O nasChronologiaArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

Vin Diesel – Twardziel o gołębim sercu - Ludzie kina

Muskuły, chrypa i łysina – oto znaki rozpoznawcze tego popularnego aktora. Dla części widzów jego występy są drewniane (był nawet drzewem i to w niemal dosłownym tego słowa znaczeniu; patrz Groot w „Strażnikach Galaktyki”) i pozbawione krztyny talentu. Vin Diesel, a właściwie Mark Sinclair Vincent krytyką się jednak nie przejmuje. Wie, że ma oddanych fanów uważających, że nie brakuje mu ogromnej charyzmy. Produkcje, w których gra, dostarczają wielu godzin adrenaliny.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
pj (9920 pkt)
Ilość odwiedzin:
3 959
Czas czytania:
4 830 min.
Kategoria:
Ludzie kina
Autor:
pj (9920 pkt)
Dodano:
2395 dni temu

Data dodania:
2015-10-27 14:06:02

Dominic Toretto z sensacyjnej serii „Szybcy i wściekli” oraz Richard B. Riddick z trylogii science fiction Davida Twohy’ego to najbardziej lubiani i znani bohaterowie, w których wcielił się Vin Diesel. Te filmy są dziurawe fabularnie, momentami absurdalne, ale Vin sprawił, że obrosły w swoisty kult i zarobiły pokaźne sumy dolarów. I nic nie wskazuje, by zaprzestano kręcenia kolejnych odsłon przygód Toretto i Riddicka (pamiętajcie, że do Riddicka się nie fika!). W międzyczasie zmęczony walką z kosmicznymi stworami i przesiąknięty zapachem paliwa, aktor postanowił zamienić konie mechaniczne i broń przyszłości na miecz i zapolować na wiedźmy zagrażające światu w widowisku fantasy pt. „Łowca czarownic” (premiera polska odbyła się 23 października 2015 roku; na niniejszym portalu znajdziecie recenzję). Sam obraz zmiażdżony przez krytyków okazał się po prostu niezłą niewymagającą myślenia rozrywką. Ot, typowy blockbuster, ale ciekawie jest ujrzeć brodatego Vina w nieco innej filmowej konwencji.

 

Wielbiciele jeszcze bardziej pokochali swojego idola, kiedy po śmierci Paula Walkera zobaczyli i usłyszeli, że pod górą mięśni i męskością kryje się wrażliwy facet i wspaniały przyjaciel. Jak dostał się do świata kina? Kiedy zadebiutował? Przed Wami krótki, acz zawierający najważniejsze informacje tekst opisujący jego drogę do kariery.

 

Mark Vincent – pół Włoch, pół Szkot, późniejszy Vin Diesel urodził się 18 lipca 1967 roku w Nowym Jorku. Nigdy nie poznał biologicznego ojca. Wychowywany wraz z braćmi (jeden z nich Paul to bliźniak) i siostrą przez matkę i ojczyma w dzielnicy Greenwich Village nie należał do najgrzeczniejszych chłopców, ale bardziej od łobuzowania fascynował go świat aktorów. W wieku pięciu lat wystąpił w spektaklu „Kopciuszek” jako książę. Mając siedem lat, razem z kolegą próbował dokonać włamania do… teatru. Ciekawa była kara. Zamiast porządnego lania, otrzymał dwadzieścia dolarów i nakaz codziennego uczestnictwa w zajęciach aktorstwa!

 

Jego matka zajmowała się astrologią, ojczym był natomiast nauczycielem… aktorstwa właśnie. Jednak musiał być samodzielny i liczyć na siebie, aby móc rozwijać pasję. Jako siedemnastoletni wysportowany bramkarz (ćwiczył na siłowni od piętnastego roku życia) pod pseudonimem Vin Diesel (tego nazwiska postanowił używać jako aktor; przydomek Diesel pochodzi od aut typu „muscle cars”) zaczął pracować i zarabiać w znanych nowojorskich klubach (m.in. w „The Tunnel”). Dzięki temu nie dość, że istniała szansa, że zostanie zauważony, to zaoszczędzone pieniądze przeznaczył na naukę scenopisarstwa i literatury angielskiej w Hunter College. W 1988 roku przeprowadził się do stanu Kalifornia.

 

Na dużym ekranie zadebiutował w 1990 roku malutką rólką w dramacie „Przebudzenia” z Robertem De Niro i Robinem Williamsem. I teraz ciekawostka i dowód na to, że dziś kojarzony z odgrywania twardzieli, był też reżyserem, i to całkiem chwalonym. W 1994 roku nakręcił bowiem krótkometrażowy autorski film pt. „Multi-Facial” – opowieść o życiu młodego mężczyzny, który poszukuje pracy w wytwórniach muzycznych i filmowych. Obraz był wyświetlany na Festiwalu w Cannes i tam też spodobał się Stevenowi Spielbergowi, który później obsadził Vina w wojennym „Szeregowcu Ryanie” (1998). Scena z szeregowym Caparzo jest jedną z najlepszych, najbardziej emocjonalnych i wzruszających w całym filmie.

 

Warto także wspomnieć o drugim, tym razem pełnym metrażu Diesela. Mowa o „Przybłędach” z 1997 roku – rzecz o dilerze narkotykowym pragnącym odmiany, miłości i bycia dobrym człowiekiem. Znowu Vin pełnił kilka funkcji: reżysera, aktora, scenarzysty oraz producenta. Bardzo niskobudżetowy film, zrealizowany za raptem 3 tysiące dolarów został pokazany na Festiwalu w Sundance.

 

Ochrypły, głęboki i niski głos spowodował, że wybrano go do zdubbingowania robota w animacji dla dzieci pt. „Stalowy Gigant” (1999). Sława i rozpoznawalność przyszły wraz z premierą „Pitch Black”. Ten mający premierą w 2000 roku thriller science fiction był słabszym „bratem” „Obcego”. Niedoskonałości scenariuszowe przykryto niepokojącym klimatem, scenografią i głównym bohaterem. Riddick – to była rola wręcz napisana dla Diesela. Kosmiczny łotr, skazaniec, rzadko zabierający głos, ale kiedy już się odzywa, to rzuca na lewo i prawo ironicznymi ripostami i one-linerami. Rok później Vin ścigał się sportowymi autami. Pierwsza część „Szybkich i wściekłych” umocniła jego pozycję gwiazdora kina akcji. Jako Dominic Toretto – uliczny rajdowiec, który przekracza granicę prawa, tak spodobał się widzom, szczególnie młodym, że dostał nominację do nagrody MTV za najlepszą rolę męska. Niedawno mogliśmy podziwiać go w siódmej odsłonie cyklu.

 

Niełatwo było mu pozbyć się łatki osiłka. W kolejnych filmach: „Synowie Mafii”, „XxX”, „Odwet”, „Kroniki Riddicka” nadal prężył muskuły i dawał wycisk tym złym. Niestety, recenzenci nie pozostawili na nim i tychże tytułach suchej nitki. Za kreację Riddicka w sequelu Diesel otrzymał nominację do Złotej Maliny, co nie zniechęciło go do ponownego wcielenia się w tę postać w 2013 roku. Fani nadal byli zachwyceni tym bohaterem. W dorobku aktora nie zabrakło na szczęście wątku komediowego. W „Pacyfikatorze” (2005) nieco zerwał z emploi i pokazał, że ma dystans do siebie, że potrafi rozśmieszyć widza. Grał tam agenta służb specjalnych, który musi zaopiekować się dziećmi nieżyjącego profesora.

 

Co prawda Diesel nie będzie nigdy tak cienionym i utalentowanym aktorem jak jego idol Marlon Brando, ale liczy się coś innego. Mianowicie to, jakim jest człowiekiem prywatnie. To miły, unikający skandalów gość, z którym tysiące kobiet marzy o pójściu na randkę, a mężczyźni chętnie napiliby się piwa.

 

Dla pań mam jednak złą wiadomość. Vin jest związany z meksykańską modelką Palomą Jimenez, z którą ma troje dzieci: córkę Hanię, syna Vincenta i córeczkę Paulinę.

 

Uwaga! We wszystkich filmach korzystał z pomocy dublera, tylko gdy to konieczne. Wiele kaskaderskich ujęć wykonywał osobiście.

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Mogą Cię zainteresować odpowiedzi na te pytania lub zagadnienia:




Galeria zdjęć - Vin Diesel – Twardziel o gołębim sercu

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

0 (0)

Kinomaniak
2394 dni temu

Ciekawa jest kwestia jego rodzeństwa. Na różnych portalach są sprzeczne informacje. Raz piszą, że ma dwóch braci i siostrę, a raz, że dwie siostry i brata bliźniaka. Skąd takie niejasności? Czyżby młodszy brat przeszedł operację zmiany płci? Ktoś wie?
Dodaj opinię do tego komentarza

Więcej artykułów od autora pj

 -

Odwiedzin: 107

Autor: pjLudzie kina

Kamera, akcja! Wchodzi Nicolas Cage! - Ludzie kina

Jest pewien gwiazdor, którego życie i kariera płynie sobie „drogą mleczną”. Bogactwo. Sława. Uwielbienie tłumów. Intrygujące role u znakomitych reżyserów. Jeden Oscar. Ale wraz z nadejściem nowego, XXI wieku coś się zaczęło psuć. Mleko się wylało. Dobre aktorstwo skonało. Nominacjami do Złotych zgniłych Malin zaśmierdziało. Gdy miliony dolarów z kieszeni uciekły, znany wujek nie pomógł bratankowi. Co zatem było czynić bankrutowi? Grać w filmach klasy B i C. Na szczęście jeszcze tliła się iskierka gdzieś, jeszcze miał się w pozytywnym świetle pokazać nam Nicolas „Wężowa Kurtka” Cage. Wystarczyło, że zaopiekował się świnią i zagrał samego siebie. Co sprawiło, że zadowolił widza w potrzebie.

 -

Odwiedzin: 141

Autor: pjKultura

Fryderyki 2022 – Kaśka Sochacka z dwiema statuetkami! - Kultura

29 kwietnia w piątkowy wieczór poznaliśmy laureatów 28. edycji Fryderyków, czyli najbardziej prestiżowych, polskich nagród muzycznych. Ceremonia rozdania statuetek odbyła się drugi raz w Szczecinie, jednak bez kontrowersyjnych czynności (pamiętacie pewien pocałunek?). Było wzruszająco, klimatycznie i bardzo artystycznie. Wykonująca pop alternatywny Kaśka Sochacka miała szczególny powód do szczęścia. Była bowiem nominowana w czterech kategoriach, a ostatecznie wręczono jej dwie nagrody – za fonograficzny debiut minionego roku oraz za najlepszy album indie pop (mowa o płycie pt. „Ciche dni”). Co wiemy o tej wokalistce? Kto jeszcze cieszył się, odbierając znakomite laury?

 -

Odwiedzin: 182

Autor: pjKultura

Komentarze: 1

Węże 2022: To po prostu "Ściema po polsku"! - Kultura

Co prawda nie był to piątek trzynastego, tylko środa, ale Mariusz Pujszo i tak miał pecha. Zabrał bowiem do domu pięć węży. Czy syczały i kąsały? Na szczęście nie, bo to polskie gady były, Mowa oczywiście o statuetkach w kształcie węży, które niekoniecznie dumnie można postawić na półce. Są to przecież antynagrody dla najgorszych twórców filmowych i ich dzieł. Najsłabszą produkcją roku 2021 okazała się zatem komedia pt. „Ściema po polsku”. Sprawdźcie, za co jeszcze ją doceniono i kto także znalazł się wśród laureatów.

 -

Odwiedzin: 187

Autor: pjKultura

Grammy 2022: Jon Batiste nagrodzony pięcioma statuetkami! - Kultura

Za nami już 64. ceremonia wręczenia Grammy. Z nagród tych, zwanych w także „muzycznymi Oscarami”, szczególnie cieszy się w tym roku amerykański piosenkarz, gwiazda telewizyjna i aktywista w jednym, czyli Jon Batiste. Jego płytę pt. „We Are” wybrano najlepszym albumem. Poza tym, artysta ten pokonał swoich rywali w czterech, innych kategoriach. Jakich dokładnie? I kto jeszcze otrzymał statuetki? Odpowiedzi znajdziecie poniżej.

 -

Odwiedzin: 315

Autor: pjKultura

Komentarze: 3

Oscary 2022: "CODA", czyli opowieść o głuchoniemej rodzinie, najlepszym filmem! - Kultura

W Hollywood kochają filmy o ludzkiej odmienności. To przecież uniwersalny temat. Nic zatem dziwnego, że w najważniejszej kategorii wygrała kameralna „CODA”, którą można oglądać na platformie Apple TV+. Część krytyków co prawda zarzuca produkcji, że za dużo w niej lukru i klisz, ale pozytywny wydźwięk powoduje, że więcej jest jednak dobrych opinii. Jak powiedział Tomasz Raczek: „to cichy film o muzyce, która towarzyszy ludzkiej dobroci nawet wtedy, gdy się jej nie słyszy”. Największym przegranym 94. ceremonii oscarowej okazały się natomiast „Psie pazury” (na 12 nominacji tylko jedna nagroda za reżyserię). Polska „Sukienka”, której mocno kibicowaliśmy, nie zdobyła statuetki za najlepszy krótki metraż. Z kolei „Diuna” rozbiła bank w kategoriach technicznych, a Will Smith uderzył w twarz Chrisa Rocka. Co jeszcze działo się na gali? Kto jeszcze otrzymał Oscary?

Teraz czytane artykuły

 -

Odwiedzin: 3959

Autor: pjLudzie kina

Komentarze: 1

Vin Diesel – Twardziel o gołębim sercu - Ludzie kina

Muskuły, chrypa i łysina – oto znaki rozpoznawcze tego popularnego aktora. Dla części widzów jego występy są drewniane (był nawet drzewem i to w niemal dosłownym tego słowa znaczeniu; patrz Groot w „Strażnikach Galaktyki”) i pozbawione krztyny talentu. Vin Diesel, a właściwie Mark Sinclair Vincent krytyką się jednak nie przejmuje. Wie, że ma oddanych fanów uważających, że nie brakuje mu ogromnej charyzmy. Produkcje, w których gra, dostarczają wielu godzin adrenaliny.

 -

Odwiedzin: 54633

Autor: PaMElektronika

Komentarze: 1

Zasilacz uniwersalny lub modelarski zrobiony z komputerowego zasilacza ATX - Elektronika

Czy posiadacie stary komputer z zasilaczem AT lub ATX? Często bywa, że taki komputer jest już nam niepotrzebny. Można jednak wykorzystać część jego elementów, aby zbudować coś przydatnego. Dziś pokażę jak ze starego zasilacza ATX zbudować własny zasilacz, do celów modelarskich lub hobbistycznych, a nawet na potrzeby elektronicznych projektów.

 -

"Spider-Man Uniwersum" – Skok w nieznane - Recenzje filmów

„Bo superbohaterem zostać każdy może” – ta sentencja być może i nie pochodzi z żadnego kultowego filmu, nie została wspomniana w żadnym z odcinków serialów opowiadających o słynnych superbohaterach, a może i nawet nie doczekała się ani razu swojego wspomnienia przy okazji jakiejkolwiek książki. Nie zmienia to jednak faktu, że bez problemów można ją przytoczyć i uznać za jedną z najważniejszych myśli rodziców dla swoich dzieci, bo… to jest prawda. Nie koloryzowana. Niepróbująca ukazać, że trzeba być wybrańcem, by do czegoś dojść w przyszłości. To po prostu prawda i w zasadzie taka zwykła myśl… ale jakże kluczowa i skrywająca w sobie wiele mądrości.

 -

Pendofsky o swoich doświadczeniach z pechowym piątkiem! Posłuchajcie "13 maja"! - Zespoły i Artyści

Marcin Pendowski jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych basistów w Polsce. Gra w zespole „Fisz Emade Tworzywo”, z którym otrzymał 2 Złote i 2 Platynowe Płyty za albumy „Mamut” i „Drony”. Wielu fanów gothic metalu kojarzy go także z występów w kapeli Artrosis, z którą nagrał siedem krążków i był dwukrotnie nominowany do nagrody „Fryderyki”. W 2015 roku za autorski album pt. „Pendofsky” został nagrodzony Mateuszem Trójki w kategorii najlepszy debiut jazzowy roku. Na swoim kanale na YouTubie prowadzi cykl duetów „Pendofsky Meets Friends”, gdzie występuje z utalentowanymi artystami w zestawie: bas i wokal (np. z Martyną Zając „Malvvą” w mającym niedawno premierę utworze „Huragan”). Jego drugi album pt. „Gumolit” ma się pojawić w październiku. Słuchacze odkryją na nim afro-beatowe i funkowe brzmienia, a także stare instrumenty z epoki demo-ludów. Ale singiel (oraz klip do niego), który promuje płytę jest bardziej w stylu Łydki Grubasa. Dlaczego? Energetyczny, szalony, z zabawnym, acz życiowym tekstem. Już sam tytuł – „13 maja” mówi wiele! Warto posłuchać, popatrzeć na fajnie zmontowany teledysk i się trochę „rozerwać”!

 -

Odwiedzin: 2655

Autor: pjLudzie kina

M. Night Shyamalan – Człowiek o sześciu zmysłach czy kreator kiczu? - Ludzie kina

Nie tak dawno pisałem o pewnym twórcy, który po latach posuchy i banicji powrócił w chwale na hollywoodzkie łono. Mowa o Melu Gibsonie. Nieco inaczej ma się sprawa z pochodzącym z Indii reżyserem M. Nightem Shyamalanem. Ten nigdy nie naraził się swoimi wypowiedziami, ale z kolei w ostatnich latach kręcił filmy, które można określić, zaczerpniętym z kanału Sfilmowani, słowem: „paździerz”. Na szczęście wstąpiła w niego nowa kosmiczna energia i wyraźnie widać tendencję zwyżkową. Szkoda że „Glass” nie spełnił oczekiwań i reżyser znów ma problem z formą.

Nowości

 -

Odwiedzin: 54

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 1

"Rozdzielenie" – W cyferki klikaj i o nic nie pytaj! - Seriale

Nie wiem, jak jest w USA, ale u nas „pracownik jest zobowiązany w szczególności dbać o dobro firmy, chronić jej mienie oraz zachować w tajemnicy informacje, których ujawnienie mogłoby narazić właściciela na szkodę”. Czworo rafinerów makrodanych Lumon Industries raczej nie czytało polskiego kodeksu, a mimo to i tak wprowadzają te słowa w biurowe życie. I robią to w stu procentach. Mark, Irving, Dylan i „świeża” Helly siedzą więc wygodnie na krzesłach przed małymi, białymi, podłużnymi monitorami, gapiąc się w ekran i używając niebieskiej klawiatury do niszczenia „złych” liczb. To bohaterowie nowego serialu Apple Tv+, „thrillera korporacyjnego” skrzyżowanego z dramatem obyczajowym i wyraźnym elementem science fiction. „Rozdzielenie” sprawia, że mózgi widzów przez 9 odcinków też ulegną rozszczepieniu. Twórcy chowają asy w rękawie i tak zapętlają fabułę, że nie da się wyplątać.

 -

"Stefania" najlepsza, czyli przewidywalny finał Eurowizji 2022 - Festiwale muzyczne

14 maja późnym wieczorem zakończył się 66. Konkurs Piosenki Eurowizji w Turynie. Najwięcej, bo aż 631 punktów zdobyła Ukraina. Grupa Kalush Orchestra, która miesza folk z rapem, zdeklasowała zatem wszystkich rywali. Utwór pt. „Stefania” napisany dla matki jednego z członków, stał się alternatywnym hymnem ich ojczyzny, dedykowanym każdej matce. Gdyby decydowało samo jury, to pierwsze miejsce zająłby reprezentant Wielkiej Brytanii – Sam Ryder, ale widzowie oraz internauci zdecydowali inaczej. Piosenka nie jest kiepska, można nawet stwierdzić, że wpada w ucho (szczególnie część folkowa, gorzej z hip-hopowymi wstawkami), ale nie da się ukryć, że jak zawsze znaczenie miała polityka, sympatie, a tutaj dodatkowo wsparcie dla kraju ogarniętego wojną. Da się to zrozumieć. Jednak z tym, że ukraińskie jury nie przyznało Krystianowi Ochmanowi żadnego punktu, mimo że nasi eksperci sprezentowali „Stefanii” maksymalną notę, trudno się pogodzić. Polak, wnuk słynnego tenora, zajął dopiero 12. pozycję na liście, a jego kawałek pt. „River” zdobył tylko (albo aż) 151 punktów. A tak się chłopak starał, tak posługiwał się operowym głosem, walczył z rzecznymi demonami, lecz porwał go nurt. Znana tancerka – Ida Nowakowska uśmiechnięta w trakcie przekazywania wyników, powiedziała, że „kochamy Eurowizję, bo pokazuje siłę muzyki”. W przypadku 66. edycji tego konkursu bardziej chodziło jednak o siłę ludzkich serc.

 -

Odwiedzin: 107

Autor: pjLudzie kina

Kamera, akcja! Wchodzi Nicolas Cage! - Ludzie kina

Jest pewien gwiazdor, którego życie i kariera płynie sobie „drogą mleczną”. Bogactwo. Sława. Uwielbienie tłumów. Intrygujące role u znakomitych reżyserów. Jeden Oscar. Ale wraz z nadejściem nowego, XXI wieku coś się zaczęło psuć. Mleko się wylało. Dobre aktorstwo skonało. Nominacjami do Złotych zgniłych Malin zaśmierdziało. Gdy miliony dolarów z kieszeni uciekły, znany wujek nie pomógł bratankowi. Co zatem było czynić bankrutowi? Grać w filmach klasy B i C. Na szczęście jeszcze tliła się iskierka gdzieś, jeszcze miał się w pozytywnym świetle pokazać nam Nicolas „Wężowa Kurtka” Cage. Wystarczyło, że zaopiekował się świnią i zagrał samego siebie. Co sprawiło, że zadowolił widza w potrzebie.

 -

Edzio Rap ambasadorem projektu "Niebieskie Trampki – kroki ku życiu" - Zespoły i Artyści

Piotr Bylina, znany jako Edzio Rap, został ambasadorem projektu „Niebieskie Trampki – kroki ku życiu” Fundacji Oparcia Społecznego Aleksandry FOSA. Poprzez twórczość muzyczną będzie wspierać działania na rzecz dzieci i młodzieży z chorobami i zaburzeniami psychicznymi!

 -

Odwiedzin: 122

Autor: adminArtykuły o filmach

Komentarze: 1

Pierwsza zapowiedź "Avatara: Istoty wody"! - Artykuły o filmach

Miał się pojawić nieco później w Internecie, ale jednak trafił tam 9 maja. Mowa o teaserze drugiej części „Avatara”, czyli najbardziej kasowego filmu w historii kina (dzięki ponownemu wyświetlaniu w Chinach). Wcześniejsze kadry sugerowały, że woda faktycznie będzie odgrywać w nim dużą rolę. Poza tym sam tytuł, który poznaliśmy w trakcie panelu Cinemacon również potwierdził, że bohaterowie przeprowadzą się w miejsce bardzo mokre, z dala od lądu w centrum księżyca Pandora. Jake (Sam Worthington), Neytiri (Zoe Saldana) i ich dzieci zamieszkają bowiem na rafie. Czy przyzwyczają się do specyficznego środowiska i poradzą sobie w walce z najeźdźcą? Odpowiedź odkryjemy 16 grudnia 2022 roku. Wydaje się jednak, że „The Way of Water” wejdzie na duże ekrany zbyt późno, po ponad dekadzie od premiery jedynki. Pierwsza zapowiedź zaprezentowana przed blockbusterem Marvela pt. „Doktor Strange w multiwersum obłędu”, zapewne wyglądała lepiej niż na YouTubie, ale nadal, nawet w sieci robi wrażenie (magiczna muzyka), choć mniejsze niż zwiastun filmu z 2009 roku. Mimo to James Cameron przekonuje, że przesunął granicę tego, co kino może zrobić. Czy jednak w erze komiksowych adaptacji i kolejnych „Gwiezdnych wojen”, kosztujący 250 mln dolarów „Avatar 2” będzie budził jeszcze ciekawość i zachwyt? Czy 3D na nowo rozpali wyobraźnię i przyniesie sukces? Czy obecność Kate Winslet podwyższy jakość fabularną? Pytania się mnożą…

 -

"365 dni: Ten dzień" – Fantazje Blanki Lipińskiej vol. 2 - Recenzje filmów

„Ten dzień” nastąpił. Ci umarli, którzy powstali, aby umrzeć przy okazji pierwszej części „365 dni”, tym razem wybrali golfa z samym Szatanem niż z Massimo i Laurą. Cóż po raz kolejny okazuje się, że niektórzy mają ciekawsze zajęcia niż oglądanie filmopodobnych tworów i to na kacu. Gdzie są brawa? No gdzie? Dobra, sam je sobie bije. Okazało się również, że znalazłem całkiem niezły sposób na zażegnanie skutków nocy poprzedniej. Uwierzcie (jeśli jeszcze nie widzieliście, a wydaje mi się, że pół wszechświata jest już po wszystkim) ból głowy, suchoty, poczucie bezsilności to najmniejsze problemy świata przy starciu z erotycznymi fantazjami Blanki Lipińskiej na srebrnym ekranie Netflixa.

Artykuły z tej samej kategorii

 -

Odwiedzin: 646

Autor: adminLudzie kina

Komentarze: 2

"Sercem kina jest kabina". Marcin Gontarski o swojej pasji i tajnikach pracy kinooperatora! - Ludzie kina

Idąc do kina, rzadko zastanawiamy się, jak działa projektor filmowy i na czym w szczegółach polega praca kinooperatora. Siadamy po prostu w wygodnym fotelu i czekamy, aż zacznie się seans. I jednocześnie modlimy się, aby wszystko działało, jak należy – bez żadnych problemów z obrazem czy dźwiękiem. Właśnie nad tym czuwa człowiek, który znajduje się w oddzielnym, mniejszym, pomieszczeniu. Znamy takiego specjalistę! To zaprzyjaźniony z portalem Altao.pl Marcin Gontarski.

 -

Odwiedzin: 5723

Autor: pjLudzie kina

Robert Downey Jr. – Upadki i zwycięstwa - Ludzie kina

Buntownik na ekranie, buntownik w życiu prywatnym. To stwierdzenie najlepiej opisuje tego hollywoodzkiego gwiazdora. Robert Downey Jr. niegdyś był na samym dnie. Dziś ciągle na topie zyskuje coraz więcej fanów. Obecny sukces zawdzięcza bez wątpienia dwóm filmowym rolom. To Iron Man i Sherlock Holmes – postaci, w które chyba nikt inny nie wcieliłby się lepiej niż on.

 -

Odwiedzin: 1708

Autor: adminLudzie kina

Komentarze: 1

Wywiad z Oskarem Sawickim – nastoletnim, kreatywnym twórcą krótkometrażówek! - Ludzie kina

Kiedy na Facebooku pojawił się post reklamujący krótkometrażowy film pt. „Sparring”, nie było innego wyboru, jak kliknąć w link. Już sam logline („wewnętrzna rywalizacja w dużym klubie piłkarskim pomiędzy nowym zawodnikiem a kapitanem”) zaintrygował i zachęcił do obejrzenia tego dzieła. I mimo że to produkcja amatorska, to widać, że nakręcona za pomocą profesjonalnego sprzętu. Ale to, co najbardziej zaskakujące, to fakt, że za scenariusz, jak i reżyserię odpowiada chłopak urodzony w 2003 roku. Mowa o Oskarze Sawickim. Człowieku z ogromną pasją. Twórcy, którego rozpiera energia, i który w swoje filmy wkłada całe serce. Koniecznie musieliśmy z nim porozmawiać!

 -

Odwiedzin: 6241

Autor: pjLudzie kina

Komentarze: 1

Bruce Lee – sukces i klątwa mistrza kung-fu - Ludzie kina

Bruce Lee. Ikona i legenda, którą nikomu przedstawiać nie trzeba. Nie ma na świecie człowieka (chyba że mieszka w głębokim buszu), który o nim nie słyszał. Na początku lat 90. zekranizowano biografię aktora w udanym filmie pt. „Smok: historia Bruce’a Lee” z doskonałą rolą Jasona Scotta… Lee (zbieżność nazwisk przypadkowa). A w roku 2019 jego nieśmiertelny duch ponownie mocno daje o sobie znać. Najpierw za sprawą opisywanego już na łamach portalu Altao.pl serialu pt. „Wojownik” i dzięki Quentinowi Tarantino, który to wprowadził postać mistrza kung-fu do swojego filmu „Pewnego razu w… Hollywood”.

 -

Odwiedzin: 3451

Autor: pjLudzie kina

Anton Yelchin – dlaczego tak wcześnie, dlaczego tak pechowo? - Ludzie kina

Nie był gwiazdą światowego formatu, bożyszczem nastolatek ani artystą wybitnym, ale zagrał kilka charakterystycznych ról, którymi udowodnił swój talent. Świat filmu był mu pisany. Mógł jeszcze stworzyć wiele kreacji, ale jego młode życie zostało brutalnie przerwane, i to w sposób dziwny, i straszny. Pochodzący z Rosji 27-letni Anton Yelchin został bowiem zmiażdżony przez własne auto!

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2022 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.468

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję