O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga

"Stellaris" – Odyseja Statyczna - Recenzje gier

Science fiction jest mi bardzo drogim gatunkiem, zarówno jeśli chodzi o film, jak i gry. Moja wrażliwość w jego odbiorze formowała się przez ponad dwie dekady na horyzoncie zdarzeń, gdzie obie te rzeczywistości równolegle względem siebie płynęły, przeplatały się i zderzały.

Informacje o artykule
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
GieHa (542 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
1 071
Czas czytania:
1 379 min.
Kategoria:
Recenzje gier
Autor:
GieHa (542 pkt)
Dodano:
807 dni temu

Data dodania:
2016-11-04 10:08:10

X muza pokazała już, że zła prasa może zniszczyć każdego – nawet bezterminowego zabójcę z żelaznym uściskiem. Przestrzegła, jak kończy się branie pasażerów na gapę z obcych miejsc. Oceniła, że najdoskonalsi myśliwi w galaktyce są naprawdę „brzydkimi skur**elami”. Potrafiła również poetycko uświadomić, iż „wszystkie te chwile zagubią się w czasie... jak łzy na deszczu”.

 

Mniej więcej od połowy lat dziewięćdziesiątych swoją wersję na poważnie zaczynała przedstawiać strona wirtualna. Spośród ówczesnej plejady gwiazd postanowiłem wyciągnąć na potrzeby recenzji dwie odmienne, lecz równie silne idee dla gry science fiction.

 

Pierwsza to „StarCraft” – fabularnie przypomina przygodę powstałą na skutek zmiksowania „Star Treka”, „Gwiezdnych Wojen” i „Żołnierzy Kosmosu”. Na pierwszym planie stawiane są dzieje bohaterów (bądź co bądź kierujących losami całych nacji), ich wzajemne relacje oraz wyzwania osadzone w formalnie (za pomocą fizyki, mitologii, historii etc.) uwarunkowanym uniwersum – kosmos i jego poznawanie służą tu za (wybornie opracowane) tło fabularne.

 

„Alpha Centauri” z kolei poszło (rzec jasna trzymając się pewnych ram i proporcji) w stronę „kubrickowskiej” kontemplacji wszechświata i jego nieogarnionych sfer. Rewelacyjnie wpleciono w „cywilizacyjną” formułę poczucie osamotnienia i niepokojącą świadomość bycia niechcianym gościem w nowym (czy bardziej precyzyjnie: „jedynym”) domu – chyba również fauna i flora planety kierowały się „odgórnie przykazaną” wrogością, co zwłaszcza w początkowej fazie zagęszczało rozgrywkę. Do dziś nie wiem, czy to wszystko było w ogóle w zamyśle twórców, niemniej takie wrażenie z gry pamiętam do teraz.

 

O ile paręnaście lat później „StarCraft II” w pięknym stylu kontynuuje dzieło poprzednika, tak „Civilization: Beyond Earth” nie sprostało oczekiwaniom względem swego duchowego protoplasty. Jednakże w przyrodzie nic nie ginie, więc jeśli jedna produkcja nie miała „tego czegoś”...

 

Znane fanom strategii szwedzkie studio Paradox („Europa Universalis” chociażby) wydało w czerwcu tego roku galaktyczne dzieło „Stellaris” wykorzystujące autorski silnik Clausewitz. Celem gry jest poprowadzenie naszego rodzaju (niekoniecznie ludzkiego) ku świetlanej przyszłości wśród gwiazd za pomocą formuły 4X (od słów: Explore, Expand, Exploit, Exterminate), a to, jak wiemy „Paradoxy” lubią najbardziej.

 

Początek jest bez wątpienia najmocniejszą stroną „Stellaris” i to on pochłonie gracza najbardziej. Wszystko zaczyna się już w fazie wyboru naszego (ufo)ludu – na długim pasku zakładek szczególną uwagę zwrócić musimy ku szerokiemu wachlarzowi cech i ustrojów oraz jednej z trzech opcji podróżowania międzygwiezdnego. Zdeterminuje to drogę, którą obierzemy podczas próby gotowanej nam przez niezmierzony wszechświat.

Pierwsze rozdziały tej próby są doprawdy fascynujące. Dla spotęgowania imersji polecam rozpocząć zabawę w odwzorowanym graficznie, rodzimym Układzie Słonecznym (ze znanymi „okolicami”) – ironiczna jest świadomość, iż realne pokonanie tych „ekranowych centymetrów” dzielących nas od Alpha Centauri czy Gwiazdy Barnarda to obecnie dla człowieka faktyczna fantastyka naukowa. Przykładowy wybór średnich rozmiarów galaktyki daje nam okazję do odkrycia sześciuset systemów, tak więc dalszy komentarz odnośnie wielkości tej kosmicznej sceny nie jest potrzebny.

Im dokładniej będziemy ją badać, tym bardziej się nią zafascynujemy. Otóż każde ciało niebieskie (od asteroid po największe gazowe olbrzymy) posiada szereg parametrów: klimat, możliwość skolonizowania, bogactwa naturalne, rozwój mikroorganizmów, obecność tubylców (zarówno tych żyjących w szałasach, jak i budujących pierwsze stacje kosmiczne) itd. Podczas podobnych ekspedycji na pewno dodatkowo napotkamy różnorodne anomalie i zdarzenia będące niejednokrotnie boostem dla odbywających się osobno badań centralnych (z dziedziny fizyki, socjologii i techniki) – analogicznie pomagać będą także przeszukiwania dryfującego w próżni złomu, powstałego wskutek stoczenia bitwy kosmicznej. Gra nie tylko umożliwia nam taką szczegółową diagnostykę mapy, ale wręcz wymaga jej, by sukcesywnie rozbudowywać swe imperium.

 

Screen z gry "Stellaris" (źródło: youtube.com)

 

Rozbudowa wiąże się rzecz jasna z kolonizowaniem lub podbijaniem nowych światów. Swoją flotę udoskonalamy, tworząc własnoręcznie projektowane jednostki dla poszczególnych klas stacji i okrętów – oczywiście ilość budulca i jakość projektów zależna jest od wyżej wymienionych aspektów naukowych. Niezastąpieni bywają tu dowódcy zbierający doświadczenie na przestrzeni lat, jednak nie mam tu na myśli tylko kwestii militarnych. Pięć pierwszych planet (później także sektory) dla lepszego rozwoju potrzebuje odpowiednich gubernatorów, tak samo jak placówki i statki badawcze potrzebują najlepszych naukowców – ich dobór i ulokowanie należą do naszych obowiązków. 

 

Gdy jednak skończy się faza agresywnej ekspansji, sąsiedzi stawią zacieklejszy opór, a na krańcach galaktyki zamajaczą nowe niebezpieczeństwa (nie będzie spoilerowania) postanowimy skupić się na wewnętrznym zarządzaniu swoim mocarstwem, by sprostać nowym wyzwaniom. Od tego momentu gra lekko nuży, bo na dobrą sprawę wystarczy zachowawczo pilnować strategicznego widoku mapy i co jakiś czas kilkoma kliknięciami zareagować na cykliczne powiadomienia i domowe problemy: narodziny frakcji separatystów, dziurę budżetową itp. Z drugiej strony to przecież wciąż od nas zależy czy będziemy długofalowo planować następne ruchy, trwając zawieszeni w próżni, czy podejmiemy się pochopnych kroków poza nasze dominium – dlatego nie uważam tego fragmentu rozgrywki za rażący błąd, choć bez wątpienia przyszłe aktualizacje mogą go w jakimś stopniu udoskonalić.

Warunki zwycięstwa, jak i sama polityka zagraniczna to już inna bajka. Z doświadczenia przy grach 4X spodziewałem się, że nastawienie sąsiada będzie się zmieniać wykładniczo względem mojej/jego potęgi – nie myliłem się. Praktycznie na nic tu „wskaźniki sympatii”. Jeśli jestem potężny, a kolega zza miedzy słaby – dostaję zaproszenia do paktów o nieagresji, sojuszy obronnych i członkostwa w federacji. Ale wystarczy, by ktoś zauważył moją chwilową niedyspozycję, wówczas podobne zaproszenie płynące ode mnie nie mają racji bytu – należy montować „Megadziała” na dzioby pancerników. Jedynym wyjątkiem na duży plus była sytuacja, gdy wszystkie frakcje w galaktyce solidarnie odstąpiły od swych waśni, by zjednoczyć się dla wspólnego dobra (w dalszym ciągu bez spoilerów). Warunki zwycięstwa nie są zaskakujące: możemy wygrać poprzez unicestwienie przeciwników, posiadanie wpływów w przynajmniej 40% układów lub należąc do federacji, która przewodzi 60% planet zdatnych do zamieszkania.

Grafika celowo prezentuje się jako przystępna dla słabszych sprzętów i nie mam zamiaru się jej czepiać. Zwłaszcza że jest schludna, przejrzysta i bardzo plastycznie obrazuje kosmiczną tematykę gry. Korzystanie z menu w pierwszych chwilach nie wydaje się być proste, ale prędzej czy później każdy nauczy się je intuicyjnie obsługiwać.

Muzyka jest natomiast perfekcyjna. To wzór jak należy komponować ścieżkę dźwiękową dla gier science fiction – momenty dwóch głównych motywów towarzyszą mi w myślach również podczas pisania tych słów. Szacunek.

Podsumowując, gra posiada parę wad (większych lub mniejszych – w zależności od odbiorcy), niemniej jednak filary jej sukcesu unoszą ją bezproblemowo do tegorocznych gwiazd branży. Liczę, że Paradox w żadnym razie nie porzuci swojego dzieła, pakując doń odpowiednie dodatki, i w przyszłości wyruszy wspólnie z nim tam, gdzie nie dotarł jeszcze żaden developer!

Ocena: 8,5/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

 

Autor recenzji publikuje też na portalu Filmweb.pl pod nickiem _GsHock_

Galeria zdjęć - "Stellaris" – Odyseja Statyczna

Temat / Nick:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora GieHa

autor:GieHa(542 pkt)

utworzony: 87 dni temu

liczba odwiedzin: 241

autor:GieHa(542 pkt)

utworzony: 171 dni temu

liczba odwiedzin: 1059

autor:GieHa(542 pkt)

utworzony: 318 dni temu

liczba odwiedzin: 970

Teraz czytane artykuły

"Stellaris" – Odyseja Statyczna - Recenzje gier

Science fiction jest mi bardzo drogim gatunkiem, zarówno jeśli chodzi o film, jak i gry. Moja wrażliwość w jego odbiorze formowała się przez ponad dwie dekady na horyzoncie zdarzeń, gdzie obie te rzeczywistości równolegle względem siebie płynęły, przeplatały się i zderzały.

Ed i Lorraine na tropie złych duchów - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Ed i Lorraine Warren zasłynęli w Stanach Zjednoczonych jako badacze zjawisk paranormalnych. W filmie „Obecność” możemy zapoznać się z ich najtrudniejszą sprawą (na potrzeby kina nieco ubarwioną). W tym artykule dowiecie się nieco o tym ekscentrycznym małżeństwie oraz o pewnej nawiedzonej lalce i kłopotach rodziny Smurlów.

Tajemnica Machu Picchu - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Machu Picchu od lipca 2007 roku zalicza się do nowych siedmiu cudów świata. Położone w peruwiańskich Andach miasto Inków, pomimo przeprowadzanych tam badań naukowych, wciąż kryje w sobie mnóstwo niewyjaśnionych tajemnic.

Inna historia Egiptu - Historia

Egiptolodzy są zgodni, że cywilizacja starożytnego Egiptu powstała 3 100 – 3 000 lat p.n.e. Akademiccy naukowcy twierdzą także, że na ziemi egipskiej nie rozwinęła się żadna inna kultura oprócz tej, która zapoczątkowana została przez faraonów z I dynastii. Jednak czy konwencjonalna nauka po raz kolejny nie popełnia błędu?

Odwiedzin: 13233

Autor: pjSavoir Vivre

Królewska etykieta dzisiaj - Savoir Vivre

Jakiś czas temu miałem sen. W stroju kamerdynera podaję na tacy szampana w brytyjskiej komnacie. Przy długim stole siedzi rodzina królewska: Elżbieta II, jej małżonek, syn, wnuki. I byłby to sen niezwykle nudny, ale „na szczęście” śliska podłoga i trzęsące się ze stresu nogi „pomogły”. Trunek rozlany, a ja leżę pod nogami królowej. Nie uświadczyłem jej reakcji, gdyż w tym momencie otworzyłem oczy. Siedząc na łóżku, zastanowiłem się, jak obecnie wyglądają dworskie konwenanse i czy faktycznie jest bardzo „sztywno”?

Lemuria – zaginiony kontynent - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Kilkanaście tysięcy lat temu na Ziemi istniały lądy i miasta, które dziś znajdują się w głębinach morskich. Jednym z zatopionych kontynentów jest Lemuria, zwana też Mu. W niniejszym artykule przedstawię dowody na poparcie teorii istnienia w przeszłości ogromnego kontynentu na Oceanie Spokojnym.

Zima, śnieg i … słońce. Jak zadbać o oczy na stoku? - Zdrowie i uroda

Ekwipunek narciarski nie ogranicza się tylko do kurtki, spodni czy butów. Przecież w ciągu całego dnia nasze oczy są narażone na liczne zmiany pogody, a co za tym idzie działanie światła. Warto więc zadbać o zdrowie i chronić wzrok przed szkodliwym promieniowaniem.

Odwiedzin: 2891

Autor: PaMReligia

Abdykacja papieża Benedykta XVI - Religia

Dziś dowiedzieliśmy się o abdykacji papieża Benedykta XVI. Jaki kandydat ma szansę zostać jego następcą? Czy będzie to Włoch lub może Afrykanin? Zapraszamy do dyskusji na temat wyborów nowego papieża.

Odwiedzin: 726

Autor: pjKosmos

Odkryto potężną supegromadę galaktyk – Sarasvati! - Kosmos

Naukowcy z Indyjskiego Międzyuniwersyteckiego Centrum Astronomii i Astrofizyki (IUCAA) odkryli największą do tej pory i najdalej położoną supergromadę. Samo jej istnienie jest dość zaskakujące!

"Mortal Kombat 9" - Nic lepszego od karku złamanego - Recenzje gier

Pierwsza odsłona serii ,,Mortal Kombat” ujrzała światło dzienne 8 sierpnia 1992 r. i była wtedy najgłośniejszym tytułem w świecie gier. Producentem ośmiu części był ,,Bally Midway” i gdyby nie bankructwo firmy i przejęcie praw do owej serii przez ,,Nether Realm”, dziś ,,Mortal Kombat” byłby kolejnym zapomnianym dziełem. Jednak owo studio należące do ,,Warner Brothers Entertainment” w roku 2011 wydało arcydzieło z gatunku bijatyk!

Człowiek pochodzi od gadów - Intrygujące

W kręgach akademickich przyjął się pogląd, iż człowiek pochodzi od małp. Jednak gdy skrupulatnie przeanalizujemy poszczególne cechy ludzkiego ciała, okazuje się, że w pewnych przypadkach zdecydowanie bliżej jest nam do gadów.

David Bowie – Spójrzcie w górę, jestem teraz w niebie - Zespoły i Artyści

Poniedziałkowy poranek, 11 stycznia 2016 roku, był szokiem dla fanów twórczości Davida Bowiego. Artysta przegrał wielomiesięczną walkę z nowotworem wątroby. O jego chorobie wiedzieli nieliczni. Szok spotęgował fakt, że David zmarł dwa dni po 69. urodzinach i tuż po premierze swojej ostatniej, wychwalanej płyty pt. „Blackstar”. Teraz od jego charyzmy i talentu niebo zabłyśnie jaśniejszym blaskiem.

Odwiedzin: 10317

Autor: aragorn136Seriale

4 sezony "Skam" – Uniwersalne problemy norweskich licealistów - Seriale

„Skam” to obyczajowy, realistyczny, norweski serial składający się z czterech sezonów, z których każdy ma po dziesięć lub maksymalnie dwanaście krótkich odcinków. Pokazywany w telewizji i internecie od 2015 do 2017 roku (ostatni epizod wyświetlono w czerwcu) stał się popkulturowym fenomenem na skalę światową. Zaintrygowany tym faktem, wreszcie znajdując chwilę czasu, na własnej skórze postanowiłem sprawdzić, czy mnie, już ponad 30-letniego widza, życie i problemy nastoletnich bohaterów też zainteresują, i czy pochlebne opinie o jakości serialu są słuszne. I już na początku niniejszego tekstu mogę śmiało zakomunikować, że tak!

Księżycowe wpływy - Intrygujące

W poprzednim artykule na temat Księżyca wykazałem, że Srebrny Glob jest wyrafinowaną, pozaziemską konstrukcją zbudowaną przez istoty z innego świata. Tym razem, zamierzam przyjrzeć się wpływowi Księżyca na ludzi i zwierzęta.

"Doktor Sen" – Czy to głosy umarłych, czy dźwięk gramofonu? - Recenzje książek

Pamiętam, kiedy zimową nocą z latarką w dłoni, ukryty pod grubym kocem, kończyłem czytać powieść Stephena Kinga pt. „Lśnienie” (znaną też jako „Jasność”). Spocony, przestraszony i zachwycony długo nie mogłem zasnąć. Minęło kilkanaście lat od tego momentu i aż kilkadziesiąt od pierwszego wydania książki. Jakiś wewnętrzny głos podpowiedział pisarzowi, by powrócić do Danny’ego Torrance’a. Oto „Doktor Sen” …

"Volta" – Lekcja historii wg Machulskiego - Recenzje filmów

Nie na darmo Juliusza Machulskiego zwykło się kiedyś nazywać „najbardziej hollywoodzkim polskim reżyserem”. Za czasów PRL-u bowiem wspomniany twórca był niezwykłym wizjonerem dziesiątej muzy, który nie bał się eksperymentować z kinem zarówno pod względem treści jak i formy.

"W głowie się nie mieści" – Pięć emocji, setki wspomnień - Recenzje filmów

Wytwórnia Pixar to niewyczerpana studnia niezwykłych pomysłów i kuźnia talentów. Takich jak np. Pete Docter. W mózgu tego pana w średnim teraz wieku, twórcy „Potworów i spółki” oraz „Odlotu”, muszą siedzieć ludziki, które naciskają kolorowe guziczki i produkują magiczne kule. Bo jakże inaczej wytłumaczyć nadmiar wyobraźni, a co za tym idzie, wymyślanie i pisanie scenariuszy do bajek, które chwytają ze serce zarówno dzieci, jak ich rodziców.

Odwiedzin: 99699

Autor: PaMTradycje

Przesądy – najciekawsze, najpopularniejsze, najważniejsze - Tradycje

Czy przesądy wpływają na nasze życie? Czy wierzymy w przesądy i czy się spełniają. Na co powinniśmy zwracać uwagę by uchronić się od zła i przyciągnąć dobro?

autor:aragorn136(4241 pkt)

utworzony: 2 dni temu

liczba odwiedzin: 29

autor:Filmaniak01(314 pkt)

utworzony: 5 dni temu

liczba odwiedzin: 46

autor:admin(4658 pkt)

utworzony: 7 dni temu

liczba odwiedzin: 100

autor:admin(4658 pkt)

utworzony: 16 dni temu

liczba odwiedzin: 283

autor:Filmaniak01(314 pkt)

utworzony: 25 dni temu

liczba odwiedzin: 158

autor:GieHa(542 pkt)

utworzony: 171 dni temu

liczba odwiedzin: 1059

autor:GieHa(542 pkt)

utworzony: 87 dni temu

liczba odwiedzin: 241

autor:PaM(594 pkt)

utworzony: 2309 dni temu

liczba odwiedzin: 10495

autor:GieHa(542 pkt)

utworzony: 649 dni temu

liczba odwiedzin: 1050

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2019 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.342

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję