O nasArtykułyPocztaZałóż bloga

"Osobliwy dom Pani Peregrine" – Burton dla najmłodszych - Recenzje filmów

„Osobliwy dom Pani Peregrine” to jedna z najgorętszych premier tegorocznej jesieni. Adaptacja zwariowanej powieści fantasy spod pióra Ransoma Riggsa w rękach samego mistrza niekonwencjonalnego łączenia gatunków filmowych, Tima Burtona? To przecież nie mogło się nie udać. Rezultat powyższego połączenia przypomina piękny, dojrzały owoc o słodkim smaku, jednak z wyczuwalną nutką goryczy na końcu języka. Zaintrygowani? To zapraszam do lektury poniższego tekstu.

Strona
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły


bartoszkeprowski (1141 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
522
Czas czytania:
610 min.
Kategoria:
Recenzje filmów
Autor:
bartoszkeprowski (1141 pkt)
Dodano:
373 dni temu

Jake to blisko związany ze swoim dziadkiem chłopak, który wierzy w magiczne stwory oraz nierealne rzeczy, a przynajmniej tak było w dzieciństwie. Obecnie to wyróżniający się z otoczenia, bystry chłopak, który jednak nie pasuje do własnego towarzystwa. Kiedy bohater jest świadkiem śmierci swojego kochanego dziadka, z którym spędził najpiękniejsze chwile w dzieciństwie, mocno się podłamuje, jednakże ostatnie wyznanie krewnego ponownie rozpala w nim dawno zgaszony przez życie płomień nadziei i wiary w niewytłumaczalne zjawiska. Jake zatem postanawia wybrać się w miejsce, o którym wspomniał mu w końcowych chwilach życia Abe. Czyżby słowa dziadka nie były jedynie baśnią dla małych dzieci, lecz samą prawdą? Naprzód tygrysku, pora poznać twoje przeznaczenie…


Tim Burton ponownie czaruje na ekranie, jednak tym razem jego magia, mimo iż ciągle wyczuwalna, schodzi nieco na dalszy plan, ustępując miejsca familijnej otoczce wzbogaconej o elementy komediowe. Rękę mistrza widać przede wszystkim w kreacji świata, który stanowi zręczne połączenie mroku z niemal pastelowymi barwami oraz odcieniami szarości. Z jednej strony mamy sceny przywodzące na myśl najlepsze dark fantasy (pomagają w tym aspekcie m.in. obrzydliwe stworzenia, na których widok młodszym odbiorcom zjeży się włos na głowie), z drugiej fragmenty wyjęte z przepięknych baśni, a z trzeciej surowe kadry nadmorskiej miejscowości. To doskonałe wyczucie estetyki połączone z mieszaniem różnych, czasem niekoniecznie pasujących do siebie stylów, kolejny raz wychodzi Burtonowi mistrzowsko – efekt po prostu zapiera dech w piersiach. Nie obyło się także bez charakterystycznych dla twórcy elementów grozy – czeka was kilka niespodzianek wyjętych niczym z horroru, które zapewnią miły dreszczyk emocji – oraz zabawy konwencjami w postaci śmigających po ekranie laleczek i szkieletów przywodzących na myśl oldskulowe obrazy z lat 70. lub 80., wliczające się w poczet nadmienionego gatunku. Pamiętacie „Frankenweenie”? Widać Burton dalej uwielbia bawić się kukiełkami, co zresztą wychodzi mu naprawdę fenomenalnie. Na wyróżnianie zasługuje również klimatyczna muzyka przyczyniająca się do budowy mrocznej otoczki dzieła i utwór znakomitej liderki zespołu Florence and The Machine pt.„Wish That You Were Here” – prawdziwy rarytas.

 

Na tym jednakże kończy się burtonowska magia, ponieważ przedstawiona widzom historia to w gruncie rzeczy przygodowa opowiastka fantasy, w której dobro zawsze zwycięża, a odważny bohater, w tym przypadku nieco wycofany i marzycielski chłopak, zdobywa na końcu upragnioną miłość. Schematycznie i przewidywalnie, lecz z całą pewnością umiejętnie i solidnie wykonane. Niestety to nie jedyne wady, jakie można zarzucić scenariuszowi widowiska. Sam początek zapowiada pełną fabularnych twistów historię, jednakże szybko okazuje się, iż snuta opowieść jest mało rozbudowana i skupiona praktycznie na jednym wątku – poznaniu swojego dziedzictwa przez Jake'a oraz dorośnięciu bohatera do jego przeznaczenia. Oczywiście zbliżając się do finału widowiska, twórcy próbują fabułę nieco skomplikować, w celu zaskoczenia kinomanów, lecz wprowadzają tylko niepotrzebny zamęt. Widzowie niemający okazji zapoznać się z papierowym pierwowzorem mogą się momentalnie zgubić w kwestii dotyczącej pętli czasowych, ponieważ wstępne wytłumaczenia są zawiłe i mało zrozumiałe, lecz koniec końców wszystko staje się jasne oraz na powrót proste. Nie ukrywam, że historia została bardzo sprawnie opowiedziana, przede wszystkim nie nudzi i czuć klimat wielkiej przygody, lecz oczekiwałem czegoś więcej, po prostu większego rozmachu.

 

Zatem, mimo swoich niezaprzeczalnych przywar, fabuła posiada specyficzny urok, który jest na tyle magiczny i zniewalający, iż bezwiednie się jemu poddajemy. Produkcja charakteryzuje się niezłym tempem akcji, na ekranie cały czas coś się dzieje, a od momentu wizyty u pani Peregrine potomka Abe'a twórcy zdecydowanie dociskają pedał gazu, dzięki czemu finalne dwadzieścia minut dzieła to pełen akcji i efektów specjalnych spektakl, gdzie filmowcy popisują się całkiem ciekawymi pomysłami inscenizacyjnymi, lecz bardzo często zapominają o racjonalnym zachowaniu swoich bohaterów. O ile nie do końca przemyślane działanie dzieciaków można jeszcze zrozumieć, o tyle ich antagoniści rozumem z pewnością nie grzeszą, czasami zwyczajnie czekając na to, aż ci pierwsi skopią im tyłki. Niemniej to drobne detale, które zirytują jedynie bardzo wybrednych widzów. Fabuła pozostawia po sobie pozytywne wrażenie, lecz jest ulotna niczym zapach tanich perfum, nie skończy się dzień, a w głowach nie pozostanie Wam po niej ani jedno wspomnienie. 

 

Cieszy również kolejny udany występ Evy Green, która jest po prostu niezastąpiona w roli pani Peregrine. Mimo iż początkowo odgrywana przez nią postać wydaje się niezwykle pogodna, pod niektórymi względami restrykcyjna – przestrzeganie czasu, ale to ma już zakodowane w genach – oraz zawsze uśmiechnięta, to w miarę postępu produkcji widzimy jej głęboko skrywaną osobowość. Pod tą maską radości, można dostrzec kobietę, która martwi się o bezpieczeństwo swoich podopiecznych. Osobę zmagającą się każdego dnia z kłopotami i niepewną przyszłością, pragnącą oszczędzić bolesnych informacji znajdującym się w jej otoczeniu dzieciom. Eva Green radzi sobie w tym przypadku doskonale – uważni widzowie bez problemu dostrzegą wewnętrzne rozdarcie tytułowej bohaterki. Mimo swojego rewelacyjnego występu oraz faktu, że nazwisko jej bohaterki zamieszczone zostało w tytule filmu, to jednak nie ona gra pierwsze skrzypce w produkcji. Główną postacią opowieści jest młody chłopak, Jake. W jego rolę wciela się Asa Butterfield, który bez większego trudu udźwignął na swoich barkach ciężar omawianego dzieła. Chłopak jest niezwykle naturalny, a co za tym idzie, niemal w każdej kreacji wypada niezmiernie przekonująco. W omawianym filmie gra bystrego nastolatka o bujnej wyobraźni, który szybko musi podjąć dość ważne oraz niezwykle odpowiedzialne decyzje. Aktorowi towarzyszy na srebrnym ekranie Ella Purnell jako Emma Bloom, czyli pogodna i śmiała dziewczyna. Oboje wzajemnie się uzupełniają i stanowią uroczą parę ekranową.  

 

Przeciwwagą dla Pani Peregrine jest Barron. Nie da się ukryć, że Samuel L. Jackson bawi się na srebrnym ekranie wprost wybornie. Aktor delektuje się każdą chwilą spędzoną w filmie, a jego rola jest umyślnie przeszarżowana i zamierzenie komiczna. Samuel L. Jackson jako główny złoczyńca obrazu ma to coś i, mimo iż nie jest rasowym badassem, to oglądanie go na srebrnym ekranie faktycznie bawi. Z pewnością stanowi jednego z bardziej unikalnych czarnych charakterów ostatnich lat, któremu niewątpliwie należy się uwaga.  

 

Reszta obsady to niestety tło – szkoda, ponieważ pozostali bohaterowie wydają się równie ciekawi, co wymienieni powyżej, w szczególności ich moce. Twórcy niesprawiedliwie podzieli czas antenowy pomiędzy poszczególne dzieciaki, przez co nie mamy okazji ich poznać, czy się z nimi utożsamić. Jak bardzo chciałbym zgłębić historię poszczególnych członków tego magicznego przybytku albo zanurzyć się w przeszłości dziadka głównego bohatera, Abe'a. Twórcy wspominają o danych postaciach wtedy, kiedy jakiś element, fakt z ich życia jest konieczny do popchnięcia fabuły o kolejny krok do przodu, co często rozbudza wyobraźnie widzów, lecz pozostawia ich z uczuciem niedosytu, ponieważ te wątki nigdy nie zostają doprowadzone do samego końca.     

 

Osobliwy dom Pani Peregrine” to film o zmarnowanym potencjale. Ogląda go się nader dobrze, potrafi zapewnić przednią rozrywkę i wciągnąć na całe dwie godziny – ten świat po prostu trzeba odwiedzić – jednak czegoś tutaj brakuje, dbałości o bohaterów, nieprzewidywalnych i zaskakujących zwrotów akcji, a co najważniejsze, wielowątkowej fabuły. Z tych właśnie względów trudno uznać przybytek odzianej w granatowy strój Pani Peregrine za w pełni atrakcyjny. Z pewnością wizyta w tej magicznej posiadłości dostarczy Wam wielu wrażeń i oderwie od codzienności na całe dwie godziny, pozostając miłym, lecz jak to już wcześniej powiedziałem, ulotnym wspomnieniem. Burtona stać na więcej, zatem dla zwolenników familijnego fantasy z dreszczykiem emocji i o przygodowym charakterze, to pozycja obowiązkowa, jednakże niekoniecznie dla fanów rzeczonego powyżej twórcy, oczekujących po swoim ulubieńcu oryginalnych i śmiałych projektów. 

 

Ocena: 6,5/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

 

Autor recenzji publikuje też na portalu MoviesRoom.pl oraz Filmweb.pl pod nickiem bartez13_17

Mogą Cię zainteresować odpowiedzi na te pytania lub zagadnienia:






Galeria zdjęć - "Osobliwy dom Pani Peregrine" – Burton dla najmłodszych

Temat / Nick:

Treść komentarza:

"Mroczna Wieża" – Walka o honor, akceptację i równowagę we wszechświecie! - Recenzje filmów

autor:

bartoszkeprowski

(1141 pkt)

utworzony: 76 dni temu

liczba odwiedzin: 106

Jeśli oczekujecie detalicznego porównania filmu z książką lub bezlitosnego pastwienia się nad adaptacją prozy wielkiego mistrza horroru Stephena Kinga, to pomyliście recenzje. W przeciwieństwie do licznych negatywnych opinii dosłownie masakrujących obraz zatytułowany „Mroczna Wieża” ja postaram się w mojej pracy stanąć w jego obronie; widowisko fantasy to bowiem naprawdę udane, któremu oczywiście nie brak uchybień, lecz będące przy tym ponadprzeciętną rozrywką na tegoroczny letni sezon. Nie wierzycie?

"Mroczna Wieża" – Walka o honor, akceptację i równowagę we wszechświecie! - recenzja;Mroczna Wieża;fantasy;Stephen King;adaptacja;Roland;rewolwerowiec;Człowiek w Czerni;Jake Chambers;Idris Elba;Nikolaj Arcel;Matthew McConaughey;Tom Taylor;pojedynek;walka;honor;równowaga;świat równoległy

"Szybcy i wściekli 8" – Z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu - Recenzje filmów

autor:

bartoszkeprowski

(1141 pkt)

utworzony: 175 dni temu

liczba odwiedzin: 471

Dominic Toretto zaprasza na kolejne globalne tournée, podczas którego zwiedzicie lodowe pustkowia Islandii, skąpane w słońcu nowojorskie ulice i rozpaloną do czerwoności wysokimi temperaturami i skąpo odzianymi, przepięknymi Latynoskami, Kubę. Zainteresowani? Pora więc zapiąć pasy… wróć, wyzwolić w sobie żądną prędkości bestię i wcisnąć gaz do dechy. Liczy się przecież jedynie te kilka minut pomiędzy startem a metą, towarzyszące tym chwilom uczucie wolności, przy którym bledną wszystkie wartości i ideały… nawet rodzina.

"Szybcy i wściekli 8" – Z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu - recenzja;Szybcy i wściekli 8;akcja;F. Gary Gray;Vin Diesel;Charlize Theron;Jason Statham;Scott Eastwood;Kurt Russell;szybkie;auta;przyjaźń;stal;absurdalne;sceny;logika;widowisko;rozrywka;rodzina;familia;Dwayne Johnson;Dominic Toretto

"Ghost in the Shell" – Wspomnienia to duchy przeszłości - Recenzje filmów

autor:

bartoszkeprowski

(1141 pkt)

utworzony: 196 dni temu

liczba odwiedzin: 588

Zaraz na początku swojej recenzji czuję się zobowiązany zaznaczyć, iż na aktorską adaptację kultowej mangi zatytułowanej „Ghost in the Shell” wybrałem się jedynie ze względu na Scarlett Johansson oraz pełne cyberpunkowego klimatu zwiastuny. Rzeczona aktorka już sama w sobie stanowi pewne kryterium świadczące zazwyczaj o wysokim poziomie dzieła, a wizja przyszłości pełna robotów, ulepszonych cyborgicznie ludzi oraz technicznych innowacji zawsze była dla mnie gatunkowym rarytasem, ulubioną potrawą, której po prostu nie mogę się oprzeć.

 "Ghost in the Shell" – Wspomnienia to duchy przeszłości - recenzja;Ghost in the Shell;science fiction;akcja;Rupert Sanders;Scarlett Johansson;Takeshi Kitano;adaptacja;manga;cyberpunk;maszyna;Sekcja 9

"Piękna i Bestia" – Piękna z Bestią jest! - Recenzje filmów

autor:

bartoszkeprowski

(1141 pkt)

utworzony: 206 dni temu

liczba odwiedzin: 699

Disney nie próżnuje i idzie za ciosem. Po bardzo udanych aktorskich adaptacjach klasycznych baśni własnego autorstwa przyszła pora na prawdziwą legendę – miłosną historię, która oparła się rozkładającym wszystko ramionom czasu, a mowa tutaj o „Pięknej i Bestii”. Opowieść stara jak świat została odświeżona, podwojono jej niegasnący przez lata blask oraz urozmaicono nowymi piosenkami czy wzbogacono o nieznane dotąd wątki.

"Piękna i Bestia" – Piękna z Bestią jest! - 
recenzja;Piękna i Bestia;baśń;romans;musical;odświeżona;wersja;opowieść;adaptacja;Bill Condon;Emma Watson;Bella;Dan Stevens;Bestia;Luke Evans;Disney;magia;morał;miłość;para

"Resident Evil: Ostatni rozdział" – Paradise City - Recenzje filmów

autor:

bartoszkeprowski

(1141 pkt)

utworzony: 261 dni temu

liczba odwiedzin: 448

Jaka jest seria adaptacji kultowej sagi survival horrorów opatrzonych szyldem „Resident Evil”, każdy widzi i słyszy. Twórcy kinowej wersji growego odpowiednika nigdy nie mierzyli zbyt wysoko, ich ambicją było dostarczenie widzom przede wszystkim prostego, czasami niezwykle absurdalnego kina rozrywkowego z przeogromną liczbą komputerowych sekwencji, czyli podsumowując jednym zdaniem: zaoferowanie sympatykom tematu zombie apocalypse efekciarskiego, chociaż bezmózgiego widowiska. I trzeba przyznać, że pomimo licznych uchybień i logicznych błędów, omawianą serię ogląda się całkiem przyjemnie.

"Resident Evil: Ostatni rozdział" – Paradise City - recenzja;Resident Evil: Ostatni rozdział;akcja;horror;Paul W. S. Anderson;Milla Jovovich;Umbrella;Alice;zombie;apokalipsa;finał;camp;guilty pleasure

Wywiad z Arturem Kujawą – raperem z Włocławka muzykującym pod pseudonimem Quobonafajdał - Zespoły i Artyści

autor:

admin

(968 pkt)

utworzony: 3 dni temu

liczba odwiedzin: 2433

7 października 2017 roku na portalu YouTube miał swoją premierę, zyskujący z dnia na dzień coraz więcej wyświetleń, hip-hopowy teledysk do utworu pt. „Baruchowo”. Singiel jest formą parodii i opowiada o tej małej kujawskiej gminie i jej mieszkańcu „Grzegorzu”. Kim jest jego wykonawca? Jakie ma jeszcze pasje? Tego m.in. dowiecie się z intrygującego wywiadu, którego nam udzielił.

Wywiad z Arturem Kujawą – raperem z Włocławka muzykującym pod pseudonimem Quobonafajdał - wywiad;rozmowa;Artur Kujawa;raper;młody;Baruchowo;Quobonafajdał;Włocławek;pasja;rap;hip-hop;Passatyka;Mój passat padł;projekt;album;wytwórnia;grupa;amatorska;GrzeQuality

Podróże do głębi na XIV edycji Raciborskiego Festiwalu Podróżniczego Wiatraki w 800-lecie Raciborza! - Ciekawe miejsca

autor:

admin

(968 pkt)

utworzony: 3 dni temu

liczba odwiedzin: 38

Zbliża się Raciborski Festiwal Podróżniczy Wiatraki. To najgłośniejsza na Śląsku impreza tego gatunku. W tym roku organizatorzy zagłębią się w wojowniczy świat islamu. Swoje prelekcje wygłoszą m.in. Monika Witkowska, Marcin Mamoń czy Piotr Pustelnik. Emocji nie zabraknie.

Podróże do głębi na XIV edycji Raciborskiego Festiwalu Podróżniczego Wiatraki w 800-lecie Raciborza! - podróże do głębi;XIV edycja;Raciborski Festiwal Podróżniczy Wiatraki;impreza;Śląsk;polscy;podróżnicy;islam;Himalaje;Pakistan;Bajkał;Korea;Kirgistan;relacje;Marcin Mamoń;Piotr Pustelnik;Monika Witkowska;Marek Arcimowicz;prelekcje;fotografie

"Pozdrowienia z Korei. Uczyłam dzieci północnokoreańskich elit" - Recenzje książek

autor:

PaM

(483 pkt)

utworzony: 4 dni temu

liczba odwiedzin: 64

Pozdrowienia z Korei Północnej, czyli Koreańskiej Republiki Ludowo Demokratycznej to całkiem współczesna opowieść Suki Kim - nauczycielki, uczącej elity w Pjongjańskim Uniwersytecie Naukowo-Technicznym.

"Pozdrowienia z Korei. Uczyłam dzieci północnokoreańskich elit" - Korea Północna;Suki Kim;nauczycielka;Pjongjang;Kim Dzong Un;Pozdrowienia z Korei;reżim;literatura faktu

VII Ogólnopolski Festiwal Zespołów Folklorystycznych O Kujawski Wianek we Włocławku! - Kultura

autor:

admin

(968 pkt)

utworzony: 5 dni temu

liczba odwiedzin: 36

Już 21 października odbędzie się kolejna edycja Festiwalu Zespołów Folklorystycznych, które ponownie zawalczą „o kujawski wianek”. Wszyscy miłośnicy takiej odmiany muzyki i tańca będą zachwyceni!

VII Ogólnopolski Festiwal Zespołów Folklorystycznych O Kujawski Wianek we Włocławku! - Ogólnopolski Festiwal Zespołów Folklorystycznych O Kujawski Wianek;VII edycja;Włocławek;folkowa stolica;zespoły;konkurs;tradycja;integracja;kujawski wianek;jesień;barwy;Zespół Pieśni i Tańca Kujawy;gospodarz;Centrum Browar B

Z Japonii do Raciborza, czyli VI edycja Budo Gali i 10-lecie raciborskiego dojo - Kultura

autor:

admin

(968 pkt)

utworzony: 8 dni temu

liczba odwiedzin: 35

W Raciborzu szykuje się prawdziwe święto wschodnich sztuk walki. Zbliża się tegoroczna edycja Budo Gali, która tym razem odbywać się będzie przez 2 weekendy. Miasto odwiedzą mistrzowie z Japonii, Bułgarii oraz wielu zakątków Polski. Wydarzenie wpisuje się w obchody 800-lecia nadania praw miejskich Raciborzowi.

Z Japonii do Raciborza, czyli VI edycja Budo Gali i 10-lecie raciborskiego dojo  - Japonia;Racibórz;VI edycja;Budoa Gala;10-lecie;dojo;święto;wschodnie sztuki walki;mistrzowie;sensei;Raciborski Ośrodek Aikido;Jacek Ostrowski;aikido;filozofia;styl

Laureaci Nagrody Nobla 2017 – krótkie podsumowanie - Kultura

autor:

pj

(-270 pkt)

utworzony: 9 dni temu

liczba odwiedzin: 35

Poznaliśmy już wszystkich zdobywców prestiżowej Nagrody Nobla. W artykule przygotowaliśmy krótkie podsumowanie, przybliżając każdą dziedzinę: od medycyny po literaturę. Warto nadmienić, iż w 2017 roku wartość pieniężna Nagrody Nobla wzrosła o 1 milion koron, czyli 104 tys. euro (wcześniej było to 8 milionów koron).

Laureaci Nagrody Nobla 2017 – krótkie podsumowanie  - laureaci;Nobel;nagroda Nobla;Szwecja;2017;prestiż;Alfred Nobel;dziedziny;Kazuo Ishiguro;ICAN;ekonomia;literatura;medycyna;zegar biologiczny;chemia;fale grawitacyjne;fizyka

"Blade Runner 2049" – "Bardziej ludzcy niż ludzie" - Recenzje filmów

autor:

aragorn136

(1520 pkt)

utworzony: 12 dni temu

liczba odwiedzin: 137

„Blade Runner” z 1982 roku, przetłumaczony u nas nie do końca trafnie jako „Łowca androidów” (w filmie użyto nazwy replikanci) to obraz mający dziś status pełnego arcydzieła, które wyznaczyło nowe kierunki w science fiction. Co ciekawe, w dniu premiery nie był zbyt pozytywnie przyjęty i dopiero po latach, gdy pojawiło się kilka jego wersji, łącznie z reżyserską, został okrzyknięty objawieniem, kultowym przedstawicielem swojego gatunku. Jak na jego tle wypada sequel, czyli „Blade Runner 2049”? Czy sprostał oczekiwaniom i śmiało można postawić go na półce obok oryginału?

 "Blade Runner 2049" – "Bardziej ludzcy niż ludzie" - recenzja;Blade Runner 2049;science fiction;Łowca androidów;kult;dzieło;Denis Villeneuve;Ridley Scott;sequel;Ryan Gosling;Harrison Ford;Jared Leto;replikanci;człowieczeństwo;sztuczna inteligencja;granica;świat;cyberpunkowy;futurystyczny

"Mięso" – Na surowo, bez popitki - Recenzje filmów

autor:

aragorn136

(1520 pkt)

utworzony: 55 dni temu

liczba odwiedzin: 147

O francuskojęzycznym horrorze pt. „Mięso” zrobiło się głośno rok temu, kiedy był wyświetlany na Festiwalu Filmowym w Toronto. Jak donosiły nagłówki internetowe – niektórzy widzowie mdleli, inni potrzebowali torebek, aby oddać w nie zwartość dopiero co przetrawionego przez żołądek popcornu; a jeszcze inni opuszczali salę kinową w połowie seansu… Nawet już sam tytuł i krwawa zapowiedź sugerowały, że oto mamy do czynienia z jednym z najbardziej ostrych horrorów w historii. A jak jest w rzeczywistości?

 "Mięso" – Na surowo, bez popitki - recenzja;Mięso;Raw;horror;Julia Ducournau;Garance Marillier;przemiana;metamorfoza;francuskojęzyczny;film;mocny;temat;kanibalizm;studentka;wegetarianka;Justine;inicjacja;otrzęsiny;krwawe;uzależnienie;metafora;gore;stonowany

"Volta" – Lekcja historii wg Machulskiego - Recenzje filmów

autor:

kulak4

(355 pkt)

utworzony: 94 dni temu

liczba odwiedzin: 300

Nie na darmo Juliusza Machulskiego zwykło się kiedyś nazywać „najbardziej hollywoodzkim polskim reżyserem”. Za czasów PRL-u bowiem wspomniany twórca był niezwykłym wizjonerem dziesiątej muzy, który nie bał się eksperymentować z kinem zarówno pod względem treści jak i formy.

"Volta" – Lekcja historii wg Machulskiego - recenzja;Volta;komedia;kryminalna;Juliusz Machulski;Andrzej Zieliński;Michał Żurawski;Jacek Braciak;Cezary Pazura;Olga Bołądź;intryga;znalezisko;drogocenne;korona;lekcja;historia;Bruno Volta

"Transformers: Ostatni Rycerz" – Psorka z Brazzers i wielkie roboty - Recenzje filmów

autor:

pottero

(315 pkt)

utworzony: 113 dni temu

liczba odwiedzin: 670

Nie jestem jak te tępe bubki z superpoważanych gazet i stron internetowych, które wszystkie filmy oceniają tą samą miarką. Nie wychodzę z założenia, że kino ma dostarczać przeżyć duchowych – jego zadaniem jest również dostarczanie rozrywki. Dlatego zarówno „Obywatelowi Kane’owi”, jak i letniemu blockbusterowi mogę wystawić taką samą ocenę – nie oceniam ich przecież w jednej tylko skali. W przeciwieństwie do Wielce Poważnych Recenzentów, którzy z miażdżenia kina rozrywkowego uczynili swoje hobby, miałem nadzieję dostarczyć Wam pozytywną recenzję „Transformers: Ostatniego Rycerza”. Co prawda dalej mógłbym to zrobić, ale musiałbym kłamać, a tego robić nie chcę.

"Transformers: Ostatni Rycerz" – Psorka z Brazzers i wielkie roboty - 
recenzja;Transformers: Ostatni Rycerz;akcja;science fiction;seria;Transformers;Michael Bay;roboty;Mark Wahlberg;Anthony Hopkins;efekciarski;akcja;profesorka;Autoboty;blockbuster;Cade Yeager

"Obecność 2" – Uwierz w poltergeista! - Recenzje filmów

autor:

bartoszkeprowski

(1141 pkt)

utworzony: 487 dni temu

liczba odwiedzin: 1644

James Wan powraca w wielkim stylu. Jeśli przed seansem sceptycznie podchodziliście do kontynuacji „Obecności”, niebezpodstawnie przecież sądząc, iż sequel będzie jedynie odcinaniem kuponów od sukcesu pierwowzoru, to mogę Was zapewnić, że rzeczony reżyser z nie mniejszą pasją oraz zaangażowaniem zrealizował kolejną część, która dla wielu kinomanów może się okazać lepsza niż jedynka.

"Obecność 2" – Uwierz w poltergeista! - recenzja;Obecność 2;horror;fakty;James Wan;Ed Warren;Lorraine Warren;Londyn;demony;duchy;Vera Famiga;Patrick Wilson;Madison Wolfe

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2017 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.405

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję