O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Sympatyk" – Niech żyje rewolucja, niech żyje Wietnam! - Recenzje książek

Jedni w letnie, wakacyjne dni oddają się bez reszty głośnemu odpoczynkowi nad wodą, z kolei inni wolą w spokoju udać się na „randkę” z ciekawą książką. Ja należę do tej drugiej grupy. Dlatego na początku lipca 2019 roku odwiedziłem pobliską bibliotekę w poszukiwaniu powieści, której poświęciłbym wolny czas. Mój wzrok przyciągnęła pewna okładka z ważną informacją: Laureat Nagrody Pulitzera. Ta rekomendacja sprawiła, że moja dłoń szybko sięgnęła po ową pozycję. Ale czy faktycznie „Sympatyk” Viet Thanh Nguyena – amerykańskiego wykładowcy i pisarza wietnamskiego pochodzenia jest aż tak wybitnym dokonaniem literackim?

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
aragorn136 (12215 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
751
Czas czytania:
827 min.
Autor:
aragorn136 (12215 pkt)
Dodano:
824 dni temu

Data dodania:
2019-07-15 20:19:39

Sympatyk” to opowieść bardzo osobista i autentyczna. To są jej niepodważalne zalety. Czuć je niemal cały czas do ostatniej stronicy. Wszak autor, nakreślając portret głównego bohatera, czerpał z własnych doświadczeń uchodźcy – dorastał w Kalifornii, musiał odnaleźć się w nowej, jakże odmiennej, dalekiej od wojennej zawieruchy, rzeczywistości. Jak określiła kapituła przyznająca Pulitzera w 2016 roku, to Złożona historia imigranta, opowiedziana gorzkim tonem człowieka o dwóch umysłach, mającego dwie ojczyzny: Wietnam i USA”. I choć to książka ze względu na powyższe określenie wyjątkowa, to jednak kilka zgrzytów (czyt. pisarskich chwytów) nie pozwala mi dać jej najwyższą ocenę.

 

Jest rok 1975 – długoletnia wojna w Wietnamie dobiega końca. Sajgon jest okrążony i już za chwilę będzie płonąć niczym pochodnia. Do stolicy zbliżają się bowiem uzbrojone po zęby oddziały Wietkongu. Północ okazała się silniejsza. Komunizm okazał się silniejszy. Amerykańscy chłopcy zostali pobici. Pora na szybką ewakuację.

 

Na arenę wchodzi kapitan. Nie znamy jego imienia ani nazwiska. Nie będzie walczył. To nie żaden komandos ani wietnamski Rambo. To zaufany człowiek południowego generała tajnej policji, który z pomocą agenta CIA, przygotowuje plan ucieczki z ogarniętego chaosem Sajgonu. Lista osób kwalifikujących się do wejście na pokład samolotu odlatującego do Ameryki jest już prawie sporządzona. Czas na nas, panie generale. Wystawne życie, willa, drogie whisky, służący – trzeba o tym zapomnieć. Ważne, że pańska rodzina będzie bezpieczna. To liczy się najbardziej.

 

I już na tych początkowych stronach (a jest ich łącznie około 500) daje o sobie znać barwny język debiutującego Nguyena. Oczami wyobraźni oglądamy tę dramatyczną ewakuację niczym sensacyjny film w zwolnionym tempie. Dantejskie opisy scen na lotnisku, świszczące pociski, wybuchające rakiety. Serce bije mocniej, by za moment zostać ściśniętym jak w imadle. Jest bardzo dramatycznie. Boleśnie. I kiedy nareszcie samolot podrywa się do lotu, a niektórzy szczęśliwcy przeżywają atak, czytelnik odczuwa ulgę wymieszaną ze złością. I tak wraz kapitanem, generałem i innymi dociera do krainy mlekiem, miodem i kapitalizmem płynącym. Do Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, a dokładniej do kolebki hedonistycznego rozkładu – Los Angeles.

 

I od teraz zmienia się wszystko. Życie. Czas. Rzeczywistość. Nawet styl książki. Ale nie zmienia się jedno – wiara, że Wietnam odzyska niepodległość i pozbędzie się komunistycznego diabła. To ona daje im energii każdego dnia na obcej ziemi. Generał (ciekawy zabieg, że też nie wiemy jak się nazywa) snuje plany. Pragnie w niedalekiej przyszłości wrócić do krainy przodków, ale najpierw musi zebrać fundusze, aby zjednać ochotników i przygotować ich do ofensywy – spróbować odzyskać stolicę. Kapitan podziela ten pomysł, ale tylko pozornie. Tak naprawdę jest szpiegiem na usługach King Konga (tak autor nazywa Wietkong) i swego przyjaciela z lat młodości – Mana. I pozostaje wierny słowom: „Niech żyje rewolucja, niech żyje Wietnam”. Braterstwo krwi łączy go również ze stojącym po drugiej stronie barykady – żądnym zemsty Bonem. Kapitan lawiruje więc pomiędzy tymi dwoma i swoim szefem. Ukrywa swoje prawdziwa Ja. „Jestem szpiegiem, śpiochem, kretem, człowiekiem o dwóch twarzach” – komunikuje czytelnikowi w pierwszej osobie jako narrator. Z czasem opowie też o swojej matce i ojcu, który odcisnął na nim swoje piętno oraz poczuje mięte do pewnej, najpierw dojrzałej „amerykańskiej” Japonki, a później młodziutkiej, hipnotyzującej Wietnamki. Dzięki temu mimo bycia czerwonym, kapitan namaluje na twarzy białe pokojowe barwy. Są więc momenty, kiedy można zrozumieć jego postępowanie. Ale są też takie, kiedy, by nie zdradzić swoich intencji i ukrytych w listach do ciotki wiadomości, wykonuje bardzo brudne zlecenia.

 

Przez środkową warstwie książki przebrnąć niełatwo. Nguyen za często powtarza to, co raz, a dobrze przedstawił. Ciągle zagląda do głowy tytułowego Sympatyka – inteligentnego mężczyzny o dwóch życiach, dwóch tożsamościach. Pół Wietnamczyka, który zna amerykański sen, uwielbia zepsutą dekadencką muzykę, sprawnie porusza się w wyższych sferach, kulturze (tu skończył kilka lat wcześniej uniwersytet) i ogarnia cały ten splendor. No i wie, co to amerykański optymizm, mimo że pomieszkuje z Bonem w ciasnej klitce. Jak długo jednak będzie w stanie zachować pozory, jak długo wspierać komunistów? Kiedy straci czujność, kiedy się potknie, kiedy wywróci?

 

Wspomniałem, że bohater to dobry gracz, który bez problemu odnajduje się w wyższych sferach. Szkoda, że autor nie zawsze jest wierny wysokiej literaturze, i mimo że radzi sobie z pisaniem dialogów, tak już jeśli chodzi o niektóre postaci, zdarza się mu wkroczyć w rejony książkowej kryminalnej pulpy, czegoś pozbawionego głębi i ambicji, gdzie sztampa goni sztampę, szczególnie w przedstawianiu ludzkiej fizjonomii i charakteru: agent CIA musi ociekać męskim testosteronem, kochanki muszą mieć długie nogi, politycy muszą być skorumpowani, a komuniści źli, jak sam diabeł. Ale wybaczam to debiutantowi. I przyznam, że rozdziały dotyczące pracy na planie hollywoodzkiej wojennego filmu – nie bez przyczyny przypominającego mordeczce kręcenie słynnego „Czasu apokalipsy” Coppoli (także postać wielkiego mistrza reżyserii jest wzorowana właśnie na nim), wciągają i dodają kolorytu. I także pokazują jak kiepsko byli traktowani w tamtych czasach azjatyccy statyści i asystenci. Więc ten kapitalizm faktycznie jest gorszą zmorą niż komunizm? Nasz kapitan przeżywa kryzys…

 

I tak dochodzimy do ostatnich, najlepszych stron powieści. Teraz „Czas apokalipsy” da o sobie znać jeszcze mocniej. Zabawa się skończyła. Zrobi się naprawdę przerażająco. Poważna narracja wrzuci nas do jądra ciemności. A wszechobecna groza i napięcie zaatakują jednocześnie, jak podczas gry w rosyjską ruletkę w „Łowcy jeleni”. Kat stanie się ofiarą. Ale która jaźń ostatecznie zwycięży?

 

Jeden cytat z książki szczególnie utkwił w mojej pamięci. Bohater uważa, że „świat byłby lepszy, gdyby ludzie wypowiadali słowo morderstwo z takim samym zawstydzeniem jak masturbacja”. Czyż nie ma racji?

 

Ocena: 7,5/10

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Mogą Cię zainteresować odpowiedzi na te pytania lub zagadnienia:





Galeria zdjęć - "Sympatyk" – Niech żyje rewolucja, niech żyje Wietnam!

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora aragorn136

 -

Odwiedzin: 57

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Wesele" – Łopata, stodoła, pamięć, szklanka - Recenzje filmów

Wydaje się, że to Patryk Vega ma od lat zawieszony na szyi medal z tytułem idealnego marketingowca. Jednak zapowiedź drugiego „Wesela” spowodowała, że Wojtek Smarzowski depcze wspomnianemu Patrykowi po piętach. Zrobił to już przed premierą „Pod Mocnym Aniołem”, a teraz powtórzył z jeszcze większym skutkiem. Ludzie myśleli, że pójdą 8 października na śmieszną, czasem gorzką, tragikomedię o Polakach, a dostali dramat pełną gębą. Smarzowski wywija siekierą, uderza obuchem i ciągnie za nogi po gorącym żwirze. To film ważny i odważny, ale czy wielki jak sądzi chociażby Tomasz Raczek?

 -

Odwiedzin: 135

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 2

"Squid Game" – Czerwone, zielone, brutalne, szalone! - Seriale

456. Tylu identycznie ubranych Koreańczyków za chwilę będzie rywalizować w „Czerwone, Zielone”. To gra znana w Polsce jako „Baba Jaga Patrzy”. Różnica polega na tym, że ową Babę odgrywa Wielka Lalka, a kto nie przedostanie się do mety, ten nie zdąży nawet… narobić w gacie ze strachu. Tak właśnie prezentuje się jedna z pierwszych scen w „Squid Game”. Serialu, który tuż po wrześniowej premierze na Netflixie stał się fenomenem na skalę światową. Jak to możliwe, że na punkcie opowieści o dorosłych ludziach biorących udział w dziecięcych grach „oszalało” miliony widzów?

 -

"Diamentowy cierń" – Na zewnątrz uśmiech, w środku smutek - Recenzje książek

Zalęknione dziwadła, ludzie palcami wytykani i dzień w dzień upokarzani, nieustannie stygmatem przykryci, strachem podszyci. Niełatwe mają życie, o nie! Cierpią każdego dnia. Nie budzą się rankiem jak wiosna za oknem. Są jesienią, mglistą, deszczową, pozbawioną nadziei. Niektórzy jednak nie oddają się w objęcia depresji i próbują zawalczyć o lepsze jutro. Takim człowiekiem jest nastoletni Dominik. Jego losy opisuje w swojej pierwszej (wydanej w wersji papierowej) książce niewiele starszy Dawid Hałajda. I robi to w taki sposób, że ma się ściśnięte gardło i serca, a nogi jak z waty.

 -

Odwiedzin: 104

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Nie czas umierać" – Spotkania i pożegnania - Recenzje filmów

Liczba 5 jest kluczowa w przypadku filmu pod znamiennym tytułem „Nie czas umierać”. Mamy bowiem do czynienia z piątą odsłoną przygód Jamesa Bonda o twarzy Daniela Craiga i jednocześnie z dwudziestą piątą produkcją związaną bezpośrednio z postacią agenta Jej Królewskiej Mości. Ale czy ten obraz zasługuje na szkolną ocenę 5 z plusem albo chociaż 5 z minusem? Tu już mam wątpliwości, mimo że seans zaliczam do udanych. Szczegóły poniżej.

 -

"Wrednoczas" – Buntownicy, growl i gitary! - Recenzje płyt

Kiedyś mój znajomy stwierdził, że ciężki rock, metalcore oraz death metal to gatunki muzyczne, których nie jest w stanie słuchać na trzeźwo. Wystarczy, że raz spojrzał na „szatańskie” tytuły utworów Behemotha, aby twardo trzymać się swoich poglądów. I to kręcenie włosami, pogo pod sceną i ryki spoconych facetów, którym nie wiadomo, o co chodzi. Nie, to zbyt wiele jak na fana popu. Mam nadzieję, że po zapoznaniu się ze śląskim zespołem Moleskin i ich debiutanckim krążkiem pt. „Wrednoczas” Tomek zmieni swoje zdanie. Niekoniecznie stanie się nagle miłośnikiem growlu i ostrych jak żyleta gitarowych brzmień, ale już same teksty (tysiąckrotnie ciekawsze od popowej nijakości) trafią w niego i przeszyją na wylot spokojną, wrażliwą duszę!

Teraz czytane artykuły

 -

"Sympatyk" – Niech żyje rewolucja, niech żyje Wietnam! - Recenzje książek

Jedni w letnie, wakacyjne dni oddają się bez reszty głośnemu odpoczynkowi nad wodą, z kolei inni wolą w spokoju udać się na „randkę” z ciekawą książką. Ja należę do tej drugiej grupy. Dlatego na początku lipca 2019 roku odwiedziłem pobliską bibliotekę w poszukiwaniu powieści, której poświęciłbym wolny czas. Mój wzrok przyciągnęła pewna okładka z ważną informacją: Laureat Nagrody Pulitzera. Ta rekomendacja sprawiła, że moja dłoń szybko sięgnęła po ową pozycję. Ale czy faktycznie „Sympatyk” Viet Thanh Nguyena – amerykańskiego wykładowcy i pisarza wietnamskiego pochodzenia jest aż tak wybitnym dokonaniem literackim?

 -

Muzeum Stutthof w Sztutowie – ważne miejsce pamięci - Ciekawe miejsca

„Nigdy więcej” – te słowa wypowiedziała była więźniarka jednego z niemieckich obozów koncentracyjnych, miejsc strasznych, zbudowanych w celu „ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej”, czyli masowego mordu niewinnych ludzkich istnień. W okolicach Gdańska także znajdował się taki obóz. Obecnie jest tam muzeum, które nie pozwala na to, by zanikła pamięć o tych dawnych wydarzeniach.

 -

Odwiedzin: 26582

Autor: pjSavoir Vivre

Zachowanie przy stole, czyli kulinarne savoir vivre - Savoir Vivre

Zasady dotyczące jedzenia nie są związane tylko z samym podawaniem i spożywaniem potraw, ale również z nakrywaniem do stołu. Jednak najważniejsze pozostaje zachowanie przy stole. Jak mawiał Jean Anthelme Brillat-Savarin, autor Fizjologii smaku: powiedz mi jak jesz, a powiem ci, kim jesteś.

 -

"Hotel Maffija" – Polscy Avengers rapu - Recenzje płyt

Każdy wie kim są Avengers. Specjalnie ich przedstawiać nie trzeba. Jednak, aby lepiej zrozumieć sens tytułu i rozjaśnić zachmurzone umysły niektórych ludzi, lepiej jednak pokrótce wyjaśnić to i owo. To fikcyjna grupa superbohaterów ze świata Marvel Comics. Komiksowi herosi zadebiutowali na papierze w latach 60 ubiegłego stulecia. Z miejsca przygody Iron Mana, Hulka, Thora, Kapitana Ameryki i spółki stały się hitem. Nowej świeżości owej marce nadała seria filmów z udziałem między innymi Scarlett Johansson, Chrisa Evansa czy Marka Ruffalo, która odniosła ogromny, międzynarodowy sukces, bijąc wszelkie rekordy sprzedaży w kinach. Dobra, formalności mamy za sobą. Teraz rzecz najważniejsza.

 -

"Suburbicon" – Mroczna strona Pleasantville... - Recenzje filmów

Niemalże ubóstwiam ugładzoną i przesłodzoną stylistykę amerykańskich lat 50. Wówczas bowiem krajem Wujka Sama rządziły takie zjawiska jak konformizm, sztuczna grzeczność czy wszędobylska cenzura. Okres zwieńczony seksualno-polityczną rewolucją, która eksplodowała z gigantyczną siłą w następnym dziesięcioleciu, parodiowany był już wielokrotnie w niezliczonych wytworach kultury popularnej. Aczkolwiek eksploatacja wdzięcznego materiału źródłowego dała w końcu o sobie znać.

 -

Ludzie, jak maszyny – maszyny, jak ludzie - Artykuły o filmach

Kino, niczym wehikuł magiczny przenosi w czasie i przestrzeni. Serwując kalejdoskop światów, pozwala zanurzyć się w otchłani czasu dawno minionego albo rzuca nas w nieodgadnioną przyszłość. Zabierając w podróż do przyszłości stworzonej przez Kurta Wimmera ukazuje wizję sterylnego, nowoczesnego świata, a za pośrednictwem Ridleya Scotta wprowadza do świata stanowiącego skrzyżowanie brudnego, gwarnego Chinatown z futurystycznym laboratorium naukowym. Przenosi w miejsca, które stanowią tylko pretekst do poruszenia bardziej uniwersalnych prawd. Pod płaszczykiem lekkiej rozrywki jawią się nam pytania o wartości elementarne. O to kim jesteśmy? Dokąd zmierzamy? Co czyni nas ludźmi?

 -

"Strażnik Czasu. Początek" – W poszukiwaniu Zielonego Kamienia - Recenzje książek

Niby dawno, dawno temu, a pamiętam ten dzień, jakby to było wczoraj. Jako, zainspirowany dziesiątkami przeczytanych książek i obejrzanych filmów, 13-latek, wyjąłem z szuflady kilka kartek, zapaliłem fajkę (w wyobraźni oczywiście) i napisałem kilka zdań mojego pierwszego opowiadania fantasy. Czy przeobraziło się ono w dłuższą historię? Nie. Następnego dnia kartki wylądowały w koszu. Po latach ów pomysł powrócił w formie krótkiego scenariusza. Wiecie: tajemnicze przedmioty, stara puszcza i podróż do średniowiecza. Dziś po lekturze „Strażnika Czasu”, pochodzącego z Kujaw Krzysztofa Niedziałkowskiego, żałuję, że traciłem wiarę w swój powieściopisarski talent.

 -

"Luca" – Czy syreny śnią o pasących się rybkach? - Recenzje filmów

Studio Pixar nie przestaje zadziwiać. Ich kolejna animowana propozycja cieszy oko i daje ogrom radości. Mowa tu oczywiście o filmie „Luca”, którego bohaterem jest przesympatyczny chłopak. Nieco naiwny, troszkę bojaźliwy, ale o wielkim sercu i jeszcze większych marzeniach. Dacie się ponieść z falami morskiej opowieści, gdzie syren niczym Arielka wychodzi z wody naprzeciw swojemu losowi? Jeśli odpowiedzieliście twierdząco na zadanie pytanie, to trafiliście we właściwe miejsce.

 -

Odwiedzin: 705

Autor: pjKosmos

Na Wenus coś "mieszka"? To Fosfina! - Kosmos

„Życie na Wenus”, „Historyczne odkrycie” – tak wyglądały w ostatnich dniach nagłówki artykułów na wielu portalach naukowych i nie tylko. O ile to pierwsze stwierdzenie jest wyolbrzymione i nie do końca prawdziwe, tak już drugie jak najbardziej można uznać za słuszne. O co dokładnie chodzi?

 -

Helena Vondráčková – królowa czeskiej piosenki - Zespoły i Artyści

Helena Vondráčková to bez wątpienia niekwestionowana królowa czeskiej piosenki, popularna także poza swoim ojczystym krajem - zbierała nagrody na festiwalach w różnych krajach europejskich, jak i w dalekiej Kanadzie, Japonii czy krajach Ameryki Południowej.

 -

Odwiedzin: 4429

Autor: bonopasiakRecenzje filmów

Komentarze: 1

"Psy 3. W imię zasad" – "Pieski" już tak mocno nie gryzą - Recenzje filmów

Zdecydowanie najważniejsza polska premiera stycznia już za nami. Mowa tu oczywiście o filmie „Psy 3. W Imię zasad” Władysława Pasikowskiego. Koniec trylogii, która swój początek miała w pierwszej połowie lat 90. XX wieku, zdobył bardzo skrajne recenzje. Wielu krytyków oceniło kontynuację legendy jako totalną szmirę, są też tacy, dla których to bardzo porządne kino sensacyjne. Osobiście jestem gdzieś pomiędzy tymi stwierdzeniami.

 -

Zagadka gwiezdnych szybów Wielkiej Piramidy w Gizie – część 2 - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Druga część obszernego artykułu na temat starożytnego Egiptu, Wielkiej Piramidy i jej tajemnic. To bezpośrednia kontynuacja poprzedniego tekstu. Gotowi na odkrywanie i rozwiązywanie zagadek sprzed tysięcy lat? Zapraszam więc na pustynię w Gizie.

 -

Odwiedzin: 5729

Autor: pjZespoły i Artyści

Komentarze: 1

Loreena McKennitt – Dama z harfą i jej baśniowy świat - Zespoły i Artyści

Muzyka celtycka pobudza zmysły. Dzięki niej możemy podróżować do odległych krain i zapominać o problemach dnia codziennego. Magia, wyobraźnia i przygoda połączą się w jedną całość, kiedy niezwykła melodia zostanie oprawiona w piękne słowa. Do pełni szczęścia potrzebny jest jeszcze niebiański głos. Jest pewna artystka, która potrafi nim zaczarować.

 -

Odwiedzin: 31415

Autor: pjNiewiarygodne, niewyjaśnione

Komentarze: 13

Tajemnice Strefy 51 - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Strefa 51 to ogromy obszar, na którym znajduje się najbardziej strzeżona baza wojskowa na terenie USA. Nie jest zaznaczony na żadnej mapie. Ale z powietrza jest doskonale widoczny. Czy rząd coś tam ukrywa? Obcych? Wraki UFO?

 -

Odwiedzin: 1208

Autor: adminLudzie kina

Komentarze: 1

Wywiad z Oskarem Sawickim – nastoletnim, kreatywnym twórcą krótkometrażówek! - Ludzie kina

Kiedy na Facebooku pojawił się post reklamujący krótkometrażowy film pt. „Sparring”, nie było innego wyboru, jak kliknąć w link. Już sam logline („wewnętrzna rywalizacja w dużym klubie piłkarskim pomiędzy nowym zawodnikiem a kapitanem”) zaintrygował i zachęcił do obejrzenia tego dzieła. I mimo że to produkcja amatorska, to widać, że nakręcona za pomocą profesjonalnego sprzętu. Ale to, co najbardziej zaskakujące, to fakt, że za scenariusz, jak i reżyserię odpowiada chłopak urodzony w 2003 roku. Mowa o Oskarze Sawickim. Człowieku z ogromną pasją. Twórcy, którego rozpiera energia, i który w swoje filmy wkłada całe serce. Koniecznie musieliśmy z nim porozmawiać!

 -

Odwiedzin: 356

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Mistrz" – Reanimacja duszy za pomocą pięści - Recenzje filmów

W 1989 roku pojawiła się amerykańska produkcja „Triumf ducha”, inspirowana prawdziwymi wydarzeniami opowieść o greckim Żydzie, który po wywiezieniu do Auschwitz, wykorzystał swój talent, aby przetrwać. Salamo Arouch był bowiem bokserem. Walcząc ku pokrzepieniu serc współwięźniów, jednocześnie dawał rozrywkę nazistowskim oprawcom. Ponad 30 lat później otrzymujemy podobny, ale polski film. Czy „Mistrz” okazał się dziełem wartym długiego oczekiwania (premierę przesuwano ze względu na pandemię), a „Teddy” Pietrzykowski równie nieugiętym zawodnikiem?

 -

Odwiedzin: 6435

Autor: matusiakCiekawe miejsca

Komentarze: 2

Świątynia Miłosierdzia i Miłości - Ciekawe miejsca

Zespół klasztorno-katedralny Mariawitów znajduje się przy ul. Kazimierza Wielkiego 27 w Płocku. Jest to główna świątynia oraz siedziba biskupa mariawickiego. Warto się tam wybrać, by poczuć niezwykłą atmosferę i przez chwilę zapomnieć o problemach i zewnętrznym świecie.

 -

Odwiedzin: 4699

Autor: pjZespoły i Artyści

Komentarze: 1

Coma – lek na zranione dusze - Zespoły i Artyści

Zespół Coma istnieje od 1998 roku. Do dziś zachwyca pięknymi tekstami i mocnym brzmieniem. Nazwa, która kojarzy się ze znanym thrillerem medycznym, jest przypadkowa. Zdecydował o niej rzut monetą. Jedno jest pewne – charyzmatyczny wokalista Piotr Rogucki nie sprawi, że zapadniemy w śpiączkę, tylko wstrzyknie nam potężny zastrzyk pozytywnej energii.

Nowości

 -

Odwiedzin: 57

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Wesele" – Łopata, stodoła, pamięć, szklanka - Recenzje filmów

Wydaje się, że to Patryk Vega ma od lat zawieszony na szyi medal z tytułem idealnego marketingowca. Jednak zapowiedź drugiego „Wesela” spowodowała, że Wojtek Smarzowski depcze wspomnianemu Patrykowi po piętach. Zrobił to już przed premierą „Pod Mocnym Aniołem”, a teraz powtórzył z jeszcze większym skutkiem. Ludzie myśleli, że pójdą 8 października na śmieszną, czasem gorzką, tragikomedię o Polakach, a dostali dramat pełną gębą. Smarzowski wywija siekierą, uderza obuchem i ciągnie za nogi po gorącym żwirze. To film ważny i odważny, ale czy wielki jak sądzi chociażby Tomasz Raczek?

 -

Clödie prezentuje klip do nowego singla "Hold On" - Zespoły i Artyści

13 października 2021 roku, zespół rockowy Clödie wydał nowy singiel wraz z utrzymanym w czerni i bieli teledyskiem. „Hold On” to spokojny utwór o kimś zagubionym, nieszczęśliwym, przygnębionym. Warto go posłuchać, warto obejrzeć klip. Tym bardziej, że mądry tekst śpiewany jest przez utalentowaną wokalistkę Klaudię Trzepizur, która niczym współczesna, samotna amazonka hipnotyzuje, galopując na koniu wzdłuż plaży!

 -

Stashka zmysłowo tańczy i śpiewa "W blasku księżyca" - Muzyczne Style

Za oknem jesienne klimaty, ale nowy singiel Stashki pozwala na chwilę zapomnieć o coraz krótszych dniach i coraz dłuższych nocach, zabierając nas tam, gdzie szumią fale i wieje ciepły wiatr. Mowa o piosence pt. „W blasku księżyca”, pochodzącej z drugiego albumu artystki – „Historie”.

 -

Odwiedzin: 103

Autor: pjKultura

Nobliści 2021: wyprawa po złoty medal! - Kultura

Od 4 do 11 października trwał Tydzień Noblowski. Wtedy stopniowo poznawaliśmy wszystkich laureatów prestiżowej nagrody. Kto zdobył ów laur? Czy były jakieś zaskoczenia? Co zdecydowało o tym, że akurat takie, a nie inne osoby dotarły na szczyt góry, gdzie czekał na nich złoty medal oraz kaligrafowany dyplom? Odpowiedzi znajdziecie w niniejszym, podsumowującym artykule.

 -

Odwiedzin: 135

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 2

"Squid Game" – Czerwone, zielone, brutalne, szalone! - Seriale

456. Tylu identycznie ubranych Koreańczyków za chwilę będzie rywalizować w „Czerwone, Zielone”. To gra znana w Polsce jako „Baba Jaga Patrzy”. Różnica polega na tym, że ową Babę odgrywa Wielka Lalka, a kto nie przedostanie się do mety, ten nie zdąży nawet… narobić w gacie ze strachu. Tak właśnie prezentuje się jedna z pierwszych scen w „Squid Game”. Serialu, który tuż po wrześniowej premierze na Netflixie stał się fenomenem na skalę światową. Jak to możliwe, że na punkcie opowieści o dorosłych ludziach biorących udział w dziecięcych grach „oszalało” miliony widzów?

 -

Odwiedzin: 102

Autor: pjZabawne

Corden i Craig parodiują sceny z popularnych filmów! - Zabawne

James Corden to aktor, komik, scenarzysta, piosenkarz oraz producent filmowy. A przede wszystkim gospodarz amerykańskiego talk-show „The Late Late Show with James Corden”. Ostatnio mogliśmy oglądać m.in. jako śpiewającego jegomościa, ukrytego pod warstwą kociego „komputerowego” futra w kiepsko przyjętym musicalu. Nie był to udany występ, ale to nie znaczy, że James nie ma talentu. Kiedy popisuje się zdolnościami komediowymi, to można się uśmiechnąć. Brytyjczyk jest także prawdziwym fanem i znawcą kina. Na początku października z pomocą swojego krajana – Daniel Craiga postanowił połączyć te dwie pasje. Zadanie, jakie razem wykonali, bawi i budzi podziw. W ciągu 10 minut, bez przerwy, wcielili się w postacie z 24 słynnych filmów. Wystarczyły proste przebranie i scenografia, aby sparodiować m.in.: „Gladiatora”, „Godfather”, „Powrót do przyszłości”, a także ostatnie części Bonda. Jako cameo pojawili się nawet Christopher Lloyd oraz Geena Davis. Szkoda tylko, że każda ze scen została podpisana. W ten sposób Corden zabrał widzom możliwość zgadywania tytułu.

Artykuły z tej samej kategorii

 -

Odwiedzin: 2794

Autor: aragorn136Recenzje książek

Komentarze: 2

"Ciemno, prawie noc" – Złe Kotojady wychodzą z nory! - Recenzje książek

„Był czarny czarny las. W tym czarnym czarnym lesie był czarny czarny dom. W tym czarnym czarnym domu był czarny czarny pokój, a w tym czarnym czarnym pokoju był czarny czarny stół, a na tym czarnym czarnym stole była czarna czarna trumna, a w tej czarnej czarnej trumnie był biały biały… trup!” – cytują na YouTubie aktorzy wcielający się w poszczególnych bohaterów w adaptacji „Ciemno, prawie noc”, jednej z najgłośniejszych polskich powieści ostatnich lat. A ja mam dreszcze, kiedy ich słucham. Tak bardzo, że zostaje przekonany, ale nie do obejrzenia filmu, a do lektury książki.

 -

"Pakt Ribbentrop-Beck. Czyli jak Polacy mogli u boku III Rzeszy pokonać Związek Sowiecki" – Honor a przetrwanie narodu - Recenzje książek

Żyjąc dziś w wolnej Polsce, niełatwo oceniać decyzje ludzi sprzed kilkudziesięciu lat. Co innego, kiedy owe decyzje podejmowali nie zwykli mieszkańcy naszego kraju, a ludzie pełniący ważne funkcje, zasiadający na rządowych stołkach w czasach bardzo niepewnych. Ich czyny podlegają głębszej analizie. Weźmy chociażby pod uwagę Józefa Becka – ministra spraw zagranicznych, ucznia Piłsudskiego. W swojej historycznej książce Piotr Zychowicz nie przedstawia go jednak jako zbawcę narodu, a jako antybohatera, który nie przyjął propozycji Hitlera i naraził miliony ludzi na cierpienia…

 -

"Naziści? Jeńcy niemieccy w Ameryce" – Uwięzieni w "raju" - Recenzje książek

Bardzo wiele zostało napisanych książek dotyczących bezpośrednio mrocznych wydarzeń z okresu II wojny światowej. Jednak jest pewien, dość przemilczany temat, pomijany nawet przez filmowców. Mowa o jeńcach, a konkretniej żołnierzach niemieckich pojmanych przez amerykańskie wojsko i przetrzymywanych na amerykańskiej obcej ziemi.

 -

"Diamentowy cierń" – Na zewnątrz uśmiech, w środku smutek - Recenzje książek

Zalęknione dziwadła, ludzie palcami wytykani i dzień w dzień upokarzani, nieustannie stygmatem przykryci, strachem podszyci. Niełatwe mają życie, o nie! Cierpią każdego dnia. Nie budzą się rankiem jak wiosna za oknem. Są jesienią, mglistą, deszczową, pozbawioną nadziei. Niektórzy jednak nie oddają się w objęcia depresji i próbują zawalczyć o lepsze jutro. Takim człowiekiem jest nastoletni Dominik. Jego losy opisuje w swojej pierwszej (wydanej w wersji papierowej) książce niewiele starszy Dawid Hałajda. I robi to w taki sposób, że ma się ściśnięte gardło i serca, a nogi jak z waty.

 -

Odwiedzin: 954

Autor: bonopasiakRecenzje książek

Komentarze: 1

"Baśń o wężowym sercu albo wtóre słowo o Jakóbie Szeli" – Ten wąż mnie ugryzł - Recenzje książek

Najważniejsza polska Nagroda Literacka NIKE 2020 została przyznana Radkowi Rakowi, który w zeszłym roku zaprezentował czytelnikom swoją najnowszą powieść pt. „Baśń o wężowym sercu albo wtóre słowo o Jakóbie Szeli”. Niestety, przed usłyszeniem werdyktu nawet nie kojarzyłem jego nazwiska. Na szczęście szybko nadrobiłem wielką stratę. Pragnę więc podzielić się z Wami opinią na temat tej książki.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2021 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.601

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję