O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Castlevania: Lords of Shadow" – Oblivium sempiternum daemonis - Recenzje gier

"Castlevania: Lords of Shadow" jest odświeżoną wersją serii, zapoczątkowanej w 1986 roku przez japońską firmę Konami. Pierwowzór był typowym połączeniem gry zręcznościowej z platformówką (podobnie, jak i kolejne części wydany na konsole). Recenzowana tu produkcja jest pierwszą odsłoną, która pojawia się także na komputery stacjonarne. Przekazanie tego kultowego cyklu mało znanemu studiu wydaje się sporym ryzykiem. Bez obaw, błędu nie stwierdzono.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
piterwm90 (28 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
2 840
Czas czytania:
3 070 min.
Kategoria:
Recenzje gier
Autor:
piterwm90 (28 pkt)
Dodano:
2482 dni temu

Data dodania:
2014-04-07 12:14:29

Głównym protagonistą, którym będziemy sterować jest Gabriel Belmont. Należy on do Zakonu Bractwa Światła, zajmującego się głównie wytępianiem niewiernych i zła wszelkiego. Nasz bohater unicestwia różne kreatury, nie tylko z obowiązku, ale też popchnięty do tego silnymi emocjami, a nie ma nic mocniejszego niż miłość i zemsta. Jest coś więcej, czyli nadzieja, że ocali swoją ukochaną i wykona to, co niegdyś, przysiągł pokonując władców cienia. Trudno opisać dokładnie fabułę, gdyż jest ona naszpikowana symboliką, religijnością i emocjami. Historia którą przedstawiono, choć nie idealna, jest faktycznie dobra. Angażuje gracza i nie puszcza do ostatnich minut, jak przystało na wzorowe dark fantasy.

 

Slasher od Mercurysteam jest, najprościej rzecz ujmując, połączeniem rozbudowanej walki z elementami logicznymi i eksploracją w kwestii rozgrywki. Pojedynki są czysto zręcznościowe, ale perfekcyjnie wyważone. Kombinacje opierają się na początku na kilku klawiszach. Jednak, im dłużej gramy, tym wymaga ona od nas więcej zręczności (o ile na padzie nie jest to aż tak wymagające, to na klawiaturze i myszce musimy się bardziej wysilić). Wszystkie z ciosów możemy w każdej chwili przypomnieć w menu, gdzie dokładnie mamy wytłumaczone uderzenia i dodatkowo pięknie zaanimowane w formie książkowego interfejsu.

 

Naszym głównym orężem będzie żelazny krzyż bojowy. Czyżby kolejny oklepany motyw: krucyfiks i władcy ciemności (kojarzący się z np. "Dante’s Inferno")? Bynajmniej, broń ma także inne zastosowania, chociażby rozciągliwy łańcuch, który pozwala zadawać obrażenia zarówno dla pojedynczych celów, jak i dla całej grupy wrogów. Z czasem krzyż uzyska więcej możliwości: będziemy mogli podnosić przeciwników, wspinać się na mury, otwierać zablokowane przejścia i dosiadać wrogich bestii. W skład naszego arsenału wchodzą również noże do rzucania (nie wyróżniają się niczym nadzwyczajnym). Mamy wspomagacze w postaci wróżek odciągających uwagę wrogów, butelek z wodą święconą, które zadają potężne obrażenia i tajemnego kryształu przyzywającego przyjaznego demona - w naszej obronie eliminuje pomniejszych przeciwników lub dotkliwie rani bossa. Prócz wyżej wymienionych "gadżetów", do naszej dyspozycji oddano jeszcze magię (jakby nie patrzeć, to świat fantasy), światła i cienia. Pierwsza z nich pozwala na regenerację zdrowia, zadając obrażenia innym oponentom, natomiast druga, której bliżej do czarnoksięstwa, zwiększa nasze obrażenia. Daje to ciekawe porównanie, bo Gabriel nie jest postacią jednoznaczną (ani całkiem dobry, ani całkiem zły). Oczywiście, moce nie są nieskończone i wymagają ładowania za pomocą studni porozmieszczanych w lokacjach lub kul energii wypadających z pokonanych wrogów.

 

Pokonywanie przeciwników wiąże się z punktami doświadczenia, im lepiej to wykonamy, tym więcej ich zdobędziemy. Zagadki logiczne, które się pojawiają, również dają nam takich kilkaset (szczególnie za wykonywanie wyzwań odpowiednich dla danego poziomu). Zarówno moce specjalne, jak i uzbrojenie oraz blok możemy ulepszać właśnie za pomocą tego doświadczenia, co ewidentnie wyrównuje poziom rozgrywki. Łamigłówki zostały umiejętnie wyważone i wplecione do rozgrywki, a ich trudność jest na odpowiednim poziomie. Nie zapomniano również o "znajdźkach", które są poukrywane w każdej lokacji, m.in. kamienie zwiększające życie, moce magiczne bohatera i zapisy fabularne członków bractwa.

 

Wrogów jest całe multum. Właściwie co poziom, to nowi przeciwnicy, a do tego przepięknie zaprojektowani począwszy: od zwyczajnych orków, trolli, wampirów i lykanów, a kończąc na mini bossach i wielkich monstrach. Wśród tych największych trafimy na tytanów, władców cienia i wiele innych bestii (coś na wzór gry "Shadow of the Colossus"), którzy zapewnią nam kilka nowych relikwii. Łącznie mamy około czterdziestu rodzajów przeciwników w dwunastu rozdziałach!

 

Podsumowując rozgrywkę, muszę pewnie rzec, że nie nudziłem się ani przez minutę. Liczne combosy i umiejętności, różnorodność poziomów i wrogów, fenomenalne finałowe pojedynki, płynność i dobry balans w walce, a wszystko trwające ponad trzydzieści godzin - nie sposób tego nie docenić. Niemniej, by aż tak nie słodzić, są małe minusy, np. momentami chaotyczna kamera i sterowanie typowe pod pada (nie pozwala mi to dać pełnej noty w kwestii rozgrywki).

 

Poruszając kwestie wizualne, o ile tekstury (grafika technologiczna) są dobre, ale nie powalające, to projekt (grafika artystyczna) powoduje dosłownie opad szczęki. Właściwie ciągle natrafia na jakąś niezwykłą lokację (nie raz łapałem się na tym, że chciałem zrobić zrzut ekranu danego miejsca lub jakiegoś majestatycznego elementu). Ogromne oklaski dla projektantów. Stworzyli wybitny świat gry, który może równać się z uniwersami z serii "Assassin’s Creed", "The Elder Scrolls" i "BioShock". Mamy również bardzo dobry dubbing w iście  gwiazdorskiej obsadzie, m.in. Robert Carlyle, Patrick Stewart i Natascha McElhone. Efekty dźwiękowe i odgłosy budują tajemniczy nastrój, a kompozycje muzyczne, które stworzył Óscar Araujo wraz z orkiestrą, są monumentalne, przypominają te z "Władcy Pierścieni".

 

Bilans plusów i minusów daje pozytywny wynik w każdym wymiarze gry. Tylko pracę kamery i chwilami sterowanie na klawiaturze zalicza się do wad, ale to tak małe niuanse, że nikną w obliczu całości. Rzadko zdarza się, by trafiło się na tak dobrze zaprojektowaną grę (samym bestiariuszem można obdarzyć kilka innych produkcji). Świat przedstawiony został z gigantyczną dbałością o szczegóły, a bogactwo lokacji robi piorunujące wrażenie. Udźwiękowienie również jest pierwszorzędne. Natomiast rozgrywka połączyła elementy klasyczne dla tej serii z niezwykle rozbudowanym slasherem. Fabularnie też nie zawodzi - mamy przede wszystkim charyzmatycznego bohatera wplątanego w mroczną i wciągającą historie. Grając w "Castlevania: Lords of Shadow" przez prawie cały czas towarzyszyło mi jedno słowo - „epicka” (idealnie opisujące misternie dopieszczoną produkcję). Jeszcze raz wielkie brawa dla członków Mercury Steam Entertainment za to, że stworzyli dzieło bardzo bliskie wybitności i godne polecenia każdemu graczowi oraz miłośnikowi fantasy.

   

 Ocena: 9,5/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

Autor recenzji publikuje też na portalu www.filmweb.pl pod nickiem Piterwm90.

 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Galeria zdjęć - "Castlevania: Lords of Shadow" – Oblivium sempiternum daemonis

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora piterwm90

 -

"South Park: Kijek Prawdy" – Kontrowersja niekontrolowana - Recenzje gier

Większość gier, które były adaptacjami zarówno filmów, jak i seriali nie spotkała się z pozytywnymi opiniami. Również działało to w drugą stronę. Wiele tytułów, m.in. "Alone In the Dark", "BloodRayne" czy "Postal” nie było dobrze odbieranych (niejaki jegomość Uwe Boll miał na to duży wpływ). Wracając natomiast do gier, w ostatnim czasie jedynie seria "Batman: Arkham" była w stanie utrzymać poziom, bo już niedawne "Rambo: The Video Game" ocierało się o dno. Jak na tym tle wygląda adaptacja serialu "Miasteczko South Park" ? Fani mogą odetchnąć z ulgą. Jest dobrze.

 -

Odwiedzin: 2686

Autor: piterwm90Recenzje gier

Komentarze: 1

"Metro: Last Light" – Człowiek człowiekowi wilkiem - Recenzje gier

2005 rok - swoją premierę ma książka "Metro 2033" debiutującego rosyjskiego pisarza Dimitrja Głuchowskiego. Niespodziewanie odnosi sukces co powoduje, że powstają kolejne części tego dzieła literackiego, opisującego post-apokaliptyczną wizję rosyjskiego metra i jego świata. Mija pięć lat i na światło dzienne wychodzi gra "Metro 2033" nie mająca łatwego zadania przeniesienia klimatu książki.

 -

Odwiedzin: 2534

Autor: piterwm90Recenzje gier

Komentarze: 1

"Gone Home" – Żeńska interakcja - Recenzje gier

„Gone Home” to gra, która wystarczy na dwie godziny. Zastanawialiście się kiedyś, czy taka produkcja może zapaść w pamięć? Debiutanckie dzieło The Fullbright Company, choć trwa krótko, daje głęboką interakcję i precyzyjną narrację na poziomie „Dear Esther”.

 -

Odwiedzin: 5923

Autor: piterwm90Artykuły o grach

Komentarze: 1

Najlepsze gry komputerowe 2013 roku - Artykuły o grach

Rok 2013 obfitował w wiele ciekawych tytułów, a także kilka spektakularnych porażek. Nie zabrakło wielu niespodzianek i nowych marek oraz kontynuacji i restartów kilku serii. Ten rok był lepszy od poprzedniego, ale gorszy od fenomenalnego 2011. Nadeszła pora na podsumowanie dwunastu miesięcy i wybranie najlepszych gier na PC tego okresu.

 -

Odwiedzin: 8076

Autor: piterwm90Artykuły o grach

Komentarze: 2

Najciekawiej zapowiadające się gry PC 2014 roku - Artykuły o grach

W poprzednim roku mieliśmy wiele dobrych gier, które popchnęły branżę do przodu w różnych aspektach. Każdy z graczy ma zapewne nadzieję, że rok A.D. 2014 będzie równie dobry, a może nawet lepszy pod każdym względem.

Teraz czytane artykuły

 -

"Castlevania: Lords of Shadow" – Oblivium sempiternum daemonis - Recenzje gier

"Castlevania: Lords of Shadow" jest odświeżoną wersją serii, zapoczątkowanej w 1986 roku przez japońską firmę Konami. Pierwowzór był typowym połączeniem gry zręcznościowej z platformówką (podobnie, jak i kolejne części wydany na konsole). Recenzowana tu produkcja jest pierwszą odsłoną, która pojawia się także na komputery stacjonarne. Przekazanie tego kultowego cyklu mało znanemu studiu wydaje się sporym ryzykiem. Bez obaw, błędu nie stwierdzono.

 -

Odwiedzin: 919

Autor: Daniel DrozdekAutorzy/pisarze

Komentarze: 1

"Złodziejka" – Ona skradnie Twoje... - Autorzy/pisarze

Kim jest tytułowa złodziejka w kolejnym wierszu młodego poety Daniela? Co takiego i komu skradła? Czytajcie, komentujcie i interpretujcie!

 -

Odwiedzin: 10367

Autor: AnimeholikSeriale

10 seriali anime z sezonu letniego 2019, na które warto zwrócić uwagę - Seriale

Tegoroczne lato przyniosło kilkadziesiąt premier nowych seriali anime – kontynuacji znanych tytułów, serii opartych na znanych mangach i lekkich powieściach, a także dzieł opartych na oryginalnych scenariuszach. Po które z nich warto sięgnąć? W rozwinięciu artykułu znajdziecie dziesięć seriali anime, które do tej pory zgromadziły wokół siebie dużą widownię, uzyskując przy tym bardzo wysokie noty po emisji pierwszych odcinków.

 -

Odwiedzin: 2632

Autor: kulak4Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Point Break – Na fali" – Dożylny zastrzyk adrenaliny - Recenzje filmów

Z perspektywy czasu można zaryzykować stwierdzenie, iż film „Na fali” z 1991 r. stał się pozycją kultową, przynajmniej w pewnych kręgach. Niektóre motywy z ww. produkcji są parodiowane po dziś dzień (patrz: „Hot Fuzz - Ostre psy”), większość kinomanów zaś ciepło wspomina solidne kino sensacyjne spod ręki Kathryn Bigelow. Kogoś jednak w Fabryce Marzeń poniosła iście ułańska fantazja, bowiem stwierdzono, iż obraz z Keanu Reevesem i Patrickiem Swayzem to idealny materiał na remake.

 -

Sen - stan przyjemności i grozy - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Czym jest sen? Jakie mogą być jego zaburzenia? Czy jest niebezpieczny dla naszego zdrowia?

 -

"Agony" – Trochę piekło, ale przestało. - Recenzje gier

Ze „średniakami” rynku gier wideo sprawa zawsze jest skomplikowana. Nie mogą one zostać wydane w tempie „ekspresowym”, bo charakteryzują się na ogół dużo większą złożonością niż te mniejsze produkty indie. Jednocześnie nie stoją za nimi wagony pieniędzy, które pozwalają na kilkuletni nawet developing gry (plus: kampanie reklamowe, prezentacje na Expo, etc.) - jak w przypadku produktów AAA. Innymi słowy: im dłużej taki „średniak” jest przygotowywany, tym większe prawdopodobieństwo, że będzie nieudany. Ironiczna kwestia jest taka, że państwu z polskiego MadMind Studio udało się, na pewnym metapoziomie, zwizualizować przysłowie: „dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane”.

 -

Odwiedzin: 547

Autor: adminZabawne

Kevin i Kot sami w domu. Śmieszna przeróbka na Gwiazdkę! - Zabawne

„Kevin sam w domu” ma już 30 lat. Ta okrągła rocznica to dobry powód, aby ponownie przypomnieć sobie ten uwielbianym na całym świecie komediowy film. Co oczywiście będzie możliwe w tegoroczne grudniowe święta (wielkie dzięki za tradycję telewizjo Polsat). Ale zanim rozpoczniemy rodzinny seans, najpierw obejrzyjmy, jak to faktycznie było. Okazuje się bowiem, że 8-letni Kevin McCallister nie został w domu na święta sam. Towarzyszył mu (np. w ubieraniu choinki, jedzeniu lodów i nawet obronie przed złodziejami)… Kot. Kevin go widział, widzowie nie. Twist niemal jak z thrillerów, czego dowodem jest trwający ponad 40 sekund filmik dostępny na YouTubie. Ok. To tylko specjalna, krótka przeróbka, ale za to jaka urocza – szczególnie dla miłośników puchatych zwierzaków. Ten kuweciarz jest zresztą dobrze znany. Jego „ojciec” to amerykański YouTuber o ksywie OwlKitty. Można się domyślić, że facet jest zafiksowany na punkcie popkultury oraz własnej kotki. Tak, to kolejny twist. Samiec okazuje się samicą – dwuletnią Lizzy, która wcześniej występowała w wielu przemontowanych, słynnych scenach, chociażby tych z „Titanica” czy „Pulp Fiction” (1,2 mln wyświetleń!). Filmik „Home Alone with My Cat” także zdobywa polarność. Dzień po publikacji miał już ponad 100 tys. odsłon!

 -

Odwiedzin: 35797

Autor: PaMIntrygujące

Komentarze: 11

Nikola Tesla – geniusz wyprzedzający swoją epokę - Intrygujące

Genialny wynalazca, umysł porównywalny do wielkiego Leonarda da Vinci. Zapomniany i jednocześnie oszukany przez ludzkość, a to przecież jemu zawdzięczamy istnienie prądu zmiennego, radia, internetu, telewizji, a to tylko kilka spośród 300 patentów jego autorstwa.

 -

Odwiedzin: 1471

Autor: Daniel DrozdekAutorzy/pisarze

Komentarze: 1

Wiersz pt. "Mój wewnętrzny potwór" - Autorzy/pisarze

Przed Wami kolejny wiersz młodego poety Daniela Drozdka.

 -

Odwiedzin: 601

Autor: adminTargi motoryzacyjne

Komentarze: 2

Kuloodporny Cybertruck nie taki kuloodporny? Wpadka podczas prezentacji! - Targi motoryzacyjne

Wydawało się, że wszystko, co wychodzi spod ręki Elona Muska jest bez wad. I tak było, aż do niedawnej prezentacji nowej Tesli na targach w kalifornijskim mieście Hawtthorne. Gdy potężny elektryczny Cybertruck wjechał na scenę, nic jeszcze nie zapowiadało poważnej wpadki. Jedynie część widzów mogła kręcić nosami, że nowe „dziecko” Muska to kanciasty, pięciokątny brzydal niczym z jakiegoś retrofuturystycznego filmu. Może i auto ładne nie jest, ale ma inną zaletę. Podobno zewnętrzna część pojazdu wykonana jest z nowo opracowanego stopu stali nierdzewnej. To ten sam materiał, który wykorzystano w rakietach SpaceX. Co to oznacza? Ano to, że jest on „super kuloodporny” – nie uszkodzi go żadna mniejsza broń palna. Franz von Holzhausen, główny projektant Tesli uderzył nawet wielkim młotem w karoserię. I nic. Więc Cybetruck to faktycznie twardziel? Zapewne, jednak już druga demonstracja temu przeczy. Von Holzhausen tym razem rzucił metalową kulą w „nietłukącą się” pancerną szybę. Efekt? Rozbita! - „O mój Boże!” - krzyknął zawstydzony i zaskoczony Musk, po czym dodał nieśmiało: „Ale kula nie przeszła”. A skoro nie przeszła, to nie jest tak źle... Wcześniej rzucali przecież w szyby metalowymi kluczami, zlewem kuchennym i było ok (co udowodnione jest na Twitterze szefa Tesli). No panie Musk, chyba coś jest jednak do poprawki w tym debiutującym pick-upie. Produkcja Cybertrucka na szeroką skalę ma się rozpocząć się pod koniec 2021 roku. Co o nim wiemy teraz? Ma jeden silnik elektryczny. Podobno może pociągnąć cięższy ładunek niż Ford F-150 i przyśpiesza szybciej niż Porsche 911. Podstawowy model ma kosztować minimum 39,9 tys. dolarów i na jednym ładowaniu przejedzie około 400 kilometrów!

 -

Odwiedzin: 2883

Autor: pjLudzie kina

Ben Stiller – więcej niż komik - Ludzie kina

Pamiętacie pewną, przekraczającą granicę dobrego smaku, scenę z komedii pt. „Sposób na blondynkę”?. Kiedy bohater grany przez Stillera po chwili spędzonej w toalecie, otwiera drzwi niejakiej Cameron Diaz? Od tamtej pory mija ponad dziesięć lat, a Ben próbuje zerwać z wizerunkiem lekko zwariowanego komika.

 -

Odwiedzin: 3344

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Snowpiercer: Arka przyszłości" – Jedzie pociąg z daleka i na nikogo nie czeka - Recenzje filmów

Fabułę filmu „Snowpiercer: Arka przyszłości” najlepiej opisać nieco zmienionymi słowami z wiersza Juliana Tuwima. Święta lokomotywa po zamarzniętych torach mknie. Pędzi przed siebie. Ciężka, ogromna i śnieg z niej spływa. A dokąd? A dokąd? Na wprost! Po torze, przez most. Przez góry, przez tunel. Przez białe pole i las. Czy gdzieś się spieszy, by zdążyć na czas?

 -

"Deutschland" – kontrowersyjny clip metalowego zespołu Rammstein! - Zespoły i Artyści

Singiel „Deutschland” premierę na YouTubie miał 28 marca i do dziś obejrzało go prawie 20 mln internautów (ta liczba zapewne wzrośnie). Wystarczyła jego zapowiedź, a już pojawiły się kontrowersje wokół niemieckiego zespołu. Przebrani w pasiaki muzycy ze sznurami na szyi mieli sprofanować pamięć ofiar Holocaustu. Czy faktycznie przekroczyli granicę? Kiedy obejrzy się gotowy teledysk, skandal nie jest aż tak porażający. W nakręconym z rozmachem (kostiumy, zdjęcia, efekty, także… polscy statyści), trwającym ponad 9 minut, alegorycznym (postać czarnoskórej Germanii) clipie pokazana została niechlubna historia Niemiec, zaczynając od czasów średniowiecza. Nie zabrakło palenia na stosie, krucjat i nawiązań do Zimnej Wojny. Wokalista Till Lindemann prowokuje i zmusza do refleksji. Śpiewa: „Niemcy – moje płonące serce. Chcę Was kochać i potępić”. Widać, że targają nim skrajne emocje, że pragnie rozliczyć się z bolesną przeszłością. Płyta, którą promuje „Deutschland” pojawi się na rynku 17 maja.

 -

"All I Know", czyli świąteczny, melancholijny prezent od zespołu Believe! - Zespoły i Artyści

Co się stanie, gdy swoje siły połączą Believe, czyli polski zespół grający rock progresywny oraz brytyjski wokalista Jinian Wilde z grupy David Cross Band? Tylko jedno! Powstanie wtedy piękna, wpadająca w ucho, pełna melancholii i pozytywnej energii piosenka - idealny prezent na święta dla wrażliwych słuchaczy i fanów Believe. Autorem mądrego, podnoszącego na duchu tekstu do "All I Know" jest Robert Sieradzki. Przypomnijmy, że Believe został założony w 2004 roku w Warszawie z inicjatywy gitarzysty Mirka Gila. Jego pierwszym wokalistą był Tomek Różycki, a wśród muzyków działających prężnie w zespole jest japońska skrzypaczka Satomi. W 2006 roku ukazał się ich, wydany w Szwajcarii, debiutancki album pt. "Hope to see another day". A my tymczasem zapraszamy do wysłuchania "All I Know". Można się zauroczyć!

 -

Odwiedzin: 1069

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 2

"Nowy Papież" – Bóg czy szarlatan? - Seriale

Pamiętam. Ten rok 2016. Ten dzień, kiedy stacja HBO wyemitowała pierwszy odcinek „Młodego Papieża”, a następnie tydzień po tygodniu jego kolejne epizody. Tak samo surrealistyczne, poetyckie, natchnione boskością i pozytywnie kiczowate. Włoch Paolo Sorrentino stworzył miniserial z całym dziwnym dobrodziejstwem inwentarza. Dzieło sztuki – krzyczało z zachwytu wielu widzów (w tym ja). Z kolei Ci, którzy nigdy nie pałali miłością do „Wielkiego Piękna”, nie kupili takiej wizji Watykanu. Produkcja miała być zamkniętą całością, jednak Paolo dał się skusić (diabłu?) i nakręcił kontynuację. Jak wypada zatem „Nowy Papież” i czy jest równie olśniewający?

 -

Odwiedzin: 11922

Autor: PaMNiewiarygodne, niewyjaśnione

Komentarze: 1

Czy byliśmy na Księżycu? - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Czy wysłaliśmy człowieka na Księżyc w 1969 roku? Czy była to tylko sprytna gra amerykańskich instytucji?

 -

Odwiedzin: 134616

Autor: PaMTradycje

Komentarze: 19

Przesądy – najciekawsze, najpopularniejsze, najważniejsze - Tradycje

Czy przesądy wpływają na nasze życie? Czy wierzymy w przesądy i czy się spełniają. Na co powinniśmy zwracać uwagę by uchronić się od zła i przyciągnąć dobro?

 -

Odwiedzin: 27501

Autor: PaMElektronika

Komentarze: 1

Zasilacz uniwersalny lub modelarski zrobiony z komputerowego zasilacza ATX - Elektronika

Czy posiadacie stary komputer z zasilaczem AT lub ATX? Często bywa, że taki komputer jest już nam niepotrzebny. Można jednak wykorzystać część jego elementów, aby zbudować coś przydatnego. Dziś pokażę jak ze starego zasilacza ATX zbudować własny zasilacz, do celów modelarskich lub hobbistycznych, a nawet na potrzeby elektronicznych projektów.

Nowości

 -

Odwiedzin: 1968

Autor: pjTradycje

Dzień Babci i Dziadka, czyli szczególny czas bliskości, szacunku i miłości - Tradycje

Są takie dwa piękne dni w roku, o których nie tyle warto, co trzeba pamiętać. Mowa o 21 i 22 stycznia. Wtedy swoje święto obchodzą polskie babcie i dziadkowie, którzy są równie ważni, jak rodzice. Wychowują nas od najmłodszych lat oraz przekazują niezbędną wiedzę, rozpieszczają i czytają bajki, przytulają i kochają bezgraniczną miłością. Oddajmy im więc należny hołd, za to, że zawsze są i byli w pobliżu.

 -

Wywiad z Jackiem Nowakiem – perkusistą legendarnej grupy Kat i Roman Kostrzewski - Zespoły i Artyści

Jacek „Jacko” Nowak jest perkusistą legendarnej grupy Kat & Roman Kostrzewski, z którą nagrał płytę „Popiór”. Muzycy obecnie pracują nad kolejnym wydawnictwem i właśnie o to m.in. spytałem członka formacji. Porozmawiałem również o jego karierze w zespole Virgin Snatch czy płytach Kata w wydaniu Piotra Luczyka. Zapraszam do lektury!

 -

Odwiedzin: 221

Autor: pjFotografia/Malarstwo

Komentarze: 2

Piękna Pani Zima na Kujawach - Fotografia/Malarstwo

Wyglądając przez okno w czwartkowy poranek 7 stycznia, można było wreszcie poczuć się jak w bajce. Zapomnieć o koronawirusie, codziennych troskach i niepowodzeniach. Narodziła się nowa nadzieja w sercu. Taka myśl, że może rok 2021 będzie znacznie lepszy od poprzedniego. Oto bowiem spadł pierwszy śnieg. Biały puch, który w Polsce w ostatnich czasach jest rzadkością. Zobaczcie zatem piękne zdjęcia wykonane na Kujawach, gdzie obecność Pani Zimy w tym dniu jest aż nadto widoczna.

 -

"Home Sweet Home" – Śmiertelna zabawa w chowanego - Recenzje gier

„Home Sweet Home” to pierwszoosobowa gra z gatunku horror, łącząca ze sobą elementy walking simulatora, skradanki i przygodówki. Na tle licznej konkurencji produkcja wyróżnia się osadzeniem akcji w realiach tajskiej kultury i mitologii. Gra została pierwotnie wydana w 2017 roku jako tradycyjny FPS, jednak z czasem twórcy dodali tryb VR, co pozwala w nią grać także przy pomocy hełmu wirtualnej rzeczywistości!

 -

Singiel "Światła" otwiera nowy rozdział w historii wrocławskiego zespołu Flow Up! - Zespoły i Artyści

Grupa Flow Up! powstała z inicjatywy gitarzysty Tomasza Wolaka, a ideą projektu od samego początku było wykonywanie muzyki pop z domieszką rocka. Kluczowym elementem całości było natomiast oparcie utworów na wpadających w ucho melodiach i nowoczesnym brzmieniu. W styczniu 2021 roku w serwisie YouTube miał premierę teledysk do nowego singla zespołu (ze zmienionym składem) pod pozytywnie brzmiącym tytułem „Światła”.

 -

Aurelia i jej "Pseudorany", które zapowiadają debiutancką płytę! - Zespoły i Artyści

Po ciepło przyjętych „Biegunach” oraz „Zimnej Wojnie” artystka Aurelia nie zwalnia i prezentuje utwór pt. „Pseudorany”. Jest to drugi singiel z albumu o tym samym tytule (który ukaże się w roku 2021). Jego premiera odbyła się 14 stycznia.

Artykuły z tej samej kategorii

 -

"Disco Elysium" – Gliniarz i Prokreator - Recenzje gier

Przyznaję szczerze, że zawsze ogarnia mnie niezmierzona radość, jeśli napotykam we współczesnych czasach tytuł gamingowy, będący w stanie obudzić we mnie tego dzieciaka z „pradawnych lat”, który z wypiekami na twarzy przeżywał swoje pierwsze zejście do Katedry w Tristram, opuszczenie Krypty 13 i podążenie ku postapokaliptycznym piaskom czy nawet założenie okularów przeciwsłonecznych, by ze stylem kopać tyłki kosmitom. Tym razem rozrzewnioną wdzięczność winien jestem studiu ZA/UM za niżej opisywany tytuł.

 -

"The Beast Inside" – Każda potwora znajdzie swego amatora - Recenzje gier

Pamiętam, że przy okazji recenzowania „Firewatch”, napisałem, iż uwielbiam gry, które „umieją być wielkie swoją skromnością”. Te słowa nie wydają się być adekwatne względem tytułu „The Beast Inside”, gdyż gra – mimo skromnego budżetu, typowego dla produkcji indie (plus kilkadziesiąt tys. kickstarterowych $) - wygląda na pierwszy rzut oka, niczym poważna, „średnio budżetowa” opcja.

 -

Odwiedzin: 1004

Autor: GieHaRecenzje gier

Komentarze: 2

"Cyberpunk 2077" – Per aspera ad astra - Recenzje gier

"(...)Więc tędy albo tędy, chyba że tamtędy, na wyczucie, przeczucie, na rozum, na przełaj, na chybił trafił, na splątane skróty. Przez któreś z rzędu rzędy korytarzy, bram, prędko, bo w czasie niewiele masz czasu, z miejsca na miejsce do wielu jeszcze otwartych, gdzie ciemność i rozterka ale prześwit, zachwyt, gdzie radość, choć nieradość nieomal opodal, a gdzie indziej, gdzieniegdzie, ówdzie i gdzie bądź szczęście w nieszczęściu jak w nawiasie nawias, i zgoda na to wszystko i raptem urwisko, urwisko, ale mostek, mostek, ale chwiejny, chwiejny, ale jedyny, bo drugiego nie ma.(...)"*

 -

Odwiedzin: 1463

Autor: GieHaRecenzje gier

Komentarze: 2

"Resident Evil 2 Remake" – Pacjent Zero Absolutne - Recenzje gier

„Resident Evil 2” to nie jest gra – to pojęcie. Pojęcie, które zostało stworzone w 1998 roku przez Shinji Mikamiego i Capcom. W owym pojęciu zawarto najczystszą genetycznie odpowiedź na pytania o gatunek survival horror w wirtualnej rozrywce.

 -

"Carrion" – Spaghetti alla horrorara - Recenzje gier

Swego czasu, na przykładzie słabego „Agony”, opisywałem niewdzięczny proces powstawania ambitniejszych produkcji indie, który (za sprawą braków budżetowych, niedotrzymywania deadline’ów, niespójności konceptu etc.) dość często kończy się dla twórców niepowodzeniem. Bardzo się cieszę, że w tym roku mogę zaprezentować Wam tytuł, który prezentuje zgoła odmienny schemat powstawania takiego „średniaczka” w branży.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2021 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.536

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję