O nasChronologiaArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

Sir Christopher Lee – Spoczywaj w pokoju filmowy superłotrze - Ludzie kina

W niedzielę 7 czerwca 2015 roku w wieku 93 lat zmarł sir Christopher Lee. Człowiek, o którego życiu można napisać grubą księgę. Zagrał w ponad 250 filmach (co odnotowano w Księdze Rekordów Guinnessa). Był legendą kina. Uzdolniony nie tylko aktorsko, ale też muzycznie. Miliony widzów pokochało go za znakomite role nie byle jakich czarnych charakterów: Sarumana, Draculi, Francisco Scaramangi czy Hrabiego Dooku. Nigdy nie otrzymał Oscara. Ukoronowaniem była w 2011 roku nagroda BAFTA za całokształt kariery.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
pj (13515 pkt)
Ilość odwiedzin:
2 728
Czas czytania:
2 955 min.
Kategoria:
Ludzie kina
Autor:
pj (13515 pkt)
Dodano:
3175 dni temu

Data dodania:
2015-06-20 16:25:59

Przyszedł na świat 27 maja roku 1922 w stolicy Wielkiej Brytanii jako Christopher Frank Carandini Lee. Był synem pułkownika 60. Korpusu Strzelców Królewskich i włoskiej pięknej arystokratki z jednego z najstarszych europejskich rodów, hrabiny Estelle Marie Carandini di Sarzano. Pochodzenie więc to niezwykłe, jakim niewielu aktorów może się poszczycić. Rodzice rozwiedli się, kiedy Christopher ukończył sześć lat. Razem z matką i siostrą wyjechał na jakiś czas do Szwajcarii. Tam zagrał swoją pierwszą i dodać trzeba tytułową rolę w szkolnym przedstawieniu, a konkretniej w sztuce pt. „Rumpelstiltskin”. Czyżby kreacja takiej mało pozytywnej postaci była zwiastunem przyszłości i rozpoznawczego kinowego znaku? Kto wie. W Szwajcarii nie zagrzali długo miejsca i wrócili do Anglii. Tu Estelle wyszła ponownie za mąż. Wybrankiem jej serca został niejaki Harcourt Rose – bankier i stryj Iana Fleminga. Tak, dokładnie tego Fleminga, przyszłego twórcy Jamesa Bonda. Christopher i Ian dość szybko znaleźli wspólny język. Ich przyjaźń to temat na osobny artykuł.

 

Nasz bohater już w wieku nastoletnim był mężczyzną ambitnym, wysokim (196 cm !) o niezwykłym talencie, przenikliwym wzroku i głębokim głosie. Jego pasją było i aktorstwo i sport. Trenował m.in. hokej i szermierkę. Poza tym uczył się języków. Nie tylko zaczął biegle władać francuskim, hiszpańskim czy niemieckim, ale poznał także łacinę oraz grekę. Niestety, ten świetny uczeń musiał porzucić college z powodów finansowych (ojczym doprowadził rodzinę do bankructwa!).

 

Do 1941 roku zarabiał funta tygodniowo, pracując jako goniec i posłaniec w Londynie. Wkrótce wstąpił do oddziałów RAF i otrzymał stopień porucznika. Po zakończeniu wojny poszedł tam, gdzie było mu to przeznaczone, czyli do przemysłu filmowego. To był też czas, gdy wreszcie mógł zacząć studiować aktorstwo. Podpisał kontrakt z wytwórnią Rank. Grywał w teatrze, występował nawet w operze, w radiu, śpiewał w… musicalach.

 

Na dużym ekranie zadebiutował w 1948 roku m.in. w filmowej adaptacji „Hamleta” i komedii muzycznej pt. „Jedna noc z tobą”. Oczywiście, zarówno te, jak i następne kreacje były jedynie epizodami. Dopiero praca dla studia Hammer zmieniła życie Christophera. Lata 50. to szereg filmów grozy klasy B. Takie właśnie produkcje kręciła owa wytwórnia. Lee z racji swoich gabarytów i magnetycznego głosu wcielił się w m.in. Monstrum Frankensteina (w filmie „Curse of Frankenstein”), Mumię i samego Draculę, w którego przeobrażał się jeszcze w kolejnych częściach serii. Stał się rozpoznawalny, a na planie tych obrazów zaprzyjaźnił się z Peterem Cushingiem (kultowy Van Helsing i Wielki Moff Tarkin z „Gwiezdnych wojen”).

 

Później odtwarzał różne role, m.in. przebiegłego doktora Fu Manchu, ale najważniejszym momentem był angaż do „Człowieka ze złotym pistoletem” (1974), gdzie nareszcie otrzymał szansę, aby zerwać z wizerunkiem filmowego monstra i zagrać „ludzką” rolę. Jaką? Kinomani wiedzą doskonale. Christopher Lee został Francisco Scaramangą – charyzmatycznym przeciwnikiem samego Bonda, Jamesa Bonda (Rogera Moora). Ciekawostką niech będzie fakt, że Ian Fleming pragnął, aby Lee zagrał już w pierwszym filmie z serii, czyli „Doktorze No”. Wówczas to się nie udało.

 

O czym warto jeszcze napisać? Na pewno o „Prywatnym życiu Sherlocka Holmesa”. W tym filmie Lee z powodzeniem wcielił się w samego Holmesa, ale tego drugiego, jego brata Mycrofta. Lata 70. to też ciekawa rola w „Trzech muszkieterach” oraz założenie własnej firmy producenckiej Charlemagne.

 

Ale musiał czekać aż do nowego tysiąclecia, aby o sobie przypomnieć i powtórnie zachwycić, tym razem młodsze pokolenie widzów. Zagrał jednak tak, że powalił na kolana też krytyków i starszych fanów. Mowa oczywiście o kreacji Sarumana w trylogii „Władca Pierścieni”. Co może być interesujące, autor powieści J.R.R Tolkien, którego Lee poznał osobiście w pewnym barze podczas studiów (!), widział w nim przyszłego… filmowego Gandalfa. Tolkien nie doczekał się chwili, by ujrzeć adaptację swojego dzieła i owego studenta przemieniającego się w czarodzieja. Nie, jak zamarzył pisarz, w Gandalfa, tylko w Sarumana. Drugą rolą, w której zabłysnął była postać Hrabiego Dooku w środkowej oraz ostatniej odsłonie nowych „Gwiezdnych wojen” Lucasa. I choć „Atak Klonów” i „Zemsta Sithów” były zdecydowanie słabszymi filmami (przerost formy nad treścią) od „Władcy Pierścieni”, to Lee lepiej wspominał współpracę z Lucasem niż Jacksonem, na którego obraził się za wycięcie Sarumana z kinowego „Powrotu Króla” (wierni miłośnicy obejrzeli te sceny na rozszerzonym DVD). Na szczęście po latach mu to wybaczył i zgodził się (mimo podeszłego wieku) na ponowne zagranie tej roli w trzech częściach „Hobbita”.

 

Jednak trzeba Wam wiedzieć, że ten Brytyjczyk poliglota był kimś więcej niż aktorem. Parał się również muzyką i wydał cztery książki, w tym autobiografię pt. „Tall, Dark and Gruesome”. Nagrał płyty z recytowanymi wierszami Tolkiena, pełnił funkcję wokalu wspierającego na siedmiu albumach zespołu symfoniczno-metalowego Rhapsody of Fire. To nie wszystko. Sam wydał aż pięć krążków z muzyką metalową (m.in. „Charlemagne: By the Sword and the Cros”) oraz trzy single z przeróbkami znanych świątecznych piosenek (oczywiście w wersji metalowej!).

 

Sir Christopher Lee (tytuł szlachecki przyznano mu w 2009 roku) był aktywny niemal do końca dni. Za najlepszą i najważniejszą swoją kreację uważał jednak nie postaci Sarumana, Draculi czy Scaramangi, a przywódcę Pakistanu w mało znanym filmie pt. „Jinnah” z 1998 roku. Nie spełniło się jego marzenie o pracy na planie z Clintem Eastwoodem. Odszedł w szpitalu Chelsea and Westminster w Londynie. Przyczyną były problemy z sercem i oddychaniem. Informacja o jego śmierci zszokowała, tym bardziej że podano ją 11 czerwca z kilkudniowym opóźnieniem. Tak zdecydowały, będące przy nim żona Gitte (razem spędzili 50 lat!) i córka Christina Erika.

 

W 1990 roku Lee dokonał autoparodii w komediowym horrorze „Gremliny2”. Jak więc widać, był aktorem jedynym w swoim rodzaju, który na luzie podchodził do własnej kariery.
 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

 

 

Pełna filmografia sir Christophera Lee:

http://www.filmweb.pl/person/Christopher.Lee

 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Galeria zdjęć - Sir Christopher Lee – Spoczywaj w pokoju filmowy superłotrze

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora pj

 -

Odwiedzin: 145

Autor: pjTechnologie

Sora potrafi! Fotorealizm przez wielkie F - Technologie

Kiedy opublikowaliśmy artykuł na temat Chata GPT, wielu czytelników zapewne poczuło, że oto są świadkami rewolucji w świecie AI. Od tamtego czasu minął prawie rok. I co? I okazuje się, że Sztuczna Inteligencja nie spała. Oto bowiem pojawiła się Sora, będąca jeszcze większą rewelacją. Imię żeńskie, ale rodzaj narzędzia męski. To przecież fotorealistyczny generator wideo z opisów tekstowych, który tworzy minutowe filmy. Zaiste trudno rozpoznać, w którym momencie mamy do czynienia z fikcją.

 -

Odwiedzin: 120

Autor: pjKultura

Grammy 2024 – od teraz rekordzistką jest Taylor Swift! - Kultura

W nocy z 4 na 5 lutego poznaliśmy laureatów nagrody Grammy. Fani Taylor Swift nie byli zaskoczeni – właśnie ta artystka triumfowała w trakcie 66. uroczystości. Nie tylko otrzymała statuetkę za najlepszy album roku, ale pobiła rekord w liczbie zdobytych Grammy w tej kategorii. Udała jej się bowiem ta sztuka po raz czwarty! Dodajmy jeszcze najlepszą płytę pop, a Taylor wyrasta na artystkę przez wielkie A.

 -

Odwiedzin: 148

Autor: pjElektronika

Baterie z gleby i bakterii – najlepsze i wieczne zasilanie dla urządzeń?! - Elektronika

W drugiej połowie stycznia 2023 roku można było naładować swoje umysły ciekawą informacją. Oto bowiem, również na polskich portalach stricte naukowych, „wisiał” sobie artykuł z takim nagłówkiem: „baterie z ziemi, które działają wiecznie”. O czym mowa? Czy właśnie rozpoczęła się rewolucja w energetyce?

 -

Odwiedzin: 229

Autor: pjHistoria

Komentarze: 1

Miecz wikinga odnaleziony w Wiśle. "Czekał" ponad 1000 lat w mule! - Historia

O położonym na pięknych Kujawach Włocławku nie mówi się za często. Jak już pojawiają się informacje na paskach telewizyjnych i w szerokim internecie, to takie na temat mało chwalebnych zdarzeń. Tymczasem ta niedawna wiadomość to prawdziwa sensacja na skalę całej Polski, mająca znaczenie historyczno-archeologiczne. Odkryto bowiem, przypadkowo (!), skarb z IX albo X wieku. Leżał on sobie na dnie Wisły, niedaleko włocławskiej przystani. To unikat. To miecz wikinga!

Syndrom Obcej Ręki – rzadka przypadłość jak z horroru! - Zdrowie i uroda

„Sprytna” Rączka z „Rodziny Adamsów” czy zabalsamowana dłoń z australijskiego filmu grozy „Mów do mnie” – to kończyny górne, mające własną inteligencję, nieprzewidywalne w czynnościach. Ale „odcięte”, wymyślone przez kreatywnych scenarzystów. Zdarza się jednak, że są prawdziwe, na swoim miejscu, a i tak „zachowują” się, jakby były obcym bytem. W takim przypadku mamy do czynienia z jednostką chorobową, znaną pod skrótem AHS – Alien Hand Syndrome. Na czym polega taka przypadłość, dotykająca niewielki odsetek ludzi? Na braku kontroli nad ową, lewą albo prawą kończyną.

Teraz czytane artykuły

 -

Odwiedzin: 2728

Autor: pjLudzie kina

Sir Christopher Lee – Spoczywaj w pokoju filmowy superłotrze - Ludzie kina

W niedzielę 7 czerwca 2015 roku w wieku 93 lat zmarł sir Christopher Lee. Człowiek, o którego życiu można napisać grubą księgę. Zagrał w ponad 250 filmach (co odnotowano w Księdze Rekordów Guinnessa). Był legendą kina. Uzdolniony nie tylko aktorsko, ale też muzycznie. Miliony widzów pokochało go za znakomite role nie byle jakich czarnych charakterów: Sarumana, Draculi, Francisco Scaramangi czy Hrabiego Dooku. Nigdy nie otrzymał Oscara. Ukoronowaniem była w 2011 roku nagroda BAFTA za całokształt kariery.

 -

Odwiedzin: 27544

Autor: PaMElektronika

Komentarze: 2

Syntezatory – Historia tworzenia muzyki elektronicznej - Elektronika

Czy zastanawialiście się, jak tworzy się muzykę? To proste – wystarczy kawałek kartki w pięciolinię, a dodatkowo przyda się jakiś instrument, aby sobie wysłuchać kompozycji. W dzisiejszych cyfrowych czasach to za mało. Wszystkich zainteresowanych tematem komponowania, czy potocznie tworzenia muzyki elektronicznej zapraszam na mały przewodnik, a być może w przyszłości kurs o tworzeniu utworów muzycznych. Zapraszam....

 -

Odwiedzin: 75750

Autor: PaMElektronika

Komentarze: 1

Zasilacz uniwersalny lub modelarski zrobiony z komputerowego zasilacza ATX - Elektronika

Czy posiadacie stary komputer z zasilaczem AT lub ATX? Często bywa, że taki komputer jest już nam niepotrzebny. Można jednak wykorzystać część jego elementów, aby zbudować coś przydatnego. Dziś pokażę jak ze starego zasilacza ATX zbudować własny zasilacz, do celów modelarskich lub hobbistycznych, a nawet na potrzeby elektronicznych projektów.

 -

Odwiedzin: 3876

Autor: bartoszkeprowskiRecenzje filmów

Komentarze: 1

"Nienawistna ósemka" – Baba z wozu, koniom lżej, lecz w zajezdni tłoczniej i niebezpieczniej - Recenzje filmów

Quentin Tarantino słynie z tego, iż uwielbia zaskakiwać, a przede wszystkim łamać niemalże wszystkie przyjęte schematy oraz dowolnie przekraczać wyznaczone przez kinematografię granice. W swoim filmowym dorobku posiada wiele kontrowersyjnych i nieszablonowych dzieł, które z biegiem czasu stały się prawdziwymi perełkami i swego rodzaju wzorem do naśladowania przez innych twórców podążających wykreowanym przez niego charakterystycznym stylem.

 -

100. rocznica "Cudu nad Wisłą" we Włocławku. Miasteczko historyczne - Fotorelacje

15 sierpnia 2020 roku w całym kraju miały miejsce uroczystości związane z 100. Rocznicą „Cudu nad Wisłą”. Włocławek był gospodarzem obchodów wojewódzkich. I właśnie tam zawitaliśmy, aby przygotować dla Was naszą fotorelację. Ujrzycie m.in. przemarsz wojska, wystawy, musztrę oddziału konnego i występy Orkiestry Wojskowej z Torunia (łącznie – nieprzypadkowo – 100 zdjęć).

Nowości

"100N" – Jego refleksja i wrażliwość w całej tej muzyce! - Recenzje płyt

Słuchacze! Osoby poszukujące muzycznych nowości, które powstają w czterech ścianach domowego studia. Chłopaki i dziewczyny lubiący subtelność wokalu połączoną z dzikością dźwięku. Odkryłem coś dla Was. Coś, co zrobiło mi dobrze na serduchu i w głowie. Co uspokoiło rozbiegane myśli. Mowa o dostępnym na Spotify albumie pt. „100N”, nagranym przez Lucasa Flinta. Stali czytelnicy Altao.pl, zaglądający do kategorii Muzyka mieli już okazję się zapoznać z tym utalentowanym chłopakiem (prezentowane były dwa jego polskojęzyczne single: „Zostań” oraz „Wieczór Filmowy). „100N” jest w całości po angielsku, co nie znaczy, że nie będą go w stanie docenić ludzie na co dzień słuchający tylko w rodzimym języku.

 -

Odwiedzin: 79

Autor: adminKultura

Silesia Writing Camp – kreatywne i muzycznie kwitnące warsztaty! - Kultura

Na początku kwietnia tego roku w Katowicach zostanie zorganizowane otwarte spotkanie topowych twórców piosenek, artystów, producentów z całego świata. Silesia Wrirting Camp to szansa dla początkujących songwriterów i pasjonatów pragnących poznać tajniki produkcji muzycznej i dać się poznać słuchaczom. To również wspólna praca nad nad kompozycjami. Wszystko to pod czujnym okiem wyjątkowych gości! Jakich? O tym w poniższym, krótkim tekście.

Nowy talent na horyzoncie: Kasia Chałdaś! - Zespoły i Artyści

Jakiś czas temu w serwisach streamingowych miał swoją premierę utwór, którym powinny zainteresować się wszystkie media. Dlaczego? Z kilku powodów! To debiutancki singiel. Napisany i skomponowany przez młodą artystkę z Kozienic w ciągu jednego wieczora. I zaśpiewany anielskim, ciepłym, kojącym głosem. „With You”. Tak. Od teraz wielu słuchaczy zapragnie spędzać czas „z Tobą”, a konkretniej z Twoją muzyką Kasiu Chałdaś.

"Detektyw: Kraina nocy" – Coś za ciepło na tym mrozie… - Seriale

„Jodie Foster jako policjantka gdzieś w małym, fikcyjnym, odciętym od świata, miasteczku na Alasce mierzy się z traumą i najtrudniejszym śledztwem w całej karierze”. Wystarczy takie zdanie, aby fani „Milczenia Owiec” zacierali rączki. Ale „Kraina nocy” to nie sequel rzeczonego thrillera, a kolejny miniserial osadzony w uniwersum „Detektywa”. Po wszystkich, sześciu odcinkach można dojść tylko do jednego wniosku: niepotrzebnie osadzony. Bo o ile prolog zapowiada prawie wybitny kawał telewizji, tak już finał sprawia, że wszystko odmarza…

 -

Odwiedzin: 538

Autor: aragorn136Recenzje książek

Komentarze: 3

"Droga Królów" – Niech Cię Burza Sanderson! - Recenzje książek

W pierwszym tygodniu od premiery znalazła się na 7. miejscu listy bestsellerów The New York Times. Zdobyła nagrodę Davida Gemmella Legend Award dla najlepszej powieści fantasy. Każdy fan gatunku musi ją znać i przeczytać od deski do deski – jak pewna Polka, która to uczyniła w dwa dni (!). Po takich rekomendacjach oraz informacjach decyzja o pójściu „Drogą Królów” jest oczywista. I co z tego, że na rynku wydawniczym jest wiele nowości – lepiej zmierzyć się z dawniejszą, 1000-stronicową, wychwalaną powieścią Brandona Sandersona. I niestety… Oj ciężka to była lektura… Ani ona wybitna, ani wciągającą swoją intrygą. Rzekłem to na wstępie Ja – Przemek „Aragorn” Jankowski, który w różnych królestwach już bywał.

"Bez słów", ale z energią! Nowa i melodyjna piosenka od Cheap Tobacco! - Zespoły i Artyści

Zespół Cheap Tobacco podąża własną, niezależną muzyczną ścieżką, unikając kompromisów brzmieniowych, konsekwentnie realizując swoją wizję tworzenia muzyki. Wymykają się schematom, łącząc niekiedy skrajne gatunki muzyczne w całość. Charyzmatyczna wokalistka i zawsze szukający świeżych dźwięków muzycy z Cheap Tobacco to ogniste połączenie nieokiełznanej energii i melodyjnych piosenek. Właśnie taki jest najnowszy utwór zespołu - ,,Bez słów”.

Artykuły z tej samej kategorii

 -

Odwiedzin: 5305

Autor: pjLudzie kina

Anton Yelchin – dlaczego tak wcześnie, dlaczego tak pechowo? - Ludzie kina

Nie był gwiazdą światowego formatu, bożyszczem nastolatek ani artystą wybitnym, ale zagrał kilka charakterystycznych ról, którymi udowodnił swój talent. Świat filmu był mu pisany. Mógł jeszcze stworzyć wiele kreacji, ale jego młode życie zostało brutalnie przerwane, i to w sposób dziwny, i straszny. Pochodzący z Rosji 27-letni Anton Yelchin został bowiem zmiażdżony przez własne auto!

Wywiad: Bartosz Chajdecki – kompozytor filmowy, który swoimi utworami wywołuje emocje! - Ludzie kina

Wojciech Kilar, Krzysztof Komeda, Krzesimir Dębski, Michał Lorenc – dla wielu miłośników muzyki filmowej to mistrzowie. Kompozytorzy z takim dorobkiem i takimi dziełami, że mało kto może im dorównać. Wydaje się zatem, że dzisiaj nie ma wirtuozów o identycznej wrażliwości, potrafiących wywoływać w widzu gamę uczuć, których utwory (funkcjonujące też poza ekranem, budujące dramaturgię) przeżywa się całym sobą. A jednak są! Wystarczy przesłuchać kilka soundtracków autorstwa Bartosza Chajdeckiego, aby przekonać się, że ten kompozytor to właściwy człowiek na właściwym miejscu. Już jego muzyka do biograficznych „Bogów” czy historycznego „Czas honoru” była dowodem na słuszność tego stwierdzenia. Dodajmy jeszcze dokonania między innymi w filmach „Mistrz”, „Święto ognia” czy „Różyczka 2" (ścieżka dźwiękowa z tego filmu w grudniu ukazała się w serwisach streamingowych), a nie będzie żadnych wątpliwości. Chajdecki to także mistrz! Jak to możliwe, że odnajduje się w odmiennych gatunkach filmowych, niemal za każdym razem tworząc melodie zapadające w pamięć? Jak wygląda jego praca? Między innymi o to zapytaliśmy Bartosza Chajdeckiego.

 -

Odwiedzin: 562

Autor: adminLudzie kina

Komentarze: 1

O tym, jak Michał A. Zieliński "Kosa" napisał! Ciekawy wywiad z debiutantem-scenarzystą - Ludzie kina

Kiedy rotmistrz Dunin zaczyna wytykać wady Polaków, szydząc z kolejności słów w powiedzeniu „Bóg, Honor, Ojczyzna”, atmosfera robi się gorąca jak w ostatnim kręgu piekła. Gdy natomiast były niewolnik Domingo zostaje sam na sam z chłopem Ignacem, powaga miesza się z „czarnym” humorem. Bo taki jest „Kos”. Film niebanalny, przełomowy, gatunkowy. Z dialogami ostrymi jak szabla i soczystymi jak dojrzałe, polskie jabłko. Stworzony na papierze przez Michała utalentowanego, co o Kościuszce dowiedział się wszystkiego. Jak to możliwe – zastanawiają się chłopi i waszmościowie? Michał A. Zieliński Wam o tym opowie!

 -

Odwiedzin: 6662

Autor: pjLudzie kina

Robert Downey Jr. – Upadki i zwycięstwa - Ludzie kina

Buntownik na ekranie, buntownik w życiu prywatnym. To stwierdzenie najlepiej opisuje tego hollywoodzkiego gwiazdora. Robert Downey Jr. niegdyś był na samym dnie. Dziś ciągle na topie zyskuje coraz więcej fanów. Obecny sukces zawdzięcza bez wątpienia dwóm filmowym rolom. To Iron Man i Sherlock Holmes – postaci, w które chyba nikt inny nie wcieliłby się lepiej niż on.

 -

Odwiedzin: 8208

Autor: pjLudzie kina

Komentarze: 2

Bruce Lee – sukces i klątwa mistrza kung-fu - Ludzie kina

Bruce Lee. Ikona i legenda, którą nikomu przedstawiać nie trzeba. Nie ma na świecie człowieka (chyba że mieszka w głębokim buszu), który o nim nie słyszał. Na początku lat 90. zekranizowano biografię aktora w udanym filmie pt. „Smok: historia Bruce’a Lee” z doskonałą rolą Jasona Scotta… Lee (zbieżność nazwisk przypadkowa). A w roku 2019 jego nieśmiertelny duch ponownie mocno daje o sobie znać. Najpierw za sprawą opisywanego już na łamach portalu Altao.pl serialu pt. „Wojownik” i dzięki Quentinowi Tarantino, który to wprowadził postać mistrza kung-fu do swojego filmu „Pewnego razu w… Hollywood”.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2024 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.534

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję