O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Król" – Udręki młodego Henryka - Recenzje filmów

Dla Davida Michôda – australijskiego reżysera i scenarzysty, „Król” miał być nowym wyzwaniem w karierze. Zrealizował co prawda, dodam – z niezłym skutkiem, i satyrę wojenną, i kryminał, i dramat w postapokaliptycznym anturażu. Ale dość mroczny film historyczny na motywach kronik Szekspira, rozgrywający się w XV-wiecznej Anglii – to obraz najtrudniejszy do zaprezentowania widzom. Na szczęście i tym razem Michôd wraca z tarczą!

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
aragorn136 (10291 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
761
Czas czytania:
911 min.
Kategoria:
Recenzje filmów
Autor:
aragorn136 (10291 pkt)
Dodano:
451 dni temu

Data dodania:
2019-11-02 13:51:48

Światowa premiera „Króla” odbyła się na tegorocznym Festiwalu w Wenecji, lecz to nie film nakręcony na potrzeby widzów kinowych. Jeno wyprodukowany przez Netflixa, do oglądania od 1 listopada 2019 roku na telewizorach, laptopach, tudzież ekranach smartfonów. A wiadomo jak to z pełnometrażówkami tej platformy streamingowej bywa. W większości, poza „Romą” i zbliżającym się „Irlandczykiem (jak głoszą pierwsze opinie), są średniej jakości i w pamięci raczej na długo nie pozostają. Z „Królem” sprawa ma się inaczej...

 

Nie wiem, ile wyniósł budżet omawianego przeze mnie historycznego dramatu, ale przynajmniej w kwestii zdjęć robi on spore wrażenie, dostarczając ciekawych przeżyć wizualnych. Michôd wraz z operatorem Adamem Arkapawem, z którym współpracował już przy „Królestwie zwierząt” (2010), portretują bowiem średniowieczną rzeczywistość bez grama upiększeń i nutki romantyzmu. W tejże opowieści o przechodzącym przemianę, niepokornym, młodym księciu Halu nie ujrzycie czystych ubrań – chyba że tych biskupich, czy posprzątanych uliczek. Za to otrzymacie w nadmiarze śmierdzące ciała, i takie, które zżera choroba w postaci ropiejących ran. To nie wszystko. Na podwórzu zalega gęste błoto, a nieczystości spływają sobie niczym górski potok… Przez moment prawie czuć fetor wydobywający się z ekranu. Również scenografia to niemal jeden do jednego średniowieczna Anglia: czy to wnętrze komnat, czy chałupy maluczkich (czyt. plebsu) wybudowane przez, nieraz brodzącą w epoce, Fionę Crombie („Makbet”, „Faworyta”). No takie filmy historyczne to ja lubię!

 

Kadr z filmu "Król" (źródło: materiały prasowe/Netflix)

 

To, co jeszcze może zaskoczyć, nawet najbardziej doświadczonych widzów, to inscenizacja pojedynków i potyczek. Odziani w ciężkie zbroje wojacy walczą ze sobą tak, jak prawdopodobnie w tamtych czasach walczono. Rzadko słychać szczęk miecza o miecz. Za to widać zmęczonych facetów, którzy łapią się za bary, pocą i jęczą, kiedy ich szyja zostaje zmiażdżona buciorem lub przekłuta sztyletem. Spodziewacie się, że wzorowana na „Grze o tron” finałowa bitwa będzie równie widowiskowa? Nic z tych rzeczy. Film jest okraszony kilkoma epickimi ujęciami i chóralną muzyką Nicholasa Britella wpasowującą się zarówno w ponury klimat, jak i eksponującą królewski majestat, lecz summa summarum „Króla” trudno nazwać efektownym i rozbuchanym.

 

To bardziej kameralny obraz, w którym najważniejszy jest bohater i to, co w głowie mu siedzi. A siedzi tam sporo. Gdy poznajemy Hala (kolejna bardzo dobra, jednak nie najlepsza, rola Timothee Chalameta), jest on skonfliktowanym z ojcem próżniakiem. Pije i przesiaduje w miejscowej karczmie z wiernym przyjacielem i mentorem Falstaffem. A jak nie pije, to oddaje się cielesnym uciechom lub brudny śpi godzinami w łóżku. Krótko mówiąc: nie dba o wizerunek księcia. Ale honor swój ma i bezsensownego przelewania krwi unika. Do szybkiego przeobrażenia się z nieco wycofanego, krzyżującego ramiona, młodzieńca w silnego władcę Henryka V zmusi go zastała sytuacja. Czy Hal poradzi sobie na targanym wewnętrznymi sporami dworze i przyczajoną niczym tygrys, ukrytą jak smok, Francją?

 

Kadr z filmu "Król" (źródło: materiały prasowe/Netflix)
 

Trwający przeszło dwie godziny „Król” to kawał solidnego filmu historycznego. Specjalnie podkreślam ten przymiotnik, bo do dzieła wybitnego trochę brakuje. 10 nominacji do AACTA (Australijska Akademia Sztuk Filmowych i Telewizyjnych) to duży sukces, który cieszy. I wierzę, iż część tych nominacji będzie przekuta w statuetki – choćby dla Chalameta (w momentach spokojnych nieco za… mdły, ale jego przemowa przed starciem z wrogą armią – ciary na plecach!), czy najlepszych zdjęć i charakteryzacji. David Michôd w ogólnym rozrachunku – jak wspomniałem na początku – wychodzi obronną ręką i radzi sobie z ukazaniem historycznych realiów. Świetnie też prowadzi aktorów – szczególnie Roberta Pattinsona, który błyszczy na… niestety trzecim planie jako Delfin, enigmatyczny i psychopatyczny syn francuskiego króla. 

 

Kadr z filmu "Król" (źródło: materiały prasowe/Netflix)

 

Dobrze, że napisany wspólnie z aktorem Joelem Edgertonem (przekonujący w kreacji Falstaffa), w oparciu o sztuki słynnego dramaturga, scenariusz, Michôd pozbawia dialogów w formie wiersza i ułatwia seans, jednak finalnie jest on przewidywalny i nie przekazuje nic nowego. Ot, losy łagodnego, szczupłego chłopaczka, który staje się podejmującym okrutne decyzje monarchą, nie różniąc się przy tym za wiele od własnego tatusia Henryka IV. I to wolne tempo w środkowej partii filmu. Niby fabuła tak lekko płynie, lecz potrafi uśpić i budzi emocje jak szachowa rozgrywka.

 

Co by jednak nie rzec, z „Królem” zapoznać się warto! I będzie to ciekawsze doświadczenie niż projekcja „Króla wyjętego spod prawa”, czyli innego historycznego obrazu Netflixa (kontynuacji „Walecznego Serca”).

 

Ocena: 7/10

 

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Galeria zdjęć - "Król" – Udręki młodego Henryka

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora aragorn136

 -

"O północy w Czarnobylu" – Niewidzialny wróg wychodzi z klatki - Recenzje książek

26 kwietnia 1986 roku miał być taki jak zwykle. Ot kolejny, typowy dzień pracy w „ultrabezpiecznej” Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej. Ufano radzieckim naukowcom i budowniczym, więc nikt nie myślał o koszmarnym scenariuszu. W pobliskim miasteczku Prypeć także nie zaprzątano sobie głowy, że coś może „się zepsuć”; tym bardziej, że widoczny z daleka slogan, głosił, że „atom będzie robotnikiem, nie żołnierzem”. A jednak doszło do wielkiej katastrofy. Jaki miała wpływ na otoczenie? Jak sobie radzono z jej następstwami? Dlaczego nie oswojono niewidzialnego potwora? Między innymi o tym opowiada w swoim reportażu Adam Higginbotham.

 -

Odwiedzin: 762

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 3

"Król" – 8 na 10 syneczku, a jak! - Seriale

„Zachwyca”, „Najlepszy serial 2020 roku” – takie między innymi nagłówki pojawiły się w internecie na początku listopada. I – o dziwo – dotyczyły polskiej produkcji. Mowa o adaptacji bestsellerowej powieści Twardocha sprzed kilku lat, która rozeszła się w nakładzie ponad 100 tys. egzemplarzy. Czy „Król” faktycznie jest na na tyle królewski, że nie pozostaje nic, jak uścisnąć dłoń Janowi P. Matuszyńskiemu? Na to pytanie postanowiłem opowiedzieć dopiero po premierze finałowego odcinka, bowiem nie ma co oceniać dania tylko po talerzu, na którym jest podany. Trzeba zjeść wszystko, a na koniec popić piwem, porządnie beknąć i podziękować.

 -

"Paradoks" – To My: Chorobliwi Perfekcjoniści - Recenzje książek

Po lekturze, dziejącego się na Suwalszczyźnie, „Inkuba”, zostałem fanem Artura Urbanowicza. To pisarz, który zna zasady gatunku. Wie, jak zmrozić czytelnikowi krew w żyłach. Jak stworzyć gęstą atmosferę (też pogodową aurę), którą można kroić siekierą. Wykreować postaci, którym się po prostu kibicuje. I najważniejsze – ułożyć fabułę w taki sposób, aby intrygowała od pierwszej do ostatniej strony. Zamiast jednak nadrobić wcześniejsze powieści Urbanowicza, postanowiłem najpierw sięgnąć po jego najnowszą, wydaną przez Vesper, książkę pt. „Paradoks”.

 -

"Post Mortem" – horror punk, czyli kołysanka dla wampira! - Recenzje płyt

Znacie zespół Ich Troje? Retoryczne pytanie. Któż nie słyszał ich popowo-rockowej twórczości, która raczej nie jest postrzegana jako coś wybitnie udanego (w sensie artystycznym). Jednak to nie Michał Wiśniewski i spółka będą bohaterami niniejszego artykułu, a inne trio. Moim celem jest zachęcenie polskich melomanów – także tych, którzy stronią od ostrzejszych brzmień, do zapoznania się z utworami Hrabiego. Aby to zrobić, najlepiej zacząć od wydanej pod koniec listopada 2020 roku płyty pt. „Post Mortem”. Już sam przetłumaczony z łaciny tytuł powoduje ciary na plecach…

 -

"Diuna" – Na pustynnej planecie, gdzie strach zabija duszę - Recenzje książek

Grudzień roku 2020 – mój plan nie wypali. A cóż takiego chciałem wtedy zrealizować? To oczywiste. Polecieć na planetę Arrakis, czyli po kolei: przeczytać (pierwszy raz w życiu!) powieść Franka Herberta, odświeżyć sobie adaptację Davida Lyncha oraz odwiedzić kino, aby rozkoszować się wizją Denisa Villeneuve'a. Kiedy przekazano informację, że premiera „Diuny” zostaje przesunięta na październik 2021, przyśpieszyłem dwie pierwsze misje. Niniejszy tekst nie jest jednak recenzją filmu z lat 80., tylko kultowej książki science fiction, uznanej za arcydzieło gatunku. Zanurzmy więc wspólnie stopy w piaskach pustyni…

Teraz czytane artykuły

 -

"Król" – Udręki młodego Henryka - Recenzje filmów

Dla Davida Michôda – australijskiego reżysera i scenarzysty, „Król” miał być nowym wyzwaniem w karierze. Zrealizował co prawda, dodam – z niezłym skutkiem, i satyrę wojenną, i kryminał, i dramat w postapokaliptycznym anturażu. Ale dość mroczny film historyczny na motywach kronik Szekspira, rozgrywający się w XV-wiecznej Anglii – to obraz najtrudniejszy do zaprezentowania widzom. Na szczęście i tym razem Michôd wraca z tarczą!

 -

"American Hustle" – Dolary o zapachu Chanel - Recenzje filmów

„American Hustle” (chwała, że polscy dystrybutorzy zostawili tytuł oryginalny) to kolejny fenomen Davida O. Russella. Niektórzy mogą nieco mylnie zinterpretować owo odważne stwierdzenie i pomyśleć, że oto mamy produkcję, którą ten reżyser znacznie góruje nad konkurencją. Ewenement polega na czym innym – aż cztery osoby z aktorskiej obsady dostają nominacje do Oscara! (sytuacja jak we wcześniejszym „Poradniku pozytywnego myślenia”). I to oni są podstawową siłą tego filmu.

 -

Odwiedzin: 552

Autor: adminZabawne

Kevin i Kot sami w domu. Śmieszna przeróbka na Gwiazdkę! - Zabawne

„Kevin sam w domu” ma już 30 lat. Ta okrągła rocznica to dobry powód, aby ponownie przypomnieć sobie ten uwielbianym na całym świecie komediowy film. Co oczywiście będzie możliwe w tegoroczne grudniowe święta (wielkie dzięki za tradycję telewizjo Polsat). Ale zanim rozpoczniemy rodzinny seans, najpierw obejrzyjmy, jak to faktycznie było. Okazuje się bowiem, że 8-letni Kevin McCallister nie został w domu na święta sam. Towarzyszył mu (np. w ubieraniu choinki, jedzeniu lodów i nawet obronie przed złodziejami)… Kot. Kevin go widział, widzowie nie. Twist niemal jak z thrillerów, czego dowodem jest trwający ponad 40 sekund filmik dostępny na YouTubie. Ok. To tylko specjalna, krótka przeróbka, ale za to jaka urocza – szczególnie dla miłośników puchatych zwierzaków. Ten kuweciarz jest zresztą dobrze znany. Jego „ojciec” to amerykański YouTuber o ksywie OwlKitty. Można się domyślić, że facet jest zafiksowany na punkcie popkultury oraz własnej kotki. Tak, to kolejny twist. Samiec okazuje się samicą – dwuletnią Lizzy, która wcześniej występowała w wielu przemontowanych, słynnych scenach, chociażby tych z „Titanica” czy „Pulp Fiction” (1,2 mln wyświetleń!). Filmik „Home Alone with My Cat” także zdobywa polarność. Dzień po publikacji miał już ponad 100 tys. odsłon!

 -

Czy on mnie zdradza? - Erotyka, towarzyskie

Czasami w naszych głowach rodzi się pytanie – czy nasz partner jest wobec nas wierny? Jak często zdradzamy? Jakie są objawy zdrady, a może jesteśmy po prostu zazdrośni, a zdrada jest naszą pożywką zazdrości?

 -

Daniel Craig jako agent 007 w zwiastunie "Nie czas umierać"! - Artykuły o filmach

„Nazywam się Bond, James Bond” – powie już ostatni (na pewno?), piąty raz Daniel Craig w filmie „No Time To Die”. Wcześniej ukazał się plakat i 14-sekundowy teaser oczekiwanej produkcji, a 4 grudnia wjechał w impetem zwiastun. I kurczę musimy przyznać, że robi wrażenie, klimat bije z ekranu, a Craig znowu udowadnia, że świetny z niego agent. „Nie czas umierać” wyreżyserował Cary Fukunaga (serial „Detektyw”). Czy kilkoro scenarzystów z kobietą na pokładzie (Phoebe Waller-Bridge) oraz nowa dziewczyna Bonda – kubańska aktorska Ana de Armas sprawią, że kolejny epizod przygód 007 zachwyci widzów i krytyków? Fabuła nakręcanego we Włoszech, Norwegii i studiu Pinewood w Londynie filmu będzie się rozgrywać m.in. na Jamajce. Tam wypoczywa Bond. I tam prosi go o pomoc stary przyjaciel z CIA. Nowa misja – uratowanie porwanego naukowca. A przy okazji James wpadnie na trop tajemniczego, uzbrojonego w niebezpieczną nową technologię, złoczyńcy - w tej roli debiutujący jako czarny charakter Rami Malek (serial „Mr. Robot”, „Bohemian Rhapsody”). Czy będzie lepszy niż przerysowany Christoph Waltz i bardziej charyzmatyczny niż Mads Mikkelsen? Czas pokaże. 25. część serii o przygodach Jamesa Bonda trafi do polskich kin 3 kwietnia 2020 roku. Ale to, że Tomasz Kot został ostatecznie odrzucony do roli antagonisty, nie wybaczymy.

 -

Odwiedzin: 1361

Autor: adminArtykuły o filmach

Komentarze: 3

10 najlepszych i najgorszych filmów z premierą w roku 2020! - Artykuły o filmach

Mamy już styczeń roku 2021, czas więc wybrać najlepsze i najsłabsze filmy, które można było obejrzeć przez 12 poprzednich miesięcy. Nie działo się za wiele ze względu na pozamykane przez całe miesiące kina, widzowie mieli jednak alternatywę w postaci serwisów streamingowych. Wiadomo, że numerem jeden wśród „złoli” był koronawirus, natomiast odwagą zabłysnął… Borat (zagościł nawet na jednej z list; ciekawi jesteście, na której?). A jakim tytułom filmowym można dać złoty medal, a które strącić na dno przepaści? Selekcji dokonali wspólnie recenzenci: Przemysław Jankowski (Aragorn136) i Bartłomiej Pasiak (bonopasiak).

 -

Lidice – kolejny żywy przykład hitlerowskiej agresji - Historia

Oświęcim, Treblinka czy Majdanek każdemu Polakowi kojarzy się z niewyobrażalnym okrucieństwem hitlerowców. Liczba ofiar obozów koncentracyjnych do dziś jest kwestią dyskusyjną. Lecz nie tylko Polska ucierpiała na skutek hitlerowskiej agresji. Mała wioska w Czechach stała się symbolem zniszczenia a zarazem dumą Niemiec.

 -

"Diabelskie nasienie" – Nazwijmy go Lucyferek - Recenzje filmów

2 maja 2014 roku to nie tylko Dzień Flagi. Nasi rodzimi dystrybutorzy zdecydowali, aby wówczas odbyła się premiera amerykańskiego horroru pt. „Diabelskie nasienie". Problem polega na tym, że obraz trafił do Polski ze sporym opóźnieniem i większość wielbicieli demonicznych opowieści zapoznała się z nim w domowym zaciszu (spuśćmy zasłonę milczenia na źródło z jakiego korzystali). Czy po skończonym seansie mogli zasnąć i czy to dobre kino grozy?

 -

Odwiedzin: 12730

Autor: PaMArtykuły o grach

Komentarze: 2

Stare gry: "Jazz Jackrabbit 2" - Artykuły o grach

Fantastyczna platformówka wydana w 1998 roku na komputery klasy PC. Wszyscy fani gier komputerowych zapewne pamiętają wspaniałą grafikę i oprawę audio ciekawej gry, w której główną rolę odgrywają wspaniałe króliki.

 -

Odwiedzin: 7927

Autor: mistrzu_83Muzyczne Style

Komentarze: 6

Lata dziewięćdziesiąte w rytmie pop i dance - Muzyczne Style

Drodzy czytelnicy czy pamiętacie takie zespoły jak Ace of Base, 2 Unlimited czy La Bouche? W latach dziewięćdziesiątych były to gwiazdy muzyki pop, które tanecznymi bitami zawojowały cały świat. Utwory tych zespołów pojawiały się na każdej imprezie, a o wokalistach rozpisywały się wszystkie gazety.

 -

Odwiedzin: 2258

Autor: pjLudzie kina

Odszedł Roger Moore – słynny „Święty”, niezapomniany James Bond - Ludzie kina

We wtorek 23 maja 2017 roku dotarła do nas smutna wieść o śmierci Rogera Moora – brytyjskiego aktora wcielającego się niegdyś w agenta Jamesa Bonda. Moor zmarł w Szwajcarii w wieku 89 lat. Chorował na raka. Dla wielu widzów był nie tylko bohaterem na ekranie. Również w życiu prywatnym często poświęcał się działalności charytatywnej. Cześć jego pamięci!

 -

Odwiedzin: 1980

Autor: Daniel DrozdekAutorzy/pisarze

Komentarze: 1

"Wyczekiwanie" – wiersz o samotnym, stęsknionym mężczyźnie - Autorzy/pisarze

Samotność jest uniwersalna. To nasz potwór, który nie jest łatwym towarzyszem. Szczególnie, gdy opuści nas ukochana osoba. Tak, jak mężczyznę w tym wierszu (ten sam stan może dopaść również kobietę).

 -

"Mroczne umysły" - Niebieskie migdały i kolorowe banały - Recenzje filmów

Bunt nastolatka to etap dojrzewania, w którym budzą się hormony i kształtowana jest osobowość u młodego człowieka. Doskonale wiedzą coś o tym dorośli, którzy sami przez to przeszli, a teraz muszą się zmagać z „kaprysami” swoich dzieci, zmieniającymi upodobania i stany emocjonalne niemalże tak szybko jak przy zdejmowaniu skarpetek.

 -

"Dwie strony lustra" – razem, a jednak osobno - Autorzy/pisarze

Oto wiersz o dwojgu ludzi – kobiecie i mężczyźnie, którzy chcieliby być ze sobą, kochać się, ale dzieli ich zbyt wiele. Są jak dwie strony lustra...

 -

Odwiedzin: 1322

Autor: GieHaRecenzje gier

Komentarze: 4

"Cyberpunk 2077" – Per aspera ad astra - Recenzje gier

"(...)Więc tędy albo tędy, chyba że tamtędy, na wyczucie, przeczucie, na rozum, na przełaj, na chybił trafił, na splątane skróty. Przez któreś z rzędu rzędy korytarzy, bram, prędko, bo w czasie niewiele masz czasu, z miejsca na miejsce do wielu jeszcze otwartych, gdzie ciemność i rozterka ale prześwit, zachwyt, gdzie radość, choć nieradość nieomal opodal, a gdzie indziej, gdzieniegdzie, ówdzie i gdzie bądź szczęście w nieszczęściu jak w nawiasie nawias, i zgoda na to wszystko i raptem urwisko, urwisko, ale mostek, mostek, ale chwiejny, chwiejny, ale jedyny, bo drugiego nie ma.(...)"*

 -

Odwiedzin: 781

Autor: adminZabawne

Grupa Monty Pythona ma już 50 lat! Przypominamy ich najlepsze skecze! - Zabawne

Kiedy pięciu absolwentów uniwersytetów z Wielkie Brytanii – Graham Chapman (pod koniec lat 80. zmarł na raka), John Cleese, Eric Idle, Terry Jones i Michael Palin oraz jeden ich kumpel z USA – Terry Gilliam, wyemitowało 5 października 1969 roku pierwszy odcinek „Latającego Cyrku Monthy Pytona” (o tytule „Którędy Kanada?”), nawet przez myśl im nie przeszło, że osiągną tak ogromny sukces. Ba! Po 50 latach nadal zdobywają nowych fanów. Nic dziwnego. Nigdy nie uznawali żadnych świętości, mieli głęboko gdzieś poprawność polityczną, magnetofony, konwenanse, uroczystości. Jak wielu przyznaje – zrobili dla humoru tyle, ile grupa Beatlesi dla muzyki rockowej. W sumie komicy zrealizowali 45 odcinków. Dodatkowo nakręcili też cztery absurdalnie śmieszne i odważne filmy pełnometrażowe: „Żywot Briana”, „Monty Python i Święty Graal”, „Sens życia według Monty Pythona” i „A teraz z innej beczki”. W Polsce ich największym popularyzatorem był Tomasz Beksiński, który zresztą tłumaczył poszczególne odcinki. Ostatni raz, okazjonalnie wystąpili wspólnie w 2014 roku, w trakcie serii koncertów. Który ich skecz sprawia, że płyną Wam łzy ze śmiechu i skaczą brzuchy? „Najzabawniejszy dowcip świata”, „Ministerstwo głupich kroków”, „Hiszpańska Inkwizycja”, czy jeden z wielu innych? Przypominany the best off Monty Python razem z kanałem WatchMojo.com.

 -

"Czuły narrator" – Recenzja pewnej książki pewnej osoby - Recenzje książek

Ten tekst jest trudny. Lubię jednak wyzwania. Chcę, aby wyszedł świetnie. Jednak efekt końcowy może być różny. Moja pisanina zresztą mało kiedy mi się podoba. Tym razem być może będzie inaczej. Chcę wykazać swoją ambicję i pasję, z jaką podszedłem do opisywanego tytułu. Nie wiem nawet, po co zacząłem pisać ten list motywacyjny. Jednak opisywana książka wymaga z mojej strony sporego poświęcenia i hołdu. Może od tego nawet zacznę.

 -

Odwiedzin: 1688

Autor: pjKultura

Międzynarodowy Festiwal T-Mobile Nowe Horyzonty 2015 - Kultura

23 lipca we Wrocławiu rozpoczyna się festiwal, o którym można powiedzieć, że jest ucztą dla koneserów światowego kina. Mowa o 15. już edycji T-Mobile Nowe Horyzonty. To właśnie tutaj, jak co roku, zostanie wyświetlona klasyka i nowości. Poza tym ponownie nie zabraknie szerokiej dyskusji o filmach, różnych wystaw i sceny muzycznej. Impreza potrwa do 2 sierpnia.

Nowości

 -

Odwiedzin: 75

Autor: pjAutorzy/pisarze

Komentarze: 1

Żegnaj Papcio Chmielu, komiksowy przyjacielu! - Autorzy/pisarze

Rok 2021 ledwo się rozpoczął, a już odchodzą od nas wyjątkowo ludzi. Rankiem 22 stycznia w wielu mediach podano bowiem smutną wiadomość o śmierci legendarnego człowieka. Twórcy komiksów o przygodach Tytusa, Romka i A’tomka, który ukształtował gusta kilku pokoleń polskich czytelników i odważnego uczestnika Powstania Warszawskiego. Papcio Chmiel, a właściwie Henryk Jerzy Chmielewski miał 97 lat.

 -

Odwiedzin: 1991

Autor: pjTradycje

Dzień Babci i Dziadka, czyli szczególny czas bliskości, szacunku i miłości - Tradycje

Są takie dwa piękne dni w roku, o których nie tyle warto, co trzeba pamiętać. Mowa o 21 i 22 stycznia. Wtedy swoje święto obchodzą polskie babcie i dziadkowie, którzy są równie ważni, jak rodzice. Wychowują nas od najmłodszych lat oraz przekazują niezbędną wiedzę, rozpieszczają i czytają bajki, przytulają i kochają bezgraniczną miłością. Oddajmy im więc należny hołd, za to, że zawsze są i byli w pobliżu.

 -

Wywiad z Jackiem Nowakiem – perkusistą legendarnej grupy Kat i Roman Kostrzewski - Zespoły i Artyści

Jacek „Jacko” Nowak jest perkusistą legendarnej grupy Kat & Roman Kostrzewski, z którą nagrał płytę „Popiór”. Muzycy obecnie pracują nad kolejnym wydawnictwem i właśnie o to m.in. spytałem członka formacji. Porozmawiałem również o jego karierze w zespole Virgin Snatch czy płytach Kata w wydaniu Piotra Luczyka. Zapraszam do lektury!

 -

Odwiedzin: 233

Autor: pjFotografia/Malarstwo

Komentarze: 2

Piękna Pani Zima na Kujawach - Fotografia/Malarstwo

Wyglądając przez okno w czwartkowy poranek 7 stycznia, można było wreszcie poczuć się jak w bajce. Zapomnieć o koronawirusie, codziennych troskach i niepowodzeniach. Narodziła się nowa nadzieja w sercu. Taka myśl, że może rok 2021 będzie znacznie lepszy od poprzedniego. Oto bowiem spadł pierwszy śnieg. Biały puch, który w Polsce w ostatnich czasach jest rzadkością. Zobaczcie zatem piękne zdjęcia wykonane na Kujawach, gdzie obecność Pani Zimy w tym dniu jest aż nadto widoczna.

 -

"Home Sweet Home" – Śmiertelna zabawa w chowanego - Recenzje gier

„Home Sweet Home” to pierwszoosobowa gra z gatunku horror, łącząca ze sobą elementy walking simulatora, skradanki i przygodówki. Na tle licznej konkurencji produkcja wyróżnia się osadzeniem akcji w realiach tajskiej kultury i mitologii. Gra została pierwotnie wydana w 2017 roku jako tradycyjny FPS, jednak z czasem twórcy dodali tryb VR, co pozwala w nią grać także przy pomocy hełmu wirtualnej rzeczywistości!

 -

Singiel "Światła" otwiera nowy rozdział w historii wrocławskiego zespołu Flow Up! - Zespoły i Artyści

Grupa Flow Up! powstała z inicjatywy gitarzysty Tomasza Wolaka, a ideą projektu od samego początku było wykonywanie muzyki pop z domieszką rocka. Kluczowym elementem całości było natomiast oparcie utworów na wpadających w ucho melodiach i nowoczesnym brzmieniu. W styczniu 2021 roku w serwisie YouTube miał premierę teledysk do nowego singla zespołu (ze zmienionym składem) pod pozytywnie brzmiącym tytułem „Światła”.

Artykuły z tej samej kategorii

 -

Odwiedzin: 802

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Tenet" – Paradoks Nolana - Recenzje filmów

Miał być „Mesjaszem”, który „zbawi” kina. Reklamowany tak, jakby już w dniu oczekiwanej, przesuwanej premiery, zasłużył na status dzieła kultowego – a może i wybitnego. I wreszcie 26 sierpnia 2020 roku „Tenet” przybył do polskich kin, o dziwo, szybciej niż w USA. No i co? No i nic. Nie jest to żadna słabiutka produkcja – imponuje spektakularnymi ujęciami (choć scena z samolotem trochę zawodzi), ale jest jednocześnie męcząca, bez emocji… Ot taki już paradoks (nie jedyny) ostatnich filmów Christophera Nolana.

 -

Odwiedzin: 994

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Eurovision Song Contest: Historia zespołu Fire Saga" – Jaja Ding Dong - Recenzje filmów

Z związku z tym, że pandemia koronawirusa pozamykała kina, człowiek taki jak Ja, czyli miłośnik filmów wszelakich, musi się „ratować”. Znaleźć zamiennik w postaci platformy streamingowej i tam oglądać pełnometrażowe „cudeńka”. Padło na Netflixa. Fakt – wybitnych filmów próżno tam szukać („Roma” to wyjątek od reguły), ale co pewien czas produkowane jest dzieło, które potrafi być niezłym przedstawicielem określenia guilty pleasure. Takim jest właśnie „Eurovision Song Contest: Historia zespołu Fire Saga”.

 -

Odwiedzin: 1180

Autor: donkichotRecenzje filmów

Komentarze: 4

"Rambo: Ostatnia krew" – Trzymam za słowo - Recenzje filmów

Co mają wspólnego „Kevin Sam W Domu”, „Głupi i Głupszy”, „Król Lew” oraz kultowy „The Room”? Czym jest Rambo? Nie Twoja sprawa, bambo. Nie Twoja, nie moja, a już na pewno nie Sylvestra Stallone’a, po którego twarzy nie widać w ogóle zainteresowania odgrywaną rolą, co powinno dziwić, kiedy zajmuje się również scenariuszem do najnowszej części z serii filmów o weteranie wojny w Wietnamie.

 -

Odwiedzin: 1396

Autor: pytonznadwislyRecenzje filmów

Komentarze: 4

Pierwsze lody... czyli jak to jest z "Polityką"? - Recenzje filmów

Chyba mało ludzi nie widziało jeszcze najnowszego tworu Patryka Vegi pt. „Polityka”. A wśród tych, którzy widzieli, opinie są raczej w miarę podobne. Bo mówią, że to gniot, że totalna porażka, że stracony czas no i czego innego się w sumie po Vedze można spodziewać?

 -

Odwiedzin: 3651

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Dziedzictwo. Hereditary" – Osaczeni - Recenzje filmów

„Dziedzictwo. Hereditary” to kolejny po „The Witch” oraz „To przychodzi po zmroku” znakomicie oceniany przez krytyków dreszczowiec od wytwórni A24, który stara się wyjść poza schematyczne gatunkowe ramy. Bo to bardziej duszny dramat o rodzinie zmagającej się z żałobą niż typowy straszak. Zrealizowany przez debiutanta przykład artystycznego kina, które z komercją ma niewiele wspólnego.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2021 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.758

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję