy to zespół z Inowrocławia, założony w 2001 roku przez znanych i doświadczonych muzyków, którzy z biegiem czasu odkryli właściwe proporcje receptury zawierającej wszystko to, co kręci najbardziej: energetyczny i taneczny miks rhythm and bluesa i rock and rolla, doprawiony szczyptą gatunków swing oraz soul! Na początku września pochwalili się nowym klipem promującym siódmy album pt. „18”.

 -

Odwiedzin: 98

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 2

"Cobra Kai" – Nostalgia kopie aż miło! - Seriale

Czy w serialu nie będącym typowym sitcomem, a którego odcinki trwają po 20-30 minut da się opowiedzieć spójną, wciągającą historię? Oczywiście! Wystarczy tu wymienić chociażby: „The End of the F***ing World” czy „Fleabag”, a ostatnio wyprodukowane przez Sony Pictures Television dwa sezony „Cobra Kai”, które prosto z YouTube Premium trafiają na platformę Netflix. Nie jest to w pełni oryginalna opowieść jak wymienione wcześniej, ale uczucie nostalgii w niej silne jest młody padawanie!

 -

Kogo mężczyzna nie prosi o pomoc, kiedy ma poważny problem? - Prywatne - Mój Blog

Tak, problem musi być poważny, żeby w ogóle on zaczął rozważać szukanie pomocy. I to jest już połowa męskiego kłopotu. Wskazówka musi być daleko na czerwonym, ściana przed którą stoi musi być pionowa albo nawet z przewieszką, żeby w ogóle dopuścił myśl, że można inaczej...

 -

"Mulan" – Am I loyal, brave and true? - Recenzje filmów

Wytwórnia Myszki Miki od dłuższego czasu z pieczołowitym zapałem odświeża swoje największe animowane przeboje sprzed lat i robi to z różnym skutkiem. Niekiedy widzowie dostają pełne pasji i uczuć odświeżone klasyki, a innymi razy wykalkulowane produkty zrealizowane według prostej zasady: kopiuj, wklej, cechujące się powierzchownym podejściem do tematu i nastawione na czysty zysk, wynikający z nostalgii kinomanów. Nie oznacza jednak to słabych widowisk, lecz braku magii pierwowzoru, zaskoku oraz emocji czy uczuć, które szarpały nasze serce podczas oglądaniu oryginału.

Artykuły z tej samej kategorii

 -

"Mulan" – Am I loyal, brave and true? - Recenzje filmów

Wytwórnia Myszki Miki od dłuższego czasu z pieczołowitym zapałem odświeża swoje największe animowane przeboje sprzed lat i robi to z różnym skutkiem. Niekiedy widzowie dostają pełne pasji i uczuć odświeżone klasyki, a innymi razy wykalkulowane produkty zrealizowane według prostej zasady: kopiuj, wklej, cechujące się powierzchownym podejściem do tematu i nastawione na czysty zysk, wynikający z nostalgii kinomanów. Nie oznacza jednak to słabych widowisk, lecz braku magii pierwowzoru, zaskoku oraz emocji czy uczuć, które szarpały nasze serce podczas oglądaniu oryginału.

 -

Odwiedzin: 546

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Tenet" – Paradoks Nolana - Recenzje filmów

Miał być „Mesjaszem”, który „zbawi” kina. Reklamowany tak, jakby już w dniu oczekiwanej, przesuwanej premiery, zasłużył na status dzieła kultowego – a może i wybitnego. I wreszcie 26 sierpnia 2020 roku „Tenet” przybył do polskich kin, o dziwo, szybciej niż w USA. No i co? No i nic. Nie jest to żadna słabiutka produkcja – imponuje spektakularnymi ujęciami (choć scena z samolotem trochę zawodzi), ale jest jednocześnie męcząca, bez emocji… Ot taki już paradoks (nie jedyny) ostatnich filmów Christophera Nolana.

 -

Odwiedzin: 629

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Eurovision Song Contest: Historia zespołu Fire Saga" – Jaja Ding Dong - Recenzje filmów

Z związku z tym, że pandemia koronawirusa pozamykała kina, człowiek taki jak Ja, czyli miłośnik filmów wszelakich, musi się „ratować”. Znaleźć zamiennik w postaci platformy streamingowej i tam oglądać pełnometrażowe „cudeńka”. Padło na Netflixa. Fakt – wybitnych filmów próżno tam szukać („Roma” to wyjątek od reguły), ale co pewien czas produkowane jest dzieło, które potrafi być niezłym przedstawicielem określenia guilty pleasure. Takim jest właśnie „Eurovision Song Contest: Historia zespołu Fire Saga”.

 -

"The Lighthouse" – Morskie opowieści - Recenzje filmów

Kino grozy w ostatnich latach może być kojarzone na dwa sposoby. Pierwszymi z nich są filmy komercyjne, nastawione wyłącznie na zysk, często kiczowate („Zakonnica”, „Annabelle: Narodziny zła”). Jednak na szczęście na scenie mamy graczy świetnych, którzy już od jakiegoś czasu darzą nas swoimi wybitnymi horrorami. Mowa tu o Arim Asterze („Dziedzictwo. Hereditary”, „Midsommar. W biały dzień”) oraz Jordanie Peele’u („Uciekaj”, „To my”). Zdecydowanie są to przodownicy, jeśli chodzi o artystyczne horrory, w których można wyczuć filozoficzne wątki. Jak się okazało, na tej scenie pojawił się trzeci zawodnik – Robert Eggers.

 -

Odwiedzin: 988

Autor: bartoszkeprowskiRecenzje filmów

Komentarze: 2

"Terminator: Mroczne przeznaczenie” – On(a) wrócił(a)! - Recenzje filmów

Któż by się spodziewał w takim krótkim odstępie czasu premiery kolejnej odsłony „Terminatora” po koszmarnie źle przyjętym przez krytyków „Genisys”, który miał być początkiem nowej trylogii, lecz ostatecznie został zamieciony pod dywan (rozczarowujący dla twórców i wytwórni wynik box-office’owy). Niemniej finansowa porażka nie zniechęciła producentów do następnej próby wskrzeszenia wyświechtanej, niegdyś przecież legendarnej marki. I tak powstał „Terminator: Mroczne przeznaczenie”, w którym za kamerą zasiadł sam Tim Miller, człowiek odpowiedzialny za „Deadpoola”. Z kolei w obsadzie znaleźli się starzy znajomi: Arnold Schwarzenegger, co chyba nikogo nie dziwi, a także, i tu miłe zaskoczenie, odtwórczyni Sarah Connor z dwóch pierwszych odsłon, Linda Hamilton.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2020 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.297

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję