O nasChronologiaArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

Maciej Maleńczuk – Awangardowy bard Krakowa i bezkompromisowy rewolwerowiec polskiego rocka - Zespoły i Artyści

Nie będzie przesadą stwierdzenie, że Maciej Maleńczuk należy do artystów, którzy od początku kariery kierują się postawą nonkonformistyczną. Jest wierny swoim ideałom i poglądom, które bez cienia fałszu, odważnie prezentuje w swoich mocnych autorskich tekstach i teledyskach. Przez jednych nienawidzony, przez innych uwielbiany. Jak wyglądała jego muzyczna droga?

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
aragorn136 (14169 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
3 109
Czas czytania:
3 675 min.
Autor:
aragorn136 (14169 pkt)
Dodano:
1966 dni temu

Data dodania:
2017-02-15 11:30:49

Choć wcześniej był znany wśród niektórych słuchaczy, bardziej rozpoznawalny stał się w 2004 roku, jako członek jury programu Idol. I od tamtej pory nadal udowadnia, że jest silną osobowością. Człowiekiem, który idzie pod prąd i nie unika komentowania sceny politycznej, zarówno tej polskiej, jak i zagranicznej, który na lewo i prawo strzela celnymi ripostami. Kilkanaście razy był nominowany do Fryderyka, a dwa razy zdobył tę prestiżową nagrodę (najlepszy album piosenka poetycka za solowy „Pan Maleńczuk” oraz wokalista roku 2006). Jego piosenki, jeśli nawet nie każdemu wpadną w ucho, to być może zmuszą do refleksji nad życiem i miłością czy przyczynią się do spojrzenia z nostalgią na dawne, szare, ale momentami barwne czasy. Bije od nich stuprocentowa szczerość i naturalność.

 

Mirosław Maciej Maleńczuk urodził się 14 sierpnia 1961 roku w Wojcieszowie w województwie jeleniogórskim. Już od dzieciństwa był typem niegrzecznego buntownika, który wolał słuchać The Doors i Led Zeppelin oraz jazzu niż nauczycieli (chyba że pana od WF-u; Maleńczuk był mistrzem skoku przez płotki). Uczęszczał do kilku szkół podstawowych, szkoły zawodowej, a także rozpoczął liceum zawodowe, gdzie uczono go obróbki skrawaniem. I tej szkoły jednak nie ukończył. W roku 1981 roku jako hipis domówił pełnienia zasadniczej służby wojskowej w jednostce „Zielone Otoki”, za co skazany został na dwa lata więzienia. Karę odbywał w Gdańsku i Stargardzie, gdzie łącznie spędził półtora roku. Tam też zaplanował, co będzie robić po wyjściu na wolność. Maleńczuk zapragnął wyrażać siebie w muzyce.

 

I tak też się stało. Ledwo poczuł wiatr wolności, a już wziął do ręki gitarę i komponował pierwsze, utrzymane w stylistyce bluesowej, utwory. Zarabiał przez siedem lat, grywając na ulicach Krakowa, Warszawy i innych większych miast. W 1986 roku na zaproszenie Andrzeja „Pudla” Bieniasza trafił do Püdelsów. I choć jego uczestnictwo jako frontman było dość zagmatwane (naznaczone rozstaniami i powrotami), to wspólnie wydali pięć płyt. Ich koncert w 1986 roku w Jarocinie był niezapomniany, a piosenka „Rege – kocia muzyka” została okrzyknięta jednym z największych przebojów ówczesnej edycji festiwalu. Dwa lata później światło dzienne ujrzał debiutancki krążek, czyli „Bela pupa”, na którym jednak większość utworów zaśpiewała Kora.

 

W międzyczasie na początku lat 90. Maciej założył własny zespół Homo Twist tworzący rock alternatywny w połączeniu z naturalistyczną poezją, z którymi wkrótce nagrał album pt. „Cały ten seks”. To bez wątpienia był dla artysty pracowity okres. Udzielał się wszak w dwóch kapelach. Raz wydawał albumy z Püdelsami („Viribus Unitis”, „Narodziny Zbigniewa”, „Psychopop”), innym razem z Homo Twist („Homo Twist” i „Moniti Revan”) nadając obu grupom własny, oryginalny, autorski sznyt.

 

Pierwszą solową płytę o prostym, acz wymownym tytule „Pan Maleńczuk” wydał w 1998 roku. Pojawiły się na niej utwory grane niegdyś przez niego na ulicy, które można było usłyszeć na nieoficjalnych kasetach magnetofonowych.

 

W 2000 roku odbyły się pożegnalne koncerty grupy Homo Twist. Dwa lata później ukazał się album z zarejestrowanym materiałem z tychże koncertów pt. „Live After Death”, a Maleńczuk wydał swój drugi solowy krążek „Ande La More”. Wielki sukces nadszedł wraz z wydaną przez Püdelsów w 2003 roku płytą „Wolność słowa”. Album osiągnął złoty status i całymi tygodniami utrzymywał się na listach sprzedaży. Niestety, mimo takiej popularności krążka, wkrótce zaczęła się psuć atmosfera wewnątrz zespołu, a bohater niniejszego artykułu postanowił reaktywować grupę Homo Twist. W 2005 wydał z nią płytą pt. „Demonologic”.

 

Kolejne lata były czasem różnych, dość zaskakujących projektów. Artysta nagrał album „Cantigas de Santa Maria”, zawierający współczesne wersje średniowiecznych pieśni kastylijskich oraz połączył siły z legendarnym muzykiem rockowym – Wojciechem Waglewskim. Razem stworzyli album, aktory ukazał się w 2007 roku i nosił nazwę „Koledzy”. Płyta szybko pokryła się platyną, zyskując sporą popularność. Maleńczuk wziął też udział w projekcie Yugopolis i Yugopolis 2 (2012). To polska supergrupa o niejednostajnym składzie wykonująca muzykę z pogranicza folku i szeroko pojętego rocka. To właśnie wtedy została nagrana słynna piosenka pt. „Ostatnia nocka”. Z kolei w 2008 roku Maleńczuk pokazał się od tanecznej strony, prezentując wszystkim album „Psychodancing”, na której rockowe utwory przybrały styl muzyki dance. Tak nazywała się również grupa, która ów album nagrała.

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

Z Psychodancingiem Maciej Maleńczuk nagrał jeszcze „Alchemię piosenki”, dwupłytowy koncertowy album „ Psychodancing Live” oraz utrzymany w formie country krążek „Psychocountry”. Na 46. festiwalu w Opolu za piosenkę „Niewiele Ci mogę dać” (na próżno wypłakujesz oczy) otrzymał I miejsce i nagrodę im. K. Musioła. Poza tym muzyk nagrał płytę z piosenkami „Starszych Panów”, a w 2010 roku z okazji 25-lecia na scenie zagrał jubileuszowy koncert pt. „Pan Maleńczuk – tak to ja”.

 

W maju 2011 roku na uroczystości w siedzibie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego został odznaczony przez ministra Bogdana Zdrojewskiego Brązowym Medalem Zasłużony Kulturze Gloria Artis. Warto jeszcze nadmienić, iż we współpracy z Max Klezmer Band stworzył płytę „Hush, hush”, na której zaśpiewał piosenki w języku jidisz i pojawił się w epizodycznej roli m.in. w jednym z odcinków serialu „Na dobre i złe” (poszkodowany w wypadku muzyk).

W 2014 roku zaangażował się politycznie. Często pojawiał się w telewizji. Jawił się jako zagorzały patriota, pacyfista i obrońca pokoju. Szeroko komentowana była choćby jego piosenka pt. „Vladimir” czy „Tęczowa swasta”.

Trzeba także dodać, że swoje teksty, często pisane w formie wierszy, publikował m.in. w „Brulionie”. Co więcej, był też autorem poematu pt. „Chamstwo w państwie” (Wydawnictwo Literackie), za który otrzymał laur Śląskiego Wawrzynu Literackiego. To nie wszystko. Maciej Maleńczuk dał się również poznać jako… aktor. W 2004 roku wystąpił w chorzowskim Teatrze Rozrywki w sztuce „Bal u Wolanda” na podstawie powieści Bułhakowa „Mistrz i Małgorzata”. Muzyk wcielił się w tytułowego Wolanda. Zresztą sam artysta nie ukrywał, że interesował się magią, alchemią, i… demonologią. Dowodem na to był też gościnny występ w wideoklipie grupy Behemoth do utworu pt. „Lucifer”, gdzie Maleńczuk wykreował postać tytułowego diabła. I faktycznie ma on coś demonicznego i niebezpiecznie hipnotyzującego w swoim wzroku i gestach…

 

Spokojnie. Maciek może i ma kontrowersyjny wizerunek, ale nie jest złem wcielonym. To szczęśliwy czuły mąż i kochający ojciec. Ma trzy córki: Ritę, Elmę i Irmę oraz Zuzannę z wcześniejszego związku. Jako wierny kibic krakowskiego klubu sportowego Cracovia, napisał jego hymn, który śpiewany jest przed każdym spotkaniem piłkarskim. Poza gitarą, potrafi grać też na banjo i saksofonie. I jak mało kto, ma świetny kontakt z widownią.

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

 

 

*Artykuł ukazał się też na portalu Centrum Sceny.pl

 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Mogą Cię zainteresować odpowiedzi na te pytania lub zagadnienia:




Galeria zdjęć - Maciej Maleńczuk – Awangardowy bard Krakowa i bezkompromisowy rewolwerowiec polskiego rocka

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

0 (0)

FanRock
1966 dni temu

Artykuł o Maleńczuku w pigułce, aczkolwiek wielka szkoda, że autor nie wspomniał o fascynacji Maleńczuka Wysockim i o płycie z interpretacjami utworów tegoż rosyjskiego pieśniarza, która ukazała się w roku 2011.
Dodaj opinię do tego komentarza

Więcej artykułów od autora aragorn136

 -

"Królowa" – Loretta światełkiem w tunelu! - Seriale

Polski serial Netflixa o drag queen dostępny dla widzów z całego świata, a w tytułowej roli Andrzej Seweryn – jeden z najlepszych aktorów swojego pokolenia. Przecież to brzmi tak intrygująco, że aż trudno w to uwierzyć. A jednak! O ile Seweryn prezentował się na zdjęciach promocyjnych niezwykle przekonująco (na ekranie na szczęście również), to już sama „Królowa”, która pod koniec czerwca dumnie weszła na wspomnianą platformę, okazała się produkcją średniej jakości, żeby nie powiedzieć poniżej oczekiwań. Lecz nie oznacza to, iż mamy tylko powody do wstydu. To serial jednocześnie niedobry i dobry, a o jego ocenie zadecyduje osobiste doświadczenie oraz wrażliwość.

 -

Odwiedzin: 114

Autor: aragorn136Recenzje książek

Komentarze: 1

"Jurassic Park" – Dinozaury na uwięzi? Wolne żarty! - Recenzje książek

Powieść Michaela Crichtona z początku lat 90. XX wieku to kolejne antidotum na ostatnie dwie części „Jurassic World”. Jak czyta się tę książkę dzisiaj? Czy wydana m.in. przez Amber w Srebrnej Serii zachwyci tych, którzy będą z nią obcować po raz pierwszy? I najważniejsze pytanie: jak bardzo i czym różni się od kasowej adaptacji w reżyserii Stevena Spielberga? Zapraszamy do „Parku Jurajskiego”, który miał stać się prehistorycznym zoo dla całych rodzin, ale okazał się pułapką dla naukowców.

 -

"Primal" – Z dinozaurem przez okrutny świat - Seriale

Kiedy przywędrowałem do jaskini…. wróć… do domu, byłem zmęczony. Zmęczony wcześniejszym seansem kinowym pewnego filmu o dinozaurach. „Jurassic World: Dominion” okazał się niestety skokiem na kasę. Wgryzał się w serca, aby zarazić widzów nostalgią, ale cierpiał na scenariuszowe bolączki. Nie było zatem innego wyjścia, jak rozpocząć poszukiwania leku na to hollywoodzkie zło. Ja znalazłem dwie odtrutki. Pierwsza to powieść Michaela Crichtona „Park Jurajski” z początku lat 90. XX wieku (wreszcie ją nadrobiłem i nie żałuję), a druga to serial animowany Genndy’ego Tartakovsky’ego o… przyjaźni neandertalczyka i tyranozaura. Niemożliwe? „Primal” pokazuje, że wręcz przeciwnie! Wszak to jedyna nadzieja na przetrwanie w brutalnym, pełnym śmierci, środowisku, w którym liczy się prawo dżungli. Dlatego – uwaga – nie dajcie się zwieść prostej kresce – to żadna bajka dla grzecznych dzieci. Tutaj w każdej chwili coś może urwać Wam głowę, pożreć żywcem albo rozczłonkować na drobne kawałeczki.

 -

"Solum" – Samotny człowiek w krainie gitar - Recenzje płyt

„Non est bonum esse hominem solum” – głosi łacińska sentencja. Muzycy z pewnego alt-metalowego bandu wzięli sobie ją głęboko do serca. Tak bardzo, że na swojej, wydanej w maju, debiutanckiej płycie prezentują utwory, w których poza ostrymi dźwiękami gitar, wybrzmiewa krzyk. Wołanie zranionego. Zagubionego. Poszukującego lepszego miejsca. „Solum” to opowieść o tym, że nie jest dobrze człowiekowi być samemu, a jeszcze gorzej, gdy jego życiem kierują inni. Niewiele tu skomplikowanego i długiego tekstu, ale za to sporo symbolicznej treści.

 -

"Oczy ciemności" – Zdesperowana matka widzi więcej! - Recenzje książek

Coraz więcej dostrzegam na półkach w księgarniach oraz bibliotekach nowości gatunkowych. Roi się od sensacyjnych powieści, nie tylko stworzonych przez znanych mistrzów pióra, ale także dopiero początkujących pisarzy. Kuszące tytuły, intrygujące opisy, barwne, klimatyczne okładki. Ja jednak postanowiłem powstrzymać się od przeczytania jakiejś z owych książek i wybrać pozycję z lat 80. Wszak ostatnio nostalgia za tamtymi czasami jest tym, co przyciąga rzesze miłośników kultury wszelakiej. Wypożyczyłem zatem jedno z pierwszych dzieł Deana Koontza – Amerykanina, który zaczął karierę w wieku 20 lat i który łącznie sprzedał 450 milionów egzemplarzy swoich „papierowych dzieci”. A propos dzieci właśnie, to w „Oczach ciemności” jest pewien 12-latek, który… Którego mama tak bardzo kocha, że zrobi wszystko, aby wziąć go w ramiona.

Teraz czytane artykuły

 -

Odwiedzin: 3109

Autor: aragorn136Zespoły i Artyści

Komentarze: 1

Maciej Maleńczuk – Awangardowy bard Krakowa i bezkompromisowy rewolwerowiec polskiego rocka - Zespoły i Artyści

Nie będzie przesadą stwierdzenie, że Maciej Maleńczuk należy do artystów, którzy od początku kariery kierują się postawą nonkonformistyczną. Jest wierny swoim ideałom i poglądom, które bez cienia fałszu, odważnie prezentuje w swoich mocnych autorskich tekstach i teledyskach. Przez jednych nienawidzony, przez innych uwielbiany. Jak wyglądała jego muzyczna droga?

 -

10-letnia Małgosia w przejmującym "Psalmie dzieci wojny" - Muzyczne Style

Jak wygląda wojna oczami dziecka? Przerażająco, smutno, niezrozumiale. W XXI wieku, tuż za polską granicą dzieje się koszmar. Kiedy widzimy małe osóbki ukrywające się w schronach, aż serce ściska. „Nie znały wojny niewinne ich serca. A teraz świat w jej ramiona je wpycha. Piekła jest wart Morderca snów dziecka. Niech powie stop Nim pochłonie go mrok” – śpiewa polska rówieśniczka ukraińskich chłopców i dziewczynek. Mowa o dziesięcioletniej Małgosi Dzikołowskiej, która chciała zwrócić uwagę na dramat tysięcy dzieci dotkniętych działaniami wojennymi na Ukrainie. To piękna inicjatywa. Co ciekawe, „Psalm dzieci wojny” z mocnymi, sugestywnymi słowami Beaty Ejzenhart oraz muzyką artysty disco polo (!) – Huberta Dzikołowskiego został wydany spontanicznie wyłącznie w serwisie YouTube. To wzruszający utwór, w którym Małgosia ukazuje traumatyczne wydarzenia oczami dziecka. Warto dodać, że w clipie wykorzystano zdjęcia i filmy pobrane z Internetu, z tłem nie tylko obecnej wojny. Nie takie psalmy powinny śpiewać najmłodsi, ale cóż…

 -

Odwiedzin: 8336

Autor: danieldrozdekRecenzje gier

Komentarze: 3

"Harry Potter i Więzień Azkabanu" – Ukryta perełka roku 2004 - Recenzje gier

Gra ,,Harry Potter i Więzień Azkabanu” została wydana w roku 2004 i jak wszystkie poprzedniczki, oparto ją na podstawie słynnej książki Joanne Kathleen Rowling o tym samym tytule. Ten produkt, a także większość gier z tej serii stworzono za pośrednictwem ,,EA Games” i gdyby nie dwie części wydane na rynek przez ,,Warner Bros Interactive Entertainment”, mówiono by wówczas o absolutnej wyłączności do owego dzieła. Nasza perełka była bowiem ostatnią przygodą Pottera w bardziej bajkowym Hogwarcie, ponieważ graficy i projektanci z innych studiów nie obijali się (czyt. ciągle wprowadzali nowe standardy, tym samym podwyższając poprzeczkę), co było najpewniejszym powodem słabej sprzedaży gry.

 -

Odwiedzin: 5646

Autor: pjErotyka, towarzyskie

Komentarze: 1

Seks za kilkadziesiąt lat. Czy androidy zastąpią prawdziwego kochanka? - Erotyka, towarzyskie

Technologiczny postęp może czasem przeciętnego mieszkańca planety Ziemia przyprawić o niemały zawrót głowy. Jeszcze większy szok nastąpi, gdy ów jeden z wielu Ziemian dowie się, że już wkrótce, za kilkadziesiąt lat, we wszystkich większych i mniejszych miastach, będzie można udać się do agencji towarzyskiej, aby uprawiać seks z… robotami! To nie bajka. To wielce prawdopodobne. Tylko co na to etycy, obrońcy moralności i starsze panie w moherowym berecie?

 -

Zoo w Płocku – wizytówka miasta od 70 lat! - Ciekawe miejsca

Nie zajmuje tyle hektarów, co Ogród Zoologiczny we Wrocławiu, ale i tak warto się tam wybrać. Płockie Zoo to bardziej kameralne miejsce – można je zwiedzić w kilka godzin. Co prawda, nie o każdej porze dnia uda się tam spotkać wszystkie dzikie zwierzęta, które akurat zajmują się czymś innym niż drzemką. Mimo to możliwość przebywania w ich pobliżu, choćby za szybą i płotem powoduje, że serce bije szybciej. Odgłosy ptaków, widok pływających ryb w podświetlanych akwariach, stojąca na baczność surykatka, sympatyczne słonie, śpiący smacznie tapir, urodzone niedawno dwa tygrysy syberyjskie – magia! Obejrzyjcie zdjęcia, które – mam nadzieję – zachęcą Was do wybrania się do tego zwierzyńca ze swoimi dziećmi.

Nowości

 -

Pyrkon 2022 – Wielki Powrót! - Fotorelacje

Cześć, jak leci? Dawno mnie tu nie było (podobnie jak naszego kochanego Pyrkonu). Czy jesteście ciekawi jak wyglądało, nieco spóźnione, 20-lecie Pyrkonu? Pewnie, że jesteście. Inaczej by Was tu nie było. Tak więc, miłego czytania, a przede wszystkim oglądania kilkudziesięciu fotosów mojego autorstwa, które zabiorą Was na największy Festiwal Fantastyki i będą jego podsumowaniem.

 -

Nie dla idiotów (czyli dla kobiet) - Prywatne - Mój Blog

Od zawsze wiadomo, że relacje damsko-męskie to jeden wieczny kocioł. Albo on chce, a ona nie, albo na odwrót. A może by tak przeanalizować sytuację? Kobiet nie będę analizować, bo sama nią jestem (nie ma więc powodów oczerniać), ale mężczyźni… To zupełnie inna bajka. Rozbiorę ich na czynniki pierwsze. Przedstawię typy i opiszę. Dla Waszego dobra, Kochane Kobiety!

 -

O.Y.S wraca ze zdwojoną mocą! Wznieca ogień, wzywa deszcz! - Zespoły i Artyści

Uwaga ludzie! Ukazał się jej najnowszy singiel Patrycji Orzeszyńskiej, który powstał we współpracy z BRAINFREEZEREM. Wszystkie „ZNAKI” wskazują, że te muzyczne kolaboracje nie przejdą bez echa, tym bardziej że O.Y.S powraca z podwójną premierą.

 -

"Elvis" – "Jeśli nie możesz czegoś powiedzieć, zaśpiewaj to!" - Recenzje filmów

Baz Luhrmann przyzwyczaił nas do tego, że o ile częstotliwość wypuszczania swoich filmów ma dosyć niską – średnio co jakieś 6/7 lat – o tyle, jak już pokaże konkretne dzieło, to jest ono dopracowane pod każdym względem. „Romeo i Julia” i „Moulin Rouge” to chyba najgłośniejsze i najbardziej charakterystyczne obrazy tego reżysera. Teraz, po 7 latach od zaprezentowania ostatniego filmu, jakim był „Wielki Gatsby”, zaszczycił nas historią legendarnego Elvisa Presleya. Nie, to nie jest typowy biopic. No, może po części, ale jakże warto go zobaczyć!

 -

Kobieto mieszadło mi przynieś, czyli na stacji benzynowej - Prywatne - Mój Blog

Mężczyzno, jeśli poczujesz się urażony to przepraszam. To nie o Tobie, tylko o całej reszcie. Ty jesteś z pewnością inny. Ty jesteś porządny i poukładany, ty szanujesz swoją kobietę w odróżnieniu od całej reszty.

 -

Odwiedzin: 113

Autor: adminKultura

Karolina Lizer i Jej Folk Orkiestra z nowym materiałem na koncercie w Węgorzewie! - Kultura

1 lipca 2022 roku w Węgorzewie Karolina Lizer zaprezentuje premierowe utwory, zapowiadające jej nachodzący album. Wspomagać ją będzie Folk Orkiestra. Koncert odbędzie się na Placu Wolności o godz. 21:00. Co, jako jeden z patronów medialnych, wiemy o artystce i utalentowanych wspaniałych muzykach, którzy z nią współpracują?

Artykuły z tej samej kategorii

 -

Odwiedzin: 22659

Autor: pjZespoły i Artyści

Komentarze: 6

2Cellos – przystojni panowie i magia wiolonczeli - Zespoły i Artyści

W muzycznym świecie bywają takie duety, na które się miło patrzy, i które się jeszcze milej słucha. I nie koniecznie są to piosenkarze czy piosenkarki. Pochodzący z Chorwacji Luka Šulić i Stjepan Hauser nie śpiewają. Jako zespół 2Cellos od 2011 roku grają na wiolonczelach, i robią to tak widowiskowo i magicznie, że nie sposób oderwać wzroku, a i narząd słuchu pieszczony jest maksymalnie. 18 maja 2018 roku ponownie wystąpią w Polsce.

 -

Odwiedzin: 1201

Autor: adminZespoły i Artyści

Komentarze: 1

T.Love powracają – w ich dłoniach "Pochodnia", a u boku Kasia Sienkiewicz! - Zespoły i Artyści

Blisko 100 tysięcy wyświetleń w serwisie YouTube w momencie, kiedy publikowany był ten artykuł. Taką liczbą, która będzie wzrastać, może się pochwalić Muniek Staszczyk. Muzyk wraz ze swoim zespołem T.Love wraca po sześciu latach przerwy i pod koniec stycznia 2022 roku prezentuje singiel pt. „Pochodnia”. Mimo choroby, jaką przeszedł, nadal jest w formie, co bardzo cieszy wszystkich fanów. Nic więc dziwnego, że promujący nowy album „Hau! Hau!” (plus za oryginalny tytuł), utwór i zrealizowany do niego clip, wzbudzają spore zainteresowanie. Słuchacze tęsknili za klasycznym składem grupy, magnetyzmem Muńka i wpadającym w ucho refrenem. I to otrzymali, a nawet jeszcze więcej! Gościnnie wystąpiła bowiem Kasia Sienkiewicz.

 -

Odwiedzin: 949

Autor: adminZespoły i Artyści

Komentarze: 1

Black Roses – w ich żyłach płynie rock! - Zespoły i Artyści

O.N.A, Lady Pank, Lombard – znacie te kapele? Pewnie, że tak! Od wielu lat każda rozgłośnia radiowa puszcza kultowe i lubiane utwory z bogatego repertuaru dawnych tuzów polskiego rocka. Co więcej, inspirują się nimi zespoły dopiero rozpoczynające swoją drogą ku sławie, Robi to również band o jakże sugestywnej nazwie, czyli Black Roses. Usłyszcie ich głos, bo warto! Tym bardziej że poza coverami, zaprezentowali już swój ciekawy materiał w formie dema. A gdyby jeszcze dodać do tego fakt, że filarem Czarnych Róż jest utalentowane muzycznie rodzeństwo – charyzmatyczna Dorota i jej brat Jacek, to już całkiem można zostać ukłutym „rockowym” kolcem!

 -

Odwiedzin: 47382

Autor: pjZespoły i Artyści

Komentarze: 9

Yo-Landi Visser – słodka żyleta - Zespoły i Artyści

Z okazji premiery filmu „Chappie” nie mogło zabraknąć artykułu o występującej tam Yo-Landi Visser – południowoafrykańskiej raperce wchodzącej w skład zespołu Die Antwoord. Z wyglądu i głosu przypomina niewinną, infantylną nastolatkę. Jednak uwaga, to tylko pozory. Po płaszczykiem słodkości kryje się prawdziwa sceniczna żyleta.

 -

W Hołdzie z Nadzieją – pieśń "Podaj rękę Ukrainie" w Teatrze Ateneum! - Zespoły i Artyści

Nie będziemy dużo pisać na temat tego wykonu, gdyż brak słów, aby w pełni oddać, to, co można poczuć. Pieśń „Podaj ręką Ukrainie” otrzymała nową aranżację. Jednak nie tylko ona sprawiła, że całość brzmi bardziej podniośle niż podczas koncertu „Solidarni z Ukrainą”. Utwór będący hołdem dla sąsiedniego kraju i wyrazem solidarności został bowiem zaśpiewany przez aktorów z Teatru Ateneum oraz zaproszonych przyjaciół: specjalnych gości (wśród nich m.in. Artur Andrus, Artur Barciś, Michał Bajor, Grzegorz Damięcki, Piotr Fronczewski i Magda Umer, stąd tak różnorodne, niesamowite głosy we zwrotkach) i studentów Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie, Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina i Warszawskiej Szkoły Filmowej (chór w refrenie). Brzmi to przepięknie i klimatycznie (wychodzi jeszcze dalej poza folkowe nuty), a mimo czarno-białego obrazu, unosi się nad głowami i tli w sercach Nadzieja! Przypomnijmy, że muzykę (wykorzystaną wcześniej w „Białej Wódce”) i słowa do tej pieśni (hymnu Euromajdanu w 2014 roku) stworzył zespół Taraka, a dokładnie jego lider – Karol Kus, Grupa składała się z bardzo utalentowanych artystów, ale jeden z nich – wiolonczelista Dmitrij zginął w trakcie walk z rosjanami. Nie powinna zatem dziwić, że część tekstu nucona jest w języku ukraińskim – chociażby przez Dimę Maklakowa z Kijowskiego Teatru Piosenki i Poezji.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2022 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.741

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję