O nasChronologiaArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

90-letni John Williams zaprasza do krainy muzycznej nostalgii! - Ludzie kina

Pianista, dyrygent, a przede wszystkim kompozytor. John Williams proszę państwa, skończył w lutym 2022 roku piękne, okrągłe 90 lat. Ale czy to oznacza, że spoczął na laurach i wybrał się na zasłużoną emeryturę? Nic z tych rzeczy. John nadal komponuje, nadal koncertuje i zaskakuje witalnością – co udowodnił pod koniec sierpnia podczas specjalnej uroczystości związanej z jego urodzinami. Laureat pięciu Oscarów, nominowany w kategorii najlepsza muzyka filmowa aż 52 razy! Chyba nie ma na świecie człowieka, który nie słyszałby nigdy jakiejkolwiek kompozycji Williamsa. Przed Wami bliskie spotkania trzeciego stopnia z mistrzem, najlepszym z najlepszych w swoim fachu, który wygrywa w większości rankingów z Hansem Zimmerem czy zmarłym niedawno Vangelisem. Załóżcie zatem słuchawki, włączcie najsłynniejsze, niezapomniane, przestrzenne, patetyczne, magiczne motywy filmowe i przeczytajcie jednocześnie poniższy tekst.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
pj (14343 pkt)
Ilość odwiedzin:
818
Czas czytania:
877 min.
Kategoria:
Ludzie kina
Autor:
pj (14343 pkt)
Dodano:
649 dni temu

Data dodania:
2022-09-07 19:42:01

Preludium

 

Urodził się 8 lutego 1932 roku w Nowym Jorku jako John Towner Williams. Gdyby wtedy ktoś powiedział, że w dorosłym życiu ów mały chłopczyk przez niemal 60 lat stworzy muzykę do prawie 100 filmów, inni popukaliby się w głowę. Oczywiście, będąc synem artysty jazzowego – Johnn’ego (perkusisty z Kwintetu Raymonda Scotta, znanego też z radia CBS), już od najmłodszych lat rozpoczął intensywne lekcje gry na fortepianie, a później na wiolonczeli, a także kilku instrumentach dętych – trąbce, puzonie, klarnecie i fagocie. Co więcej, po przeprowadzce z rodziną (miał troje rodzeństwa) w 1948 roku do LA i ukończeniu North Hollywood High School, w 1950 roku udał się na studia na University of California, gdzie był jeszcze bliżej muzyki. Odkrywał bowiem tajniki orkiestracji, zagłębiając się w opracowania Rimsky’ego Korsakova oraz rozwijał się dodatkowo (prywatnie) w dziedzinie kompozycji pod czujnym okiem i wyczulonym słuchem samego Mario Castelnuovo-Tedesco, czyli cenionego włoskiego pianisty i kompozytora, jak i również był pod muzyczną opieką, związanego z wytwórnią MGM, Roberta van Epsa. Ale nawet wtedy mało kto uwierzyłby, że Williams będzie miał wpływ na jakość setek produkcji kinowych, budowanie ich klimatu i wieczną miłość wielu tysięcy (co tam tysięcy, milionów!) fanów z każdego zakątka na planecie Ziemia.

 

John Williams (fot. wikimedia.org)

 

Na nagrodzone Oscarem ścieżki dźwiękowe do „Szczęk”, „E.T”, „Skrzypka na dachu”, „Gwiezdnych wojen” trzeba było jeszcze poczekać. Najpierw John musiał odbyć służbę wojskową w amerykańskich Siłach Powietrznych, w okresie, gdy Ameryka włączyła się w wojnę w Korei. Lecz nawet tam nie rozstał się muzyką. Do jego zadań zaliczało się przecież aranżowanie utworów wojskowych oraz dyrygowanie orkiestrą (kompanią reprezentacyjną). Nie wspomniałem jeszcze, że jako 15-latek założył swój zespół jazzowy i zapragnął być pianistą, a cztery lata później skomponował pierwszą sonatę. Nic więc dziwnego, że po powrocie do ojczystego Nowego Jorku szlifował triki fortepianowe u niezwykle utalentowanej pianistki pochodzenia rosyjskiego – Rosiny Lhévinne. Zarabiał wtedy, występując w różnych klubach jazzowych czy wytwórniach płytowych. Teraz już wiecie, skąd w filmie „Złap mnie, jeśli potrafisz”, słychać tak wyraźne brzmienia jazzowe.

 

Kariera w LA

 

Decyzja o ponownym zamieszkaniu w Los Angeles okazała się słuszna. Dzięki niej Miasto Aniołów zyskało kompozytora tworzącego wręcz anielskie utwory. Gdzieś wyczytałem zdanie, że „John Williams nie potrzebuje filmów, filmy potrzebują jego”. To prawda! Wszak to gigant, który współpracował m.in. z Bernardem Hermannem i Alfredem Newmanem. Jednak musiało minąć sporo czasu, zanim wszyscy stali na baczność w trakcie „Marszu Imperium”. Młody Williams skupił się na pracy w telewizji. Zagrał chociażby, jako muzyk sesyjny, słynną solówkę Henry’ego Mancini’ego z serialu „Peter Gunn”, kawałek, który obecnie kojarzony jest głównie z filmem „The Blues Brothers”.

 

Pod koniec lat 50. XX wieku John spełniał się w charakterze orkiestrator w wytwórniach 20th Century Fox oraz Columbia Pictures. Ale pragnął więcej. Chciał udać się do innych muzycznych wymiarów, tych bardziej popularnych. Dlatego zaczął chociażby współpracę z Barbarą Buick. Ta pani była piosenkarką, a następnie została także żoną bohatera niniejszego artykułu (zmarła w 1974 r., a kilka lat po jej śmierci John ożenił się powtórnie, tym razem z dekoratorką wnętrz Samantą Winslow), z którym doczekała się trojga dzieci (syn Joseph jest obecnie członkiem i wokalistą słynnego zespołu Toto). Ledwo co John cieszył się z nagrody Emmy, zdobywają rozgłos za kompozycje do seriali science fiction „Zagubieni w kosmosie” (lata 65-68), a już wielkimi krokami zbliżał się ku niemu OSCAR (a wcześniej nominacja do Oscara za „Dolinę lalek”). To właśnie „Skrzypek na dachu” z 1971 roku okazał się przełomem w karierze. Co prawda, nie otrzymał tej prestiżowej statuetki za najlepszą muzykę oryginalną, tylko za doskonałą adaptację musicalową, ale i tak czapki z głów!

 

Znajomość z pewnym reżyserem o imieniu Steven

 

Często jest tak w życiu, że ktoś staje na naszej drodze i to życie zmienia na lepsze. Tak było w przypadku Johna Williamsa. W roku 1972 spotkał się pierwszy raz z Stevenem Spielbergiem. Tego pana nie trzeba dziś nikomu przedstawiać, ale już wtedy uznano go za obiecującego reżysera dzięki „Pojedynku na szosie”. Ale to John był bardziej kojarzony, chociażby za sprawą muzyki do filmów „Jane Eyre” czy „Trzęsienie ziemi”. Jednak muzyczne wizytówki pojawiły się wraz z długoletnią współpracą ze Spielbergiem. Och, co to były za motywy – powodujące ciary na plecach, emocje w sercu, wolność duszy. Może jeszcze nie „Sugarland Express” (1974), lecz już „Szczęki” wgryzały się w ciało audiofilów. Gdy w rytm, jednostajnego, charakterystycznego motywu zbliżał się rekin-ludojad, wiedziałem, że mam do czynienia z czymś niesamowitym! Akademia Filmowa też wiedziała i przyznała drugiego Oscara. Następne kompozycje nie składały się tylko z dwóch dźwięków. Nie były tak upiorne, niepokojące, zwalniające, by za moment przyśpieszyć, ale stały się podobnie legendarne.

 

Lecz jakże miało być inaczej, skoro panowie rozumieli się niemal bez słów. Podzielali identyczną ideę. Mianowicie uważali, że muzyka powinna stanowić ważną część filmu, wręcz wylewać się z niego, ale jednocześnie nie zagłuszać dialogów. I najważniejsze – powinna być zapamiętana przez wszystkich widzów do końca życia. Trzeba przyznać, że w 90 procentach przypadków (kilkudziesięciu filmach) ta sztuka się udała. Oczywiście, Williams ma na swoim koncie także utwory do westernu, kina wojennego, katastroficznego, komiksowego („Superman”!), dramatów czy produkcji familijnych („Kevin sam w domu” i „Harry Potter” na zawsze w moim serduszku) w reżyserii innych twórców, ale to kooperacja ze Spielbergiem dała najlepsze, najsmaczniejsze owoce – nie tylko „Bliskie spotkania trzeciego stopnia”, „E.T”, „Imperium Słońca”, „seria Indiana Jones” oraz kręcona w Polsce, poruszająca (za sprawą m.in. intymnej, wyciszonej oscarowej muzyki) „Lista Schindlera”.

 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Mogą Cię zainteresować odpowiedzi na te pytania lub zagadnienia:





Galeria zdjęć - 90-letni John Williams zaprasza do krainy muzycznej nostalgii!

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

0 (0)

Filmowy33
649 dni temu

Mam wrażenie, jakby Williams była wiecznie dojrzałym, siwym jegomościem. Szkoda że nie dodałeś jego zdjęć z młodości, ale widocznie trudno je znaleźć. I jeszcze takie pytanko: do jakiego westernu zrobił muzykę?
Dodaj opinię do tego komentarza

0 (0)

PJ
649 dni temu

Przełomy Missouri z Brando i Nicholsonem. A foto sprzed wielu lat w ładnej jakości trudno poszukać. Tak.
Dodaj opinię do tego komentarza

Więcej artykułów od autora pj

 -

Odwiedzin: 157

Autor: pjIntrygujące

Komentarze: 1

Majestatyczny, choć smutny. Stary Dąb szypułkowy na Kujawach! - Intrygujące

W małej krainie Telążna Leśna stoi sobie na środku polany dąb wielki. Jak z baśni, czasy ostatnich królów pamiętający. Okazałe to drzewo, szypułkowym zwane. O gałęziach rozłożystych. W którym schronienie można znaleźć. Dlaczego zatem „smutne”?

Ach te "Garbusy" i "Ogórki" – niemijająca pasja do starych i kultowych aut! - Ciekawostki motoryzacyjne

Maluchy, Syrenki, Polonezy i inne samochody, dzisiaj pachnące oparami retro, dawniej – w latach 90. – królowie i książęta szos. Czy całkiem zniknęły? O nie! Nadal można je spotkać, ale nie tyle na ulicach miast i miasteczek, co raczej na różnych zlotach dla miłośników motoryzacji. Do tej grupy należą też jakże popularne, jeszcze starsze, zabytkowe Garbusy i Ogórki. Co takiego mają w sobie te pojazdy, że ciągle są tak uwielbiane? Za odpowiedź na to pytanie wystarczą poniższe zdjęcia, z których bije magia starych aut marki Volkswagen. Ich wyjątkowość kryje się nie tylko w samym kształcie. One integrują pasjonatów – i tych najmłodszych, i najstarszych. Mają bowiem „duszę” i są traktowane niczym członkowie rodziny. O tym wiedzą np. uczestnicy zlotu odbywającego się nad Jeziorem Lubiechowskim na Kujawach.

 -

Odwiedzin: 112

Autor: pjKosmos

Gliese 12b – nowa Ziemia? - Kosmos

Znajduje się „tylko” 40 lat świetlnych od nas. W skali kosmosu ta liczba wydaje się być mała, ale jeśli brać pod uwagą obecne możliwości technologiczne, to jednak daleko tam, oj daleko. Na Gliese 12b nie polecimy, lecz i tak powinniśmy „podziękować” NASA i ESA za to, że ich teleskopy odkryły na tę planetę. Co o niej wiemy? Czy faktycznie jest to Ziemia 2?

 -

Odwiedzin: 100

Autor: pjKultura

Cannes 2024: Złota Palma dla amerykańskiej "Anory", a Honorowa dla Lucasa! - Kultura

Za nami 77. Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Cannes, czyli wyjątkowo prestiżowy festiwal na świecie. Znaleźć się na nim to zaszczyt, a wygrać główną nagrodę to już całkiem powód do dumy. W tym roku ze Złotej Palmy cieszył się reżyser Sean Baker, bo to właśnie jego „Anora” zdobyła ten najwyższy laur w Konkursie Głównym. Radość była tym bardziej uzasadniona, gdyż to pierwsza od 13 lat produkcja ze Stanów Zjednoczonych, która zwyciężyła w Cannes (wcześniej było to „Drzewo życia”). Dla niektórych równie, jeśli nie mocniej, zaskakujący był też werdykt przyznania honorowej Palmy dla twórcy „Gwiezdnych wojen”!

Fanfilm na pustyni, czyli klimatyczny "Mad Max: Hope and Glory"! - Artykuły o filmach

Z filmami nakręconymi przez fanów za grosze bywa różnie. Mowa oczywiście o samej jakości – zdjęciach, grze aktorskiej czy scenariuszu. Jedno jest za to pewne, wszystkie łączy wielkie bijące serce pasjonatów – miłość do danego uniwersum albo bohatera. Było to już widać w polskiej produkcji o Wiedźminie, czyli „Pół wieku poezji później”. Podobnie jest przy „Hope and Glory” od Brightstone Pictures. Tutaj też zadziałał mniej lub bardziej każdy element. W oczekiwaniu na kolejne części sagi George’a Millera, w tym „Furiosę”, warto obejrzeć ten dostępny na YouTube fanfilm. Twórcom udało się bowiem zachować klimat postapo z kinowych widowisk o Mad Maxie i zgrabnie połączyć znane tropy. Inspirowali się przecież nie tylko wysokooktanowym „Fury Road”, ale także „Wojownikiem szos” i grą z 2015 roku od Avalanche Studios.

Polecamy podobne artykuły

Premiera niezwykłej ścieżki dźwiękowej z filmu "Różyczka 2"! - Muzyczne Style

Muzyka z „Różyczki 2” autorstwa jednego z najbardziej cenionych polskich kompozytorów Bartosza Chajdeckiego jest już dostępna w serwisach streamingowych. I szczerze ją polecamy, bo Jest bardzo klasyczna, ale i filmowo malownicza. Ale nawet bez filmu, jako osobne dzieło, działa doskonale, wprawiając słuchacza w odpowiedni klimat i otulając tajemnicą.

 -

Wywiad: Bartosz Chajdecki – kompozytor filmowy, który swoimi utworami wywołuje emocje! - Ludzie kina

Wojciech Kilar, Krzysztof Komeda, Krzesimir Dębski, Michał Lorenc – dla wielu miłośników muzyki filmowej to mistrzowie. Kompozytorzy z takim dorobkiem i takimi dziełami, że mało kto może im dorównać. Wydaje się zatem, że dzisiaj nie ma wirtuozów o identycznej wrażliwości, potrafiących wywoływać w widzu gamę uczuć, których utwory (funkcjonujące też poza ekranem, budujące dramaturgię) przeżywa się całym sobą. A jednak są! Wystarczy przesłuchać kilka soundtracków autorstwa Bartosza Chajdeckiego, aby przekonać się, że ten kompozytor to właściwy człowiek na właściwym miejscu. Już jego muzyka do biograficznych „Bogów” czy historycznego „Czas honoru” była dowodem na słuszność tego stwierdzenia. Dodajmy jeszcze dokonania między innymi w filmach „Mistrz”, „Święto ognia” czy „Różyczka 2" (ścieżka dźwiękowa z tego filmu w grudniu ukazała się w serwisach streamingowych), a nie będzie żadnych wątpliwości. Chajdecki to także mistrz! Jak to możliwe, że odnajduje się w odmiennych gatunkach filmowych, niemal za każdym razem tworząc melodie zapadające w pamięć? Jak wygląda jego praca? Między innymi o to zapytaliśmy Bartosza Chajdeckiego.

 -

Odwiedzin: 3541

Autor: pjLudzie kina

Komentarze: 1

Hans Zimmer – Kompozytor forever - Ludzie kina

Hans Zimmer wypowiedział ważne słowa: „Gdyby stało się tak, że nie mógłbym pisać już nigdy więcej muzyki, to by mnie zabiło”. W wielu filmach można na własne uszy przekonać się jak bardzo kocha swoją pracę. Bez jego kompozycji byłyby pozbawione duszy i klimatu.

Najlepsze motywy filmowe zmarłego Vangelisa – wirtuoza syntezatorów - Muzyczne Style

Milczący geniusz – tak o nim mówiono. Grek, który podarował słuchaczom utwory o niepowtarzalnym klimacie i nastroju. Kompozytor/samouk, który należał do grona tych najbardziej elitarnych i utalentowanych (zaczął zajmować się muzyką już jako czterolatek). Niestety, nie ma go już z nami. Vangelis, a właściwie Ewangelos Odiseas Papatanasiu odszedł w wieku 79 lat w szpitalu we Francji. Taką smutną informację podano 19 maja 2022 roku. Jego twórczość pozostanie w pamięci na zawsze. Wszak nikt, tak jak on, nie wykorzystywał syntezatorów, aby ich brzmienia stawały się naturalne (była to unikalna technika). Vangelis nagrał ponad 10 albumów z muzyką do filmów i jeszcze więcej solowych płyt. Swoimi kompozycjami zabierał słuchaczy na wyprawę do raju, do świata androidów, do czasów Alexandra Wielkiego i oczywiście tam, gdzie najważniejszych był duch walki i sportowa rywalizacja. To właśnie za „Rydwany ognia” – film o prawdziwej historii dwóch brytyjskich biegaczy, otrzymał jedynego Oscara. Z kolei za „1492” (opowieść o Kolumbie) i „Blade Runnera” był nominowany do Złotych Globów. Wystarczą pierwsze dźwięki, a każdy rozpozna te tematy. Tak samo, jak po początkowych nutach odgadnie tytuł hitu „„I'll Find My Way Home”, który powstał z owocnej współpracy kompozytora z Jonem Andersonem z zespołu Yes. Należy też wspomnieć o muzycznym dziele powstałym jako piękna oprawa odsłonięcia oficjalnego symbolu Igrzysk Olimpijskich 2004 oraz monumentalnej „Mythodei”, symfonii chóralnej zagranej w Olimpijskiej Świątyni Zeusa w Atenach, towarzyszącej misji Mars Odyssey. Więcej o tym mistrzu przeczytacie w wielu ciekawych artykułach. Tymczasem przed Wami Top 10 najlepszych main theme z filmów, które skomponował Vangelis, a które wybrał i zmontował w trwającym przeszło 6 minut materiale jego fan na kanale MyCountdownz.

Muzyka – dusza obrazu filmowego - Muzyczne Style

Jakie były początki muzycznych ilustracji w kinie? Dlaczego muzyka jest tak bardzo ważnym elementem filmu?

Teraz czytane artykuły

 -

Odwiedzin: 818

Autor: pjLudzie kina

Komentarze: 2

90-letni John Williams zaprasza do krainy muzycznej nostalgii! - Ludzie kina

Pianista, dyrygent, a przede wszystkim kompozytor. John Williams proszę państwa, skończył w lutym 2022 roku piękne, okrągłe 90 lat. Ale czy to oznacza, że spoczął na laurach i wybrał się na zasłużoną emeryturę? Nic z tych rzeczy. John nadal komponuje, nadal koncertuje i zaskakuje witalnością – co udowodnił pod koniec sierpnia podczas specjalnej uroczystości związanej z jego urodzinami. Laureat pięciu Oscarów, nominowany w kategorii najlepsza muzyka filmowa aż 52 razy! Chyba nie ma na świecie człowieka, który nie słyszałby nigdy jakiejkolwiek kompozycji Williamsa. Przed Wami bliskie spotkania trzeciego stopnia z mistrzem, najlepszym z najlepszych w swoim fachu, który wygrywa w większości rankingów z Hansem Zimmerem czy zmarłym niedawno Vangelisem. Załóżcie zatem słuchawki, włączcie najsłynniejsze, niezapomniane, przestrzenne, patetyczne, magiczne motywy filmowe i przeczytajcie jednocześnie poniższy tekst.

Piotr Zagził otwiera wrota do Krainy Baśni! - Fotografia/Malarstwo

Nie. To nie kadry z „Władcy Pierścieni” ani żadne obrazy namalowane przez mistrza pędzla. To uchwycone w obiektywie aparatu polskie krajobrazy. Ich autor – Piotr Zagził udowadnia, że wcale nie trzeba jechać daleko poza granice kraju, aby odkryć zapierające dech w piersi miejsca. W Polsce (czasem tuż pod nosem) i Czechach również są zachwycające góry, doliny, lasy, pola i jeziora, ale nie każdy ma czas, aby je na żywo zobaczyć. I właśnie dla tych ciągle zabieganych ludzi z miasta, którzy za oknem widzą jedynie biurowce, Piotr otwiera wrota do Krainy Baśni. Przeczytajcie, co opowiedział portalowi Altao.pl na temat swojej pięknej pasji.

 -

Odwiedzin: 643

Autor: pjKultura

Cannes 2023: Złota Palma dla francuskiego filmu "Anatomy Of A Fall"! - Kultura

Gdyby film „Killers of the Flower Moon” Martina Scorsese brał udział w Konkursie Głównym na 76. Międzynarodowym Festiwalu w Cannes, to zapewne zdobyłby Złotą Palmę. Dlaczego? Krytycy byli niemal zgodni, że otrzymali arcydzieło, na które warto było czekać. Zresztą dziewięciominutowa owacja na stojąco mówiła sama za siebie. Jednak festiwalowe zasady są jasne, zatem najwyższy laur trafił na inne ręce – francuskiej reżyserki Justine Triet, która zachwyciła jury i dziennikarzy kryminałem pt. „Anatomia Upadku” tak bardzo, że zapomnieli o nieestetycznym uzębieniu Johnny’ego Deppa.

 -

Orzechy piorące w trosce o styl eko w Waszym domu - Dom i ogród

Żyj w stylu eko! Orzechy piorące od jakiegoś czasu królują na naszym rynku, będąc świetną alternatywą dla używanej codziennie domowej chemii. Całkowicie naturalne, organiczne, biodegradowalne – mogą stać się idealnym, ekologicznym detergentem. Jesteście ciekawi, skąd pochodzą i jak wszechstronne zastosowanie mogą mieć w domu?

 -

Odwiedzin: 4628

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Zniewolony" – Zerwać kajdany - Recenzje filmów

Wielka, „wspaniała”, bogata Ameryka - bez grzechów chciałoby się rzec. Niestety, w swojej krótkiej, ale jakże burzliwej i niechlubnej historii, obciążyła sumienie i to znacząco. Niewolnictwo - to słowo stało się dla współczesnych białych obywateli brzytwą raniącą gardło. Czarnoskóry Steve McQueen, idąc szlakiem, utartym ostatnio przez m.in. Stevena Spielberga i Quentina Tarantino, powrócił do tego smutnego tematu. Czy oparty na faktach film pt. „Zniewolony”, którym zachwyciło się wielu krytyków za oceanem, rzeczywiście zasłużył na miano arcydzieła?

Nowości

"Tatuażysta z Auschwitz" – Miłość w piekle (jakby podkoloryzowana) - Seriale

Najpierw była książka. Choć bestsellerowa, to jej autorkę odsądzano od czci od wiary. Zarzucano, że urodzona w Nowej Zelandii Heather Morris kompletnie pominęła historyczno-edukacyjną rzetelność na rzecz ckliwego romansu w miejscu, w którym na miłostki nie było żadnych szans. Wiadomo, że w największym niemieckim obozie koncentracyjnym ginęły całe rodziny, a łącznie zamordowano ponad milion ludzi. Jaki więc mógł być miniserial na podstawie „Tatuażysty z Auschwitz”? Czy to dzieło, które należy szybko wymazać z pamięci? Nie! Ale do wybitnej produkcji telewizyjnej droga daleka.

Kameralnie, z pięknymi wartościami, przeciwko hejtowi! Tak było na gali I Wojewódzkiego Konkursu Plastyczno-Multimedialnego w Smólniku - Fotorelacje

12 czerwca 2024 roku w małej miejscowości odbyła się uroczystość o wielkim znaczeniu – I Wojewódzki Konkurs Plastyczno-Multimedialny o nazwie „Cisza Nienawiści Nigdy hejt! Zawsze heart!”. Do Centrum Integracji Wiejskiej w Smólniku przybyła kujawska młodzież, która wie, jak ważna jest jakakolwiek walka z mową nienawiści. Wystarczy wyrazić swoje zdanie i emocje za pomocą plastycznej wyobraźni. A więc rysunki, szkice, obrazy czy krótkie formy multimedialne. Takie prace zaprezentowali młodzi uczniowie z różnych szkół i za nie zostali docenieni. Poniższe galeria stu zdjęć jest dobrym podsumowaniem całej gali.

"Najniższy człowiek" wspomina kochaną babcię. Można się wzruszyć! - Zespoły i Artyści

Babcie są wspaniałe. Gdy odchodzą, codzienność zmienia barwy na szare. Wie o tym Tomasz Starzyk, który jako „najniższy człowiek” nagrał piosenkę „Dla B.”. 11 czerwca 2024, czyli data premiery owego utworu to jednocześnie czas pięknych wspomnień. To najczulsze opowiedzenie o stracie ukochanej osoby. Tekst chwyta za serducho tak bardzo, że warto mieć pod ręką kawałek chusteczki...

"Zmiana" – Koniec jest początkiem - Recenzje książek

Na początku trzeba wyraźnie zaznaczyć. Poniższa recenzja została napisana z myślą o pewnej grupie osób. Mowa o czytelnikach mających lekturę pierwszego tomu serii „Silos” za sobą. Oczywiście Hugh Howey tak wymyślił kolejną część, by nie zagubił się w niej „świeżak”, jednak mimo zupełnie oddzielnej historii, połączenia są wyraźne. A zatem lepiej doświadczyć „Zmiany” jako człowiek, który jadł już chleb z tego dystopijnego pieca. Czy ta powieść jest równie intrygująca i wciągająca jak poprzednia? Niestety nie, choć są w niej tematy fascynujące i jednocześnie przerażające.

"10 kroków do… śmierci" – opowiadanie inspirowane postacią Lusi Zarembianki - Autorzy/pisarze

"Z każdą sekundą coraz bardziej bezlitośnie docierało do niej, że to nie będzie zwykłe śledztwo. To, na co patrzyła, było obrzydliwe i chore" (Piotr Kuźniak -„Naprawiacz”).

"Trzymaj za rękę" Igę Kozacką, a Iga potrzyma ciebie! - Muzyczne Style

„Trzymaj za rękę” to najnowszy singiel Igi Kozackiej. Piosenka jest refleksją o potrzebie bycia ze swoimi emocjami i próbie nazwania ich. To wołanie o uwolnienie tego, co wewnątrz i pobycie z niewyrażonymi tęsknotami. To także piosenka o znaczeniu wsparcia i budowaniu bliskości i zaufania. Inspirowana stylem Alicii Keys.

Artykuły z tej samej kategorii

 -

Odwiedzin: 5411

Autor: pjLudzie kina

Anton Yelchin – dlaczego tak wcześnie, dlaczego tak pechowo? - Ludzie kina

Nie był gwiazdą światowego formatu, bożyszczem nastolatek ani artystą wybitnym, ale zagrał kilka charakterystycznych ról, którymi udowodnił swój talent. Świat filmu był mu pisany. Mógł jeszcze stworzyć wiele kreacji, ale jego młode życie zostało brutalnie przerwane, i to w sposób dziwny, i straszny. Pochodzący z Rosji 27-letni Anton Yelchin został bowiem zmiażdżony przez własne auto!

 -

Odwiedzin: 6749

Autor: pjLudzie kina

Robert Downey Jr. – Upadki i zwycięstwa - Ludzie kina

Buntownik na ekranie, buntownik w życiu prywatnym. To stwierdzenie najlepiej opisuje tego hollywoodzkiego gwiazdora. Robert Downey Jr. niegdyś był na samym dnie. Dziś ciągle na topie zyskuje coraz więcej fanów. Obecny sukces zawdzięcza bez wątpienia dwóm filmowym rolom. To Iron Man i Sherlock Holmes – postaci, w które chyba nikt inny nie wcieliłby się lepiej niż on.

 -

Odwiedzin: 8382

Autor: pjLudzie kina

Komentarze: 2

Bruce Lee – sukces i klątwa mistrza kung-fu - Ludzie kina

Bruce Lee. Ikona i legenda, którą nikomu przedstawiać nie trzeba. Nie ma na świecie człowieka (chyba że mieszka w głębokim buszu), który o nim nie słyszał. Na początku lat 90. zekranizowano biografię aktora w udanym filmie pt. „Smok: historia Bruce’a Lee” z doskonałą rolą Jasona Scotta… Lee (zbieżność nazwisk przypadkowa). A w roku 2019 jego nieśmiertelny duch ponownie mocno daje o sobie znać. Najpierw za sprawą opisywanego już na łamach portalu Altao.pl serialu pt. „Wojownik” i dzięki Quentinowi Tarantino, który to wprowadził postać mistrza kung-fu do swojego filmu „Pewnego razu w… Hollywood”.

 -

Odwiedzin: 2530

Autor: adminLudzie kina

Komentarze: 1

Wywiad: Robert Gulaczyk – chłop jak malowany! - Ludzie kina

Kiedy na ekranie, nawet jako „animowany”, robi poważną minę, lepiej zejść mu z drogi. Ale, gdy prywatnie się uśmiecha, to od razu widać, że mamy do czynienia z niesamowicie otwartym, sympatycznym człowiekiem. To Robert Gulaczyk – chłopak z miasta Trzcianki, który trafił do barwnej wsi Lipce, aby kochać Jagnę na całego. Skąd się tam wziął? Jak to się stało i dlaczego? Przed Wami filmowy Antek Boryna z adaptacji „Chłopów” roku 2023!

 -

Odwiedzin: 5582

Autor: pjLudzie kina

Komentarze: 1

Dwayne "The Rock" Johnson – Uśmiechnięty twardziel - Ludzie kina

Najsympatyczniejszy mięśniak Hollywood. Filmy z jego udziałem to swoiste guilty pleasure – wiesz, że są średniej jakości fabularnej, ale i tak z miłą chęcią obejrzysz, bo gra tam właśnie On. Niedawno biegał po dżungli w nowej wersji „Jumanji”, a zapewne na kinowych ekranach będzie gościł jeszcze często i gęsto. Co ma w sobie takiego ten były zawodnik wrestlingu, że jego kariera tak bardzo poszybowała w górę, deklasując niegdyś popularnego Hulka Hogana?

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2024 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.596

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję