O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Król" – Udręki młodego Henryka - Recenzje filmów

Dla Davida Michôda – australijskiego reżysera i scenarzysty, „Król” miał być nowym wyzwaniem w karierze. Zrealizował co prawda, dodam – z niezłym skutkiem, i satyrę wojenną, i kryminał, i dramat w postapokaliptycznym anturażu. Ale dość mroczny film historyczny na motywach kronik Szekspira, rozgrywający się w XV-wiecznej Anglii – to obraz najtrudniejszy do zaprezentowania widzom. Na szczęście i tym razem Michôd wraca z tarczą!

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
aragorn136 (9104 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
606
Czas czytania:
742 min.
Kategoria:
Recenzje filmów
Autor:
aragorn136 (9104 pkt)
Dodano:
333 dni temu

Data dodania:
2019-11-02 13:51:48

Światowa premiera „Króla” odbyła się na tegorocznym Festiwalu w Wenecji, lecz to nie film nakręcony na potrzeby widzów kinowych. Jeno wyprodukowany przez Netflixa, do oglądania od 1 listopada 2019 roku na telewizorach, laptopach, tudzież ekranach smartfonów. A wiadomo jak to z pełnometrażówkami tej platformy streamingowej bywa. W większości, poza „Romą” i zbliżającym się „Irlandczykiem (jak głoszą pierwsze opinie), są średniej jakości i w pamięci raczej na długo nie pozostają. Z „Królem” sprawa ma się inaczej...

 

Nie wiem, ile wyniósł budżet omawianego przeze mnie historycznego dramatu, ale przynajmniej w kwestii zdjęć robi on spore wrażenie, dostarczając ciekawych przeżyć wizualnych. Michôd wraz z operatorem Adamem Arkapawem, z którym współpracował już przy „Królestwie zwierząt” (2010), portretują bowiem średniowieczną rzeczywistość bez grama upiększeń i nutki romantyzmu. W tejże opowieści o przechodzącym przemianę, niepokornym, młodym księciu Halu nie ujrzycie czystych ubrań – chyba że tych biskupich, czy posprzątanych uliczek. Za to otrzymacie w nadmiarze śmierdzące ciała, i takie, które zżera choroba w postaci ropiejących ran. To nie wszystko. Na podwórzu zalega gęste błoto, a nieczystości spływają sobie niczym górski potok… Przez moment prawie czuć fetor wydobywający się z ekranu. Również scenografia to niemal jeden do jednego średniowieczna Anglia: czy to wnętrze komnat, czy chałupy maluczkich (czyt. plebsu) wybudowane przez, nieraz brodzącą w epoce, Fionę Crombie („Makbet”, „Faworyta”). No takie filmy historyczne to ja lubię!

 

Kadr z filmu "Król" (źródło: materiały prasowe/Netflix)

 

To, co jeszcze może zaskoczyć, nawet najbardziej doświadczonych widzów, to inscenizacja pojedynków i potyczek. Odziani w ciężkie zbroje wojacy walczą ze sobą tak, jak prawdopodobnie w tamtych czasach walczono. Rzadko słychać szczęk miecza o miecz. Za to widać zmęczonych facetów, którzy łapią się za bary, pocą i jęczą, kiedy ich szyja zostaje zmiażdżona buciorem lub przekłuta sztyletem. Spodziewacie się, że wzorowana na „Grze o tron” finałowa bitwa będzie równie widowiskowa? Nic z tych rzeczy. Film jest okraszony kilkoma epickimi ujęciami i chóralną muzyką Nicholasa Britella wpasowującą się zarówno w ponury klimat, jak i eksponującą królewski majestat, lecz summa summarum „Króla” trudno nazwać efektownym i rozbuchanym.

 

To bardziej kameralny obraz, w którym najważniejszy jest bohater i to, co w głowie mu siedzi. A siedzi tam sporo. Gdy poznajemy Hala (kolejna bardzo dobra, jednak nie najlepsza, rola Timothee Chalameta), jest on skonfliktowanym z ojcem próżniakiem. Pije i przesiaduje w miejscowej karczmie z wiernym przyjacielem i mentorem Falstaffem. A jak nie pije, to oddaje się cielesnym uciechom lub brudny śpi godzinami w łóżku. Krótko mówiąc: nie dba o wizerunek księcia. Ale honor swój ma i bezsensownego przelewania krwi unika. Do szybkiego przeobrażenia się z nieco wycofanego, krzyżującego ramiona, młodzieńca w silnego władcę Henryka V zmusi go zastała sytuacja. Czy Hal poradzi sobie na targanym wewnętrznymi sporami dworze i przyczajoną niczym tygrys, ukrytą jak smok, Francją?

 

Kadr z filmu "Król" (źródło: materiały prasowe/Netflix)
 

Trwający przeszło dwie godziny „Król” to kawał solidnego filmu historycznego. Specjalnie podkreślam ten przymiotnik, bo do dzieła wybitnego trochę brakuje. 10 nominacji do AACTA (Australijska Akademia Sztuk Filmowych i Telewizyjnych) to duży sukces, który cieszy. I wierzę, iż część tych nominacji będzie przekuta w statuetki – choćby dla Chalameta (w momentach spokojnych nieco za… mdły, ale jego przemowa przed starciem z wrogą armią – ciary na plecach!), czy najlepszych zdjęć i charakteryzacji. David Michôd w ogólnym rozrachunku – jak wspomniałem na początku – wychodzi obronną ręką i radzi sobie z ukazaniem historycznych realiów. Świetnie też prowadzi aktorów – szczególnie Roberta Pattinsona, który błyszczy na… niestety trzecim planie jako Delfin, enigmatyczny i psychopatyczny syn francuskiego króla. 

 

Kadr z filmu "Król" (źródło: materiały prasowe/Netflix)

 

Dobrze, że napisany wspólnie z aktorem Joelem Edgertonem (przekonujący w kreacji Falstaffa), w oparciu o sztuki słynnego dramaturga, scenariusz, Michôd pozbawia dialogów w formie wiersza i ułatwia seans, jednak finalnie jest on przewidywalny i nie przekazuje nic nowego. Ot, losy łagodnego, szczupłego chłopaczka, który staje się podejmującym okrutne decyzje monarchą, nie różniąc się przy tym za wiele od własnego tatusia Henryka IV. I to wolne tempo w środkowej partii filmu. Niby fabuła tak lekko płynie, lecz potrafi uśpić i budzi emocje jak szachowa rozgrywka.

 

Co by jednak nie rzec, z „Królem” zapoznać się warto! I będzie to ciekawsze doświadczenie niż projekcja „Króla wyjętego spod prawa”, czyli innego historycznego obrazu Netflixa (kontynuacji „Walecznego Serca”).

 

Ocena: 7/10

 

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Galeria zdjęć - "Król" – Udręki młodego Henryka

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora aragorn136

 -

Odwiedzin: 104

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 2

"Cobra Kai" – Nostalgia kopie aż miło! - Seriale

Czy w serialu nie będącym typowym sitcomem, a którego odcinki trwają po 20-30 minut da się opowiedzieć spójną, wciągającą historię? Oczywiście! Wystarczy tu wymienić chociażby: „The End of the F***ing World” czy „Fleabag”, a ostatnio wyprodukowane przez Sony Pictures Television dwa sezony „Cobra Kai”, które prosto z YouTube Premium trafiają na platformę Netflix. Nie jest to w pełni oryginalna opowieść jak wymienione wcześniej, ale uczucie nostalgii w niej silne jest młody padawanie!

 -

"Koniec Konfliktów" – O taki rockowy debiut warto walczyć (słowami) - Recenzje płyt

Najpierw pandemia, a później problemy z przesuwaniem terminu realizacji przez firmę, która tłoczyła krążek. Zespół Seila z Jasła miał pod górkę, wydając w 2020 roku swoją debiutancką płytę. Nic dziwnego, że cierpliwość Michała Wiśniewskiego (nie mylić z pewnym wokalistą o różowych włosach) i jego czwórki kompanów, została wystawiona na próbę. Ale do żadnej awantury nie doszło, bo oto wreszcie na początku września album ujrzał światło dzienne. „Koniec Konfliktów”, czas na chwilę refleksji, dużo rockowego zacięcia i porządne gitarowe riffy.

 -

"Królowie Wyldu" – A w tym Ciemnym, Ciemnym Lesie… - Recenzje książek

...Drużyna Gabriela znów przed siebie kroczy. Każdy odwagę w sercu Niesie. Wokół głowy ma oczy. Zanim „elektryczny” statek w górę się wzniesie; kto wie, co za chwilę zza drzew wyskoczy. Bo jak powiedział wyjątkowo mądry bard: „jeśli spróbujesz wyliczyć wszystko, co może Cię tam zabić, pewnie umrzesz, zanim skończysz układać tę listę”. Toż to Heroic Mission Impossible. Łatwo zamienić się w pesymistę. Ale ja poszedłem razem z Królami i nie było aż tak źle.

 -

"Drwale" – Osadnicy w kanadyjskiej dziczy! - Seriale

Na niektóre seriale trafiam przypadkiem, na jeszcze inne – wchodząc na Top 10 najlepiej ocenianych tytułów na Netflixie czy HBO. W przypadku „Drwali” (nie mylić z „Innymi opowieściami Bieszczadu”) pomogli Sfilmowani. Oglądam ich kanał w miarę regularnie, mamy podobny gust. Kiedy więc Dawid i Agnieszka zrecenzowali „Barkskins” (bo tak brzmi oryginalny, angielski tytuł – wiecie: kora z drzewa, oskórowanie itp.), nie było innego wyjścia, jak zasiąść przed małym ekranem i zanurzyć się w dzikich lasach Ameryki Północnej.

 -

Odwiedzin: 559

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Tenet" – Paradoks Nolana - Recenzje filmów

Miał być „Mesjaszem”, który „zbawi” kina. Reklamowany tak, jakby już w dniu oczekiwanej, przesuwanej premiery, zasłużył na status dzieła kultowego – a może i wybitnego. I wreszcie 26 sierpnia 2020 roku „Tenet” przybył do polskich kin, o dziwo, szybciej niż w USA. No i co? No i nic. Nie jest to żadna słabiutka produkcja – imponuje spektakularnymi ujęciami (choć scena z samolotem trochę zawodzi), ale jest jednocześnie męcząca, bez emocji… Ot taki już paradoks (nie jedyny) ostatnich filmów Christophera Nolana.

Teraz czytane artykuły

 -

"Król" – Udręki młodego Henryka - Recenzje filmów

Dla Davida Michôda – australijskiego reżysera i scenarzysty, „Król” miał być nowym wyzwaniem w karierze. Zrealizował co prawda, dodam – z niezłym skutkiem, i satyrę wojenną, i kryminał, i dramat w postapokaliptycznym anturażu. Ale dość mroczny film historyczny na motywach kronik Szekspira, rozgrywający się w XV-wiecznej Anglii – to obraz najtrudniejszy do zaprezentowania widzom. Na szczęście i tym razem Michôd wraca z tarczą!

 -

Odwiedzin: 4080

Autor: pjLudzie kina

Komentarze: 1

Angelina Jolie – Angelina Heroina - Ludzie kina

Angelina Jolie, obiekt westchnień milionów panów (i także pań odmiennej orientacji) na całym świecie, niedługo przekroczy magiczną 40. I zapewne nadal będzie przodować w rankingu najseksowniejszych aktorek w historii kina. Mimo kilku lat przerwy od grania w filmach jej aktorski kunszt nie zaniknął - powróciła jako Diabolina w „Czarownicy” i ponownie zachwyciła swoich fanów.

 -

Odwiedzin: 778

Autor: adminPiloci/Akrobacje

Komentarze: 1

Franky Zapata alias Latający Człowiek wystartował, ale nie osiągnął celu - Piloci/Akrobacje

25 lipca 2019, godzina 9.00 – ta data miała przejść do historii „lotnictwa”. 110 lat temu Louis Bleriot jako pierwszy człowiek na świecie przeleciał samolotem nad kanałem La Manche. W rocznicę tego wydarzenia 40-letni Franky Zapata, były mistrz świata w pływaniu na skuterach wodnych, też podjął próbę przelotu, ale na napędzanej silnikami odrzutowymi, wynalezionej przez siebie, sterowanej za pomocą pojedynczego pilota, „latającej desce” (flyboardzie), na wysokości 15-20 metrów, ze średnią prędkością 140 km/h. Dzięki urządzeniu umieszczonemu w kasku (który spełniał też funkcję nawigacyjną), miał ciągły kontakt z ekipą. Trzymaliśmy kciuki, bo sam start wyglądał świetnie. Niestety, nie udał się w pełni ten kolejny krok w kierunku uwolnienia od ograniczeń, które powoduje grawitacja. Zapata spadł do morza w połowie drogi przy próbie zatankowania nafty lotniczej na przygotowanej platformie. Jak donosiły media, fale morskie zachwiały pokładem, co doprowadziło do problemów z lądowaniem. Na szczęście Francuz nie odniósł obrażeń. Przed startem ćwiczył trzy razy dziennie, a swoje szanse oceniał na około 70 procent. Tym bardziej szkoda, że nie osiągnął 36 km. Ale nie jest to dla niego porażka, tylko nieudana pierwsza próba. I dalej będzie spełniał swoje marzenie. Prezentujemy film z uwiecznionym startem przez Guardian News.

 -

"Łowca czarownic" – Grzechy przeszłości - Recenzje filmów

„Łowca czarownic” nie jest dokładnie tym obrazem, który obiecywali nam twórcy w zapowiedziach. Ze zwiastunów i wywiadów mogliśmy się spodziewać imponującego widowiska z intrygującymi bohaterami oraz rozbudowaną opowieścią. Przecież wprowadzenie do czasów współczesnych elementów charakterystycznych dla kina fantasy, czyli magii i czarownic, a ponadto osadzenie akcji filmu w dwóch różnych epokach, musiało poskutkować, co najmniej oryginalną i pomysłową produkcją. Nie do końca.

 -

Odwiedzin: 3370

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Zniewolony" – Zerwać kajdany - Recenzje filmów

Wielka, „wspaniała”, bogata Ameryka - bez grzechów chciałoby się rzec. Niestety, w swojej krótkiej, ale jakże burzliwej i niechlubnej historii, obciążyła sumienie i to znacząco. Niewolnictwo - to słowo stało się dla współczesnych białych obywateli brzytwą raniącą gardło. Czarnoskóry Steve McQueen, idąc szlakiem, utartym ostatnio przez m.in. Stevena Spielberga i Quentina Tarantino, powrócił do tego smutnego tematu. Czy oparty na faktach film pt. „Zniewolony”, którym zachwyciło się wielu krytyków za oceanem, rzeczywiście zasłużył na miano arcydzieła?

 -

Odwiedzin: 4223

Autor: adminCiekawe miejsca

Komentarze: 1

Zamek w Malborku – średniowieczne arcydzieło gotyckiej architektury - Ciekawe miejsca

W dziale „Ciekawe miejsca” również Zamku w Malborku na wzgórzu nad rzeką Nogat położonego nie mogło braknąć. Ta w kilku etapach wzniesiona (od trzeciego ćw. XIII w. do połowy XV w.) budowla monumentalna jest średniowiecznych budowniczych kunsztu popisem. W 1997 roku XX wieku na prestiżową listę Dziedzictwa Kulturowego UNESCO ją wpisano. Przez siedem stuleci historii burzliwej świadkiem była. Słynna z tego, że za główną siedzibę i stolicę wrogom naszym, rycerzom Najświętszej Marii Panny służyła.

 -

Odwiedzin: 8115

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 4

"Hobbit: Bitwa Pięciu Armii" – Czarodziej ze złamanym kosturem - Recenzje filmów

Nie wiem, ile fajkowego ziela wypalił i grzybków Radagasta zjadł Peter Jackson, ale wyraźnie przedawkował. Już sam tytuł zobowiązywał. Miało być spektakularnie, tymczasem nie doszło ani do zdetronizowania z podium „Władcy Pierścieni: Powrotu króla”, ani tylnej części ciała nie urwało. Czy jest bardzo źle? Bez obaw, duch Tolkiena w kliku momentach czuwa.

 -

Odwiedzin: 19420

Autor: pjNiewiarygodne, niewyjaśnione

Komentarze: 6

Czy wampiry są wśród nas? - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Czy w mitach i legendach o wampirach tkwi małe ziarno prawdy? Czy istnieją medyczne wyjaśnienia tego fenomenu? Zanim zdecydujecie się na lekturę tego artykułu, zaopatrzcie się w kołek, czosnek i krzyż. Mogą się przydać.

 -

Odwiedzin: 117

Autor: adminArtykuły o filmach

Komentarze: 3

Witajcie na Arrakis w pierwszym fantastycznym zwiastunie "Diuny"! - Artykuły o filmach

Były obawy, że znany ze stosowania palety zimnych barw kanadyjski reżyser – Denis Villeneuve („Blade Runner 2049”, „Arrival”) nie poczuje klimatu epickiej powieści Franka Herberta, czyli najlepszej książki science fiction, uhonorowanej nagrodą Nebula w 1965 (sprzedano na całym świecie 20 milionach egzemplarzy!). Jednak już pierwsze zdjęcia z planu oraz kolejne, pokazujące poszczególne sceny sugerowały, że nowa „Diuna” będzie prawdopodobnie sporym wydarzeniem. Pierwszy, trwający 3 minuty zwiastun, tylko to potwierdza. Może powinniśmy ostudzić emocje i nie napisać, że jest fantastyczny, a „tylko” bardzo dobry, ale nie da się inaczej. Nie do końca pasuje w tym trailerze słynny utwór zespołu Pink Floyd, lecz jak to wygląda! Te kostiumy, te emocje, ta pustynia i ten Paul Atryda jak z wyobraźni wielu czytelników. Zresztą cała obsada to strzał w dziesiątkę. Poza Timothéem Chalametem, zobaczymy m.in. Stellana Skarsgarda, Rebeccę Ferguson, Oscara Isaaca, Josha Brolina, Javiera Bardema, Zendayę i Jasona Momoę. Ci co, czytali znają fabułę. Innym przypomnimy, że akcja dzieje się na planecie Arrakis (zwanej też Diuną), gdzie wydobywa się melanż – cenną substancję, która przedłuża życie, pozwala na podróże międzygwiezdne i zaglądanie w przyszłość. Tam właśnie przybywa książę Leto Atryda z rodziną. Był już miniserial, była wersja Lyncha z 1984 roku, ale poniżej oczekiwań (z kiczowatymi efektami). Oby Denis nie zawiódł. Wspomagany przez scenarzystę Erica Rotha (Oscar za „Forresta Gumpa”) nie powinien. Premiera 18 grudnia! Film, podobnie jak starsze wydanie powieści, ukaże się w dwóch częściach, więc jest szansa na wierną ekranizację!

 -

Odwiedzin: 12949

Autor: pjZespoły i Artyści

Komentarze: 4

2Cellos – przystojni panowie i magia wiolonczeli - Zespoły i Artyści

W muzycznym świecie bywają takie duety, na które się miło patrzy, i które się jeszcze milej słucha. I nie koniecznie są to piosenkarze czy piosenkarki. Pochodzący z Chorwacji Luka Šulić i Stjepan Hauser nie śpiewają. Jako zespół 2Cellos od 2011 roku grają na wiolonczelach, i robią to tak widowiskowo i magicznie, że nie sposób oderwać wzroku, a i narząd słuchu pieszczony jest maksymalnie. 18 maja 2018 roku ponownie wystąpią w Polsce.

 -

Odwiedzin: 5251

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 4

"Miasto 44" – Warszawska apokalipsa w stylu Komasy - Recenzje filmów

Niełatwo napisać obiektywną recenzję oczekiwanego „Miasta 44”. Wszystkie opinie, jakie się pojawiają, czy to widzów, czy profesjonalnych krytyków, są zarówno entuzjastyczne, jak i mniej lub bardziej piętnujące. Pozwólcie, że i ja podejdę do niego dość osobiście i spróbuję wystawić sensowną notę. Zdradzę na wstępie, że nie mamy do czynienia z dziełem wybitnym, ale co ważne, wstydu też nie ma i film śmiało mógłby być pokazywany za granicą.

 -

Mezoterapia igłowa – fakty i mity - Zdrowie i uroda

Jednym z największych sekretów współczesnej medycyny estetycznej jest mezoterapia igłowa. Jest to zabieg, dzięki któremu można zachować na długo młodość i cieszyć się z pięknej skóry bez żadnych zmarszczek.

 -

23. rocznica śmierci Ryszarda Riedla – "Wehikuł Czasu" - Zespoły i Artyści

30 lipca 2017 roku przypadła 23 rocznica śmierci wybitnego, legendarnego wokalisty i tekściarza grupy Dżem – Ryśka Riedla. Urodzony w 1956 roku Skazany na bluesa odszedł zbyt wcześnie. Przypomnijmy, że na początku lipca 1994 r. w klubie Leśniczówka w Chorzowie odbył się ostatni koncert Ryszarda Riedla. W tym samym miesiącu trafił do Szpitala Chorób Zakaźnych. Umarł 30 lipca, a 3 sierpnia został pochowany na cmentarzu w Tychach. Na jego pogrzeb przyjechało sporo fanów (kilka dni czuwali przy grobie). 29 lipca 1995 roku w Katowickim Spodku zorganizowano koncert poświęcony Riedlowi - „List do R. na 12 głosów”. Posłuchajmy raz jeszcze, jeden z najlepszych kawałków śpiewanych przez Riedla. Oto piosenka Dżemu pt. „Wehikuł czasu” z ponadczasowym tekstem, wykonana na żywo na festiwalu Rawa Blues w 1993 roku.

 -

"Furia" – Z pamiętnika czołgisty - Recenzje filmów

David Ayer, sprawny rzemieślnik z Hollywood, dowiódł, że potrafi jak mało kto, opowiadać o skorumpowanej policji. To właśnie on napisał „Dzień próby” z oscarową rolą Denzela Washingtona i przedstawił stróżów prawa jako „Bogów ulicy” w stylizowanym na paradokument filmie. A teraz zmienia front i towarzyszy żołnierzom. „Furia” to, co prawda, nie pierwsze jego starcie z kinem wojennym (patrz skrypt do „U 571”), ale dopiero tu przejmuje nad całością pełne dowodzenie – i jako reżyser, i scenarzysta. Rezultat?

 -

Odwiedzin: 4089

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 5

"Tamte dni, tamte noce" – Nigdy Cię nie zapomnę! - Recenzje filmów

Niełatwe zadanie mają twórcy melodramatów, a jeszcze trudniejsze twórcy melodramatów opowiadających o uczuciu pomiędzy osobami płci męskiej. Czyha bowiem na nich wiele pułapek. Mogą wpaść w sidła banału, mogą podążać za wyznaczonymi wcześniej schematami – opowiedzieć historię większą niż życie, w której bohater boryka się z homofobią ze strony otoczenia i brakiem akceptacji rodziny albo, co gorsza ukrywa romans przed własną… żoną. „Tamte dni, tamte noce” to inny film, w pozytywnym znaczeniu oczywiście.

 -

"Iniemamocni 2" - Super-Rodzinka zawsze razem się trzyma! - Recenzje filmów

Superbohaterowie od zawsze byli głęboko zakorzenieni w naszej kulturze. Do dzisiaj o nich pamiętamy i to nie tylko z kart komiksów, ale także późniejszych ekranizacji filmowych. I rzeczywiście, ten temat wydaje się być nieskończony... z roku na rok pojawiają się kolejni herosi, których jedno łączy: mogą pomóc społeczeństwu. Lecz warto zauważyć, że wszyscy ci superbohaterowie mieli tendencję do działania w pojedynkę. Rzadko kiedy dobierali wspólników, a co dopiero myśleli... o założeniu Super-Rodziny.

 -

Zatrzymany czas na 50 lat, czyli Kapsuła Czasu na 800-lecie Raciborza - Intrygujące

50 firm, setki podpisów raciborzan pod listem do przyszłych pokoleń oraz wiele różnych gadżetów – znaków naszego czasu, w sobotę 11 listopada zamknięto w Kapsule Czasu u zbiegu ulic Długiej i Bankowej. Kapsuła trafiła do specjalnej, głębokiej na 100 centymetrów studni. Jej ponowne otwarcie planowane jest na 2067 r. Wydarzenie mocno wpisuje się w obchody 800-lecia nadania praw miejskich Raciborzowi.

 -

Odwiedzin: 1843

Autor: pjZespoły i Artyści

Komentarze: 4

Beast in Black atakuje melodyjnym power metalem! - Zespoły i Artyści

Kraje skandynawskie to jednak potęga w dziedzinie muzyki metalowej. Od lat, jak grzyby po deszczu, wyrastają zespoły grające taki właśnie gatunek. Każdy obiera własny styl. Od strojów po klipy i okładki płyt stara się być na swój sposób oryginalny. Niektórym udaje się wyjść do szerszego grona słuchaczy.

Nowości

 -

Odwiedzin: 110

Autor: adminWolny czas, przygoda

Komentarze: 1

Wywiad z Dariuszem Pachutem – ekstremalny góral kontra wodospad! - Wolny czas, przygoda

Pochodzi z wioski o nazwie Zabrzeż, położonej koło Łącka. Jako urodzony Sądeczanin, wygląda niczym Janosik lub Góra z „Gry o Tron”. Ale nie jest żadnym szlachetnym rozbójnikiem, ani czarnym charakterem z serialu fantasy. Jest Dawidem, który mierzył się z Goliatem. Nazywa się Dariusz Pachut. A jego przeciwnikiem był najwyższy wodospad świata – Salto Angel. Mieliśmy okazję przeprowadzić wywiad z tym odważnym i energicznym miłośnikiem sportów ekstremalnych. Opowiedział m.in. o swojej pasji i projekcie SLIDE Challenge!

 -

"Enola Holmes" – Zadziorna siostrzyczka braci Holmes - Recenzje filmów

Muszę przyznać, iż nigdy nie byłem zagorzałym fanem najsłynniejszego na globie detektywa, o wdzięcznie i tajemniczo brzmiący nazwisku – Holmes. Niemniej film poświęcony jego młodszej siostrzyce (nie miałem pojęcia, że takową w ogóle posiada) natychmiast przykuł moją uwagę. Same zaś zwiastuny zapowiadały przednią zabawę – zagadka do rozwiązania, niewymuszony humor, zadziorna i charyzmatyczna bohaterka, a także powiew świeżości w temacie Sherlocka Holmesa, eksploatowanego od lat z uporem maniaka przez twórców filmowych. Jakie są więc moje odczucia po seansie?

 -

Odwiedzin: 107

Autor: pjKultura

72. Ceremonia Emmy w czasie pandemii. "Watchmen" i "Sukcesja" najlepsze! - Kultura

„Rok 2020” – tak powinien brzmieć tytuł serialu, do którego scenariusz napisze Stephen King, a reżyserią zajmie się Quentin Tarantino. Zapewne zgarnąłby wtedy wszystkie Telewizyjne Oscary. Oparty na faktach z domieszką filmowej grozy i szaleństwa. Nie wiemy, czy taka produkcja powstanie, ale za to byliśmy świadkami tego, jak wyglądała tegoroczna 72. gala wręczenia statuetek Emmy. Była inna niż poprzednie. Nie tak huczna.

 -

"Porywa mnie nurt" – barwny klip do singla zespołu Szulerzy! - Muzyczne Style

Szulerzy to zespół z Inowrocławia, założony w 2001 roku przez znanych i doświadczonych muzyków, którzy z biegiem czasu odkryli właściwe proporcje receptury zawierającej wszystko to, co kręci najbardziej: energetyczny i taneczny miks rhythm and bluesa i rock and rolla, doprawiony szczyptą gatunków swing oraz soul! Na początku września pochwalili się nowym klipem promującym siódmy album pt. „18”.

 -

Odwiedzin: 104

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 2

"Cobra Kai" – Nostalgia kopie aż miło! - Seriale

Czy w serialu nie będącym typowym sitcomem, a którego odcinki trwają po 20-30 minut da się opowiedzieć spójną, wciągającą historię? Oczywiście! Wystarczy tu wymienić chociażby: „The End of the F***ing World” czy „Fleabag”, a ostatnio wyprodukowane przez Sony Pictures Television dwa sezony „Cobra Kai”, które prosto z YouTube Premium trafiają na platformę Netflix. Nie jest to w pełni oryginalna opowieść jak wymienione wcześniej, ale uczucie nostalgii w niej silne jest młody padawanie!

 -

Kogo mężczyzna nie prosi o pomoc, kiedy ma poważny problem? - Prywatne - Mój Blog

Tak, problem musi być poważny, żeby w ogóle on zaczął rozważać szukanie pomocy. I to jest już połowa męskiego kłopotu. Wskazówka musi być daleko na czerwonym, ściana przed którą stoi musi być pionowa albo nawet z przewieszką, żeby w ogóle dopuścił myśl, że można inaczej...

Artykuły z tej samej kategorii

 -

"Mulan" – Am I loyal, brave and true? - Recenzje filmów

Wytwórnia Myszki Miki od dłuższego czasu z pieczołowitym zapałem odświeża swoje największe animowane przeboje sprzed lat i robi to z różnym skutkiem. Niekiedy widzowie dostają pełne pasji i uczuć odświeżone klasyki, a innymi razy wykalkulowane produkty zrealizowane według prostej zasady: kopiuj, wklej, cechujące się powierzchownym podejściem do tematu i nastawione na czysty zysk, wynikający z nostalgii kinomanów. Nie oznacza jednak to słabych widowisk, lecz braku magii pierwowzoru, zaskoku oraz emocji czy uczuć, które szarpały nasze serce podczas oglądaniu oryginału.

 -

Odwiedzin: 559

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Tenet" – Paradoks Nolana - Recenzje filmów

Miał być „Mesjaszem”, który „zbawi” kina. Reklamowany tak, jakby już w dniu oczekiwanej, przesuwanej premiery, zasłużył na status dzieła kultowego – a może i wybitnego. I wreszcie 26 sierpnia 2020 roku „Tenet” przybył do polskich kin, o dziwo, szybciej niż w USA. No i co? No i nic. Nie jest to żadna słabiutka produkcja – imponuje spektakularnymi ujęciami (choć scena z samolotem trochę zawodzi), ale jest jednocześnie męcząca, bez emocji… Ot taki już paradoks (nie jedyny) ostatnich filmów Christophera Nolana.

 -

Odwiedzin: 638

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Eurovision Song Contest: Historia zespołu Fire Saga" – Jaja Ding Dong - Recenzje filmów

Z związku z tym, że pandemia koronawirusa pozamykała kina, człowiek taki jak Ja, czyli miłośnik filmów wszelakich, musi się „ratować”. Znaleźć zamiennik w postaci platformy streamingowej i tam oglądać pełnometrażowe „cudeńka”. Padło na Netflixa. Fakt – wybitnych filmów próżno tam szukać („Roma” to wyjątek od reguły), ale co pewien czas produkowane jest dzieło, które potrafi być niezłym przedstawicielem określenia guilty pleasure. Takim jest właśnie „Eurovision Song Contest: Historia zespołu Fire Saga”.

 -

"The Lighthouse" – Morskie opowieści - Recenzje filmów

Kino grozy w ostatnich latach może być kojarzone na dwa sposoby. Pierwszymi z nich są filmy komercyjne, nastawione wyłącznie na zysk, często kiczowate („Zakonnica”, „Annabelle: Narodziny zła”). Jednak na szczęście na scenie mamy graczy świetnych, którzy już od jakiegoś czasu darzą nas swoimi wybitnymi horrorami. Mowa tu o Arim Asterze („Dziedzictwo. Hereditary”, „Midsommar. W biały dzień”) oraz Jordanie Peele’u („Uciekaj”, „To my”). Zdecydowanie są to przodownicy, jeśli chodzi o artystyczne horrory, w których można wyczuć filozoficzne wątki. Jak się okazało, na tej scenie pojawił się trzeci zawodnik – Robert Eggers.

 -

Odwiedzin: 991

Autor: bartoszkeprowskiRecenzje filmów

Komentarze: 2

"Terminator: Mroczne przeznaczenie” – On(a) wrócił(a)! - Recenzje filmów

Któż by się spodziewał w takim krótkim odstępie czasu premiery kolejnej odsłony „Terminatora” po koszmarnie źle przyjętym przez krytyków „Genisys”, który miał być początkiem nowej trylogii, lecz ostatecznie został zamieciony pod dywan (rozczarowujący dla twórców i wytwórni wynik box-office’owy). Niemniej finansowa porażka nie zniechęciła producentów do następnej próby wskrzeszenia wyświechtanej, niegdyś przecież legendarnej marki. I tak powstał „Terminator: Mroczne przeznaczenie”, w którym za kamerą zasiadł sam Tim Miller, człowiek odpowiedzialny za „Deadpoola”. Z kolei w obsadzie znaleźli się starzy znajomi: Arnold Schwarzenegger, co chyba nikogo nie dziwi, a także, i tu miłe zaskoczenie, odtwórczyni Sarah Connor z dwóch pierwszych odsłon, Linda Hamilton.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2020 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.476

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję