O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Kurier z Warszawy" – Cichociemny bohater i jego mission impossible - Recenzje książek

Okładka najnowszego wydania „Kuriera z Warszawy” przyciąga wzrok. Widzimy na niej młodego, przystojnego mężczyznę. Swoim ubiorem i posturą przypomina Jamesa Bonda. W dłoni trzyma pistolet, a nad jego głową z płomieni wyłania się samolot. Czytelnik, który nie zna tego bohatera i tej historii pomyśli, że ma do czynienia z sensacyjno-szpiegowską powieścią w stylu Alistaira MacLeana i Iana Fleminga. I faktycznie tak jest, ale w jej filmowej adaptacji w reżyserii Władysława Pasikowskiego. Bo książka to już nieco inna para kaloszy, choć i w niej nie brakuje dramaturgii…

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
aragorn136 (9104 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
621
Czas czytania:
693 min.
Autor:
aragorn136 (9104 pkt)
Dodano:
507 dni temu

Data dodania:
2019-05-09 11:55:13

Jan Nowak-Jeziorański – bohater, emisariusz, patriota. To on jest autorem i tytułowym, legendarnym kurierem z Warszawy. Kłaniali mu się prezydenci. W wielu miejscach na świecie oddawano mu hołd. Niniejszy pamiętnik – bo taką formę ma owe dzieło – to napisana z sercem, pasją i rozmachem, oparta na prawdziwych wydarzeniach i życiu, historia człowieka niezłomnego, dla którego miłość od ojczyzny była najwyższą wartością.

 

Pierwsze wydanie ukazało się 1978 w Londynie. Jeziorański miał 64 lata. I bardzo dobrą pamięć. Niedawno odszedł z funkcji dyrektora Radia Wolna Europa, którą pełnił nieprzerwanie od zakończenia II wojny światowej. Wolny czas poświęcił na pisanie… I tak powstała książka – z jednej strony porywająca, z drugiej wymagająca skupienia.

 

Mamy rok 2019. Marzec. Do kin trafia wyczekiwany „Kurier”. Niestety, jest przyjęty chłodno. Pasikowski – nasz najlepszy człowiek od kina sensacyjnego chciał dobrze, ale tym razem nie podołał. Materiał źródłowy stał się dla niego inspiracją do nakręcenia trzymającego w napięciu akcyjniaka z bohaterem na miarę agenta 007, w którego wcielił się Philippe Tłokiński. Ale scenariuszowo obraz legł w gruzach jak zbombardowana Warszawa. Mimo tych wszystkich swoich wad (jak donosiły polskie media) film ma jednak pewną niewątpliwą zaletę. Otóż dzięki niemu młodzi ludzie mogą zainteresować się osobą Jana Nowaka-Jeziorańskiego. Artur „Kinomaniak” Pietras też odkrył ową zaletę. I zachęcił do przeczytania losów tajnego kuriera Armii Krajowej. Co wreszcie nadrobiłem, i za co mu serdecznie dziękuje.

 

Jan Nowak-Jeziorański w 1936 roku jako podchorąży artylerii (źródło: wikimedia.org); W tle kadr z filmu "Kurier z Warszawy"  (fot. Bartosz Mrozowski/materiały prasowe Kino Świat)

 

Prawie 700 stron, wliczając oryginalne raporty i opracowania. Dziewięć części. Liczne fotografie ludzi, których spotykał na swej drodze autor. „Kurier z Warszawy” to zaiste potężna publikacja, która może odstraszyć swoimi gabarytami (i nawet okładka nie pomoże). Jednak wystarczy zerknąć na pierwsze kartki i zmieni się zdanie. Dedykowana poległym i zapomnianym, rozpoczęta przedmową prezydenta RP na uchodźstwie – Edwarda Raczyńskiego, jest biblią patriotyzmu.

 

Podporucznik Zdzisław Antoni Jeziorański to razem z m.in. Janem Karskim (także słynnym emisariuszem) czy rotmistrzem Witoldem Pileckim kwiat najlepszych polskich bohaterów okresu II wojny światowej. Tych najodważniejszych, będących wzorem do naśladowania. Lecz zanim będziemy podążać jego śladem, najpierw „ujrzymy” szczęśliwego i jednocześnie przerażonego kilkulatka siedzącego na kolanach ojca, wsłuchanego w huk dział i błagalnych modlitw uczestników procesji. Bolszewicy są już prawie u bram… Wychowywany w patriotycznym duchu mały Zdzisio, już wówczas wie kim byli polscy legioniści i polscy powstańcy. I wie, co to niepodległość.

 

Okładka (źródło: www.znak.com.pl)

 

Na kolejnych kartach Zdzisio powoli przeobraża się w Zdzisława. Kończy warszawskie gimnazjum. Przeprowadza do Poznania i studiuje ekonomię. Karierę naukową przerywa wybuch II wojny światowej. Jeziorański walczy. I ma niesamowitego farta. Bo pisana mu misja, o jakiej nawet wówczas mu się nie śniło. Zdzisław zostaje Janem Nowakiem (równocześnie Zychem). W nowej roli kuriera Komendy AK aktywnie działa podziemiu. W mundurze kolejarza, z podrobioną kenkartą, przemyca bibułę w ramach Akcji „N”. Widmo śmierci wisi nad nim jak miecz Damoklesa. Gestapo niczym oko Saurona może go wypatrzeć w każdej chwili. Odszukać na „melinie”, ale on się nie podda. Kocha Matkę, kocha brata, kocha też Polskę. I dla niej wyruszy do Wielkiej Brytanii, aby osobiście opowiedzieć rządowi RP w Londynie oraz premierowi Churchillowi o sytuacji w okupowanej ojczyźnie.

 

I to właśnie ta część książki fascynuje najbardziej, przyspieszając bicie serca. W jaki sposób odbywała się jego pierwsza podróż? Morzem czy powietrzem? Jak bardzo była niebezpieczna? Nie zdradzę. Napiszę tylko, że na moment kulminacyjny – spotkanie z Winstonem Churchillem czeka się, obgryzając paznokcie. Bo rzeczywiście Jeziorański miał literacki sznyt. Pisał obrazowo, sugestywnie. Potrafił pobudzać emocje. Czytelnik bez przerwy mu kibicuje. Oczywiście, czasem niełatwo przedrzeć się przez niektóre rozdziały – szczególnie te pełne konspiracyjnych nazw i nazwisk, dat i miejsc. Można się pogubić w tym dzienniku. Ale gdy cichociemny Jan z wypiętą piersią, z narażeniem życia ponownie udowadnia swoją bohaterskość, czytelnikowi udziela się patriotyczna euforia. Kolejna arcyważna misja do Londynu, nowe przeszkody, nowe znajomości. Wkrada się nawet wątek romantyczny. Jan zakochuje się od pierwszego wejrzenia w pewnej kurierce. I ten fakt sprawia, że jego heroiczne czyny nabierają znamion przygód postaci rodem z Sienkiewiczowskiej Trylogii.

 

Bardzo intrygujące są także akapity poświęcone politycznym gierkom w kręgu władz, szczególnie napięcie na linii Naczelny Wódz Sosnkowski-premier Mikołajczyk. Ale tym, co mnie najbardziej porwało i najmocniej odcisnęło w pamięci, było Powstanie Warszawskie widziane oczyma Jeziorańskiego (warto wtedy posłuchać utworu „Uprising” zespołu Sabaton; emocje będą jeszcze silniejsze). Poprzez radiostację „Błyskawica” prowadził audycję, docierając daleko poza warszawskie piekło. Swoim głosem dodawał otuchy walczącym, a także pozdrawiał wszystkich wolność miłujących ludzi świata! W epilogu książki autor snuje rozważania na temat słuszności rozpoczęcia tego trwającego 63 dni zrywu. Powstaniu przyglądali się stacjonujący za Wisłą Sowieci. Czekali aż się wykrwawi, aby wkrótce położyć łapska na zniszczonej Warszawie. Niepodległość na wiele lat została stracona, ale Polska przetrwała wolna w swej nieśmiertelnej duszy.

 

Jan Nowak-Jeziorański w 1952 roku przemawia w Radiu Wolna Europa (źródło: wikimedia.org)

 

W czasach PRL-u „Kurier z Warszawy” był książką zakazaną. Przemycaną niczym „bibuła” podczas wojny. Na szczęście dziś każdy może ją mieć. I poznać Jana Nowaka-Jeziorańskiego, Kawalera Orderu Orła Białego, kierującego się stwierdzeniem historyka Joachima Lelewela, że „ostatnią twierdzą Narodu jest jego serce – twierdzą nie do zdobycia”!

 

Ocena: 8/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Mogą Cię zainteresować odpowiedzi na te pytania lub zagadnienia:





Galeria zdjęć - "Kurier z Warszawy" – Cichociemny bohater i jego mission impossible

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora aragorn136

 -

Odwiedzin: 91

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 2

"Cobra Kai" – Nostalgia kopie aż miło! - Seriale

Czy w serialu nie będącym typowym sitcomem, a którego odcinki trwają po 20-30 minut da się opowiedzieć spójną, wciągającą historię? Oczywiście! Wystarczy tu wymienić chociażby: „The End of the F***ing World” czy „Fleabag”, a ostatnio wyprodukowane przez Sony Pictures Television dwa sezony „Cobra Kai”, które prosto z YouTube Premium trafiają na platformę Netflix. Nie jest to w pełni oryginalna opowieść jak wymienione wcześniej, ale uczucie nostalgii w niej silne jest młody padawanie!

 -

"Koniec Konfliktów" – O taki rockowy debiut warto walczyć (słowami) - Recenzje płyt

Najpierw pandemia, a później problemy z przesuwaniem terminu realizacji przez firmę, która tłoczyła krążek. Zespół Seila z Jasła miał pod górkę, wydając w 2020 roku swoją debiutancką płytę. Nic dziwnego, że cierpliwość Michała Wiśniewskiego (nie mylić z pewnym wokalistą o różowych włosach) i jego czwórki kompanów, została wystawiona na próbę. Ale do żadnej awantury nie doszło, bo oto wreszcie na początku września album ujrzał światło dzienne. „Koniec Konfliktów”, czas na chwilę refleksji, dużo rockowego zacięcia i porządne gitarowe riffy.

 -

"Królowie Wyldu" – A w tym Ciemnym, Ciemnym Lesie… - Recenzje książek

...Drużyna Gabriela znów przed siebie kroczy. Każdy odwagę w sercu Niesie. Wokół głowy ma oczy. Zanim „elektryczny” statek w górę się wzniesie; kto wie, co za chwilę zza drzew wyskoczy. Bo jak powiedział wyjątkowo mądry bard: „jeśli spróbujesz wyliczyć wszystko, co może Cię tam zabić, pewnie umrzesz, zanim skończysz układać tę listę”. Toż to Heroic Mission Impossible. Łatwo zamienić się w pesymistę. Ale ja poszedłem razem z Królami i nie było aż tak źle.

 -

"Drwale" – Osadnicy w kanadyjskiej dziczy! - Seriale

Na niektóre seriale trafiam przypadkiem, na jeszcze inne – wchodząc na Top 10 najlepiej ocenianych tytułów na Netflixie czy HBO. W przypadku „Drwali” (nie mylić z „Innymi opowieściami Bieszczadu”) pomogli Sfilmowani. Oglądam ich kanał w miarę regularnie, mamy podobny gust. Kiedy więc Dawid i Agnieszka zrecenzowali „Barkskins” (bo tak brzmi oryginalny, angielski tytuł – wiecie: kora z drzewa, oskórowanie itp.), nie było innego wyjścia, jak zasiąść przed małym ekranem i zanurzyć się w dzikich lasach Ameryki Północnej.

 -

Odwiedzin: 543

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Tenet" – Paradoks Nolana - Recenzje filmów

Miał być „Mesjaszem”, który „zbawi” kina. Reklamowany tak, jakby już w dniu oczekiwanej, przesuwanej premiery, zasłużył na status dzieła kultowego – a może i wybitnego. I wreszcie 26 sierpnia 2020 roku „Tenet” przybył do polskich kin, o dziwo, szybciej niż w USA. No i co? No i nic. Nie jest to żadna słabiutka produkcja – imponuje spektakularnymi ujęciami (choć scena z samolotem trochę zawodzi), ale jest jednocześnie męcząca, bez emocji… Ot taki już paradoks (nie jedyny) ostatnich filmów Christophera Nolana.

Polecamy podobne artykuły

 -

"Ochotnik do Auschwitz" – Rotmistrz Pilecki – bohaterski więzień numer 4859 - Recenzje książek

Noc, z 21 na 22 września roku 1940. Wyładowany po brzegi Polakami pociąg zatrzymuje się na stacji w Oświęcimiu. Ktoś z zewnątrz otwiera drzwi wagonów. Ciężko oddychający (wcześniej przewożono wapno) ludzie wreszcie mogą nacieszyć się powietrzem. Jednak radość nie trwa długo. Mimo powitalnego napisu na głównej bramie: „praca czyni wolnym”, przerażeni, popychani i bici kolbami karabinów, nie mają złudzeń. Przybyli do niemieckiego obozu koncentracyjnego. Przybyli do piekła. A wśród nich Witold Pilecki – według historyków jeden z sześciu najdzielniejszych ludzi europejskiego ruchu oporu, bohater książki „Ochotnik do Auschwitz”.

Teraz czytane artykuły

 -

"Kurier z Warszawy" – Cichociemny bohater i jego mission impossible - Recenzje książek

Okładka najnowszego wydania „Kuriera z Warszawy” przyciąga wzrok. Widzimy na niej młodego, przystojnego mężczyznę. Swoim ubiorem i posturą przypomina Jamesa Bonda. W dłoni trzyma pistolet, a nad jego głową z płomieni wyłania się samolot. Czytelnik, który nie zna tego bohatera i tej historii pomyśli, że ma do czynienia z sensacyjno-szpiegowską powieścią w stylu Alistaira MacLeana i Iana Fleminga. I faktycznie tak jest, ale w jej filmowej adaptacji w reżyserii Władysława Pasikowskiego. Bo książka to już nieco inna para kaloszy, choć i w niej nie brakuje dramaturgii…

 -

Wywiad z Markiem Łozą z grupy Destroyers - Zespoły i Artyści

Destroyers to legenda polskiej muzyki metalowej. Niestety przez wiele lat nie było ich na scenie, ale powracają w wielkim stylu! Już niedługo ukaże się ich nowy album pt. „9 Kręgów Zła”. Z tej okazji lider grupy – Marek Łoza udzielił mi wywiadu.

 -

"Anihilacja" – Biolożka w samym środku "raju" - Recenzje filmów

Drugie filmowe dziecko Alexa Garlanda powtórnie otrzymuje od niego rodowód gatunku science fiction. W poprzednim pt. „Ex Machina” ten Brytyjski reżyser i scenarzysta poruszał temat szybko uczącej się sztucznej inteligencji – androida przypominającego żywą, pociągającą kobietę. I robił to naprawdę przekonująco. Zadawał pytania, hipnotyzował finalnym twistem. W „Anihilacji” też bawi się w „boga”, ale tym razem adaptując powieść autorstwa Jeffa VanderMeera. I tym samym udowadnia, że jest dziś w czołówce najoryginalniejszych twórców szeroko pojętej fantastyki naukowej.

 -

Odwiedzin: 7488

Autor: pjDom i ogród

Komentarze: 1

Czyszczenie i pielęgnacja mebli - Dom i ogród

Był już ogólny artykuł o metodach, dzięki którym łatwo którym można pozbyć się brudu w różnych miejscach w mieszkaniu. Teraz przedstawimy wiele praktycznych porad, jak zadbać o meble, by cały czas wyglądały na nowe. Zwykły środek do czyszczenia i szmatka nie zawsze wystarczą.

 -

"Jojo Rabbit" – 50 twarzy Führera - Recenzje filmów

Taika Waititi pojawił się w moim filmowym życiu niespodziewanie. Za sprawą trzeciej części przygód boga piorunów i późniejszego fana Fortnite’a – Thora. Reżyser uczynił z tej wg mnie słabo zapowiadającej się kontynuacji dwóch średnich filmów – interesujące i wciągające widowiska. Nie zabrakło również niezwykle dużej dawki śmiechu. Dzięki tym zabiegom „Thor: Ragnarok” stał się moją ulubioną częścią MCU (zaraz po „Avengers: Endgame” oczywiście). Po tym udanym filmie dowiedziałem się, że Waititi pracuje nad produkcją, która swoją tematyką zadziwi cały świat. Myślałem, że będzie to dzieło tylko prześmiewczo-kontrowersyjne. Jednak ostatecznie dostałem coś więcej.

 -

"Doktor Sen" – The world is a hungry place, and a dark place - Recenzje filmów

Możecie nazwać mnie ignorantem, ale nigdy nie udało mi się przeczytać zarówno „Lśnienia”, jak i „Doktora Sen”. Wiem, powinienem się wstydzić, szczególnie iż bardzo sobie cenię Stephena Kinga i wręcz ubóstwiam jego powieści. Obiecuję poprawę, naprawdę. Niemniej, widziałem przynajmniej adaptacje obu rzeczonych książek. „Lśnienie” w reżyserii Stanley’a Kubricka to niewątpliwa klasyka gatunku, koniec i kropka. W związku z tym twórcy filmowej wersji „Doktora Sen” stanęli przed nie lada wyzwaniem, jak bowiem dorównać prawdziwej kinowej legendzie?

 -

Odwiedzin: 2515

Autor: pjE-sport

Zakończył się Intel Extreme Masters 2015 - E-sport

Sport to pasja i wyzwanie. Jedni rywalizują, biegając, skacząc, pływając. Jeszcze inni wolą siedzieć przy szachach i uderzać kijem w bile. Jest też trzecia grupa. To ludzie, którzy poświęcają się pełni dyscyplinie związanej z grami komputerowymi. Łatwe, niszowe i banalne? Zapewne nie, biorąc pod uwagę, ile osób jest tym zainteresowana i to, że trzeba mieć zwinne palce, refleks, a swoje umiejętności rozwijać latami. Najlepsi w e-sporcie są bardzo sławni wśród reszty graczy, na tyle, że stoi się w długiej kolejce, aby zdobyć autograf.

 -

"Thor: Ragnarok" – Jesteś bogiem młotków? - Recenzje filmów

Cały świat zamarł w bezruchu. Marvel Studios wyprodukowało kolejny film, który okazał się hitem! Wszystkim się podoba, każdy krytyk jest zachwycony, a Box Office aż pęka od wpływających do kas biletowych zysków! Cóż za zaskoczenie, nikt się tego nie spodziewał… Zejdźmy na chwilę na ziemię.

 -

Odwiedzin: 217724

Autor: PaMDom i ogród

Komentarze: 52

Bojler elektryczny, najbardziej ekonomiczne ustawienie i ogrzanie wody - Dom i ogród

Jaką temperaturę ustawić na termostacie bojlera, aby zminimalizować opłaty za prąd? Opiszemy kilka ważnych zasad związanych z oszczędna pracą bojlera. Zmniejsz swoje rachunki za prąd.

 -

Odwiedzin: 835

Autor: pjTechnologie

Nadciąga 5G – cieszyć się czy bać? - Technologie

Od wieków bywa tak, że każda nowa technologia budzi wśród zwykłych śmiertelników strach lub co najmniej wątpliwości. Weźmy np. wynalezienie silnika parowego, rakiet wysyłających ludzi i sprzęt w przestrzeń kosmiczną czy wreszcie telefonii komórkowej. Początkowo te urządzenia i maszyny wyglądały jak demony, ale szybko zrozumiano, że więcej mają zalet niż wad. Dziś w dobie XXI wieku roku 2019, kiedy roboty coraz bardziej przypominają ludzi, a dostęp do Internetu jest powszechny, obawy nadal występują. Że spełni się scenariusz, jak z serii „Terminator”, że „dobra” technologia koniec końców zniszczy naszą cywilizację. A do tego zza rogu wychodzi już kolejny „monster”. To superszybka sieć 5G!

 -

Odwiedzin: 24436

Autor: adminAltao

Altao.pl – Portal ludzi z pasją... - Altao

Witamy serdecznie na stronach portalu kulturalnego Altao.pl.

 -

Odwiedzin: 5929

Autor: pjLudzie kina

Mads Mikkelsen – duńska krew i charyzma - Ludzie kina

Przeciwnik Bonda, kanibal, jednooki milczący wojownik, pracownik przedszkola oskarżony o molestowanie uczennicy … można wymieniać jeszcze długo. To prawdziwy utalentowany kameleon, który nie obawia się nowych wyzwań. I nie będzie kłamstwem stwierdzenie, że obecnie należy do najbardziej rozchwytywanych aktorów europejskich. Choć nie posiada urody hollywoodzkiego amanta, to z jego oczu bije blask zamieniający nasze nogi w watę, a serce w rozżarzony płomień. Niektórzy uważają, że jest tak brzydki, że aż piękny!

 -

Odwiedzin: 2994

Autor: pjLudzie kina

Komentarze: 2

Wojciech Smarzowski – człowiek, który smaży smaczne (ostre) filmowe potrawy - Ludzie kina

Łysawy pan z bródką jest nadzieją polskiego kina. Każda wychodząca spod jego ręki produkcja to dowód, że kina w naszym kraju nie są opanowane wyłącznie przez banalne komedie romantyczne. Jego filmy zmuszają do refleksji i długich, czasem kontrowersyjnych dyskusji.

 -

Greckie bestie. Opowieści herosów! - Niewiarygodne, niewyjaśnione

W starożytnej Grecji, wierząc w przekazy ludzi żyjących tam, aż roiło się od różnych istot, których próżno szukać w czasach teraźniejszych. Mitologia grecka jest jedną z najlepiej zachowanych na świecie, dlatego opisy starożytnych są bardzo dokładne, przejrzyste i trudno podejrzewać, by twórcy cywilizacji greckiej po prostu zmyślili opowieści o dawniej żyjących bestiach na czele z Hydrą, Meduzą, Lwem nemejskim lub Chimerą. Posłuchajcie mojej audycji, którą publikuje na moim kanale na YouTubie i na moim blogu.

 -

Dzięki Ci Wódeczko za ten "piękny" świat – Hymn Alkoholika - Muzyczne Style

15 kwietnia przypada Światowy Dzień Trzeźwości (o którym przeczytacie osobny artykuł). W związku z nim prezentujemy teledysk do piosenki pt. „Hymn Alkoholika”. To nastrojowa ballada rockowa – opowieść o 30 dniach z życia uzależnionego od mocnych trunków faceta, który wspomina swoją przeszłość. Utwór powstał w 2014 roku i pochodzi z dwunastego albumu nieco zapomnianego, mało znanego wśród młodych ludzi, liczącego już prawie 30 lat zespołu Hetman. Video clip w reżyserii Zbyszka Bieniaka obejrzało do tej pory ponad 700 tys internautów. Nic dziwnego. Jest sugestywny i działa na wyobraźnię, dość skutecznie przestrzegając przed piciem. Duża w tym zasługa także słów Jurka Filasa, wpadającego w ucho refrenu, skomponowanego przez założyciela zespołu – Jarosława Hertmanowskiego, no i wokalisty Roberta Tyca, który swoim zachrypniętym głosiskiem potrafi oddać uczucia towarzyszące alkoholikowi.

 -

"Harry Potter i Przeklęte Dziecko" – Co z tym Harrym? - Recenzje książek

Jaka była tajemnica sukcesu sagi Harry'ego Pottera? Czy tkwiła ona w magii świata przedstawionego przez J.K. Rowling, czy raczej w postaciach, które stanowiły fundament całego cyklu? Co było bardziej niezwykłe: docieranie do najbardziej emocjonujących momentów wszystkich siedmiu powieści, czy raczej powolne uświadamianie sobie, że ich bohaterowie pod wieloma względami przypominają nas samych?

 -

Odwiedzin: 1702

Autor: adminReligia

Komentarze: 1

"Nie zastąpi Ciebie nikt" – Piękny hymn na 100. urodziny Jana Pawła II - Religia

8 stycznia 2020 roku odbyła się na YouTubie premiera utworu, który może wzruszyć do łez. „Nie zastąpi Ciebie nikt” – to jego tytuł. Jan Paweł II – to jego bohater. Pieśń jest hołdem dla polskiego papieża i powstała z inicjatywy Instytutu Dialogu Międzykulturowego im. Jana Pawła II w Krakowie. Nagrana z okazji setnej rocznicy urodzin Karola Wojtyły, stanowi wspólne dzieło legend rodzimej muzyki: kompozytora Romualda Lipki i tekściarza Marka Dutkiewicza. W clipie usłyszymy nieprzeciętne, mocne głosy! Kasię Moś, Dorotę Osińską, sopranistkę Natalię Rubiś, Marka Piekarczyka, Wojciecha Cugowskiego i Mateusza Ziółko. Osobno brzmią świetnie, ale gdy zaczynają śpiewać razem refren: „Nie zastąpi Ciebie nikt, do światła otworzyłeś drzwi...”, aż chce się śpiewać wspólnie z nimi: efekt jest niesamowicie budujący! Św. Jan Paweł II jest dziś postrzegany różnie. Dla niektórych pozostanie w pamięci wspaniałym człowiekiem, inni uważają, że wiedział i ukrywał ciemne sprawki księży w Watykanie. Liczymy więc, że ta pieśń choć na chwilę połączy jednych i drugich. Czuć w tym tekście tęsknotę, nadzieję i wiarę w dobro. Prapremiera miała miejsce 4 stycznia 2020 roku w Operze Krakowskiej podczas XI Kolędowania z Janem Pawłem II. Rocznica urodzin papieża wypada dokładnie 18 maja.

Nowości

 -

"Enola Holmes" – Zadziorna siostrzyczka braci Holmes - Recenzje filmów

Muszę przyznać, iż nigdy nie byłem zagorzałym fanem najsłynniejszego na globie detektywa, o wdzięcznie i tajemniczo brzmiący nazwisku – Holmes. Niemniej film poświęcony jego młodszej siostrzyce (nie miałem pojęcia, że takową w ogóle posiada) natychmiast przykuł moją uwagę. Same zaś zwiastuny zapowiadały przednią zabawę – zagadka do rozwiązania, niewymuszony humor, zadziorna i charyzmatyczna bohaterka, a także powiew świeżości w temacie Sherlocka Holmesa, eksploatowanego od lat z uporem maniaka przez twórców filmowych. Jakie są więc moje odczucia po seansie?

 -

Odwiedzin: 101

Autor: pjKultura

72. Ceremonia Emmy w czasie pandemii. "Watchmen" i "Sukcesja" najlepsze! - Kultura

„Rok 2020” – tak powinien brzmieć tytuł serialu, do którego scenariusz napisze Stephen King, a reżyserią zajmie się Quentin Tarantino. Zapewne zgarnąłby wtedy wszystkie Telewizyjne Oscary. Oparty na faktach z domieszką filmowej grozy i szaleństwa. Nie wiemy, czy taka produkcja powstanie, ale za to byliśmy świadkami tego, jak wyglądała tegoroczna 72. gala wręczenia statuetek Emmy. Była inna niż poprzednie. Nie tak huczna.

 -

"Porywa mnie nurt" – barwny klip do singla zespołu Szulerzy! - Muzyczne Style

Szulerzy to zespół z Inowrocławia, założony w 2001 roku przez znanych i doświadczonych muzyków, którzy z biegiem czasu odkryli właściwe proporcje receptury zawierającej wszystko to, co kręci najbardziej: energetyczny i taneczny miks rhythm and bluesa i rock and rolla, doprawiony szczyptą gatunków swing oraz soul! Na początku września pochwalili się nowym klipem promującym siódmy album pt. „18”.

 -

Odwiedzin: 91

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 2

"Cobra Kai" – Nostalgia kopie aż miło! - Seriale

Czy w serialu nie będącym typowym sitcomem, a którego odcinki trwają po 20-30 minut da się opowiedzieć spójną, wciągającą historię? Oczywiście! Wystarczy tu wymienić chociażby: „The End of the F***ing World” czy „Fleabag”, a ostatnio wyprodukowane przez Sony Pictures Television dwa sezony „Cobra Kai”, które prosto z YouTube Premium trafiają na platformę Netflix. Nie jest to w pełni oryginalna opowieść jak wymienione wcześniej, ale uczucie nostalgii w niej silne jest młody padawanie!

 -

Kogo mężczyzna nie prosi o pomoc, kiedy ma poważny problem? - Prywatne - Mój Blog

Tak, problem musi być poważny, żeby w ogóle on zaczął rozważać szukanie pomocy. I to jest już połowa męskiego kłopotu. Wskazówka musi być daleko na czerwonym, ściana przed którą stoi musi być pionowa albo nawet z przewieszką, żeby w ogóle dopuścił myśl, że można inaczej...

 -

"Mulan" – Am I loyal, brave and true? - Recenzje filmów

Wytwórnia Myszki Miki od dłuższego czasu z pieczołowitym zapałem odświeża swoje największe animowane przeboje sprzed lat i robi to z różnym skutkiem. Niekiedy widzowie dostają pełne pasji i uczuć odświeżone klasyki, a innymi razy wykalkulowane produkty zrealizowane według prostej zasady: kopiuj, wklej, cechujące się powierzchownym podejściem do tematu i nastawione na czysty zysk, wynikający z nostalgii kinomanów. Nie oznacza jednak to słabych widowisk, lecz braku magii pierwowzoru, zaskoku oraz emocji czy uczuć, które szarpały nasze serce podczas oglądaniu oryginału.

Artykuły z tej samej kategorii

 -

"Kwestia ceny" – Złoto Sachalinu - Recenzje książek

Kiedy przeczytałem „Ziarno prawdy” oraz „Gniew”, już wiedziałem, że Zygmunta Miłoszewskiego będę „miłował” bijącym sercem fana kryminałów. Nie tylko za to, że wykreował klimat tak gęsty, że można go kroić naostrzonym nożem. Ale też dlatego, że prokurator Teodor Szacki to idealny przykład bohatera z krwi i kości, twardziel z trudnym charakterem i gołębim sercem. Czekałem na kolejne tego typu książki Miłoszewskiego, przebierając nogami z niecierpliwości. Tymczasem pisarz zaskoczył czytelników – powieścią obyczajową z elementami fantastyki pt. „Jak zawsze” oraz przygodowymi thrillerami w stylu Dana Browna.

 -

"Pakt Ribbentrop-Beck. Czyli jak Polacy mogli u boku III Rzeszy pokonać Związek Sowiecki" – Honor a przetrwanie narodu - Recenzje książek

Żyjąc dziś w wolnej Polsce, niełatwo oceniać decyzje ludzi sprzed kilkudziesięciu lat. Co innego, kiedy owe decyzje podejmowali nie zwykli mieszkańcy naszego kraju, a ludzie pełniący ważne funkcje, zasiadający na rządowych stołkach w czasach bardzo niepewnych. Ich czyny podlegają głębszej analizie. Weźmy chociażby pod uwagę Józefa Becka – ministra spraw zagranicznych, ucznia Piłsudskiego. W swojej historycznej książce Piotr Zychowicz nie przedstawia go jednak jako zbawcę narodu, a jako antybohatera, który nie przyjął propozycji Hitlera i naraził miliony ludzi na cierpienia…

 -

Odwiedzin: 1654

Autor: aragorn136Recenzje książek

Komentarze: 2

"Ciemno, prawie noc" – Złe Kotojady wychodzą z nory! - Recenzje książek

„Był czarny czarny las. W tym czarnym czarnym lesie był czarny czarny dom. W tym czarnym czarnym domu był czarny czarny pokój, a w tym czarnym czarnym pokoju był czarny czarny stół, a na tym czarnym czarnym stole była czarna czarna trumna, a w tej czarnej czarnej trumnie był biały biały… trup!” – cytują na YouTubie aktorzy wcielający się w poszczególnych bohaterów w adaptacji „Ciemno, prawie noc”, jednej z najgłośniejszych polskich powieści ostatnich lat. A ja mam dreszcze, kiedy ich słucham. Tak bardzo, że zostaje przekonany, ale nie do obejrzenia filmu, a do lektury książki.

 -

"Naziści? Jeńcy niemieccy w Ameryce" – Uwięzieni w "raju" - Recenzje książek

Bardzo wiele zostało napisanych książek dotyczących bezpośrednio mrocznych wydarzeń z okresu II wojny światowej. Jednak jest pewien, dość przemilczany temat, pomijany nawet przez filmowców. Mowa o jeńcach, a konkretniej żołnierzach niemieckich pojmanych przez amerykańskie wojsko i przetrzymywanych na amerykańskiej obcej ziemi.

 -

"Strażnik Czasu. Początek" – W poszukiwaniu Zielonego Kamienia - Recenzje książek

Niby dawno, dawno temu, a pamiętam ten dzień, jakby to było wczoraj. Jako, zainspirowany dziesiątkami przeczytanych książek i obejrzanych filmów, 13-latek, wyjąłem z szuflady kilka kartek, zapaliłem fajkę (w wyobraźni oczywiście) i napisałem kilka zdań mojego pierwszego opowiadania fantasy. Czy przeobraziło się ono w dłuższą historię? Nie. Następnego dnia kartki wylądowały w koszu. Po latach ów pomysł powrócił w formie krótkiego scenariusza. Wiecie: tajemnicze przedmioty, stara puszcza i podróż do średniowiecza. Dziś po lekturze „Strażnika Czasu”, pochodzącego z Kujaw Krzysztofa Niedziałkowskiego, żałuję, że traciłem wiarę w swój powieściopisarski talent.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2020 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.524

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję