O nasArtykułyPocztaZałóż bloga

"Osobliwy dom Pani Peregrine" – Burton dla najmłodszych - Recenzje filmów

„Osobliwy dom Pani Peregrine” to jedna z najgorętszych premier tegorocznej jesieni. Adaptacja zwariowanej powieści fantasy spod pióra Ransoma Riggsa w rękach samego mistrza niekonwencjonalnego łączenia gatunków filmowych, Tima Burtona? To przecież nie mogło się nie udać. Rezultat powyższego połączenia przypomina piękny, dojrzały owoc o słodkim smaku, jednak z wyczuwalną nutką goryczy na końcu języka. Zaintrygowani? To zapraszam do lektury poniższego tekstu.

Strona
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły


bartoszkeprowski (1313 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
571
Czas czytania:
667 min.
Kategoria:
Recenzje filmów
Autor:
bartoszkeprowski (1313 pkt)
Dodano:
431 dni temu

Jake to blisko związany ze swoim dziadkiem chłopak, który wierzy w magiczne stwory oraz nierealne rzeczy, a przynajmniej tak było w dzieciństwie. Obecnie to wyróżniający się z otoczenia, bystry chłopak, który jednak nie pasuje do własnego towarzystwa. Kiedy bohater jest świadkiem śmierci swojego kochanego dziadka, z którym spędził najpiękniejsze chwile w dzieciństwie, mocno się podłamuje, jednakże ostatnie wyznanie krewnego ponownie rozpala w nim dawno zgaszony przez życie płomień nadziei i wiary w niewytłumaczalne zjawiska. Jake zatem postanawia wybrać się w miejsce, o którym wspomniał mu w końcowych chwilach życia Abe. Czyżby słowa dziadka nie były jedynie baśnią dla małych dzieci, lecz samą prawdą? Naprzód tygrysku, pora poznać twoje przeznaczenie…


Tim Burton ponownie czaruje na ekranie, jednak tym razem jego magia, mimo iż ciągle wyczuwalna, schodzi nieco na dalszy plan, ustępując miejsca familijnej otoczce wzbogaconej o elementy komediowe. Rękę mistrza widać przede wszystkim w kreacji świata, który stanowi zręczne połączenie mroku z niemal pastelowymi barwami oraz odcieniami szarości. Z jednej strony mamy sceny przywodzące na myśl najlepsze dark fantasy (pomagają w tym aspekcie m.in. obrzydliwe stworzenia, na których widok młodszym odbiorcom zjeży się włos na głowie), z drugiej fragmenty wyjęte z przepięknych baśni, a z trzeciej surowe kadry nadmorskiej miejscowości. To doskonałe wyczucie estetyki połączone z mieszaniem różnych, czasem niekoniecznie pasujących do siebie stylów, kolejny raz wychodzi Burtonowi mistrzowsko – efekt po prostu zapiera dech w piersiach. Nie obyło się także bez charakterystycznych dla twórcy elementów grozy – czeka was kilka niespodzianek wyjętych niczym z horroru, które zapewnią miły dreszczyk emocji – oraz zabawy konwencjami w postaci śmigających po ekranie laleczek i szkieletów przywodzących na myśl oldskulowe obrazy z lat 70. lub 80., wliczające się w poczet nadmienionego gatunku. Pamiętacie „Frankenweenie”? Widać Burton dalej uwielbia bawić się kukiełkami, co zresztą wychodzi mu naprawdę fenomenalnie. Na wyróżnianie zasługuje również klimatyczna muzyka przyczyniająca się do budowy mrocznej otoczki dzieła i utwór znakomitej liderki zespołu Florence and The Machine pt.„Wish That You Were Here” – prawdziwy rarytas.

 

Na tym jednakże kończy się burtonowska magia, ponieważ przedstawiona widzom historia to w gruncie rzeczy przygodowa opowiastka fantasy, w której dobro zawsze zwycięża, a odważny bohater, w tym przypadku nieco wycofany i marzycielski chłopak, zdobywa na końcu upragnioną miłość. Schematycznie i przewidywalnie, lecz z całą pewnością umiejętnie i solidnie wykonane. Niestety to nie jedyne wady, jakie można zarzucić scenariuszowi widowiska. Sam początek zapowiada pełną fabularnych twistów historię, jednakże szybko okazuje się, iż snuta opowieść jest mało rozbudowana i skupiona praktycznie na jednym wątku – poznaniu swojego dziedzictwa przez Jake'a oraz dorośnięciu bohatera do jego przeznaczenia. Oczywiście zbliżając się do finału widowiska, twórcy próbują fabułę nieco skomplikować, w celu zaskoczenia kinomanów, lecz wprowadzają tylko niepotrzebny zamęt. Widzowie niemający okazji zapoznać się z papierowym pierwowzorem mogą się momentalnie zgubić w kwestii dotyczącej pętli czasowych, ponieważ wstępne wytłumaczenia są zawiłe i mało zrozumiałe, lecz koniec końców wszystko staje się jasne oraz na powrót proste. Nie ukrywam, że historia została bardzo sprawnie opowiedziana, przede wszystkim nie nudzi i czuć klimat wielkiej przygody, lecz oczekiwałem czegoś więcej, po prostu większego rozmachu.

 

Zatem, mimo swoich niezaprzeczalnych przywar, fabuła posiada specyficzny urok, który jest na tyle magiczny i zniewalający, iż bezwiednie się jemu poddajemy. Produkcja charakteryzuje się niezłym tempem akcji, na ekranie cały czas coś się dzieje, a od momentu wizyty u pani Peregrine potomka Abe'a twórcy zdecydowanie dociskają pedał gazu, dzięki czemu finalne dwadzieścia minut dzieła to pełen akcji i efektów specjalnych spektakl, gdzie filmowcy popisują się całkiem ciekawymi pomysłami inscenizacyjnymi, lecz bardzo często zapominają o racjonalnym zachowaniu swoich bohaterów. O ile nie do końca przemyślane działanie dzieciaków można jeszcze zrozumieć, o tyle ich antagoniści rozumem z pewnością nie grzeszą, czasami zwyczajnie czekając na to, aż ci pierwsi skopią im tyłki. Niemniej to drobne detale, które zirytują jedynie bardzo wybrednych widzów. Fabuła pozostawia po sobie pozytywne wrażenie, lecz jest ulotna niczym zapach tanich perfum, nie skończy się dzień, a w głowach nie pozostanie Wam po niej ani jedno wspomnienie. 

 

Cieszy również kolejny udany występ Evy Green, która jest po prostu niezastąpiona w roli pani Peregrine. Mimo iż początkowo odgrywana przez nią postać wydaje się niezwykle pogodna, pod niektórymi względami restrykcyjna – przestrzeganie czasu, ale to ma już zakodowane w genach – oraz zawsze uśmiechnięta, to w miarę postępu produkcji widzimy jej głęboko skrywaną osobowość. Pod tą maską radości, można dostrzec kobietę, która martwi się o bezpieczeństwo swoich podopiecznych. Osobę zmagającą się każdego dnia z kłopotami i niepewną przyszłością, pragnącą oszczędzić bolesnych informacji znajdującym się w jej otoczeniu dzieciom. Eva Green radzi sobie w tym przypadku doskonale – uważni widzowie bez problemu dostrzegą wewnętrzne rozdarcie tytułowej bohaterki. Mimo swojego rewelacyjnego występu oraz faktu, że nazwisko jej bohaterki zamieszczone zostało w tytule filmu, to jednak nie ona gra pierwsze skrzypce w produkcji. Główną postacią opowieści jest młody chłopak, Jake. W jego rolę wciela się Asa Butterfield, który bez większego trudu udźwignął na swoich barkach ciężar omawianego dzieła. Chłopak jest niezwykle naturalny, a co za tym idzie, niemal w każdej kreacji wypada niezmiernie przekonująco. W omawianym filmie gra bystrego nastolatka o bujnej wyobraźni, który szybko musi podjąć dość ważne oraz niezwykle odpowiedzialne decyzje. Aktorowi towarzyszy na srebrnym ekranie Ella Purnell jako Emma Bloom, czyli pogodna i śmiała dziewczyna. Oboje wzajemnie się uzupełniają i stanowią uroczą parę ekranową.  

 

Przeciwwagą dla Pani Peregrine jest Barron. Nie da się ukryć, że Samuel L. Jackson bawi się na srebrnym ekranie wprost wybornie. Aktor delektuje się każdą chwilą spędzoną w filmie, a jego rola jest umyślnie przeszarżowana i zamierzenie komiczna. Samuel L. Jackson jako główny złoczyńca obrazu ma to coś i, mimo iż nie jest rasowym badassem, to oglądanie go na srebrnym ekranie faktycznie bawi. Z pewnością stanowi jednego z bardziej unikalnych czarnych charakterów ostatnich lat, któremu niewątpliwie należy się uwaga.  

 

Reszta obsady to niestety tło – szkoda, ponieważ pozostali bohaterowie wydają się równie ciekawi, co wymienieni powyżej, w szczególności ich moce. Twórcy niesprawiedliwie podzieli czas antenowy pomiędzy poszczególne dzieciaki, przez co nie mamy okazji ich poznać, czy się z nimi utożsamić. Jak bardzo chciałbym zgłębić historię poszczególnych członków tego magicznego przybytku albo zanurzyć się w przeszłości dziadka głównego bohatera, Abe'a. Twórcy wspominają o danych postaciach wtedy, kiedy jakiś element, fakt z ich życia jest konieczny do popchnięcia fabuły o kolejny krok do przodu, co często rozbudza wyobraźnie widzów, lecz pozostawia ich z uczuciem niedosytu, ponieważ te wątki nigdy nie zostają doprowadzone do samego końca.     

 

Osobliwy dom Pani Peregrine” to film o zmarnowanym potencjale. Ogląda go się nader dobrze, potrafi zapewnić przednią rozrywkę i wciągnąć na całe dwie godziny – ten świat po prostu trzeba odwiedzić – jednak czegoś tutaj brakuje, dbałości o bohaterów, nieprzewidywalnych i zaskakujących zwrotów akcji, a co najważniejsze, wielowątkowej fabuły. Z tych właśnie względów trudno uznać przybytek odzianej w granatowy strój Pani Peregrine za w pełni atrakcyjny. Z pewnością wizyta w tej magicznej posiadłości dostarczy Wam wielu wrażeń i oderwie od codzienności na całe dwie godziny, pozostając miłym, lecz jak to już wcześniej powiedziałem, ulotnym wspomnieniem. Burtona stać na więcej, zatem dla zwolenników familijnego fantasy z dreszczykiem emocji i o przygodowym charakterze, to pozycja obowiązkowa, jednakże niekoniecznie dla fanów rzeczonego powyżej twórcy, oczekujących po swoim ulubieńcu oryginalnych i śmiałych projektów. 

 

Ocena: 6,5/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

 

Autor recenzji publikuje też na portalu MoviesRoom.pl oraz Filmweb.pl pod nickiem bartez13_17

Mogą Cię zainteresować odpowiedzi na te pytania lub zagadnienia:






Galeria zdjęć - "Osobliwy dom Pani Peregrine" – Burton dla najmłodszych

Temat / Nick:

Treść komentarza:

"Coco" – Marzenia bywają złudne - 
recenzja;Coco;animacja;przygodowa;familijna;Pixar;dubbing;Miguel;Święto Zmarłych;Meksyk;marzenia;morał;urok;piękna;zaświaty;tajemnice;legenda
"Coco" – Marzenia bywają złudne - Recenzje filmów

Studio Pixar nigdy nie rozczarowuje swoich fanów. Dowodem na potwierdzenie moich słów może być ich najnowsze dzieło o niepozornym tytule „Coco”. Animacja zapowiadana jako przygoda chłopca pragnącego ziścić swoje marzenia wbrew jasnym zakazom rodziny, a co za tym idzie, udającego się do krainy umarłych, porwała miliony widzów na całym świecie. Czym tym razem wielki Pixar zachwycił kinomanów? Czyżby magia meksykańskiego Święta Zmarłych? Bądź urzekająca oprawa graficzna? A może emocjonalny wydźwięk dzieła? Sympatyczni bohaterowie? Nie? To może oryginalna i nieprzewidywalna linia fabularna?

autor:bartoszkeprowski(1313 pkt)

utworzony: 7 dni temu

liczba odwiedzin: 53

"Liga Sprawiedliwości" – Jestem wielkim fanem sprawiedliwości! - recenzja;Liga Sprawiedliwości;akcja;science fiction;komiks;DC;Batman;Wonder Woman;Flash;Cyborg;Aquaman;drużyna;chemia;Zack Snyder
"Liga Sprawiedliwości" – Jestem wielkim fanem sprawiedliwości! - Recenzje filmów

Z całym moim szacunkiem do wybitnych krytyków filmowych, którzy po prostu nie zostawili suchej nitki na nowym dziele Warner Bros. Pictures, będącym kolejną próbą stworzenia udanego, rozrywkowego obrazu akcji opartego na bohaterach z kart komiksów wydawnictwa DC Comics, śmiem twierdzić, iż „Ligę Sprawiedliwości” zwyczajnie potraktowano zbyt surowo.

autor:bartoszkeprowski(1313 pkt)

utworzony: 7 dni temu

liczba odwiedzin: 45

"Mroczna Wieża" – Walka o honor, akceptację i równowagę we wszechświecie! - recenzja;Mroczna Wieża;fantasy;Stephen King;adaptacja;Roland;rewolwerowiec;Człowiek w Czerni;Jake Chambers;Idris Elba;Nikolaj Arcel;Matthew McConaughey;Tom Taylor;pojedynek;walka;honor;równowaga;świat równoległy
"Mroczna Wieża" – Walka o honor, akceptację i równowagę we wszechświecie! - Recenzje filmów

Jeśli oczekujecie detalicznego porównania filmu z książką lub bezlitosnego pastwienia się nad adaptacją prozy wielkiego mistrza horroru Stephena Kinga, to pomyliście recenzje. W przeciwieństwie do licznych negatywnych opinii dosłownie masakrujących obraz zatytułowany „Mroczna Wieża” ja postaram się w mojej pracy stanąć w jego obronie; widowisko fantasy to bowiem naprawdę udane, któremu oczywiście nie brak uchybień, lecz będące przy tym ponadprzeciętną rozrywką na tegoroczny letni sezon. Nie wierzycie?

autor:bartoszkeprowski(1313 pkt)

utworzony: 134 dni temu

liczba odwiedzin: 168

"Szybcy i wściekli 8" – Z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu - recenzja;Szybcy i wściekli 8;akcja;F. Gary Gray;Vin Diesel;Charlize Theron;Jason Statham;Scott Eastwood;Kurt Russell;szybkie;auta;przyjaźń;stal;absurdalne;sceny;logika;widowisko;rozrywka;rodzina;familia;Dwayne Johnson;Dominic Toretto
"Szybcy i wściekli 8" – Z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu - Recenzje filmów

Dominic Toretto zaprasza na kolejne globalne tournée, podczas którego zwiedzicie lodowe pustkowia Islandii, skąpane w słońcu nowojorskie ulice i rozpaloną do czerwoności wysokimi temperaturami i skąpo odzianymi, przepięknymi Latynoskami, Kubę. Zainteresowani? Pora więc zapiąć pasy… wróć, wyzwolić w sobie żądną prędkości bestię i wcisnąć gaz do dechy. Liczy się przecież jedynie te kilka minut pomiędzy startem a metą, towarzyszące tym chwilom uczucie wolności, przy którym bledną wszystkie wartości i ideały… nawet rodzina.

autor:bartoszkeprowski(1313 pkt)

utworzony: 233 dni temu

liczba odwiedzin: 591

 "Ghost in the Shell" – Wspomnienia to duchy przeszłości - recenzja;Ghost in the Shell;science fiction;akcja;Rupert Sanders;Scarlett Johansson;Takeshi Kitano;adaptacja;manga;cyberpunk;maszyna;Sekcja 9
"Ghost in the Shell" – Wspomnienia to duchy przeszłości - Recenzje filmów

Zaraz na początku swojej recenzji czuję się zobowiązany zaznaczyć, iż na aktorską adaptację kultowej mangi zatytułowanej „Ghost in the Shell” wybrałem się jedynie ze względu na Scarlett Johansson oraz pełne cyberpunkowego klimatu zwiastuny. Rzeczona aktorka już sama w sobie stanowi pewne kryterium świadczące zazwyczaj o wysokim poziomie dzieła, a wizja przyszłości pełna robotów, ulepszonych cyborgicznie ludzi oraz technicznych innowacji zawsze była dla mnie gatunkowym rarytasem, ulubioną potrawą, której po prostu nie mogę się oprzeć.

autor:bartoszkeprowski(1313 pkt)

utworzony: 254 dni temu

liczba odwiedzin: 645

Podsumowanie obchodów 800-lecia Raciborza  - raciborza;800-lecia;obchodów;podsumowanie
Podsumowanie obchodów 800-lecia Raciborza - Kultura

Kapsuła czasu, imprezy sportowe, kulturalne, spotkania autorskie, wystawy, jarmarki, koncerty gwiazd polskiej estrady – to tylko niektóre z atrakcji jakie odbyły się z okazji 800-lecia nadania praw miejskich Raciborzowi. Dodatkowo miłośnicy złotego trunku mogli nabyć jubileuszowe piwo raciborskie, kolekcjonerzy - pocztówki, a łasuchy - czekoladki.

autor:admin(1432 pkt)

utworzony: 1 dni temu

liczba odwiedzin: 4

 "Król" – Warszawa jego twierdzą - Szczepan Twardoch;Król;powieść;sensacyjna;Warszawa;1937;Jakub Szapiro;Kum Kaplica;Mojżesz Bernsztajn;gangsterzy;świat;przedwojenny;lata 30;środowisko;dorastanie;morderstwa;zgnilizna;półświatek;boks;przemoc;Żydzi;falangiści;socjaliści;polityka
"Król" – Warszawa jego twierdzą - Recenzje książek

Najnowsza, wydana w 2016 roku, powieść uznanego pisarza Szczepana Twardocha przenosi czytelników w burzliwe lata 30. XX wieku, do wielokulturowej, podzielonej Warszawy. Niepokojącego świata u progu II wojny światowej, targanego konfliktami na tle zarówno narodowym, jak i politycznym. „Król” to odważna i zaskakująca książka, którą pochłania się w całości.

autor:aragorn136(1886 pkt)

utworzony: 50 dni temu

liczba odwiedzin: 79

"Coco" – Marzenia bywają złudne - 
recenzja;Coco;animacja;przygodowa;familijna;Pixar;dubbing;Miguel;Święto Zmarłych;Meksyk;marzenia;morał;urok;piękna;zaświaty;tajemnice;legenda
"Coco" – Marzenia bywają złudne - Recenzje filmów

Studio Pixar nigdy nie rozczarowuje swoich fanów. Dowodem na potwierdzenie moich słów może być ich najnowsze dzieło o niepozornym tytule „Coco”. Animacja zapowiadana jako przygoda chłopca pragnącego ziścić swoje marzenia wbrew jasnym zakazom rodziny, a co za tym idzie, udającego się do krainy umarłych, porwała miliony widzów na całym świecie. Czym tym razem wielki Pixar zachwycił kinomanów? Czyżby magia meksykańskiego Święta Zmarłych? Bądź urzekająca oprawa graficzna? A może emocjonalny wydźwięk dzieła? Sympatyczni bohaterowie? Nie? To może oryginalna i nieprzewidywalna linia fabularna?

autor:bartoszkeprowski(1313 pkt)

utworzony: 7 dni temu

liczba odwiedzin: 53

"Liga Sprawiedliwości" – Jestem wielkim fanem sprawiedliwości! - recenzja;Liga Sprawiedliwości;akcja;science fiction;komiks;DC;Batman;Wonder Woman;Flash;Cyborg;Aquaman;drużyna;chemia;Zack Snyder
"Liga Sprawiedliwości" – Jestem wielkim fanem sprawiedliwości! - Recenzje filmów

Z całym moim szacunkiem do wybitnych krytyków filmowych, którzy po prostu nie zostawili suchej nitki na nowym dziele Warner Bros. Pictures, będącym kolejną próbą stworzenia udanego, rozrywkowego obrazu akcji opartego na bohaterach z kart komiksów wydawnictwa DC Comics, śmiem twierdzić, iż „Ligę Sprawiedliwości” zwyczajnie potraktowano zbyt surowo.

autor:bartoszkeprowski(1313 pkt)

utworzony: 7 dni temu

liczba odwiedzin: 45

Grudniowa Szlachetna Paczka – pomoc dla biednych rodzin - Szlachetna Paczka;inicjatywa;piękna;dobroczynność;pomoc;prezenty;paczka;Boże Narodzenie;święta;biedni;rodzina;Stowarzyszenie Wiosna
Grudniowa Szlachetna Paczka – pomoc dla biednych rodzin - Organizacje

Są w naszym kraju inicjatywy, o których warto, a nawet trzeba mówić. Jedną z nich jest Szlachetna Paczka. To projekt pomocy bezpośredniej dla tych rodziców, którzy z powodu trudnej sytuacji materialnej nie są w stanie sprawić świątecznych prezentów sobie i swoim pociechom. Na szczęście, dzięki działaniom setek tysięcy wolontariuszy i licznych darczyńców spełnianie marzeń jest możliwe. Nie ma nic piękniejszego niż namalować uśmiechy na twarzach zarówno dzieci, jak i dorosłych będących w potrzebie.

autor:pj(213 pkt)

utworzony: 745 dni temu

liczba odwiedzin: 967

Dawid Ogrodnik – złoty medalista polskiego kina! - Dawid Ogrodnik;medalista;aktor;złoty;kino;talent;wszechstronny;hipnotyzuje;wrażliwy;Złote Lwy;Orzeł;role;Chce się żyć;Cicha noc;Jesteś Bogiem;Disco Polo;Obietnica
Dawid Ogrodnik – złoty medalista polskiego kina! - Ludzie kina

Gdy obserwuję kolejne wcielenia i metamorfozy Dawida Ogrodnika, to jestem przekonany, że ten młody Polak z łatwością mógłby stawać w szranki z najlepszym aktorami z Hollywood. Ma w sobie charyzmę i tajemnicę. I hipnotyzuje. W każdym filmie, w każdej, nawet drugoplanowej roli.

autor:aragorn136(1886 pkt)

utworzony: 13 dni temu

liczba odwiedzin: 66

"Coco" – Marzenia bywają złudne - 
recenzja;Coco;animacja;przygodowa;familijna;Pixar;dubbing;Miguel;Święto Zmarłych;Meksyk;marzenia;morał;urok;piękna;zaświaty;tajemnice;legenda
"Coco" – Marzenia bywają złudne - Recenzje filmów

Studio Pixar nigdy nie rozczarowuje swoich fanów. Dowodem na potwierdzenie moich słów może być ich najnowsze dzieło o niepozornym tytule „Coco”. Animacja zapowiadana jako przygoda chłopca pragnącego ziścić swoje marzenia wbrew jasnym zakazom rodziny, a co za tym idzie, udającego się do krainy umarłych, porwała miliony widzów na całym świecie. Czym tym razem wielki Pixar zachwycił kinomanów? Czyżby magia meksykańskiego Święta Zmarłych? Bądź urzekająca oprawa graficzna? A może emocjonalny wydźwięk dzieła? Sympatyczni bohaterowie? Nie? To może oryginalna i nieprzewidywalna linia fabularna?

autor:bartoszkeprowski(1313 pkt)

utworzony: 7 dni temu

liczba odwiedzin: 53

 "Blade Runner 2049" – "Bardziej ludzcy niż ludzie" - recenzja;Blade Runner 2049;science fiction;Łowca androidów;kult;dzieło;Denis Villeneuve;Ridley Scott;sequel;Ryan Gosling;Harrison Ford;Jared Leto;replikanci;człowieczeństwo;sztuczna inteligencja;granica;świat;cyberpunkowy;futurystyczny
"Blade Runner 2049" – "Bardziej ludzcy niż ludzie" - Recenzje filmów

„Blade Runner” z 1982 roku, przetłumaczony u nas nie do końca trafnie jako „Łowca androidów” (w filmie użyto nazwy replikanci) to obraz mający dziś status pełnego arcydzieła, które wyznaczyło nowe kierunki w science fiction. Co ciekawe, w dniu premiery nie był zbyt pozytywnie przyjęty i dopiero po latach, gdy pojawiło się kilka jego wersji, łącznie z reżyserską, został okrzyknięty objawieniem, kultowym przedstawicielem swojego gatunku. Jak na jego tle wypada sequel, czyli „Blade Runner 2049”? Czy sprostał oczekiwaniom i śmiało można postawić go na półce obok oryginału?

autor:aragorn136(1886 pkt)

utworzony: 70 dni temu

liczba odwiedzin: 295

"Volta" – Lekcja historii wg Machulskiego - recenzja;Volta;komedia;kryminalna;Juliusz Machulski;Andrzej Zieliński;Michał Żurawski;Jacek Braciak;Cezary Pazura;Olga Bołądź;intryga;znalezisko;drogocenne;korona;lekcja;historia;Bruno Volta
"Volta" – Lekcja historii wg Machulskiego - Recenzje filmów

Nie na darmo Juliusza Machulskiego zwykło się kiedyś nazywać „najbardziej hollywoodzkim polskim reżyserem”. Za czasów PRL-u bowiem wspomniany twórca był niezwykłym wizjonerem dziesiątej muzy, który nie bał się eksperymentować z kinem zarówno pod względem treści jak i formy.

autor:kulak4(455 pkt)

utworzony: 152 dni temu

liczba odwiedzin: 381

"Transformers: Ostatni Rycerz" – Psorka z Brazzers i wielkie roboty - 
recenzja;Transformers: Ostatni Rycerz;akcja;science fiction;seria;Transformers;Michael Bay;roboty;Mark Wahlberg;Anthony Hopkins;efekciarski;akcja;profesorka;Autoboty;blockbuster;Cade Yeager
"Transformers: Ostatni Rycerz" – Psorka z Brazzers i wielkie roboty - Recenzje filmów

Nie jestem jak te tępe bubki z superpoważanych gazet i stron internetowych, które wszystkie filmy oceniają tą samą miarką. Nie wychodzę z założenia, że kino ma dostarczać przeżyć duchowych – jego zadaniem jest również dostarczanie rozrywki. Dlatego zarówno „Obywatelowi Kane’owi”, jak i letniemu blockbusterowi mogę wystawić taką samą ocenę – nie oceniam ich przecież w jednej tylko skali. W przeciwieństwie do Wielce Poważnych Recenzentów, którzy z miażdżenia kina rozrywkowego uczynili swoje hobby, miałem nadzieję dostarczyć Wam pozytywną recenzję „Transformers: Ostatniego Rycerza”. Co prawda dalej mógłbym to zrobić, ale musiałbym kłamać, a tego robić nie chcę.

autor:pottero(396 pkt)

utworzony: 171 dni temu

liczba odwiedzin: 766

"Obecność 2" – Uwierz w poltergeista! - recenzja;Obecność 2;horror;fakty;James Wan;Ed Warren;Lorraine Warren;Londyn;demony;duchy;Vera Famiga;Patrick Wilson;Madison Wolfe
"Obecność 2" – Uwierz w poltergeista! - Recenzje filmów

James Wan powraca w wielkim stylu. Jeśli przed seansem sceptycznie podchodziliście do kontynuacji „Obecności”, niebezpodstawnie przecież sądząc, iż sequel będzie jedynie odcinaniem kuponów od sukcesu pierwowzoru, to mogę Was zapewnić, że rzeczony reżyser z nie mniejszą pasją oraz zaangażowaniem zrealizował kolejną część, która dla wielu kinomanów może się okazać lepsza niż jedynka.

autor:bartoszkeprowski(1313 pkt)

utworzony: 545 dni temu

liczba odwiedzin: 1713

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2017 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.380

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję