O nasChronologiaArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Castlevania: Lords of Shadow" – Oblivium sempiternum daemonis - Recenzje gier

"Castlevania: Lords of Shadow" jest odświeżoną wersją serii, zapoczątkowanej w 1986 roku przez japońską firmę Konami. Pierwowzór był typowym połączeniem gry zręcznościowej z platformówką (podobnie, jak i kolejne części wydany na konsole). Recenzowana tu produkcja jest pierwszą odsłoną, która pojawia się także na komputery stacjonarne. Przekazanie tego kultowego cyklu mało znanemu studiu wydaje się sporym ryzykiem. Bez obaw, błędu nie stwierdzono.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
piterwm90 (218 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
3 793
Czas czytania:
4 064 min.
Kategoria:
Recenzje gier
Autor:
piterwm90 (218 pkt)
Dodano:
3661 dni temu

Data dodania:
2014-04-07 12:14:29

Głównym protagonistą, którym będziemy sterować jest Gabriel Belmont. Należy on do Zakonu Bractwa Światła, zajmującego się głównie wytępianiem niewiernych i zła wszelkiego. Nasz bohater unicestwia różne kreatury, nie tylko z obowiązku, ale też popchnięty do tego silnymi emocjami, a nie ma nic mocniejszego niż miłość i zemsta. Jest coś więcej, czyli nadzieja, że ocali swoją ukochaną i wykona to, co niegdyś, przysiągł pokonując władców cienia. Trudno opisać dokładnie fabułę, gdyż jest ona naszpikowana symboliką, religijnością i emocjami. Historia którą przedstawiono, choć nie idealna, jest faktycznie dobra. Angażuje gracza i nie puszcza do ostatnich minut, jak przystało na wzorowe dark fantasy.

 

Slasher od Mercurysteam jest, najprościej rzecz ujmując, połączeniem rozbudowanej walki z elementami logicznymi i eksploracją w kwestii rozgrywki. Pojedynki są czysto zręcznościowe, ale perfekcyjnie wyważone. Kombinacje opierają się na początku na kilku klawiszach. Jednak, im dłużej gramy, tym wymaga ona od nas więcej zręczności (o ile na padzie nie jest to aż tak wymagające, to na klawiaturze i myszce musimy się bardziej wysilić). Wszystkie z ciosów możemy w każdej chwili przypomnieć w menu, gdzie dokładnie mamy wytłumaczone uderzenia i dodatkowo pięknie zaanimowane w formie książkowego interfejsu.

 

Naszym głównym orężem będzie żelazny krzyż bojowy. Czyżby kolejny oklepany motyw: krucyfiks i władcy ciemności (kojarzący się z np. "Dante’s Inferno")? Bynajmniej, broń ma także inne zastosowania, chociażby rozciągliwy łańcuch, który pozwala zadawać obrażenia zarówno dla pojedynczych celów, jak i dla całej grupy wrogów. Z czasem krzyż uzyska więcej możliwości: będziemy mogli podnosić przeciwników, wspinać się na mury, otwierać zablokowane przejścia i dosiadać wrogich bestii. W skład naszego arsenału wchodzą również noże do rzucania (nie wyróżniają się niczym nadzwyczajnym). Mamy wspomagacze w postaci wróżek odciągających uwagę wrogów, butelek z wodą święconą, które zadają potężne obrażenia i tajemnego kryształu przyzywającego przyjaznego demona - w naszej obronie eliminuje pomniejszych przeciwników lub dotkliwie rani bossa. Prócz wyżej wymienionych "gadżetów", do naszej dyspozycji oddano jeszcze magię (jakby nie patrzeć, to świat fantasy), światła i cienia. Pierwsza z nich pozwala na regenerację zdrowia, zadając obrażenia innym oponentom, natomiast druga, której bliżej do czarnoksięstwa, zwiększa nasze obrażenia. Daje to ciekawe porównanie, bo Gabriel nie jest postacią jednoznaczną (ani całkiem dobry, ani całkiem zły). Oczywiście, moce nie są nieskończone i wymagają ładowania za pomocą studni porozmieszczanych w lokacjach lub kul energii wypadających z pokonanych wrogów.

 

Pokonywanie przeciwników wiąże się z punktami doświadczenia, im lepiej to wykonamy, tym więcej ich zdobędziemy. Zagadki logiczne, które się pojawiają, również dają nam takich kilkaset (szczególnie za wykonywanie wyzwań odpowiednich dla danego poziomu). Zarówno moce specjalne, jak i uzbrojenie oraz blok możemy ulepszać właśnie za pomocą tego doświadczenia, co ewidentnie wyrównuje poziom rozgrywki. Łamigłówki zostały umiejętnie wyważone i wplecione do rozgrywki, a ich trudność jest na odpowiednim poziomie. Nie zapomniano również o "znajdźkach", które są poukrywane w każdej lokacji, m.in. kamienie zwiększające życie, moce magiczne bohatera i zapisy fabularne członków bractwa.

 

Wrogów jest całe multum. Właściwie co poziom, to nowi przeciwnicy, a do tego przepięknie zaprojektowani począwszy: od zwyczajnych orków, trolli, wampirów i lykanów, a kończąc na mini bossach i wielkich monstrach. Wśród tych największych trafimy na tytanów, władców cienia i wiele innych bestii (coś na wzór gry "Shadow of the Colossus"), którzy zapewnią nam kilka nowych relikwii. Łącznie mamy około czterdziestu rodzajów przeciwników w dwunastu rozdziałach!

 

Podsumowując rozgrywkę, muszę pewnie rzec, że nie nudziłem się ani przez minutę. Liczne combosy i umiejętności, różnorodność poziomów i wrogów, fenomenalne finałowe pojedynki, płynność i dobry balans w walce, a wszystko trwające ponad trzydzieści godzin - nie sposób tego nie docenić. Niemniej, by aż tak nie słodzić, są małe minusy, np. momentami chaotyczna kamera i sterowanie typowe pod pada (nie pozwala mi to dać pełnej noty w kwestii rozgrywki).

 

Poruszając kwestie wizualne, o ile tekstury (grafika technologiczna) są dobre, ale nie powalające, to projekt (grafika artystyczna) powoduje dosłownie opad szczęki. Właściwie ciągle natrafia na jakąś niezwykłą lokację (nie raz łapałem się na tym, że chciałem zrobić zrzut ekranu danego miejsca lub jakiegoś majestatycznego elementu). Ogromne oklaski dla projektantów. Stworzyli wybitny świat gry, który może równać się z uniwersami z serii "Assassin’s Creed", "The Elder Scrolls" i "BioShock". Mamy również bardzo dobry dubbing w iście  gwiazdorskiej obsadzie, m.in. Robert Carlyle, Patrick Stewart i Natascha McElhone. Efekty dźwiękowe i odgłosy budują tajemniczy nastrój, a kompozycje muzyczne, które stworzył Óscar Araujo wraz z orkiestrą, są monumentalne, przypominają te z "Władcy Pierścieni".

 

Bilans plusów i minusów daje pozytywny wynik w każdym wymiarze gry. Tylko pracę kamery i chwilami sterowanie na klawiaturze zalicza się do wad, ale to tak małe niuanse, że nikną w obliczu całości. Rzadko zdarza się, by trafiło się na tak dobrze zaprojektowaną grę (samym bestiariuszem można obdarzyć kilka innych produkcji). Świat przedstawiony został z gigantyczną dbałością o szczegóły, a bogactwo lokacji robi piorunujące wrażenie. Udźwiękowienie również jest pierwszorzędne. Natomiast rozgrywka połączyła elementy klasyczne dla tej serii z niezwykle rozbudowanym slasherem. Fabularnie też nie zawodzi - mamy przede wszystkim charyzmatycznego bohatera wplątanego w mroczną i wciągającą historie. Grając w "Castlevania: Lords of Shadow" przez prawie cały czas towarzyszyło mi jedno słowo - „epicka” (idealnie opisujące misternie dopieszczoną produkcję). Jeszcze raz wielkie brawa dla członków Mercury Steam Entertainment za to, że stworzyli dzieło bardzo bliskie wybitności i godne polecenia każdemu graczowi oraz miłośnikowi fantasy.

   

 Ocena: 9,5/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

Autor recenzji publikuje też na portalu www.filmweb.pl pod nickiem Piterwm90.

 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Galeria zdjęć - "Castlevania: Lords of Shadow" – Oblivium sempiternum daemonis

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora piterwm90

"The Last of Us Remastered" – Ostatnia nadzieja ludzkości - Recenzje gier

Gdy w 2009 roku po sukcesie „Uncharted 2” studio Naughty Dog podzieliło się na dwa zespoły, jedna część pozostała przy tworzeniu kolejnych przygód Drake’a, a reszta ekipy ruszyła z pracą nad koncepcją nowego IP, co po trzech i pół roku dało efekt. Nikt wtedy nie przewidział, jaką legendą obrośnie (niczym Maczużnik ciało zainfekowanego) ten tytuł.

 -

Odwiedzin: 1212

Autor: piterwm90Recenzje gier

Komentarze: 2

"Shadow of the Colossus" – Mistyczna wspinaczka - Recenzje gier

„Shadow of the Colossus” to stworzona w 2005 roku ekskluzywna gra na konsolę PS2, która szerokim echem odbiła się w branży elektronicznej rozrywki. Choć nie była produkcją wypełnioną po brzegi zawartością, a raczej dosyć tajemniczą i minimalistyczną, to zdobyła rozgłos. Jednak czy miarą dobrej gry jest to, że powstają sukcesywnie jej remastery na kolejne sprzęty od Sony? Nie uważam tak, a poniżej opiszę swoją opinię o tytułowej grze w wersji na PS4.

"God of War" – Spartański Szał w Midgardzie - Recenzje gier

„God of War” to jedna z flagowych serii gier z gatunku hack and slash, która swój początek miała już w 2005 roku. Jednak najnowsza część to przełom, ponieważ staje się bardziej współczesną przygodową produkcją akcji z elementami RPG. Czy taka zmiana wyszła serii na dobre? Poniżej przedstawię swoją opinię, a potem zaraz lecę pokonać ostatnią walkirię, która stoi mi na drodze do platyny.

"South Park: Kijek Prawdy" – Kontrowersja niekontrolowana - Recenzje gier

Większość gier, które były adaptacjami zarówno filmów, jak i seriali nie spotkała się z pozytywnymi opiniami. Również działało to w drugą stronę. Wiele tytułów, m.in. "Alone In the Dark", "BloodRayne" czy "Postal” nie było dobrze odbieranych (niejaki jegomość Uwe Boll miał na to duży wpływ). Wracając natomiast do gier, w ostatnim czasie jedynie seria "Batman: Arkham" była w stanie utrzymać poziom, bo już niedawne "Rambo: The Video Game" ocierało się o dno. Jak na tym tle wygląda adaptacja serialu "Miasteczko South Park" ? Fani mogą odetchnąć z ulgą. Jest dobrze.

 -

Odwiedzin: 4008

Autor: piterwm90Recenzje gier

Komentarze: 1

"Metro: Last Light" – Człowiek człowiekowi wilkiem - Recenzje gier

2005 rok - swoją premierę ma książka "Metro 2033" debiutującego rosyjskiego pisarza Dimitrja Głuchowskiego. Niespodziewanie odnosi sukces co powoduje, że powstają kolejne części tego dzieła literackiego, opisującego post-apokaliptyczną wizję rosyjskiego metra i jego świata. Mija pięć lat i na światło dzienne wychodzi gra "Metro 2033" nie mająca łatwego zadania przeniesienia klimatu książki.

Teraz czytane artykuły

"Castlevania: Lords of Shadow" – Oblivium sempiternum daemonis - Recenzje gier

"Castlevania: Lords of Shadow" jest odświeżoną wersją serii, zapoczątkowanej w 1986 roku przez japońską firmę Konami. Pierwowzór był typowym połączeniem gry zręcznościowej z platformówką (podobnie, jak i kolejne części wydany na konsole). Recenzowana tu produkcja jest pierwszą odsłoną, która pojawia się także na komputery stacjonarne. Przekazanie tego kultowego cyklu mało znanemu studiu wydaje się sporym ryzykiem. Bez obaw, błędu nie stwierdzono.

 -

Odwiedzin: 566

Autor: Radek_GryczkaArtykuły o filmach

Komentarze: 1

Nocny Maraton, czyli 10 horrorów idealnych na Halloween! - Artykuły o filmach

Halloween to czas psikusów, cukierków, ale również wszelkiego rodzaju duchów, demonów i upiorów. To właśnie wtedy można usłyszeć wycie wilkołaka czy upiorny śmiech wiedźm, zbierających się na swoich sabatach. To noc, kiedy najlepiej zaopatrzyć się w srebrne kule i dobry film, i nie wychodzić z domu, kiedy księżyc wyjrzy zza chmur. A co najlepiej włączyć w taką noc?

 -

Odwiedzin: 3703

Autor: pjKultura

Komentarze: 2

Koncertowo we Włocławku! - Kultura

Luty i marzec to miesiące, w których każdy miłośnik dobrej muzyki znajdzie coś dla siebie. Na zaplanowanych koncertach będzie można usłyszeć przeróżne brzmienia: od melodii rockowych po folklor i country.

 -

Odwiedzin: 2067

Autor: adminArtykuły o filmach

Komentarze: 1

Wreszcie jest! Pierwsza zapowiedź "Star Wars: The Rise of Skywalker" - Artykuły o filmach

No i jest. Czekaliśmy i się doczekaliśmy. Oto pierwszy teaser (ale nie taki krótki, bo aż 2 minutowy) do IX, ostatniego epizodu najnowszej trylogii "Gwiezdnych wojen" od Disneya i ponownie w reżyserii J. J. Abramsa. O ile zapowiedź ma klimat i czującego się jak ryba w wodzie, podstarzałego Billy'ego Dee Williamsa, który powraca do roli Lando, to już podtytuł budzi raczej... mieszane uczucia. Ciekawe jak go przetłumaczy polski dystrybutor? Uwaga! W filmie zobaczymy archiwalne materiały z udziałem zmarłej w grudniu 2016 roku Carrie Fisher, a wydarzenia będą się rozgrywać rok po "Ostatnim Jedi". Trzymamy kciuki, aby ta część była lepsza! Premiera 19 grudnia.

 -

Odwiedzin: 1951

Autor: adminKultura

Podsumowanie obchodów 800-lecia Raciborza - Kultura

Kapsuła czasu, imprezy sportowe, kulturalne, spotkania autorskie, wystawy, jarmarki, koncerty gwiazd polskiej estrady – to tylko niektóre z atrakcji jakie odbyły się z okazji 800-lecia nadania praw miejskich Raciborzowi. Dodatkowo miłośnicy złotego trunku mogli nabyć jubileuszowe piwo raciborskie, kolekcjonerzy - pocztówki, a łasuchy - czekoladki.

Nowości

Dokąd zmierza EleeS? Do lasu! Do świata cudów i przemyśleń... - Zespoły i Artyści

W singlu pt. „Idę do lasu” zabiera słuchaczy na przechadzkę na łono natury. Dosłownie i w przenośni promuje powrót do korzeni. Zaprasza do zdystansowania się od rzeczywistości. Zachęca do zwolnienia tempa i zatracenia się na łonie natury, do radosnego zagubienia się wśród konarów drzew. Zaplątana w gąszczu leśnych pajęczyn i metafor EleeS, pokazuje, że z dala od zgiełku miasta można poczuć się jak poza czasem, w odrealnieniu, w cudownej próżni, w której wreszcie jest czas na przemyślenia i podróż w głąb siebie.

Ukradłaś "Dziennik Śmierci", witaj w moim koszmarze! - Recenzje książek

Z polecenia koleżanki przeczytałem thriller autorstwa Chrisa Cartera (nie tego od „X Files”). Zachwalała, że ów pisarz ma pióro na tyle sprawne i klimat potrafi wykreować taki, że ciary na plecach murowane. Faktycznie – „Dziennik Śmierci” nie tylko samym tytułem budzi ciekawość i strach. To książka, którą wertuje się szybko, a w głowie zostaje masa szczegółów. Czy jednak jest to dzieło tej klasy, co „Milczenie owiec” Thomasa Harrisa?

 -

Odwiedzin: 190

Autor: eliartKultura

BEASTAR – Twoja droga do gwiazd! - Kultura

Z przyjemnością ogłaszamy wyjątkowe wydarzenie muzyczne, skierowane do artystów pragnących spróbować swoich sił w show biznesie. Konkurs BEASTAR 2024 to nie tylko platforma dla wokalistek i wokalistów, ale także szansa na zdobycie nieocenionego wsparcia w rozwoju swojej kariery. Zgłoś swój udział i wydaj singla wraz z teledyskiem!

KOBIETY NIE PŁACZĄ - Prywatne - Mój Blog

„Kobieto, puchu marny. Ty wietrzna istoto!” – powiedział kiedyś A. Mickiewicz. Biedni mężczyźni nauczyli się tego na pamięć, a kobiety… no cóż. Muszę stwierdzić, że kiedyś pewnie takie byłyśmy. Nie wymagałyśmy opieki, ale nadzoru, żeby nie wstać za szybko, albo zbytnio nie narobić się podczas haftowania. Teraz to haftowanie wygląda nieco inaczej, co?

"Na Chwilę", czyli wiosenna nowość od Michała Sieńkowskiego! - Zespoły i Artyści

Na ten utwór słuchacze Michała Sieńkowskiego musieli długo czekać. Po kilkumiesięcznej przerwie wydawniczej wokalista i aktor wraca z premierowym singlem zatytułowanym „Na Chwilę”. Od teraz fani artysty będą mieć więcej okazji do poznawania jego nowych piosenek! W tym roku Michał planuje dzielić się nimi zdecydowanie częściej niż dotychczas.

Projekt "Musical Hearts". Licealistki z Włocławka zachęcają do wspólnej pasji! - Organizacje

To jest godne pochwały. Kilka kreatywnych uczennic I LO im. Ziemi Kujawskiej we Włocławku wzięło udział w tegorocznej edycji olimpiady pn. „Zwolnieni z Teorii” i postanowiło stworzyć coś, co, zmieni ich życie oraz wolny czas rówieśników. Jako że każda od najmłodszych lat miała do czynienia z muzyką, a miłość do niej trwa aż do dziś, objawiając się śpiewem, grą na instrumentach oraz słuchaniem różnych piosenek, razem stworzyły projekt społeczny – „Musical Hearts”. Co jest głównym celem owej inicjatywy? Jakie działania już podjęły operatywne nastolatki?

Artykuły z tej samej kategorii

 -

Odwiedzin: 2018

Autor: GieHaRecenzje gier

Komentarze: 2

"Dead Space Remake" – Dynamika Rozświetlającej Mrok Gwiazdy - Recenzje gier

Wydana jesienią 2008 roku gra „Dead Space” zrobiła dla horroru science-fiction w gamingu dokładnie tyle samo co „Ósmy Pasażer Nostromo” dla tegoż gatunku w kinematografii. Tak właściwie, to po latach przemyśleń, obserwacji i znajdywania punktów odniesienia, mogę z czystym sercem zestawiać ten tytuł z każdym wiekopomnym dziełem fantastyki naukowej, bez względu na przypisane mu medium.

 -

Odwiedzin: 300

Autor: PawuloniastyRecenzje gier

Komentarze: 1

"RoboCop: Rogue City" – "Żywy lub martwy, idziesz ze mną..." - Recenzje gier

„Żywy lub martwy - idziesz ze mną...” – zwykł mawiać stalowy glina potencjalnym aresztowanym. Czy jednak gracze, którzy jeszcze nie mieli okazji ów one-liner wypowiedzieć głosem słynnego, filmowego cyborga, powinni skusić się na wirtualną wycieczkę po Detroit, jaką zaserwowali rodzimi twórcy na początku listopada 2023 roku? Postaram się odpowiedzieć na to pytanie w poniższej recenzji polskiej (!), wydanej m.in. na PC, gry „RoboCop: Rogue City”.

 -

Odwiedzin: 4793

Autor: GieHaRecenzje gier

Komentarze: 4

"Cyberpunk 2077" – Per aspera ad astra - Recenzje gier

"(...)Więc tędy albo tędy, chyba że tamtędy, na wyczucie, przeczucie, na rozum, na przełaj, na chybił trafił, na splątane skróty. Przez któreś z rzędu rzędy korytarzy, bram, prędko, bo w czasie niewiele masz czasu, z miejsca na miejsce do wielu jeszcze otwartych, gdzie ciemność i rozterka ale prześwit, zachwyt, gdzie radość, choć nieradość nieomal opodal, a gdzie indziej, gdzieniegdzie, ówdzie i gdzie bądź szczęście w nieszczęściu jak w nawiasie nawias, i zgoda na to wszystko i raptem urwisko, urwisko, ale mostek, mostek, ale chwiejny, chwiejny, ale jedyny, bo drugiego nie ma.(...)"*

 -

Odwiedzin: 1087

Autor: GieHaRecenzje gier

Komentarze: 2

"Stasis: Bone Totem" – Skok na głęboką wodę - Recenzje gier

"Stasis" był pierwszym tytułem, który opisywałem na łamach Altao, a zetknięcie się z nim pozwoliło mi zapoznać się z rzemiosłem jego twórców, którzy akurat na ten czas stawiali swoje pierwsze (nieco chwiejne) kroki na game developerskim poletku. Pomijając powyższy sentymentalizm, to na przykładzie "Stasis'a" mógłbym praktycznie z marszu wyliczyć wartości wyróżniające studio "The Brotherhood" w branży.

 -

Odwiedzin: 5158

Autor: AhyrionRecenzje gier

Komentarze: 1

"Gothic" – Magia drewna! - Recenzje gier

W sierpniu ponownie nastąpi rocznica wydania „Nocy Kruka”, dodatku do „Gothica II”. Cofnijmy się zatem już teraz w czasie, do korzeni kultowej u nas serii. Zazwyczaj nie zaczynam tak recenzji, ale w tym przypadku wymagany jest pewien kontekst. Nigdy nie grałem w pierwszego „Gothica”. Właściwie trudno mi powiedzieć dlaczego, bo w tamtych czasach zagrywałem się w cRPGi, nawet nie chcę myśleć ile czasu przesiedziałem przy „Morrowindzie”. Tak się jednak złożyło, że ominęła mnie jedna z najbardziej popularnych w Polsce gier, dzieło niemieckiego Piranha Bytes.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2024 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.554

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję