Na początek warto odnotować, że prowadzona przez Grażynę Torbicką 23. Gala Polskich Nagród Filmowych miała pierwszy raz miejsce na Torze Wyścigów Konnych na Służewcu. Warto też przypomnieć, że pomysłodawcą Orłów jest Dariusz Jabłoński, czyli reżyser i jednocześnie producent. Pełniący teraz funkcję Prezydenta Polskiej Akademii Filmowej.
Oficjalne logo Orłów (źródło: materiały prasowe)
Transmisję z tegorocznej edycji każdy kinoman mógł oglądać na antenie CANAL+. Poza odczytywaniem nazwisk laureatów i ich nagradzaniem, ciekawa była również wcześniejsza relacja bezpośrednio z czerwonego dywanu. Z zaproszonymi reżyserami, aktorami, aktorkami i innymi osobami z branży filmowej rozmawiali Karolina Korwin-Piotrowska i Błażej Hrapkowicz.
Wracając jednak do samych statuetek… Na liście produkcji nominowanych do Polskich Nagród Filmowych znalazło się ponad 130 dzieł (31 filmów fabularnych, 83 dokumenty i 19 seriali). A łącznie przyznano Orły w 19 kategoriach. Najlepszym obrazem minionego, dołującego 2020 roku, został ogłoszony „Zabij to i wyjedź z tego miasta”. Czy to więc dzieło, które wstrzykuje sporą dawkę pozytywnej energii? Nie. To piękny, nastrojowy i smutny film. Bardzo prawdziwy, osobisty, uniwersalny i… eksperymentalny. Walczył o nominację do Oscara. Zdobył wiele festiwalowych nagród i wysokie noty od krytyków. Na 23. Gali Orłów dodatkowo uhonorowano go za scenariusz. I może nie byłoby tak o nim głośno (i wszystkich wydarzeniach wokół niego), gdyby nie fakt, że mamy do czynienia z filmem animowanym!
Animacja przez wielkie A
Nie było na stronie Altao.pl pełnej recenzji „Zabij to i wyjedź z tego miasta” tuż po premierze. Warto jednak teraz coś więcej napisać o tym wyjątkowym i wymagającym obrazie. To żaden Pixar ani Disney. Może on sprawiać kłopoty ludziom niedoświadczonym z obcowania z kinem autorskim, w którym nie brakuje odniesień do autentycznego życia reżysera. Dużo tu psychologii, poetyki i surrealizmu, co także nie ułatwia seansu. Ale jest to dzieło tak nostalgiczne, że nie sposób, je nie polubić. Mariusz Wilczyński poświęcił 14 lat, aby móc pokazać ostateczny efekt. Tutaj nikt nikogo ani niczego nie zabija, jak sugeruje oryginalny tytuł. Wilczyński – facet wielki jak dąb, pokazuje wrażliwość serca i duszy. Tak. Jego „niedbała”, prosta kreska powoduje, że przedstawiony świat, a konkretnie Łódź z minionej epoki, wygląda brzydko, brudno, odpychająco. Chcemy uciec stamtąd, wyjechać. Lecz jednocześnie coś nas tu trzyma. Mowa o niejednoznacznych, zróżnicowanych postaciach, którym głosu użyczyli: Krystyna Janda, Anna Dymna, Marek Kondrat, Daniel Olbrychski, Magdalena Cielecka, Małgorzata Kożuchowska oraz nieżyjący już Andrzej Wajda, Irena Kwiatkowska i Gustaw Holoubek. Jeszcze bardziej przykuwa do ekranu wspaniały bohater filmu, czyli…. Muzyka. To właśnie ona stoi za połową sukcesu tej pełnometrażowej, debiutanckiej, animacji. No i jedno nazwisko – Tadeusz Nalepa. To jego specyficzny głos nadaje całości powolny, bluesowy rytm. Utwory brzmią niby współcześnie, ale przenoszą nas do PRL-u i trochę ten PRL upiększają. Fani zespołu Breakout lepiej wsiąkną w ten klimat niż inni. Zresztą przypomnę, że Nalepa (co ciekawe, też nagrodzony tegorocznym Orłem) był bliskim przyjacielem Wilczyńskiego.
źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)
Oczywiście to niejedyna osobista więź zawarta w tym obrazie. Sam główny bohater jest przecież wzorowany na reżyserze. Ucieka on przed rozpaczą po utracie bliskich (szczególnie chodzi o matkę). Ukrywa się w bezpiecznej krainie wspomnień, gdzie czas stoi w miejscu. Z czasem miasto rozwija się w jego wyobraźni, a idole z dzieciństwa (pełnego udręk i zachwytów), którzy w świadomości kolejnych pokoleń są wiecznie młodzi, przybywają nieproszeni. Wilczyński pięknie ukazał to, co przemija. To, co jest ulotne. Dał nowe życie kochanym osobom. Zaprosił do podróży w przeszłość. Do wspólnej terapii o rodzinie. Złożył hołd dla przyjaźni i wybaczenia. „Zabij to i wyjedź z tego miasta” to również kronika opowiadająca o zmieniającej się Polsce. Oparta na detalach, barwach, dialogach i dźwiękach (zasłużona nagroda dla Franciszka Kozłowskiego).
„Kocham Andrzeja Wajdę, Irenę Kwiatkowską... To, że mogłem ich zgromadzić w moim filmie, przytulić, to jakiś kosmos” – mówił Wilczyński po odebraniu Orła. Widz również mógł się tak poczuć, przebywając z postaciami mówiącymi ich głosem.
Czy w przyszłości jeszcze jakaś animacja będzie mieć szansę na tak prestiżową nagrodę? Czy będzie okrzyknięta najlepszym filmem roku? Raczej nie, dlatego tym bardziej należy cieszyć się, że dzieło Wilczyńskiego zostało wyróżnione i docenione.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję
Mogą Cię zainteresować odpowiedzi na te pytania lub zagadnienia:
Galeria zdjęć - Orły 2021. Animowany film "Zabij to i wyjedź z tego miasta" najlepszy!
Więcej artykułów od autora pj
Polecamy podobne artykuły
Teraz czytane artykuły
Nowości
Artykuły z tej samej kategorii
Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.
© 2024 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.217